Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Pogrzeb śp. ks. prof. Witolda Zdaniewicza

2017-10-18 18:27

mag / Ołtarzew

Twitter.com/abpMichalik

To był człowiek tytanicznej pracy, dla którego najważniejszy był Kościół i sprawa Boga w świecie – tak postać śp. ks. Witolda Zdaniewicza, zasłużonego socjologa, założyciela Katolickiego Instytutu Statystki Kościoła Katolickiego w Polsce wspominał biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser podczas uroczystości pogrzebowych. Odbyły się one w kaplicy seminaryjno-parafialnej pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Apostołów w Ołtarzewie. W liturgii wzięła udział licznie zgromadzona wspólnota pallotyńska oraz przedstawiciele instytucji naukowych i wierni.

W homilii biskup warszawsko-praskiej podkreślił, że ks. Zdaniewicz w każdym calu swojego życia i zaangażowania był nie tylko kapłanem, ale również pallotynem. - Jego życie ukształtowały tak wybitne osobowości Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego jak: bł. ks. Józef Jankowski, bł. ks. Józef Stanek, ks. Jan Maćkowski, ks. Stanisław Czapla czy w końcu ks. Józef Wróbla, na którego ręce złożył nasz współbrat konsekracje wieczystą - mówił duchowny.

Podkreślił, że zmarły był synem dwóch rodzin - tej biologicznej z którą łączyły go głębokie więzy miłości oraz wspólnoty pallotyńskiej. – Biorąc przykład ze swojego ojca był dla nas najpierw w seminarium, a później w życiu wspólnotowym niejako strażnikiem tego co wartościowe, co Boże – wyznał abp Hoser. Mówiąc o dokonaniach zmarłego współbrata bp warszawsko-praski nazwał go człowiekiem tytanicznej pracy. - W jego pokoju światło świeciło najdłużej w całym domu, pojawiało się też jeszcze przed świtem. Zastanawialiśmy się jako klerycy kiedy on odpoczywa, jeśli tak krótko śpi. To był postawa heroiczna – wspominał abp Hoser.

Podkreślił, że sp. Ks. Zdaniewicz swoja pracę naukową traktował jako przestrzeń apostolskiego działania poprzez które chciał pomóc ludziom odkryć Boga i podążać drogą wiary. - Socjologia religii jest jedną z funkcji czuwania i lektury znaków czasu. On je doskonale rejestrował dostrzegając to czego inni nie widzieli. Odkrywał tendencje oraz kierunki, w których rozwiało się życie społeczne i religijne, życie wspólnot w Kościele. Nie tylko umiał je zinterpretować ale również przewidzieć jakie będą konsekwencje pewnych zjawisk – zwrócił uwagę kaznodzieja.

Reklama

Przyznał, że zmarły miał świadomość zgubnych skutków zmieniającej się w kraju i na świecie sytuacji społeczno- światopoglądowej. - Ubolewał nad coraz większym odsetkiem wiernych deklarujących apostazję, brakiem zaangażowania świeckich w Kościele oraz brakiem czytelnego świadectwa ludzi ochrzczonych w przestrzeni publicznej. W związku z tym robił wszystko by jego badania przyczyniły się do przemiany ludzi, by były pomocą w działalności duszpasterskiej oraz by przyczyniły się do utrwalenia Bożego etosu w społeczeństwie. Za to jesteśmy mu wdzięczni. Niestety często nie docenialiśmy jego pracy – przyznał abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że śp. ks. prof. Zdaniewicz będąc wybitną jednostką w kontaktach osobistych pozostał człowiekiem niezwykle życzliwym, serdecznym i przyjacielskim, który umiał dostrzegać dobro. – Umiał otaczać się ludźmi mądrymi, rozbudzonymi intelektualnie, a przy tym niezwykle prawymi, ludźmi dobrej woli – wspominał abp Hoser wyznając, że Polska Prowincja Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego Wszechświata bardzo wiele mu zawdzięcza .

W mowie pożegnalnej ks. prof. dr hab. Sławomir Zaręba, dziekan Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych oraz kierownik Katedry Socjologii Religii UKSW przyznał, że postawa naukowa i świadectwo życia zmarłego miała ogromny wpływ na jego życie osobiste i karierę naukową . Zapisał się jako ceniony wykładowca, a przy tym wielki autorytet naukowy. Zwrócił uwagę, że ks. Zdaniewicz miał dar integracji różnych środowisk, często światopoglądowo dalekich od siebie.

Ks. dr Waldemar Pawlik pierwszy radca prowincjalny Prowincji Chrystusa Króla w mowie pożegnalnej podkreślił, że w swoich wizjach śp ks. prof. Zdaniewicz wyprzedzał zwykłe dzieła naukowe i duszpasterskie. Nawiązując do swoich osobistych doświadczeń powiedział, że zmarły współbrat był człowiekiem niezwykle rzetelnym i konsekwentny w pracy naukowej oraz wiernym synem św. Wincentego Paliottiego, który chciał dotrzeć z przesłaniem ewangelii do jak najszerszego kręgu odbiorów.

W listach odczytanych przez ks. Pawlika zmarłego żegnali przewodniczący Konderencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, abp Tadeusz Wojda, ks. Józef Lasak, ks. Zenon Hanas oraz Wojciech Sadłoń, obecny dyrektor ISKK. Po liturgii doczesne szczątki zmarłego zostały pochowane w kwaterze pallotyńskiej na cmentarzu w Ołtarzewie.

Ks. prof Witold Zdaniewicz zmarł 14 października 2017 r. w wieku 88 lat. Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1952 w Ołtarzewie z rąk bp Wacława Majewskiego. Był wieloletnim wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie oraz na UKSW. Za zasługi dla statystyki został odznaczony przez GUS i Ministerstwo Edukacji Narodowej Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

Tagi:
kapłan pogrzeb

Większa jest miłość Boga, niż siła zła

2018-11-26 13:29

Krystyna Dolczewska

Słowa tytułowe można uznać za motto życiowe ks. Manfreda Deselaersa gościa Klubu Tygodnika Powszechnego w dniu 20.11.2018. Ksiądz pracuje w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu i jest przewodnikiem po obozie Auschwitz. Jako młody człowiek został wolontariuszem Akcji Znaku Pokuty. W ramach tej działalności zwiedził Auschwitz i był w Izraelu. Pracował tam z dziećmi niepełnosprawnymi. Tam spotkał byłych więźniów Auschwitz.

Centrum Dialogu i Modlitwy/Michał Lewandowski
ks. Manfred Deselaers

Święcenia kapłańskie otrzymał w 1983 r. W roku 1989, pojechał na dwa lata do Au-schwitz, za pozwoleniem swego biskupa i pozostał. Jest autorem pracy doktorskiej „Bóg, a zło w świetle biografii i wypowiedzi Rudolfa Hössa komendanta Auschwitz” Posiada ty-tuł „Człowiek pojednania” nadany mu przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów.

Prowadzący spotkanie Konrad Stanglewicz mówił, że wielkie wrażenie na nim – jako dziesięcioletnim chłopcu, podczas zwiedzania obozu, sprawiło to, że okulary i kule przeżyły swych właścicieli. Ks. Manfred: według teorii nazistowskiej człowiek jest mate-riałem do wykorzystania. Oni nie mieli szacunku dla żywych i zmarłych. Lecz ich ofiary są u Boga i przetrwają te okulary i kule.

Ks. Deselaers powiedział nam:

- o powołaniu do miłości -człowiek jest do niej powołany. Można to powołanie zdradzić, ale nie stracić.

- odpowiedzialność jednostek i następnych pokoleń –tylko wolny człowiek ma odpowiedzialność. Pan Bóg daje możliwości, człowiek wybiera. Jest różnica miedzy winą odpowiedzialnością. Nie odpowiadam za to, czego nie zrobiłem. Jednak odpowiadam za to, co zrobię ze skutkami winy poprzedników, za to, aby te skutki nie spowodowały ko-lejnego zła.

- stosunek zwiedzających obóz Polaków i Niemców do Auschwitz – Polacy są wierni ofiarom, pamiętają o nich. Niemcy wolą nie pamiętać o sprawcach, po wojnie nie mówili dzieciom, co robili ich ojcowie , ale też chcą uczcić ofiary i dyskutują, co zrobić, aby się to nie powtórzyło. Teraz Auschwitz jest dla nich wielkim wyrzutem sumienia.

-„polskie obozy” – większość ludzi wie, że to Niemcy byli sprawcami, że wtedy Pol-ski nie było, ale też większość nie zna historii Polski i dla niej jest to termin geograficzny.

Polacy mają prawo prostować tę nazwę.

- gdzie był Bóg ? Sam Jezus mówił na krzyżu „Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił ?”. W naszą wiarę wpisana jest nieobecność Boga. Bóg był w ofiarach, w ich god-ności. Höss, jak pisze, ciągle widział twarze ofiar. Tam spotkał Boga, ale tłumił to w sobie długi czas. Jak wiemy, przed śmiercią się nawrócił.

- antysemityzm polski – głownie był antysemityzm niemiecki. W Kielcach Polacy zabili 40 Żydów po wojnie, ale Niemcy podczas wojny 20 000.

- rana, którą ksiądz osobiście odczuwa: coś takiego w cywilizacji obecnej jest moż-liwe ?

I na koniec o sobie: „ Myślę, co ja mogę zrobić dla pokoju, a nie mówić, co kto ma zrobić. Najpierw chcę słuchać Was !

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny na Jasnej Górze

2018-12-08 20:23

BPJG

Na Jasnej Górze, w sobotę 8 grudnia, uczczono uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny. Zgodnie z kilkuletnim zwyczajem, przy figurze Maryi Niepokalanej na placu przed Szczytem, miał miejsce hołd z kwiatów, przeżywany na wzór rzymski w łączności z papieżem Franciszkiem. Szczególnym punktem obchodów tegorocznej uroczystości było poświęcenie nowej, perłowej sukienki na Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej.

Krzysztof Świertok

Nowa sukienka to kolejne, niezwykłe wotum przygotowane dla Matki Bożej Jasnogórskiej. Perłowa sukienka jest wzorowana na sukience skradzionej z Cudownego Obrazu w 1909 r., a wykonał ją Andrzej Majewski, artysta malarz i hafciarz.

„Dziś będzie miała piękna chwila, gdy zobaczymy Maryję w nowej sukni, w sukni perłowej, która została przygotowana przez pana Andrzeja Majewskiego, naszego dobrodzieja i przyjaciela Jasnej Góry, wielkiego czciciela Matki Bożej Jasnogórskiej – mówił przed głównymi uroczystościami o. Sebastian Matecki - Suknia perłowa to upamiętnienie tej sukni, która niegdyś w bardzo tajemniczych okolicznościach zniknęła z Jasnej Góry razem z koronami. Jest to wielki, piękny dar na jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości i na ten czas Święta Niepokalanej”.

„Niektórzy mówią, że najładniej Matka Boża się prezentuje po prostu w oryginalnej swojej szacie, ale wspaniały zwyczaj każe nam ozdabiać obraz, tym bardziej, że większość tych klejnotów, drogocennych wotów i kamieni szlachetnych pochodzi z darów ludzkich, są w nich wypisane ludzkie przeżycia, ludzkie serca, które dziękują, które proszą i chcemy, żeby ta ozdoba Maryi bardzo związana z ludzkim życiem mogła tak blisko Niej być, na samej ikonie” – powiedział o. Matecki.

„Teraz serce mi płonie, tyle myśli przebija się przez głowę – wyznał przed odsłonięciem obrazu Andrzej Majewski – Słyszę, że sukienka się podoba ludziom, jestem bardzo zadowolony, bo chodziłem spięty czy się spodoba. W sercu mam wielkie i piękne słowa, które teraz trudno posklejać”.

Uroczyste odsłonięcie obrazu i poświęcenie nowej perłowej sukienki nastąpiło o godz. 16.15 tuż przed Nieszporami ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Obecni byli ojcowie i bracia paulini, na czele z przeorem Jasnej Góry o. Marianem Waligórą.

„Jest to, chyba mogę tak powiedzieć, spełnienie pragnień skrywanych od lat w sercu artysty – powiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry - Panie Andrzeju, dziękuję za ten niezwykły dar, wyraz osobistej pobożności, ale i kunsztu artystycznego. Sukienka perłowa nałożona na obraz jasnogórski niech przypomina nam piękno, nieskalaność i oddanie Bogu jakie dokonało się w sercu Maryi. Jak apokaliptyczne bramy wykonane z pereł prowadziły do świętego miasta Jeruzalem niech Maryja będzie nam bramą perłową prowadzącą do spotkania z naszym Panem i Zbawicielem Jezusem Chrystusem”.

Głos zabrał Andrzej Majewski, który opowiedział o początkach swojej artystycznej działalności. Poświęcenia nowej sukienki dokonał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Po Nieszporach z Kaplicy Cudownego Obrazu wyruszyła procesja na plac przed Szczytem, gdzie przy figurze Maryi Niepokalanej wierni złożyli wiązanki białych kwiatów w tzw. „hołdzie z kwiatów”. Tradycja ta została zapoczątkowana na Jasnej Górze w 2009 r., kiedy to poświęcona została nowa figura Maryi Niepokalanej.

Tu słowa do zgromadzonych wypowiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry: „Wszystkich zgromadzonych proszę, niech w setną rocznicę odzyskania niepodległości przez naszą Ojczyznę nasz szacunek i cześć do ziemskiej Ojczyzny Matki będzie obecny również w tym geście złożenia kwiatów u stóp Niepokalanej. Uwielbiając Maryja hołdem z kwiatów wypowiedzmy nasz hołd wdzięczność za Jej opiekę nad Polską”.

Modlitwę zawierzenia, którą poprzedziła uroczysta intrada, odczytał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski: „W październiku 1917 r., kiedy na tym miejscu zdemontowano pomnik cara Aleksandria II po 28 latach zawłaszczenia tego miejsca przez zaborcę, stanęłaś na niewielkim podwyższeniu w drewnianej figurze Niepokalanej depczącej głowę węża. Był to pierwszy zwiastun wolności i niepodległości polskiej dopełniony 4 listopada 1918 roku wywieszeniem flagi biało-czerwonej z wieży jasnogórskiej. Maryjo, w tej nowej figurze podziwiamy Twoje piękno, dar miłości wszechmogącego Boga, Twoje bogactwo łaski staje się w darze macierzyństwa Jezusa Chrystusa naszym udziałem i naszą siła. Tam gdzie rozpanoszył się grzech jeszcze bardziej rozmnożyła się łaska. Przeniknij nasze serca, poznaj ich głębię, dlatego zawierzam Ci księzy biskupów, kapłanów, osoby życia konsekrowanego, wspólnotę zakonu paulinów, spójrz na Tobie oddany lud, na nasze wspólnoty rodzinne, młodzież i nasze dzieci, zobacz nasze serca, które chcą odpowiedzieć na łaskę, ale uwodzone są siła przekłamań i panoszącego się zła. Dlatego prosimy Cię zwyciężaj łaską Boga (…)”.

Abp Wacław Depo, na podnośniku wozu strażackiego przygotowanego przez Państwową Straż Pożarną w Częstochowie został uniesiony na wysokość figury, gdzie złożył wiązankę z białych kwiatów.

Na zakończenie uroczystości hołd z kwiatów Matce Bożej złożyli ojcowie paulini oraz mieszkańcy Częstochowy, którzy przybyli na plac przed jasnogórskim Szczytem.

Uroczystości zakończy Apel Jasnogórski o godz. 21.00 w Kaplicy Matki Bożej.

*

Obchody uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny na Jasnej Górze zostaną przedłużone aż do następnego dnia, dzięki Siostrom Honoratkom, które zapraszają wysłuchania Nieszporów o Niepokalanym Sercu Maryi. Muzykę do Oratorium napisał Paweł Bębenek, znany kompozytor współczesnej muzyki sakralnej. Autorką libretta przygotowanego w oparciu o teksty bł. Honorata Koźmińskiego jest s. Anna Duda ze zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi. Oratorium zostało wykonane już kilkakrotnie w różnych miejscach, a nakładem Edycji Świętego Pawła ukazała się płyta z nagraniem dzieła. Oratorium zabrzmi w bazylice jasnogórskiej w niedzielę, 9 grudnia o godz. 14.30. Wśród wykonawców pojawią się artyści m. in. z Częstochowy, Warszawy i Lublina. Głównym Organizatorem koncertu jest Fundacja z Różą.

o. Stanisław Tomoń

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mężczyźni czuwali w Otyniu

2018-12-09 21:34

Kamil Krasowski

Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu 8 grudnia wypełnili sami mężczyźni. Tego dnia po raz pierwszy odbyło się tam modlitewne czuwanie adwentowe.

Karolina Krasowska
W czuwaniu uczestniczyło kilkudziesięciu mężczyzn z naszej diecezji, ale nie tylko

„Adwent po męsku”, bo tak nazywała się ta inicjatywa, zgromadziła mężczyzn nie tylko z naszych okolic, ale również spoza diecezji. W programie spotkania znalazły się: Koronka do Bożego Miłosierdzia, konferencja „Mąż Wiary: Przywódca”, modlitwa o napełnienie darem męstwa i mądrości, Różaniec w intencji małżeństw i rodzin, Msza św. oraz wspólna agapa.

Organizatorem czuwania był ks. Zbigniew Tartak oraz Fundacja Blisko Domu. W czasie konferencji kapłan odniósł się do starotestamentalnej postaci Mojżesza. – Mężczyzna podobnie jak Mojżesz jest powołany do tego, aby mieć bardzo osobistą relację z Panem Bogiem, by Boga słuchać, rozpoznawać Jego wolę, by brać na siebie odpowiedzialność za tych którzy są mu powierzeni i żeby ich tą drogą prowadzić, tak jak to pokazuje Bóg – powiedział organizator spotkania. – Myślą spotkania jest pomoc w odnajdywaniu roli, swojego miejsca i swojej wartości wobec Pana Boga i swojego miejsca w małżeństwie, rodzinie i w życiu.

- Mam dużo dylematów życiowych, różnych spraw, dlatego głównie interesuje mnie ks. Zbigniew Tartak. Chciałbym z nim skonsultować pewne sytuacje życiowe, z którymi się spotykam na co dzień i dowiedzieć jak na nie reagować. Żona wspominała mi, że ks. Zbigniew jest wyjątkowym kapłanem i jednoznacznie wypowiada się na dane tematy – powiedział Wojtek z Poznania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem