Reklama

Jak głosić współczesnemu światu Chrystusa?

2017-10-17 10:45

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa / KAI

HannahJoe7/pixabay.com

O tym, jak głosić współczesnemu światu Chrystusa rozważają na Jasnej Górze bracia zakonni zgromadzeni na dwudniowej ogólnopolskiej pielgrzymce.

Prawie co dziewiąty zakonnik w Polsce to brat zakonny. Z dobrowolnego wyboru nie przygotowują się oni do kapłaństwa i nie przyjmują święceń prezbiteratu. Swoje powołanie realizują poprzez wypełnianie charyzmatu danego zgromadzenia: najczęściej wykonują codzienne różnorodne posługi od ogrodnika do dyrektora szkoły.

Do ich zadań należy także niezastąpiona pomoc w codziennym funkcjonowaniu klasztorów i domów zakonnych. Bracia podejmują również ważne zadania w parafiach oraz w katechizacji. Na przykład w naszej rozgłośni realizatorem dźwięku jest brat paulin Andrzej Wróblewski.

Bracia podkreślają, że ich głównym celem jest oddziaływanie na innych przez sumienną pracę i wytrwałą modlitwę.

Reklama

Przed wspólnotami życia konsekrowanego stoją dziś bardziej niż kiedykolwiek wyzwania związane z funkcjonowaniem społeczeństwa demokratycznego. Wspólnoty zakonne, oparte na ślubach czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, są w konfrontacji ze współczesną mentalnością nadmiernej konsumpcji, odrzucania autorytetów oraz braku wierności podejmowanym zobowiązaniom. W tej sytuacji osoby konsekrowane chcą na nowo odkrywać swe charyzmaty, aby świadczyć o spełnianiu się obietnic Chrystusowej Ewangelii.

O. dr Filemon Janka zauważył także, że posługa bracka jest w Kościele bardzo ważna, cenna i piękna, to często niezauważalna. - Jest to posługa wyjątkowa, ale też wymagająca wyjątkowego poświęcenia, stąd pewnie kryzys powołań dotyczy w sposób szczególny tej sfery życia zakonnego” – zwrócił uwagę prowincjał w poznańskiej prowincji Braci Mniejszych.

Posługa bracka, to codzienna praca w ciszy i cieniu jednak, wyjątkowo blisko człowieka, zwrócił uwagę brat Izaak Kapała, przeor Opactwa Benedyktynów w Lubiniu. Przewodniczący Komisji Braci przy Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce dodał, że dziś braciom obok radości rozwijającego się powołania osobistego życzyć należy wzrostu powołań do posługi brackiej w zakonach macierzystych. – Posługa bracka jest pierwszą wizytówka każdego domu, bo bracia posługują na futrach, gdzie potencjalny pielgrzym przybywa do danego domu i styka się z bratem, który otwiera drzwi; znowu pierwszy kontakt z bratem zakonnym – podkreślił brat Kapała.

Bracia podczas konferencji i wykładów w ramach 35. Ogólnopolskiej Pielgrzymki w sposób szczególny rozważają słowa hasła Roku Duszpasterskiego w Polsce „Idźcie i głoście”.

Brat Andrzej Wróblewski, paulin, przedstawiciel Braci Zakonnych przy Kurii Generalnej Zakonu Paulinów, jeden z organizatorów spotkania przypomniał, ze w dzisiejszym świecie potrzeba odwagi w głoszeniu chwały Jezusa Chrystusa, a do tego powołany jest każdy na mocy chrztu świętego.

Oprócz wymiaru modlitewno-formacyjnego spotkanie Braci Zakonnych ma też charakter integracyjny, dodał paulin. – Dzięki pielgrzymce poznajemy tez inne zakony, różne duchowości.

Brat Piotr Szewczuk, werbista przyznał, że przez obecność na Jasnej Górze u stóp Matki Bożej każdy z braci ma szansę podążać za wzorem doskonałości jakim poprzez posłuszeństwo Bogu była Maryja.

W programie 35. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Braci Zakonnych tradycyjnie znalazły się: Msze św., Droga Krzyżowa, Koronka do Miłosierdzia Bożego, Różaniec, Apel Jasnogórski, a także konferencje, których prelegentami byli: o. dr Filemon Janka, franciszkanin z Poznania, wikariusz prowincjalny oraz o. Stanisław Rudziński, paulin, kustosz Zbiorów Sztuki Wotywnej na Jasnej Górze.

O. dr Filemon Janka podjął temat wirtualnego świata i pojęcia idealizmu i realizmu w tym świecie. - „Postanowiłem niektóre treści, którymi aktualnie żyję, przekazać braciom w kontekście życia zakonnego, bowiem ten świat wirtualny, mimo iż jest bardzo potrzebny, jest narzędziem codziennego funkcjonowania, to też niesie ze sobą wiele zagrożeń, czasami nieświadomych, których jesteśmy również uczestnikami” – wyjaśnił o. Janka.

Na zakończenie dwudniowej pielgrzymki dziś o godz. 11.00 Mszy św w intencji zgromadzonych na Jasnej Górze braci zakonnych przewodniczyć będzie abp Wojciech Polak, prymas Polski.

Według statystyk Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich zakony męskie w Polsce to wspólnota składająca się z 12152 zakonników, z których 1360 to bracia. Najwięcej powołań brackich odnotowują franciszkanie.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Przedsiębiorcy pielgrzymowali do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach

2018-12-02 16:06

led / Kraków (KAI)

Ok. 250 osób uczestniczyło w dniach 1-2 grudnia w XV Pielgrzymce Przedsiębiorców i Pracodawców do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Spotkanie zorganizowane zostało przez duszpasterstwo "Talent". W trakcie wydarzenia uczestnicy rozmawiali o tym co znaczy być katolickim przedsiębiorcą, jak prowadzić biznes zgodnie z wartościami i łączyć życie wiarą z biznesem.

Magda i Mirek Osip-Pokrywka

Słowo do uczestników pielgrzymki skierował m. in. Tom Peterson, amerykański biznesmen, twórca ewangelizacyjnej kampanii "Katolicy powróćcie do domu", zachęcającej niepraktykujących do powrotu do wspólnoty Kościoła. Mówca zachęcał polskich przedsiębiorców, aby we współczesnym świecie byli liderami nowej ewangelizacji. Jego zdaniem katolicy muszą być pełni pasji, a ich heroizm powinien przejawiać się w zapraszania innych do wspólnoty Kościoła. - Gdy ktoś pyta “co słychać?” mieć odwagę powiedzieć “Bóg mi błogosławi”. Gdy ktoś mówi o problemach – zaproponować modlitwę za niego. Temu, kto mówi, że nie chodzi do kościoła – powiedzieć “brakuje nam ciebie”. W ten sposób zmieniamy świat – powiedział.

Ks. dr Przemysław Król SCJ z Duszpasterstwa "Talent" powiedział KAI, że w obecnych czasach przedsiębiorcy mają dylematy jak prowadzić biznes w sposób właściwy i sprawiedliwy, jak prowadzić firmy zgodnie z wartościami, a także jak być katolickim przedsiębiorcą. - Są to osoby, które poszukują swojej drogi, staramy się im ją wskazać, ale nie dajemy gotowych rozwiązań. To droga do świętości. Ważne też, aby biznesmeni wiedzieli, że talenty, które otrzymali, powinni dobrze wykorzystywać, dzielić się nimi z innymi i działać dla dobra drugiego człowieka- podkreślił.

W trakcie pielgrzymki odbyło się nabożeństwo, któremu przewodniczył w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy. Hierarcha mówił, że życie człowieka jest oczekiwaniem na przyjście Jezusa, ale nikt nie wie kiedy to nastąpi. Arcybiskup mówił o dwóch postawach, które powinien przyjąć uczeń Jezusa wobec tej niepewności. - Uważajcie na siebie, aby ten świat, w którym żyjecie was nie zawłaszczył. W naszej Ojczyźnie żyje się coraz lepiej i również tu rośnie liczba ludzi religijnych obojętnie, którzy swoim życiem pokazują, że Bóg nie jest im potrzebny - mówił arcybiskup. - Nie chodzi o to, abyśmy uciekali od tego świata, w którym żyjemy, od naszych obowiązków, ale nie można dać się wciągnąć i ograniczyć tylko do tego świata. To nie znaczy, że chcę powiedzieć, że mamy odwrócić się do niego tyłem - podkreślił.

Abp Kupny wyjaśniał, że człowiek "powinien w tym świecie stąpać twardo po ziemi, ale ze wzrokiem utkwionym w niebo". W ocenie hierarchy ważna jest także modlitwa. - Musimy się angażować w sprawy tego świata, podejmować wysiłek, żeby go zrozumieć i żeby móc przemieniać go w duchu Ewangelii - powiedział.

Jego zdaniem wierność i czujność powinny obejmować wszystkie wymiary życia, również pracę przedsiębiorców. - Wasza rola w wymiarze gospodarczym naszego kraju jest szczególna. Dajecie swój nieoceniony w wkład w dobro wspólne naszego państwa. Wasza praca jest coraz bardziej społecznie ceniona, ale i coraz trudniejsza - zwracał uwagę delegat KEP ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy. Według niego chrześcijańscy przedsiębiorcy znajdują się dzisiaj w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ muszą dbać o innowacyjność w coraz bardziej konkurencyjnym świecie, a jednocześnie mieć na względzie dobro wspólne i godność człowieka. - Nie jest łatwo nie ulec korupcji, dlatego tak ważne jest to, że się wspieracie, ważne są duszpasterstwa, które was gromadzą - mówił hierarcha.

Duszpasterstwo przedsiębiorców i pracodawców “Talent” prowadzone jest przez księży sercanów i nawiązuje do działalności założyciela, o. Leona Dehona. Jego członkami są osoby odpowiedzialne za kształt życia gospodarczego w Polsce: przedsiębiorcy, pracodawcy, dyrektorzy, osoby odpowiedzialne z kierowanie zespołami pracowników. W czasie spotkań formacyjnych duszpasterstwa uczestnicy omawiają m.in. zagadnienia dotyczące etyki biznesu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Roraty, czyli czekanie

2014-12-11 11:52

Katarzyna Woynarowska
Edycja sandomierska 50/2014, str. 4-5

Ks. Witold Szczur
Dzieci z Gawłuszowic podczas tegorocznego Adwentu układają puzzle

Każdy, kto ceni sobie Boże Narodzenie będzie chciał je dobrze przygotować. Nie tylko choinkę, prezenty, posiłki i wszystko, co zewnętrzne. Trzeba przede wszystkim przygotować samego siebie. A podczas bezpośrednich przygotowań, kiedy z najbliższymi bywamy razem dłużej, niż kiedykolwiek, prawdziwym wyzwaniem staje się nie pokłócić przy okazji Świąt. Tak ważne jest więc wyciszenie w Adwencie, przemyślenie, chwila na zatrzymanie w biegu codziennych spraw – może przez udział w rekolekcjach, albo poranne Roraty któregoś dnia… – tak mówił ks. Franciszek. No właśnie, Roraty... Trzeba zmobilizować się, by wstać, wyjść z ciepłego domu i to znacznie wcześniej niż zwykle. Za oknem jeszcze ciemno, noc ciągle, a tu zimno i kawałek drogi przed nami... Pomożemy dziecku zapalić roratni lampion, otulimy je szalikiem, naciągniemy mocniej czapkę na uszy, weźmiemy za rękę i pójdziemy razem. Sens tych porannych wypraw docenimy kilka tygodni później, gdy zapadnie wigilijny zmrok. Gdy zaczną się Święta. Bo przeżyjemy je inaczej, jeśli podejmiemy wcześniej ten roratni obowiązek. Wielu z nas nie wyobraża sobie przecież Adwentu bez Rorat.

Czym są

Roraty to Msza św. odprawiana ku czci Maryi, którą symbolizuje postawiona w pobliżu ołtarza biała świeca z niebieską wstążką. Nazwa Mszy św. roratniej pochodzi od łacińskich słów „Rorate cæli desuper” („Spuśćcie rosę niebiosa”). Roraty odprawiane są przez cały Adwent w dniach powszednich. Dlaczego o świcie? Tak wczesna pora ma świadczyć o naszym nieustannym czuwaniu, by nie przegapić momentu przyjścia na świat Bożego Dzieciątka.

A dawniej

W dawnej Polsce panowało przekonanie, że w Adwencie ziemia zapada w sen i nie należy jej budzić. Źle widziano jakąkolwiek pracę w polu czy ogrodzie. Nawet jeśli aura sprzyjała nie wypadało „robić w polu”. W tym czasie zajmowano się pracami w obejściu, przygotowywano ozdoby choinkowe, które przecież robiło się ręcznie z kolorowej bibułki, słomy, jajecznych wydmuszek. Powoli, tak jak cała przyroda, ludzie też wyciszali się, uspokajali, przygotowania do Świąt nabierały głębokiego, duchowego wymiaru. Msze św. roratnie były tych przygotowań kwintesencją. Szło się często w śniegu po pas, z lampkami, które oświetlały drogę, a bywało, że i broniły przed wilkami, które w mroźne zimy podchodziły watahami blisko ludzkich siedzib. Szły całe wsie – od poważnych gospodarzy po parobków. Roraty były częścią ówczesnej codzienności, kultury i obyczaju. A dziś?

Sens

W dzisiejszym zabieganym świecie, w którym ludzie narzekają na nieustanny brak czasu, łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze. A przecież każdy z nas wie, że jaki Adwent takie Święta. Jeśli czas przygotowań skrócimy sobie jedynie do gorączkowych zakupów i wielkiego sprzątania domu, to ze Świąt pozostanie nam jedynie siedzenie przy stole. Czyli w praktyce po Świętach zostanie jedynie rozczarowanie i niestrawność. Większość z nas, pracując od rana ma kłopot z wygospodarowaniem czasu, by pójść na poranne Roraty. Stąd część księży proboszczów, idzie parafianom na rękę i ułatwia nam życie, odprawiając (często dodatkowe) popołudniowe, czy wieczorne Msze św. i nazywając je roratnimi. Tak też jest w tym roku w niektórych naszych parafiach, chociaż większość trzyma się tradycyjnej, porannej godziny.

Oczywiście mogłoby być lepiej z frekwencją, mówią księża, dodając, że Roraty gromadzą głównie dzieci i młodzież, zwłaszcza tą przygotowującą się do sakramentu bierzmowania. Generalnie nie jest jednak źle. W naszej diecezji blisko 70 proc. pytanych o Roraty deklaruje też uczestnictwo w nich. A prawie 19 proc. przyznaję, że uczestniczy w nich czasami. W parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim nie narzekają na frekwencję. Udział wiernych w obu Mszach św. roratnych – odprawiane są dwie dziennie – jest spory. Wyraźnie większy niż przez resztę roku w dniu powszednim. Podobnego zdanie jest też ks. Witold Szczur, proboszcz z Gawłuszowic. Na poranne Roraty przychodzi ok. 90 osób, nie tylko dzieci, ale i dorosłych. – To znacznie więcej, niż podczas zwyczajnego okresu. – dodaje Ksiądz Proboszcz.

– Jak rano jadę do pracy widzę, jak dzieciaki z lampionami biegną na Roraty i przypomina mi się dzieciństwo, gdy w śnieżne wtedy zimy leciało się, a raczej ślizgało z tymi lampionikami do kościoła. Ciemno było, zimno i jakoś tak...podniośle. Ależ to była frajda... – wspomina Jan Sochacki, kierowca z tarnobrzeskiej firmy przewozowej, który codziennie zaczyna prace o 6 rano. Łapie Roraty w biegu. Czasem w Sandomierzu, czasem u siebie. Zależy to od jego planu pracy.

Inicjatywy

– Dzieci z parafii św. Michała Archanioła z Ostrowca Świętokrzyskiego przeżywać będą, razem z ks. Michałem Powęską, Msze św. roratnie ze św. Teresą z Avilla. Od 23 listopada, podczas Mszy św. ze szczególnym udziałem dzieci, rozpoczęła się sprzedaż lampionów. Dzieci mają też za zadanie samodzielnie uczyć się piosenki „Solo Dios Basta”. By nie być gołosłownym w temacie Rorat ze św. Teresą serdecznie zapraszam na naszą internetową stronę parafialną – informuje nas Grzegorz Kubicki.

W wieku parafiach, jak np. u św. Jana Ewangelisty w Chobrzanach czy u Dominikanów w Tarnobrzegu, przed Roratami odmawiane są jeszcze „Godzinki”. A duszpasterze proszą, żeby nie tylko dzieci, ale i dorośli przychodzili do kościoła z lampionami. W Darominie Ksiądz Proboszcz zaprasza „do adwentowego czuwania i nawracania siebie, aby dobrze przygotować swoje serce na Boże Narodzenie i na ostateczne spotkanie z Jezusem. Będziemy to czynić na Roratach przy zapalonej świecy roratniej i wieńcu adwentowym. Dzieci będą otrzymywały aniołki adwentowe i będą losowały szopkę ze Świętą Rodziną każdego dnia na Roratach w zamian za dobre uczynki”.

Roraty u Dominikanów zawsze odprawiane są z wielką dbałością o nastrój. Kościół jest ciemny, jedynie świece oświetlają ołtarz. Modlący się trwają więc w półmroku, co pięknie nawiązuje do symboliki adwentowego oczekiwania. Tak też wyglądają Roraty w tarnobrzeskim klasztorze Dominikanów. O. Krzysztof informuje nas: – Zapraszamy wszystkich, a szczególnie dzieci, na Msze św. roratnie odprawiane w naszym kościele od poniedziałku do soboty o godzinie 6 rano. Przed Roratami, jak już wspomniano, śpiewane są „Godzinki”.

Ks. Witold Szczur, proboszcz w Gawłuszowicach, opowiada o tegorocznych Roratach w parafii, która właśnie zaczęła świętowanie 800-lecie powstania. Przez cały Adwent homilie podczas Rorat poświęcone są osobie Patrona. W kościele pojawia się Kronikarz, który odczytuje fragment dziejów Świętego, przed ołtarzem stoi łódź i wiosło. Jednak prawdziwy „smaczek” to puzzle, z których dzieci składają wizerunek św. Wojciecha. Każde dziecko dostało pudełko z puzzlami do domu, a w świątyni ustawiono wielki puzzlowy obraz, do którego codziennie dokładany jest kolejny fragment wizerunku. Dla ułatwienia zadanie – jest to odwzorowanie kościelnego witraża, przedstawiającego św. Wojciecha. Nad całością czuwa ks. Radosław Koterbski.

Przy blasku świec

Piękny zwyczaj adwentowy mają harcerze. Przynoszą nam Betlejemskie Światło Pokoju. Od wielu już lat w różnych parafiach naszej diecezji wnosi się je w czasie ostatnich Rorat, a wierni zapalają od niego swoje świece i zabierają ogień do domów. Światło jest autentyczne. Co roku przywozi się je z Betlejem do Wiednia, gdzie w katedrze przekazywane jest skautom z sąsiednich krajów. Następnie sztafetą trafia m.in. do Polski. U nas akcję od 1991 r. prowadzą harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego, którzy odbierają Betlejemskie Światło Pokoju od skautów słowackich na przejściu granicznym Łysa Polana w Tatrach. Następnie, po Mszy św., odprawianej w Kaplicy Betlejemskiego Światła Pokoju, zlokalizowanej na terenie Schroniska Górskiego ZHP „Głodówka”, Światło trafia do wszystkich chorągwi, hufców i drużyn harcerskich, a za ich pośrednictwem do mieszkańców miast i wsi. Pamiętajmy o tym, odpalając w kościele od Betlejemskiego Światła swoją świeczkę.

* * *

Staropolskie roraty

Od Bolesława, Łokietka, Leszka
Od kiedy w Polsce Duch Pański mieszka,
Stał na ołtarzu przed Mszą na roraty
Siedmio-ramienny lichtarz bogaty.
A stany państwa szły do ołtarza,
I każdy jedną świecę rozżarza:
Król – który berłem potężnem włada,
Prymas – najpierwsza senatu rada,
Senator świecki – opiekun prawa,
Szlachcic – co królów Polsce nadawa,
Żołnierz – co broni swoich współbraci,
Kupiec – co handlem ziomków bogaci,
Chłopek – co z pola, ze krwi i roli
Dla reszty braci chleb ich mozoli,
Każdy na świeczkę grosz swój przyłoży,
I każdy gotów iść na Sąd Boży.
Tak siedem stanów z ziemicy całej
Siedmiu płomieńmi jasno gorzały,
Siedem modlitew treści odmiennej
Wyrażał lichtarz siedmioramienny.

Ludwik Kondratowicz (Syrokomla)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Ziarno dobra

2018-12-11 13:40

Anna Majowicz

„Wrocław nie strzela” to akcja zainicjowana przez prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, w ramach której w noc sylwestrową nie odbędzie się pokaz sztucznych ogni podczas oficjalnych imprez miejskich. Do inicjatywy pozytywnie odniósł się abp Józef Kupny.

Agnieszka Bugała
Arcybiskup Józef Kupny

Jak zaznacza rzecznik metropolity wrocławskiego, prezydent stolicy Dolnego Śląska poinformował hierarchę o założeniach inicjatywy „Wrocław nie strzela” podczas rozmowy telefonicznej, prosząc o przyłączenie się do niej różnych instytucji Kościoła wrocławskiego. Arcybiskup przychylił się do prośby Jacka Sutryka. – Argumenty, które przywołał prezydent Wrocławia bliskie są metropolicie, bo przede wszystkim należy do nich pragnienie uchronienia zwierząt przed cierpieniem spowodowanym nadmiernym hałasem. Mniejsza ilość fajerwerków to także mniejsza ilość interwencji służb medycznych, spowodowanych niekontrolowanymi wybuchami – mówi ks. Rafał Kowalski, podkreślając, że nie można w tym kontekście bagatelizować sprawy związanej z ochroną życia i zdrowia szczególnie młodych ludzi, którzy często w sposób nieodpowiedzialny posługują się sztucznymi ogniami.

Metropolita dostrzega w inicjatywie realizację wezwań papieża Franciszka z encykliki „Laudato Si”. – Papież zauważa, że główną przyczyną kryzysu ekologicznego jest obsesja na tle konsumpcyjnego stylu życia i ochrona środowiska wiąże się z potrzebą zmiany zachowań każdego człowieka. Nie wystarczą tutaj przepisy i prawa. Zdecydowanie ważniejsze jest kształtowanie nowego sposobu myślenia, które ojciec święty oddaje stwierdzeniem „mniej znaczy więcej” – wyjaśnia ksiądz rzecznik. – Duchowość chrześcijańska uczy wstrzemięźliwości i umiejętności rezygnacji z pewnych zachowań, tym bardziej, jeśli wiemy, że mogłyby one szkodzić nam samym lub otaczającej nas przyrodzie – dodaje, puentując: Ksiądz arcybiskup inicjatywę określił mianem „ziarna dobra”, które z ma tendencję do rozprzestrzeniania się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem