Reklama

Góralska parafia w Częstochowie

2017-10-12 14:41

Barbara Kubicka

Barbara Kubicka

Położona na wzgórzu nowa świątynia w Parkitce, na dzwonnicy której widnieje zegar z wyraźnie zaznaczoną Godziną Miłosierdzia, jest zauważalna nawet z dalszej okolicy. To kościół pw. Faustyny Dziewicy, w którym 8 października obchodzono odpust ze względu na liturgiczne wspomnienie jego patronki. Jednak wierni przyszli, by świętować jeszcze jedno wydarzenie: właśnie minęło 10 lat, odkąd jest z nimi figura Matki Bożej Ludźmierskiej.

O okolicznościach pojawienia się w parafii figury Królowej Podhala mówi „Niedzieli” jej proboszcz – pochodzący z tamtych terenów ks. Wojciech Pelczarski. – Jeździłem z Częstochowy z Dziećmi Maryi do Ludźmierza na wakacyjne rekolekcje. Robiłem to przeważnie w lipcu, kiedy na miejscu był odpust z okazji święta Matki Bożej Szkaplerznej, odprawiany przez abp. Stanisława Nowaka – opowiada i dodaje, że obecny arcybiskup senior diecezji częstochowskiej w swoim czasie – do roku 1963 – czyli roku koronacji Matki Bożej Ludźmierskiej, był wikariuszem w Jej sanktuarium na Podhalu i przygotowywał swoich wiernych do tego uroczystego wydarzenia. – Po jednym z takich odpustów ksiądz arcybiskup zasugerował mi, żebym porozmawiał z ówczesnym kustoszem tamtejszego sanktuarium ks. Tadeuszem Juchasem i poprosił o taką figurę. Zaznaczył jednak, że nie chodzi o taką małą, jaka jest np. w Ameryce, ale o dużą. I tak się zaczęło – informuje kapłan.

Jak było

Tak naprawdę wszystko zaczęło się jeszcze wcześniej, bo w 2005 r. 3 kwietnia, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, w wigilię której do domu Ojca odszedł Jan Paweł II, abp Nowak erygował parafię pw. Faustyny Dziewicy. Nic dziwnego, że otrzymała ona takie wezwanie. Data była zobowiązująca. Już w październiku tamtego roku do tymczasowej kaplicy wprowadzono obraz Jezusa Miłosiernego, który był poświęcony przez Papieża Polaka, a w latach 2002-03 peregrynował nie tylko po wszystkich parafiach archidiecezji częstochowskiej, ale był także każdym domu zakonnym mieszczącym się na jej terenie. Dwa lata później – 6 października 2007 r. pojawiła się figura Pani Podhala. – Jest to wierna kopia w skali 1:1 Matki Bożej Ludźmierskiej, a została ona ufundowana przez Związek Podhalan. Górale ci – prawie 400 osób! – przywieźli tę figurę na Jasną Górę, a stamtąd nieśli ją w procesji z moimi parafianami do naszej kaplicy – kontynuuje swoją opowieść ks. Pelczarski. – Jaka to była piękna uroczystość! Matka Boża Ludźmierska była w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej, Matka Boża Częstochowska gościła Matkę Bożą Ludźmierską u siebie. Proszę sobie wyobrazić: było 18 pocztów sztandarowych… Właśnie tak przywitaliśmy tutaj Matkę Bożą Ludźmierską – mówi, nie potrafiąc ukryć wzruszenia, gospodarz miejsca, kiedy wspomina wydarzenia sprzed dekady. – Była to uroczystość niesamowita i człowiek nawet nie wymarzyłby sobie czegoś takiego – dodaje. A kiedy byli już niejako w komplecie: i Jezus Miłosierny, i patronka parafii, i Gaździna Podhala, abp Nowak wbił pierwszą łopatę pod budowę nowego kościoła. Figura Maryi została przeniesiona do niego w 2013 r., w 50. rocznicę jej koronacji.

Reklama

Jak jest

– „Wszystko, co piękne, jest łaską Bożą” – napisała św. Faustyna. Zaczerpnijmy łaski Bożego miłosierdzia dzisiaj w sposób szczególny – bo za wstawiennictwem Matki Bożej Ludźmierskiej, której wspominamy 10-lecie przybycia do naszej wspólnoty parafialnej. Witam wszystkich zgromadzonych w naszej parafii, której patronuje Sekretarka Bożego Miłosierdzia w Dniu Papieskim – w dniu Jana Pawła II – apostoła Miłosierdzia – powiedział na rozpoczęcie tegorocznych uroczystości odpustowych ksiądz proboszcz. Świątynia wypełniona była licznie zgromadzonymi parafianami, z którymi wspólnie modlili się z goście z Ludźmierza i Rabki. Na jubileusz przybyli oni ubrani w regionalne stroje. Były poczty sztandarowe, a także góralska orkiestra i chór. Eucharystii przewodniczył ks. kan. Jerzy Filek – proboszcz i kustosz sanktuarium w Ludźmierzu, a koncelebrowali ją ks. prof. Stanisław Pamuła – wicerektor częstochowskiego WSD, o. Jan Poterski – podprzeor Jasnej Góry, i ks. kan. Ryszard Stefański. W kazaniu ks. Filek przypomniał zgromadzonym wyjątkowość patronki wspólnoty parafialnej: mistyczki niecierpliwie wyczekiwanej przez Zbawiciela, osoby mającej szczególny przystęp do Jego serca, pierwszej Polki ogłoszonej świętą, współautorki książki, która ze wszystkich pozycji rodzimej literatury została przetłumaczona na największą liczbę języków i jest tym samym najpopularniejszą polską książką na świecie; osoby, której wizerunek dociera niemalże wszędzie tam, dokąd dociera obraz Jezusa Miłosiernego podpisany: „Jezu, ufam Tobie”. – Czcicie tutaj zatem świętą całego katolickiego świata – zwracał się do częstochowian ks. Filek. – Macie też tu inny znak, że Kościół jest powszechny, wszędzie obecny. Tym znakiem jest figura Matki Bożej Ludźmierskiej – przekonywał kaznodzieja. Na uzasadnienie swoich słów wymienił tylko niektóre miejsca, w których jest obecna Pani z podhalańskiego sanktuarium: to są Stany Zjednoczone, do których na odpust do miejscowości Munster pod Chicago przybyło 3 tys. górali, ale też Dominikana, Boliwia, Austria, Ziemia Święta, Kanada oraz wiele kościołów w Polsce... Jednym z nich jest jest parafia pw. św. Faustyny Dziewicy w Częstochowie. – Można by zaryzykować takie stwierdzenie, że tutaj, dzisiaj, w tej świątyni skupia się katolickość, czyli powszechność Kościoła, bo „katolicki” oznacza „powszechny” – mówił kapłan i zachęcał do bycia dumnym, że to właśnie w takiej wspólnocie możemy podążać do zbawienia, mimo że Kościół w Polsce bywa dezawuowany, określany jako zaściankowy, opresyjny, smutny czy odbierający coś cennego ludziom. – A przecież jest odwrotnie. Kościół to taki skarbiec, który przechowuje to, co najpiękniejsze i najcenniejsze. To tu poznajemy Boga, który kocha nas bezwarunkowo, tu uczymy się najpiękniejszego przykazania – przykazania miłości; to ten Kościół mówi nam, jak piękną rzeczą jest miłosierdzie i jaką ono jest dla nas szansą. To Kościół katolicki mówi nam, jak piękne jest macierzyństwo i ojcostwo, mówi nam o przykazaniach Bożych, które sprawiają, że człowiek może godnie żyć – wyliczał duchowny.

Jest tak dlatego, ponieważ to wartości katolickie: miłość do bliźnich, miłosierdzie i przebaczenie tworzą najpiękniej cywilizację i dobry, mądry oraz sprawiedliwy świat pod każdą szerokością geograficzną. – Weźmy sobie do serca tę prostą, a zarazem trudną prawdę, że być katolikiem, to brzmi dumnie – powiedział ksiądz kustosz.

Odpust w parafii pw. Faustyny Dziewicy został zakończony odczytaniem aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu i błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.

Tagi:
parafia

Bogu na chwałę, ludziom na zbawienie

2018-09-12 10:44

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 37/2018, str. VI

1 września podczas uroczystej Eucharystii ordynariusz sosnowiecki bp Grzegorz Kaszak dokonał aktu konsekracji kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kąpielach Wielkich – niewielkiej miejscowości położonej w malowniczej południowo-wschodniej części Wyżyny Częstochowskiej w gminie Wolbrom

Archiwum parafi
Bp Grzegorz Kaszak przewodniczył Liturgii konsekracji światyni z udziałem licznie zgromadzonych kapłanów, gości i parafian

W historii tej wspólnoty parafialnej było to wydarzenie przełomowe, które złotymi zgłoskami zapisane zostanie na kartach jej dziejów. Na uroczystość konsekracji parafialnej świątyni przybyli parafianie, zaproszeni goście oraz duchowieństwo. Obecny był m.in. gospodarz miejsca, proboszcz parafii, ks. Andrzej Białek oraz jego poprzednik, pierwszy w dziejach parafii proboszcz, ks. Krzysztof Słomian, a także kanclerz Kurii Diecezjalnej ks. Mariusz Karaś, dziekan dekanatu ks. Zbigniew Luty oraz kapłani-rodacy – ks. Rafał Madej, ks. Krzysztof Skorupka i dk. Karol Pszonka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kaja Godek: sygnatariusze "Zatrzymaj aborcję" mają wątpliwości, czy w następnych wyborach poprzeć PiS

2018-09-19 13:56

lk / Warszawa (KAI)

Zdajemy sobie sprawę, że reprezentujemy znaczną część wyborców, którzy głosowali na obecnie rządzącą formację. Rozmawiamy z ludźmi, którzy składali podpisy pod projektem "Zatrzymaj aborcję". Mają oni wątpliwości, czy w kolejnych wyborach będą mogli oddać głos na tę samą partię - powiedziała Kaja Godek podczas konferencji zorganizowanej w środę przez środowiska pro-life w Centrum Prasowym PAP w Warszawie.

Magdalena Kowalewska

W trakcie konferencji jej organizatorzy - Instytut Ordo Iuris oraz Centrum Życia i Rodziny - przedstawili m.in. klasyfikację państw świata pod względem ochrony prawnej życia człowieka na prenatalnym etapie rozwoju.

Polska została w tym raporcie sklasyfikowana na 127. miejscu. Tylko 69 państw posiada przepisy słabiej chroniące życie niż Polska. Natomiast w 59 krajach obowiązuje prawo zapewniające pełną ochronę ludzkiego życia. Żyje w nich 40 proc. światowej populacji. Te dane, zdaniem środowisk pro-life, przeczą mitom, jakoby w Polsce dobrze chronione było życie nienarodzonych.

W trakcie konferencji poruszono kwestię procedowania nad złożonym w Sejmie projektem "Zatrzymaj aborcję".

Podkomisja ds. procedowania nad obywatelskim projektem "Zatrzymaj aborcję" została powołana 2 lipca i od tego czasu nie odbyła jeszcze ani jednego posiedzenia. W skład podkomisji weszło dziewięciu posłów: pięciu z PiS, dwóch z PO oraz po jednym z Nowoczesnej i Kukiz`15.

W środę 12 września przewodniczący podkomisji poseł Grzegorz Matusiak (PiS) powiedział KAI, że data rozpoczęcia prac nad projektem wciąż nie została ustalona.

"Chcemy [się zebrać] jak najszybciej, tym bardziej, że mamy bardzo dużo innych obowiązków, a to jest jeden z priorytetów. Staram się to w jakiś sposób zorganizować. Ja działam" - zapewnił Matusiak.

Podczas środowej konferencji w PAP po raz kolejny do opieszałości posłów odniosła się Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję".

"Projekt zawiera tylko 115 słów, tutaj tak naprawdę nie ma czego badać. Można sprawdzać, jaką czcionką jest napisany, albo czy są poprawnie wstawione przecinki" - stwierdziła Kaja Godek.

W opinii Godek, projekt najpierw przez kilka miesięcy blokowała przewodnicząca komisji polityki społecznej i rodziny Bożena Borys-Szopa, a potem poseł Grzegorz Matusiak. - Skutkiem tego jest śmierć trójki dzieci dziennie i to jest krwawe żniwo tych zaniechań - dodała.

Przypomniała, że uzasadnienie do projektu ustawy zawiera skutki społeczne jej uchwalenia. - Piszemy, że ten projekt czyni Polskę krajem bardziej ludzkim; że znosi niekonsekwencje, gdzie dzieci zdrowe są objęte ochroną, a dzieci chore nie - mówiła Kaja Godek.

Skutkiem zaś niewprowadzenia do tej pory ustawy - powiedziała - jest śmierć 877 dzieci. - To są ludzie, którzy mogli się urodzić, nie musieli umierać. Umarli ze względu na zaniechania polityków - dodała Godek.

Kaja Godek nawiązała do przedwyborczych deklaracji polityków PiS i ich programu z 2014 r., w którym zapewniali, że partia ta opowiada się za ochroną życia i sprzeciwia się aborcji.

"To nie jest tak, że my wymyśliliśmy sobie, że obecnie rządzący politycy muszą to zrobić. Wzięliśmy na serio obietnice zawarte w programie i w wypowiedziach różnych wysoko postawionych polityków tej partii, którzy mówili, że aborcja eugeniczna jest czystym złem" - przypomniała pełnomocniczka Komitetu "Zatrzymaj aborcję".

"W tej chwili mamy Sejm i Senat, w których Zjednoczona Prawica ma większość. Mamy prezydenta wywodzącego się z ZP, deklarującego, że tę ustawę podpisze. Nie ma żadnego powodu, aby tej ustawy nie procedować" - stwierdziła Kaja Godek.

Jak powiedziała, jest niezrozumiałe, dlaczego tak wiele reform od początku kadencji zostało przeprowadzonych pomimo presji medialnej, protestów ulicznych i nacisków instytucji europejskich, a "rzecz tak podstawowa jak ochrona dzieci jest odkładana na nie wiadomo kiedy".

Kaja Godek podkreśliła też, że "Zatrzymaj aborcję" ma poparcie Konferencji Episkopatu Polski, jest jedyną inicjatywą wymienioną z nazwy w biskupich komunikatach.

"Kościół staje po stronie życia, ale po tej stronie ma obowiązek stanąć każdy, kto kieruje się zdrowym rozsądkiem" - powiedziała Kaja Godek.

Pełnomocniczka "Zatrzymaj aborcję" przypomniała też o staraniach o spotkanie przedstawicieli Komitetu z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim i przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS Ryszardem Terleckim. Wystosowali w tej sprawie pismo, ale do tej pory nie uzyskali na nie odpowiedzi.

"Zdajemy sobie sprawę, że reprezentujemy znaczną część opinii publicznej w Polsce i wyborców, którzy głosowali na obecnie rządzącą formację. Rozmawiamy z ludźmi, którzy składali podpisy [pod projektem "Zatrzymaj aborcję" - KAI]. Mają oni wątpliwości, czy w kolejnych wyborach będą mogli oddać głos na tę samą partię" - powiedziała Kaja Godek.

Dodała, że osobom tym podoba się wiele dokonań obecnie sprawujących władzę, jednak dla nich istotne jest także zwiększenie prawnej ochrony życia nienarodzonych. - Mówią: zrobiono wiele, ale nie zrobiono tej jednej rzeczy. Nie ma powodu, aby nie wprowadzać ochrony życia. W kolejnych wyborach, nawet biorąc pod uwagę inne dokonania, będę patrzył na ochronę życia i moje sumienie nie pozwoli mi znowu zagłosować na PiS - dodała Godek.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej o tej samej nazwie. Projekt został złożony w Sejmie 30 listopada ub. roku. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się ponad 830 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Odpust na Hubach w Roku Św. Stanisława Kostki

2018-09-19 18:29

Agata Iwanek

Agata Iwanek
Relikwie św. Stanisława kostki w parafii Patrona na wrocławskich Hubach

„Dzisiejsze czasy, współczesne media pokazują nam ludzi sukcesu, autorytety i kiedy przeżywamy tak piękną uroczystość, jak wspomnienie patrona własnej świątyni, to uświadamiamy sobie, że również Kościół daje nam wzory do naśladowania”. – mówił ksiądz Bartosz – „W prefacji słyszymy: przykład świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, abyśmy osiągnęli zbawienie”. Ksiądz pytał o to, czy Stanisław Kostka, patron polskiej młodzieży, może być wzorem do naśladowania. W wieku 17 lat uciekł z domu, działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny... Nie ma co, świetny wzór. Typowy nastolatek, który jak zwykle miał własnym plan na życie… Ale co to był za plan! Uciekł, ponieważ miał silne pragnie serca – zostać zakonnikiem. Działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny, ponieważ ci zabraniali mu wstąpić na drogę zakonną. Parafianie mogą być dumni, że patronuje im tak wspaniały święty. Nic dziwnego, że został patronem dzieci i młodzieży. Miał ufność dziecka Bożego i determinację nastolatka, a to właśnie te cechy doprowadziły go do świętości. Stanisław zmarł w wieku 18 lat. Ksiądz Bartosz podkreślał, że „młodość była świadectwem jego doskonałości”. Świętość nie jest więc luksusem przysługującym tylko tym, którym zaczęła siwieć już broda. Stanisław Kostka osiągnął doskonałość przez dojrzałą duchowość w bardzo młodym wieku - podkreślał kaznodzieja licznie zebranym w świątyni parafianom.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem