Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Abp S. Szewczuk ogłosił w Rzymie św. Jana Pawła II patronem pojednania polsko-ukraińskiego

2017-10-11 17:12

tom, kg (KAI Rzym; RISU) / Rzym

pl.wikipedia.org

Arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk ogłosił patronem świętej sprawy pojednania polsko-ukraińskiego świętego Jana Pawła II. Nastąpiło to 11 października w czasie nabożeństwa ku czci św. Jozafata przy grobie papieża Polaka w bazylice św. Piotra w Watykanie. Uroczystości przewodniczył abp Szewczuk, z którym koncelebrowali ks. Stefan Batruch z Lublina i o. Genezjusz Wiomar CSSB - protoarchimandryta zakonu bazyliańskiego św. Jozafata. Nabożeństwo sprawowano w językach ukraińskim, polskim, angielskim i włoskim.

"To wielki dar, że możemy się modlić przy grobie św. Jana Pawła II, który odegrał ogromną rolę w przełamywaniu podziałów między narodami, Kościołami i religiami, w szczególny sposób między narodami Polski i Ukrainy" - powiedział w kazaniu zwierzchnik Ukr4aińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK). Zaznaczył, że idea pojednania po II wojnie światowej leży u podstaw zjednoczonej Europy.

"Potrzebujemy wstawiennictwa św. Jana Pawła II, gdyż - jak to powiedział w 1991 roku w Przemyślu - nasze relacje potrzebują balsamu, leku, który ukoiłby ból powstały w wyniku konfliktu i zbrodni między Ukraińcami i Polakami" - zauważył abp Szewczuk. Przypomniał drogi prowadzące do tego celu, zapoczątkowane właśnie przez tego papieża. Chodzi zwłaszcza o dwa spotkania przedstawicieli Synodu Biskupów UKGK i Konferencji Episkopatu Polski, do jakich doszło 8 i 17 października 1987 w Rzymie, po raz pierwszy po II wojnie światowej. Wtedy to ogłoszono oficjalnie Deklarację o polsko-ukraińskim przebaczeniu i pojednaniu.

Reklama

W nabożeństwie uczestniczyli m.in. ambasadorzy przy Stolicy Apostolskiej: Ukrainy - Tetiana Iżewska i Polski - Janusz Kochański oraz seminarzyści Papieskiego Kolegium Ukraińskiego im. św. Jozafata, bazylianie z Rzymu i konsul honorowy Islandii w Warszawie - Bogusław Szemioth.

Z okazji 30. rocznicy wspomnianej deklaracji polsko-ukraińskiej w Rzymie w dniach 10-12 października odbywa się konferencja międzynarodowa na temat „Kościół katolicki w procesie dialogu i pojednania polsko-ukraińskiego”.

Tagi:
Polska Rzym Ukraina

Czy szacunek i troska o własny naród, to złowrogi nacjonalizm?

2018-08-31 09:14

Ks. Mariusz Sztaba

Dziś w dobie demokratycznych struktur obywatelskich integrujących mieszkańców całych kontynentów oraz procesów globalizujących i unifikujących, widoczny jest spór o dalszy sens istnienia narodów. Problemy związane z narodem należą obecnie do centralnych zagadnień społecznych.

babczynski/fotolia.com

Przemiany cywilizacyjne niemal o zasięgu światowym, podważają dotychczasowy status narodów przez promowanie anarodowych form ustroju życia zbiorowego, generując przy tym ambiwalentne konsekwencje. Tym zabiegom towarzyszą następujące pytania i wątpliwości: Czy pojęcie narodu jest dziś ważną kategorią w naukach społecznych, społecznych debatach oraz w pedagogice i w wychowaniu? Czy troska o własny naród jest synonimem nacjonalizmu pojmowanego jako wada? Czy wychowanie narodowe jest już tylko reliktem przeszłości?

Aby odpowiedzieć rzeczowo na te pytania, należy przyjrzeć się takim pojęciom jak: naród; globalizm oraz nacjonalizm. Pojęcia te i związki zachodzące między nimi są często opacznie ujmowane, co rzutuje z kolei na rozumienie narodu i problematyki wychowania narodowego, której przyjrzymy się w końcowej części artykułu.

Problematyka narodu w historii Polski

Problematyka narodowa posiada długą i wielowątkową historię. Pojęcie „naród” towarzyszy rozważaniom nad formami ludzkiego życia zbiorowego już od średniowiecza, choć było różnie rozumiane i interpretowane. Z czasem „naród” stał się obok „państwa” główną kategorią wyjaśniającą społeczne życie człowieka.

Rozpoczęty w XIII wieku proces tworzenia się narodowości polskiej, już w XV wieku owocował samowiedzą narodową, czego potwierdzeniem mogą być objawy gorącej miłości i dumy narodowej u pisarzy tego okresu. Natomiast autorzy XVI w. stworzyli już klasyczne wzory poezji, prozy i wymowy patriotycznej, czego przykładem są choćby kazania sejmowe ks. Piotra Skargi.

Pojęcie narodu było w tym czasie zawarte w pojęciu Rzeczypospolita. Po klęskach, które dotknęły Rzeczpospolitą w połowie XVII w., choć duma narodowa przygasła, to miłość do ojczyzny była jednak wielka. Od początku polskiej myśli pedagogicznej, naród i państwo stapiały się w jedną całość w systemie wychowania obywatelsko - państwowym. Nawet rozbiory nie zdołały rozluźnić tego związku. Dopiero po upadku powstania listopadowego (1830), gdy państwo polskie przestało ostatecznie istnieć, doszło do oddzielenia idei narodu od idei państwa. Polska myśl pedagogiczna, a nawet szerzej humanistyczna, straciwszy oparcie w państwie, musiała szukać dla siebie nowej podstawy. Znalazła ją w pojęciu narodu, który jak okazało się po upadku państwa nadal istniał, czego wymownym przykładem było życie polityczne i kulturalne Polaków.

Namysł nad ideą narodu, który trwa mimo upadku państwa, stał się głównym problemem myślicieli końca XVIII wieku. Owa praca myślowa dotycząca wychowania narodowego, odbywała się na początku poza literaturą pedagogiczną, w publicystyce politycznej, filozoficznej oraz w literaturze pięknej. W romantyzmie powstawała już pedagogika narodowa stanowiąca na równi z pedagogiką obywatelsko-państwową polską specjalność. W tej epoce pojęcie narodu usamodzielniło się w stosunku do pojęcia państwa, zostało wywyższone, stając się ogniskowym punktem polskiej filozofii i pedagogiki.

Co to jest naród?

Pojęcie narodu jest przedmiotem rozważań multidyscyplinarnych. W socjologii i filozofii wyróżnia się trzy główne koncepcje narodu: etniczno - naturalistyczną, politologiczną i kulturową. Każda z nich dominowała w określonym czasie historycznym, mając swoich zwolenników i oponentów.

Opisując fenomen narodu można odwołać się do kryterium filozoficzno - ideologicznego, na bazie którego wyodrębnia się trzy główne koncepcje: kolektywistyczne, indywidualistyczne oraz personalistyczne. Paweł Tarasiewicz w oparciu o bogatą literaturę przedmiotu, dokonawszy wnikliwej analizy tego zagadnienia podkreśla, że koncepcje narodu o charakterze kolektywistycznym (kwestionujące ludzką transcendencję i sprowadzające człowieka do wymiaru immanentnej części społecznej całości, określanej mianem „narodowej”) oraz koncepcje narodu o charakterze indywidualistycznym (stojące na gruncie indywidualizmu społecznego i pojmujące naród jako społeczność modelową lub anachroniczną) są w gruncie rzeczy koncepcjami redukcjonistycznymi. Dopiero trzecia koncepcja personalistyczno - wspólnotowa jest realistyczną i integralną koncepcją narodu związaną z realistycznie pojętą osobą ludzką.

W świetle personalistycznej koncepcji narodu, celem tej wspólnoty jest pełna aktualizacja osoby ludzkiej, zaś metodą realizacji tego celu jest kultura narodowa. Do głównych narodotwórczych czynników życia społecznego zalicza się: religię, ziemię (terytorium), tradycję narodową, język, realne relacje międzyludzkie (współdziałanie) oraz państwo.

Ks. prof. S. Kowalczyk mówi o ontologicznej strukturze narodu, w której na podobieństwo do psychofizycznej struktury osoby ludzkie, można wyróżnić jego „ciało” i „duszę”. „Ciałem” narodu są jego obiektywno- przedmiotowe wartości takie jak: ludność, terytorium - ziemia ojczysta, państwo, solidarność społeczna, oraz pokój społeczny i międzynarodowy, duszą zaś narodu są jego subiektywno - podmiotowe wartości: język i literatura, szkolnictwo i nauka, sztuka i muzyka, etos narodowy, historia i tradycja oraz religia).

Według ks. S. Kowalczyka, naród w ujęciu personalistycznym jest „wspólnotą etniczno - kulturową, egzystującą na określonym terytorium, powstałą jako wytwór historii i tradycji, posiadającą świadomość własnej tożsamości, a często także wspólny język i dominującą religię (…), jest rezultatem długotrwałych relacji: etniczno-biologicznych, historyczno-kulturowych, emocjonalno-przeżyciowych, decyzyjnych itp. Bogactwo tych relacji, pozwala mówić o osobowości narodu, jego charakterze, woli czy psychice, ale w sensie tylko metaforycznym”.

Naród w personalistycznej koncepcji jawi się jako społeczność konieczna i adekwatna dla wszechstronnego rozwoju osobowego człowieka. Wraz z wytwarzaną przez siebie kulturą jest dla człowieka kategorią aksjologiczną. Społeczność narodowa jawi się jako przestrzeń rozwoju osoby, gdyż tworzy ona i zabezpiecza płaszczyznę wartości etycznych utrwalonych w etosie, umożliwiając tym samym człowiekowi jego rozwój moralny. Ten zaś będąc wewnętrzną formą rozwoju w każdej płaszczyźnie, organizuje i porządkuje wszelki rozwój osoby ludzkiej.

Św. Jana Pawła II wizja narodu

Wielu komentatorów pontyfikatu Jan Pawła II podkreśla, że tak mocny akcent położony w jego nauczaniu na znaczenie narodu dla osoby ludzkiej jest pewnym novum w myśli Kościoła. Papież poświęcił wiele miejsca roli narodu w życiu i w integralnym wychowaniu osoby w swoim nauczaniu podczas pielgrzymek do Ojczyzny. Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, Jan Paweł II przypominając prawo narodu do podmiotowości i suwerenności zaprezentował teologię dziejów chrześcijańskiego narodu polskiego w trakcie przemówienie do Konferencji Episkopatu Polski w Częstochowie, dnia 5czerwca 1979 r. Podczas tej teologicznej refleksji o narodzie i jego dziejach, Ojciec św. przypomniał, że istotnym elementem narodu polskiego jest chrześcijański i kościelny wymiar jego życia, bez którego naród byłby niezrozumiały. Kościół bowiem i naród znajdują swoje dopełnienie w żywej i wspólnej historii i tradycji.

W książce Pamięć i tożsamość Jan Paweł II uczy, że „termin naród oznacza tę społeczność, która znajduje swoją ojczyznę w określonym miejscu świata i która wyróżnia się wśród innych własna kulturą (...). Nie można na przykład zastąpić narodu państwem, chociaż naród z natury pragnie zaistnieć jako państwo(...). Stanisław Wyspiański w Wyzwoleniu napisał: «Naród musi istnieć jako państwo» (...) Jednakże naród jest tym gruntem, na którym rodzi się państwo” (s. 74-75).

Papież raz po raz przypomina, że tożsamość narodu kształtuje się przez kulturę, szczególnie przez kulturę moralną i duchową! Mocno podkreśla te prawdę w książce Pamięć i tożsamość, przypominając zarazem, że „polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamkniecie” (s. 92).

W nauczaniu Jana Pawła II naród obok rodziny jest także podstawowym środowiskiem wychowującym i wychowawczym. Ojciec św., w kształtowaniu tożsamości i rozwoju osobowości człowieka poprzez wspólnotę narodową, przypisuje o wiele większą rolę niż czynili to jego poprzednicy. Akcentując związek narodu z rodziną, Papież podkreśla zarazem, że te dwa naturalne środowiska stanowią podstawę kultury i wychowania, co zresztą potwierdza historia. Naród poprzez pielęgnowanie historii, tradycji i kultury jest wielkim podmiotem wychowania.

Jakie są relacje między narodem i państwem?

Pytając się o relacje między narodem a państwem należy stwierdzić w świetle analiz socjologiczno–historycznych jak i ogólnego teoretycznego ujęcia, iż nie ma strukturalnej sprzeczności między funkcjami państwa i narodu lecz przeciwnie, występuje tu wzajemna egzystencjalna zależność, chociaż w praktyce mogą występować konflikty i trudności w realizowaniu funkcji tych społeczności w konkretnej działalności ich instytucji. Mimo odrębności narodu jako wspólnoty ideologiczno-kulturowej od państwa pojmowanego jako społeczność polityczno - administracyjna, między nimi winien zachodzić stosunek komplementarności.

Globalizm jako potencjalne zagrożenie dla narodu

Brytyjski politolog Andrew Heywood zauważa, że sama tendencja do globalizacji i integracji jest ze swej istoty zjawiskiem pozytywnym. Nie przekreśla to jednak faktu, że tendencja ta gdy przybierze postać absolutyzacji owego dążenia, pociąga za sobą niebezpieczeństwo uniformizmu, który oznacza ujednolicenie i ujednostajnienie. To zaś w konsekwencji prowadzić może do niebezpieczeństwa zatracenia, nawet totalnego zniszczenia wszelkiej różnorodności kulturowej, w tym także kultur narodowych, będących niszą integralnego rozwoju osoby ludzkiej. Proces globalizacji może prowadzić wreszcie do homogenizacji kultury, a w ostateczności do depersonalizacji i niszczenia dziedzictwa kulturowego w bogactwie jego narodowych różnorodności. Źle pojęta i realizowana globalizacja może stać się zagrożeniem narodowego dziedzictwa kulturowego (A. Heywood, Ideologie polityczne, Warszawa, 2007).

Zły nacjonalizm czy dobry nacjonalizm?

Wielkim zagrożeniem dla wartości kultury narodowej jest straszenie nacjonalizmem, który rzekomo rodzi się poprzez wierność i trzymanie się narodowej tradycji w dobie współczesnej. Jak wykazuje Gerald Gutek, problem z pojęciem „nacjonalizm” ma swoje źródło w tym, że w odróżnieniu od języka angielskiego, w którym termin ten ma charakter neutralny, w języku polskim ma wyraźne zabarwienie wartościujące i do tego negatywnie. Obok negatywnych skojarzeń z tym terminem, należy mieć na uwadze fakt, że przecież nacjonalizm odegrał istotną rolę w powstawaniu państw narodowych, budząc poczucie przynależności do narodu. Był również siłą napędową procesów państwowotwórczych sprawiając, że ludzie przestawali się identyfikować wyłącznie ze swoją lokalną społecznością i zyskiwali poczucie tożsamości z państwem narodowym (G.L Gutek., Filozoficzne i ideologiczne podstawy edukacji, Gdańsk, 2003).

Włodzimierz Bernacki omawiając wnikliwie fenomen nacjonalizmu jako doktrynę polityczną oraz zjawisko społeczne (postawa, ruch polityczny) w kontekście rozwoju historycznego zauważa, że nie każda doktryna podnosząca rangę narodu w życiu pojedynczej osoby i całej cywilizacji ludzkiej musi być uznana za nacjonalistyczną. Bowiem większość doktryn uznając naród za fakt historyczny, przypisuje mu funkcjonalną rolę wobec osoby ludzkiej, uznając konieczność jego istnienia w aktualizacji osobowego potencjału każdego człowieka (W. Bernacki, Nacjonalizm, w: B. Szlachta (red.), Słownik społeczny, Kraków2004).

Nazywanie więc troski o własny naród złowrogim nacjonalizmem, bez specyfikacji tego pojęcia, jest nadużyciem i jaskrawą manipulacją!

Polska pedagogika narodowa w służbie wartości narodu

Profesor Bogdan Nawroczyński wykazywał w swoich pracach, że polska pedagogika narodowa wraz z postulowanym w niej wychowaniem narodowym była wytworem polskiej wolności narodowej. K. Brodziński w Mowie o narodowości polskiej (1831) oraz A. Mickiewicz w Księgach narodu polskiego (1832 r.) stworzyli charakterystyczne dla romantyzmu polskiego pojęcie narodu rozumianego jako twór duchowy, odznaczający się indywidualnością i mający swoją misję dziejową. Polska pedagogika narodowa ustąpiła na pewien czas miejsca pedagogice pozytywnej, aby z nową siłą obudzić się do życia po 1886 roku. Za czasów rządów endecji (1918-1926) pedagogika narodowa wraz z wychowaniem narodowym była generalnie dominującym kierunkiem wychowawczym w II Rzeczypospolitej.

Pedagogika narodowa w Polsce nie prezentowała jednolitego nurtu wychowawczego. Pierwszym przedstawicielem pedagogiki narodowej był Stanisław Prus-Szczepanowski (1846-1900). Jego różnorodna działalność w Galicji miała dwa kierunki: praca nad podniesieniem ekonomicznym kraju oraz wychowanie zdrowych, silnych i energicznych ludzi do pracy i walki zmierzającej do niepodległości - zapewnienia narodowi należnego mu miejsca wśród wolnych ludów świata. Naród był dla niego ideą wiodącą. Dlatego domagał się, aby Polacy realizowali w sobie własny wzór człowieka i pełnili misję dziejową.

Prus-Szczepanowski był przekonany, że jak Włosi stworzyli za czasów odrodzenia typ „cortegiana”, Anglicy „gentelmana” tak Polacy wytworzą nowy typ człowieka - obywatela, mający zarazem osobisty i społeczny profil. Autor łączył w wychowaniu narodowym ideał „romantyka” z pozytywistycznym ideałem „pracownika”. Bohater i pracownik w jednej osobie, to był wzór Polaka.

Misję narodową Polaków widział omawiany autor w odrodzeniu kultury w Europie. Do pełnienia tej misji naród polski miał przygotować się moralnie poprzez odrodzenie duchowe, zespolenie obowiązków narodowych z obowiązkami religijnymi. Zadanie to miało być spełnione poprzez wychowanie narodowe. Zadania i zasady tego wychowania Szczepanowski zawarł w Aforyzmach o wychowaniu (1898 r.). Można ująć je w cztery punkty: a) należy zerwać z moralnością „trędowatych, nikczemnych lub obojętnych” i scalić się w celu realizacji określonych celów; b) mieć wiarę w zwycięstwo dobra nad złem, podstępem, gwałtem i bezprawiem; c) wychowywać dzielność w dobrej sprawie; d) propagować życiem, przykładem i słowem odrodzenie się Polski i werbować dla tej sprawy innych obywateli.

W refleksji poświęconej wychowaniu narodowemu Polaków, na pierwszy plan wysuwały się kwestie istoty, stanu i kierunków rozwoju charakteru narodowego. Pojęcie narodu rozpatrywano z punktu widzenia psychologii duszy polskiej. Dlatego postulowano dostosowywania koncepcji wychowania do psychiki i potrzeb narodu polskiego.

Wychowanie narodowe było w sposób szczególny postulowane i realizowane przez obóz demokratyczno-narodowy (endecję). Jego wychowawcze credo zawarte zostało w dziele przywódcy tego obozu - Romana Dmowskiego - w Myślach nowoczesnego Polaka (1904). W myśli społeczno-politycznej obozu narodowego istotne znaczenie w koncepcjach wychowania narodowego odgrywały dokumenty programowe, uważające religię i wiarę za fundament tego wychowania. Wiodącym celem pedagogiki narodowej było niewątpliwie stworzenie poprzez wychowanie - państwa narodowego. W myśli społeczno-politycznej endecji, wielką wartość przypisywano etyce katolickiej, rodzinie, kobiecie, a wśród wartości społecznych na przód wysuwano pracę.

Czołowym przedstawicielem i wyrazicielem poglądów narodowo-demokratycznych, był Zygmunt Balicki (1858-1916), socjolog i prawnik z wykształcenia. O wychowaniu narodowym wypowiedział się głównie w dwu swoich pracach: w Egoizmie narodowym wobec etyki (1903 r.) oraz w Zasadach wychowania narodowego (1909 r.). W swoich pracach odrzucał etykę indywidualistyczną, stając na gruncie etyki społecznej. Chodziło mu o to, aby zarówno teoria, jak i praktyka pedagogiczna w Polsce, były przeniknięte duchem narodowej myśli, uczuć i woli, tak aby każdy czuł się członkiem swego narodu, solidaryzował się z nim, żył jego życiem.

Według Z. Balickiego, pierwszym zadaniem wychowania narodowego było wprowadzanie młodzieży w tradycję narodową: w dzieje, w duchową odrębność języka, literatury ojczystej, oraz poznanie i umiłowanie ziemi i ludności ojczystej. Zżycie się z tymi elementami tradycji narodowej miało dać młodemu pokoleniu „podstawy pozytywnego patriotyzmu”. Drugą i najważniejszą częścią wychowania narodowego miało być wychowanie obywatelskie, dążące do uformowania typu żołnierza - obywatela, który najskuteczniej poprowadzi walkę o prawa uciśnionego, pozbawionego niepodległości narodu. Wychowanie miało rozwinąć u młodzieży następujące cnoty: zdolność do współdziałania i karność, solidarność i koleżeństwo. Chodziło więc o wychowywanie charakterów w oparciu o religię, wartości moralne oraz wychowanie fizyczne. Wychowanie charakteru młodego pokolenia było zawsze przed kształceniem intelektu. Całe wychowanie młodzieży miało być przepojone duchem aktywizmu i przedsiębiorczości.

Innym ważnym teoretykiem pedagogiki narodowej, który włożył najwięcej pracy w sformułowanie, uzasadnienie i usystematyzowanie podstawowych pojęć tego kierunku był Lucjan Zarzecki (1873-1925). Całość jego przemyśleń dotyczących omawianego zagadnienia została zebrana zaraz po jego śmierci w formie zbioru rozpraw pod tytułem: Wychowanie narodowe, studia i szkice (1926). Według L. Zarzecki naród jest unitas multiplexi, przez co traktował go jako osobowość mającą strukturę duchową i swoje posłannictwo wyrażające się w tworzeniu dóbr kulturalnych, przyczyniając się w ten sposób do postępu cywilizacji. Jego teoria wychowania narodowego była przeniknięta szeroko pojętą ideą moralną. Wychowanie narodowe według Zarzeckiego nie miało być tylko procesem zapewniającym ciągłość życia narodowego przez przekazywanie dorobku dawniejszych pokoleń, ale także „tworzeniem narodu” oraz „potęgowaniem i budzeniem geniusza narodu”. Głównym i wiodącym celem wychowania narodowego było ukształtowanie „robotnika - obywatela”, będącego twórcą kultury narodowej.

By zrealizować ten ideał, Zarzecki postulował aby zbliżyć szkołę do życia i aby w niej dzieci i młodzież uczyli się pracowitości, dokładności, punktualności, sądu o rzeczach, orientacji w zjawiskach otaczającego ich życia i w przejawach kultury, poczucia obywatelskiego, odpowiedzialności za swoje czyny oraz poczucia honoru. System wychowania szkolnego miał budzić i umacniać solidarność i jedność narodową.

Cechą charakterystyczną polskiej pedagogiki narodowej było przekonanie, że naród jest tworem należącym do dziedziny życia duchowego. Dlatego główne zadanie wychowania narodowego było spostrzegane w podtrzymywaniu i wzmacnianiu więzi duchowej łączącej Polaków w jeden naród!

Bogdan Nawroczyński myśląc nad istotą wychowania narodowego pisał: „uszlachetnić wiążące człowieka z człowiekiem więzy towarzyskie; wychować dla państwa pełnych inicjatyw i poświęcenia obywateli; utrzymać, wzmocnić i rozwinąć wspólnotę narodową, spotęgować geniusz narodu, przygotować jego wolę do wytrwałej pracy i bohaterskiej walki o wolność” - oto zadania, nad którymi szczególnie samodzielnie pracowała polska myśl pedagogiczna” (Polska myśl pedagogiczna. Jej główne linie rozwojowe, stan współczesny i cechy charakterystyczne, Lwów-Warszawa,1938.).

Potrzeba odkrycia na nowo wartości narodu i wychowania narodowego

Zaprezentowana powyższa analiza pokazała, że naród i związane z nim wartości muszą być wciąż na nowo odkrywane i urzeczywistniane w integralnym wychowaniu młodych pokoleń. Naród jest ważną i niezastąpioną wspólnotą w życiu i pełnym rozwoju każdego człowieka. Naród jest podstawą istnienia państwa. Naród jest wspólnotą przechowującą tradycję, historię i język.

Fundamentalną postawą wobec własnego narodu, a tym samym podstawowym obowiązkiem osoby wobec tej wspólnoty jest patriotyzm rozumiany jako solidarność z narodową wspólnotą oraz solidarność z narodową kulturą. Zasadniczą treść moralnych obowiązków osoby ludzkiej względem narodu wypełniają tzw. małe obowiązki codziennego życia, takie m. in. jak: współudział w pielęgnowaniu dóbr mieszczących się w obrębie kultury narodowej. Chodzi o wierność narodowej kulturze, tzn.: językowi, literaturze, historii, tradycji, oraz aktywne jej zabezpieczanie, pielęgnowanie i rozwijanie.

Dziś wychowanie narodowe powinno być częścią wychowania patriotycznego, a nawet wychowania obywatelskiego. Związki wychowania narodowego z wychowaniem obywatelskim były zresztą widoczne już od początku tworzenia się pedagogiki narodowej. Niewątpliwie trzeba na nowo odkrywać wartość narodu i wychowania narodowego dla integralnego wychowania człowieka. Troska o własny naród, jego pomyślność i dobro to patriotyzm, a więc cnota i obowiązek. Uwielbianie swego narodu z równoczesną pogardą dla innych narodów, to złowrogi nacjonalizm. Troska więc o własny naród, to cnota i autentyczna postawa, a nie wada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Oświadczenie w sprawie reakcji Ordynariatu Polowego na nadużycia duchownych wobec małoletnich

2018-09-20 17:39

kos / Warszawa (KAI)

„Natychmiast po zgłoszeniu każdy z oskarżonych kapelanów został zawieszony w obowiązkach duszpasterskich. Wszystkie procesy doprowadziły do odsunięcia tych duchownych od kontaktów z dziećmi i młodzieżą”, czytamy w oświadczeniu, które zostało opublikowane na stronie internetowej Ordynariatu Polowego oraz przesłane do KAI. Biskup polowy Józef Guzdek zobowiązał ks. Jana Dohnalika, delegata biskupa polowego ds. ochrony dzieci i młodzieży do poinformowania o znanych mu przypadkach sytuacji mających charakter nadużyć seksualnych wobec dzieci i młodzieży.

Bożena Sztajner/Niedziela

Publikujemy całą treść dokumentu:

Oświadczenie delegata biskupa polowego ds. ochrony dzieci i młodzieży

Mając na uwadze zasadę „zero tolerancji” dla nadużyć seksualnych duchownych względem dzieci i młodzieży oraz standardy przejrzystości i słuszne oczekiwanie wiernych, aby poznać prawdę o podjętych działaniach, z zachowaniem przepisów o ochronie danych osobowych oraz dobrego imienia poszkodowanych, z upoważnienia Biskupa Polowego informuję:

Od czasu rozpoczęcia posługi przez biskupa Józefa Guzdka w dniu 19 grudnia 2010 roku w Ordynariacie Polowym były prowadzone trzy procesy kanoniczne, mające na celu wyjaśnienie zarzutów o nadużycia duchownych wobec małoletnich. Natychmiast po zgłoszeniu każdy z oskarżonych kapelanów został zawieszony w obowiązkach duszpasterskich. Wszystkie procesy doprowadziły do odsunięcia tych duchownych od kontaktów z dziećmi i młodzieżą. W trakcie postępowań kanonicznych Ordynariat Polowy współdziałał z organami ścigania, z zachowaniem konstytucyjnej zasady współpracy i autonomii.

Najpoważniejsza sprawa, znana publicznie, zakończyła się usunięciem księdza ze stanu duchownego oraz wyrokiem skazującym przed sądem powszechnym. Sprawa została przedstawiona opinii publicznej na konferencji prasowej 7 października 2013 roku. Kilka dni później Biskup Polowy przebywał całą niedzielę w parafii, w której wydarzył się ten dramat, spotykając się z wiernymi.

Kolejna ze spraw została wszczęta odnośnie czynu popełnionego w przeszłości, po analizie akt personalnych zgromadzonych w kurii Ordynariatu Polowego. Zachowanie księdza o podtekście seksualnym miało miejsce wobec osoby między 17 a 18 rokiem życia. Na gruncie polskiego kodeksu karnego ten czyn nie nosił znamion przestępstwa. Jednak w toku kościelnej procedury uznano postępowanie księdza za kanoniczne przestępstwo przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu i pozbawiono karnie urzędu kapelana wojskowego. W związku z tym ksiądz zakończył posługę w Ordynariacie Polowym i nie pełni obecnie żadnych funkcji duszpasterskich.

Ostatnia z wymienionych spraw została umorzona przez prokuraturę, która nie uznała za przestępstwo niewłaściwego postępowania księdza wobec małoletnich. Jednak po przeprowadzeniu procesu kanonicznego duchowny został odsunięty od wszelkich zadań duszpasterskich oraz od kontaktu z dziećmi i młodzieżą.

Oprócz wyżej opisanych i zakończonych spraw, jeden z kapelanów wojskowych został oskarżony przez prokuraturę o posiadanie sześciu fotografii o znamionach pornografii dziecięcej. Ksiądz zakończył służbę w Ordynariacie Polowym, a na wyrok sądu powszechnego i proces kanoniczny oczekuje w swojej diecezji, bez kontaktu z dziećmi i młodzieżą.

Ordynariat Polowy udzielił wsparcia prawnego, psychologicznego i duszpasterskiego poszkodowanym, którzy chcieli z takiej pomocy skorzystać. Ordynariat Polowy jest nadal otwarty na przyjęcie i wysłuchanie osób skrzywdzonych oraz zdeterminowany do walki z wszelkimi przejawami nadużyć seksualnych.

Ks. dr Jan Dohnalik

delegat biskupa polowego

ds. ochrony dzieci i młodzieży

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. J.Stryczek oddaje się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA

2018-09-20 18:52

azr (KAI) / Kraków

Dobro SZLACHETNEJ PACZKI jest dla mnie najważniejsze i nie chcę, by jakiekolwiek kwestie zagroziły toczącym się projektom, a przede wszystkim - niesieniu pomocy tysiącom potrzebujących. Uznając powagę sytuacji, postanowiłem oddać się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA, zgodnie ze statutem. Równocześnie, oświadczam, że z dużą starannością staramy się wyjaśnić wszystkie powstałe wątpliwości - napisał w specjalnym oświadczeniu ks. Jacek Stryczek na swoim fanpage'u na Facebooku, odnosząc się do postawionych mu zarzutów i burzy medialnej wywołanej przez opublikowany dziś reportaż w serwisie onet.pl .

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Oto treść tego dokumentu:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA powstała po to, aby łączyć ludzi. Aby zmieniać ten kraj na lepsze. SZLACHETNA PACZKA to dla mnie powołanie. Często zbyt trudne, abym mógł je udźwignąć. W historii Paczki miało miejsce wiele trudnych momentów. Dzisiaj staję wobec takiego wydarzenia.

Od wielu miesięcy jesteśmy świadomi zarzutów, które są nam stawiane. W dobrej wierze staramy się na nie odpowiadać. Wielokrotnie również zapraszaliśmy Onet, aby zweryfikował stawiane zarzuty z faktami. Jesteśmy organizacją otwartą. Są z nami nie tylko pracownicy. Często pracują z nami goście, często z biznesu. Wiele osób widziało, jak wygląda życie naszej organizacji na co dzień.

Nie zgadzam się z zarzutami postawiony w artykule Onetu. Uważam, że tekst jest jednostronny, emocjonalny, a przez to nieprawdziwy. Trudno jest z nim polemizować, ponieważ w tekście znajdują się wypowiedzi osób, które w żaden sposób nie zostały zweryfikowane. Zabrakło w nim także wielu naszych wyjaśnień.

W wielu obszarach naszego działania widać, jak staramy się pracować - staramy się łączyć ludzi. Dla mnie ten tekst jest również przykry z tego powodu, że na co dzień żyję zupełnie inaczej niż tekst sugeruje. Pracuję z wieloma osobami, wspieram je w rozwoju, jestem dla nich. Zarządzam też wieloma zespołami w Wiośnie i poza nią. Nigdy człowiek nie był dla mnie środkiem do celu, lecz wartością samą w sobie.

Trud współpracy ze mną symbolicznie widoczny jest w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej - 40 km w nocy, najlepiej samemu. Jest to duże wymaganie i trudne. Dla wielu bolesne. A mimo to wiele osób samych z siebie wybiera to wyzwanie. Tak samo, jak współpracę z ze mną.

Rozumiem, że jestem wymagający. Przyjmuję jednak uwagi.

Drodzy Państwo,

dobro SZLACHETNEJ PACZKI jest dla mnie najważniejsze i nie chcę, by jakiekolwiek kwestie zagroziły toczącym się projektom, a przede wszystkim - niesieniu pomocy tysiącom potrzebujących.

Uznając powagę sytuacji, postanowiłem oddać się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA, zgodnie ze statutem.

Równocześnie oświadczam, że z dużą starannością staramy się wyjaśnić wszystkie powstałe wątpliwości.

Z poważaniem,

Ksiądz Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem