Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Ślubowali wierność Bogu i Ojczyźnie

2017-10-10 12:04

Marcin Czakon

Marcin Czakon
Ślubowali wierność Bogu i Ojczyźnie

W kościele Matki Bożej Anielskiej w Motyczu, w obecności kapłanów, przed Najświętszym Sakramentem pięć młodych osób, tegorocznych maturzystów, ślubowało, że w swoim dorosłym życiu, w które właśnie wchodzą, pozostaną wierni ideałom: Bóg, Honor i Ojczyzna.

W czasie uroczystej Mszy św., której przewodniczył ks. dr Andrzej Krasowski, studenci Akademii Młodzieżowej: Sylwia, Maja, Agnieszka, Ola i Rafał złożyli uroczyste ślubowanie wierności ideałom, przyrzekając, że w dorosłym życiu będą kierowali się wartościami: Bóg, Honor i Ojczyzna. Homilię do zebranych w kościele młodych ludzi, rodziców i całej społeczności dzieła wychowawczego Akademii Młodzieżowej wygłosił ks. prof. Adam Rybicki z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

- Ślubowanie absolwentów to najważniejsza w roku uroczystość dla społeczności Akademii Młodzieżowej. Po 6 latach formacji duchowej oraz społecznej, zdobyciu wielu praktycznych umiejętności, jesteśmy pewni, że wchodzą oni w dorosłe życie, idą na studia dobrze przygotowani. Wierzymy, że twórczo zmienią świat wszędzie tam, gdzie zostaną posłani przez Pana Boga – mówi Wacław Czakon, dyrektor Akademii Młodzieżowej.

Podczas obchodów święta patronalnego Akademii Młodzieżowej oficjalnie podsumowano ubiegły rok szkolny oraz przedstawiono nowy program na ten rok. Wręczono również stypendia ze Skarbca Dobrego Wychowania dla najzdolniejszych studentów Akademii ze wszystkich ośrodków, które działają na terenie Archidiecezji Lubelskiej.

Reklama

Zaprezentowane zostały także wyniki badań skuteczności programu w roku szkolnym 2016/2017. Badanie pokazało, że program Akademii Młodzieżowej skutecznie realizuje postawione cele. Dzięki uczestnictwu młodzież zbliża się do Pana Boga, poznaje naukę Kościoła, żyje wiarą i moralnością chrześcijańską w życiu codziennym. Równie ważne oddziaływanie program wnosi w społeczną sferę funkcjonowania uczestników. Dzięki Akademii młodzież uczy się dobrego funkcjonowania z innym, postawy służby i zaangażowania w życie swojej społeczności i Ojczyzny. Młodzież uczy się również budowania poprawnych relacji rówieśniczych opartych na wzajemnym szacunku i wsparciu. Program Akademii posiada również bardzo ważny wymiar kształtowania postawy aktywności i zaradności życiowej. Młodzież uczestnicząca w programie ocenia go jako bardzo przydatny ze względu na ich przyszłość zawodową. Program uczy skutecznego działania, współpracy w zespole, rozpoznawania swoich mocnych stron i pracowitości, wytrwałości, przedsiębiorczości, a także kreatywności. Co ciekawe uczestnicy programu zaznaczają, że uczestnictwo w nim pomaga im również w nauce szkolnej. Zrealizowane badanie pozwala stwierdzić, że program rzeczywiście realizuje stawiane mu cele.

- Cieszy nas bardzo fakt, że program Akademii Młodzieżowej jest atrakcyjny dla młodych ludzi, motywuje do rozwoju duchowego i zdobywania nowych umiejętności, a jednocześnie spełnia stawiane przed nim cele duszpasterskie i formacyjne. – mówi Paweł Ozga, instruktor programu.

Akademia Młodzieżowa to program formacyjno-duszpasterski skierowany do młodzieży w wieku 13-19 lat. Głównym celem programu jest formacja religijna i zbudowanie podstaw dla silnej i prawdziwej wiary. Programu Akademii ma również na celu rozwój zainteresowań młodych ludzi, naukę przedsiębiorczego działania oraz budowanie postaw. Cały program oparty jest na ideałach Bóg, Honor, Ojczyzna. Akademia Młodzieżowa jest realizowana w ramach grup młodzieżowych, skupiających się przy parafii swojego miejsca zamieszkania. Obecnie działają 5 Ośrodków Akademii na terenie Archidiecezji Lubelskiej, w których zrzeszonych jest ponad 60 młodych osób. Program Akademii Młodzieżowej prowadzony jest przez lubelską Fundację Szczęśliwe Dzieciństwo.

Tagi:
ślubowanie

Ślubowanie klas pierwszych

2016-10-05 12:57

Zofia Białas

Tradycją Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego SPSK w Wieluniu, teraz także Technikum SPSK jest uroczysta Msza św. sprawowana w intencji uczniów wszystkich klas z racji wspomnienia św. Franciszka z Asyżu, patrona szkoły, połączona z uroczystym ślubowaniem uczniów klas pierwszych i przyjęciem ich do społeczności szkolnej. Eucharystię w kościele oo. franciszkanów sprawowali: o. Błażej, rekolekcjonista i kaznodzieja, ks. Paweł Otręba, prefekt Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego i Technikum oraz ks. prałat Marian Stochniałek. Obecni byli uczniowie szkoły ( jest ich w sumie 70), nauczyciele, rodzice.

Zofia Białas

W słowie Bożym skierowanym do uczniów o. Błażej przypomniał kilka wydarzeń z życia św. Franciszka z Asyżu, uwypuklając epizod rozesłania braci do Asyżu, by głosili tam Ewangelię. Jakież było ich zdumienie, kontynuował kaznodzieja, kiedy zdając relację z wyprawy, mówili, że nie powiedzieli żadnego słowa, a św. Franciszek ich nie potępił. Nie były potrzebne słowa, bo Ewangelię głosili swoim życiem.

Wy, uczniowie szkoły katolickiej, swoim życiem, mówił, macie także pokazywać Chrystusa i głosić Ewangelię tak, jak współbracia św. Franciszka. Winniście być rozpoznawalni po swoim zachowaniu i uczynkach, tak jak przypomniała to dzisiejsza Ewangelia wg św. Mateusza: „Tak też światło wasze niech jaśnieje na oczach wszystkich ludzi po to, żeby widzieli wasze dobre uczynki i wielbili za nie Ojca waszego, który jest w niebie”.

Po homilii nastąpiło uroczyste ślubowanie uczniów klas pierwszych połączone z ucałowaniem sztandaru szkoły. Na zakończenie Eucharystii uczniowie ucałowali relikwie św. Franciszka i odmówili modlitwę do swego Patrona. Uroczystości zakończyły się wspólną fotografią przed wejściem do kościoła i agapą w szkole.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek w Genewie: zatracajmy siebie, naśladując Chrystusa

2018-06-21 12:36

tlum. st (KAI) / Genewa

Na konieczność odrzucenia światowości, nawrócenia, zatracania siebie i naśladowania Chrystusa wskazał Ojciec Święty podczas modlitwy ekumenicznej w Centrum Ekumenicznym Światowej Rady Kościołów. Było to pierwsze wystąpienie publiczne papieża podczas jego pielgrzymki do Genewy.

vaticannews.va

Oto słowa papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry,

Wysłuchaliśmy słów apostoła Pawła do Galatów, którzy doświadczali udręk i zmagań wewnętrznych. Były tam bowiem grupy, które toczyły ze sobą spory i oskarżały się nawzajem. Właśnie w tym kontekście Apostoł, aż dwa razy w kilku wersetach, zaprasza do „postępowania według Ducha” (Ga 5, 16.25).

Postępować. Człowiek jest istotą w drodze. Przez całe życie jest wezwany do wyruszania w drogę, nieustannie wychodząc z miejsca, w którym się znajduje: od chwili, kiedy wychodzi z łona matki i kiedy przechodzi z jednego okresu życia w drugi; od chwili opuszczenia domu swoich rodziców, aż po opuszczenie tej ziemskiej egzystencji. Droga jest metaforą, która odsłania sens ludzkiego życia – życia, które nie wystarcza samo sobie, ale zawsze poszukuje czegoś dalej. Serce zachęca nas, aby iść, aby osiągnąć cel.

Ale postępowanie to dyscyplina, trud, potrzebna jest codzienna cierpliwość i nieustanny trening. Trzeba rezygnować z wielu dróg, aby wybrać tę, która prowadzi do celu i ożywiać pamięć, aby jej nie stracić. Cel i pamięć. Postępowanie wymaga pokory, by powracać do własnych kroków, i troski o swoich towarzyszy podróży, bo tylko razem idzie się dobrze. Krótko mówiąc, postępowanie wymaga ciągłego nawracania się. Dlatego tak wielu z niego rezygnuje, woląc zacisze domowe, gdzie można wygodnie dbać o swoje sprawy, bez narażania się na ryzyka podróży. Ale w ten sposób chwytamy się kurczowo ulotnych zabezpieczeń, które nie dają tego pokoju i radości, do których dąży serce, a które można znaleźć tylko wówczas, gdy wychodzimy ze swoich ograniczeń.

Bóg wzywa nas do tego, od samego początku. Już od Abrahama zażądano, aby opuścił swoją ojczyznę, by wyruszył w drogę, biorąc ze sobą jedynie w ufność w Bogu (por. Rdz 12, 1). Podobnie Mojżesz, Piotr i Paweł oraz wszyscy przyjaciele Pana żyli w drodze. Ale przede wszystkim Jezus dał nam tego przykład. Dla nas wyszedł ze swego Boskiego stanu (por. Flp 2, 6-7) i zstąpił między nas, aby wędrować, On który jest Drogą (por. J 14, 6). On, Pan i Nauczyciel, stał się pielgrzymem i gościem pośród nas. Wróciwszy do Ojca, dał nam dar swego Ducha, abyśmy również mieli siłę, by iść w Jego kierunku, aby wypełniać to, o co prosi Paweł: postępować według Ducha.

Według Ducha: jeśli każdy człowiek jest istotą w drodze, a zamykając się w sobie, zaprzecza swemu powołaniu, to tym bardziej chrześcijanin. Ponieważ, jak podkreśla Paweł, życie chrześcijańskie niesie ze sobą alternatywę, której nie da się pogodzić: z jednej strony postępować według Ducha, podążając ścieżką zainaugurowaną przez chrzest; z drugiej strony „spełniać pożądania ciała” (Ga 15, 16). Co oznacza to wyrażenie? Oznacza próbę samorealizacji poprzez kroczenie drogą posiadania, logikę egoizmu, zgodnie z którą człowiek próbuje zapewnić sobie tu i teraz wszystko, co mu odpowiada. Nie pozwala ulegle prowadzić się Bogu, tam gdzie On wskazuje, ale idzie swoim kursem. Na własne oczy widzimy konsekwencje tej tragicznej drogi: człowiek żądny rzeczy, traci z pola widzenia towarzyszy podróży; wtedy na drogach świata panuje wielka obojętność. Kierując się swymi instynktami, człowiek staje się niewolnikiem niepohamowanego konsumpcjonizmu: wówczas zostaje uciszony głos Boga; wtedy inni, zwłaszcza jeśli nie mogą chodzić na własnych nogach, jak maleństwa i osoby starsze, stają się irytującymi odpadami; wówczas stworzenie nie ma już innego sensu, jak tylko zaspokajanie produkcji, zależnie od potrzeb.

Drodzy bracia i siostry, dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek te słowa Apostoła Pawła są dla nas wyzwaniem: postępować według Ducha, to odrzucać światowość. Jest to wybór logiki służby i postępowania w przebaczaniu. To zstąpienie w historię krokiem Boga: nie dudniącym krokiem wiarołomstwa, lecz tym, któremu rytm nadaje „jeden nakaz: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (w. 14). Droga Ducha jest bowiem naznaczona kamieniami milowymi, wymienianymi przez Pawła: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (w. 22).

Razem jesteśmy wezwani, aby tak postępować: droga wiedzie przez nieustanne nawrócenie, przez odnowę naszej mentalności, aby dostosowała się do stylu Ducha Świętego. Na przestrzeni dziejów często dochodziło do podziałów między chrześcijanami, ponieważ do korzeni, w życie wspólnot, przeniknęła mentalność światowa: najpierw pielęgnowano własne interesy, a następnie Jezusa Chrystusa. W takich sytuacjach nieprzyjaciel Boga i człowieka z łatwością nas rozdzielał, ponieważ kierunek, w którym podążaliśmy, był określony przez ciało, a nie przez Ducha. Nawet pewne usiłowania w dawnych czasach, aby położyć kres tym podziałom, zawiodły, ponieważ inspirowane były głównie logiką światową. Jednak ruch ekumeniczny, do którego tak wielki wkład wniosła Światowa Rada Kościołów, zrodził się dzięki łasce Ducha Świętego (por. SOBÓR POWSZECHNY WATKAŃSKI II, Unitatis redintegratio, 1). Ekumenizm wprawił nas w ruch zgodnie z wolą Jezusa i będzie mógł się rozwijać, jeśli podążając pod kierunkiem Ducha odrzuci wszelkie zamknięcia autoreferencyjne.

Ale – można by argumentować – postępowanie w ten sposób to praca ze stratą, ponieważ nie są właściwie chronione interesy własnych wspólnot, często ściśle powiązanych z przynależnością etniczną czy z ustalonymi orientacjami, czy są one bardziej „konserwatywne” czy też „postępowe”. Tak, trzeba postanowić być bardziej Jezusa niż Apollosa czy Kefasa (por. 1 Kor 1, 12), bardziej Chrystusa, niż „Żydem, lub Grekiem” (por. Ga 3,28), bardziej Pana, niż prawicy czy lewicy; wybrać w imię Ewangelii brata zamiast siebie oznacza często w oczach świata pracę ze stratą. Nie lękajmy się pracować ze stratą. Ekumenizm jest „wielkim przedsięwzięciem ze stratą”. Ale idzie o stratę ewangeliczną, zgodnie z linią wytyczoną przez Jezusa: „Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” (Łk 9,24). Ocalić to, co swoje, jest postępowaniem według ciała; zatracenie siebie naśladując Jezusa jest postępowaniem według Ducha. Tylko w ten sposób przynosi się owoc w winnicy Pańskiej. Jak naucza sam Jezus, nie ci, którzy sobie gromadzą przynoszą owoc w winnicy Pańskiej, lecz ci, którzy służąc, kierują się logiką Boga, który stale obdarza i daje siebie (por. Mt 21, 33-42). Jest to logika Paschy, jedyna, która przynosi owoc.

Patrząc na naszą wędrówkę, możemy dostrzec siebie w niektórych sytuacjach wspólnoty Galatów tamtej epoki: jakże trudno uśmierzyć niechęć i dbać o komunię, jakże ciężko wydostać się ze sporów i wzajemnego odrzucenia, umacnianych przez wieki! Jeszcze trudniejsze jest stawianie oporu podstępnej pokusie: być z innymi, podążać razem, ale z zamiarem zaspokojenia jakiegoś partykularnego interesu. Nie jest to logika Apostoła, lecz Judasza, który chodził z Jezusem, ale dla własnych korzyści. Odpowiedź na nasze chwiejne kroki jest zawsze taka sama: postępowanie według Ducha, oczyszczając serca ze zła, obierając ze świętym uporem drogę Ewangelii i odrzucając światowe skróty.

Po wielu latach zaangażowania ekumenicznego, w tę siedemdziesiątą rocznicę Rady, prosimy Ducha, aby ożywił nasz krok. Zbyt łatwo zatrzymuje się on przed utrzymującymi się rozbieżnościami; zbyt często zatrzymuje się na starcie, wyczerpany pesymizmem. Niech dystanse nie będą wymówką, już teraz można postępować według Ducha: modlić się, ewangelizować, wspólnie służyć, to jest możliwe od dnia dzisiejszego i jest miłe Bogu! Postępować razem, modlić się razem, pracować razem: to jest nasza główna droga dnia dzisiejszego.

Ta droga ma precyzyjny cel: jedność. Droga przeciwna, droga podziału prowadzi do wojen i zniszczenia. Wystarczy poczytać historię. Pan żąda od nas, abyśmy nieustannie obierali drogę komunii, która prowadzi do pokoju. Podział bowiem „otwarcie sprzeciwia się woli Chrystusa i jest zgorszeniem dla świata, a nadto przynosi szkodę najświętszej sprawie głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu” (Unitatis redintegratio, 1). Pan prosi nas o jedność; świat rozszarpany przez nazbyt wiele podziałów, dotykających przede wszystkim najsłabszych, błaga o jedność.

Drodzy bracia i siostry, chciałem tu przyjechać jako pielgrzym w poszukiwaniu jedności i pokoju. Dziękuję Bogu, ponieważ znalazłem was tutaj, bracia i siostry już w drodze. Postępowanie razem dla nas chrześcijan nie jest strategią, by lepiej uwydatnić nasze znaczenie, ale aktem posłuszeństwa wobec Pana i miłości w odniesieniu do świata. Posłuszeństwa Bogu i miłości świata, prawdziwej miłości, która zbawia. Prośmy Ojca, abyśmy postępowali razem z większą energią na drogach Ducha. Niech Krzyż wyznacza kierunek wędrówki, bo tam, w Jezusie, są już obalone mury podziałów i pokonana jest wszelka wrogość (por. Ef 2,14): tam zrozumiemy, że mimo wszystkich naszych słabości, nic nas nigdy nie odłączy od Jego miłości (por. Rz 8, 35-39).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem