Reklama

Warszawa: premiera filmu "Dwie Korony"

2017-10-10 08:19

Łukasz Krzysztofka

Mariusz Książek

Na ekrany kin już 13 października trafi film Michała Kondrata „Dwie Korony”. Uroczysty pokaz przedpremierowy tej wyjątkowej produkcji - z udziałem twórców, aktorów i przedstawiciela Kancelarii Prezydenta oraz rządu - odbył się 9 października w Warszawie.

„Św. Maksymilian Kolbe to jedna z najpiękniejszych i najbardziej fascynujących postaci w dziejach ludzkości. Jego dokonania oraz przesłanie wiary i miłości mają wymiar uniwersalny, poruszający ludzkie serca i umysły, a jednocześnie tak wiele mówią o naszej ojczyźnie. W biografii św. Maksymiliana znalazł odbicie duch czasów, w których ojciec żył, a zarazem tysiącletnie dziedzictwo polskości. (…) Wyrażam nadzieję, że fabularno-dokumentalny obraz pana Michała Kondrata przybliży postać św. Maksymiliana szerokim kręgom odbiorców w kraju i za granicą. Niech polska premiera tego filmu, mająca miejsce w przeddzień 35. rocznicy kanonizacji o. Kolbego, będzie dla państwa niezapomnianym przeżyciem artystycznym i duchowym” – napisał w liście do uczestników pokazu Prezydent Andrzej Duda.


Kiedy myślimy o życiu św. o. Maksymiliana Kolbe z reguły wskazujemy na jego męczeńską śmierć latem 1941 r. w KL Auschwitz, gdzie oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. „Dwie Korono” pokazują jednak wiele innych fascynujących, szerzej nieznanych faktów z biografii świętego. Dowodzą one jak niezwykłe było to życie i to już od samego dzieciństwa, gdy Mundek Kolbe rozmawiał z Matką Bożą. Ale film pokazuje również, że był zapalonym konstruktorem. Zaprojektował pojazd do podróży międzyplanetarnej – nic dziwnego, że koledzy nazywali go franciszkańskim kosmonautą. Był też apostołem Japonii, który nie znając języka wybrał się na Daleki Wschód, żeby głosić Chrystusa. Św. Maksymilian to człowiek, który od podstaw zbudował Niepokalanów – największy klasztor ówczesnego świata.

Reklama

Artur Stelmasiak

- Jak chodziłem do szkoły jeszcze za komuny, to nie mówiło się o ojcu Kolbe, zwłaszcza o jego działalności. Dzisiaj my przygotowaliśmy nawet materiały dydaktyczne, które są do ściągnięcia ze strony filmu dla nauczycieli po to, żeby dzieci mogły być dumne z tego, że mają takiego wielkiego Polaka i bohatera, który podziwiany jest na całym świecie – powiedział reżyser filmu Michał Kondrat.

W premierze „Dwóch Koron” uczestniczyli mi.in. Adam Woronowicz – odtwórca postaci o. Maksymiliana, Dominika Figurska, Marcin Kwaśny, Grzegorz Miśtal, Maciej Musiał, Antoni Pawlicki, Sławomir Orzechowski, Tadeusz Chudecki, Arkadiusz Janiczek, o. Ryszard Koczwara i o. Ignacy Kosmana z Niepokalanowa.

Artur Stelmasiak

Michał Kondrat oficjalnie ogłosił również, że rozpoczyna już pracę nad kolejnym filmem. - Ruszamy z przygotowaniami do filmu fabularnego, realizowanego w całości w języku angielskim, który będzie dystrybuowany w kinach na całym świecie. Będzie to film o św. siostrze Faustynie .

Tagi:
film św. Maksymilian Kolbe

Rzymskie ślady ojca Kolbego

2018-05-09 10:18

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 30

Był szczególnie związany z Rzymem, gdzie mieszkał przez osiem lat w czasie studiów. 28 kwietnia 1918 r. został wyświęcony na kapłana w rzymskim kościele pw. Sant’Andrea della Valle

ARCHIWUM NIEPOKALANOWA

Przybył do stolicy Włoch w 1911 r. Na Uniwersytecie Gregoriańskim uzyskał w 1916 r. doktorat z filozofii, a w 1919 r. – z teologii w Kolegium Serafickim. 28 kwietnia 1918 r. – dokładnie 100 lat temu – został wyświęcony na kapłana w kościele pw. Sant’Andrea della Valle, a następnego dnia odprawił swoją pierwszą Mszę św. w bazylice pw. Sant’Andrea delle Fratte.

Aby uczcić tę ważną rocznicę, w kościołach związanych z tymi dwoma wydarzeniami celebrowano uroczyste Eucharystie. Obydwie Msze św. odprawił o. Raffaele Di Muro, profesor na Papieskim Wydziale Teologicznym „Teresianum” i Papieskim Wydziale Teologicznym „San Bonawentura”, a koncelebrowali współbracia franciszkanie. O. Di Muro to wielki znawca polskiego świętego – jest dyrektorem Katedry Kolbego („Cattedra Kolbiana”) na Papieskim Wydziale Teologicznym „San Bonawentura”, kuratorem pism św. Maksymiliana Kolbego, szefem redakcji pisma „Miles Immaculatae” i międzynarodowym przewodniczącym Milicji Niepokalanej.

28 kwietnia br. w kościele, w którym 100 lat temu kard. Basilio Pompilj położył dłonie na głowie młodego Polaka, by wyświęcić go na kapłana, zgromadzili się duża grupa braci franciszkanów Niepokalanej, władze włoskiego centrum Milicji Niepokalanej oraz czciciele św. Maksymiliana. W homilii o. Di Muro przywołał duchowe rekolekcje Maksymiliana odbyte w ramach przygotowań do święceń. Podczas rekolekcji przyszły święty robił notatki, w których znalazło się „wiele bardzo pięknych refleksji oraz drobne przykazania, które dał sobie samemu, dziękując Niepokalanej”. Chciał uformować swoje kapłaństwo jako dar z siebie samego, a w centrum kapłańskiego życia umieścić Eucharystię. Kaznodzieja przypomniał, że o. Kolbe odprawiał Msze św. w każdych okolicznościach, również na statku, którym podróżował do Japonii, i nawet w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

W niedzielę 29 kwietnia natomiast Eucharystia na pamiątkę Mszy św. prymicyjnej o. Maksymiliana została odprawiona w bazylice pw. Sant’Andrea delle Fratte, miejscu jedynego objawienia Matki Bożej w Rzymie, które zostało oficjalnie uznane przez Kościół. 20 stycznia 1842 r. w bocznej kaplicy bazyliki Madonna ukazała się Żydowi Alfonsowi Ratisbonne’owi – była to Niepokalana z Cudownego Medalika znanego z objawień w Paryżu w 1830 r. Po objawieniu ateista Ratisbonne nawrócił się na katolicyzm i natychmiast poprosił o chrzest, a następnie został kapłanem.

Przy kaplicy znajdują się popiersie o. Maksymiliana i płyta pamiątkowa informująca o Mszy św. prymicyjnej polskiego franciszkanina. Rocznicowa Msza św. na ołtarzu objawień z obrazem Niepokalanej była celebrowana przez braci najmniejszych św. Franciszka z Paoli, kustoszów sanktuarium, i przez o. Di Muro, który także wygłosił homilię. O. Raffaele, odnosząc się do niedzielnej Ewangelii i słów Jezusa: „Trwajcie we Mnie”, zwrócił uwagę, że to „trwanie w Jezusie” było sercem kapłaństwa o. Kolbego, ale uczy on nas także, że musimy „pozostać w Maryi”. Z tego właśnie powodu nowo wyświęcony franciszkanin chciał odprawić swoją pierwszą Mszę św. w miejscu objawień Matki Bożej i wracał tu zawsze, kiedy tylko mógł. Dla niego „Maryja jest miłosierdziem Bożym”. Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „przynależność do Maryi, całkowite zaufanie Maryi” pozostają głównymi cechami świętości o. Maksymiliana Kolbego.

Obchody 100. rocznicy święceń kapłańskich o. Kolbego odbyły się w wielu miejscach na świecie związanych z „Szaleńcem Niepokalanej”, a przede wszystkim w Niepokalanowie, gdzie był obecny generał Zakonu Franciszkanów – o. Marco Tasca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

1050-lecie pierwszego biskupstwa w Polsce z udziałem Metropolity Krakowskiego

2018-06-24 09:53

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Abp Marek Jędraszewski uczestniczył w uroczystych obchodach 1050-lecia archidiecezji poznańskiej. Mszy św., sprawowanej z tej okazji na placu przed bazyliką archikatedralną pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu, przewodniczył i homilię wygłosił Legat Papieski kard. Dominik Duka OP, metropolita praski. Liturgię poprzedziła procesja ulicami miasta z wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania z kościoła farnego do katedry.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W skierowanym do zebranych słowie kard. Dominik Duka zwrócił uwagę na fakt, iż zarówno w języku polskim jak i czeskim słowo „chrześcijanin" pochodzi od słowa „chrzest", a nie jak w innych językach europejskich od słowa „Chrystus". Podkreślił jednak, że wyraz „chrześcijanin" nie jest utworzony od chrztu oznaczającego zanurzenie w wodzie, ale od krzyża („crux").

- Dla naszych przodków symbolem Kościoła i cywilizacji chrześcijańskiej był krzyż. (...) Dlatego krzyż jest naszym znakiem! To jest symbol, i to jest więcej niż logo, to jest symbol miłości, wolności, życia i sprawiedliwości. Sprawiedliwości, która chociaż była w Chrystusie podeptana, pokonała wszystkie przeszkody i śmierć w Jego Zmartwychwstaniu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita praski zaznaczył zarazem, że nasz Bóg, będący źródłem wszelkiego bytu jest także miłością. I to nie rozumianą na sposób współczesny jako uczucie, emocje czy instynkt. Boża miłość jest o wiele głębsza.

- Miłość wychodząca z esencjonalnej płaszczyzny Bożej istoty, jest nie tylko przyczyną naszego istnienia, ale jest bezwarunkową istotą naszego życia.

W dalszych słowach kardynał podkreślił znaczenie rodziny i konieczność jej obrony.

- Bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia, dlatego nasz kontynent to jest wiara i życie! Tu jest jasny dowód, że współczesne ideologie, które zaprzeczają jedynemu w swoim rodzaju rozumieniu człowieka jako mężczyzny i kobiety, nie są przyszłością, ale są w zaniku.

Legat papieski przypomniał także, że pierwsi chrześcijanie przyjmując chrzest, otrzymywali zarazem sakramenty bierzmowania i Eucharystii.

- I to właśnie te trzy sakramenty i ich przyjęcie w pełnej świadomości i dyspozycji, oznaczają przyszłość Kościoła nie tylko w Poznaniu, nie tylko w Polsce, nie tylko w krajach Wyszehradu, ale i w całej Europie. To jest wielkie zadanie dla Kościoła w XXI wieku, zwrócić tym sakramentom ich miejsce, nie tylko w życiu jednostki, parafii, czy diecezji, ale w ramach całej naszej kultury i cywilizacji.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita praski wspomniał także wielkie postaci ludzi, którzy od początków państwa polskiego odegrali ogromną rolę, w kształtowaniu się polskiej wiary katolickiej: biskupa Jordana, św. Wojciecha, św. Stanisława, Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego oraz św. Jana Pawła II.

Podczas uroczystości odczytane zostało także przesłanie papieża Franciszka, w którym Ojciec św. przypomniał początki państwa polskiego, chrzest w 966 roku oraz ustanowienie pierwszej diecezji w Poznaniu, której biskupem został Jordan. Papież wspomniał także Dobrawę, która sprowadziła ze sobą kapłanów i własnym przykładem chrześcijańskiego życia sprawiała, że Mieszko, jej „co dopiero ochrzczony małżonek uświęcał się przez niewiastę".

Następnie w liście Ojciec św. wyjaśnił, że mianował metropolitę praskiego jako swojego wysłannika na tę uroczystość, ponieważ to właśnie Czechy odegrały kluczową rolę u początków ewangelizacji narodu polskiego.

W krótkiej rozmowie z biurem prasowym archidiecezji krakowskiej abp Marek Jędraszewski podkreślił wagę dzisiejszej uroczystości.

- Dzisiejsza uroczystość 1050-lecia diecezji poznańskiej stawia nas u samych źródeł hierarchii Kościoła katolickiego w Polsce. Jordan to był pierwszy biskup, który przyszedł na polskie ziemie zaledwie dwa lata po przycięciu chrztu. To było sprawą wyjątkową, zwykle trzeba było czekać wiele lat, czasem dziesięciolecia, żeby na ziemiach, które już przyjęły chrzest pojawił się biskup.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że oznaczało to silną pozycję Mieszka I oraz dynamicznie rozwijające się chrześcijaństwo w Polsce skoro Stolica Apostolska skierowała do Polski bpa Jordana. Do Czech bowiem, które jak wiemy przyjęły chrzest dużo wcześniej niż Polska biskup przybył znacznie później.

- Tutaj zaczynało się chrześcijaństwo i tutaj także zaczęły się dzieje, jak to wielokrotnie podkreślał Jan Paweł II, polskiego narodu i polskiej państwowości. Stąd szczególna waga tych dzisiejszych uroczystości, a także liczna obecność polskich biskupów, którzy czują się spadkobiercami tego co się tutaj 1050 lat temu zaczęło.

Następnie abp Jędraszewski wspomniał odbywające się 50 lat temu obchody 1000-lecia diecezji poznańskiej, w których uczestniczył jako kleryk pierwszego roku, a także koronację papieskimi koronami Obrazu Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania.

- Trudno było wyobrazić sobie wtedy, że minie 50 lat, a będę tutaj mógł świętować kolejny jubileusz i to jako arcybiskup metropolita krakowski, chociaż moje korzenie są tutaj, urodziłem się w Poznaniu i święcenia przyjmowałem w tej katedrze. I niższe święcenia, subdiakonat, diakonat, prezbiterat i na koniec sakrę biskupią. Stąd wywodzą się moje korzenie także jeśli chodzi o posługę kapłańską i biskupią, korzenie, które sprawiły, że z woli Stolicy Apostolskiej teraz niejako przedłużam misję biskupów krakowskich, misję, która zaczynała się od biskupów pracujących tutaj w Polsce w Poznaniu. Dlatego tutaj jestem i stąd moja wielka radość, że mogę brać udział w tych uroczystościach jubileuszowych.

Metropolita krakowski wyznał także, że najbliższe jego sercu miejsca w katedrze to Kaplica Najświętszego Sakramentu oraz krzyż, który w Poznaniu jest bardzo czczony, a który kiedyś znajdował się na jednej z bram miasta. Arcybiskup wspomniał także miecz, który Mieszko I otrzymał od Ojca św. i według tradycji jest to miecz, którym posługiwał się św. Piotr kiedy chciał bronić Pana Jezusa w Ogrójcu. Nie ma pewności że to ten miecz, ale na podstawie ekspertyz wiemy na pewno, że takich właśnie używali rybacy nad Jeziorem Galilejskim w czasach Chrystusa.

Arcybiskup potwierdził wreszcie, że rzeczywiście w ostatnim czasie pojawia się w miejscach, w których bywał Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek i w tym szczególnym roku 40. rocznicy wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową przypomina jego słowa wypowiedziane przed laty w tych miejscach. A są to: Siedlce, Sandomierz , Święta Góra Gostyńska, Wrocław, a teraz Poznań.

- Tak się składa, że podążam śladami kard. Karola Wojtyły i Jana Pawła II. Myślę, że to jest wspaniałe przygotowanie do uroczystości, jakie będziemy przeżywać 16 października tego roku.

Hierarcha zaznaczył jednak, że do myśli Karola Wojtyły i Jana Pawła II nawiązuje nie tylko w tym roku, ale od lat, co potwierdzić mogą choćby jego dawni studenci.

Metropolita krakowski przypomniał na koniec, że Karol Wojtyła w Poznaniu oficjalnie był 10 razy. Jako papież raz, w 1983 roku, kiedy wspominał początki chrześcijaństwa w Polsce, bpa Jordana, a także abpa Antoniego Baraniaka, którego relikwie znajdują się w podziemiach katedry.

Bazylika archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu to najstarsza polska katedra (od 968 roku). Prawdopodobnie to tutaj Mieszko I przyjął chrzest. Obecna budowla pochodzi z XIV/XV wieku, choć częściowo została zrekonstruowana po zniszczeniach II wojny światowej. Katedra w Poznaniu jest miejscem pochówku pierwszych władców Polski, m.in. Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela. W 1962 roku papież Jan XXIII nadał jej tytuł bazyliki mniejszej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W Tobie, Panie, ucieczka moja

2018-06-24 15:33

Anna Przewoźnik

W Częstochowie, po raz dziewiąty, odbyły się Warsztaty Muzyki Liturgicznej. Przez trzy dni czerwca (22-24 br.) uczestnicy spotkania mieli okazję do ćwiczenia wokalnych umiejętności i doświadczenia śpiewu w dużym zespole chóralnym z akompaniamentem orkiestry. W warsztatowych zajęciach wzięło udział 110 osób z rożnych stron Polski. Prowadzili je znakomici muzycy: Hubert Kowalski, Piotr Pałka i Paweł Bębenek - kompozytorzy i dyrygenci związani z ośrodkiem liturgicznym w Krakowie.

Anna Przewoźnik

Inicjatorem warsztatów jest Łukasz Grabałowski: - Warsztaty, to nie tylko nabywanie umiejętności muzycznych, ale także to czas dzielenia się wiarą i budowanie jedności między ludźmi. Mamy być tym o czym śpiewamy, żyć tym o czym śpiewamy tylko tak naprawdę taki śpiew ma sens w liturgii podkreślał inicjator warsztatów.

Myśl przewodnią na tegoroczne warsztaty przyniosły czytania z niedzieli „W Tobie Panie ucieczka moja” i te słowa odnoszone też były do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Dzięki otwartości ks. prał. Romana Szecówki, od trzech lat, warsztaty odbywają się w parafii św. Franciszka z Asyżu.

Zobacz zdjęcia: W Tobie, Panie, ucieczka moja

- Łukasz jest organistą w naszym kościele - mówi ks. Szecówka - kiedy wspomniał o takich warsztatach ucieszyłem się, bo zawsze zachwycałem się śpiewem pieśni, bo w nich jest Słowo Boże. Trzy lata temu, prowadzący warsztaty mocno mnie zachwycili, a owocem tamtych warsztatów jest schola działająca przy naszej parafii.

W warsztatach uczestniczyli zarówno ci, którzy śpiewają w zespołach, scholach, chórach, jak i osoby, które do tej pory nie miały doświadczenia śpiewu wielogłosowego. Obecni byli też muzycy, grający na rożnych instrumentach. W różnym wieku i z różnymi umiejętnościami. Spotkania tego typu są niezapomnianym i bardzo owocnym doświadczeniem wspólnoty i radości.

- Te warsztaty to też rekolekcje, bo odczuwa się podczas nich bliskość Pana Boga. W naszym śpiewanym słowie. Przygotowanie, które oferują muzycy jest bardzo dobre, bardzo głębokie i dzięki temu możemy się też wewnętrznie rozwijać, to jest dobrze wykorzystany czas – powiedział uczestnik warsztatów Remigiusz.

Kompozytor Hubert Kowalski, wskazał na dwa podstawowe cele takich warsztatów. Pierwszy - zmotywować ludzi, by pracowali jak najrzetelniej, żeby ich zaangażowanie w liturgię było jak najlepsze. Zachęcam więc wszystkich, by nigdy nie robili tego bez wiary. Muzyka jest świetną rzeczywistością i jak ludzie potrafią razem tworzyć muzykę, być ze sobą w braterskiej, serdecznej więzi, to powstają niesamowite rzeczy, a kiedy jeszcze potrafią to wszystko wyśpiewać z wiarą, to jest coś najcenniejszego, co możemy mieć na liturgii, i do tego próbujemy ludzi zachęcać. Próbujemy wzmocnić i dajemy wskazówki. Duchowy element jest istotny. Bez otwarcia się na Bożą łaskę, bez otwarcia się na Ducha świętego ich posługa w kościele nie jest do końca skuteczna i owocna.

Efekty pracy podjętej podczas warsztatów można było poznać na koncercie finałowym, który odbył się w sobotę, uczestniczyli w nim parafianie i zaproszeni goście. Warsztaty zakończyły się w niedzielę Mszą świętą w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem