Reklama

Biały Kruk 1

Ks. Kwiatkowski SJ: chrześcijanom w Syrii trzeba pomóc!

2017-10-09 15:56

mip / Warszawa / KAI

PKWP

O pomoc chrześcijanom w Syrii zaapelował podczas spotkania autorskiego ks. Zygmunt Kwiatkowski, autor książki „Za Daleki Bliski Wschód”. Prezentacja najnowszej książki Wydawnictwa Święty Wojciech odbyła się w Sekretariacie Episkopatu Polski w Warszawie.

Jezuita podkreślił wyjątkową troskę syryjskich chrześcijan o zachowanie tradycji Kościoła pierwotnego. Przejawia się to w rytach rycie zachodniosyryjskim, maronickim, bizantyjskim, czy koptyjskim. - Oni mówią: „my chcemy tu zostać, chcemy, żeby nasz kościół tu przetrwał i zachował tradycję”. Trzeba im w tym pomóc – wskazał ks. Kwiatkowski.

Na terenach dzisiejszej Syrii już od czasów apostolskich istniała wspólnota chrześcijańska. Przez całe stulecia wytrzymywała ona napór islamu, starała się prowadzić z nim dialog kulturowy i cywilizacyjny, a tym samym także religijny, zanurzony w zwykłej codzienności sąsiedzkiej i obywatelskiej.

Autor książki "Za Daleki Bliski Wschód" przypomniał, że obecnie na Bliskim Wschodzie toczy się krwawa wojna. Początkowo walczące strony niejako wyłączały z tego konfliktu chrześcijan – twierdziły, że to nie ich sprawa, że nie mają się oni w to mieszać, a nic złego im się nie stanie. Posługujące się ideologią terroru tzw. Państwo Islamskie szybko zmieniło jednak zarówno retorykę, jak i praktykę wojenną.

Reklama

Ks. Kwiatkowski skrytykował działania krajów zachodnich, które apelują o pomoc uchodźcom, a nie starają się, by pomóc ofiarom tamtejszej wojny w lepszym dostępie do leków, niezbędnych do przeżycia pieniędzy, czy informacji płynących z innych krajów. - Syryjczykom codziennie towarzyszy paraliżujący strach o utratę życia. A świat biernie przygląda się ich losowi – powiedział.

Zdaniem jezuity migracja mieszkańców Półwyspu Arabskiego i Bliskiego Wschodu do Europy jeszcze kilka lat przed wybuchem Wiosny Arabskiej stała się trendem, który tylko wzmocniła niepewność wywołana przez wojnę.

Książka o. Kwiatkowskiego pt. "Za daleki Bliski Wschód" ukazała się nakładem Wydawnictwa Święty Wojciech, pod patronatem honorowym Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie i stowarzyszenia Głos Prześladowanych Chrześcijan.

- Reportaż jest nie tylko lekturą, będąca wynikiem przemyśleń autora, lecz także relacją świadka o tym, co jest faktyczną przyczyną tej wojny i jakie konsekwencje niesie ona ze sobą. Ten świadek jezuita, który większość swojego życia poświęcił pracy zarówno dla chrześcijan, jak i muzułmanów, wypowiada słowa będące głosem tych, którzy tego głosu nie mają. To my musimy być ich głosem - tak o najnowszej książce o. Zygmunta Kwiatkowskiego SJ pt. "Za daleki Bliski Wschód" mówi dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. Waldemar Cisło.

O. Zygmunt Kwiatkowski SJ przez ponad trzydzieści lat był misjonarzem w Syrii i na Bliskim Wschodzie. Na własne oczy widział rodzący się konflikt i jego stopniową eskalację.

Spotkanie autorskie odbyło się w poniedziałek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Tagi:
chrześcijaństwo

COMECE: promujmy chrześcijańskie dziedzictwo Europy

2018-02-01 13:24

pb (KAI/agcult.it/SIR) / Bruskela

Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej zorganizowała 31 stycznia w Brukseli konferencję „Promocja chrześcijańskiego dziedzictwa Europy”. Wpisała się ona w obchody ogłoszonego przez Unię Europejską Europejskiego Roku Dziedzictwa Kulturowego.

B-C-designs/fotolia.com

Podczas spotkania zauważono, że Rok ten może stać się dla Kościoła okazją do podkreślenia znaczenia dziedzictwa religijnego, jego lepszego upowszechniania i udostępnienia publiczności. Celem obchodów Roku jest bowiem zachęcenie jak największej liczby ludzi do odkrycia bogactwa kulturowego obecnego na kontynencie europejskim, co w okresie podziałów i niepewności w łonie Unii Europejskiej może przyczynić się do wzmocnienia poczucia wspólnoty między narodami kontynentu.

Europejski komisarz ds. edukacji, kultury, młodzieży i sportu Tibor Navracsics zwrócił uwagę na potrzebę „doceniania zarówno dziedzictwa materialnego, jak i niematerialnego”. - Pośród szerokiej gamy elementów naszego dziedzictwa europejskiego bez wątpienia wyróżnia się dziedzictwo religijne. Bezsprzecznie stanowi ono największą pojedynczą kategorię europejskiego dziedzictwa kulturowego - przyznał polityk.

Przypomniał, że „nasze dziedzictwo religijne odzwierciedla głęboki wpływ, jaki miała religia w kształtowanie naszego kontynentu”. - Kto może zaprzeczyć, że chrześcijaństwo było jednym z bardziej widocznych filarów naszej kultury, jeśli nie najbardziej widocznym? Nasze chrześcijańskie dziedzictwo wybrzmiewa w naszych imionach, w naszych świętach religijnych, w architekturze niemal wszystkich europejskich miejscowości, w naszej muzyce, w naszych językach. Kościoły określają europejski krajobraz od Finlandii po Andaluzję i od Galway do Krakowa. Nasze pielgrzymki, takie jak Droga do Santiago, łączą tysiące miast, wsi i regionów. A nasze wartości zapisane w artykule 2 Traktatu [Lizbońskiego] opierają się na wartościach chrześcijańskich - wyliczał Navracsics.

Z kolei sekretarz generalny COMECE o. Olivier Poquillon OP zaznaczył, że kultura chrześcijańska jest jednością w różnorodności, wymaga więc poszanowania inności, słuchania innych, dialogu. Inność stanowi serce antropologii chrześcijańskiej, dla której człowiek jest „istotą relacyjną, która otrzymuje życie, dzieli się nim i je przekazuje”.

Sekretarz Papieskiej Rady ds. Kultury bp Paul Tighe zwrócił uwagę, że sztuka może „wziąć coś lokalnego i uczynić je uniwersalnym”. Dodał, że „natura, piękno i sztuka przemawiają do nas, gdyż stworzenie jest dziełem Boga”. - Nasze kamienie, nasze tradycje, nasza muzyka, nasza sztuka wciąż mogą przemawiać do ludzkiego serca, wciąż mogą dotykać duszy - przekonywał hierarcha.

Ze swej strony nuncjusz apostolski przy Unii Europejskiej abp Alain Lebeaupin przestrzegł, że „nie zbuduje się Europy, jeśli tworzące ją ludy nie nauczą się wzajemnie poznawać”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Trwa kongregacja Ruchu Światło - Życie

2018-02-24 14:56

o. Stanisław Tomoń

Pod hasłem „Młodzi w Kościele” na Jasnej Górze trwa 43. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu „Światło-Życie”. Tegoroczne spotkanie trwa w dniach 23-26 lutego z udziałem ponad tysiąca osób. Kongregacja, odbywająca się na Jasnej Górze, jest czasem poświęconym na przygotowanie do kolejnego roku pracy formacyjnej, która rozpocznie się latem.

Niedziela TV

W tym roku w czasie Kongregacji rozważane jest pytanie o przyszłość ruchu, który postrzegany był głównie jako wspólnota młodzieżowa, a dziś gromadzi głównie dorosłych i małżonków z Domowego Kościoła. Papież Franciszek podkreśla, że młodzi są nadzieją Kościoła, stąd ruch stanął przed wyzwaniem, jak w swoim charyzmacie odnaleźć siły, które pozwolą mu na nowo przyciągnąć dzieci i młodzież do grup oazowych.

Zobacz zdjęcia: Oaza melduje się

„Ta coroczna Kongregacja Ruchu Światło-Życie, w tym roku już 43., związana jest z prezentacją nowego tematu na najbliższy rok formacyjny. W tym roku właśnie tym tematem będą słowa: ‘Młodzi w Kościele’ – one nawiązują do hasła tegorocznego Synodu Biskupów w Rzymie: ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania’ – mówi ks. Marek Sędek, moderator generalny Ruchu Światło-Życie – Po to się gromadzimy, żeby odpowiadać sobie na to pytanie – jak zachęcać młodych ludzi do bycia w Kościele. Ewangelia jest zawsze atrakcyjna dla ludzi młodych, ona pociąga ludzi młodych, daje przestrzeń, pewną perspektywę, nadzieję. Problemem natomiast jest znalezienie odpowiedniego języka komunikacji z młodymi, bo zmieniają się czasy , zmienia się sposób przekazu pewnych treści, i trzeba znaleźć adekwatne do tych czasów słowa, środki, aby Ewangelię głosić młodym”.

Tradycyjnie do sanktuarium przybyli moderatorzy i animatorzy z Polski i zagranicy - Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i Białorusi. Po raz pierwszy jako delegat ds. Ruchu Światło-Życie z ramienia Episkopatu, w Kongregacji bierze udział bp Krzysztof Włodarczyk, biskup pomocniczy diec. koszalińsko-kołobrzeskiej. Jak podkreśla biskup-delegat, inspiracja do tegorocznej Kongregacji jest podwójna: „Pierwsza to jest przygotowywany Synod Biskupów, który będzie poświęcony młodym ludziom – ‘Młodzież, wiara i rozeznanie powołania” (15. Zgromadzenie Zwyczajnego Synodu Biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka, odbędzie się w październiku 2018 r. w Rzymie – przyp. BPJG). To jest jakby wyjście naprzeciw. Natomiast druga inspiracja, to patrzymy, jakie są w tej chwili proporcje członków Ruchu Ś-Ż – okazuje się, że jest po 50%. Kiedyś mówił się, że Ruch Ś-Ż to ruch dzieci i młodzieży, dzisiaj te proporcje wyrównały się, to znaczy 50% to są dzieci i młodzież, a 50% to już Ruch dojrzały, czyli rodzinna gałąź - Domowy Kościół. Dobrze, że on się rozwija, że ci ludzie, którzy są ukształtowani w tej formacji dziecięcej, młodzieżowej, kontynuują swoją obecność w Ruchu, i czerpią z charyzmatu właśnie w tej gałęzi rodzinnej, natomiast nie przybywa tak szybko dzieci i młodzieży. I trzeba sobie postawić pytanie, skąd to się bierze. Sam Synod Biskupów to też jest sygnał, że to nie jest problem nasz – krajowy, polski, ale jest to też ogólnoświatowy problem obecności młodego pokolenia w Kościele. Jest ich mniej, rzeczywiście. Nawet, jeśli przyjmują sakrament bierzmowania, to widzimy tę dziwną tendencję do zerwania później ze wspólnotą Kościoła. Ale nie można tylko ubolewać, tylko wiedzieć problem, ale trzeba szukać rozwiązania, szukać antidotum”.

Jak mówi Jolanta Szpilarewicz, odpowiedzialna główna Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, aby zaprosić młodych do uczestnictwa w życiu Kościoła, „potrzebne są wydarzenia – i te ewangelizacyjne, głoszenie Słowa Bożego, zaproszenie młodych. Tutaj te środowiska mają szansę zapraszać młodych. Ważne jest też oddziaływanie w szkole – młodzi do młodych najprędzej docierają, więc i formowanie młodych, aby oni mieli odwagę, śmiałość, by znali konkretne sposoby, jak wychodzić do swoich rówieśników i zapraszać ich na tę drogę. To zawsze pozostaje jako droga uniwersalna. Oczywiście są też środki bardziej nowoczesne – Internet otwiera bardzo duże przestrzenie, by zapraszać młodych”.

W programie dorocznego spotkania przewidziane są m.in. wykłady, spotkania modlitewne, świadectwa, a także błogosławieństwo nowo przyjętych członków. Sobotniej Mszy św. o godz. 14.15 w bazylice jasnogórskiej przewodniczyć będzie bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diec. warszawsko-praskiej, a w niedzielę i poniedziałek w Kaplicy Matki Bożej Eucharystie celebrować będzie bp Krzysztof Włodarczyk, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Podczas spotkania na Jasnej Górze po raz pierwszy zostanie zaprezentowana piosenka Marty i Darka Madejskich pt. „Młode serca”, która wygrała w konkursie na piosenkę roku formacyjnego 2018/2019 Ruchu Światło-Życie. „U nas jest zwyczajem, że na każdy rok pracy formacyjnej, niezależnie od stałego programu formacyjnego, wybieramy znak roku, piosenkę roku. W tym roku piosenkę skomponowali nasi ludzie z Ruchu Ś-Ż , na podstawie Ewangelii św. Marka i homilii Ojca Świętego Franciszka. Piosenka nosi tytuł ‘Młode Serca’” – informuje ks. Marek Sędek.

Na pytanie, jakich owoców spodziewa się po tegorocznej Kongregacji, moderator generalny ks. Marek Sędek odpowiada: „Taka Kongregacja to przede wszystkim nabranie ‘nowego ducha’. Nasze spotkanie to nie tylko rozważanie, nie tylko referaty, ale i modlitwa, podtrzymywanie więzi. Zjeżdżamy się tu z całej Polski, ale nie tylko – bo są też z zagranicy, z Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech, Białorusi, mamy też listy jedności z Filipin i Chin. Więc jest to dla nas takie spotkanie jedności. A czego się spodziewam? Przede wszystkim odnowienia nowej gorliwości. Chcemy przekazywać tradycję Kościoła, ale przekazywanie tradycji to nie znaczy przekazywanie popiołu, tylko to znaczy rozpalanie ognia, który ciągle z Kościele płonie i ma płonąć”.

„Ruch Światło-Życie przede wszystkim jest propozycją, aby kroczyć z Chrystusem przez życie, żeby w Nim odnajdywać fundamenty dla budowania, tak jak to Jan Paweł II mówił, projektu na swoje życie. I właśnie temu chce służyć Ruch Światło-Życie. Chcemy różnymi nowymi inicjatywami, pomysłami towarzyszyć młodym w ich podejmowaniu decyzji życiowych, i towarzyszyć im przede wszystkim ze słowami Chrystusa” – podkreśla moderator generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mieszkańcy Warszawy modlili się w intencji zmarłych bezdomnych

2018-02-25 09:33

abd / Warszawa (KAI)

Z inicjatywy Wspólnoty Sant'Egidio, w warszawskim kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Warszawie odprawiona została doroczna Msza św. w intencji zmarłych bezdomnych. We wspólnej modlitwie wzięli udział podopieczni i przyjaciele wspólnoty oraz mieszkańcy Warszawy.

Archiwum Straży Miejskiej

- Bóg nie chce ofiary ludzi, którzy cierpią ze względu na nasze grzech, na nasze niezrozumienie i znajdują się w tragicznych, dramatycznych okolicznościach życia, które nie raz uwłaczają ludzkiej godności. Jest to zaproszenie do nas wszystkich, abyśmy umieli górę ludzkiego cierpienia, górę ludzkiej ofiary zamienić na górę miłości. To jest coś wielkiego, to jest nasza misja, którą każdy z nas, jako chrześcijanin powinien wypełniać na swój możliwy sposób - mówił w homilii o. Konrad Keler SVD, nawiązując do biblijnego czytania o ofierze Abrahama na Górze Moria. Werbista, który koncelebrował Mszę św. wspólnie z proboszczem warszawskiej parafii, ks. Mirosławem Kreczmańskim, dziękował wspólnocie Sant'Egidio za troskę o najbardziej potrzebujących i zachęcał do podejmowania działań, które mogą pomoc im dostrzec w świecie oblicze miłującego Boga.

"Nie trzeba nadzwyczajności, ale umieć się przybliżyć do tych ludzi i uznać, że sa naszymi braćmi i siostrami (...) Oby było jak najwięcej takich ludzi, którzy łączą się w duchu Jezusa, w duchu Wspólnoty Sant'Egidio, wychodząc naprzeciw z pomocą" - zachęcał kapłan, przypominając, że gest życzliwości ma moc przemiany świata i przybliżenia człowieka do świętości. Zwrócił też uwagę, że do tej troski zobowiązani są nie tylko pojedyncze osoby, ale wspólnota, jaką tworzą chrześcijanie.

Modląc się za żywych i zmarłych podopiecznych i przyjaciół, członkowie Wspólnoty Sant'Egidio przypominali, że osoby te są często ofiarami nie tylko ubóstwa materialnego, ale przede wszystkim ludzkiej obojętności. "ten, kto żyje na ulicy, rzadko nazywany jest po imieniu, i każdego dnia staje się coraz bardziej anonimowy. Pamięć o tych osobach, ich imionach i twarzach jest wyrazem naszej przyjaźni. wierzymy, że Bóg zna po imieniu każdego człowieka" - napisali członkowie Wspólnoty Sant'Egidio w krótkim wprowadzeniu do sobotniej modlitwy, w którym wymienili także imiona i krótkie historie kilkorga spośród zmarłych przyjaciół.

Tradycja wspólnej modlitwy w intencji osób bezdomnych narodziła się 35 lat temu w rzymskiej Wspólnocie Sant’Egidio. Stało się to po śmierci Modesty Valenti, która zmarła 31 stycznia 1983 roku w okolicach dworca Termini po tym jak obsługa karetki odmówiła zabrania jej do szpitala, bo była brudna. W Warszawie pierwsza Msza Święta za zmarłych bezdomnych odprawiona została kilka lat temu, po śmierci Jarka, jednego z pierwszych przyjaciół wspólnoty. W tym roku Eucharystie w tej intencji przygotowały również Wspólnoty Sant’Egidio w Poznaniu i Krakowie.

Wspólnota Sant’Egidio, która właśnie świętuje swoje pięćdziesięciolecie, powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju. W Warszawie Wspólnota działa od 10 lat. Jej członkowie spotykają się z bezdomnymi na cotygodniowych „kolacjach na ulicy”, odwiedzają ich na peryferiach miasta oraz prowadzą „Szafę Przyjaciół” – magazyn z ubraniami dla potrzebujących.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem