Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Tomasz Lis atakuje Krzysztofa Ziemca za dołączenie do akcji "Różaniec do Granic"

2017-10-06 10:23

wpolityce.pl

shotscreen/YouTube.com

W sobotę, 7 października, granice Polski zostaną otoczone modlitwą różańcową. Wierni z całej Polski modlić się za bezpieczeństwo nie tylko naszego kraju, ale także całego świata. W akcję „Różaniec do Granic” włączają się również artyści i ludzie mediów, co jest bardzo krytykowane przez przeciwników.

Jednym z ambasadorów akcji jest Krzysztof Ziemiec, który prowadzi między innymi „Wiadomości” na antenie TVP.

Patrząc na to, co widzimy także i u nas, w Polsce, zaczynam dochodzić do wniosku, że chyba żyjemy w epoce czasów ostatecznych, kiedy zło próbuje pokazać swoją wielką siłę. Kiedy próbuje wedrzeć się do życia każdego z nas. (…) To bardzo złe. Musimy to zatrzymać, żeby nie było za późno. Kiedy nie ma nadziei, kiedy wszystkie inne narzędzia zawodzą, zostaje nam modlitwa. Największą moc ma różaniec. Pokażmy jego siłę - powiedział Ziemiec, zachęcając do włączenia się w modlitwę.

Nie spodobało się do Tomaszowi Lisowi, który rozwścieczony na Twitterze zaatakował Krzysztofa Ziemca.

A co z modlitwą, żebyście w Wiadomościach nie kłamali i nie manipulowali? Ona też może mieć moc? Bo jak tak to dołączymy - napisał Lis.



Ale to nie koniec złośliwych wpisów Lisa. Solą w oku mu także rozmach akcji.


Brytyjski Różaniec na Wybrzeżu

2018-04-30 19:05

Krzysztof Bronk - Watykan

Bożena Sztajner/Niedziela

Kilkadziesiąt tysięcy katolików w Wielkiej Brytanii wzięło wczoraj udział w „Różańcu na Wybrzeżu”. Akcja ta wzorowała się na polskim „Różańcu do granic”.

Jej inicjatorem byli ludzie świeccy, ale zyskała ona poparcie biskupów, a nawet samego Papieża, który zapewnił uczestników modlitwy o swej duchowej bliskości.

Różaniec odmawiano w ponad 400 różnych miejscach. Kto nie mógł dotrzeć na wybrzeże, modlił się nad brzegiem rzek czy kanałów, a także na mostach. Modlono się o odrodzenie wiary oraz o kulturę życia. W ubiegły piątek minęło bowiem 50 lat od legalizacji aborcji w Wielkiej Brytanii. Szczególnym kontekstem modlitwy była też tragedia Alfiego Evansa.

Jak podaje The Daily Telegraph akcja spotkała się ze sporym zainteresowaniem ludzi młodych, którzy w ostatnich latach odkrywają zapomniane elementy chrześcijańskiej tradycji, w tym różaniec, który pociąga ich swą prostotą i głębią.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Męskie oblężenie Jasnej Góry

2018-06-13 09:54

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 20-21

W Dzień Ojca, 23 czerwca br., Jasna Góra znowu będzie przeżywała oblężenie. Członkowie męskich wspólnot katolickich, ale też wierzący kawalerowie, mężowie, ojcowie i kapłani będą szturmować modlitewnie jasnogórski tron.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

To już druga edycja wydarzenia zainicjowanego przez męskie ruchy w polskim Kościele, m.in. Mężczyzn św. Józefa, Bractwo św. Pawła czy Rycerzy Jana Pawła II. Pierwsze męskie spotkanie w Częstochowie w listopadzie 2017 r. zgromadziło ok. 5 tys. osób. Uczestnicy byli wtedy zgodni, że porwał ich swoją konferencją Mieczysław Guzewicz – katecheta, doktor habilitowany teologii biblijnej i pastoralnej, konsultor Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, który krzyczał z ambony Bazyliki Jasnogórskiej: – Jezus jest naszym Wodzem naczelnym! Z tym dziś wyjeżdżamy do naszych domów!

Na stulecie

W Dzień Ojca – 23 czerwca br. mężczyźni z całej Polski wrócą do Czarnej Madonny pod hasłem „Tu jesteśmy naprawdę wolni”. – W roku jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości będziemy mówić o wolności naszych męskich serc. W jaki sposób nie dać się zniewolić w naszym codziennym postępowaniu? Jak się nie dać m.in. uzależnieniom? – mówi Andrzej Lewek, jeden z organizatorów, lider Mężczyzn św. Józefa. – Poza tym u tronu Matki jesteśmy naprawdę wolni. Tu bije duchowe serce Polski i stąd każdy może wyjechać wzmocniony – dodaje.

Do stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości w swoim wystąpieniu będzie chciał się odnieść Mieczysław Guzewicz. W związku z hasłem zbliżającego się oblężenia zamierza powiedzieć mężczyznom, że jednym z ich najważniejszych zadań jest walka o prawdę. – Jezus mówił sam o sobie, że narodził się, aby dać świadectwo prawdzie. Chciałbym właśnie ten temat poruszyć – co to znaczy dla współczesnego mężczyzny dać świadectwo prawdzie – zapowiada.

Kogo jeszcze usłyszymy?

Swoje słowo do mężczyzn skieruje, tym razem już na żywo, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, którego przesłanie na pierwszym oblężeniu było wyświetlone na telebimie. – Cieszymy się, że ksiądz arcybiskup tym razem będzie z nami. To dla nas tym bardziej cenne, że wiemy, iż znalezienie czasu na to spotkanie nie było dla niego łatwą sprawą – podkreśla Andrzej Lewek.

Podobnie jak w zeszłym roku z uczestnikami spotka się znany autor książek z zakresu miłości małżeńskiej, płciowości czy ojcostwa – Jacek Pulikowski, który na poprzednim spotkaniu mówił o wizji mężczyzny według encykliki Jana Pawła II „Familiaris consortio”, a tym razem chciałby pójść o krok dalej i podać pomysły na konkretne działania, które będą zbliżać mężczyzn do tej wizji.

Gościem oblężenia Jasnej Góry będzie też Donald Turbitt, który współpracuje z Mężczyznami św. Józefa w Polsce od początku ich istnienia, a w tym roku jest to już 10 lat. – To on nas zainspirował do podjęcia tej inicjatywy w Polsce, jako lider takiego przedsięwzięcia w USA. Jest członkiem „Renewal Ministry” – Katolickiej Koordynacji Odnowy Charyzmatycznej w USA, emerytowanym strażakiem i biznesmenem, człowiekiem niesamowitej wiary, która jest prosta i silna – mówi o nim Andrzej Lewek.

Wśród gości tegorocznego oblężenia będzie także biskup senior diecezji łomżyńskiej Stanisław Stefanek, chrystusowiec, przez wiele lat przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski i członek Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Nie jesteś sam!

Jak mówią organizatorzy, dynamika męskiego stawania przed Bogiem jest niesamowita i trzeba jej po prostu doświadczyć. Oblężenie Jasnej Góry to, według nich, czas wspólnego uczenia się, jak być silnym mężczyzną w rodzinie, w Kościele, w społeczeństwie.

To zdanie podzielają prelegenci. Jak mówi Jacek Pulikowski, tu nie chodzi o event. Jego zdaniem, porządni mężczyźni potrzebują potwierdzenia, że nie są sami, i oblężenie Jasnej Góry może im to dać. – Pamiętam, jak wielkie tłumy przyciągnął Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski. To poderwało naród do walki o wyjście ze zniewolenia. I takie spotkanie w tak ważnym miejscu jak Jasna Góra również może poderwać dzisiejszych mężczyzn – twierdzi Pulikowski.

– Kiedy spotyka się tak duża liczba podobnie myślących ludzi, wytwarza się niezwykła atmosfera. To nie to samo co mecz, który przecież też gromadzi ogromne liczby mężczyzn. To coś o wiele głębszego – modlitwa i zbudowanie takim poczuciem posiadania wspólnych wartości, zwłaszcza że niektórzy docierają na to wydarzenie ze znacznych odległości – zwraca z kolei uwagę Mieczysław Guzewicz.

Czy organizatorzy nie obawiają się jednak, że tym razem mężczyźni będą woleli zostać w swoich domach i świętować z dziećmi Dzień Ojca? Jak mówią, obawa jest, ale kalendarz Jasnej Góry lepszego terminu, niestety, nie dawał. – Dzień Ojca jest w sobotę, a weekend trwa przecież dwa dni i jeśli komuś zależy, to wierzę, że jest w stanie umówić się ze swoimi dziećmi na świętowanie w niedzielę – mówi Andrzej Lewek.

Od strony organizacyjnej całość wydarzenia tym razem będzie miała miejsce na zewnątrz, na błoniach jasnogórskich. W listopadzie zeszłego roku uczestnicy słuchali prelekcji w bazylice oraz w sali o. Augustyna Kordeckiego i nie byli w stanie w tych dwóch miejscach się pomieścić. – Liczymy, że nie będzie nas mniej niż w zeszłym roku, bo po ostatnim oblężeniu nie spotkałem się z osobą, która powiedziałaby, że nie było warto przyjechać – przyznaje Andrzej Lewek.

***

Maryja czeka na mężczyzn. Sama wśród mężczyzn żyła. Najpierw ze św. Józefem i z samym Jezusem, potem z Jego uczniami. Ona nas, mężczyzn, doskonale rozumie – z jednej strony miała do czynienia z Apostołami, a nie byli to grzeczni chłopcy, z drugiej – żyła pod płaszczem opieki mężczyzny przez naprawdę wielkie „M”, czyli św. Józefa, a ponad tymi wszystkimi relacjami była Jej jedyna w swoim rodzaju relacja z największym mężczyzną w historii: Jej Synem, naszym Mistrzem Jezusem Chrystusem. Ona jest z nami, Polakami, od setek lat, więc doskonale rozumie sytuację dzisiejszych polskich mężczyzn.

– Bardzo potrzebujemy modlitwy za mężczyzn w Polsce, za duszpasterstwo mężczyzn w Polsce i trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce niż Jasna Góra, by taką modlitwę zanosić – podsumowuje Andrzej Lewek.I

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Janiak: uważajcie na kompromisy ze złem

2018-06-23 12:13

ek / Poznań (KAI)

Maryja nigdy nie weszła w dialog ze złem, dlatego wypełniła swoją rolę w historii zbawienia Przykład Maryi jest dla nas ważną wskazówką: uwaga na kompromisy ze złem. Pójście na najmniejszy kompromis oznacza wejście w diabelską logikę pokusy, która krok po kroku wciągnie nas w grzech – mówił biskup kaliski Edward Janiak, który przewodniczył Mszy św. w poznańskiej Farze przy obrazie Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania w ramach obchodów 1050-lecia biskupstwa w Poznaniu.

TOMASZ LEWANDOWSKI

W homilii biskup kaliski przypomniał, że obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania został uznany za cudowny w 1699 r. i nazywany jest skarbem Poznania. Dodał, że jego koronacja odbyła się 29 czerwca 1968 r.

Podkreślał, że silna jest polska maryjność i tradycje z nią związane. – W Polsce czcimy Maryję, modlimy się do Niej, uznajemy za naszą Matkę i Królową, ale prawdziwa pobożność maryjna polega przede wszystkim na naśladowaniu Maryi – wskazywał celebrans.

Przekonywał, że Maryja została posłana przez Boga, aby walczyć ze złem, aby być w wiecznej i bezkompromisowej nieprzyjaźni z szatanem. – Ona była obecna pod krzyżem, gdzie wśród morza ludzkiej nienawiści i zła, zwyciężyło dobro i przebaczenie, a zostały pokonane grzech i śmierć – powiedział kaznodzieja.

Wskazał, że Maryja jest dla człowieka wzorem walki ze złem. – Maryja nigdy nie weszła w dialog ze złem, dlatego wypełniła swoją rolę w historii zbawienia. Ten przykład Maryi jest dla nas ważną wskazówką: uwaga na kompromisy ze złem. Pójście na najmniejszy kompromis oznacza wejście w diabelską logikę pokusy, która krok po kroku wciągnie nas w grzech – stwierdził hierarcha.

Zauważył, że w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i narodowym jest bardzo wiele kompromisów ze złem. Dodał, że na niektóre z nich wskazał kard. Wyszyński i nazwał je wadami narodowymi, a zaliczył do nich: lenistwo, lekkomyślność, marnotrawstwo, pijaństwo i rozwiązłość.

- Do tego katalogu możemy dodać inne, choćby nieuczciwość, wszechpanujące kłamstwo – nie tylko w życiu publicznym. Wiemy do jakiej tragedii prowadzą takie kompromisy. Pamiętajmy, że jesteśmy synami Niewiasty, która żyje w bezkompromisowej nieprzyjaźni ze złem. Naśladujmy Ją w tym – mówił ordynariusz diecezji kaliskiej.

Nawiązał również do jubileuszu 1050-lecia pierwszego biskupstwa na ziemiach polskich. – Wracamy dzisiaj do źródeł chrztu, wiary, państwowości polskiej i obecności Kościoła w Polsce. Polska to każdy dzień przeżyty na „własnym podwórku”, to nasze miejsca pracy, parafie, szkoły, uczelnie i rodziny. Spróbujmy spojrzeć na to własne podwórko i zadać sobie pytanie: czy w tej lub innej sprawie nie idę na kompromis ze złem? – powiedział.

Zachęcał wiernych, aby rozpoczęli zmianę świata od siebie. – Podejmijmy walkę ze złem i zgniłymi u podstaw kompromisami, które nam ono proponuje. Zacznijmy jednak nie od zmiany świata, ale siebie, własnego otoczenia, miejsca, w którym żyję tu i teraz – przekonywał biskup kaliski.

Dodał, że w tej przemianie dopomoże człowiekowi Maryja, tylko trzeba do Niej zwrócić się. – Niech Ona, nasza Królowa i pocieszycielka „w cudy wielmożna Pani”, pod której obronę uciekamy się, wyprasza nam łaskę wierności Chrystusowi w codziennym, zwykłym, prostym życiu – prosił bp Janiak.

W południe Mszę św. w poznańskiej Farze odprawi pierwszy biskup kaliski, a wcześniej bp pomocniczy archidiecezji poznańskiej Stanisław Napierała.

Po Mszy św. wyruszy procesja z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania do katedry pod przewodnictwem prymasa Czech kard. Dominika Duki, legata papieskiego na obchody jubileuszowe.

Obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania został uznany za cudowny w 1699 r. Głównym propagatorem kultu Matki Bożej był ówczesny kwestarz klasztorny br. Tomasz Dybowski. 29 czerwca 1968 r. obraz został koronowany papieskimi koronami przez Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego, kard. Karola Wojtyłę i abp. Antoniego Baraniaka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem