Reklama

W sobotę rusza IX Forum Tato.Net

2017-09-27 20:19

mip (KAI/Tato.Net) / Łochów

tato.net

Podróżnik Marek Kamiński, aktor kabaretowy Dariusz Kamys, kompozytor Michał Lorenc, ojciec Józef Augustyn SJ oraz ambasador minimalizmu Joshua Becker z USA wraz z ponad pół tysiącem ojców wezmą udział w IX Międzynarodowym Forum Tato.Net. Hasłem przewodnim organizowanego w sobotę, 30 września wydarzenia jest „Wolność & Dyscyplina”. Forum objął honorowym patronatem prezydent Andrzej Duda.

Międzynarodowe Forum Tato.Net, jak tłumaczą organizatorzy, to spotkanie unikalne w skali Europy, które gromadzi ojców chcących odkryć swoje ojcostwo na nowo, rozpalić w sobie pasję do ojcostwa świadomego czy znaleźć inspirację do tego, by po prostu stać się lepszym tatą.

„IX Forum Tato.Net wypełnią prelekcje, warsztaty i spotkania w grupach tematycznych. Przygotowaliśmy szeroki program, który koncentruje się wokół odpowiedzi na pytania o to, jak można walczyć o wolność wewnętrzną i samodyscyplinę oraz jak w takim duchu wychowywać dzieci. Poszukamy też wspólnie odpowiedzi na to, jak zachować równowagę pomiędzy wychowaniem do wolności a wychowaniem do dyscypliny. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do przybycia i udziału w tym tak unikalnym wydarzeniu” – mówi współzałożyciel Fundacji Cyryla i Metodego oraz pomysłodawca Inicjatywy Tato.Net dr Dariusz Cupiał.

Jak wskazuje dr Cupiał, program Forum współtworzyli eksperci i praktycy z różnych krajów. Całość podzielono na kilka różnych części, które wypełnione będą m.in. szerszymi sesjami oraz spotkaniami w mniejszych grupach. Prelegentów będzie w tym roku ponad 20, a wśród nich znajdują się też osoby powszechnie znane, w tym m.in. podróżnik Marek Kamiński, aktor kabaretowy Dariusz Kamys, kompozytor Michał Lorenc i dziennikarz Jan Pospieszalski.

Reklama

Marek Kamiński jest znany jako polarnik i podróżnik. To właśnie on został pierwszym w historii zdobywcą obu biegunów w trakcie jednego roku. Jego pasją jest też jednak ojcostwo. Jest mężem i ojcem dwójki dzieci.

W sobotę Marek Kamiński opowie o walce – walce o wolność osobistą w kontekście ojcostwa. Spotkanie z nim poświęcone będzie strategii, taktyce i cenie oraz ojcostwu postrzeganemu jako „życiowy uniwersytet”.

Na Forum pojawi się także o. Józef Augustyn SJ – jezuita, wieloletni recenzent podręczników dotyczących wychowania do życia w rodzinie. Związany jest z mediami katolickimi, do tej pory opublikował ponad 50 różnych książek, w tym również publikacje odnoszące się do ojcostwa.

Grupa tematyczna, którą poprowadzi o. Józef Augustyn SJ, zostanie poświęcona dbaniu o wolność wewnętrzną oraz temu, co łączy życie duchowe z miłością do dzieci.

Gościem specjalnym tegorocznego Forum będzie amerykański bloger, autor, także pastor – Joshua Becker, czyli jeden z najsłynniejszych na świecie propagatorów minimalizmu. W tym roku w Polsce wydano jego bestsellerową książkę pn. „Im mniej, tym więcej”. Jego blog (www.becomingminimalist.com) regularnie czyta ponad milion osób.

W Łochowie Joshua Becker poruszy m.in. tematy pułapek na drodze do pełnej wolności, wyboru bycia wiernym mężem i kochającym ojcem, a także skupienia się na tym, co w życiu najważniejsze.

Lista prelegentów obejmuje również przeszło 20 innych osób. Jak informują organizatorzy, program będzie szeroki. Wśród zaplanowanych tematów znajdują się m.in. „Nawyki budujące wolność. Jakimi narzędziami i technikami budować dobre nawyki?”, „Język i wychowanie. Dlaczego w wychowaniu tak ważny jest dobór słów i jak unikać błędów w tej dziedzinie”, „Wspólne odkrywanie świata. Warsztat dla dzieci w wieku szkolnym”, „Jak być spełnionym ojcem dziecka z niepełnosprawnością?” oraz „Planowanie finansów rodzinnych”.

Dzień wcześniej, czyli w piątek, zorganizowana zostanie uroczysta Gala poprzedzająca wydarzenie. W jej trakcie wręczone zostaną nagrody MAX - dla pomagających innym odkrywać ojcostwo oraz wyróżnienia topdads - dla kampanii reklamowych promujących pozytywny wizerunek taty. Galę poprowadzi Przemysław Babiarz, dziennikarz i komentator sportowy.

Tegoroczne Forum odbędzie się w podwarszawskiej miejscowości Łochów.

Inicjatywa Tato.Net powstała w 2004 r. w ramach Fundacji Cyryla i Metodego. Tato.Net to obecnie wiodący w Europie projekt inspirujący mężczyzn do przeżywania ojcostwa jako pasji oraz najważniejszej kariery życia. Główną misją Tato.Net jest pomaganie w kształtowaniu postawy świadomego i odpowiedzialnego ojcostwa wśród współczesnych mężczyzn.

Tagi:
tata ojcostwo

Wybieram. Jestem tatą

2017-09-19 14:55

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 39/2017, str. 44-45

Jestem tatą, bo nie chcę być wyłącznie obserwatorem moich dzieci. Patrzeć z boku, jak dorastają, popełniają błędy czy osiągają sukcesy. Owszem, byłoby to wygodne, no i bezpieczne, ale nieszczególnie ciekawe, zwłaszcza że każdy dzień z moimi dziećmi jest nie do powtórzenia. Dlatego chcę brać aktywny udział w ich życiu. Tylko w ten sposób czuję, że naprawdę żyję. Dlatego wybieram. Jestem tatą (Marcin Ficek)

Materiały prasowe Tato.Net

A Ty już wybrałeś? Nieważne, ile masz lat i w jakim wieku są Twoje dzieci. Bo na taką decyzję dobry jest każdy moment. W każdej chwili możesz sobie powiedzieć: Wybieram. Jestem tatą. I ulepszyć albo naprawić swoje ojcostwo, relacje z dziećmi. Dopóki trwasz, dopóty możesz walczyć. Satysfakcja gwarantowana. A jeśli nie wiesz, od czego zacząć, polecamy inicjatywy organizowane przez Tato.Net.

Przyjmuję cię

– Naszym celem jest promowanie świadomego i aktywnego ojcostwa, a więc ojcostwa, którego można i trzeba się uczyć – mówi Dariusz Cupiał, współzałożyciel Fundacji Cyryla i Metodego oraz pomysłodawca Inicjatywy Tato.Net. – Chcemy uzmysławiać, że ojcostwo, niezależnie od okoliczności, jest wolną decyzją, polegającą na wyborze między tym, na co ma się ochotę, a tym, co jest dla nas najważniejsze – tłumaczy.

Szczególnie ważne jest to dzisiaj, kiedy ojcostwo przez samych zainteresowanych postrzegane jest często fatalistycznie – jestem tatą, bo muszę, bo urodziły mi się dzieci i nie mam innego wyjścia, trzeba to jakoś przeżyć. – Ojcostwo tworzy mężczyznę – przekonuje dalej Dariusz Cupiał. – Nigdy już nie będzie tak jak kiedyś. Jak ktoś został ojcem, to już nim będzie zawsze. To bilet w jedną stronę, one way ticket. – I tu, z pozoru paradoksalnie, chcemy zwrócić uwagę na wybór – dopowiada Rafał Janus z Tato.Net. – Wybieram ojcostwo jako pasję. Jestem tatą. Wybieram ciebie, chcę ciebie. Przyjmuję cię takiego, jaki jesteś.

Potrzebuję inspiracji

Proces zbliżania się do dziecka trzeba wciąż utrwalać, budować na nowo. Nic nie dzieje się automatycznie. Inna więź jest przecież z maluchem, a inna z nastolatkiem. I ten ostatni wiek jest chyba największym wyzwaniem – pełna akceptacja nastolatka, poradzenie sobie z jego buntem. Ojcowie zresztą często wyznają: – Nie potrafię się dogadać z moją nastoletnią córką. Kiedyś świetnie się rozumieliśmy, mogliśmy gadać godzinami, a dzisiaj ona odrzuca każdą moją inicjatywę, chęć zbliżenia się do jej życia. Słyszę tylko: w porządku, wszystko OK.

– I właśnie dlatego chcemy dostarczać mężczyznom narzędzia, inspiracje, pomysły – przekonuje Cupiał. – Bo nawet jeśli wyrastali w towarzystwie zatroskanych ojców, to ich dzieciństwo a dzieciństwo ich dzieci to zupełnie inny świat. Więcej, jeśli mężczyzna ma dzieci, w różnym wieku, to widzi, że świat dziecka, które dopiero rozpoczyna szkołę, jest zupełnie inny niż świat dziecka urodzonego przed kilkunastu laty. To niesie ze sobą konieczność podejmowania wyzwań, samoedukacji. Życie ojca to czas uczenia się świata, w którym dziecko dojrzewa.

Twórcy portalu zwracają uwagę, że dzisiejsze pokolenie ojców jest chyba pierwszym w dziejach, kiedy mężczyźni tak bardzo potrzebują inspiracji ze strony innych mężczyzn, jak być ojcami. Nie problemy finansowe, pogodzenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi, ale właśnie brak odpowiednich zasobów inspiracji, gdzie mogliby zdobyć lepsze narzędzia, jak być dobrym tatą, to dla nich największy problem i największe wyzwanie. Stąd Tato.Net, czyli inicjatywa, która ma zamieniać mężczyzn, którzy mają dzieci, w dobrych tatusiów.

Tato.Net

„Tato” – czyli słowo określające bliską relację mężczyzny z dzieckiem. „Net” – nie tylko końcówka adresu portalu, ale z angielskiego „network” – sieć, tu: wspólnota ojców. Dziś, według twórców portalu, mężczyźni wykazują ogromną potrzebę wspólnoty, miejsca spotkania, dzielenia się swoimi ojcowskimi odkryciami. Tato.Net wychodzi więc im naprzeciw przez WarszTaty dedykowane ojcom w różnej sytuacji życiowej, propozycje szeregu publikacji dotyczących wychowania i ojcowskiej pracy nad sobą, spotkania w kilkudziesięciu Ojcowskich Klubach Tato.Net w Polsce i za granicą, na których kilkuset ojców regularnie dzieli się swoimi doświadczeniami i inspiruje nawzajem. Ale też szerzej – przez kampanie społeczne, jak ta wrześniowa: „Wybieram. Jestem tatą” czy IX Międzynarodowe Forum Tato.Net. Podstawowym przesłaniem nowej kampanii jest wskazanie, że bycie tatą to wybór i budowa prawdziwej relacji, a nie przykra powinność czy ciężar. – To moja decyzja – przekonuje Dariusz Cupiał. – A w niej jest wolność. Kto ją odkrył, ten wie, kim jest, ten jest wolny nawet w sytuacji ograniczenia wolności. Mężczyzna potrzebuje przestrzeni wolności i samodyscypliny. Przestrzeni, w której będzie mógł się formować i zadbać o siebie.

Wolność & Dyscyplina

To hasło kulminacyjnego punktu kampanii, jakim jest forum Tato.Net, które odbędzie się 30 września br. pod Warszawą. Honorowym patronatem objął je prezydent RP Andrzej Duda. Wśród gości będą podróżnik Marek Kamiński, aktor kabaretowy Dariusz Kamys, kompozytor Michał Lorenc, aktor Dariusz Kowalski i o. Józef Augustyn SJ.

– Chcemy zachęcić po raz kolejny ojców do nowego rozdania – mówi Rafał Janus. – Z roku na rok przybywa stałych bywalców. Przed dziewięciu laty było ich kilkudziesięciu, w tym roku spodziewamy się ponad tysiąca. To tak, jakby ojcowie przyjeżdżali co roku naładować swoje ojcowskie akumulatory, zainspirować się, postawić sobie nowe cele, uświadomić sobie, że ich dzieci są o rok starsze i czekają ich nowe zadania, do których chcą się tutaj przygotować.

Gość specjalny – Joshua Becker, amerykański pisarz, mąż, ojciec i pastor, który jest jednym z najsłynniejszych propagatorów minimalizmu, przekonuje: – Jest wiele różnych rzeczy, do których możemy dążyć w życiu. Możemy wybrać, na co chcemy postawić: na pieniądze lub stan posiadania, na władzę, sławę lub przyjemności. Jednak zarówno w bliższej, jak i w dalszej perspektywie nic nie daje więcej korzyści społeczeństwu i nam samym niż decyzja, by wybrać bycie wiernym mężem i kochającym ojcem. Ja WYBIERAM. JESTEM TATĄ.

***

tato.net Odkrywamy ojcostwo

Razem z setkami innych mężczyzn odkryj swoje ojcostwo na nowo, poszukaj odpowiedzi na ważne pytania, rozpal pasję do bycia świadomym tatą.

IX Międzynarodowe Forum Tato.Net Wolność & Dyscyplina

Sobota, 30 września 2017 r.

Więcej o inicjatywach podejmowanych przez Tato.Net na: tato.net

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Deszcz” różanych płatków w Panteonie

2018-05-20 21:41

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
Deszcz róż w Panteonie

W samym centrum Rzymu wznosi się Panteon - jedna z najbardziej znanych i najlepiej zachowanych starożytnych budowli miasta. To dzieło geniuszu rzymskich inżynierów, słusznie uznawane za jeden z cudów świata, zostało wzniesione przez Rzymian dla ich bóstw. Stąd jego nazwa - „panteon”, która pochodzi od greckich słów: „pan” - wszystko, „theoi” – bogowie. W 609 r. cesarz Fokas podarował Panteon ówczesnemu papieżowi Bonifacemu IV, który przekształcił pogańską świątynię na kościół - poświęcił go chrześcijańskim męczennikom i Matce Bożej. Według tradycji, właśnie tutaj zostały przeniesione z katakumb relikwie pierwszych męczenników, stąd jego nazwa: kościół Najświętszej Marii Panny od Męczenników (po włosku - Santa Maria ad Martyres). Tradycja głosi, że cesarz przekazał papieżowi również pochodzącą z Konstantynopola ikonę Matki Bożej, która czczona jest do dziś w świątyni.

Zobacz zdjęcia: Deszcz płatków róż w Panteonie

Rzymski Panteon to olbrzymia, wykonana z cegły rotunda z kolumnowym portykiem, którą przykrywa wspaniała kopuła. Przez ponad 1000 lat od jej wzniesienia nikomu na świecie nie udało się zbudować większej kopuły. Średnica rotundy i jej wysokość są identyczne - 43,50 m, co oznacza, że harmonijne wnętrze Panteonu mogłaby wypełnić olbrzymia sfera o tej właśnie średnicy. Jedynym „oknem” oświetlającym wnętrze jest olbrzymi otwór w kopule, zwany oculusem, który ma prawie 9 m średnicy. Przez otwór do Panteonu wpada nie tylko światło, lecz także deszcz, dlatego podłoga w środku jest nieco wklęsła, by mogła odprowadzać wodę.

W kościele Najświętszej Marii Panny od Męczenników w XVI i XVII wieku pochowano wielu wybitnych artystów włoskich, a wśród nich Rafaela, Perina del Vaga, Baltazara Peruzziego, Taddeo Zuccari i Flaminio Vacca. Umieszczono tam też grobowce ostatnich władców Włoch: króla Humberta I (1844-1900), królowej Małgorzaty (1868-1900) i króla Wiktora Emanuela II (1820-1878).

Panteon jest wielką atrakcją turystyczną, ale pozostał świątynią, gdzie w każdą niedzielę opiekujący się bazyliką kanonicy odprawiają uroczystą Mszę św. - uczestniczenie w Eucharystii w tym właśnie miejscu jest wielkim i niezapomnianym przeżyciem. Szczególnie uroczysty charakter ma Msza św. w dzień Zesłania Ducha Świętego, podczas której z otworu w dachu wrzucane są do wnętrza kościoła płatki róż. Tą starą tradycję przywrócił w 1995 r. ks. Antonio Tedesco, włoski kapłan, który przez kilkadziesiąt lat zajmował się organizowaniem pielgrzymek do Rzymu wiernych z krajów języka niemieckiego, bo - jak wyjaśnia ks. Antonio - „każdy czerwony płatek róży symbolizuje płomyk Ducha Świętego”.

W tym roku, 20 maja, już od wczesnych godzin porannych ustawiła się przed Panteonem kolejka wiernych pragnących uczestniczyć w Mszy św. Było wśród nich wielu cudzoziemców przybyłych z całego świata. Eucharystia rozpoczęła się o godz. 10,30, przewodniczył jej kard. Franco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, który wygłosił również homilię; koncelebrowali kanonicy bazyliki, ks. Tedesco i około 50 kapłanów, głównie księża studiujący w Rzymie. Na zakończenie Mszy przez otwór w kopule grupa rzymskich strażaków wrzuciła do wnętrza płatki 5 tys. czerwonych róż, które pokryły kwiatowym dywanem centrum marmurowej podłogi świątyni.

Płatki różane i róże, które ozdobiły Panteon pochodzą z miasteczka Giffoni Valle Piana (prowincja Salerno), rodzinnego misteczka ks. Tedesco. Tradycyjnie na tę uroczystość przybywa do Rzymu delegacja z Giffoni – w tym roku w Mszy św. uczestniczyła wiceburmistrz miasteczka, Angela Maria Mele i radna ds. polityki społecznej, Eliana Malfeo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Festiwalowe déjà vu

2018-05-21 20:48

Piotr Iwicki

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. To jego 55 edycja, niestety organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z tego co wydarzyło się roku temu. A nieumiejętność pobierania nauki z historii, bywa w skutkach bolesna. Do tegorocznego festiwalu zakwalifikowano piosenkę, której towarzyszy jawnie antyklerykalny teledysk.

rsunshine/pixabay.com

Przed rokiem do konkursu premiera zakwalifikowano piosenkę zespołu Dr Misio „Pismo”, jawnie antyklerykalną. Kiedy organizatorzy wykluczyli ją z programu festiwalu, ruszyła lawina, którą określono jednym słowem: bojkot.

Festiwal ostatecznie nie odbył się w planowanym terminie, zaistniałą wręcz moda na negowanie jego linii programowej, artyści jeden po drugim, odmawiali stawienia się na opolskiej scenie. Ostateczni festiwal przeniesiono na wrzesień. Wydawał się, że w tym roku wszyscy będą podwójnie czujni, aby do podobnej wpadki nie doszło. I co? Nic z tego. Jest jeszcze gorzej. Zakwalifikowana do konkursu debiutów piosenka „Siła kobiet” zespołu Girls on Fire, to hymn czarnych protestów, piosenka wpisana w strajk kobiet i działania o charakterze proaborcyjnym (oczywiście pod hasłami równouprawnienia i prawa o decydowaniu o własnym życiu) . Kto oglądał teledysk do tej piosenki, musi pukać się w głowę, zadając pytanie, czy kwalifikujący ją do festiwalowego konkursu w ogóle zmierzyli się z tą materią? Czy zadali sobie trud obejrzenia kadrów pełnych wulgarnych gestów, a w warstwie antyklerykalnej tak ostrych, że wspomniany Dr Misio to przysłowiowe małe Miki na tle propozycji Girls on Fire. Obok prowokujących haseł, gestów środkowego palca w rozmaitych kadrach pojawia się na ekranie przebrana za biskupa kobieta z krzyżem na sutannie z prezentująca szkic żeńskiego układu rozrodczego, w którym jeden z elementów jajowodu ułożony jest w ludzką dłoń z charakterystycznym środkowym placem pokazującym. Ale nie to jest szczytem cynizmu, bezczelności, antyklerykalnej prowokacji. Trwający około pół sekundy kadr pokazuje tego samego „biskupa” z drucianym wieszakiem w dłoni. Tu kod myślowy jest prosty. Druciany wieszak to symbol podziemia aborcyjnego, do którego kobiety w opinii lewackich środowisk, wpychane są poprzez drakońską ustawę o ochronie życia poczętego. Przesłanie tego ujęcia jest jednoznaczne. Inna sprawa, że wspomniany wieszak w rozmaitych obok środkowego palca to ulubiony element tego teledysku.

I tak tylnymi drzwiami czarny protesty, manifestacje KOD-u wchodzą sobie na medialny rynek w dodatku dzięki festiwalowi organizowanemu przez nadawcę publicznego – Telewizję Polską. Co więcej, fragmenty tego videoclipu już pojawiły się na ekranach telewizorów w TVP. I wówczas świetnie zdawano sobie sprawę, z siły rażenie kadrów antyklerykalnych, bowiem – jak choćby w Teleexspressie, ucięto go dokładnie na kilka chwil przed pojawieniem wspomnianych kadrów z „biskupem”. Co zatem stało się teraz, że nagle piosenka trafia mimo to do festiwalowego programu w aurze nieformalnego hymnu marszów KOD-u, „parasolek” i polskiej edycji strajku kobiet?

Tu do głosu dochodzą medialne spekulacje. Jedne mówią, że ktoś gra przeciwko prezesowi TVP i chce powtórzyć ubiegłoroczny scenariusz: wycofanie piosenki, protesty artystów, skandal. Inni, że tym razem Jacek Kurski nie ugnie się i pozostawi piosenkę w festiwalowym programie, tłumacząc, że na tym polega pluralizm. To oczywiście musi w sposób naturalny wzbudzić gniew milionów katolików, dla których towarzyszące piosence antyklerykalne kadry godzą w ich uczucia. Na to nie może pozostać głucha „centrala”, bowiem środowiska konserwatywne to filar elektoratu PiS. I wreszcie sam prezes w zaciszu gabinetu na ul. Woronicza będzie musiał zmierzyć się z pytaniem: przypadek czy prowokacja? W pierwszy trudno uwierzyć, choćby z racji na ubiegłoroczne wydarzenia. To uprawdopodabnia scenariusz, że ktoś zagiął na Kurskiego parol. A ta teoria ma wielu admiratorów. Wszak kochamy spiskowe teorie dziejów. Selekcji artystów dokonywała Rada Artystyczna powołana przez Telewizję Polską i Miasto Opole. Jedno jest pewne, szefa publicznej telewizji ktoś wystawił na strzał ku zdumieniu nawet antyrządowych mediów. Przed nim trudna decyzja, być może więcej decyzji. A festiwal za 3 tygodnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem