Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Narodowa Debata o Rodzinie

2017-09-27 19:10

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W jaki sposób i w zakresie jakich głównych wartości skutecznie wspierać polską rodzinę? Jaki jest wpływ rodziny na inne dziedziny życia? Jak wzmacniać małżeństwa? M.in. nad tymi kwestiami zastanawiali się uczestnicy Narodowej Debaty o Rodzinie, która odbyła się w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Wyrażenie, że obok wolności i suwerenności największym dobrem narodowym jest polski dom, wzniesiony na trwałym małżeństwie, nie jest sloganem. Jest to prawda obiektywna, której strzeżenie i wskazywanie jest największym zadaniem każdego Polaka – powiedziała Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, otwierając dyskusję. Podkreśliła także, że nigdy nie jest za wiele wskazywania i egzekwowania kwestii związanych z godnością kobiety. - Każda kobieta ma prawo do niezależności, swobodnego kreowania swojego życia, realizacji planów i rozwijania się w życiu zawodowym, godziwego wynagrodzenia i dostępności do wszystkich stanowisk – zaznaczyła min. Rafalska. Dodała też, że kobieta powinna mieć pełną wolność w realizowaniu się jako żona i matka, za co należy się jej szacunek i uznanie nie tylko w rodzinie, ale też w społeczeństwie.

Wśród prelegentów dwuczęściowej debaty byli wybitni specjaliści zajmujący się tematyką małżeństwa i rodziny. Dr hab. Elżbieta Osewska, prezes Polskiego Towarzystwa Familiologicznego, analizując czynniki wpływające na stan małżeństwa i rodziny, wskazała m.in. na indywidualizm, którego przykładem jest rozwijająca się kultura „selfizmu”. – To niejako zakamuflowany egoizm. Odpowiedzią na to jest niezbywalna godność człowieka, który zawsze pozostaje relacjach. Małżeństwo to przede wszystkim wspólnota – zaznaczyła.

Marek Grabowski z Fundacji Mamy i Taty zwrócił uwagę fakt, że w Polsce cały czas obserwujemy ujemny bilans małżeństw – tzn. więcej małżeństw się rozpada niż jest zawieranych. W miastach wskaźnik rozwodów wynosi aż 43 proc. Grabowski podkreślił, że dzieci wychowywane w małżeństwach osiągają wyższe wyniki edukacyjne niż dzieci ze związków nieformalnych. W jaki sposób można wzmocnić instytucję małżeństwa? – Potrzeba promocji małżeństwa i rodziny nie tylko w mediach, ale i poprzez kulturę, a także dobrej edukacji, która pozwoli na dobór właściwych lektur szkolnych. Proponujemy też powrót do rozpraw pojednawczych , a także wprowadzenie Rady Rodziny przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – postulował Grabowski.

Reklama

Rodzina jest wspólnotą w najwyższym stopniu warunkującą rozwój najważniejszych wartości, takich jak szacunek dla drugiej osoby, poszanowanie praw, miłość do Ojczyzny i Narodu, dbałość o dobro wspólne, gospodarność i pracowitość. – Naturalne jest, że człowiek to, co jest dla niego ważne chroni. A jak chronimy małżeństwo, rodzinę i samego człowieka? – zastanawiała się dr hab. Urszula Dudziak, psycholog z KUL-u. Taką ochroną, w jej opinii, są normy moralne. Czy możemy dziś mówić o kryzysie rodziny? - Potrzeba odpowiednio przygotowanych specjalistów, zajmujących się pomocą rodzinie. Nawet kilkuminutowa wizyta u lekarza, prawnika czy informatyka jest bardzo kosztowna. A pomoc familiologa? – pytała Dudziak, dodając, że od absolwentów studiów nad rodziną oczekuje się często wolontariatu.

W procesie wychowania powinny ze sobą współpracować spójnie rodzina i szkoła. – Potrzeba także licznych kampanii reklamowych pokazujących ciepło wielodzietne rodziny – zauważyła dr hab. Maria Ryś, psycholog rodziny z UKSW, dodając, że w profilaktyce przeciwdziałania rozpadom małżeństw konieczna jest także mediacja. – Każde małżeństwo zawarte przed Bogiem jest do uratowania – podkreśliła.

Na konieczność humanizacji i popularyzacji edukacji medialnej w procesie umacniania małżeństw i rodzin zwrócił z kolei uwagę ks. dr hab. Jarosław Jęczeń, medioznawca z KUL-u. Zaznaczył też, że ogromnym błędem jest to, ze w polskiej szkole nie ma przedmiotu „edukacja medialna”. – Wiele przyczyn marginalizacji rodziny wynika z nieumiejętności posługiwania się mediami. Tymczasem nowe media, stanowiące wyzwanie dla rodziców, to droga do zrozumienia ich dzieci – stwierdził ks. Jęczeń.

W przemówieniach większości prelegentów, jak również w wielu głosach w dyskusji pojawiały się odniesienia do nauczania o małżeństwie i rodzinie św. Jana Pawła II, szczególnie zawartego w jego Liście do Rodzin. Zauważono także, że te małżeństwa, które praktykują codzienna modlitwę, praktycznie w ogóle się nie rozpadają.

Tagi:
rodzina

Tydzień Małżeństwa

2018-02-06 09:38

Antoni Szymański

Czy instytucja małżeństwa przeżywa kryzys? Sądząc po ilości rozwodów, w Polsce nie wygląda to najlepiej. Czy możemy coś zrobić, by przywrócić atrakcyjność małżeństwu?


„Jestem żonaty, mam walentynki codziennie”, „Jestem mężatką, mam walentynki codziennie” – tak głoszą napisy na koszulkach promowanych podczas Tygodnia Małżeństwa (www.tydzienmalzenstwa.pl). Doroczna inicjatywa Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich rozpoczyna się 7, a kończy 14 lutego. To znakomity sposób by przygotować się do walentynek. Statystyki podają, że ponad 70 proc. Polaków aprobuje święto zakochanych a ok. 60 proc. wręcza w tym czasie swoim bliskim prezenty. Polacy w tym dniu obdarowują najczęściej współmałżonków lub narzeczonych. To dobra okazja, by pozytywnie mówić o więzi małżeńskiej. Co można zaoferować małżeństwu oprócz koszulek?

Według organizatorów celem Tygodnia Małżeństwa jest propagowanie idei trwałej, bliskiej i satysfakcjonującej relacji małżeńskiej, która prowadzi do osobistego rozwoju i bardziej szczęśliwego, zdrowszego życia. Podkreślają, że w procesie budowania silnych więzi, bezcenne jest celebrowanie, docenianie i radosne spędzanie wspólnego czasu. Dlatego budują cykliczną tradycję swoistego „festiwalu małżeństwa” – cieszenia się małżeństwem w „okresie walentynkowym”. Liczą, że w ten sposób uda im się zmotywować społeczeństwo, specjalistów, media i osoby publiczne do promowania znaczenia zdrowych i trwałych relacji małżeńskich.

Potrzeba takich działań jest ewidentna. Od lat osiemdziesiątych ub. wieku trwa stały trend zmniejszenia ilości zawieranych małżeństw i wzrostu liczby rozwodów. Występuje on z różnym nasileniem praktycznie we wszystkich krajach europejskiego kręgu kulturowego.

W Polsce stosunek liczby zawieranych małżeństw do rozwodów wynosi 3:1. Oznacza to, że w danym roku na 3 zawierane małżeństwa przypada jeden rozwód. Co prawda ostatnie dane brzmią bardziej optymistycznie, bo w 2016 r. zawarto o 4623 więcej małżeństw i przeprowadzono o 3400 mniej rozwodów niż w roku 2015, jednak za wcześnie na prognozowanie zmiany trendu.

Skutki rozwodów są powszechnie znane, jednak zbyt łatwo o nich zapominamy. Najbardziej cierpią dzieci. W wyniku rozpadów małżeństw w ostatnich latach dziesiątki tysięcy dzieci rocznie pozostaje w niepełnych rodzinach, na ogół bez ojca. Narażone są na regres w rozwoju fizycznym, intelektualnym i emocjonalnym, gorzej się socjalizują. U dzieci rozwiedzionych rodziców, częściej niż u dzieci ze stabilnych rodzin, pojawia odczucie beznadziejności, lęku i niepokoju, występuje brak sensu życia i wiary w przyszłość. Nasila się poczucie winy, agresja i rozpacz. Dzieci częściej przejawiają postawę bierności, apatii, izolacji wobec rówieśników i dorosłych. Wśród trwałych skutków mogą wystąpić zaburzenia snu, moczenie nocne, nerwice dziecięce, nadpobudliwość psychoruchowa, brak łaknienia, jąkanie się, tiki. W sytuacjach konfliktowych dzieci z rodzin rozwiedzionych częściej bywają agresywne, buntownicze, nieufne, zamknięte w sobie, nieposłuszne, apatyczne.

Mimo ewidentnych szkód jakie wywołuje rozwód, coraz częściej i łatwiej się na niego decydujemy, dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w przemianach, dokonujących się na wielu płaszczyznach. Badania pokazują, że rozstaniom małżonków sprzyjają takie czynniki jak urbanizacja (więcej rozwodów w dużych miastach), lęk przed dzietnością (dzieci jak wiadomo spajają związek), przemiany w stylu życia (obniżenie standardów moralnych, kult pracy, obraz małżeństwa w mediach, łatwość nawiązywania pozamałżeńskich kontaktów przez Internet).

Istotną rolę w utrzymaniu trwałości małżeństwa odgrywa stosunek do religii. Badania pokazują, że w regionach w których obserwuje się większy szacunek do rodzinnych wartości i zachowuje tradycje religijne, rzadziej dochodzi do rozwodów. Niebagatelne znaczenie mają również aspekty prawne. W Polsce nadal zbyt łatwo i zbyt tanio można się rozwieźć. Ponadto istnieją ułatwienia i przywileje dla rodziców samotnie wychowujących dzieci, które niejednokrotnie dyskryminują rodziny pełne, szczególnie wielodzietne.

Biorąc pod uwagę fakt, że nie wszystkim czynnikom sprzyjającym rozpadowi rodzin da się od razu zaradzić, organizatorzy Tygodnia Małżeństwa skupiają się na aspektach społeczno-kulturowych i psychologicznych. Zachęcają do udziału w konferencjach, seminariach, debatach i warsztatach oraz różnorakich formach wspólnego, twórczego spędzenia czasu takich jak działania artystyczne, sportowe i psychoedukacyjne. Wydarzenia odbywają się w Warszawie, w Trójmieście, we Wrocławiu, Wejherowie, Jastarni, Rumii, Olsztynie, Elblągu, Chodzieży i Kuźnicy. Program dla małżeństw zapowiada się niezwykle bogato.

Szczególnie zachęcająco brzmią formy takie jak, warsztaty komunikacji, Msze św., seminaria z duchowości, spotkania z autorami książek o małżeństwie, warsztaty na temat seksualności i płodności, małżeńskie spacery i nordic walking, warsztaty taneczne i kulinarne, projekcje filmowe, ćwiczenia komunikacyjne, panele i prezentacje na temat instytucji małżeństwa w różnych religiach, indywidualne konsultacje dla par u psychologów i seksuologów, „wieczory randkowe”, gry planszowe i terenowe oraz inne atrakcje.

Szczegółowo można zapoznać się z nim na stronie www.tydzienmalzenstwa.pl

Na jedną zasadniczą myśl, przyświecającą organizatorom tej inicjatywy chciałbym zwrócić uwagę. Wierzą oni, że pomimo przytoczonych przeze mnie statystyk i tragicznych trendów, małżeństwo jest nadal ATRAKCYJNYM i USZCZĘŚLIWIAJĄCYM związkiem. Obalają stereotypy i kreatywnie inspirują, podsuwając pomysły na pielęgnowanie więzi. Zamiast narzekać i biadolić nad kryzysem, wolą wypracowywać i upowszechniać ciekawe rozwiązania. Z całego serca kibicuję tym przedsięwzięciom i zachęcam, by na nowo zakochać się w swoim małżeństwie.

Modlitwa

Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają,

Ty, który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś

ewangeliczne przesłanie pokoju ,

Ty, który – dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości -

zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci,

wysłuchaj naszej modlitwy:

W obliczu rozdarć i podziałów na świecie

daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu,

abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga.

Niech ożywiają nas miłość i zaufanie,

które pozwolą przezwyciężać życiowe przeszkody.

Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga,

który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna

i który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Franciszek: kontemplacja i modlitwa radością zażyłości z Bogiem

2018-02-25 14:39

tłum. st (KAI) / Watykan

Do "wyjścia na górę" w okresie Wielkiego Postu by tam wraz z Jezusem stawać się bardziej uważnymi na głos Boga, pozwolić się ogarnąć i przemienić przez Ducha zachęcił Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański.

Grzegorz Gałązka

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza Ewangelia, drugiej niedzieli Wielkiego Postu, zachęca nas do kontemplacji przemienienia Jezusa (por. Mk 9,2-10). Wydarzenie to należy łączyć z tym, co wydarzyło się sześć dni wcześniej, kiedy Jezus objawił swoim uczniom, że w Jerozolimie będzie musiał „wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 8,31). Te słowa spowodowały kryzys wewnętrzy u Piotra i całej grupy uczniów, którzy odpierali myśl, że Jezus zostanie odrzucony przez przywódców ludu i zabity. Czekali oni w istocie na Mesjasza potężnego, silnego i panującego. Tymczasem Jezus przedstawia się jako cichy i pokorny sługa Boga i ludzi, który będzie musiał oddać swoje życie w ofierze, przechodząc drogą prześladowania, cierpienia i śmierci. Jak można podążać za Nauczycielem i Mesjaszem, którego ziemskie życie skończyłoby się w ten sposób? Cóż oni myśleli? Odpowiedź pochodzi właśnie z przemienienia stanowiącego zapowiedź wielkanocnego pojawienia się Jezusa.

Jezus wziął ze sobą trzech uczniów, Piotra, Jakuba i Jana, i „zaprowadził ich na górę wysoką” (Mk 9,2); i tam, przez chwilę, ukazał im swoją chwałę, chwałę Syna Bożego. To wydarzenie przemienienia umożliwia uczniom stanięcie w obliczu męki Jezusa w sposób pozytywny, nie dając się przytłoczyć. Zobaczyli Go takim, jakim będzie po męce, chwalebny. W ten sposób Jezus przygotowuje ich na próbę. Przemienienie pomaga uczniom, a także nam w zrozumieniu, że męka Chrystusa jest tajemnicą cierpienia, ale jest przede wszystkim ze strony Jezusa darem nieskończonej miłości. Wydarzenie Jezusa, który przemienia się na górze pozwala nam lepiej zrozumieć także Jego zmartwychwstanie. Gdyby przed męką nie było przemienienia ze stwierdzeniem Boga: „To jest mój Syn umiłowany” (w. 7), zmartwychwstanie i tajemnica paschalna Jezusa nie byłyby łatwe do zrozumienia w całej ich głębi. Aby je zrozumieć, trzeba wcześniej wiedzieć, że Ten, który cierpi i który jest uwielbiony, jest nie tylko człowiekiem, ale Synem Bożym, który zbawił nas swoją miłością wierną aż po śmierć. W ten sposób Ojciec ponawia swoją deklarację mesjańską dotyczącą Syna, już uczynioną na brzegu Jordanu w dniu chrztu i zachęca: „Jego słuchajcie!” (Wj 7). Uczniowie są powołani do podążania za Nauczycielem z ufnością i nadzieją, pomimo Jego śmierci. Bóstwo Jezusa ma się objawić właśnie na krzyżu, właśnie w Jego śmierci „w ten sposób”, tak że ewangelisty Marek wkłada w tym momencie w usta setnika wyznanie wiary: „Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym” (15, 39).

Zwracamy się teraz do Maryi Dziewicy w modlitwie, do ludzkiego stworzenia przemienionego wewnętrznie przez łaskę Chrystusa. Powierzamy się, ufni w jej macierzyńską pomoc, aby z wiarą i wielkodusznością kontynuować drogę Wielkiego Postu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek apeluje o natychmiastowe zaprzestanie przemocy w Syrii

2018-02-25 19:51

KAI

Ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy i zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej w Syrii zwrócił się Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

epa/facebook/Marcin Schmidt

"W tych dniach moje myśli często biegną do ukochanej i udręczonej Syrii, gdzie na nowo wybuchła wojna, szczególnie we wschodniej Gucie. Luty bieżącego roku był jednym z najbardziej gwałtownych w ciągu siedmiu lat konfliktu: setki tysięcy ofiar cywilnych, dzieci, kobiety, osoby starsze; uderzono w szpitale; ludzie nie mogą zapewnić sobie żywności ... Wszystko to jest nieludzkie.

Nie można zwalczać zła innym złem. Dlatego zwracam się ze stanowczym apelem o natychmiastowe zaprzestanie przemocy, zapewnienie dostępu do pomocy humanitarnej: żywności i lekarstw oraz ewakuację rannych i chorych - powiedział Franciszek i wezwał do chwili modlitwy, po czym odmówiono "Zdrowaś Mario".

Według ostatnich doniesień w sobotę we Wschodniej Gucie podczas bombardowań przez reżimowe siły syryjskie tego bastionu islamskich rebeliantów pod Damaszkiem zginęło 21 osób. W sumie w ciągu ostatniego tygodnia w wyniku bombardowań w tym regionie zginęło 492 cywili, w tym 116 dzieci i 64 kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem