Reklama

Młodzi dla środowiska

Benedykt XVI o wierze i jej sensie we współczesnym świecie

2012-10-24 13:26

Tłum. st (KAI) / Watykan/KAI

Margita Kotas

Drodzy Bracia i Siostry,

W minioną środę wraz z początkiem Roku Wiary zainaugurowałem nowy cykl katechez na temat wiary, a dzisiaj chciałbym się wraz z wami zastanowić nad sprawą zasadniczą: czym jest wiara? Czy wiara ma jeszcze sens w świecie, w którym nauka i technika otworzyły horyzonty jeszcze niedawno niemożliwe do pomyślenia? Co to znaczy wierzyć dzisiaj? To prawda, w naszych czasach konieczne jest odnowione wychowanie do wiary, obejmujące, rzecz jasna, pewną znajomość jej prawd oraz wydarzeń zbawienia, ale która rodziłaby się z prawdziwego spotkania z Bogiem w Jezusie Chrystusie, z umiłowania Go, z obdarzenia Go zaufaniem, aby całe życie było w nią zaangażowane.

Dziś, wraz z tak wielu oznakami dobra rozrasta się wokół nas pewna duchowa pustynia. Niekiedy, z pewnych wydarzeń, o których każdego dnia jesteśmy informowani, można odnieść wrażenie, że świat nie zmierza do budowania wspólnoty coraz bardziej braterskiej i pokojowej; same idee postępu i dobrobytu ukazują swe cienie. Pomimo ogromu odkryć nauki i sukcesów techniki, nie wydaje się, aby człowiek stał się dziś bardziej wolny, bardziej ludzki; utrzymuje się nadal wiele form wyzysku, manipulacji, przemocy, ucisku, niesprawiedliwości…Ponadto pewien typ kultury wychował do poruszania się jedynie w horyzoncie rzeczy, tego, co wykonalne, do wierzenia jedynie w to, co jest widzialne i dotykalne własnymi rękoma. Z drugiej jednak strony wzrasta liczba tych ludzi, którzy czują się zdezorientowani, poszukujących wyjścia poza wyłącznie horyzontalną wizję rzeczywistości, gotowych uwierzyć dokładnie we wszystko. W tym kontekście wyłaniają się pewne pytania zasadnicze, które są o wiele bardziej konkretne, niż to się wydaje na pierwszy rzut oka: jaki jest sens życia? Czy dla człowieka istnieje jakaś przyszłość, dla nas i dla przyszłych pokoleń? Jak ukierunkować nasze swobodne wybory, aby życie zakończyło się dobrze i szczęśliwie? Co nas czeka za progiem śmierci?

Reklama

Z tych nieodpartych pytań wynika, że świat planowania, dokładnych obliczeń i eksperymentowania, jednym słowem wiedza naukowa, choć ważny dla życia człowieka, sam w sobie nie wystarcza. Potrzebujemy nie tylko chleba materialnego, ale także miłości, sensu i nadziei, pewnego fundamentu, solidnych podstaw, które pomogłyby nam żyć z autentycznym sensem także w kryzysie, w ciemnościach, w trudnościach i codziennych problemach. Wiara daje nam właśnie to; jest ufnym zawierzeniem pewnemu „Ty”, które jest Bogiem, który daje mi jakąś inną pewność, choć nie mniej solidną od tej, która pochodzi z dokładnego obliczenia lub nauki. Wiara nie jest zwykłą intelektualną zgodą człowieka na szczególne prawdy dotyczące Boga; jest aktem, poprzez który swobodnie powierzam się Bogu, który jest Ojcem i mnie kocha; jest posłuszeństwem „Ty”, dającemu mi nadzieję i ufność. Rzecz jasna to posłuszeństwo Bogu nie jest pozbawione treści: wraz z nim uświadamiamy sobie, że sam Bóg ukazał się nam w Chrystusie, objawił swoje oblicze i stał się rzeczywiście bliskim wobec każdego z nas. Co więcej, Bóg objawił, że Jego miłość wobec człowieka, względem każdego z nas jest bez miary: na Krzyżu Jezus z Nazaretu, Syn Boży, który stał człowiekiem ukazuje nam w najjaśniejszy sposób jak daleko posuwa się ta miłość – aż do daru z siebie, aż do całkowitej ofiary. Wraz z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa Bóg zstępuje aż do głębi naszego człowieczeństwa, aby je Jemu przywrócić, aby je wznieść do Jego wysokości. Wiara jest uwierzeniem w tę miłość Boga, która nie słabnie w obliczu niegodziwości człowieka, w obliczu zła i śmierci, ale jest zdolna do przekształcania wszelkiej formy zniewolenia, dając możliwość zbawienia. Tak więc wierzyć to spotkać owo „Ty”, Boga, wspierającego mnie i obdarzającego obietnicą niezniszczalnej miłości, która nie tylko dąży do wieczności, ale ją daje; jest zawierzeniem Bogu w postawie dziecka, które dobrze wie, że wszystkie jego trudności, wszystkie jego problemy znajdują rozwiązanie w matczynym „Ty”. Ta możliwość zbawienia przez wiarę jest darem, który Bóg daje wszystkim ludziom. Myślę, że w naszym codziennym życiu, nacechowanym problemami i sytuacjami niekiedy dramatycznymi, powinniśmy częściej zastanawiać się nad faktem, że po chrześcijańsku wierzyć oznacza owo powierzenie się z ufnością głębokiemu sensowi, wspierającemu mnie i świat, temu sensowi, którego nie jesteśmy w stanie dać sobie sami, lecz jedynie otrzymać jako dar, i który jest fundamentem, na którym możemy żyć bez lęku. Tę pewność wyzwalającą i pocieszającą wiary musimy być w stanie głosić słowem i ukazywać poprzez nasze chrześcijańskie życie.

Codziennie jednak widzimy wokół nas, że wielu ludzi pozostaje obojętnymi lub nie chcą przyjąć tego przepowiadania. Na zakończenie usłyszanej dziś Ewangelii św. Marka słyszmy mocne słowa Jezusa, który mówi: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,16), zatraca siebie. Chciałbym was zachęcić do zastanowienia się nad tymi słowami. Ufność w działanie Ducha Świętego powinna nas zawsze pobudzać, by pójść i głosić Ewangelię, do mężnego świadczenia wiary; ale oprócz możliwości pozytywnej odpowiedzi na dar wiary, jest też ryzyko odrzucenia Ewangelii, nieprzyjęcia życiodajnego spotkania z Chrystusem. Już święty Augustyn postawił to pytanie w swym komentarzu do przypowieści o siewcy: „Mówimy, rzucamy ziarno, rozsypujemy ziarno. Są tacy, którzy pogardzają, którzy krytykują, którzy szydzą. Jeśli się ich boimy, nie mamy już nic więcej do zasiania i w dniu żniw pozostaniemy bez plonu. Dlatego przyjdzie ziarno z ziemi urodzajnej” (O nauce chrześcijańskiej, 13,14: PL 40, 677- 678). Tak więc odrzucenie nie powinno nas zniechęcać. Jako chrześcijanie jesteśmy świadkami tej urodzajnej gleby: nasza wiara, pomimo naszych ograniczeń pokazuje, że istnieje dobra gleba, gdzie ziarno Słowa Bożego wydaje obfite owoce sprawiedliwości, pokoju i miłości, nowego humanizmu, zbawienia. Cała historia Kościoła, ze wszystkimi problemami ukazuje także, iż istnieje żyzna gleba, dobre ziarno i przynosi owoc.

Pytamy się jednak: skąd czerpie człowiek tę otwartość serca i umysłu, by wierzyć w Boga, który stał się widzialny w Jezusie Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał, aby przyjąć Jego zbawienie, aby On i Jego Ewangelia były przewodnikiem i światłem życia? Odpowiedź brzmi: możemy wierzyć w Boga, bo On się do nas przybliża i nas dotyka, gdyż Duch Święty, dar zmartwychwstałego Chrystusa, uzdalnia nas do przyjęcia Boga żywego. Wiara jest więc przede wszystkim darem nadprzyrodzonym, darem Bożym. Sobór Watykański II mówi: „Aby taką wiarę w sobie obudzić, potrzebna jest uprzedzająca i wspomagająca łaska Boga oraz wewnętrzne pomoce Ducha Świętego; On to porusza serce i do Boga je zwraca, otwiera oczy umysłu oraz obdarza „wszystkich słodyczą pochodzącą z uznawani prawdy i wierzenia jej” (Konstytucja dogmatyczna. Dei Verbum, 5). U podstaw naszej drogi wiary znajduje się chrzest, sakrament, który daje nam Ducha Świętego, czyniąc nas dziećmi Bożymi w Chrystusie i oznacza wejście do wspólnoty wiary, do Kościoła: nie wierzy się samemu z siebie, bez uprzedzającej łaski Ducha Świętego; nie wierzy się także w samotności, ale wraz z braćmi. Począwszy od chrztu każdy wierzący jest powołany do przeżywania na nowo i uczynienia swoim tego wyznania wiary, wraz z braćmi.

Wiara jest darem Boga, ale jest również aktem głęboko wolnym i ludzkim. Katechizm Kościoła Katolickiego jasno to mówi: „Wiara jest możliwa tylko dzięki łasce Bożej i wewnętrznej pomocy Ducha Świętego. Niemniej jednak jest prawdą, że wiara jest aktem autentycznie ludzkim. Okazanie zaufania Bogu i przylgnięcie do prawd objawionych przez Niego nie jest przeciwne ani wolności, ani rozumowi ludzkiemu” (n. 154). Wręcz je implikuje i wywyższa w zakładzie życia, który jest jakby wyjściem z naszej wolności: jest wyjściem z samych siebie, ze swoich zabezpieczeń, ze swoich schematów mentalnych, aby powierzyć się działaniu Boga, wskazującemu nam drogę, by osiągnąć prawdziwą wolność, naszą ludzką tożsamość, prawdziwą radość serca, pokój ze wszystkimi. Wierzyć to w całkowitej wolności i radości powierzyć siebie opatrznościowemu dziejowemu planowi Boga, jak to uczynił patriarcha Abraham, jak Maryja z Nazaretu. Wiara jest więc zgodą z którą nasz umysł i serce wypowiadają swoje „tak” Bogu, wyznając, że Jezus jest Panem. To „tak” przemienia życie, otwiera mu drogę ku pełni sensu, czyni je tak nowym, pełnym radości i niezawodnej nadziei.

Drodzy przyjaciele, nasze czasy wołają o chrześcijan, którzy byliby porwani przez Chrystusa, którzy wzrastaliby w wierze dzięki zażyłości z Pismem Świętym i sakramentami. Ludzi będących niemal otwartą księgą opowiadającą doświadczenia nowego życia w Duchu Świętym, obecności tego Boga, który nas wspiera w drodze i otwiera nas na życie, które nigdy nie będzie miało końca. Dziękuję.

Tagi:
papież Benedykt XVI Rok Wiary katecheza

Franciszek w „ogrodzie aniołów”

2018-11-07 08:41

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 30

W dzień po uroczystości Wszystkich Świętych obchodzimy w Kościele Zaduszki, czyli wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tym szczególnym dniu kolejni papieże nawiedzają groby swoich poprzedników spoczywających w podziemiach Bazyliki Watykańskiej oraz udają się na rzymskie cmentarze

Grzegorz Gałązka
Ojciec Święty na rzymskim cmentarzu Laurentino, 2 listopada 2018 r.

Przez lata Jan Paweł II odwiedzał historyczny cmentarz Rzymu, Campo Verano. – Gdy wspominamy zmarłych – mówił Papież Polak – wkraczamy w wielką tajemnicę eschatologiczną, która ogarnia każdego z nas. Tradycję tę kontynuował Benedykt XVI, a teraz podtrzymuje ją Franciszek, który w poprzednich latach odwiedził trzy cmentarze: w 2015 r. odprawił Mszę św. na Campo Verano; w 2016 r. był na największym cmentarzu miasta – Prima Porta; w zeszłym roku natomiast odwiedził amerykański cmentarz wojskowy w nadmorskiej miejscowości Nettuno, gdzie jest pochowanych 7861 żołnierzy i pielęgniarek, którzy zginęli w czasie II wojny światowej na terenie Włoch.

W tym roku natomiast Franciszek odwiedził cmentarz na peryferiach Rzymu, przy ul. Laurentina, na którym znajduje się szczególna kwatera – „Ogród Aniołów”, przeznaczony do pochówku dzieci, które nigdy się nie narodziły. Zajmuje on powierzchnię ok. 600 m2 i jest symbolicznie strzeżony przez dwa marmurowe posągi aniołów. Gdy sześć lat temu wiceburmistrz Rzymu dokonał otwarcia cmentarza nienarodzonych, podkreślił, że zorganizowanie tego miejsca dla dzieci nienarodzonych jest odpowiedzią władz na potrzebę rodziców, pragnących pochować swoje nienarodzone dzieci. W przeciwnym razie płód byłby traktowany jako „odpady szpitalne”.

W Dzień Zaduszny, 2 listopada br., papież Franciszek przybył na cmentarz Laurentino o godz. 15.45 witany przez wikariusza diecezji rzymskiej – kard. Angela De Donatisa, biskupa pomocniczego dla sektora południowego Paolo Lojudice, oraz kapelana kościoła Jezusa Zmartwychwstałego, który znajduje się na terenie cmentarza – ks. Claudia Palmę. Papież przeszedł po „Ogrodzie Aniołów”, zatrzymując się i składając kwiaty na niektórych grobach dzieci nienarodzonych. Ten krótki spacer był najbardziej wzruszającym momentem wizyty Franciszka na cmentarzu Laurentino. Następnie Papież przeszedł do sąsiedniej kwatery, przeznaczonej na pochówek dzieci, i dopiero stąd udał się do kaplicy cmentarnej, przed którą odprawił Mszę św.

W czasie homilii Ojciec Święty mówił o „trzech wymiarach życia: przeszłości, przyszłości i teraźniejszości”. – Dzień Zaduszny jest dniem pamięci (przeszłości), dniem, w którym należy pamiętać o tych, którzy byli przed nami, towarzyszyli nam, dawali nam życie – powiedział.

– Pamięć – dodał – jest tym, co czyni lud silnym, ponieważ czuje się on zakorzeniony w drodze, w historii, w ludziach. To dzięki pamięci rozumiemy, że nie jesteśmy sami, ale że jesteśmy ludem – zwrócił uwagę Papież. Natomiast przyszłość to nadzieja życia wiecznego, oczekiwanie na niebiańską Jerozolimę. Dlatego mamy nadzieję „spotkać się, dotrzeć tam, gdzie jest Miłość, która nas stworzyła, tam, gdzie czeka na nas miłość Ojca”. I jest też trzeci wymiar – teraźniejszość – to „droga, którą musimy pokonać”. Na tej drodze potrzebujemy nawigatora, światła, które „Bóg dał nam, abyśmy nie popełnili błędu”, a tym światłem są Błogosławieństwa. Na zakończenie Papież zachęcił wszystkich, aby modlili się do Boga o łaskę „zachowania naszej pamięci”, ale także o „łaskę nadziei”.

Wizyta Franciszka na trzecim cmentarzu Rzymu jest czymś szczególnym, gdyż przejdzie do historii jako pierwsze papieskie nawiedzenie grobów dzieci nienarodzonych.

Z wizyty papieża Franciszka w „Ogrodzie Aniołów” zadowolony jest szczególnie ks. Maurizio Gagliardini – przewodniczący stowarzyszenia „Difendere la Vita con Maria” (Bronić Życia z Maryją). To katolickie stowarzyszenie wierzących, organizacja non-profit, która powstała, aby konkretnie odpowiedzieć na apel Jana Pawła II o obronę życia zawarty w encyklice „Evangelium vitae”, promulgowanej przez Ojca Świętego 25 marca 1995 r. Stowarzyszenie działa na rzecz rodzącego się życia, prowadzi badania nad statutem embrionu ludzkiego z punktu widzenia naukowego, antropologicznego i prawnego oraz zajmuje się pochówkiem nienarodzonych dzieci.

We Włoszech obowiązuje ustawa, na mocy której rodzice mogą poprosić o ciało dziecka zmarłego nawet przed 20. tygodniem ciąży. Natomiast jeżeli nikt nie upomina się o nie, to według prawa powinno być ono traktowane jako specjalne odpady szpitalne. – Nie można do tego dopuścić – podkreślił ks. Gagliardini, gdyż instrukcja „Donum vitae” Kongregacji Nauki Wiary o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania wyraźnie mówi: „Zwłoki embrionów lub płodów ludzkich, pochodzące z dobrowolnych przerwań ciąży czy też nie, powinny być uszanowane tak jak zwłoki innych istot ludzkich”. Dlatego stowarzyszenie zawarło umowy ze strukturami sanitarnymi w 60 miastach Włoch, by móc zapewnić pochówek zmarłym przed narodzeniem dzieciom – organizuje proste uroczystości pogrzebowe, które przewiduje prawo kościelne.

Na syboliczne znaczenie gestu Franciszka zwraca uwagę także prof. Marina Casini, stojąca na czele włoskiego Ruchu na rzecz Życia: „Grzebanie martwych płodów podczas ceremonii pogrzebowej, tak jak ma to miejsce w przypadku osób już urodzonych, jest bardzo wymownym sposobem przypomnienia ludzkiej godności i tożsamości poczętego dziecka. To nie są przedmioty, ale istoty ludzkie. Dlatego ich ciało zasługuje na uznanie jego godności i na pochowanie w miejscu, w którym krewni mogą się modlić, w przekonaniu, że w tajemnicy życia wiecznego «żyją oni w miłości Pana» – jak pisał św. Jan Paweł II”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Gdańsk: Msza św. pogrzebowa śp. prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-19 12:22

aw / Gdańsk (KAI)

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicza. Przewodniczy jej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

KPRM

Pogrzebową Mszę św. koncelebrują ponadto prymas Polski senior abp Henryk Muszyński, biskupi pomocniczy archidiecezji gdańskiej, hierarchowie sąsiednich diecezji oraz wielu duchownych diecezjalnych i zakonnych. Ceremonii towarzyszy asysta wojskowa.

We Mszy św. biorą udział najbliższa rodzina tragicznie zmarłego prezydenta, prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki wraz z członkami rządu, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci RP Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski z małżonkami, wielu premierów, współpracownicy, parlamentarzyści oraz mieszkańcy Trójmiasta, Pomorza i osoby, które przybyły z całego kraju. Wiele z nich stoi także przed świątynią.

W świątyni jest też m.in. były prezydent Niemiec Joachim Gauck, są też burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentuje wielu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem 13 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zmarł następnego dnia w szpitalu w skutek odniesionych ran.

Urna z prochami Pawła Adamowicza zostanie złożona w Bazylice Mariackiej.

(rozszerzymy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne "Jezus Uzdrawia"

2019-01-20 19:57

Przystań Duchowa

Przystań Duchowa

Charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne z Mszą Świętą i modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie ma charakter otwarty. Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie prowadzone przez ks. Łukasza zawsze gromadzą ludzi chcących pogłębić swoją wiarę, uporządkować swoje życie i do...świadczyć bliskiej obecności Boga przez Chrystusa i Ducha Świętego. Podczas tych niezwykłych spotkań mają miejsce liczne uzdrowienia zarówno fizyczne, jak i duchowe.

Osoby uczestniczące w charyzmatycznych spotkaniach ewangelizacyjnych modlą się o uzdrowienie z choroby, rzucenie nałogów, uzdrowienie z lęków, depresji, zniewoleń duchowych, o nawrócenie dzieci albo współmałżonka. Wielu prosi o wzmocnienie wiary a małżeństwa borykające się z niepłodnością o dar potomstwa. Ludzie podkreślają, że atmosfery, jaka panuje podczas tych niezwykłych spotkań nie można doświadczyć w zwyczajnym codziennym świecie. Jest też radość, śpiew i poczucie bliskości Boga.

Ks. Łukasz który prowadzi modlitwy o uzdrowienie – jest świadkiem wielu cudów a podczas Mszy Świętej poprzez swoje świadectwo wiary wskazuje na niezwykłą relacje z żywym Jezusem.

Ze względu na dużą ilość osób uczestniczących w spotkaniu prosimy o zabranie ze sobą krzesełek turystycznych oraz zadbanie o spożywczy prowiant. Zgłoszenia grup pielgrzymkowych, autokarowych powyżej 10 osób i dodatkowe informacje pod nr telefonu. 535-585-772 oraz na stronie fb https://www.facebook.com/Przystań-Duchowa-418927375215400/

Do sanktuarium prosimy przybyć wcześniej aby zając stosowne miejsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem