Reklama

Łączy nas Chrystus

2017-09-26 18:46

Artur Grabowski

Artur Grabowski

Historia Kościoła na Śląsku bogata jest w wydarzenia, w których przeplatają się losy katolików i ewangelików. 22 i 23 września br. mieszkańcy Olszyny obchodzili 120-lecie poświęcenie kościoła ewangelickiego, który obecnie jest katolickim kościołem parafialnym pw. św. Józefa Oblubieńca NMP.

Jubileusz zainaugurowało spotkanie z poezją olszyńskiego twórcy Władysława Krzysztofa Rzepy, którą na sali widowiskowej ośrodka kultury w programie słowno-muzycznym zaprezentowała młodzież klas gimnazjalnych pod okiem swoich polonistek Elżbiety Borkowskiej i Eurydyki Kukuły. Przyczynkiem do tego przedsięwzięcia był wydany w sierpniu tego roku nakładem Gminnego Ośrodka Kultury tomik pt. „To nic takiego. Wiersze poety stąd”. Młodzież z wielkim uczuciem zaprezentowała twórczość mieszkańca Olszyny, który dla szerszej rzeszy czytelników odkryty został całkiem niedawno. Władysław K. Rzepa to - jak sam o sobie pisze - „szary człowiek”, jeden z nas, ale jego poezja wprowadza czytelników w świat, który jest może znany poprzez codzienność, lecz w jego strofach nabiera nowych barw.

Zobacz zdjęcia: Ekumeniczny jubileusz w Olszynie Lubańskiej

Podczas pierwszego dnia jubileuszowych obchodów otwarte zostały także dwie wystawy. Jedną z nich - Langenöls 1254-1945: Historia śląskiej wsi przemysłowej - przywiozła ze sobą dr Idis B. Hartmann z Oldenburga – kustosz Museum Ostdeutsche Kulturgeschichte w Bad Zwischenahn. Jest ona autorką wielu uznanych prac z zakresu historii Śląska i rodowitą olszynianka, która jako kilkuletnia dziewczynka opuściła swój dom rodzinny, by po zmianach, jakie wymusił koniec II wojny światowej, odnaleźć nowy dom na zachodzie Niemiec. Wystawa pani dr Hartmann gościła w Olszynie już po raz drugi. Pierwszy raz prezentowana była szesnaście lat temu, a teraz ponownie, w nieco zmienionej formie, została znowu zaprezentowana olszyńskiej publiczności. Druga ekspozycja to wystawa stworzona we współpracy dwóch olszyńskich pasjonatów lokalnej historii i regionalistów - Zbigniewa Madurowicza i Artura Grabowskiego, oraz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP. Można było zobaczyć najstarsze i najcenniejsze zabytki ruchome olszyńskiego kościoła, jak XVIII-wieczny kielich mszalny, dzban ufundowany w 1892 roku przez Carla von Hagensa dla kościoła w Olszynie na 150-lecie gminy ewangelickiej, misę z chrzcielnicy z 1897 roku, a także ręcznie zdobioną kratę zamykającą niegdyś średniowieczne sakramentarium w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Olszynie. Oprócz tego uczestnicy obchodów mogli zobaczyć zabytkowe szaty liturgiczne, stare wydania Pisma Świętego w łacińskim tłumaczeniu św. Hieronima i niemiecką Biblię Marcina Lutra z przełomu XIX i XX wieku. Poza tym na wystawie nie zabrakło starych ksiąg liturgicznych, ksiąg parafialnych i innych wartościowych przedmiotów, które kryją w sobie dzieje wiary i życia olszyńskich katolików i ewangelików.

Referat ks. dr. Stanisława Szupieńki, dyrektora Referatu Sztuki Kościelnej Legnickiej Kurii Biskupiej, pt. „Tajemnica życia św. Józefa – Opiekuna Zbawiciela – w barkowej wizji malarskiej” zamknął pierwszy dzień jubileuszowego świętowania. Jak mówią uczestnicy spotkania – był to bardzo interesujący wykład o krzeszowskim kościele św. Józefa, który z pewnością zachęcił ich do dalszego poznawania naszego diecezjalnego sanktuarium.

Reklama

- Łączy nas Chrystus - mówił Artur Grabowski, dyrektor Biura Towarzystwa Miłośników Ziemi Olszyńskiej Olsna 1254, otwierając drugi dzień jubileuszowego świętowania. - Ostatecznie, podczas jubileuszowego nabożeństwa ekumenicznego, chcemy wspólnie, katolicy i ewangelicy, spoglądać na Chrystusa, dziękować za dobre dzieła i razem kroczyć na drodze ku jedności oraz poznawać historię kościoła, który od średniowiecza mocno zapuścił w Olszynie korzenie.

Konferencję pt. „Kościół świętego Józefa wczoraj i dziś” otworzył wykład ks. dr. Stanisława Szupieńki. Tematem jego wystąpienia były „Średniowieczne korzenie życia religijnego w Olszynie z perspektywy dziejów świątyni parafialnej”. Z kolei „500 lat Reformacji na Śląsku” to tytuł referatu, jaki zaprezentował ks. dr Cezary Królewicz - proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Lubaniu. Inspirujące spojrzenie na ten sam okres z punktu widzenia katolickiego uczonego i regionalisty przedstawił dr Jarosław Bogacki z Uniwersytetu Opolskiego, prezentując wykład pt. „Reformacja i jej skutki na pograniczu śląsko-łużyckim na przykładzie parafii gryfowskiej”. Warto przy tym wspomnieć, że dzięki dr. Bogackiemu i jego studentom udało się zinwentaryzować archiwalia parafii gryfowskiej, wśród których wiele dokumentów dotyczy właśnie Olszyny i miejscowych relacji katolicko-luterańskich. W ramach referatu pt. „Kościół, którego nie było” mgr Zbigniew Madurowicz, olszyński aptekarz i regionalista - prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Olszyńskiej Olsna 1254, przedstawił historię powstania kościoła, który w tym roku obchodzi 120-lecie swojego poświęcenia. O „Relacjach Państwo-Kościół katolicki na przykładzie powiatu lubańskiego – wybrane zagadnienia” mówiła mgr Barbara Grzybek z Archiwum Państwowego we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu. Pani kustosz przybliżyła m.in. dokumenty dotyczące pierwszego powojennego proboszcza katolickiego w Olszynie – ks. Władysława Stefańskiego oraz innych duszpasterzy z regionu, którzy w tamtym okresie budowali polską administrację kościelną Dolnego Śląska. Konferencję zakończyło wystąpienie dr. Łukasza Tekieli, który przybliżył słuchaczom temat „Kościoły graniczne i ucieczkowe na ziemi lubańskiej”.

- Wystawa oraz konferencja miały bardzo wysoki poziom naukowy, a naukowcy świeccy i duchowni dzielili się ze społecznością lokalną swoją wiedzą dotyczącą historii kościoła, jako instytucji, historii sztuki sakralnej i kościołów, jako obiektów architektonicznych, historią reformacji na pograniczu śląsko-łużyckim oraz uwarunkowaniami społeczno-kulturowymi istnienia kościoła ewangelickiego i katolickiego w tym regionie w przeszłości i w teraźniejszości - stwierdził dr Jarosław Bogacki z Uniwersytetu Opolskiego.

Konferencję zakończyło odczytanie przez Julitę Zaprucką, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, listu gratulacyjnego wicemarszałka dr. Tadeusza Samborskiego, skierowanego na ręce ks. proboszcza Bogusława Wolańskiego z okazji 120-lecia poświęcenia olszyńskiego kościoła. Zaś Towarzystwo Miłośników Ziemi Olszyńskiej Olsna 1254 uhonorowało godnością Członka Honorowego osoby: wicemarszałka Tadeusza Samborskiego, burmistrza Olszyny Leszka Leśko, ks. Jana Dochniaka, ks. Bogusława Wolańskiego oraz dyrektor ZSP w Biedrzychowicach Zofii Rak.

Niezwykłym zwieńczeniem obchodów jubileuszu było ekumeniczne nabożeństwo, w czasie którego duchowni reprezentujący oba wyznania - ks. Bogusław Wolański i ks. Cezary Królewicz - realizowali idee prawdziwego ekumenizmu i tolerancji. Na pamiątkę tego spotkania uroczyście poświęcono i odsłonięto tablicę pamiątkową na zewnątrz kościoła, by - jak podkreślił na zakończenie nabożeństwa ks. proboszcz Bogusław Wolański - przypominała o historii tej świątyni i była świadectwem dla przyszłych pokoleń.

Budowa nowego kościoła ewangelickiego w Olszynie rozpoczęła się latem 1895 roku. 23 września 1897 roku został uroczyście poświęcony. Inicjatorem budowy nowej świątyni był pastor Oswald Kadelbach, który piastował swój urząd od 1851 roku aż do śmierci w 1883 roku. Jego następca – pastor Ernst Wieder – doprowadził dzieło do końca. 5 listopada 1946 roku katolicki proboszcz Olszyny ks. Władysław Stefański uzyskał zgodę Administratora Apostolskiego Dolnego Śląska na przejęcie poewangelickiego kościoła, jego poświęcenie zgodnie z katolickim rytuałem, przechowywanie Najświętszego Sakramentu i nadanie tytułu. Od tego czasu patronem kościoła jest św. Józef Oblubieniec NMP.

Organizatorami obchodów jubileuszu było Towarzystwo Miłośników Ziemi Olszyńskiej Olsna 1254, Gmina Olszyna oraz Parafia pw. św. Józefa Oblubieńca NMP. Miejscem obchodów był Gminny Ośrodek Kultury oraz olszyński kościół parafialny.

Tagi:
parafia rocznica

Duży kościół w małych Ostrowcach

2018-02-22 10:40

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 8/2018, str. IV

Parafia Ostrowce, niegdyś duża i obszerna, liczy dzisiaj zaledwie 600 osób, za to pozostał duży – odpowiedni dla większej wspólnoty – kościół pw. św. Jana Chrzciciela, zbudowany na wzgórzu. Jest on zadbany, doposażony i sukcesywnie restaurowany – mała parafia jest ofiarna i odpowiedzialna

TD
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Ostrowcach

Scena związana z życiem św. Jana Chrzciciela, patrona jest wyobrażona w ołtarzu głównym. Obraz jest sygnowany nazwiskiem Stefana Styczyńskiego z datą 1944. Poprzedni obraz nie spodobał się opisującemu parafię ks. Janowi Wiśniewskiemu, który zanotował: „Na zasuwie lichy obraz chrztu Pana Jezusa” (W „Historycznym opisie kościołów, miast, zabytków i pamiątek w Stopnickiem” (Marjówka 1929).

Ołtarze były wzmiankowane w połowie XIX wieku. W ołtarzu głównym cześć odbiera wizerunek Maryi z Dzieciątkiem słynący łaskami, o czym za chwilę.

Wracając do głównego patrona, czy można go wiązać z innym Janem – fundatorem kościoła z XIII wieku, postacią barwną i wzbudzającą emocje?

Pierwsza wzmianka o tutejszej parafii pochodzi wprawdzie z 1326 r., kiedy plebanem był Paweł, ale i kościół i parafia powstały wcześniej, być może było to tak, jak zapisano w 1857 r., który to tekst przytacza ks. Wiśniewski: „Ponad drzwiami kościoła w Ostrowcach od strony południowej był napis, że kościół ten postawił Jan Nejszon «proboszcz wiślicki w 1292 r., którego biust w płaskorzeźbie z kamienia dotąd nad temiż drzwiami dochowano»”. W „Liber Beneficiorum” Długosz informuje, że parafialny kościół w Ostrowcach pw. św. Jana Chrzciciela był budowlą murowaną, a jako fundatora wymienia Jana Naszyona herbu Topór, wiślickiego prepozyta.

W dokumentach nazywa się owego prepozyta dość różnie, głównie Nasyca, Nassan lub Nejszon. W wieku lat 16 był on już kantorem sandomierskim, a przed 30. rokiem życia uzyskał jeszcze kilka godności, m.in. kanonika gnieźnieńskiego, poznańskiego i płockiego. W jego sprawie miał interweniować podobno nawet papież Jan XXII, nakazując mu w 1330 r. zrzeczenie się niektórych beneficjów.

Związek Jana Nejszona, fundatora, z wyborem patrona – św. Jana Chrzciciela wydaje się wątpliwy, choć ten właśnie patron jest w Ostrowcach od zarania dziejów parafii.

Wyobrażenie św. Jana Chrzciciela, poza ołtarzem głównym odnajdziemy jedynie na współczesnej chorągwi, ufundowanej ostatnio w parafii. Odpust jest obchodzony 24 czerwca, w tym dniu, który wtedy wypada. Zawsze ma uroczystą oprawę, z udziałem zapraszanego kaznodziei i przypomnieniem postaci Świętego, który wśród rzesz nad Jordanem ochrzcił także Syna Bożego, a sam pozostał głosem wołającego na pustyni, tym, który torował ścieżki Panu.

Parafia w dziejach

Historię obiektu sakralnego wzbogacają zapiski Kroniki Parafii Ostrowce prowadzonej od 1939 r. przez kolejnych proboszczów.

Autorzy kroniki – duszpasterze parafii, powołując się na XIX-wieczną tradycję twierdzą, podobnie jak ks. Wiśniewski, że pierwszy kościół w Ostrowcach został zbudowany już w 1229 r. przez Jana Naszyona (lub Nejszona), proboszcza wiślickiego. Bardziej prawdopodobny wydaje się być rok 1292, który podaje „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich (Warszawa 1886 r.). Na pewno parafia Ostrowce istniała już w XIV wieku, gdyż została wymieniona w spisie świętopietrza (1326 r.) i zapewne musiała posiadać kościół. Przekazy źródłowe (Akta Visitationis 1618 r.) przytaczają opis kościoła – na planie prostokąta, murowany z białego kamienia, kryty gontem, wsparty szkarpami. W 2. poł. XVI wieku kościół został sprofanowany przez zwolenników reformacji. Restaurowano go w 1602 r. dzięki staraniom kolatora Sebastiana Nieradzkiego. Wówczas w kościele znajdowały się trzy ołtarze. Gruntownej renowacji i przebudowie kościół poddano w latach 1897 – 1900, gdy proboszczem był ks. Karol Borewicz. Z tamtego czasu pochodzi elewacja z białego kamienia – wapienia stopnickiego, z pobliskiej kopalni w Kamiennej Górze k. Solca. Kościół jest utrzymany w stylu neogotyckim.

Kult Madonny Przewidującej Cierpienia

Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem stanowi skarb i dumę parafii. Powstał prawdopodobnie w 2. poł. XVI wieku w szkole małopolskiej. Wizerunek reprezentuje typ zwany „piekarskim”. Obraz – dzisiaj w ołtarzu głównym – znajdował się pierwotnie w nieistniejącym obecnie dawnym kościele św. Jana Chrzciciela.

Pierwsze wzmianki na temat wizerunku są już w aktach wizytacji bp. Mikołaja Oborskiego z lipca 1664 r. Wymieniono trzy ołtarze na murowanych mensach: główny z obrazem św. Jana Chrzciciela oraz dwa boczne: po prawej z obrazem „Zdjęcie z krzyża”, a po lewej – z wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny. Być może obraz został zakupiony w warsztacie któregoś z malarzy tworzących dla kościołów małopolskich w czasach restauracji wielu kościołów po okresie kalwinizmu. Wprowadzenie i umacnianie kultu maryjnego było w takich sytuacjach dość powszechną praktyką.

Obraz zanim trafił do Ostrowców, musiał wcześniej znajdować się w złych warunkach, bo właśnie w Ostrowcach przeprowadzono jego pierwszą zanotowaną w źródłach renowację. We wspomnianej Kronice Parafii Ostrowce znajduje się zapis: „Pierwsza renowacja obrazu była w 1625 roku, widać z tego jak cennym zabytkiem jest odnowiony obraz smutnej, bo przewidującej cierpienia Matki Bożej”. Napis na odwrocie poświadcza, że renowację przeprowadzono właśnie w Ostrowcach. W 1626 r. miała miejsce konsekracja kościoła i ołtarzy.

W XVII wieku głowy Maryi i Dzieciątka ozdobiono wczesnobarokowymi nimbami i koronami, zamienionymi na nowsze w XVIII wieku. Z tego okresu pochodzą także barokowe, srebrne sukienki z tłoczonymi złoceniami. Bogate zdobienia świadczą, że wizerunek cieszył się dużym kultem.

W 1934 r. obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem przeniesiono do nowego neogotyckiego ołtarza głównego z drewna sosnowego. Najpoważniejsze w dziejach obrazu prace renowacyjne (a było ich kilka) trwały od 1998 r. Przeprowadzono je w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (odsłonięto w znacznej części malowidło pierwotne, pozostawiono część przemalowań z 1625 r. oraz złocone tło z 1900 r.).

Kult Madonny nie rozprzestrzenił się jednak poza granice parafii, a nawet nie ma w Ostrowcach odpustu związanego ze świętem maryjnym. Kilka lat temu wprowadzono nabożeństwa fatimskie, które być może pozwolą powrócić do dawnego kultu maryjnego w ogóle, a w szczególności Matki Bożej Ostrowieckiej.

Ubywa parafian

Ks. Dariusz Matuszewski jest proboszczem w Ostrowcach od ośmiu lat i obserwuje gwałtowne kurczenie się parafii – młodzi ludzie nie zostają na gospodarkach, wyjeżdżają za lepszą pracą („Nie ma szkoły, nie ma nawet sklepu” – opowiada Ksiądz Proboszcz). Pomimo zmniejszania się stanu ludnościowego parafii i niestety jej ubożenia, udało się zrealizować szereg prac renowacyjnych we wnętrzu, w tym przy ambonie, ołtarzach – wyłącznie z funduszy parafian i darczyńców. Położono nowe chodniki wokół kościoła. – Parafianie angażują się w te sprawy, dbają o kościół – mówi Ksiądz Proboszcz. Tę troskę i staranność widać w kościele i wokół niego.

W świątyni odnajdziemy także pamiątki z dawnego kościoła, m.in. epitafia, chrzcielnicę, są także ciekawe feretrony powojenne (pięknie odrestaurowane), oryginalne sklepienie w prezbiterium i klasyfikowane jako unikatowe – organy.

W Ostrowcach dobrze przyjął się ostatnio kult Miłosierdzia Bożego i wspomniane nabożeństwa do Matki Bożej Fatimskiej. Okazały kościół, iluminowany nocą, wart jest odwiedzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Spotkanie autorskie

2018-02-25 19:20

Co znaczy żyć wiarą dla antyterrorysty, komandosa, żołnierza, ratownika TOPR czy WOPR, alpinisty, strażaka czy policjanta? Jeśli chcesz poznać odpowiedź, przyjdź na spotkanie autorskie z Mateuszem Pietrzakiem, autorem "Bożej kompani", "Blogobojnych, czyli o nowych mediach w Kościele" oraz najnowszej książki "Myśli Bożego komandosa", która ukazała się na początku tego roku. Spotkanie odbędzie się 1 marca o godzinie 16:30 w Księgarni Świętego Pawła w Lublinie przy ul. Królewskiej 6.


"Boża kompania" opisuje historie mężczyzn, którzy odnaleźli swoje miejsce w Kościele. Dla nich być żołnierzem Chrystusa oznacza z pasją wykonywać swoją pracę, nierzadko narażając własne życie. Codziennie walczyć ze swoim zmęczeniem, stresem, zniechęceniem. Walczyć o czas dla rodziny, o czas na modlitwę, czas dla innych.... Mateusz Pietrzak w swojej książce kładzie kres myśleniu, że Kościół to miejsce tylko dla kobiet. Przedstawia silnych mężczyzn, którzy wybrali Jezusa jako najlepszą drogę życia. To On każdego dnia uczy ich, co znaczy być prawdziwym mężczyzną.

Książka "Blogobojni, czyli o nowych mediach w Kościele" pokazuje, jak owocnie wykorzystywać nowe media w dziele ewangelizacji. Tłumaczy, jak wielkim darem Boga są internetowe środki przekazu. Uświadamia, że są one jedną z najlepszych współczesnych ambon, dzięki którym można głosić Słowo Boże całemu światu.

Najnowsza pozycja "Myśli Bożego komandosa" to obraz Jezusa we współczesnej kulturze, którego zwykło się przedstawiać albo jako urocze dzieciątko, albo jako spokojnego i wyrozumiałego nauczyciela. Pietrzak w swej książce prezentuje inny Jego obraz. Chrystusa przedstawia jako twardego, bezkompromisowego i silnego mężczyznę, który może stać się wzorem zarówno dla młodych chłopaków przygotowujących się do najważniejszych życiowych zadań, jak i ojców pragnących wychować swych synów na dzielnych i odważnych Bożych komandosów. Autor pokazuje wszystkim chcącym odnaleźć w sobie prawdziwą męskość, jak zainspirować się przykładami świętych mężczyzn, a także dzieli się świadectwem tego, jak wymagające hartu ducha wyprawy w góry pomagają mu nabierać sił – zarówno duchowych, jak i fizycznych – do walki o swoje życie.

***

Mateusz Pietrzak – katecheta świecki, doktorant teologii na UPJP2 w Krakowie. Interesuje się teologią mediów. Uczestnik konferencji naukowych związanych z teologią współczesną. Członek Ruchu Światło-Życie. Miłośnik wypraw górskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem