Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Niemcy: Kościół oczekuje stabilności w stosunkach z państwem

2017-09-24 10:24

ts (KAI) / Berlin

karlherl/pixabay.com

Po jutrzejszych wyborach do Bundestagu Kościół katolicki w Niemczech nie oczekuje większych zmian w stosunkach państwo-Kościół. Zdaniem kierownika Biura Katolickiego ks. prałata Karla Jüstena zarówno Unia (CDU/CSU), jak i SPD, będą się trzymały dotychczas obowiązujących zasad.

Kapłan reprezentujący episkopat Niemiec w kontaktach ze światem polityki powiedział w rozmowie z rozgłośnią archidiecezji kolońskiej „domradio”, że w tej sprawie można polegać na tych największych partiach i wyraził nadzieję, że jedna z nich będzie największą frakcją koalicyjną.

W ocenie ks. Jüstena także Partia Zielonych i FDP z biegiem czasu zaakceptowały obowiązujące zasady w stosunkach Kościół-państwo, nawet jeśli w szczegółach istnieją pewne różnice. „Trudniej będzie z Afd - Alternatywą dla Niemiec, gdyż ta partia jest krytyczna wobec Kościoła" - powiedział ks. Jüsten i dodał, że także lewicowa partia „Die Linke” nie akceptuje wszystkiego, co robią Kościoły chrześcijańskie w kraju.

Odnosząc się do AfD ks. Jüsten powiedział, że „to nie jest partia przyjazna Kościołom”. Wprawdzie działa tam niewielkie koło robocze „Chrześcijanie w AfD”, jednak jego członkowie stanowią jedynie grupę marginalną. "Musimy mieć tego świadomość i zdajemy sobie sprawę z trudności w dialogu, jakie się pojawią. Ta partia bowiem najprawdopodobniej jako trzecia, obok CDU-CSU oraz SPD, wejdzie do Bundestagu" - zaznaczył.

Reklama

W wyborach uczestniczyć będą 42 partie. Jest to liczba rekordowa od czasu zjednoczenia Niemiec. Aktualnie – po raz pierwszy - poważną rolę w nowym Bundestagu będzie odgrywać sześć z nich: CDU/CSU, SPD, FDP, Zieloni, Linke (lewica) i AfD. Do wyborów uprawnionych jest 61 mln. obywateli Niemiec. W ostatnim sondażu na trzy dni przed wyborami jedna czwarta wyborców jeszcze nie zdecydowała, na kogo odda głosy. Część takich niezdecydowanych zwykle w ogóle nie idzie do urn.

Dla niezdecydowanych biskup pomocniczy w Kolonii Ansgar Puff zalecał już kilka tygodni temu udział w internetowej akcji „Wybierz człowieczeństwo – przeciw wykluczaniu i populizmowi”. Na stronie prezentowała programy wyborcze różnych partii, co miało pomoc w „odróżnianiu faktów od fake-newsów”. Na łamach czasopisma „basis” wydawanego przez Ruch Szensztacki hierarcha przekonywał, że nie można „losować”, na którą partię się odda głos: trzeba zadać sobie trud i poznać programy partii oraz ich kandydatów. Temu miała służyć strona www.waehltmenschlichkeit.de Katolickiego Stowarzyszenia Społecznego.

Także młodzieżowe organizacje kościelne prowadziły też ciekawą akcję przedwyborczą adresowaną do młodzieży poniżej 18 roku życia – „U 18 Wahl”. W ramach tej akcji ponad 215 tys. dzieci i młodzieży na terenie Niemiec zapoznawało się z programami partii politycznych oraz uczestniczyło w spotkaniach z kandydatami w ich okręgach wyborczych.

To bardzo ważny pomysł w sytuacji "zmęczenia wyborami", uważają przedstawiciele niemieckiego episkopatu. Niemiecka agencja katolicka KNA przypomniała, że liczba osób, które nie uczestniczą w wyborach wzrosła trzykrotnie z 8,9 proc. w 1972 do 28,5 proc. w 2013 roku. A jeśli coraz większa grupa społeczeństwa nie chce wyrazić swojej woli politycznej, cierpi na tym autorytet całego systemu politycznego.

Na początku września o udział w wyborach do Bundestagu apelował we wspólnym dokumencie Kościół katolicki i ewangelicki w Niemczech. „Prosimy wszystkich obywateli o aktywny udział w kształtowaniu politycznej drogi naszego kraju” - głosił dokument podpisany przez przewodniczących Konferencji Biskupów Niemieckich, kard. Reinharda Marxa i Rady Kościołów Ewangelickich w Niemczech, bp Heinricha Bedford-Strohma. Jak podkreślili, „demokracja żyje poprzez udział w wyborach”.

Wszystko wskazuje na to, że wybory wygra CDU/CSU (35 proc.), a Angela Merkel już po raz czwarty zostanie kanclerzem Niemiec. Na drugie miejsce (22 proc.) może liczyć socjalistyczna SPD z Martinem Schulzem, kontrkandydatem Merkel do urzędu kanclerskiego. Bardzo ważnym jest, kto zajmie trzecie miejsce. Na razie AfD, "partia protestu przeciwko estabilishmentowi", ma poparcie 11 proc. wyborców. Nie wyklucza się, że ten procent może wzrosnąć, gdyż wiele osób nie przyznaje się, że odda na nią swój głos.

Tagi:
Niemcy

Niemcy: potomkowie uczestników zamachu na Hitlera opowiadają się za silną i zjednoczoną Europą

2018-07-20 18:48

ts (KAI) / Berlin

Potomkowie uczestników zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 i innych niemieckich członków ruchu oporu w 74. rocznicę tego wydarzenia opowiedzieli się za silną i zjednoczoną Europą. „Jak wyglądałaby Europa dziś, gdyby tamten dzień przebiegł inaczej? Gdyby zamach von Stauffenberga się udał, gdyby Hitler zginął, a dyktatura w Niemczech zakończyła się już w 1944 roku?” – zastanawiają się autorzy okolicznościowego listu zamieszczonego na łamach berlińskiego „Tagesspiegel” z 20 lipca. List podpisało ok. 400 osób – potomków i krewnych uczestników wydarzeń sprzed ponad 70 lat.

karlherl/pixabay.com

„Ludzie «Kreisauer Kreis» (Kręgu z Krzyżowej) oraz wielu skazanych na śmierć członków ruchu oporu tamtych lat podkreślało, że marzyli o doczekaniu zjednoczonej Europy narodów, w której na pierwszym planie będzie człowiek, a nie naród, w której to, co wspólne, będzie miało większą wagę niż to, co dzieli” – głosi tekst w „Tagespost”. Jego autorzy zaznaczyli, że ta wizja sprzysiężonych w 1944 nie była odosobniona. O zjednoczonej Europie marzyli także członkowie innych ruchów opozycyjnych, jak np. „Białej Róży”.

Europejska wspólnota państw stoi dziś wobec groźby rozpadu. „Wydaje się, że wypracowane w czasach Oświecenia i umocnione po doświadczeniach drugiej wojny światowej takie podstawowe zasady, jak humanizm, solidarność i sprawiedliwość, stopniowo mają coraz mniejszą wartość” – stwierdzają autorzy i podkreślają, że „nie takie dziedzictwo mieli na myśli uczestnicy sprzysiężenia z 20 lipca 1944”.

„W przypadającą dziś rocznicę pragniemy przypomnieć odwagę i wizjonerską moc naszych rodziców, dziadków, pradziadków i krewnych oraz wyrazić nadzieję, że narodowe «drogi w pojedynkę» nie zagrożą zjednoczonej, silnej, pokojowej Europie, o której dla nas i dla naszych dzieci marzyli nasi przodkowie” – napisali potomkowie nieudanego zamachu na Hitlera w 1944 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Panama: przedstawiono międzynarodową wersję hymnu 34. ŚDM

2018-07-20 13:14

kg, azr (KAI/ZENIT) / Miasto Panama

W czasie 48. Kolacji Chleba i Wina – dorocznego wydarzenia organizowanego na rzecz materialnego wsparcia wyższego seminarium duchownego św. Józefa w Panamie – przedstawiono międzynarodową wersję oficjalnego hymnu 34. Światowych Dni Młodzieży, które w styczniu 2019 odbędą się w tym mieście. Piosenkę, która tytułem i treścią nawiązuje do ustalonego przez Franciszka hasła Dni: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa", nagrano po hiszpańsku, angielsku, francusku, włosku i portugalsku.

Mazur/Episkopat

Otwierając spotkanie dyrektor artystyczny przyszłorocznego spotkania Pedro Guevara Mann zwrócił uwagę, że „Dni są wydarzeniem międzynarodowym i wielojęzycznym, toteż hymn trzeba śpiewać w różnych językach”. „Nie możemy zapominać, że wprawdzie większość pielgrzymów będzie mówić po hiszpańsku, ale przybędzie też wiele osób posługujących się językami portugalskim, angielskim, włoskim i portugalskim” – dodał.

Ponieważ utwór, skomponowany przez Panamczyka Abdiela Jiméneza, będzie rozbrzmiewał na pięciu kontynentach i aby osiągnąć jak największą wierność oryginałowi, Guevara Mann skontaktował się z różnymi uznanymi twórcami katolickimi na świecie. Mieli oni pomóc jak najlepiej przetłumaczyć oryginalny tekst hiszpański na swoje języki ojczyste i odpowiednio zgrać to z muzyką.

I tak wersję włoską opracował Marco Frisina, znany z utworu „Jesus Christ You Are My Life” (Jezu Chryste, jesteś moim życiem). Pieśń ta, wykonana po raz pierwszy w czasie ŚDM w Rzymie w 2000, stała się później nieoficjalnym hymnem wszystkich następnych Światowych Dni Młodzieży.

Na portugalski kompozycję Jiméneza przełożyła brazylijska piosenkarka chrześcijańska Ziza Fernandes, tekst angielski przygotował ks. Robert Galea z Australii, który jeszcze jako świecki uczestniczył w ŚDM w Sydney w 2008 i brawurowo wykonał utwór „Lord I need you” (Panie, potrzebuję Ckię) podczas odprawionego wówczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Wersja francuska jest zbiorowym dziełem muzyków i kompozytorów ze Wspólnoty Chemin Neuf we Francji.

Po zatwierdzeniu wszystkich wersji językowych dyrektor artystyczny 34. ŚDM współpracował jeszcze z aranżerem hymnu Aníbalem Muñoz, aby jak najlepiej je zgrać. Całość nagrali w Panamie miejscowi uzdolnieni wykonawcy katoliccy, którzy wcześniej musieli podszkolić znajomość poszczególnych języków.

Po hiszpańsku hymn zaśpiewali Gabriel Díaz, Marisol Carrasco i Masciel de Muñoz, po włosku – Lucia Muñoz i Pepe Casis, po francusku – Naty Beitia, po angielsku – José Berástegui i Eduviges Tejedor oraz po portugalsku – Erick Vianna i Kiara Vasconcelos ze Wspólnoty Shalom z Brazylii. Ci ostatni nie są Panamczykami, ale przebywają w tym kraju, współpracując z komitetem organizacyjnym przyszłego wydarzenia.

W czasie prezentacji międzynarodowej wersji hymnu przedstawiono też poświęcony ŚDM film wideo, nakręcony w różnych diecezjach panamskich.

XXXIV Światowe Dni Młodzieży odbędą się w dniach 22-27 stycznia 2019 w stolicy Panamy pod hasłem "Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa" (Łk 1, 38). Od 17 do 21 stycznia poprzedzą je Dni w Diecezjach, przy czym po raz pierwszy odbędą się one nie tylko w kraju organizującym, ale także w państwach ościennych: Kostaryce i Nikaragui.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem