Reklama

Koncert kolęd 2019 nowy termin

Fatima – uroczyste obchody stulecia zakończenia objawień

2017-09-22 12:46

mz (KAI) / Fatima / KAI

Uczestnicy pielgrzymki

Jedna z największych portugalskich orkiestr symfonicznych - Fundacji Gulbenkiana wykona 13 października koncert z okazji stulecia zakończenia objawień w Fatimie.

Jak poinformowała rzecznik prasowa Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej, Carmo Rodeia, wydarzenie odbędzie się 13 października o godz. 18.30 w bazylice, przy głównym placu tego odwiedzanego przez miliony pielgrzymów z całego świata miejsca kultu.

– Orkiestrę wesprze chór Gulbenkiana, a całość poprowadzi portugalska dyrygentka Joana Carneiro. W trakcie koncertu będzie miało miejsce pierwsze publiczne wykonanie dwóch dzieł muzycznych poświęconych objawieniom fatimskim: “Salve Regina” autorstwa Portugalczyka Eurico Carrapatoso oraz “The Sun Danced” szkockiego kompozytora Jamesa MacMillana – powiedziała Carmo Rodeia. Przedstawicielka sanktuarium wyjaśniła, że oba dzieła powstały w efekcie wcześniejszego pobytu obu kompozytorów w Fatimie.

Reklama

Podczas uroczystości stulecia ostatniego objawienia z 1917 r. na terenie sanktuarium w Fatimie odbędzie się także pokaz multimedialny dotyczący historii tego miejsca kultu. Prezentacja multimedialna, zawierająca film oraz pokaz światła i dźwięków odbędzie się na głównym placu w dniach 12-14 października. Każdego dnia na ścianach fatimskiej bazyliki wyświetlane będzie wideo. 12 października emisja rozpocznie się po północy, a w ciągu kolejnych dwóch dni o 21.30. Projekt multimedialny został podzielony na siedem części i został zsynchronizowany z emisją światła oraz muzyki. Opowiada on o objawieniach w Fatimie, a także o historii dzieci, które w nich uczestniczyły. W jego trakcie wyświetlane będą m.in. filmy z pobytu papieży w tym portugalskim sanktuarium: Pawła VI, Jana Pawła II, Benedykta XVI oraz Franciszka.

Tagi:
Fatima

Uzdrowiony Lucas odwiedzi Szczecin

2018-07-25 11:42

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 30/2018, str. 1

Archiwum sanktuarium
Sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie

Nieustannie trwamy w zamyśleniu i medytacji nad treścią orędzia fatimskiego. Przybliżaliśmy je sobie bardzo szczegółowo w ubiegłym roku jubileuszu stulecia objawień chociażby poprzez Misje Fatimskie, które odbyły się w każdej parafii archidiecezji, a także jako historyczne wydarzenie w postaci konsekracji sanktuarium Dzieci Fatimskich w Szczecinie-Załomiu z wierną kopią Kaplicy Objawień z Fatimy. Czekają nas kolejne ważne chwile podbudowujące znaczenie promieniowania łask z Fatimy.

Z pewnością wszyscy Czytelnicy słyszeli o niezwykłym cudzie, który dokonał się w Brazylii i wpłynął na wyniesienia na ołtarze dwójki fatimskich pastuszków. W kanonizacji w Fatimie wziął udział 10-letni Lucas Maeda de Oliveira wraz z rodzicami z Brazylii, cudownie uzdrowiony za wstawiennictwem Franciszka i Hiacynty. Bawiący się z siostrą sześciolatek wypadł w domu swojego dziadka przez okno z wysokości siedmiu metrów, odnosząc poważny uraz głowy. W związku z tym, że w trakcie wypadku dziecko utraciło część materii mózgowej, zespół medyczny stwierdził, że nawet jeśli poszkodowany przeżyje, to pozostanie w stanie wegetatywnym lub będzie niepełnosprawny umysłowo do końca życia. Tymczasem trzy dni po wypadku lekarze stwierdzili, że sześciolatek jest w pełni zdrowy i wypisali go ze szpitala. 2 lutego 2017 r. inny zespół medyczny orzekł, że przypadek należy uznać za niewytłumaczalny z naukowego punktu widzenia. Rodzina uzdrowionego dziecka ujawniła, że w trakcie akcji ratunkowej ojciec sześciolatka przyzywał pomocy Matki Bożej Fatimskiej oraz błogosławionych Hiacynty i Franciszka. W nocy po wypadku rodzina chłopca modliła się o jego zdrowie. W tej samej intencji modliła się również jedna ze wspólnot zakonnych sióstr klauzurowych.

Uzdrowiony chłopiec wraz z rodzicami będzie gościem 44. Szczecińskich Dni Katechetycznych w Szczecinie, które odbędą się w murach Wydziału Teologicznego US w dniach 31 sierpnia – 1 września 2018 r. oraz, co najistotniejsze, będzie uczestniczył w pierwszej rocznicy konsekracji sanktuarium Dzieci Fatimskich 9 września 2018 r. O bliższych szczegółach jeszcze dokładniej poinformujemy, a obecnie idąc za prośbą kustosza ks. kan. Marka Maciążka, bardzo serdecznie zapraszamy archidiecezjan o zaplanowanie czasu na pątniczą wizytę w tym jedynym na świecie sanktuarium, gdzie oddawany jest szczególny hołd dzieciom fatimskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Zmarł 21 lat po swojej aborcji

2019-01-12 18:58

Artur Stelmasiak

Twitter.com

Kilka dni temu, po krótkiej i niespodziewanej chorobie płuc, zmarł Tim Guido. Znany był jako „Baby z Oldenburga”. O dziecku z Zespołem Downa zrobiło się głośno w 1997 roku, gdy przeżył swoją aborcję.

Chłopiec "urodził się" 6 lipca 1997 roku w wyniku wywołania poronienia. Była to późna aborcja po 6 miesiącu życia, czyli taka, którą stosuje się obecnie także w Polsce. Powodem zabicia dziecka było wykrycie choroby Zespołu Downa, którą zdiagnozowano w 25 tygodniu prenatalnego życia. Okazało się jednak, że wbrew woli rodziców i lekarzy dziecko po poronieniu nie chciało umrzeć. - Takie same historie znamy z polskich szpitali. Do naszej fundacji docierają pojedyncze przypadki, ale nie wiemy jaka skala żywych urodzeń po aborcji jest w naszym kraju - mówi "Niedzieli" Kaja Godek z fundacji Życie i Rodzina. - Statystyki z innych krajów pokazują, że żywych urodzeń w wyniku aborcji eugenicznych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Przecież polskie dzieci nie różnią się od zagranicznych, czyli mamy prawo twierdzić, że u nas skala żywych urodzeń jest podobna.

Tim Ważył 690 gramów i miał 32 cm długości. Przez pierwsze dziewięć godzin leżał zawinięty w ręcznik bez żadnej opieki medycznej. Temperatura jego ciała spadła do 28 stopni Celsjusza. Pozostawiony sam sobie, walczył o życie. Dopiero po dziewięciu godzinach personel medyczny szpitala zaczął udzielać mu pomocy.

Lekarze nie dawali mu szans. Mówili, że jego śmierć jest kwestią miesięcy. Jego organizm był wycieńczony przez proces aborcyjny, nie wykształciły się w pełni jego płuca, miał zniekształcone stopy. Lekarze z kliniki, do której został przetransportowany po nieudanej aborcji, wymienili kilkanaście poważnych uszkodzeń ciała niemowlęcia.

Tim bardzo szybko został adoptowany przez małżeństwo Bernarda i Simone Guido, które miało dwóch biologicznych synów, a potem - prócz Tima - przygarnęło jeszcze dwie dziewczynki z zespołem Downa. Troskliwie opiekowali się chłopcem i bardzo dbali o jego terapię, bo dzięki "nie udanej" aborcji Tim oprócz Zespołu Downa miał autyzm, uszkodzony wzrok i bardzo słabe płuca. I właśnie ta ostatnia dolegliwość okazała się dla niego śmiertelna 4 stycznia 2019 r. - Można powiedzieć, że była to aborcja z opóźnionym zapłonem. Gdyby Tim urodził się naturalnie w 9 miesiącu to dziś pewnie by żył i cieszył się o wiele lepszym zdrowiem - podkreśla Kaja Godek, która również wychowuje synka z Zespołem Downa.

Po latach terapii, licznych operacji i zabiegów Tim zaczął chodzić, grać w piłkę i wygłupiać się ze swoim rodzeństwem. Jego sprawność była już na tyle duża, że coraz częściej rodzina myślała o znalezieniu dla Tima pracy. - Gdy podejmowano decyzję o zabiciu dziecka nikt nie przepuszczał, że tak szybko znajdzie sie rodzina, która otoczy go miłością. Jego przykład dobitnie pokazuje, że nie ma sytuacji, które są beznadziejne. Tim był szczęśliwym i uśmiechniętym człowiekiem, którego miłością otoczyła rodzina. A nam wmawia się, że takie dzieci trzeba zabić - mówi Kaja Godek.

Tim świętował z rodziną Boże Narodzenie i Sylwestra bez znaku na zbliżającą się śmierć. - Mieliśmy bardzo miłe święta - mówi Simone Guido w rozmowie z portalem www.ndr.de. Przybrana matka tłumaczy, że płuca chłopca zostały uszkodzone z powodu wczesnego porodu. Dlatego w miesiącach zimowych często miał infekcje. Tegoroczna infekcja okazała się śmiertelna.  - Jesteśmy bardzo smutni i jeszcze nie wiemy, jak poradzić sobie z utratą naszego wyjątkowego radosnego syna - dodaje Bernard Guido. 

O sprawie Tima w niemieckich i światowych mediach zrobiło się głośno nie dlatego, że przeżył aborcję i lekarze nie pomagali mu w pierwszych godzinach życia, ale z zupełnie innego powodu. Kilka miesięcy później biologiczni rodzice Tima postanowili oskarżyć szpital o to, że ich syn przeżył aborcje. Domagali się wysokiego odszkodowania.

Według prezesa niemieckiego Towarzystwa Ginekologicznego i Położniczego, profesora Dietricha Berga, każdego roku ponad 100 dzieci w Niemczech przeżywa aborcję. W 2003 roku lekarz, który nie pomógł Timowi, został ukarany grzywną w wysokości 13 000 euro, ale nie za dokonanie późnej aborcji, a za brak opieki nad żywym noworodkiem. Tragedia syndromu postaborcyjnego dotknęła również biologiczną matkę Tima. Kobieta po nieudanej psychoterapii popełniła samobójstwo.

Przybrani rodzice Tima na jego 18. urodziny napisali książkę „Tim żyje!”, zabierając głos w kampanii przeciwko aborcji. Książka ta jest dostępna także w języku polskim, bo została wydana nakładem Edycji Świętego Pawła. - Ta Historia pokazuje, jaka jest okrutna prawda o aborcji. Aborcja nie jest żadnym dobrodziejstwem dla dzieci i kobiet. Nigdy nie znamy przyszłości i nie możemy wyrokować, czy dziecko będzie szczęśliwe, czy nie - podkreśla Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej Zatrzymaj Aborcję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sekretarz Generalny Rady Europy: głos Papieża bardzo ważny

2019-01-18 19:03

vaticannews / Watykan (KAI)

Głos Papieża jest bardzo ważny. Nie boi się mówić o problemach, o których wielu przywódców politycznych nie chce słyszeć – stwierdził sekretarz generalny Rady Europy, którego Franciszek przyjął na audiencji.

ec_audiovisual_servis

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego Thorbjørn Jagland wskazał, że w czasie spotkania mówiono o potrzebie ochrony człowieka, zarówno przed arbitralnym wykorzystywaniem go przez władzę, ale także w relacjach międzyludzkich, jak chociażby w wypadku seksualnego wykorzystywania dzieci. Niestety – stwierdził norweski polityk – do czynienia z tym problemem mamy wszędzie, gdzie przebywają dorośli i nieletni. W tym kontekście podkreślono także potrzebę wspólnej walki z nadużyciami. Mówi Thorbjørn Jagland.

"Jeżeli Watykan z Radą Europejską wystosowałby wspólne, jednoznaczne przesłanie do świata stwierdzające, że nadużycia seksualne w stosunku do nieletnich są nie tylko nie do przyjęcia, ale są bezprawiem, to byłoby to czymś naprawdę bardzo, bardzo mocnym – stwierdził sekretarz generalny Rady Europy. – Mówiłem także Ojcu Świętemu, że jego głos jest ogromnie ważny, szczególnie dziś, kiedy mówi o konieczności ochrony instytucji, wielostronności, instytucjach międzynarodowych, walce o wyeliminowanie biedy... Papież mówił i mówi o migracji, problemie, o którym żaden z przywódców politycznych nie chce słyszeć, a on o tym mówi i dlatego jego rola jest tak ważna".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem