Reklama

Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia - chrześcijańska odpowiedź na współczesne problemy

2017-09-21 08:38

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

Diagnostyka prenatalna, aborcja, sprzeciw sumienia, leczenie bólu, przeszczepy organów, uzależnienia, opieka religijna nad umierającym, eutanazja – to tylko niektóre z problemów, na które chrześcijańską odpowiedź daje Kościół w „Nowej Karcie Pracowników Służby Zdrowia”.

Polskie wydanie tego dokumentu, przygotowanego przez nieistniejącą już Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, trafia właśnie na księgarskie półki. Tłumaczenie przygotowali teologowie z Uniwersytetu Śląskiego. Karta adresowana jest nie tylko do środowisk medycznych, ale też do organizatorów służby zdrowia – legislatorów, prawników czy menagerów . Nawiązuje do sprawiedliwości społecznej i ma odniesienia do kodeksów etyki lekarskiej.

Zawód czy powołanie?

Reklama

Zdaniem abp Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, Karta, napisana językiem zwięzłym i syntetycznym, jest dla pracowników służby zdrowia dobrym narzędziem, z którego mogą korzystać w odniesieniu do pacjenta, a także własnej działalności medycznej. - „Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia” jest potrzebna szczególnie dzisiaj, gdy praca medyka coraz częściej nie jest dla studentów medycyny powołaniem, czy służbą, a zawodem, w którym można najszybciej i najwięcej zarobić. Dlatego ważne jest podkreślone tu przypomnienie, że lekarz nie jest panem, a sługą życia – powiedział podczas prezentacji polskiego tłumaczenia Karty abp Gądecki.

Rehumanizacja medycyny

Na fakt palącej potrzeby powstania takiego dokumentu wskazał abp Henryk Hoser, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, z wykształcenia lekarz. – Wchodzimy dzisiaj w okres chaosu medycznego. Obserwujemy odejście od jakiejkolwiek normy. Ta Karta to dokument rehumanizacji medycyny. W centrum stawia człowieka chorego i jemu służy – podkreślał.

Z kolei bp Stefan Regmunt, przewodniczący Zespołu KEP ds. Służby Zdrowia, przypominając okoliczności powstania „Nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia”, zwrócił uwagę, że dokument uznawany jest za testament zmarłego w lipcu 2016 roku przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia abp. Zygmunta Zimowskiego. - To co abp Zimowski wydobył pisząc ten dokument, to odpowiedzialność wszystkich pracowników służby zdrowia za życie i zdrowie pacjenta – powiedział biskup. Dodał, że Nowa Karta przypomina o podstawowej prawdzie nienaruszalności i świętości ludzkiego życia, ale jednocześnie inspiruje do spojrzenia na te zjawiska, które określane są współczesnymi dylematami moralnymi, dotyczącymi eutanazji, sztucznego odżywiania, używania środków znieczulających czy różnych spraw związanych z testamentem biologicznym.

Nowa Karta szeroko omawia m.in. początki ludzkiego życia, wskazując na jego podwójny fundament – wartość i nienaruszalność życia oraz wartość i godność ludzkiej prokreacji i narodzin. Odnosi się także do problemu In vitro, uznając je za niemoralne.

- Wiemy, że pojawiło się zjawisko in vitro. Nowa Karta podkreśla właśnie jak rozumieć pracowników służby zdrowia i podpowiada, że wszyscy, którzy są związani ze szpitalem, niezależnie jaką funkcję pełnią, powinni być sługami życia – podkreślił bp Regmunt.

Pacjent najważniejszy

W opinii ks. prof. dr. hab. Maurizio Faggioni, przedstawiciela Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, Karta jest konkretnym wskazaniem dla wszystkich osób, związanych z służbą zdrowia, aby w centrum swojej pracy postawić osobę ludzką, która stworzona została na podobieństwo i obraz Boga. Prof. dr hab. Małgorzata Krajnik, kierownik Katedry i Zakładu Opieki Paliatywnej Collegium Medicum w Bydgoszczy, podkreśliła, że troska o pacjenta dokonuje się poprzez międzyosobową relacje opartą na zaufaniu, kompetencji, współczuciu i dialogu. – Pracownicy służby zdrowia muszą nauczyć się postępować tak, aby pacjent był najważniejszą osobą na świecie.

Nowa Karta jest zdecydowaną afirmacją człowieka i jego godności. Stanowi kontynuację myśli wielkiego obrońcy życia kard. Stefana Wyszyńskiego, który, zwracając się do pracowników służby zdrowia, podkreślał, że aby pomagać człowiekowi, nie wystarczy być tylko profesjonalistą, komercjalistą, ekonomistą czy przedsiębiorcą, handlującym krwią i lekarstwami. Trzeba być przede wszystkim człowiekiem, posiadającym niezbywalną godność, która dla współczesnego świata może stanowić znak sprzeciwu.

Tagi:
służba zdrowia

Jasna Góra: zakończyła się 94. Pielgrzymka Służby Zdrowia

2018-05-27 16:07

mir / Jasna Góra (KAI)

To misja o nadzwyczajnej wartości, którą najlepiej określa słowo: powołanie - mówił w kazaniu o pracy służb medycznych abp Adam Szal. Metropolita przemyski przewodniczył Mszy św. na zakończenie 94. Pielgrzymki Służby Zdrowia. Tegoroczna pielgrzymka przeżywana była w duchu dziękczynienia za beatyfikację pielęgniarki Hanny Chrzanowskiej, która miała miejsce 28 kwietnia br. w Krakowie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Organizatorami pielgrzymki były: duszpasterstwo Służby Zdrowia arch. przemyskiej, diec. rzeszowskiej oraz diec. zamojsko-lubaczowskiej. Eucharystii przewodniczył abp Adam Szal, metropolita przemyski, a koncelebrowali m.in. bp Romuald Kamiński, przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia oraz ks. Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz Służby Zdrowia.

W homilii abp Adam Szal mówił o istocie powołania do służby medycznej, którą jest miłość miłosierna - Miłość okazywana przez czyn drugiemu człowiekowi jest odpowiedzią na miłość Boga – podkreślił.

- Światu potrzebny jest Pan Bóg, także i wtedy, kiedy otaczający nas świat tej prawdy sobie nie uświadamia do końca – przekonywał kaznodzieja i zauważył, ze jedynie w perspektywie Bożej miłości możemy odpowiedzieć sobie na te ważne pytania dotyczące cierpienia, śmierci, choroby, umierania. - Nie ma innej sensownej odpowiedzi niż ta, którą daje Chrystus, Jego krzyż i prawda o Jego zmartwychwstaniu. To właśnie z Chrystusem, z cierpieniem Chrystusa łączymy się jako ci, którzy podlegają chorobom, którzy są osamotnieni tak, jak osamotniony był Chrystus w swoim cierpieniu – mówił abp Szal.

Metropolita przemyski podziękował światu medycznemu za służbę drugiemu człowiekowi, służbę, „która jest otwieraniem swojego serca w imię miłości, wypływającej z tajemnicy Trójcy Świętej, w imię miłości, która każe posługiwać drugiemu człowiekowi z myślą, że służymy samemu Chrystusowi”.

Pielęgniarki z Krakowa przekazały Krajowemu Duszpasterstwu Służby Zdrowia relikwie bł. Hanny Chrzanowskiej, które rozpoczną peregrynację po Polsce. -„Hanna Chrzanowska jest dla nas wzorem, jest sumieniem pielęgniarek. W swoich pamiętnikach nas naprowadzała, żebyśmy nie widziały tylko człowieka i ciało, ale też całościowo patrzyły na człowieka - podkreśliła Maria Jancik z Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich w Krakowie.

Na zakończenie Mszy św. został wypowiedziany Akt Zawierzenia Polskiej Służby Zdrowia Matce Bożej. - Jesteśmy z chorymi nie tylko jako fachowcy, jako osoby, które mają ich leczyć i wyleczyć, ale również jako bliźni – mówił do zgromadzonych na pielgrzymce Minister Zdrowia Łukasz Szumowski.

Doroczną pielgrzymkę organizowaną przez Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia poprzedziły dwudniowe rekolekcje, które prowadził paulin, o. Dariusz Laskowski.

Uczestnicy rekolekcji i pielgrzymki modlili się za zmarłego niedawno dr. inż. Antoniego Ziębę, jednego z czołowych w Polsce obrońców życia, a także za duszę śp. ks. prof. Stanisława Warzeszaka, który przez sześć lat (od 2010 do 2016 r.) pełnił funkcję krajowego duszpasterza Służby Zdrowia.

Duszpasterstwo Służby Zdrowia sprawuje opiekę duszpasterską nad lekarzami, pielęgniarkami i położnymi oraz kapelanami szpitali, zakładów opieki zdrowotnej i domów pomocy społecznej. W sposób nieformalny w 1948 r. zaistniało podczas pierwszej ogólnopolskiej pielgrzymki lekarzy na Jasną Górę. W roku 1964 Episkopat Polski na wniosek Prymasa Wyszyńskiego powołał krajowego duszpasterza lekarzy.

Ogólnopolskie Pielgrzymki Służby Zdrowia sięgają czasów przedwojennych. W latach 30. rozpoczęły je pielgrzymki lekarzy na Jasną Górę. Były one kontynuowane nawet podczas okupacji, kiedy lekarze wędrowali w mniejszej grupie przez Puszczę Kampinoską i dalej do Częstochowy. Pielgrzymką lekarzy z 1956 r. na Jasnej Górze wznowiono przedwojenne ogólnopolskie pielgrzymki stanowe i zawodowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwy w intencji powołań w sanktuarium św. Jana Vianneya

2018-07-20 09:42

ks. mf / Mzyki k. Gniazdowa (KAI)

„Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Byłoby bardzo źle, gdyśmy my księża w pierwszym rzędzie nie odnieśli tego do siebie.” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski. - Dlaczego jest coraz mniej świętych kapłanów? Dlaczego jest coraz mniej młodych ludzi, którzy mają odwagę pójść tą drogą? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Ks. Mariusz Frukacz
Zobacz zdjęcia: Trwa „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”

Wieczorem 19 lipca biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Vianneya w Mzykach k. Gniazdowa, na zakończenie kolejnego dnia „Modlitwy serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która trwa w archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. koncelebrowali kapłani z archidiecezji częstochowskiej. W modlitwie wzięli udział klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz wierni z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie.

Przeczytaj także: Modlitwa serc i stóp kapłańskich

- W przypadku nas kapłanów świętość jest szczególnie wymagana i potrzebna. Tylko troską o własną świętość możemy uświęcać innych – mówił w homilii bp Przybylski i wskazując na przykład św. Jana Marii Vianneya podkreślił, że „Święci są po to, żeby nas czegoś nauczyć.”

- Ten święty ksiądz jest po to, żeby nam zrobić rachunek sumienia, czy jesteśmy świętymi kapłanami. On był pewny mocy, którą mu dał Pan Bóg w jego kapłaństwie. Nigdy nie przestał wierzyć w swoją misję, którą dostał od Boga – podkreślił biskup i powtórzył za świętym proboszczem z Ars: „Gdyby ksiądz zrozumiał tak naprawdę w czym uczestniczy, to by umarł, ale nie ze strachu, tylko z miłości. Bo kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego.”

- Dlaczego jest coraz mniej świętych kapłanów? Dlaczego jest coraz mnie młodych ludzi, którzy mają odwagę pójść tą drogą? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Za kard. Stefanem Wyszyńskim odpowiedział: „Proszę Was, mniej się usprawiedliwiajcie, mniej się zastanawiajcie, co jest przyczyną w świecie, ze ludzie odchodzą od Boga, a więcej myślcie czego Wam brakuje, że nie przyciągacie, że odpychacie czasem.”

- Czasem lubimy się usprawiedliwiać, że świat jest taki, ale każdy z nas kapłanów musi zadać sobie to pytanie czego mnie brakuje, że nie potrafię pociągnąć młodych, dzieci. Może zamiast głosić słowo Boże, to głoszę siebie. Może chcę uprawiać kapłaństwo swoją spekulacją, swoim zdrowym rozsądkiem, który jest strasznie daleko od drogi Pana – kontynuował biskup.

Bp Przybylski zaznaczył, że „Bożych spraw nie załatwia się po ludzku, dobrą administracją, przepisami prawnymi, wymurowaną świątynią, która lśni, dobrą reklamą i ulotkami o powołania. Boże sprawy załatwia się po Bożemu. A Boże załatwianie to jest modlitwa, pokuta i post.”

Odnosząc się do tekstu Ewangelii biskup podkreślił, że „jarzmo to jest nasza stuła kapłańska.” - Jak ją zakładasz, to nie po to, żeby Ci mówili ekscelencjo, to nie żeby Cię chwalili i żeby Ci było wygodnie, ale to jest jarzmo. To są takie nosidła, na które każdy ksiądz musi wziąć biednych grzeszników, wszystkie trudne sprawy parafii, ludzi, by ich kochać i zbawiać – mówił bp Przybylski.

Na zakończenie Mszy św. kapłani ucałowali relikwie św. Jana Marii Vianneya i św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Przed Mszą św., przy wystawionym Najświętszym Sakramencie bp Andrzej Przybylski poprowadził modlitwę koronki za kapłanów. Tekst tej koronki wraz z Nowenną za kapłanów zatwierdził 4 października 2017 r. abp Wacław Depo metropolita częstochowski.

Również 19 lipca bp Andrzej Przybylski wraz z kapłanami dekanatu koziegłowskiego pielgrzymował od parafii do parafii w intencji powołań kapłańskich, w ramach inicjatywy „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”

Natomiast w rozmowie z KAI ks. prał. Marian Duda, jeden z koordynatorów tej inicjatywy modlitewnej powiedział: „Ufamy, że nasza pokuta i modlitwa w przyszłości przyniesie owoce.”

- To jest modlitwa, która boli w pewnym sensie i ona kosztuje. To jest taki pokorny środek przed Bogiem. To jest także okazja do przeżywania głębokiej jedności kapłańskiej – podkreślił ks. Duda.

Również ks. Wojciech Gaura, proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Winownie zaznaczył, że „ta inicjatywa, to jest droga współczesnego człowieka, żeby wyjść i poszukiwać, wołać o sumienia.” - Idziemy w naszej pielgrzymce ze świadomością, ze to Pan powołuje. Na pokornych i świętych kapłanów oczekują ludzie – powiedział KAI ks. Gaura.

Podczas akcji „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która potrwa od 16 lipca do 20 sierpnia, każdego dnia w innym dekanacie kapłani będą pieszo pielgrzymować od parafii do parafii, modląc się i poszcząc w intencji powołań kapłańskich.

Modlitwa i pielgrzymka w intencji powołań kapłańskich odbywa się w ramach poszczególnych dekanatów. W godzinach rannych kapłan odprawia Mszę św. w intencji nowych powołań kapłańskich w kościele, w którym posługuje, bądź po uzgodnieniu z proboszczem miejsca w kościele, od którego rozpoczyna pielgrzymkę. Następnie wyrusza w drogę przechodząc od parafii do parafii, nawiedzając na kwadrans poszczególne kościoły. W drodze kapłan odmawia różaniec i medytuje Ewangelię. Na drogę kapłan bierze tylko suchy chleb i wodę. W drogę kapłan zabiera drewniany krzyż z napisem „Jezus: szukam właśnie Ciebie” oraz relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Jana Pawła II lub inne. Krzyż jest przekazywany z dekanatu do dekanatu kolejnym kapłanom pielgrzymom.

Sanktuarium św. Jana Vianneya w Mzykach to kościół filialny na terenie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie. Kościół ten został poświęcony 4 sierpnia 1994 r. przez abp Stanisława Nowaka metropolitę częstochowskiego. Kościół w Mzykach jako jedyny w archidiecezji częstochowskiej i jeden z nielicznych w Polsce p.w. św. Jana Marii Vianneya posiada relikwie św. Proboszcza z Ars. 4 sierpnia 2000 r. kościół został podniesiony do rangi sanktuarium.

Pielgrzymi przybywający do tego sanktuarium w ramach posiłku otrzymują m. in. tzw. „ziemniak św. Jana Vianneya”. - To taki nasz pomysł, nawiązujący do bardzo skromnego i ubogiego posiłku Świętego Proboszcza z Ars. Przy naszym sanktuarium jest również „pokój św. Jana Marii Vianneya”, zrobiony na wzór pokoju świętego proboszcza w Ars - podkreśla ks. Tomasz Nowak, kustosz sanktuarium w Mzykach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem