Reklama

Walka z nadużywaniem alkoholu w Europie

2017-09-20 12:55

pb, mp (dorzeczy.pl, radiosienatv.it) / Warszawa / KAI

Focus Pocus LTD/Fotolia.com

W państwach europejskich nie ma jednego sposobu traktowania problemu nadużywania alkoholu przez obywateli. W krajach basenu Morza Śródziemnego istnieją tradycje codziennego spożywania napojów alkoholowych, głównie wina, do obiadu i kolacji. Z kolei państwa Europy Północnej (Skandynawia, kraje bałtyckie) znane są z picia mocniejszych trunków, głównie wódki. Są też takie kraje jak Belgia, Czechy, Irlandia, gdzie dominuje piwo. Stąd też w każdym z nich występują nieco inne problemy związane ze nadużywaniem alkoholu i jego społecznymi skutkami. Trudno więc o jednolitą, europejską strategię walki z tym problemem.

UNIA EUROPEJSKA

Według danych Unii Europejskiej, ze spożywaniem alkoholu związanych jest 7 proc. przedwczesnych zgonów w państwach członkowskich, jak również około 1/4 zgonów osób w wieku 15-29 lat.

Od 2006 r. istnieje sformułowana przez Komisję Europejską strategia wsparcia państw członkowskich w „zmniejszeniu szkód związanych ze spożyciem alkoholu”. Zakłada ona pięć priorytetowych celów:

Reklama

1. ochrona ludzi młodych, dzieci i dzieci nienarodzonych;

2. zmniejszenie liczby zgonów i obrażeń, spowodowanych wypadkami drogowymi pod wpływem alkoholu;

(Z danych europejskich z 2010 r. wynika, że w przypadku kierowców w czterech krajach UE - Czechy, Rumunia, Słowacja, Węgry - zabronione jest spożywanie jakiejkolwiek ilości napojów wyskokowych. W przypadku kontroli w ich krwi musi być 0 promili alkoholu. Na przeciwległym krańcu są Irlandia i Wielka Brytania dopuszczające do 8 promili. W Polsce są to 2 promile, zaś w zdecydowanej większości państw członkowskich UE 5 promili.

3. zapobieganie szkodom związanym ze spożyciem alkoholu wśród dorosłych i zmniejszenie negatywnych skutków w miejscu pracy;

4. informowanie, edukowanie i wzrost świadomości nt. skutków szkodliwego i ryzykownego picia alkoholu oraz wzorów kultury picia;

5. rozwijanie i utrzymanie wspólnej bazy danych na szczeblu UE.

Działania w ramach strategii są podejmowane na trzech szczeblach: wdrażane przez państwa członkowskie na szczeblu krajowym, koordynacja polityki narodowej na szczeblu UE i działania Komisji Europejskiej. Czuwa nad tym Komitet ds. Krajowej Polityki i Działań Antyalkoholowych (CNAPA), złożony z przedstawicieli państw członkowskich. Jego celem jest celem jest wspieranie współpracy między państwami członkowskimi i koordynacji ich działań oraz dalszego wspólnego kształtowania polityki przez kraje UE i Unię Europejską. W ramach Komitetu dokonuje się wymiana informacji i dzielenie się dobrymi praktykami. Z kolei europejskie forum „Alkohol i zdrowie” wspiera konkretne działania instytucji zwalczających nadużywanie alkoholu.

Oto przykładowe sposoby radzenia sobie z nadużywaniem alkoholu w niektórych państwach UE.

LITWA

Na Litwie od 1 stycznia 2018 r. obowiązywać będzie nowa ustawa antyalkoholowa, radykalnie ograniczającą dostęp do tego trunku. Ustanawia ona całkowity zakaz reklamy alkoholu, zakaz jego sprzedaży na masowych imprezach i plażach oraz podniesienie granicy wiekowej zezwalającej na kupno alkoholu z 18 do 20 lat. Obecnie Litwini piją najwięcej w Europie. Nową ustawę Sejm Litwy przyjął 1 czerwca br., podpisała ją też prezydent Dalia Grybauskaitė.

Od przyszłego roku zostaną także znacznie ograniczone godziny sprzedaży alkoholu. Napoje alkoholowe można będzie nabyć tylko w godzinach 10.00-20.00, a w niedzielę 10.00-15.00. Teraz alkohol sprzedawany jest przez 7 dni w tygodniu od godz. 8.00 do 22.00.

Natomiast od 2020 r. na Litwie podczas masowych imprez można będzie handlować tylko niskoprocentowym alkoholem - do 7,5 proc. Natomiast na plażach nie można będzie w ogóle sprzedawać alkoholu.

Wspomniana decyzja Sejmu litewskiego jest już drugą w tym roku, której celem jest próba ograniczenia spożycia alkoholu. Od marca br. na Litwie podniesiona została akcyza na alkohol – na trunki wysokoprocentowe o 23 proc., na wino i piwo – o 112 proc. Działania sejmu spotkały się z poparcie litewskiego episkopatu.

Dane Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że na Litwie pije się najwięcej w Europie. Statystyczny mieszkaniec Litwy wypił w ubiegłym roku 16 litrów czystego alkoholu. Białoruś, która dotąd zajmowała pierwsze miejsce, spadła na drugie miejsce – ze wskaźnikiem 15 litrów czystego alkoholu na głowę mieszkańca. Trzecia jest Łotwa – z wynikiem 13 litrów, a czwarte zajęła Rosja - ponad 12 litrów. Polacy spożywają 9,41 litra czystego alkoholu na głowę.

FRANCJA

Od 1991 r. obowiązuje ustawa o walce z paleniem tytoniu i alkoholizmem, która w przypadku alkoholu znacznie ograniczyła możliwość jego reklamy (nakazując m.in. informowanie o szkodliwych skutkach jego picia), aby chronić ludzi młodych przed operacjami marketingowymi producentów, jednak regularnie jest „zmiękczana” pod wpływem lobby producentów napojów alkoholowych. Np. w 2009 r. wyłączono z zakazu reklamę internetową, zaś w 2016 r. wprowadzono zapis do kodeksu zdrowia publicznego, który podtrzymując zakaz spożywania alkoholu na obiektach sportowych, zezwala na korzystanie z niego w tzw. strefach kibica.

Mimo to w latach 1990-2010 r. spożycie alkoholu we Francji spadło o 20 proc. W 2015 r. codzienne spożycie czystego alkoholu wynosiło średnio dla osoby dorosłej nieco mniej niż trzy kieliszki (po 10 gramów czystego alkoholu każdy).

WŁOCHY

We Włoszech Od 2001 r. obowiązywał zakaz sprzedaży alkoholu osobom, które nie ukończyły 18. roku życia. 20 lutego 2017 r. wszedł w życie dodatkowy zakaz podawania alkoholu osobom niepełnoletnim w przestrzeni publicznej. Za złamanie zakazu można zostać ukaranym grzywną w wysokości od 250 do 1000 euro. Gdy wykroczenie zostanie popełnione więcej niż jeden raz wysokość grzywny wzrasta do 500-2000 euro, czemu towarzyszy trzymiesięczne zawieszenie działalności handlowej.

Dotyczy to w praktyce tylko osób 17- i 18-letnich, gdyż podawanie alkoholu osobom poniżej 16. roku życia jest - na mocy artykułu 689 kodeksu karnego - karane grzywną w wysokości od 1000 do 25 000 euro i zawieszeniem działalności na trzy miesiące.

HISZPANIA

Hiszpańskie prawo zabrania sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim. Ogranicza także reklamę napojów alkoholowych.

Przepisy te uznał za niewystarczające rząd prowincji Baleary. Dlatego zamierza w 2018 r. wprowadzić prawny zakaz spożywania alkoholu przez osoby poniżej 18. roku życia, także podczas imprez takich jak festyny.

Władze zwracają uwagę, że w Hiszpanii „pije się zbyt wiele” i w ciągu 20 minionych lat liczba przypadków upijania się przez młodzież wzrosła dwukrotnie, co skutkuje poważnymi następstwami zdrowotnymi, a także niechcianymi ciążami. 15 proc. ludzi młodych w wieku 14-18 lat regularnie upija się w każdy weekend. Dlatego, według ekspertów, należy prawnie ustalić 18 lat jako minimalny wiek spożywania jakiegokolwiek typu napojów alkoholowych.

ROSJA

Odrębnym przypadkiem jest nienależąca do UE Rosja, gdzie - jak szacują eksperci - alkohol zabija do 700 tys. osób rocznie, czyli jest przyczyną ok. 25 proc. zgonów w kraju. Co piąta śmierć wśród mężczyzn i 6 proc. wśród kobiet są związane z nadużyciem alkoholu.

Od lat władze starają się walczyć z problemem nadmiernego spożycia alkoholu. Na razie ograniczono reklamy alkoholu w telewizji, internecie czy gazetach. Co pewien czas podnoszone są ceny wódki. W całym kraju obowiązuje zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, w tym piwa, które do 2013 r. nie było traktowane jako napój wyskokowy.

Alkoholi nie wolno sprzedawać w sklepach o powierzchni mniejszej niż 50 m kwadratowych, w pobliżu przedszkoli i szkół, a także w środkach transportu. Władzom lokalnym dano możliwość ograniczania liczby miejsc sprzedaży, a także do wyznaczania godzin, w których trunki mogą być sprzedawane. Na Czukotce wolno to robić tylko jeden dzień w tygodniu, a w Czeczenii wprawdzie codziennie, ale wyłącznie w godzinach 8.00-10.00.

Oficjalnie działania te przynoszą efekt, ponieważ roczne spożycie alkoholu spada, a ministerstwo zdrowia Federacji Rosyjskiej odnotowuje mniej przypadków śmierci związanych z nadmiernym spożyciem alkoholu. Obecnie władze chcą zakazać sprzedaży alkoholu w weekendy. Projekt skierowano do konsultacji międzyresortowych.

Jednocześnie jednak decyzje te ożywiły pokątną produkcję i sprzedaż alkoholu, a także spożywanie zawierających alkohol kosmetyków, co u osób je pijących prowadzi do groźnych zatruć, a niekiedy nawet do śmierci.

Tagi:
alkohol alkoholizm

Bp Bronakowski: 11 tysięcy Polaków rocznie umiera z powodu alkoholu, a my ich nie ratujemy

2018-07-31 09:51

pab / Miejsce Piastowe (KAI)

Nasze narodowe życie społeczne i duchowe niszczy powódź, a my nie widzimy potrzeby budowania wałów – mówił bp Tadeusz Bronakowski w poniedziałek w Miejscu Piastowym k. Krosna podczas 14. Ogólnopolskiej Modlitwy o Trzeźwość Narodu. Biskup pomocniczy łomżyński i przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości podał, że prawie 4 miliony Polaków ma problem z alkoholem, a 11 tysięcy rocznie umiera z jego powodu, a my nie podejmujemy akcji ratunkowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

– Możemy powiedzieć, że nasze narodowe życie społeczne i duchowe niszczy powódź, a my nie widzimy potrzeby budowania wałów, ani podejmowania akcji ratunkowej. Pozwalamy rozprzestrzeniać się tym zagrożeniom, a zwłaszcza pijaństwu i alkoholizmowi – mówił bp Bronakowski. – Zastanówmy się, czy odpowiedzialny Polak może radośnie i beztrosko świętować niepodległość, gdy ponad 11 tysięcy rodaków umiera rocznie przez legalnie sprzedawany alkohol? – pytał retorycznie kaznodzieja.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości podawał, że w Polsce żyje prawie milion osób uzależnionych. – To tyle, ile łącznie osób zamieszkuje Gdańsk i Poznań. Dwie wielkie metropolie. Armia ludzi doświadczających okrutnego zniewolenia, przegrywających życie, krzywdzących siebie i swoich bliskich – mówił. Wyliczał, że ryzykownie i szkodliwie pije 3 mln Polaków, czyli więcej niż łącznie zamieszkuje Warszawę i Kraków. – Czy potrafimy zrozumieć, że gdybyśmy zebrali osoby uzależnione oraz pijące ryzykownie i szkodliwie w jednym miejscu, to potrzebowalibyśmy Warszawy, Krakowa, Poznania i Gdańska, a więc czterech największych miast naszego kraju. To nie jest margines, to nie jest nic nieznaczący problem – podkreślił. Za taki stan rzeczy biskup pomocniczy łomżyński winił m.in. tysiące godzin reklamy piwa. Jak zauważył, jest ono promowane przy wielu imprezach, szczególnie sportowych czy muzycznych. Hierarcha zachęcał do włączenia się do inicjatywy 100 dni abstynencji na 100-lecie niepodległości Polski. – Dzięki dobrowolnej abstynencji podejmowanej przez wielu ludzi, możemy dojść do trzeźwości całego narodu – stwierdził. - Chodzi o zmianę naszej mentalności w tej dziedzinie, by nie było tak, jak jest obecnie. Polskość zawsze powinna kojarzyć się z trzeźwością i abstynencją, a nie z pijaństwem i proalkoholową mentalnością – mówił bp Bronakowski. Mszy św. w Sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. ks. Bronisława Markiewicza przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali: bp Tadeusz Bronakowski, ks. Dariusz Wilk – przełożony generalny michalitów oraz kilkudziesięciu kapłanów. Do sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym przyjechały rzesze pielgrzymów, głównie z Podkarpacia i południa Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: odsłonięcie mozaiki w Oknie Papieskim

2018-10-17 09:31

md / Kraków (KAI)

Z udziałem prezydenta RP Andrzeja Dudy z małżonką, biskupów i młodzieży odbyło się 16 października wieczorem odsłonięcie mozaiki na Oknie Papieskim. Wydarzeniu towarzyszył multimedialny pokaz na murach Pałacu Arcybiskupów Krakowskich. Zgromadzeni pod Oknem młodzi ludzie modlili się ponadto w ramach inicjatywy „Support dla Synodu”.

archidiecezja krakowska.pl
Odsłonięcie mozaiki św. Jana Pawła II w Oknie Papieskim

Mozaikę w Oknie Papieskim wykonała ze szkła weneckiego poznańska artystka Maria Czeska. Wizerunek papieża umieszczony jest na tle krzyża. Uśmiechnięty Jan Paweł II unosi dłoń w geście pozdrowienia. Na górze i na dole, znajdują się kwiaty, które mają nawiązywać do sukienki z cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej.

Odsłonięcia i poświęcenia mozaiki dokonał abp Marek Jędraszewski. „Zebrani dzisiaj w 40. rocznicę wyboru kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, w dniu, kiedy nowy papież z rodu Polaków przyjął imię Jana Pawła II, jesteśmy przekonani, że błogosławi nam z nieba” – mówił.

Okno Papieskie na Franciszkańskiej 3 jest miejscem szczególnie drogim krakowianom. Jan Paweł II spotykał się tutaj z nimi, zwłaszcza z młodzieżą, podczas wszystkich swoich pielgrzymek do Polski. Prowadził serdeczne dialogi i pogawędki. Tę tradycję kontynuowali kolejni papieże – Benedykt XVI i Franciszek, którzy błogosławili mieszkańcom miasta i pielgrzymom z szeroko otwartego okna Domu Arcybiskupów Krakowskich.

Krakowianie gromadzili się pod Oknem przy okazji papieskich rocznic i uroczystości. Organizowane tu były koncerty i czuwania modlitewne. Szczególnie przejmujące było czuwanie mieszkańców miasta w dniach odchodzenia Jana Pawła II do domu Ojca. Wieść o śmierci papieża przekazał im w tym miejscu kard. Franciszek Macharski. Wiele osób prywatnych przychodziło pod Okno, zapalając świeczki i zostawiając wiązanki kwiatów jako znak pamięci o Janie Pawle II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Warszawa: międzynarodowa konferencja „Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania”

2018-10-17 20:44

dg, maj / Warszawa (KAI)

„Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania” to tytuł międzynarodowej konferencji naukowej, która odbyła się 17 października w Warszawie w ramach obchodów XVIII Dnia Papieskiego pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”. Organizatorem konferencji jest Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, a partnerem merytorycznym Centrum Myśli Jana Pawła II. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Prezydent RP.

MARIAN SZTAJNER

Konferencja rozpoczęła się Mszą św. w kościele seminaryjnym Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Następnie obrady na Zamku Królewskim otworzył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Gości przywitał też ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Spotkanie poprowadził red. Grzegorz Górny.

O. prof. Jarosław Kupczak, dogmatyk z UPJPII, wystąpił z referatem pt. „Macierzyństwo i ojcostwo jako obraz miłości Boga”. Analizując dramat Karola Wojtyły „Promieniowanie Ojcostwa”, wskazał na obecne tam dwa konkurujące ze sobą humanizmy – jeden odrzucający Boga ze wszystkimi tego konsekwencjami i drugi – integralny, wskazujący na człowieka jako „homo religiosus” i jego transcendentne odniesienia, dopełniające ludzkie poszukiwanie prawdy. Te dwa humanizmy ukazane są przez przeciwstawienie sobie samotności i ojcostwa.

– Samotność jest doświadczeniem każdego człowieka. Ta fundamentalna samotność, o której mówi Wojtyła, jest dla niego skutkiem jakiegoś upadku. Polegał on na tym, że Adam nie potrafił udźwignąć ojcostwa i sprostać mu, dlatego zrzucił je jak brzemię, co jest centralnym tematem dramatu. To odrzucenie ojcostwa można rozumieć na dwa sposoby, po pierwsze jako opis każdego człowieka, mężczyzny i kobiety, po grzechu pierworodnym. Człowiek odrzucił promieniowanie ojcostwa Ojca Niebieskiego, dlatego jest fundamentalnie samotny – mówił dominikanin. – W drugiej, doczesnej perspektywie, odrzucenie ojcostwa to sytuacja każdego człowieka, który opiera się miłości i wybiera siebie, sprzeciwiając się w ten sposób podstawowemu prawu rozwojowemu swojej osoby. Takie odrzucenie ojcostwa i macierzyństwa to sprawa nie tyle naszego dziedzictwa, ile teraźniejszego wyboru każdego z nas. Wojtyła sugeruje, że te dwa wymiary odrzucenia ojcostwa i ludzkiej samotności są ze sobą związane, gdyż ojcostwo i macierzyństwo są najważniejszym sposobem wierności Ojcu Niebieskiemu i wierności wobec swojej natury. Dojrzałość mężczyzny realizuje się w ojcostwie, kobiety w macierzyństwie, fizycznym bądź duchowym – dodał teolog.

Znawca nauczania Karola Wojtyły zaznaczył, że wg. niego alienuje człowieka nie relacja z Bogiem, a odcięcie od Niego i religijna samotność. Nawiązując do myśli włoskiego filozofa Massimo Serettiego, wskazał również na problem współczesnego buntu przeciwko ojcostwu, dekonstrukcji tradycyjnego modelu rodziny oraz zniesienia różnicy płci: „W prometejskiej kulturze tylko człowiek nadaje sens takim rzeczywistościom jak ojcostwo i macierzyństwo, płeć, męskość, kobiecość, rodzina, małżeństwo. Natura okazuje się wyłącznie konstruktem kulturowym, mówi tylko o człowieku, nie odsyła do Boga. Zanim więc rozpoczęła się w laboratoriach technologiczna abolicja ojcostwa przez procedurę in vitro, banki nasienia, praktykę anonimowych dawców i inne skandaliczne praktyki, od długiego czasu dokonywała się już filozoficzna i teologiczna dekonstrukcja idei ojcostwa”.

Nawiązując do opisów biblijnych, nauczania Wojtyły czy Levinasa, o. Kupczak omówił wagę różnicy płciowej jako podstawowego miejsca doświadczenia inności oraz fundamentu poznania. Za Lewinasem wskazał też na podstawy relacji rodzic-dziecko: „Syn, córka, nie jest własnością. Faktu płodzenia nie pozwalają uchwycić ani pojęcie przyczyny, ani pojęcie własności”.

– Akt poczęcia nie jest aktem tworzenia, uczynienia człowieka. Mężczyzna i kobieta nie mają władzy nad procesem poczęcia. Mogą starać się o dziecko, ale nigdy nie osiągną pewności, że w akcie seksualnym to poczęcie nastąpiło. Ten brak kontroli i władzy nad poczynającym się człowiekiem jest bardzo ważny, bo w biologię rodzenia wpisana jest genealogia osoby. Ten brak kontroli i władzy nad poczęciem jest etycznym warunkiem i metafizycznym znakiem godności procesu poczęcia jak również samej poczętej osoby, czyli każdego z nas, bo ostatecznie każdy z nas narodził się w ten sposób – mówił dominikanin i dodał: „Pochodzenie od innego, które implikuje zależność i wdzięczność, sprawia, że człowiek nie może myśleć o sobie, jako absolucie. Sama struktura procesu poczęcia i wychowania pokazuje, że istotą ludzkiego życia jest zależność i pochodzenie od innego. Przyjęcie i zdanie sobie sprawy z promieniowania ojcostwa jest warunkiem ludzkiej dojrzałości, dorosłości”.

Miłość mężczyzny i kobiety jest zamierzonym przez Stwórcę obrazem odwiecznej miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego. „Sercem tej ludzkiej, płodnej miłości jest odpowiedzialność za drugą osobę, która czyni z kobiety matkę a z mężczyzny ojca. Istotą miłości erotycznej jest fakt, że dokonuje się pomiędzy osobami. Miłość jest wzięciem odpowiedzialności za drugie ‘ja’ i sprawia, że w społeczeństwie bez ojców na nowo pojawiają się ojcowie i matki” – powiedział dominikanin.

Hiszpańska pisarka, filozof i antropolog, członkini Królewskiej Akademii Lekarzy prof. Blanca Castilla de Cortazar z Nawary swoje wystąpienie poświęciła tematowi „Dar ludzkiego rodzicielstwa”. „Żyjemy w czasach kryzysu rodziny. Co się stało z naszym społeczeństwem, że ojcostwo stało się czymś mniej oczywistym, swego rodzaju czarną dziurą? Problemem w naszym społeczeństwie jest kryzys genealogii osoby i kryzys miłości” – mówiła.

Zaznaczyła, że bycie dzieckiem i rodzicem nie jest tylko kwestią biologiczną, ale musi mieć również wymiar duchowy. Omawiając przyczyny kryzysu rodziny, wskazała na konsekwencje rewolucji przemysłowej, zaangażowanie kobiet w pracę zawodową, a także przyczyny socjologiczne, takie jak dysocjacja między małżeństwem a rodzicielstwem, niezgodę u mężczyzny na własną tożsamość syna. Przyczyny kryzysu męskości natomiast hiszpańska antropolog widzi w upadku struktur patriarchalnych, rozprzestrzenianiu się homoseksualizmu i dysfunkcjach płci.

– Dorośli mężczyźni czują się często zdezorientowani z powodu upadku zasad patriarchatu, zaniku hierarchicznych ról, również zaniku podziału na sferę publiczną reprezentowaną przez mężczyzn i prywatną, zarezerwowaną dla kobiet. Włączenie kobiet do szkolnictwa wyższego i we wszystkie dziedziny pracy, gdzie kobiety często są bardziej kompetentne, sprawia, że mężczyźni czują się niepewni swojej tożsamości. Ustawienie w zbiorowej świadomości tego, że ludzie są równi sprawia, że mężczyźni kwestionują swoją tożsamość, nie wiedzą, co znaczy bycie mężczyzną, czy ma to podłoże biologiczne, czy istnieją uniwersalne i trwałe wzorce kulturowe, czy to prawda, że wszystko jest kwestią wychowania. Czy mężczyzna może być wrażliwy, dbający o siebie, wyrażający emocje, rezygnujący z przemocy, czy może wtedy zostanie uznany za zniewieściałego? Mężczyźni w wieku 60-70 lat zostali wychowani do tego, by byli wierni w małżeństwie i utrzymywali swoje dzieci. Ci, którzy mają 30-40 lat muszą sprostać różnym wymogom: być dobrym mężem, kochankiem, powiernikiem, wrażliwym, współodpowiedzialnym za obowiązki domowe, dobrze wychowującym dzieci. Ludzie nie wiedzą, jakie cechy społecznie promować, żeby ułatwić określanie tożsamości – mówiła prof. Castilla de Cortazar.

Odniosła się do kryzysu antropologicznego: „Mówi się dziś nawet o aborcji - niezgodnej przecież z prawem do życia - jako prawie. 50 lat po rewolucji seksualnej doświadczamy głębokiego kryzysu antropologicznego, gdzie każda osoba jest wewnętrznie pęknięta i nieświadoma związku między swoim ciałem, tożsamością, miłością, prokreacją, za to promuje się rodzaj nijaki, neutralność. Największą wartością zdaje się być niezależność”. – Nikt nie ma praw do żadnego człowieka. Nawet rodzice nie mają praw do dziecka, ponieważ ono też jest osobą. W kontekście in vitro podaje się jako argument prawo do dzieci, tymczasem jest to nieprawda. Nie ma prawa do posiadania dzieci – zaznaczyła prelegentka.

Mówczyni zauważyła, że dziś neguje się różnice między płciami. Tymczasem Jan Paweł II wskazywał, że „różnica pomiędzy mężczyzną a kobietą leży nie tylko w działaniu, ale również w sferze bytu. Jesteśmy bytami komplementarnymi nie tylko biologicznie i psychologicznie, ale także ontologicznie. Płeć biologiczna jest tym, co jest nam dane, a płeć społeczna, kulturowa się rozwija w społeczeństwie”. Płci się nie zmieni nawet operacją, która nie pozmienia chromosomów, ani tym bardziej nie naruszy stanu ontologicznego.

– W naszych czasach, kiedy mówi się o tym, że aborcja jest prawem, miłość matczyna pozostaje ostatnią ostoją miłości, ponieważ ojcostwo już zostało zniszczone. Dziś atakuje się również macierzyństwo. Aby je chronić, mężczyzna musi odnaleźć w sobie ojcostwo – powiedziała hiszpańska pisarka wskazując za Janem Pawłem II, by wzorców w budowaniu rodziny, szukaniu tożsamości ojca i matki szukać w świętej rodzinie z Nazaretu.

Ostatni podczas pierwszej sesji wystąpił Marek Grabowski, filozof i socjolog, prezes Fundacji Mamy i Taty. Zaprezentował on projekty i badania prowadzone przez Fundację. Omawiając przyczyny współczesnego kryzysu rodziny, wskazał na „problem z tradycyjną moralnością, związaną z chrześcijaństwem. Mamy coraz mniej zaangażowanych, świadomych chrześcijan. Z drugiej strony mamy dawno już rozpoczęte procesy, np. w czasie industrializacji, spowodowane poborami czy szkolnictwem, związane z migracjami. To wszystko nie wpływa pozytywnie na gotowość ludzi do zawiązywania związków i sprzyja rozpadaniu tych zawartych. Małżeństwo trwa dziś średnio 12-14 lat”. Omawiając badania wskazał, że młodzi mężczyźni w Polsce w dużej mierze definiują się poprzez pracę. Jest ona dla nich źródłem satysfakcji i dochodu. Chcą rywalizować, być zauważonymi. Obawiają się czasów, w których żyją, boją się porażki rodzinnej, dlatego nie chcą się żenić. Obawiają się, że są zdolni do zdrady partnerki, nie mają do siebie zaufania, brakuje im charakteru czy kręgosłupa moralnego. Są także uzależnieni od świata wirtualnego. Najnowsza kampania Fundacji poświęcona będzie problemowi rozwodów.

Druga część konferencji przebiegała pod hasłem „Ojcowizna – Ojczyzna – Tradycja – dziedzictwo narodowe”. Wykłady wygłosili: prof. Wojciech Roszkowski, ekonomista i autor prac historycznych, wykładowca SGH, dr Massimiliano Signifredi, historyk, wykładowca Uniwersytetu Roma Tre oraz ks. prof. Jacek Grzybowski, filozof, prof. UKSW. Spotkanie prowadził dr hab. Paweł Skibiński, historyk, wykładowca UW.

Prof. Roszkowski podkreślił, że Jan Paweł II odnosił się do spraw swojej Ojczyzny, szczególnie podczas swoich pielgrzymek do Polski. Przypomniał następnie te kolejne wizyty oraz papieskie nauczanie na temat Ojczyzny i patriotyzmu z kluczowym stwierdzeniem z 1979 r.: Polski nie można zrozumieć bez Chrystusa. Mówił o pielgrzymce z 1991 r. gdy Jan Paweł II przypominał rodakom Dekalog i pierwszy raz podniósł głos przestrzegając przed fikcją wolności rozumianej w sposób liberalny – która w istocie zniewala. Wspomniał też o testamencie Papieża – Polaka, który żegnając się z Ojczyzną w 2002 r. mówił, że wszystkie jej trudne sprawy powierza Bożej Opatrzności.

Dr Signifredi zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do swych poprzedników, którzy jako biskupi Rzymu raczej odcinali się od swych korzeni, Jan Paweł II podkreślał swoje pochodzenie. Do tego stopnia, że po raz pierwszy w historii Kościoła, wbrew protokołowi, swój list apostolski „Rutilans Agmen” z 1979 r. podpisał ”Jan Paweł II, Polak”. Podkreślił, że Jan Paweł II w dziejach swojego narodu szczególnie upodobał sobie epokę jagiellońską – wielonarodową Rzeczpospolitą, w której mogły pokojowo współistnieć różne nacje a władcy nie byli „królami sumień” obywateli, choć wkoło w Europie szalały wojny religijne. – W koncepcji Wojtyły nie istnieje naród bez narodów sąsiednich, każdy naród ma swoją misje, swoje szczególne powołanie – powiedział dr Signifredi. Podkreślił też, że patriotyzm Jana Pawła II zdecydowanie odrzucał nacjonalizm jako degenerację idei narodu, prowadzącą do totalitaryzmu.

Ks. prof. Jacek Grzybowski w swoim wystąpieniu zastanawiał się, czy rozumienie Ojczyzny i narodu przez Jana Pawła II - jako społeczności naturalnej i formy życia wspólnotowego która wyrasta z egzystencjalno – relacyjnej sytuacji osoby czy rodziny – może być aktualne dziś, w mobilnym cyfrowym, wielokulturowym, migracyjnym i społecznie różnorodnym XXI wieku.

Dr Paweł Rojek, filozof, wykładowca UJ, w komentarzu do jednego z wystąpień zwrócił uwagę, że papieskie przesłanie nie ma jedynie wymiaru historycznego: papież wnosi trwały wkład do świata idei, czego przykładem jest jego homilia w 1979 r. na Placu Zwycięstwa w Warszawie. Zaznaczył, że wezwanie do Ducha św. jest formą epiklezy, czyli modlitwy liturgicznej nad darami ofiarnymi. Przypomniał, że przed tym wezwaniem Ojciec Święty wspominał dzieje Ojczyzny i „wszystko, co Polskę stanowi”, ukazując przez to, że ludzka historia jest darem, elementem liturgii dziejów.

Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego, podkreślił w rozmowie z KAI, że nie ma państwa i wspólnoty obywatelskiej bez wspólnoty społecznej, zgromadzonej wokół określonych wartości, określonych tradycji i nadziei. – Zarówno Ojczyzna jak i patriotyzm rozwija się i ma swoja historię ale sama idea się nie zmienia, to stały paradygmat, w którym zawsze chodziło o przywiązanie, odpowiedzialność i poświęcenie – powiedział. Zwrócił uwagę, że wspólnota jaką jest Ojczyzna opiera się na naturalnej więzi a nie na projekcie politycznym . – Jan Paweł II był wielkim orędownikiem prawdy o znaczeniu narodu w życiu człowieka. Mówił, że jest to kluczowa wspólnota, najważniejsza ze wspólnot naturalnych, obok rodziny – podkreślił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem