Reklama

Biały Kruk 2

Kard. Schönborn: marzenie o doskonałym człowieku jest kłamstwem

2017-09-18 12:29

ts / Wiedeń / KAI

Katarzyna Artymiak
Kard. Schönborn

Niepełnosprawność jest „elementem życia ludzkiego” - uważa kard. Christoph Schönborn. Każdy człowiek potrzebuje „tak”, potrzebuje akceptacji, gdyż „także i ja pewnego dnia będę tego «tak» potrzebował”, napisał arcybiskup Wiednia w cotygodniowym komentarzu na łamach rozprowadzanej w metrze bezpłatnej gazety „Heute”. Tak modna dziś myśl o perfekcji budzi wiele problemów, a „marzenie o perfekcyjnym człowieku jest zwykłym kłamstwem” - uważa purpurat.

Okazją do refleksji kard. Schönborna stał się film dokumentarny „Trzecia opcja”, którego premierowe pokazy odbyło się 16 września w wielu kinach na terenie Austrii. Film odnosi się do kwestii przerywania ciąży w sytuacjach, gdy zachodzi podejrzenie trwałego uszkodzenia płodu. Przewodniczący episkopatu Austrii wyraził uznanie dla reżysera Thomasa Fürhaptera, że w sposób poważny i otwarty poruszył temat-tabu.

Postęp techniczny daje medycynie możliwość, aby kobiety ciężarne o swoim dziecku wiedziały więcej, niż to było możliwe dotychczas. Często jednak zainteresowane zostają pozostawione same ze swoją wiedzą, napisał kard. Schönborn.

Reklama

„Jeśli się zdecydują na urodzenie dziecka niepełnosprawnego, muszą usłyszeć: to Pani nie wiedziała? Z kolei osoba, która zdecyduje się przeciw jego urodzeniu, żyje z zarzutem, że jest egoistką, a kobieta, która nie decyduje się na badanie prenatalne, często jest uznana za nieodpowiedzialną” - czytamy w komentarzu arcybiskupa Wiednia.

Tagi:
kardynał

Konsystorz 29 czerwca - 14 nowych kardynałów

2018-05-20 15:09

kg (KAI) / Watykan

Cieszę się, że mogę ogłosić, iż 29 czerwca odbędzie się konsystorz w celu mianowania 14 nowych kardynałów - powiedział Franciszek na zakończenie spotkania z wiernymi na modlitwie Regina Caeli 20 maja w Watykanie. Następnie wymienił nazwiska nominatów, wśród których znalazł się Polak, jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski. Będzie to piąty konsystorz obecnego pontyfikatu. Na dotychczasowych czterech Ojciec Święty powołał w skład Kolegium Kardynalskiego 61 hierarchów z całego świata.

Grzegorz Gałązka

Oto imiona i nazwiska nowych purpuratów oraz pełnione przez nich urzędy:

1. Louis Raphaël I Sako – chaldejski patriarcha Babilonii,

2. Luis Ladaria – prefekt Kongregacji Nauki Wiary,

3. Angelo De Donatis – wikariusz generalny diecezji rzymski

4. Giovanni Angelo Becciu – substytut do spraw ogólnych Sekretariatu Stanu i delegat specjalny papieża przy Suwerennym Zakonie Rycerskim z Malty,

5. Konrad Krajewski – jałmużnik apostolski,

6. Joseph Coutts – arcybiskup Karaczi w Pakistanie,

7. António dos Santos Marto – biskup Leirii-Fátimy (Portugalia),

8. Pedro Barreto – arcybiskup Huancayo (Peru),

9. Desiré Tsarahazana – arcybiskup Toamasina (Madagaskar),

10. Giuseppe Petrocchi – arcybiskup L’Aquila (Włochy),

11. Thomas Aquinas Manyo – arcybiskup Osaki (Japonia).

Ponadto Ojciec Święty mianował kardynałami trzech innych duchownych, "którzy wyróżnili się za swą służbę dla Kościoła", ale przekroczyli już 80. rok życia i nie będą mogli brać udziału w konklawe. Oto oni:

12. Sergio Obeso Rivera – arcybiskup-senior Xalapa (Meksyk),

13. Toribio Ticona Porco – przełożony-senior prałatury terytorialnej Corocoro (Boliwia),

14. O. Aquilino Bocos Merino – klaretyn (Hiszpania).

Poprzednie konsystorze, zwoływane przez Franciszka, odbyły się kolejno: 22 lutego 2014 - 19 kardynałów, 14 lutego 2015 - 20, 19 listopada 2016 - 17 i 28 czerwca 2017 - 5, łącznie 61 nowych purpuratów.

Na pierwszym miejscu wykazu nowych kardynałów Franciszek wymienił patriarchę Babilonii dla Chaldejczyków abp Louisa Raphaela I Sako. Ten prawie 70-letni hierarcha stoi od 5 lat na czele katolickiego Kościoła chaldejskiego - najliczniejszej wspólnoty chrześcijańskiej w Iraku.

Oto krótki życiorys kardynała-nominata:

Louis Raphaël I Sako urodził się 4 lipca 1948 r. w mieście Zakho w pobliżu granicy iracko-tureckiej. Święcenia przyjął 1 czerwca 1974 r. jako kapłan chaldejskiej archieparchii (archidiecezji) mosulskiej. Pracował następnie duszpastersko w swym Kościele, a także był katechetą, mimo początkowych sprzeciwów władz w Bagdadzie. 24 października 2002 r. Synod Biskupów Chaldejskich wybrał go na arcybiskupa Kirkuku (sakrę elekt przyjął 27 września następnego roku).

W gronie 14 nowych kardynałów jest czterech jego współpracowników w Kurii Rzymskiej: arcybiskupi - Polak Konrad Krajewski, Hiszpan Luis Francisco Ladaria Ferrer oraz Włosi Angelo De Donatis i Angelo Becciu.

Abp Luis Francisco Ladaria Ferrer urodził się 19 kwietnia 1944 r. w miejscowości Manacor na Majorce. W 1966 r. ukończył wydział prawa Uniwersytetu Madryckiego, po czym wstąpił do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów). 29 lipca 1973 r. przyjął święcenia kapłańskie. Ma za sobą studia na Papieskim Uniwersytecie Comillas w Madrycie i Wyższej Szkole Filozoficzno-Teologicznej św. Jerzego we Frankfurcie nad Menem. W 1975 r. uzyskał doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim i w tymże roku został profesorem teologii dogmatycznej na uniwersytecie Comillas. W 1984 r. stanął na czele wydziału teologicznego na Gregorianum, a w latach 1986-94 był wicerektorem tej uczelni. W latach 1992-97 był członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej, a od 2004 r. do 2008 jej sekretarzem generalnym. Ponadto od 1995 r. był konsultorem Kongregacji Nauki Wiary. 2 sierpnia 2016 r. stanął na czele komisji ustanowionej przez Papieża Franciszka w celu przestudiowania kwestii diakonatu kobiet. 1 lipca 2017 r. Ojciec Święty mianował go prefektem Kongregacji Nauki Wiary.

Abp Angelo De Donatis urodził się 4 stycznia 1954 r., a święcenia kapłańskie przyjął 12 kwietnia 1980 r. Ukończył studia filozoficzne na papieskim Uniwersytecie Laterańskim oraz uzyskał kościelny licencjat z teologii moralnej na papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Początkowo pracował duszpastersko, a następnie był kierownikiem duchowym w seminarium rzymskim. Przez kilku lat był proboszczem parafii św. Marka na Kapitolu w centrum Wiecznego Miasta, którą przekształcił w ośrodek duchowości. Jest cenionym rekolekcjonistą, poświęcającym się szczególnie formacji kapłańskiej. Prowadził dni skupienia a także rekolekcje dla zakonników i zakonnic. W 2014 r. Ojciec Święty powierzył mu prowadzenie rekolekcji dla Kurii Rzymskiej. 14 września 2015 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji rzymskiej, otrzymując stolicę tytularną Motula. Sakrę biskupią przyjął z rąk Papieża Franciszka 9 listopada 2015 r. 26 maja 2017 r. Ojciec Święty mianował go wikariuszem generalnym dla diecezji rzymskiej a jednocześnie archiprezbiterem bazyliki św. Jana na Lateranie.

Abp Angelo Becciu urodził się 2 czerwca 1948 r. w Pattada, niedaleko Sassari na Sardynii. Święcenia kapłańskie przyjął 27 sierpnia 1972 r. Należy do prezbiterium diecezji Ozieri. Uzyskał doktorat z prawa kanonicznego. 1 maja 1984 r. podjął pracę w służbach dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej, w tym w Republice Środkowoafrykańskiej, Sudanie, Nowej Zelandii, Liberii, Wielkie Brytanii, USA. 15 października 2001 r. Jan Paweł II mianował go nuncjuszem w Angoli, gdzie w marcu 2009 r. gościł Benedykta XVI. Od 23 lipca 2009 r. był papieskim przedstawicielem na Kubie. Zna francuski, angielski, hiszpański i portugalski. 10 maja 2011 r. Benedykt XVI mianował go substytutem ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu. Od 4 lutego 2017 r. jest też papieskim delegatem przy Zakonie Maltańskim.

Abp Konrad Krajewski urodził się w Łodzi 25 listopada 1963. W 1982 wstąpił do miejscowego Wyższego Seminarium Duchownego. W 1988 roku uzyskał magisterium z teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i tego samego roku, 11 czerwca przyjął święcenia kapłańskie z rąk ówczesnego biskupa łódzkiego Władysława Ziółka. Przez dwa lata pracował duszpastersko w swej diecezji. W 1990 roku podjął studia w zakresie liturgiki na Papieskim Instytucie Liturgicznym "Anselmianum", gdzie uzyskał w 1993 roku kościelny licencjat. W 1995 obronił doktorat z teologii ze specjalizacją w dziedzinie liturgiki na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu "Angelicum".

Po powrocie z Rzymu w 1995 był ceremoniarzem abp. Władysława Ziółka oraz wykładowcą liturgiki i dyrektorem biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W 1997 roku, podczas wizyty Jana Pawła II w Polsce, zajmował się przygotowaniem liturgicznym wszystkich stacji. Od tegoż roku był prefektem swego dawnego Seminarium Duchownego w Łodzi, a 1 października 1998 podjął pracę w Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych. Od 12 maja 1999 do czasu mianowania go szefem Urzędu Dobroczynności Apostolskiej 3 sierpnia 2013 roku był ceremoniarzem papieskim. Sakrę biskupią przyjął 17 września 2013 w bazylice watykańskiej.

Był bliskim współpracownikiem św. Jana Pawła II. Przed kamerami telewizji publicznej, w filmie „Tajemnica Jana Pawła II”, podzielił się przejmującymi wspomnieniami o osobie Ojca Świętego.

W gronie 14 kardynałów nominatów jest 6 biskupów diecezjalnych. Poniżej zamieszczamy ich biogramy.

Abp Joseph Coutts, arcybiskup Karaczi w Pakistanie

Urodził się 21 lipca 1945 w Amritsarze. 9 stycznia 1971 r. w Lahaurze otrzymał święcenia kapłańskie. Został skierowany na studia uzupełniające do Rzymu, a następnie był wykładowcą filozofii w Wyższym Seminarium Duchownym Chrystusa Króla w Karaczi. 5 maja 1988 r. został mianowany biskupem koadiutorem diecezji Hajdarabad. Sakrę biskupią przyjął 16 września tegoż roku. Pełnię rządów w diecezji objął 1 września 1990 r., po przejściu na emeryturę poprzednika. 27 czerwca 1998 został mianowany ordynariuszem diecezji Fajsalabad, a 25 stycznia 2012 arcybiskupem metropolitą Karaczi. W 2007 r. Katolicki Uniwersytet w Eichstätt-Ingolstadt w Niemczech przyznał mu Nagrodę Shalom za jego zaangażowanie w dialog międzyreligijny w Pakistanie.

Bp António Augusto dos Santos Marto, biskup Leirii-Fátimy w Portugalii

Urodził się 5 maja 1947 w Tronco. Studiował w seminariach w Vila Real oraz w Porto. Uzyskał ponadto tytuł doktora teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Święcenia kapłańskie otrzymał 7 listopada 1971. Pracował przede wszystkim w seminarium w Porto, w którym był m.in. prefektem. 10 listopada 2000 r. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym Bragi, ze stolicą tytularną Bladia. Sakrę biskupią ks. Marto przyjął 11 lutego 2001. W 2004 r. został mianowany biskupem ordynariuszem Viseu, a w 2006 r. został przeniesiony na stolicę biskupią Leiria-Fátima. W latach 2008-2011 był i ponownie od 2014 jest wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Portugalii.

Abp Pedro Ricardo Barreto Jimeno SJ, arcybiskup Huancayo w Peru

Urodził się 12 lutego 1944 r. w Limie. W 1961 r. wstąpił do nowicjatu księży jezuitów. W latach 1967-1972 studiował na jezuickim wydziale filozoficznym w Alcalá de Henares w Hiszpanii. Następnie studiował teologię w Limie. Święcenia kapłańskie przyjął 18 grudnia 1971 r. w Towarzystwie Jezusowym. Był rektorem seminarium Najświętszego Serca Jezusowego, a także członkiem komitetu ds. laikatu, rady kapłańskiej i kolegium konsultorów diecezji Callao. W 2000 r. został wikariuszem generalnym tamtejszego biskupa. 21 listopada 2001 roku św. Jan Paweł II mianował go wikariuszem apostolskim Jaén i biskupem tytularnym Acufida. Sakrę przyjął 1 stycznia 2002 r. 17 lipca 2004 papież mianował go arcybiskupem Huancayo. Był przewodniczącym komisji episkopatu ds. działań społecznych, przewodniczącym wydziału ds. sprawiedliwości i solidarności Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM). W latach 2006-2009 był zastępcą sekretarza generalnego, a w latach 2012-2015 wiceprzewodniczącym episkopatu Peru. Jest znany jako bojownik o prawa ludności autochtonicznej. W 2015 r. utworzył Panamazońską Sieć Kościelną.

Abp Désiré Tsarahazana, arcybiskup Toamasiny na Magadaskarze

Urodził się 13 czerwca 1954 r. w Besahona Antindra na terenie archidiecezji Antsiranana. Uczył się w niższych seminariach duchownych w Mahajandze i Antsirananie. Studiował w wyższym seminarium duchownym w miejscowości Ambatoroka w archidiecezji Antananarivo. Święcenia kapłańskie przyjął 28 września 1986 r. Był wikariuszem dystryktu duszpasterskiego Mananara-Nord (1988-89), rektorem seminarium propedeutycznego w swej rodzinnej archidiecezji, wychowawcą i wykładowcą w tamtejszym niższym seminarium duchownym, sekretarzem koordynatorem ds. księży oraz kapelanem żandarmerii (1990-99). Od 2000 r. kontynuował studia teologiczne na Uniwersytecie Katolickim w Lyonie we Francji. Tam zastała go papieska nominacja na biskupa diecezji Fenoarivo Atsinanana. Sakrę biskupią przyjął 18 lutego 2001 r. W 2008 r. został przeniesiony do diecezji Toamasina - od 2010 r. jest jej arcybiskupem metropolitą. Od listopada 2012 r. przewodniczy Konferencji Biskupiej Madagaskaru.

Abp Giuseppe Petrocchi, arcybiskup L’Aquila we Włoszech

Urodził się 19 sierpnia 1948 r. w Venagrande w gminie Ascoli. Uczył się w seminarium biskupim, a następnie w liceum w tym mieście. Od 1967 r. zdobywał formację kapłańską w Papieskim Wyższym Seminarium Rzymskim, jednocześnie studiując na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim (filozofia i teologia), a następnie także na Uniwersytecie w Maceracie (filozofia) i Uniwersytecie Państwowym w Rzymie (psychologia). Święcenia kapłańskie przyjął 15 września 1973 r. Był m.in. duszpasterzem młodzieży w Ascoli Piceno (1973-75), nauczycielem religii w państwowym liceum naukowym (1973-78), dyrektorem diecezjalnego ośrodka powołaniowego (1975-78), głównym animatorem diecezjalnego ruchu Dzieło Maryi (1975-96), nauczycielem filozofii, pedagogiki i psychologii w państwowym liceum klasycznym (1978-97), proboszczem w Cerreto di Venarotta (1981-86), Trisungo (1986-98), redaktorem naczelnym biuletynu diecezjalnego (1991-98). W lutym 1998 r. został proboszczem parafii świętych Piotra i Pawła w Ascoli Piceno. Lecz już w czerwcu Jan Paweł II mianował go biskupem diecezji Latina-Terracina-Sezze-Priverno. Sakrę biskupią przyjął 20 września tegoż roku. W latach 2005-123 przeprowadził pierwszy synod diecezjalny. W 2013 r. Franciszek mianował go arcybiskupem metropolitą Aquili. Mówi po francusku, angielsku, niemiecku i hiszpańsku.

Abp Thomas Aquinas Manyo Maeda, arcybiskup Osaki w Japonii

Urodził się 3 marca 1949 r. w Kami-Goto koło Nagasaki. Święcenia kapłańskie przyjął 19 marca 1975 r. Był wkariuszem i proboszczem parafii, wydawcą biuletynu diecezjalnego, szefem diecezjalnej komisji ds. środków przekazu i wikariuszem sądowym diecezji Nagasaki. Od 2006 r. był sekretarzem generalnym Konferencji Biskupów Katolickich Japonii. W 2011 r. Benedykt XVI mianował go biskupem Hiroszimy. Sakrę biskupią ks. Maeda przyjął 23 września tegoż roku. W sierpniu 2014 r. Franciszek mianował go arcybiskupem Osaki. Od 2016 r. abp Maeda jest wiceprzewodniczącym Konferencji Biskupów Katolickich Japonii.

W gronie 14 nowych kardynałów znalazło się trzech duchownych: arcybiskup, biskup i zakonnik, powyżej 80. roku życia. Tym samym nie mogą oni brać udziału w konklawe, a do grona Kolegium Kardynalskiego Ojciec Święty włączył ich za zasługi dla Kościoła.

Oto ich krótkie biogramy:

Sergio Obeso Rivera – arcybiskup-senior archidiecezji Xalapa w Meksyku – urodził się 31 października 1931 właśnie w Xalapie (stolicy stanu Veracruz w środkowo-wschodniej części kraju). 23 stycznia 1944 wstąpił do seminarium duchownego, a po jego ukończeniu kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, uzyskując licencjat z filozofii i doktorat z teologii. 31 października 1954 również w Wiecznym Mieście przyjął święcenia kapłańskie, po czym wrócił do kraju i do 1971 pracował tam duszpastersko oraz nauczał i był ojcem duchownym w swym dawnym seminarium a także udzielał się jako kapelan sióstr.

30 kwietnia 1971 Paweł VI mianował go biskupem diecezji Papantla (również w stanie Veracruz); sakrę nominat przyjął 29 czerwca tegoż roku. 18 stycznia 1974 papież powołał go na arcybiskupa-koadiutora Xalapa, a gdy ówczesny metropolita tego miasta zmarł, 12 marca 1979 abp Obeso objął po nim rządy w tej archidiecezji. W latach 1982-88 był przez dwie kadencje przewodniczącym Meksykańskiej Konferencji Biskupiej (CEM), po czym raz jeszcze wybrano go na to stanowisko na lata 1995-97. Piastował też szereg innych odpowiedzialnych urzędów w łonie episkopatu swego kraju. 10 kwietnia 2007, mając ponad 75 lat, ustąpił z urzędu rządcy swej ojczystej archidiecezji.

Toribio Ticona Porco – emerytowany przełożony prałatury terytorialnej Corocoro w Boliwii – urodził się 25 kwietnia 1937 w mieście Atocha na południu kraju. Przed wstąpieniem do seminarium duchownego pracował jako górnik, aby pomóc materialnie rodzinie. Ostatecznie jednak ukończył filozofię i teologię w seminarium w Sucre i 29 stycznia 1967 przyjął święcenia jako kapłan prałatury Corocoro. Uzupełniał następnie studia w Instytucie Duszpasterskim Latynoamerykańskiej Rady Biskupiej (CELAM) i 2-letnie studium duszpasterstwa katechetycznego przy Ośrodku „Lumen Vitae” w Brukseli.

5 kwietnia 1986 Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym diecezji Potosí (sakrę nominat przyjął 31 maja tegoż roku) a 4 czerwca 1992 przeniósł go na stanowisko prałata Corocoro. Z urzędu bp Ticona ustąpił 10 lat później – 29 lipca 2012. Jako kapłan i biskup posługiwał się w swej posłudze duszpasterskiej językami hiszpańskim i quechua, a już w Corocoro nauczył się w stopniu komunikatywnym wszystkich używanych tam języków indiańskich.

Aquilino Bocos Merino – klaretyn hiszpański – urodził się 17 maja 1938 w Canillas de Esgueva koło Valladolid. Po ukończeniu seminariów klaretyńskich złożył w tym zgromadzeniu w 1956 śluby zakonne i w 1963 przyjął święcenia kapłańskie. Ma za sobą studia na Uniwersytecie Papieskim w Salamance i dyplom z psychologii klinicznej. W latach 1964-67 był kierownikiem duchowym Wyższego Kolegium Maronickiego w Salamance, w okresie 1967-80 piastował podobne stanowisko w Teologacie Klaretyńskim; wykładał też w różnych ośrodkach nauczania swego zgromadzenia. Był dyrektorem przeglądu zakonnego “Vida Religiosa”, współzałożycielem Instytutu Teologicznego Życia Zakonnego w Madrycie i dyrektorem tamtejszej Szkoła „Regina Apostolorum”.

W latach 1980-85 był prowincjałem misjonarzy klaretynów w Kastylii, a w latach 1985-91 – radcą generalnym swego zgromadzenia. Od 1991 przez dwie kadencji pełnił urząd przełożonego generalnego tej wspólnoty zakonnej. W tym okresie był także przez dwie kadencje członkiem Unii Wyższych Przełożonych Zakonnych.

W 1994 uczestniczył w Synodzie Biskupów nt. Życia Konsekrowanego oraz w dwóch zebraniach specjalnych przygotowawczych do zgromadzeń Synodu – dla Europy (1999) i w 2002. jest autorem wielu książek i artykułów w różnych czasopismach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

2018-05-20 08:25

awo, mo, mp / Warszawa (KAI)

Dziś - siedem tygodni po obchodach zmartwychwstania Jezusa Chrystusa - Kościół katolicki obchodzi uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Tym samym świętuje swoje narodziny, bo w tym dniu, jak pisze św. Łukasz w Dziejach Apostolskich, grono Apostołów zostało "uzbrojone mocą z wysoka" a Duch Święty czyni z odkupionych przez Chrystusa jeden organizm - wspólnotę. Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy w Kościele okres wielkanocny.

Pio Si/Fotolia.com

W języku liturgicznym święto Ducha Świętego nazywa się "Pięćdziesiątnicą" - z greckiego Pentecostes, tj. pięćdziesiątka, - bo obchodzi się 50-go dnia po Zmartwychwstaniu Pańskim.

Na zgromadzonych w Wieczerniku Apostołów, jak pisze św. Łukasz w Dziejach Apostolskich Jezus Chrystus zesłał Ducha Pocieszyciela, by Ten, doprowadził do końca dzieło zbawienia. "I stał się z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im rozdzielone języki jakoby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna: i napełnieni są wszyscy Duchem Świętym i poczęli mówić rozmaitymi językami, jako im Duch Święty wymawiać dawał" (Dzieje Ap., II, 2-4).

W ten sposób rozpoczyna się nowy etap - czas Kościoła, który ożywiony darem z nieba rozpoczyna przepowiadanie radosnej nowiny o zbawieniu w Chrystusie.

Duch Święty dzięki swoim darom: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej uzdalnia wiernych do dojrzałej obecności w świecie. Kieruje losami Kościoła, kiedy wybiera do grona Apostołów w miejsce Judasza św. Macieja, kiedy prosi o wyznaczenie Barnaby i Pawła, jak pisze święty Łukasz "do dzieła, które im wyznaczyłem", czy kiedy posyła Apostołów do tego, by w określonych częściach świata głosili Ewangelię. Wprowadza wspólnotę wierzących w głębsze rozumienie tajemnicy Chrystusa, dając im zrozumienie Pisma świętego.

Uroczystość liturgiczna Zesłania Ducha Świętego sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Łączono ją z Wielkanocą, a od IV w. wyodrębniono jako osobne święto, uroczyście obchodzone zarówno w Kościele Wschodnim jak i Zachodnim. Synod w Elwirze urzędowo wprowadził ją w 306 roku. W wigilię Pięćdziesiątnicy, podobnie jak w wigilię Wielkanocy, święcono wodę do chrztu świętego i udzielano chrztu katechumenom.

Papież Leon XIII wprowadził nowennę, czyli dziewięciodniowe przygotowania modlitewne na przyjście Ducha Świętego, aby dokonał przemiany w naszych sercach, tak jak przemienił Apostołów w Wieczerniku.

W Polsce w niektórych regionach Wielkanoc nazywa się Białą Paschą, a Zesłanie Ducha Świętego - Czerwoną, prawdopodobnie dlatego, że dopiero po Jego zstąpieniu Apostołowie stali się zdolni do dawania świadectwa krwi.

Uroczystość tę powszechnie nazywa się w Polsce Zielonymi Świętami, gdyż w okresie, w którym jest obchodzona, przyroda odnawia się po zimie, a zieleń jest dominującym kolorem pejzażu. Wszystkie obrzędy ludowe z nimi związane noszą piętno radości i wesela. Kościoły, domy, obejścia przybrane są "majem" - najczęściej młodymi brzózkami; posadzkę kościelną, podłogę chat i wiejskie podwórka potrząsają wonnym tatarakiem; wszędzie rozlewa się rzeźwa woń świeżej majowej zieleni.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy w Kościele katolickim okres wielkanocny.

Symbolem Ducha Świętego jest gołębica. Zwykło się też przedstawiać go w postaci ognistych języków, gdyż tak Dzieje Apostolskie opisują jego zesłanie na Apostołów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Módl się więcej…”

2018-05-21 00:30

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
o. Norbert Oczkowski rozpoczyna Adorację Najśw. Sakramentu

- Wujku, a czy pan Alan będzie mówił o tym, jak był bardzo zły, a Pan Bóg naprawił mu życie? – spytała mała dziewczynka siedząca w drugim rzędzie w czasie Czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego zorganizowanego we wrocławskiej Hali Stulecia. – O tym już mówił – odpowiedział szczupły mężczyzna w granatowej marynarce.

– A, to szkoda, bo najbardziej lubię słuchać o tym jak mu naprawił.

Ta rozmowa odbyła się między dziewczynką, która przyjechała z opiekunami, z wydawnictwa Esprit i tłumaczem Alana Amesa w czasie spotkania. Australijski wizjoner mieszka w Perth, w Australii. Ma kierownika duchowego i spowiednika. Spisany na podstawie jego prywatnych objawień zbiór opowieści o życiu Jezusa pt. „Oczami Jezusa” (w Polsce wydany przez wyd. Esprit) przypomina wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich i św. Brygidy Szwedzkiej. Ale nie zawsze tak było i o tym właśnie wspomniała dziewczynka: Był złym człowiekiem i Bóg naprawił mu życie.

Carver Alan Ames ma 65 lat, od 23 lat jest nawrócony. Był gangsterem motocyklowym, mówi, że popełnił wszystkie grzechy, które są na liście do popełnienia, bez żadnych skrupułów. Teraz ma wizje, rozmawia z Jezusem, Matką Bożą, z aniołami i świętymi. Kościół nie potwierdził jego prywatnych objawień, ale Ames jeździ po świecie i głosi Ewangelię, zawsze za zgodą miejscowego biskupa.

W maju br. przyjechał do Polski, zaplanowano, że odwiedzi sześć miast. Wigilię Czuwania przed Zesłaniem Ducha Świętego spędził we Wrocławiu, gdzie wygłosił dwie konferencje i poprowadził modlitwę o uzdrowienie.

Czuwanie w Centrum Wystawowym Hali Stulecia zorganizowała wspólnota Galilea z o. Norbertem Oczkowskim, ich dominikańskim opiekunem i Odnowa w Duchu Św. archidiecezji wrocławskiej z ks. Wojciechem Jaśkiewiczem (obydwaj obecni na czuwaniu). Oprawę muzyczną w czasie modlitwy i Eucharystii zapewnił zespół N.O.E., czyli Nieograniczona - Odpowiedzialność – Ewangelizacyjna. W spotkania, które trwało od godz. 15.00 w sobotę 19 maja do ok. 3.w nocy 20 maja wzięło udział niemal tysiąc osób.

Alan Ames nie jest typowym liderem charyzmatycznym. Raczej schowany, niż dający się rozchwytywać. Unika tłumów, choć w kameralnym gronie jest bardzo serdeczny. Zależy mu, aby nie być w centrum modlitwy. Dba o to, aby w czasie adoracji i spotkań modlitewnych, w których bierze udział, była szansa na spowiedź (we Wrocławiu takiej nie było). Mówi, że można mieć wizje i one są darem cudownym, ale najważniejszy jest Jezus w Eucharystii. Z tym darem, Obecnością Żywego Boga, nic nie może się równać.

Udało mi się go spotkać zanim wszedł do sali, w której miał głosić. Trwała tam już modlitwa uwielbienia prowadzona przez Artura Skowrona, trwał muzyczny ferwor, w powietrzu wirowały chusty z woalu. Przed drzwiami stał Alan Ames, z pochylona głową, na której kładł ręce skupiony kapłan. Dowiedziałam się później, że poprosił o kapłańskie błogosławieństwo, bo nie głosi konferencji bez niego. Jeszcze jakaś pani zdążyła mu podarować słoiczek polskich przetworów, ktoś poprosił o autograf w książce i wtedy dopiero ruszył do ludzi. Uśmiechnięty, ale bardzo skupiony. Ani śladu gwiazdora, ani śladu blichtru. Niski, w błękitnej koszuli, z teczką pełną drobiazgów pierwszej potrzeby – jest cukrzykiem, a taka posługa to dla niego wyczerpujący wysiłek.

Gdy stanął przy pulpicie, była w nim cisza a w oczach radość. Jakby odbijał inny świat i te wszystkie spotkania, z Jezusem, Maryją, świętymi – i chciał się tym w jak najlepszy sposób podzielić. Ledwie zaczął mówić, a niespodziewanie stanęła obok niego nieduża dziewczynka. Wtuliła się w niego i stała przez dłuższą chwilę. Wywołała burze oklasków, ale Ames tylko się uśmiechnął i zrobił jej na czole znak krzyża.

- Nasza wiara jest wiarą radości – zaczął. - Kiedy pozwolimy Duchowi Świętemu otworzyć nas całkowicie na Boga, to ta wspaniała radość może być w nas w każdej chwili naszego życia. Wielką pomocą w naszym życiu duchowym jest Maryja, ona jest przecież Oblubienicą Ducha. - Skoro jesteśmy w miesiącu maju, to muszę wam chociaż trochę opowiedzieć o Matce Bożej – wyznał.

I przypomniał ten moment swojego życia, kiedy Bóg dotknął go po raz pierwszy, ukazała mu się wtedy św. Teresa z Avila i poprosiła, aby odmawiał 15. dziesiątek różańca każdego dnia. To wiązało się z wielkim zmaganiem, byłem człowiekiem, który nigdy wcześniej nie modlił się różańcem – mówił. Ale po jakimś czasie udało mi się zdyscyplinować i odmawiałem.

Przypomniał też swoja podróż do Londynu, którą odbył już po nawróceniu. Urodził się tam, tam też był gangsterem, prowadził życie przestępcy, ale potem wyemigrował do Australii, gdzie mieszka do dziś.

- Pojechałem do Londynu, na wakacje i wszedłem do kościoła, który kiedyś, gdy byłem młody, okradłem. Ale na szczęście nie było tam tego samego proboszcza – dodał serdecznie wywołując gromki śmiech. - Podszedłem do przodu, przed figurę Bożego Serca i zacząłem się modlić. Po chwili ta figura zmieniła się, zaczęła jaśnieć na biało i serce w figurze też się odmieniło. Przede mną stała Najświętsza Dziewica. Mogłem dostrzec Jej Serce z białymi różami. Dopiero później uświadomiłem sobie, że dane mi było zobaczyć Niepokalane Serce Maryi!

Alan mówił przejęty, że przecież nigdy wcześniej nie słyszał o Niepokalanym Sercu! Zrozumiał też, że te dwa Serca są jednym, widział Je jako jedno. Maryja powiedziała mu: Jestem twoją Matką, jestem matką każdego i kocham cię, jak Matka. I wszystko, czego pragnę dla ciebie i dla wszystkich moich dzieci, to przyprowadzić cię bliżej do Boga, otworzyć wasze serca na Boga. Powiedziała mu: Módl się, módl się, módl się…

Według Alana Maryi chodziło o to, aby zaczął odmawiać 45. dziesiątków różańca dziennie. I odmawiał, chociaż to było wielkie zmaganie! Przyznawał też, że czas biegł i odmawianie stało się coraz prostsze, zaczynał dzień od tych 45. dziesiątek. Ale potem Matka Boża powiedziała, by modlił się więcej, więc dodał Koronkę do Miłosierdzia Bożego – wspaniałą modlitwę.

- Matka Boża znów przyszła i powiedziała: Módl się więcej… Więc zacząłem w ciągu dnia dodawać kolejne modlitwy. Ale Matka Boża nie była usatysfakcjonowana, powiedziała: Módl się więcej… - opowiadał Ames. - Więc spytałem: Jak mogę się modlić więcej? Odmawiam 45. dziesiątek różańca, Koronkę i inne modlitwy, jak mogę więcej? To jest niemożliwe…

Gdy to mówił, w sali wypełnionej tysiącem osób panowała cisza przerywana serdecznymi westchnieniami. Trudno sobie wyobrazić rozpoczynanie dnia od odmówienia 45.dziesiatek różańca. Jednak patrząc na starszego, uśmiechniętego pana, który podobno kiedyś był niebezpiecznym gangsterem, można było uwierzyć w ciemno, że to robił. Nasuwała się myśl: Jaką musiał mieć moc głos Maryi, że Alan Ames, który kiedyś bez skrupułów okradł swój kościół parafialny, chciał modlić się więcej?

Maryja podpowiedziała mu jak to robić. Że nie chodzi o ilość modlitw, choć to jest bardzo ważne, ale o zupełnie inny aspekt, aspekt serca i zapraszania Boga do wszystkiego.

- Wiesz, jeśli poprosisz Ducha Świętego, żeby ci pomógł ofiarować każda myśl, którą masz, każde słowo, które wypowiadasz, każdy oddech, który bierzesz, każde uderzenie swojego serca, każde działanie, czyn, jeżeli to ofiarujesz jako modlitwę miłości dla Boga – mówił mu Maryja. - Ale przecież ja nie umiem tego robić! – odpowiadał. Matka Boża powiedziała: spróbuj, po prostu postaraj się.

Tylko tego Bóg oczekuje od nas: abyśmy robili co w naszej mocy. Oczywiście, możemy upadać, ale próbujmy, dlatego, że próbując, robiąc to, co w naszej mocy, robimy to, co Bogu wystarcza – mówił Alan. I przyznawał, że spróbował, ale nic się nie stało. Długo próbował, aż wreszcie pewnego dnia uświadomił sobie, że wszystko, co robił, robił dla Boga. Nawet, gdy spotykał się z ludźmi, w myślach prosił Boga, aby te słowa, które wypowiadał, były od Niego. W ten sposób cały dzień stawał się nieustanną modlitwą miłości do Boga. To było niesamowite i wciąż jest.

Gdy tak robimy, to radość Boża w nas przebywa. Duch Boży jest z nami i całe nasze życie należy do Niego – pouczał. - Czasem jednak temu przeszkadzamy, przeszkadzamy, aby to się w naszym życiu wydarzało. Nasza własna wola jest tu barierą. Myślimy: To jest to, czego Bóg ode mnie oczekuje i my decydujemy o tym, co Bóg ma uczynić w naszym życiu.

Australijczyk podkreślał jak bardzo wchodzimy w kompetencje Boga. Modlimy się, ale podpowiadamy Bogu, co byłoby dla nas najlepsze. - Czasem nawet mówimy Mu co ma w naszym życiu zrobić. Chcemy ten dar, tę łaskę. I nagle okazuje się, że zaczynamy od Boga wymagać, naszą wole stawiamy przed wolą Bożą. - A ważne jest, aby każdego dnia zostawiać własną wolę z boku. Tego, oczywiście, nie da się uczynić własnymi siłami, o tę łaskę trzeba prosić Ducha Świętego każdego dnia, abyśmy stawali się podlegli woli Bożej. Musimy prosić o poddanie się Jego woli całkowicie, nawet jeśli miałoby to wiązać się ze śmiercią. Dlatego, że to w poddaniu Bogu ukazujemy, że nasza miłość jest prawdziwa. Gdy otwieramy się z pokorą na Boga, gdy uświadamiamy sobie, że to On powinien rządzić w naszym życiu, wtedy przestajemy się lękać Bożej woli – tłumaczył.

Podkreślał też, że aby pozwolić Bożej woli panować w naszym życiu, to musimy zgodzić się na zmiany, a my bardzo często nie chcemy zmieniać własnego życia. Jesteśmy zadowoleni z rzeczy tego świata i te przedkładamy nad Boga. Gdy jesteśmy podatni na Boga, dzieją się najlepsze rzeczy w naszym życiu. I nawet, jeśli są w naszym życiu ciężkie krzyże, to wołajmy do Boga: Panie, jeśli Ty chcesz, abym ja miał ten krzyż, to aj go obejmę z miłości do Ciebie.

W czasie drugiej konferencji podzielił się wstrząsającym doświadczeniem wizji, gdy zobaczył

Jezusa na krzyżu – cierpiącego i umierającego. - To był jednocześnie najpiękniejszy i najgorszy dzień w moim życiu – mówił. - Widziałem Jezusa wiszącego na krzyżu, który przeprowadził mnie przez wszystkie grzechy, które popełniłem od dzieciństwa. Wydawało mi się, że grzeszyłem w każdej chwili mojego życia, widziałem, jak te grzechy raniły Jezusa, jak stawały się biczem, który smagał Jego plecy, jak stawały się koroną z cierni na Jego głowie. Ujrzałem gwoździe, jako moje grzechy. Widząc Go na krzyżu uświadomiłem sobie, że to ja Go ukrzyżowałem. A jednak, mimo tego wszystkiego, wołał mnie łagodną miłością i mówił, że mnie kocha, że chce mi przebaczyć. W tamtej chwili nie chciałem więcej istnieć. Prosiłem Jezusa, by pozwolił mi umrzeć i pójść do piekła. Jaka ja mogłem zranić Tego Delikatnego…?

Upadłem na ziemię, płakałem, szlochałem – przez trzy godziny błagałem Pana, by mnie posłał do piekła. Jezus powiedział: Ja ci przebaczam, poproś o moje przebaczenie. Po tej Jego delikatnej zachęcie poprosiłem o to Jego przebaczenie. I On mi go udzielił! Poczułem się tak, jakby spadło brzemię. Jezus podniósł mnie na krzyż, do siebie. I przez chwilę doświadczyłem ułamek z Jego cierpienia. Ale doświadczyłem też Jego wielkiej radości, kiedy patrzył ponad czas i widział wszystkie dusze, które zostaną zbawione przez Jego cierpienie. W ten sam sposób może posługiwać się naszym cierpieniem, aby wylewać łaskę na potrzebujące dusze. Gdy objąłem krzyż, razem z Jezusem, zapragnąłem, bym mógł cierpieć więcej, jeśli to pozwoli, aby ktoś mógł być zbawiony. Wtedy ujrzałem, jak cenne są ludzkie dusze dla Boga.

- Jeśli doświadczasz cierpienia, jeśli nosisz ciężki krzyż w życiu – nie obwiniaj Boga za te trudności. Podziękuj Bogu za okazje do cierpienia w Jego Imię – radził.

Ważną częścią tego wystąpienia była refleksja nt. sakramentu spowiedzi. W czasach, gdy pojawia się pogląd, że wiara jest sprawą prywatną, a Bóg równie mocno może mówić do człowieka nie tylko w kościele, ale również w górach i w lesie, a wyznanie Mu grzechów nie potrzebuje pośrednictwa księdza, bo przecież Bóg wszystko wie, Alan Ames potwierdził swoimi objawieniami to, co głosi Kościół: Tylko wyznanie grzechów w sakramencie spowiedzi gładzi grzechy i oczyszcza nasza duszę przed Bogiem.

Ames, który rozmawia z Jezusem, ma pewność Jego istnienia i miłości, został przez samego Jezusa wezwany do odbycia spowiedzi.

- Pan powiedział mi też: Idź do spowiedzi - mówił. Dlaczego? Przecież przeprowadziłeś mnie przez wszystkie moje grzechy, chciałem nawet umrzeć, iść do piekła, a Ty powiedziałeś, że mi przebaczyłeś a teraz mówisz mi, że mam jeszcze iść do spowiedzi? – pytał Jezusa. Postrzegał spowiedź, jako takie miejsce, w którym kapłan pokazuje swój autorytet, władzę, ale Jezus wyjaśnił, że to zupełnie nie tak. - W sakramencie spowiedzi Duch Św. oczyszcza i uzdrawia duszę i jest bardzo ważne, aby często przychodzić i przyjmować tę łaskę po przez kapłana. Jest również ważne, aby w czasie spowiedzi rozpoznawać zło, które popełniamy i mieć siłę się tego wyrzec –tłumaczył Ames powołując się na wyjaśnienia Jezusa.

Podpowiadał też konieczność zerwania z grzechem, nawet najmniejszym.

- Jeśli chcesz uzdrowienia w swoim życiu, to ono się nie wydarzy, jeśli będziesz trzymał się swoich grzechów. Jeśli trzymasz się swojego grzechu, nawet najmniejszego, to zostawiasz uchylone drzwi w swej duszy i Zły może cie przez to dosięgnąć, może cię przyciągać do jeszcze większych i większych rzeczy. I będziesz coraz dalej i dalej od Boga…

Jezus wie o nas wszystko, nie musimy próbować niczego o sobie ukrywać, On zna nasze złe myśli i czyny. On chce, aby przyjść i powiedzieć Mu to, co On już wie, i w ten sposób dać szansę Duchowi Świętemu oczyścić i uleczyć naszą duszę.

- I nie trzeba się bać – dodawał – bo Bóg jest kimś cudownym.

Wystąpienie Alana Amesa było ostatnią z konferencji w czasie Czuwania. Po nim australijski charyzmatyk modlił się nad każdym z uczestników spotkania indywidualną modlitwą o uzdrowienie. Chętni stawali w rzędzie przed ołtarzem w oczekiwaniu na krótką modlitwę. Ames, z krzyżem w prawej ręce, stawał przed każdym i kreślił znak krzyża na czole. Modlitwa o uzdrowienie odbywała się w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu.

- To konieczne, powiedział mi Alan Ames – to Jezus uzdrawia, to On jest tu Gospodarzem i Cudotwórcą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem