Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Rększowice: 30. rocznica poświęcenia kościoła

2017-09-15 19:09

Beata Pieczykura

Beata Pieczykura

Niezwykła historia powstania parafii i kościoła oraz znieważonego krzyża i odważnego świadectwa trwania przy tym znaku zbawienia są wpisane w dzieje parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach.

Miłość i dziękczynienie

Dziś wspólnota parafialna dziękuje Bogu za dar świątyni i Jego miłości w 30. rocznicę poświęcenia kościoła. Z tej okazji 13 września dziękczynnej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił abp Wacław Depo oraz prowadził procesję z figurą Matki Bożej Fatimskiej wokół kościoła. Arcybiskup Wacław mówił o znaczeniu jedności rodziny, szkoły i Kościoła. Kościoła, który jest wspólnotą ludzi złączonych wiarą, modlitwą i sakramentami, w tym sanktuarium będącym miejscem zjednoczenia z Bogiem i między ludźmi. W tym duchu przypomniał młodym, którzy tego dnia przyjęli sakrament bierzmowania, że „wiara pozwala Bogu działać w nas, bez wiary, bez Boga nie ma przyszłości, tylko wiara bowiem pozwala przekraczać progi ludzkich i nadprzyrodzonych nadziei”. Zwracając uwagę na trudną historię kościoła, powiedział do wszystkich w nim zgromadzonych: – Raduję się jubileuszem 30-lecia cudu wzrastania Kościoła na tym miejscu, że mogę być razem z wami, świadkami wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni. Natomiast do kapłanów związanych w przeszłości i dziś z parafią abp Depo powiedział: – Tutaj wznosiliście przede wszystkim świątynię ducha, a później również świątynię zewnętrzną. To dzieło współtworzenia Kościoła dokonuje się z woli Chrystusa na fundamencie wiary Piotra. Stąd więc za św. Janem Pawłem II i papieżem Franciszkiem mocno podkreślił: – Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Kościół. Nie ma Kościoła bez Chrystusa, a tam, gdzie jest Chrystus, jest Piotr. Nie ma prawdziwego Kościoła bez więzi z Piotrem. Razem z Chrystusem życie ma sens, pomimo przemijania. Abp Wacław Depo odniósł się do sytuacji chrześcijaństwa na świecie: – Tzw. nowoczesny człowiek i nowoczesne społeczeństwo Europy i świata uderzają nie tylko w wiarę w Boga, lecz także coraz gwałtowniej w rodzinę, miłość małżeńską i rodzinną, szacunek dla rodziców, nauczycieli i wychowawców, w ich miłość ofiarną i poświęcenie sprawie wychowania, a nie tylko wykształcenia dzieci. Europa, odwracając się od korzeni chrześcijaństwa, zatraca siebie. A my mamy budować na Chrystusie, tak jak nasze przeszłe pokolenia. Dlatego wołał do Boga przez wstawiennictwo Matki Bożej: –Maryjo, proś Chrystusa za nami, tego Chrystusa z przebitym sercem, którego dziś w tajemnicy tej świątyni przyszliśmy zaprosić w nasze życie, w nieznane jutro, bo to jutro zależy od naszej wiary dziś i naszej postawy dziś.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Reklama

Zobacz zdjęcia: 30. rocznica poświęcenia kościoła w Rększowicach

Wśród licznie zgromadzonych byli m.in.: księża z dekanatu i archidiecezji z ks. Stefanem Jachimczakiem i ks. Jerzym Mielczarkiem, wójt, przewodniczący Rady Gminy, dyrekcje szkół w Hutach i Rększowicach wraz z uczniami, strażacy. Do wszystkich na czele z Księdzem Arcybiskupem proboszcz ks. Sebastian Ciastek powiedział: – Jeżeli dziś Hutki i Rększowice są znane, to dzięki ludziom, którzy bronili tej świątyni. Na ich czele stał bp Franciszek Musiel, którzy umacniał wiarę tego ludu, aby w trudnych czasach byli niezłomni. Dziękuję ks. Stefanowi Jachimczakowi, ks. Jerzemu Mielczarkowi i jego bratu ks. Józefowi za miłość i drugiego człowieka. To, jak wygląda dziś kościół, zawdzięczamy wam, waszej miłości i trosce o ten rększowicki wieczernik.

Beata Pieczykura

Historia i wiara

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach została wyłączana z terenu parafii św. Walentego w Konopiskach. Nowa wspólnota już u swego zarania wpisała się w tajemnicę Chrystusowego krzyża. W milenijnym roku 1966 mieszkańcy pragnęli wznieść krzyż jako pamiątkę 1000-lecia Chrztu Polski. Ten krzyż na polecenie komunistycznych władz polityczno-administracyjnych z Częstochowy 30 kwietnia 1966 r. został zniszczony przez funkcjonariuszy milicji i ORMO. Pocięte segmenty krzyża władze nakazały złożyć w kościele w Konopiskach. Ten zbrodniczy akt wstrząsnął uczuciami ludności i przygotował ją na następne zagrożenia. Dzieje parafii zaczęły się w 1979 r., kiedy to ks. Stefan Jachimczak, wikariusz parafii św. Michała Archanioła w Blachowni, kupił w Rększowicach gospodarstwo rolne i postawił budynek inwentarski, nazywany bukaciarnią, choć nigdy temu celowi nie służył. Jeszcze w tym samym roku na podstawie mandatu biskupa ordynariusza Stefana Bareły biskup pomocniczy Franciszek Musiel zlecił ks. Stefanowi Jachimczakowi niemal wszystkie uprawnienia i obowiązki proboszczowskie wobec mieszkańców Rększowic i Hutek, ale bez tytułu proboszcza. 23 grudnia 1979 r. bp Franciszek Musiel - moralne oparcie ks. Stefan Jachimczaka w konflikcie z Urzędem Wojewódzkim - odprawił pierwszą Mszę św. w tzw. bukaciarni. 8 maja 1982 r. bp Stefan Bareła erygował parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rększowicach, a 7 czerwca 1982 r. ks. Stefana Jachimczaka mianował jej pierwszym proboszczem. Kamień węgielny poświęcił Jan Paweł II. 11 września 1987 r. bp Musiel odprawił nabożeństwo ekspiacyjne i poświęcił znieważony w 1966 r. krzyż przewieziony z kościoła w Konopiskach. Teraz jest on wkomponowany w scenę Sądu Ostatecznego na głównej ścianie w prezbiterium. Sgraffito w kruchcie kościoła ilustruje trudne początki kościoła i parafii. 13 września 1987 r. bp Stanisław Nowak poświęcił kościół wznoszony w duchu ekspiacji za znieważenie krzyża, znojem pracy i ofiarą parafian oraz diecezji. Ks. Jerzy Mielczarek, drugi proboszcz (1993 – 2016), wykonał małą architekturę otoczenia kościoła, wyposażył go w chrzcielnicę i inne paramenty liturgiczne czy elementy wyposażenia. Plenerowa betlejemska stajenka jest darem parafian, świadków Jubileuszowego Roku 2000. 11 października 2012 r. abp Wacław Depo ustanowił świątynię sanktuarium Roku Wiary, a 24 listopada 2013 r., w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, w dniu zamknięcia Roku Wiary, ustanowił archidiecezjalnym sanktuarium Krzyża Świętego.

Żywy Kościół

Zadbana świątynia wraz z otoczeniem jest znakiem troski wiernych o dom Boży oraz świadczy o tym, że wspólnota parafialna jest żywym Kościołem. Dlatego serce proboszcza radują grupy duszpasterskie działające w parafii, takie jak: Liturgiczna Służba Ołtarza, Akcja Katolicka, Żywy Różaniec, Bractwo św. Anny, schola dziecięco-młodzieżowa oraz parafialna rada duszpasterska i ekonomiczna. Ponadto W roku 100-lecia objawień fatimskich od 13 maja do 13 października? trwa peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej po parafii – Hutki Góry, Hutki, Rększowice.

W sanktuarium Krzyża Świętego w każdą niedzielę od godz. 7 trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, a w 3. niedzielę miesiąca o godz. ?? Droga Krzyżowa. W niedziele Msze św. są odprawiane o godz. 8, 10 (dla dzieci), 11.30 i 16. W dni powszednie o godz. 18, w okresie zimowym o godz. 17.

"W nawiązaniu do słów św. Pawła zachęcił ich do odkrywania tajemnicy swojego powołania. W tym procesie „to nie mury są ważne, ale wiara, zawierzenie Bogu wbrew prześladowaniom, wbrew takim czy innym układom wewnętrznym czy politycznym”. Takie rozumienie jest obrazów pokazywanych przed środki społecznego przekazu niechętne chrześcijaństwu od prawdy Kościoła

Próbuje się nas odwieść od tej więzi, pokazując różnych pseudonauczycieli, fałszywych nauczycieli. Nie ma prawdziwego Kościoła z odejściem od Piotra. Te słowa są nam potrzebne, gdy tworzą się tzw., wyznania prywatne, polegające na wierze w prywatne objawienia, a nie wsłuchiwanie się w słowa Boga. […] My mamy właściwy kierunek. Kościół budowany na fundamencie Chrystusa i on do niego należy.

W trakcie Eucharystii młodzież przyjęła z rąk abp. Wacława Depo sakrament bierzmowania,

Liturgię poprzedziły Koronka do Bożego Miłosierdzia i nabożeństwo fatimskie.

Tagi:
parafia

Młodzież z Łaszczówki Bogiem silna

2018-04-25 11:32

Ewa Monastyrska
Edycja zamojsko-lubaczowska 17/2018, str. II

Katolickie Radio Zamość gościło w ramach tzw. Niedzieli Radiowej w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Łaszczówce

Ewa Monastyrska
Silni Bogiem od młodości

Podczas spotkania i rozmów z parafianami światło dzienne ujrzało prawdziwe oblicze młodzieży z Łaszczówki, które wyraźnie różni się od współczesnych trendów. Proboszcz parafii ks. Jarosław Przyczyna zauważył np. coraz większe zaangażowanie chłopców, którzy chcą przynależeć do grupy ministrantów.

– Jestem zbudowany postawą młodych, którzy chcą być ministrantami. W ostatnim czasie przybyło nam kandydatów. Jest więc nadzieja na pracę i gorliwość młodych ludzi – powiedział ks. Jarosław Przyczyna.

– Jestem ministrantem dwa lata. Lubię chodzić do kościoła. Przychodzimy tu razem z kolegami, spotykamy się. No i bardzo lubię śpiewać psalmy. Koledzy nie reagują na to jakoś negatywnie. Śpiewam, bo lubię śpiewać. Mam świetną babcię, która jest ze mnie dumna i zawsze, gdy śpiewam, chwali mnie. Moi rodzice także są dumni. Służenie wpływa na to, że chodzimy do kościoła, stajemy się lepsi i po pewnym czasie można zostać kimś więcej. Np. księdzem, choć ja nie planuję nim być. Dzięki temu, że jestem ministrantem, umiem wiele więcej i rozwijam się – powiedział o swojej służbie w Łaszczówce Szymon Śledź.

– Mam dwanaście lat i jestem ministrantem od dwóch lat. Zazwyczaj na zbiórkach uczymy się, jak się zachowywać podczas świąt. Mówimy o tym, co ma być na Mszy św., a najciekawsze jest to, kiedy dowiadujemy się nowych rzeczy o Kościele i życiu Jezusa. Moja mama bardzo cieszy się, że jestem ministrantem. Jest ze mnie dumna zwłaszcza wtedy, gdy czytam czytania – stwierdził Paweł Harasymowicz.

– Początkowo nie wiedziałem, co to znaczy być ministrantem, ale ksiądz mi wszystko wytłumaczył i po chwili wszystko zrozumiałem. Najbardziej lubię dzwonić dzwonkami. Rodzice są ze mnie bardzo dumni – przyznał Adrian Malec.

Wyjątkową sytuacją jest obecność ministranta Kamila w Legionie Maryi. – Przyszedł do nas gimnazjalista, który ma niebawem złożyć przyrzeczenia. Był bardzo zainteresowany naszym Legionem, wciąż pytał, czy może do niego wstąpić. Pięknie się modli i widać, że sprawia mu to radość. Jest bardzo oddany Bogu i wciąż prosi o złożenie przyrzeczeń. Jest też ministrantem, takim z prawdziwego zdarzenia – powiedziała członkini Legionu Maryi w Łaszczówce Zofia Żurkiewcz.

Młodzież poszukująca Boga to nie tylko chłopcy. Podczas Niedzieli Radiowej udało się także porozmawiać z trzema członkiniami Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. Ta grupa ma za zadanie modlić się i wspierać osoby potrzebujące.

– Czytamy o dzieciach biedniejszych i zbieramy pieniądze, np. podczas kolędowania. Zebraną wtedy kwotę 13 115 zł przekazaliśmy dzieciom z Libii – powiedziała Julia Kornacka.

– Bardzo spodobała mi się ta grupa, bo chcę pomagać innym. – dodała Aleksandra Bartnicka.

– Po jasełkach także zbieraliśmy pieniądze, a po I Komunii św. były zbierane koperty na rzecz Dzieła Misyjnego i raczej wszyscy przekazywali jakąś kwotę. Pomagamy w sposób materialny, ale przede wszystkim zachęcamy wszystkich, by pomagali w sposób duchowy, przez modlitwę. Przecież i tak można pomóc tym, którzy nie mają takich warunków życia jak my – wyjaśniała Karolina Kobielarz.

– O tej cząstce parafii mam jak najlepsze zdanie, bo swoje życie układa z Panem Bogiem i po Bożemu. Widzi sens w poznawaniu Pana Boga, w służbie drugiemu człowiekowi. Jestem z nich dumny – powiedział ks. Jarosław Przyczyna.

Choć parafia liczy zaledwie 25 lat, to już Pan wskazuje na konkretne osoby, powołując ich do służby kapłańskiej czy zakonnej. Od roku 1997 do grona kapłanów dołączyło aż sześciu młodych mężczyzn, w tym ks. Andrzej Ciapa z Przeorska, ks. Andrzej Niedużak z Łaszczówki, ks. Krzysztof Portka z Rudy Wołowskiej, bracia bliźniacy – księża Janusz i Krzysztof Krupa z Łaszczówki i ks. Paweł Martyniuk z Rudy Wołowskiej.

Do Zgromadzenia Służebniczek Najświętszej Maryi Panny wstąpiła s. Lucyna Bezłada, pochodząca z parafii w Łaszczówce.

Gdzie działa Pan Bóg, tam i szatan próbuje swoich sił, dlatego proboszcz parafii nieustannie modli się o świętość swoją i swoich wiernych. – Największym wyzwaniem dla naszej parafii jest dążenie do świętości. Świętości nam trzeba. Nie tylko naszej parafii, ale każdej. Życzę moim parafianom świętości właśnie i Bożego błogosławieństwa – powiedział proboszcz parafii ks. Jarosław Przyczyna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Młodzież kruszy mur kłamstwa katyńskiego

2018-04-25 07:19

Już po raz dziewiąty Jadwiga Wiśniewska Poseł do Parlamentu Europejskiego zorganizowała Wojewódzki Konkurs Historyczno-Literacki „Prawda i kłamstwo o Katyniu”. Dotychczas w konkursie wzięło udział 2123 uczniów z całego województwa śląskiego. Uroczyste rozstrzygnięcie tegorocznej edycji odbyło się 23 kwietnia, w gmachu Biblioteki Śląskiej w Katowicach.

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z laureatami i finalistami Konkursu
Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Od lewej Urszula Bauer Śląska Kurator Oświaty, Europoseł Jadwiga Wiśniewska, Łukasz Dusiel finalista, w kategorii szkół podstawowych i opiekun pracy Magdalena Muchla

"Teraz my, młode pokolenie, przejmujemy obowiązek poznania i głoszenia niezakłamanej historii naszego kraju. Wzorem rodzin pomordowanych i tych, którzy uniknęli Katynia, odważnie dopominajmy się sprawiedliwości i miejmy odwagę o nią walczyć” – podkreśliła w swojej pracy laureatka III miejsca w kategorii szkół ponadgimnazjalnych Weronika Kowalska, uczennica IV LO im. H. Sienkiewicza w Częstochowie.

Poseł do PE Jadwiga Wiśniewska kierując podziękowania i wyrazy uznania dla uczniów i nauczycieli, przypomniała słowa niewygłoszonego przemówienia Prezydenta RP Prof. Lecha Kaczyńskiego, które miały wybrzmieć 10 kwietnia 2010 roku, podczas 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej:

„Wszystkie okoliczności Zbrodni Katyńskiej muszą być do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej Zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z wyróżnionym uczniem z Sosnowca Jarosławem Bełzą i opiekunem mgr Jarosławem Sobaszkiem

i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie”.

Europoseł Jadwiga Wiśniewska podkreśliła także: Wydawać by się mogło, że wszystko zostało napisane i powiedziane. Młodzież jednak udowadnia, że wiemy dużo, ale ciągle nie wiemy wszystkiego. Czytając prace uczniów, wciąż jestem wzruszona wrażliwością i dojrzałością młodych ludzi, którzy ukazują głębię tragedii katyńskiej. Swoimi pracami oddają hołd ofiarom zbrodni dając świadectwo, że pamiętają, a walka o prawdę to przecież zwycięstwo, co potwierdzają także słowa Aleksandra Hercena, przywołane w pracy Tomasza Wójcika, ucznia z Częstochowy, „Przemija tylko to, co jest kłamstwem. Dla prawdy śmierć nie istnieje”.

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z przedstawicielami Rodzin Katyńskich i środowisk kombatanckich oraz finalistami Konkursu

Europoseł Jadwiga Wiśniewska zwróciła także uwagę, że uczniowie starają się co roku poszukiwać nowych inspiracji: Po raz pierwszy została przygotowana praca, w której Jarosław Bełza, uczeń z Sosnowca, pochyla się na losami księży, którzy również padli ofiarą sowieckiej zbrodni. Jarek nie zapomina także o bohaterskich kapłanach, gorących orędownikach wyjaśnienia okoliczności zbrodni katyńskiej, takich jak ks. Stefan Niedzielak.

Przewodnicząca Komisji Konkursowej Joanna Sularz podsumowała tegoroczną edycję podkreślając trudny wybór, z jakim musieli zmierzyć się członkowie Komisji. Wskazała także na dużą dojrzałość uczestników Konkursu, którzy podjęli się refleksji na bolesny temat Zbrodni Katyńskiej:

„W dzisiejszych trudnych czasach, kiedy zdaje się czasami, że chwieje się fundament świata, konkurs ten przekazuje wartości zagrożone niepamięcią, takie jak patriotyzm, niezłomność i tożsamość narodowa. Odnosi się on do historii trudnej, bolesnej, okrutnej”.

Obecna na Gali Urszula Bauer Śląski Kurator Oświaty podkreśliła:

Młodzi ludzie sięgają nie tylko po znane wszystkim źródła historyczne, ale docierają również do pamięci swoich rodzin. Szukają także inspiracji w swoich miejscowościach rodzinnych. Tam też znajdują się groby, mieszkają ludzie, którzy pamiętają tych, którzy zginęli w Katyniu. Prace uczniów są naznaczone wyjątkowymi emocjami.

Nagrodami głównymi dla laureatów trzech pierwszych miejsc w obu kategoriach (szkoły podstawowe i gimnazjalne oraz szkoły ponadgimnazjalne) są wyjazdy studyjne do Parlamentu Europejskiego w Brukseli na zaproszenie Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, a prace wyróżnionych uczniów można znaleźć na stronie internetowej www.jadwigawisniewska.pl

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z laureatem I miejsca Konradem Domagałą z Gimnazjum w Mikołowie oraz opiekunem pracy mgr. Marcinem Pogonowskim

Zwycięskie prace zostaną wydane w pamiątkowym tomiku pokonkursowym, którego premiera będzie miała miejsce podczas Zaduszek Katyńskich organizowanych co roku w listopadzie przez Europoseł Jadwigę Wiśniewską.

Galę rozstrzygnięcia konkursu uświetnił montaż słowno-muzyczny „Ogarniam myślą Ich ostatnie chwile” przygotowany przez uczniów X LO im. Ignacego Jana Paderewskiego w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Londyn: Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

2018-04-25 20:49

abd (KAI) / Londyn

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że "nie jest to w jego najlepszym interesie".

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letnie Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobnie nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem