Reklama

75-lecie Narodowych Sił Zbrojnych

2017-09-11 17:26

Karol Wołek


20 września 2017 roku przypada 75. rocznica powołania Narodowych Sił Zbrojnych – drugiej co do liczebności formacji wojskowej Polskiego Państwa Podziemnego. Narodowe Siły Zbrojne były formacją ochotniczą, niezależną finansowo, ideowo i politycznie od czynników zewnętrznych, o profilu wybitnie antyniemieckim i antykomunistycznym. NSZ został powołany przez największy ówczesny obóz społeczno-polityczny na ziemiach polskich – obóz narodowy.

Narodowe Siły Zbrojne

Wyjątkowym wkładem Narodowych Sił Zbrojnych w walkę o odzyskanie przez Polskę niepodległości była działalność Wywiadu Zachód NSZ, Biura Fałszerstw przy Dowództwie NSZ oraz „myśl zachodnia” NSZ, w której postulowano uzyskanie bezpiecznej i naturalnej zachodniej granicy Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej. Oddziały NSZ licznie wzięły udział w Akcji „Burza” i w powstaniu warszawskim, w czasie którego wyróżniły się wyszkoleniem i uzbrojeniem.

Brygada Świętokrzyska Narodowych Sił Zbrojnych była jedyną polską jednostką wojskową w czasie II wojny światowej, która wyzwoliła niemiecki obóz koncentracyjny w czeskim Holiszowie, demonstrując stosunek Polaków do niemieckiej polityki holokaustu i niemieckich obozów koncentracyjnych. Była jedynym oddziałem polskiego podziemia niepodległościowego, który współpracował taktyczne z liniowymi jednostkami Armii USA.

Reklama

Wysiłek NSZ w walce o suwerenną Ojczyznę był kontynuowany w trakcie powstania antykomunistycznego od 1944 roku. W lutym 1945 roku z NSZ i lokalnych struktur AK powołano Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, jedną z największych i najdłużej walczącą przeciw sowieckiemu okupantowi, formację wojskową polskiego podziemia niepodległościowego.

Narodowe Siły Zbrojne nie zostały nigdy rozwiązane i nikt nie zwolnił żołnierzy NSZ ze złożonej przysięgi wojskowej. Najstarsi członkowie Związku Żołnierzy NSZ już 75 lat są zaangażowani w pracę na rzecz realizacji ideałów i celów NSZ, zawartych w „Deklaracji NSZ”, która została opublikowana w lutym 1943 roku.

Związek Żołnierzy NSZ

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych jest jedyną kombatancką organizacją na świecie, która reprezentuje środowisko kombatantów NSZ. Związek, w okresie swego największego liczebnego rozwoju, w połowie lat 90-tych skupiał 14.000 kombatantów podziemia narodowego. W 2001 roku kombatanci NSZ uznali, że ideały i tradycje, o które walczyli, za które zginęło wielu żołnierzy NSZ, wielu było torturowanych i represjonowanych, są zbyt ważne dla polskiego społeczeństwa, aby miały odejść wraz z ich pokoleniem. Zdecydowali, że otworzą się na kolejne pokolenia, które poniosą tradycje i ideały NSZ w przyszłe generacje Polaków.

Związek Żołnierzy NSZ jest depozytariuszem tradycji i ideałów NSZ i jednym z najaktywniejszych związków kombatanckich w Polsce. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu młodszego pokolenia członków Związek, poza działalnością typową dla związku kombatanckiego, jest prężnie działającą organizacją społeczno-edukacyjną. Związek Żołnierzy NSZ organizuje dziesiątki uroczystości rocznicowych i patriotycznych o zasięgu regionalnym, ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym. Dziesiątki inicjatyw edukacyjnych, rajdów, koncertów, spotkań, wykładów, turniejów sportowych itp. Od 2016 roku Związek jest także organizacją proobronną, której członkowie doskonalą swoje umiejętności obronne w oparciu o ideały i tradycje NSZ.

Związek Żołnierzy NSZ jest ideową kontynuacją Narodowych Sił Zbrojnych i ma do spełnienia w społeczeństwie polskim misję, którą jest propagowanie ideałów i tradycji podziemia narodowego w kolejnych generacjach Polaków. Uważamy, że każdy Polak ma prawo czuć zasłużoną dumę z Narodowych Sił Zbrojnych.

Uroczystości 75-lecia NSZ

W dniu 16 września 2017 roku (sobota) w Warszawie odbędą się oficjalne obchody 75. rocznicy powstania Narodowych Sił Zbrojnych. Organizatorami uroczystości jest Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Wsparcia organizacyjnego i logistycznego udzieliło Ministerstwo Obrony Narodowej. Patronat Honorowy nad uroczystościami 75-lecia Narodowych Sił Zbrojnych objął Prezydent RP Andrzej Duda. Związek Żołnierzy NSZ dziękuje za wsparcie organizacyjne Szefowi UdsKiOR Janowi Józefowi Kasprzykowi i Ministrowi Obrony Narodowej Antoniemu Macierewiczowi. W uroczystościach weźmie wielu weteranów NSZ, którzy przybędą z całej Polski i z zagranicy, oraz wielu członków i sympatyków Związku Żołnierzy NSZ.

Plan uroczystości 75-lecia Narodowych Sił Zbrojnych – Warszawa, 16.09.2017 r.

Organizatorzy: Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

Ministerstwo Obrony Narodowej

10:30 – Msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego

12:00 – Uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza

14:30 – Uroczystości w Centrum Konferencyjnym Wojska Polskiego w przy ul. Żwirki i Wigury 9/13

- Modlitwa NSZ

- przywitanie zaproszonych gości (Karol Wołek – Prezes Związku Żołnierzy NSZ i Jan Józef Kasprzyk – Szef UdsKiOR)

- okolicznościowe przemówienia i odczytanie listów

- prelekcja historyka Leszka Żebrowskiego o NSZ

- wręczenie weteranom NSZ odznaczeń

- koncert patriotyczny

- poczęstunek

18:00 – powrót autokarów z uczestnikami uroczystości.

Uwaga organizacyjna: na uroczystości do Centrum Konferencyjnego WP można wejść tylko po wcześniejszym zgłoszeniu chęci wzięcia udziału w jubileuszu do ZŻNSZ (Martyna Burek, tel.: 730-363-355) i potwierdzeniu udziału przez Związek Żołnierzy NSZ.

Tagi:
wojsko

Przysięga terytorialsów w Biłgoraju

2018-05-02 09:46

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 18/2018, str. VI

Żołnierze ochotnicy należący do 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. majora Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora złożyli w Biłgoraju uroczystą przysięgę.

Joanna Ferens
Błogosławieństwo nowo zaprzysiężonych żołnierzy przez ks. ppłk. Andrzeja Piersiaka

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju, której przewodniczył ks. dziekan Jerzy Kołtun. Powitał on zebranych mówiąc: – Jesteśmy świadkami niezwykłego wydarzenia – przysięgi wojskowej. Bardzo się cieszę, że w naszym kościele te uroczystości rozpoczynają się od Mszy św., że możemy się wspólnie modlić i być świadkami tak podniosłej chwili – wskazał.

Homilię wygłosił kapelan garnizonu Lublin ks. ppłk Andrzej Piersiak, proboszcz parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Lublinie, który wyjaśniał, co to znaczy być żołnierzem z powołania. – W kontekście dzisiejszego wydarzenia myślę, że można powtórzyć za św. Janem Pawłem II: „Bądź żołnierzem naprawdę, nie bądź żołnierzem byle jakim, tylko z nazwy. A być żołnierzem to nająć się na służbę w imię najwyższych wartości, jakimi dla żołnierza są honor, Ojczyzna, naród, który łączy jedna wiara, jeden chrzest i jeden Bóg jako najwyższy prawodawca i Sędzia ludzkich czynów. Nie można być dobrym żołnierzem z przymusu i za karę. Tylko ten, kto wykonuje swoje obowiązki z zaangażowaniem i miłością, jest żołnierzem z powołania, a wypełnianie tego powołania mierzy się gotowością do służby – podkreślił.

Dalsza część wydarzenia miała miejsce przed biłgorajskim ratuszem, gdzie odśpiewano Hymn Narodowy i wciągnięto na maszt biało-czerwoną flagę. Następnie, zgodnie z wojskowym ceremoniałem, żołnierze złożyli przysięgę słowami: „Ja, żołnierz Wojska Polskiego, przysięgam służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, bronić jej niepodległości i granic, stać na straży Konstytucji, strzec honoru żołnierza polskiego, sztandaru wojskowego bronić, za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić. Tak mi dopomóż Bóg!”.

Kapitan Damian Stanula, oficer prasowy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej (2 LBOT) tłumaczy, jak przebiegało szkolenie, które w ostatnich dniach przeszli żołnierze ochotnicy. – Przysięga wojskowa to ukoronowanie intensywnego szkolenia podstawowego, trwającego od 7 kwietnia br. Kandydaci na Terytorialsów pod okiem doświadczonych instruktorów szkolili się na terenie jednostki wojskowej w Zamościu. Poznawali podstawy wyszkolenia indywidualnego żołnierza lekkiej piechoty i zasady zachowania na polu walki. Zdobyli praktyczne umiejętności z zakresu posługiwania się bronią, udzielania pierwszej pomocy, survivalu i topografii. Zainteresowanie piątym rodzajem sił zbrojnych nie słabnie, cały czas zgłaszają się nowi ochotnicy do służby. To dojrzali obywatele, dla których wartości patriotyczne mają duże znaczenie. Obrona terytorialna w naszym województwie liczy już ponad 2300 żołnierzy – wskazał.

Na uroczystości obecny był m.in. podsekretarz stanu z Ministerstwa Obrony Narodowej Marek Łapiński, który podkreślał swoją dumę z nowych żołnierzy. – Zamojszczyzna to region bardzo doświadczony przez historię, wystarczy sięgnąć tylko do czasów II wojny światowej. To region ludzi odważnych, kochających Polskę. Tutaj było widać w sposób szczególny męstwo i heroizm. Dziś w chwalebną służbę Wojska Polskiego wpisują się żołnierze Wojskowej Obrony Terytorialnej. Dziękuję wszystkim młodym ludziom, którzy chcą służyć Ojczyźnie, nie tylko podczas wojny czy zagrożenia zbrojnego, ale także w czasie pokoju podczas klęsk i żywiołów – wskazał Marek Łapiński.

Wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk dodaje, że Wojska Obrony Terytorialnej są niezwykle istotne w dzisiejszych czasach:

– Te wojska to wspaniały element sił zbrojnych Rzeczypospolitej, szczególnie tutaj, na wschodnich rubieżach. Stosujemy starą zasadę, chcemy pokoju więc musimy być przygotowani na różne ewentualności, a właśnie te wojska są najlepiej obeznane z terenem, na którym służą i stanowią wyjątkowy wkład w rozwój sił zbrojnych naszego kraju. To tutaj, na ziemi biłgorajskiej, w miejscu wielu powstań i bitew, przelanej krwi wielu wyjątkowych bohaterów II wojny światowej bardzo się cieszymy, że ci młodzi ludzie złożyli swoją przysięgę na wierność Polsce – podkreśla.

Szef sztabu 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej ppłk. Daniel Błotko wyjaśniał, dlaczego warto zasilić szeregi terytorialsów. – Terytorialsi to osoby młode, z wykształceniem wyższym lub technicznym, aktywne zawodowo i zaangażowane społecznie. Statystyki pokazują, że średnia wieku to 32 lata, a blisko 30 proc. Terytorialsów nie ma więcej niż 25 lat. Co dziesiąty Tetytorials to kobieta. Najczęściej deklarowanym powodem wstąpienia do WOT jest możliwość zbalansowania życia osobistego, zawodowego i służby dla kraju. Nie bez znaczenia jest fakt odbywania służby blisko miejsca zamieszkania. Dla wielu terytorialna służba wojskowa to szansa na kontynuację rodzinnych tradycji, a także rozwój pasji i zainteresowań – wskazał.

Ponadto wręczono odznaczenia i wyróżnienia wszystkim żołnierzom, którzy podczas szkolenia osiągnęli najlepsze wyniki. Wśród nich była Agnieszka Duda z Lublina, która w rozmowie wyjaśniała, dlaczego zdecydowała się wstąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej:

– Moi rodzice od zawsze wpajali mi wspaniałe wartości, nie tylko miłość i szacunek do siebie nawzajem, ale i do naszego kraju. Gdy byłam małą dziewczynką, rodzice kupili płytę gramofonową z pieśniami ułańskimi i tak zaczęła się moja wielka miłość do wojska, do munduru i do Polski, i już wtedy wiedziałam, że to jest moje powołanie. Na co dzień prowadzę własną działalność gospodarczą i wychowują dwuletnią córkę, ale służba w wojsku nie będzie kolidować z pracą zawodową i życiem rodzinnym, gdyż mam ogromne wsparcie w mężu i rodzicach. Chcę w tej służbie się rozwijać, ale dalej myślę o kształceniu się w szkole oficerskiej. Zachęcam wszystkich zainteresowanych tym tematem, gdyż jest to szkoła życia, można się wiele nauczyć, a kobiety stają się silniejsze i dużo bardziej pewne siebie – wskazała.

Przysięga wojskowa była okazją do integracji żołnierzy OT z mieszkańcami Biłgoraja, możliwością zaprezentowania pojazdów i wyposażenia wojskowego 2 LBOT, pokazu sprawności i umiejętności fizycznych żołnierzy, a także rozmowy na temat służby przy wojskowej grochówce.

2. Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora powstała jako jedna z pierwszych w kraju. W jej skład wchodzi pięć batalionów lekkiej piechoty, dyslokowanych w pięciu rejonach województwa lubelskiego: w Lublinie, Dęblinie, Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu. Obecnie Wojska Obrony Terytorialnej w woj. lubelskim liczą ponad 2300 żołnierzy i cały czas trwa nabór. Głównym zadaniem 2 LBOT w bieżącym roku jest zakończenie procesu formowania struktur organizacyjnych, rozpoczęcie szkoleń specjalistycznych żołnierzy Terytorialnej Służby Wojskowej oraz osiągnięcie wstępnej zdolności do reagowania kryzysowego w obszarze zagrożeń niemilitarnych. Wojska Obrony Terytorialnej to piąty, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych, rodzaj Sił Zbrojnych RP. Misją WOT jest obrona i wspieranie społeczności lokalnych. Żołnierze WOT są silnie związani z ludnością i rejonem działań, w którym będą zabezpieczać obywateli i infrastrukturę. W czasie wojny będą wspierać wojska operacyjne w strefie bezpośrednich działań bojowych, a poza nią stanowić siłę wiodącą. W czasie pokoju głównym zadaniem WOT będzie przeciwdziałanie skutkom sytuacji kryzysowych i klęsk żywiołowych. Nowy rodzaj Sił Zbrojnych nie zastępuje służb ratowniczych, ale będzie wspierać i uzupełniać ich działania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paragwaj: beatyfikacja s. Marii Felicji

2018-06-23 18:52

kg, vaticannews (KAI) / Asuncíon

Dzisiaj w stolicy Paragwaju – Asunción prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato ogłosił błogosławioną miejscową karmelitankę Marię Felicję od Jezusa Sakramentalnego Guggiari Echeverríę, zwaną „Chiquitunga”. Ta zmarła w 1959 w wieku zaledwie 34 lat zakonnica zasłynęła jako niezmiennie radosna głosicielka i świadek miłości do Jezusa w Najświętszym Sakramencie, a przy tym ogromnie wrażliwa na problemy chorych, cierpiących i potrzebujących. Bł. Maria Felicja jest pierwszą beatyfikowaną kobietą paragwajską.

karmel.pl

"Jej delikatny uśmiech odsłaniał, duszę dotkniętą Bożą łaską". Tak o nowej błogosławionej mówi kard. Amato. "Pragnęła ofiarować swoje życie dla Pana, nawet do męczeńskiego przelania swojej krwi. W okresie ówczesnych poważnych zawirowań społeczno-politycznych, jakimi była choćby wojna domowa z 1947 r. powtarzała, że gotowa jest umrzeć za wiarę. Ta miłość do Boga sprawiała, że była przepełniona braterską miłością, uczynnością, zrozumieniem, przebaczeniem – mówił kard. Amato.

Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przypomniał, że zarówno w Akcji Katolickiej, jak i w klasztorze była zawsze gotowa do współpracy, pomocy, pojednania. "Była miłosierna i hojna wobec zmarginalizowanych, starszych, biednych i chorych. Niektórzy świadkowie porównują ją do Matki Teresy z Kalkuty. Ta młoda i przyjazna błogosławiona zaprasza dzisiaj swoje siostry, aby były, podobnie jak ona, dumne ze swojego powołania i radosne w codziennym ofiarowywaniu się Panu. Następnie zachęca nas wszystkich, abyśmy przeżywali nasze chrześcijaństwo ze spokojem, pod znakiem miłości Boga i miłości bliźniego. Jak dla niej, tak i dla nas niech żywa obecność Jezusa będzie lampą, która oświetla nasze kroki. Dobroć i świętość chrześcijan czyni społeczeństwo bardziej szlachetnym, braterskim, bogatszym w człowieczeństwo” - powiedział kard. Amato.

Maria Felicja (María Felicia) Guggiari Echeverría urodziła się 12 stycznia 1925 w mieście Villarrica del Espíritu Santo na południu Paragwaju jako pierwsze z siedmiorga dzieci miejscowej rodziny. Od najmłodszych lat odznaczała się pogodnym usposobieniem, stale się uśmiechała, wyróżniając się jednocześnie głęboką i gorącą wiarą. Ojciec wcześnie zaczął ją nazywać „Chiquitunga” (Maleńka) i to pieszczotliwe określenie przylgnęło do niej na całe życie. Od lutego 1950 cała rodzina mieszkała w stolicy kraju – Asunción.

W wieku 16 lat wstąpiła, mimo sprzeciwu rodziców, do Akcji Katolickiej i złożyła ślub dozgonnego dziewictwa. Codziennie chodziła na Mszę św. i przystępowała do komunii, zaczęła też zajmować się apostolstwem wśród swych rówieśników, jak również chorych, osób starszych i potrzebujących. Właśnie w miejscowej strukturze Akcji Katolickiej poznała po paru latach jej szefa, studenta medycyny Ángela Sauá Llanesa. Bardzo do siebie pasowali, także w wymiarze duchowym i w pewnym momencie zapytała w modlitwie Boga, czy chce, aby założyła rodzinę. Rozważała przy tym taką możliwość, że gdyby go poślubiła, byłoby to małżeństwo takie jak rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus, którzy po jej urodzeniu ślubowali czystość i nie współżyli ze sobą.

Sprawa rozwiązała się mniej więcej w rok później, gdy Sauá oznajmił jej, że poczuł w sobie powołanie kapłańskie i – mimo sprzeciwu ojca, który był muzułmaninem – postanowił zostać księdzem. Aby uniknąć kłótni w rodzinie, młody człowiek wyjechał w kwietniu 1952 do Madrytu i tam wstąpił do seminarium duchownego. Maria Felicja łatwo pogodziła się z tą decyzją, widząc w tym znak Boży, że ma wrócić do własnych planów podjęcia życia zakonnego. W obliczu silnych oporów swej rodziny wobec tych zamiarów dużo modliła się o wytrwanie w powołaniu i nadal służyła młodym i zmarginalizowanym, zachowując pogodę ducha, „zarażając” otoczenie swą radością.

Wstąpienie do klasztoru odradzali jej zresztą nie tylko najbliżsi, ale też wielu księży, którzy nie chcieli tracić młodej osoby tak bardzo zaangażowanej w działalność charytatywną i katechetyczną. W końcu jednak 14 sierpnia 1955, jako 30-letnie kobieta przywdziała habit karmelitański w klasztorze w Asunción a w rok później złożyła pierwsze śluby czasowe, przyjmując imię zakonne Maria Felicja od Jezusa Sakramentalnego (lub Jezusa w Najświętszym Sakramencie).

Do tego czasu po wyjeździe niedoszłego narzeczonego do Europy napisała do niego co najmniej 48 listów, które się zachowały i są świadectwem jej głębokiego życia wewnętrznego. Z chwilą rozpoczęcia przez „Chiquitungę” życia zakonnego korespondencja ta ustała, bo – jak wyznała młoda karmelitanka – zanurzyła się na zawsze w „życie ukryte z Chrystusem dla Boga”. „Do widzenia w wieczności” – brzmiały jej ostatnie zapisane słowa. W klasztorze nie straciła swej pierwotnej radości, przeciwnie: promieniowała nią na inne siostry, wyróżniając się przy tym gorliwością apostolską i oddaniem dla innych.

Nieco ponad 4 lata później, w styczniu 1959 Maria Felicja od Jezusa ciężko zachorowała na zakaźne zapalenie wątroby i musiała udać się do sanatorium. Było już jednak za późno i po kilku miesiącach cierpień, zmarła w Niedzielę Wielkanocną 28 marca 1959. Przed śmiercią poprosiła przeoryszę, aby przeczytała jej poemat św. Teresy z Avili „Umieram, bo umrzeć nie mogę”. Wokół jej łóżka zgromadziła się cała rodzina, a sama chora, nie tracąc pogody ducha i uśmiechając się, pożegnała się z otoczeniem słowami: „Tatusiu kochany, jakże jestem szczęśliwa! Jak wielka jest religia katolicka! Kocham Cię, Jezu! Jakże słodko jest spotkać Maryję Pannę! Jestem szczęśliwa!”. Miała wówczas 34 lata.

Jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się 13 grudnia 1997, 27 marca 2010 Benedykt XVI ogłosił ją czcigodną służebnicą Bożą a w marcu br. Franciszek zatwierdził dekret uznający cud dokonany za jej wstawiennictwem.

Maria Felicja od Jezusa Sakramentalnego jest pierwszą beatyfikowaną kobietą paragwajską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prymas Polski: św. Jan Chrzciciel wzorem dla każdego chrześcijanina

2018-06-24 13:40

bgk / Janikowo (KAI)

„Przygotować nadejście Pana, rozpoznać Go i umniejszyć siebie, by On wzrastał, to swoisty autoportret św. Jana Chrzciciela. To także trzy zadania dla każdego człowieka, dla Ciebie i dla mnie, teraz w naszym życiu i powołaniu” – mówił abp Wojciech Polak w obchodzoną 24 czerwca uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

Bartolomeo Veneto, „Jan Chrzciciel”

Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w parafii w Janikowie, której św. Jan Chrzciciel patronuje. Wspólna modlitwa była także okazją do dziękczynienia za 35-lecie działania w tym miejscu Ruchu Światło-Życie oraz za 30. rocznicę święceń kapłańskich jego moderatora diecezjalnego i proboszcza janikowskiej parafii ks. Marka Siwki.

W homilii Prymas Polski wskazując na postać św. Jana Chrzciciela – tego największego spośród ludzi, jak powiedział o nim Jezus – podkreślił, że faktycznie jest on największy i wyjątkowy, ale nie przez dokonane cuda, a przez swoje powołanie i wierność do końca. I w tym – jak dodał Prymas – może być wzorem także dla nas.

„Przygotować, rozpoznać, pozwolić, by Pan wzrastał, i umniejszyć siebie samego. Niewątpliwie w tych właśnie trzech konkretnych postawach i zadaniach odnajdziemy św. Jana Chrzciciela. To także trzy zadania dla każdej i każdego z nas, dla Ciebie i dla mnie, teraz w naszym życiu i powołaniu” – wskazał Prymas wyjaśniając dalej kolejno każdą z postaw.

„Przygotować drogę, a więc odrzucić to, co uniemożliwia w nas spotkanie, co nas zatrzymuje na sobie, co zamyka nas w sobie, co nie pozwala, abyśmy przyjęli Tego, który przychodzi” – tłumaczył abp Polak.

Rozpoznać, a więc spotkać i uwierzyć. Człowiek bowiem – zaznaczył hierarcha – nie nawraca się i nie otwiera swego serca przed jakąś ideą, nawet najwznioślejszą. Musi spotkać Tego, który przychodzi.

I wreszcie umniejszyć siebie, aby Pan wzrastał, a więc to, co na pierwszy rzut oka wydaje się tak proste, a co okazało się także w życiu Jana Chrzciciela okupione cierpieniem i wątpliwościami.

Poprzez te trzy powyższe zadania – mówił dalej metropolita gnieźnieński – można również opisać istotę działalności oazy, której pierwsze spotkanie odbyło się w janikowskiej parafii przed 35 laty. Dziś działa tu diecezjalny Ośrodek Ruchu Światło-Życie. Zadania te – dodał – to także istota kapłańskiego powołania.

„W dzisiejszych czasach najważniejszym zadaniem księdza jest nieść miłość i nadzieję” – powtórzył za ks. Janem Twardowskim abp Polak i słowami kapłana-poety przypomniał, że trzeba, aby ksiądz nie tylko w czasie Mszy świętej, ale zawsze był pokorny, bo więcej od innych otrzymał i w swoim kapłaństwie prawdziwie wszystko uświęcał, a Boga sobą nie zasłaniał i nie palił grzesznika dla jego dobra, albowiem „nawet największego świętego niesie jak lichą słomkę mrówka wiary”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem