Reklama

Legioniści Maryi pielgrzymowali na Jasną Górę

2017-09-09 20:35

mir / Jasna Góra / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

O rozwój pobożności maryjnej w naszej Ojczyźnie, łaski dla rodzin i o pokój w Polsce i na świecie na Jasnej Górze modlili się uczestnicy 23. Pielgrzymki Legionu Maryi. Podczas dwudniowego spotkania legioniści zgłębiali orędzie fatimskie. Pielgrzymka zgromadziła ok. 6 tys. osób.

Centralnym punktem pielgrzymki była sobotnia Msza św. pod przewodnictwem bp. Romana Marcinkowskiego. Krajowy opiekun duchowy Legionu Maryi z ramienia Episkopatu, zachęcał członków wspólnoty do wytrwałej służby na wzór Maryi. Pielgrzymi tradycyjnie zgromadzili się na placu ze sztandarami i proporcami z wizerunkiem Matki Bożej.

W czasie Mszy św. został również odczytany Akt poświęcenia Legionu Maryi Niepokalanemu Sercu Maryi. Legioniści opierają swoją duchowość na pokorze i pobożności Matki Bożej. Celem Legionu Maryi jest uwielbienie Boga i zdobycie świętości jego członków przez modlitwę i czynną pracę apostolską. Legioniści służą pomocą duchową wszystkim, którzy są w potrzebie - odwiedzają samotnych i chorych w domach, szpitalach i zakładach opieki społecznej, pracują wśród ludzi uzależnionych.

Reklama

Legion Maryi powstał w I poł. XX w. w Irlandii. Założycielem stowarzyszenia był Irlandczyk Sługa Boży Frank Duff .W Polsce ten ruch istnieje od 38 lat i zrzesza ok. 25 tys. członków i osób wspierających. Legioniści pracują w 31 diecezjach.

Członkowie Legionu w Polsce włączyli się w dzieło krucjaty różańcowej o odnowę moralną polskiego narodu. W tym roku włączą się także w inicjatywę „Różaniec do granic” , kiedy to 7 października, w 319 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski odbędzie się modlitwa różańcowa o pokój dla Polski i świata. Do tej modlitwy zachęcał szczególnie legionistów bp Marcinkowski.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Jasna Góra: pielgrzymka szkół katolickich z dziękczynieniem za niepodległość

2018-06-18 20:12

it / Częstochowa (KAI)

Z dziękczynieniem za polską niepodległość, kończący się rok szkolny, z modlitwą za synod biskupów o młodzieży na Jasną Górę przybyła XX pielgrzymka Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich. Do stowarzyszenia należy ponad 100 placówek oświatowych, w których kształci się kilka tysięcy dzieci i młodzieży. W jasnogórskim zjeździe udział wzięło 4 tys. osób.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Przybywamy w tym szczególnym jubileuszowym roku w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę i pragniemy na tej Eucharystii dziękować Bogu na ręce Królowej Polski za wolną Ojczyznę, za nieustanną opiekę nad Polską. Chcemy również z serca, jak co roku, ofiarować Panu Bogu trud kończącego się roku szkolnego, podziękować za wszystkie łaski zdobywania wiedzy i umiejętności - powiedziała na rozpoczęcie pielgrzymki Maria Chodkiewicz, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich.

Mszy św. w południe przewodniczył na jasnogórskim szczycie abp Wacław Depo. W kazaniu metropolita częstochowski przypomniał, że „ludzie młodzi i dzieci, są nadzieją Kościoła i Ojczyzny”. - Staję razem z wami na jasnogórskim szczycie zawierzenia, aby za Ojcem Świętym Franciszkiem z sobotniego spotkania w Rzymie, potwierdzić wartość i piękno życia rodzin, które papież nazwał największym darem Boga dla ludzkości, a dzieci największym darem Boga dla miłości wzajemnej rodziców – powiedział abp Depo. Podkreślił, że „nie można kogoś prawdziwie pokochać, jeśli się go nie pozna”.

- Dlatego, aby poznać Boga objawionego w Jezusie Chrystusie, trzeba Go nam rozpoznawać z pomocą Ducha Świętego poprzez karty Pisma Świętego i osobistą modlitwę, aby do Niego przylgnąć sercem i umysłem – mówił metropolita częstochowski.

Uczniowie, nauczyciele i dyrektorzy w roku 100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości modlili się w intencji naszej Ojczyzny. Matce Bożej Jasnogórskiej powierzali nie tylko losy szkolnictwa katolickiego w Polsce i na świecie, ale także październikowy Synod Biskupów o Młodzieży.

Prezes SPSK podkreśliła, że w związku z synodem, ci którzy pracują z młodymi, w realiach dzisiejszego świata otrzymają jakieś wskazania, jak docierać do młodych, jaką iść drogą. - Głos Kościoła zawsze jest dla nas bardzo ważny, on pokazuje jak pracę uświęcić, czekamy modląc się – powiedziała Maria Chodkiewicz.

W czasie jasnogórskiego spotkania wręczona została „Złota Tarcza”, czyli najwyższe wyróżnienie przyznawane przez Stowarzyszenie osobom działającym na rzecz rozwoju szkolnictwa katolickiego. Uhonorowano nią pośmiertnie dr. inż. Antoniego Ziembę, działacza pro-life i prezesa Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich powstało z inicjatywy katolików świeckich w Częstochowie w 1990 roku. Obecnie zrzesza 136 placówek oświatowo-wychowawczych.

- Zaskakującym owocem i naszych pielgrzymek i każdorazowego zawierzenia, tutaj, na Jasnej Górze, i w innych miejscach Matce Bożej naszych szkół, jest powstawanie tych szkół - stwierdza Grzegorz Nawrocki, wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich. Dodaje, że „kiedy powstawała pierwsza szkoła przy ul. Okólnej w Częstochowie, to Stowarzyszenie powstawało tylko i wyłącznie dla tej szkoły, i nikt nie spodziewał się, że dzieło osiągnie 136 placówek”.

Po Mszy św. odbył się koncert „Bóg jest, Bóg działa” ks. Jakuba Bartczaka, znanego rapera w sutannie. W ramach pielgrzymki miało miejsce również wręczenie nagród laureatom konkursu plastycznego i literackiego „Jesteśmy piękni, pięknem Twoim Panie”, a także spotkania: dla młodszych uczniów z ks. Jakubem Bartczakiem, a dla dzieci starszych i młodzieży z Janem Pospieszalskim, redaktorem TVP pt. „Czy mam odwagę dać świadectwo wiary?”. Jasnogórską modlitwę zakończyła Koronka do Miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: przyjmijmy Boże Prawo jak synowie, a nie niewolnicy

2018-06-20 11:10

st (KAI) / Watykan

Do przyjmowania Bożych nakazów jako umiłowane dzieci, a nie niewolnicy zachęcił Ojciec Święty wiernych podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Kontynuując cykl katechez na temat przykazań papież podkreślił, że wymagają one od chrześcijanina postawy ufności i wynikającego z niej posłuszeństwa. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 15 tys. wiernych.

pixabay.com

Na wstępie Franciszek zauważył, że w Piśmie Świętym przykazania ukazane są jako słowa wypowiedziane przez Boga wobec swego ludu. Takie ich określenie wskazuje na wpisanie ich w relację dialogu między Bogiem a człowiekiem.

Tymczasem szatan od samego początku chce oszukać człowieka i przekonać, że Bóg dąży do podporządkowanie go sobie. „Wyzwanie polega właśnie na tym: czy pierwszą normą, którą Bóg dał człowiekowi, jest podejście despoty, który zabrania i zmusza, czy też troska ojca, który opiekuje się swoimi dziećmi i chroni je przed samozagładą? Najbardziej tragiczne spośród różnych kłamstw, jakie wąż mówi Ewie, to podsunięcie myśli o Bogu zazdrosnym i zaborczym. Fakty udowadniają, że wąż kłamał” – stwierdził papież.

Ojciec Święty zauważył, że człowiek stoi na rozdrożu. Musi odpowiedzieć sobie na pytanie: „czy Bóg narzuca mi różne sprawy, czy też się o mnie troszczy? Czy Jego przykazania są tylko prawem, czy też zawierają słowo? Czy Bóg jest panem, czy Ojcem? Czy jesteśmy poddanymi czy też dziećmi? To zmaganie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz nas, występuje nieustannie: tysiąc razy musimy wybierać między mentalnością niewolnika a mentalnością synowską” – powiedział Franciszek.

Papież przypomniał, że jesteśmy wezwani, by przejść od legalizmu, do Ducha, który daje życie, od myślenia jak niewolnicy do myślenia po synowsku. „Świat nie potrzebuje legalizmu, ale troski. Potrzebuje chrześcijan o synowskich sercach” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej katechezy.



Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza audiencja ma miejsce w dwóch miejscach: my tutaj zgromadzeni jesteśmy na placu a w auli Pawła VI jest ponad 200 chorych, którzy śledzą audiencję na telebimach. Wszyscy razem stanowimy jedną wspólnotę. Brawami pozdrówmy osoby zgromadzone w auli.

W ubiegłą środę rozpoczęliśmy nowy cykl katechez na temat przykazań. Zobaczyliśmy, że Pan Jezus nie przyszedł, aby znieść Prawo, ale aby je wypełnić. Powinniśmy coraz lepiej rozumieć tę perspektywę.

W Biblii przykazania nie żyją dla siebie, ale są częścią powiązania, relacji. Pan Jezus nie przyszedł na to, aby obalić Prawo, ale je wypełnić. Istnieje zatem ta relacja Przymierza [1] między Bogiem a Jego ludem. Na początku rozdziału 20 Księgi Wyjścia czytamy: „zaczął Bóg wypowiadać słowa” (w. 1).

Wygląda to na otwartość, taką jak inne, ale w Biblii nie ma nic banalnego. Tekst nie mówi „Bóg ogłosił te przykazania”, ale „te słowa”. Tradycja żydowska będzie zawsze nazywała Dekalog „Dziesięcioma słowami”. A termin „dekalog” oznacza właśnie to [2]. I chociaż słowa te mają formę praw, obiektywnie są przykazaniami. Dlaczego zatem autor natchniony używa właśnie tutaj terminu „dziesięć słów”, a nie „dziesięć przykazań”?

Jaka jest różnica między nakazem a słowem? Nakaz jest przekazem, który nie wymaga dialogu. Natomiast słowo jest podstawowym środkiem relacji jako dialogu. Bóg Ojciec stwarza za pośrednictwem swojego słowa, a Jego Syn jest Słowem, które stało się ciałem. Miłość karmi się słowami, podobnie jak wychowanie czy współpraca. Dwie osoby, które się nie kochają, nie potrafią się ze sobą komunikować. Kiedy ktoś przemawia do naszego serca, nasza samotność się kończy, otrzymuje słowo, dawany jest przekaz. A przykazania są słowem Boga: Bóg przekazuje siebie w tych dziesięciu słowach i oczekuje naszej odpowiedzi.

Czym innym jest otrzymywanie rozkazów, a czym innym jest dostrzeżenie, że ktoś próbuje z nami rozmawiać. Mogę wam powiedzieć: Dziś jest ostatni dzień wiosny, ciepłej wiosny,”. To jest prawda, a nie dialog. Ale jeśli wam mówię: „Co myślicie o tej wiośnie?” to zaczynam dialog. Przykazania są dialogiem. Przekaz: „Realizuje się dzięki przyjemności rozmawiania i dzięki konkretnemu dobru przekazywanemu między tymi, którzy się kochają za pośrednictwem słów. Jest dobrem, które nie polega na rzeczach, ale istnieje w samych osobach dających się nawzajem w dialogu” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 142).

Ale ta różnica nie jest czymś sztucznym. Popatrzymy, co się stało na początku. Kusiciel, dialbeł chce oszukać mężczyznę i kobietę w tym punkcie: chce ich przekonać, że Bóg zabronił im spożywania owocu z drzewa dobra i zła, aby byli posłuszni. Wyzwanie polega właśnie na tym: czy pierwsza norma, jaką Bóg dał człowiekowi, jest podejściem despoty, który zabrania i zmusza, czy też troska ojca, który opiekuje się swoimi dziećmi i chroni je przed samozagładą? Czy jest to słowo, czy też nakaz? Najbardziej tragiczne spośród różnych kłamstw, jakie wąż mówi Ewie, to podsunięcie myśli o bóstwie zazdrosnym- „Bóg wam zazdrości”- i bóstwie zaborczym – „Bóg nie chce, abyście byli wolni”. Fakty udowadniają, że wąż kłamał (Rdz 2, 16-17, 3.4-5). Skłonił, by myśleć, że słowo miłości było nakazem.

Człowiek stoi w obliczu tego rozdroża: czy Bóg narzuca mi różne sprawy, czy też się o mnie troszczy? Czy Jego przykazania są tylko prawem, czy też zawierają słowo, aby otoczyć mnie troską? Czy Bóg jest panem, czy Ojcem? Bóg jest Ojcem: nigdy o tym nie zapominajcie. Nawet w strasznych sytuacjach, pomyślcie, że mamy Ojca, który kocha nas wszystkich. Czy jesteśmy poddanymi czy też dziećmi? To zmaganie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz nas występuje nieustannie: tysiąc razy musimy wybierać między mentalnością niewolnika a mentalnością synowską. Nakaz pochodzi od pana, słowo- od ojca.

Duch Święty jest Duchem synostwa, jest Duchem Jezusa. Duch niewolników może tylko przyjąć Prawo jako ucisk i może wytworzyć dwa przeciwstawne rezultaty: albo życie złożone z powinności i obowiązków, albo gwałtowna reakcja odrzucenia. Całe chrześcijaństwo jest przejściem od litery Prawa do Ducha, który daje życie (2 Kor 3, 5-17). Jezus jest Słowem Ojca, nie jest potępieniem Ojca. Jezus przyszedł, aby zbawić swoim, a nie aby nas potępić.

Widać to, gdy dany mężczyzna lub kobieta przeżyli to przejście, albo nie. Ludzie zdają sobie sprawę, czy dany chrześcijanin myśli po synowsku, czy też jak niewolnik. I my sami pamiętamy, czy nasi wychowawcy zajmowali się nami jak ojcowie i matki, czy też tylko narzucali nam zasady. Przykazania są drogą do wolności, bo są słowem Ojca, który nas wyzwala na tej drodze. Świat nie potrzebuje legalizmu, ale troski. Potrzebuje chrześcijan o synowskich sercach [3]. Potrzebuje chrześcijan o sercu synowskim: nie zapominajcie o tym.

PRZYPISY:

1. 20 rozdział Księgi Wyjścia poprzedzony jest darem Przymierza w rozdziale 19, w którym centralne miejsce znajdują słowa: „Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym” (Wj 19,5-6). Terminologia ta znajduje symboliczną syntezę w Kpł 26,12: „Będę chodził wśród was, będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem” i dojdzie aż do zapowiedzi Mesjasza w Iz 7,14 czyli Emmanuela, która pojawia się ostatecznie w Mt 1,23: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: «Bóg z nami»”. To wszystko wskazuje na zasadniczo relacyjną naturę wiary hebrajskiej a najpełniej – wiary chrześcijańskiej.

2. Por. również Wj 34,28b: „I napisał na tablicach słowa przymierza - Dziesięć Słów”.

3. Por. JAN PAWEŁ II, Enc. Veritatis splendor, 12: „Dar Dekalogu jest obietnicą i znakiem Nowego Przymierza, w którym prawo zostanie na nowo i ostatecznie zapisane w sercu człowieka (por. Jr 31, 31-34), zastępując prawo grzechu, które to serce skaziło (por. Jr 17, 1). Zostanie więc dane serce „nowe”, ponieważ zamieszka w nim „nowy duch”, Duch Boży (por. Ez 36, 24-28)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kraków: gala finałowa Akademii Przyszłości

2018-06-21 11:03

Stowarzyszenie WIOSNA

Ponad 2500 dzieci z całej Polski wzięło udział w tegorocznej, jubileuszowej edycji Akademii Przyszłości. To siostrzany projekt Szlachetnej Paczki, który pomaga dzieciom z trudnościami w szkole i pozwala im uwierzyć w siebie. Jego ambasadorami są m.in. Anna i Robert Lewandowscy. 16 czerwca w Krakowie odbyła się uroczysta Gala Sukcesów podsumowująca mijający rok szkolny.

Stowarzyszenie WIOSNA

Wielki sukces 15-lecia

Akademia Przyszłości to nowatorski projekt edukacyjny skierowany do dzieci ze szkół podstawowych. Dzięki cotygodniowym zajęciom z osobistym tutorem i realizacji programu Systemu Motywatorów Zmiany dziecko przestaje musieć się uczyć, a zaczyna chcieć. Podopieczni Akademii to „mali ludzie z długą historią”, niekiedy trudną i niepozbawioną rozczarowań. Udział w projekcie to dla nich szansa, by uwierzyli w siebie i zmienili sposób myślenia. Piętnaście lat od jej założenia Akademia Przyszłości z projektu o charakterze lokalnym rozrosła się do skali ogólnopolskiej i jest dziś obecna w ponad 200 szkołach w 59 miastach w całym kraju. W roku szkolnym 2017/18 z jej wsparcia korzystało 2529 dzieci, których od porażki w szkole do sukcesów w życiu prowadziło 2278 tutorów-wolontariuszy.

Z Planety Trudności na Planetę Sukcesu

Motywem przewodnim jubileuszowej edycji projektu była podróż. To właśnie od niej, a konkretnie od symbolicznego lotu balonem, dzieci rozpoczęły swoją przygodę z Akademią podczas uroczystej inauguracji w październiku 2017 roku. – Bo udział w Akademii to taki lot balonem – mówi Ola, wolontariuszka projektu. – To okazja do spojrzenia na świat z innej perspektywy, poznania niezwykłych osób, odkrywania nowych miejsc, zrzucenia balastu oraz mierzenia się z różnymi warunkami atmosferycznymi.

Gala była ostatnim przystankiem tegorocznej podróży z Planety Trudności na Planetę Sukcesu. Prowadzący wydarzenie wcielili się w rolę podróżników i ekspertów od map. Opowiedzieli kartograficzne ciekawostki, odkryli, ile lat ma najstarsza mapa na świecie, zdradzili, czym są „papierowe miasta” i zaprosili dzieci do odszukania na mapach miejsc, które podopieczni Akademii wspólnie ze swoimi tutorami odwiedzali w ciągu całego roku. Zwieńczeniem Małopolskiej Gali Sukcesów było wręczenie dyplomów dla dzieci oraz podziękowania dla szkół uczestniczących w projekcie i wspierających go partnerów.

Akademia gwiazd

Wartości i nowatorski charakter jakie niesie ze sobą Akademia zostały w tym roku dostrzeżone przez wiele znanych postaci życia publicznego: polityków, sportowców i artystów. Swoimi działaniami – jako ambasadorzy projektu lub darczyńcy – wsparli Akademię Przyszłości m.in. Prezydent RP Andrzej Duda wraz z małżonką, siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie czy Anna i Robert Lewandowscy.

– Gorąco namawiamy do wspierania dzieci z Akademii Przyszłości – mówi kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski. – W ten sposób naprawdę można im pomóc w tym, żeby uwierzyły w siebie, żeby były pewne siebie, żeby nie bały się marzyć. Te dzieciaki tego potrzebują.

Jak to działa

- Gdy kupiłam indeks, chodziłam jak nakręcona – wspomina Monika, ubiegłoroczna fundatorka. – Znajomym mówiłam: „Słuchajcie, jest taka akcja! Mam dzieciaka! Takiego swojego! Kacper, lat 12”. Ważny był sam pomysł, że dedykujemy to komuś konkretnemu, że to nie jest enigmatyczna fundacja, na którą wpłacamy pieniądze i nie wiadomo, co się z nimi dzieje. To jest konkretne dziecko i konkretna pomoc. Akademia Przyszłości jest finansowana z wpłat darczyńców. To dzięki nim przez 15 lat działalności udało się pomóc już prawie 14 tys. dzieci z całej Polski. Darczyńcą może zostać każdy. Wystarczy przed startem kolejnej edycji wejść na stronę www.akademiaprzyszlosci.org.pl i wybrać dziecko, któremu ufundujemy Indeks Sukcesów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem