po tęczy do Boga

Rycerz Boga i Królowej

Zobacz

Ksiądz Biskup na tęczy

Kiedy jestem bohaterem?

Biskup Antoni tłumaczy, kiedy jesteś bohaterem

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Biały Kruk 2

Słychać wciąż strzały i wybuchy

2017-09-07 18:50

Ks. Marek Łuczak

Z przebywającym obecnie w syryjskim Aleppo ks. Mariuszem Boguszewskim z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie rozmawia ks. Marek Łuczak.

Polub nas na Facebooku!

KS. MAREK ŁUCZAK: - Polskie media na bieżąco relacjonują waszą misję z Syrii. Czy przebywacie obecnie daleko od Aleppo?

KS. MARIUSZ BOGUSZEWSKI: - Jesteśmy w samym Aleppo. Dokładnie w środku starego miasta.

- Podobno 400 tys. dawnych mieszkańców wróciło do domu. Czy to oznacza, że sytuacja się stabilizuje?

Reklama

- Rzeczywiście, coraz częściej widać powroty Syryjczyków. Ludzie wracają do swoich domów, próbują odbudowywać zgliszcza. Ciekawostką jest, że wśród chrześcijańskich rodzin są takie, które - uciekając - oddały klucze proboszczom i pozostającym tu parafianom, którzy opiekowali się ich domostwami.

- Co oprócz ruin najbardziej bulwersuje z Waszej perspektywy?

- Niestety, bardzo wiele jest osieroconych dzieci, a one - jak wiadomo - cierpią najbardziej. Nieraz ich sytuację komplikuje fakt, że nie tylko rodzice nie żyją, ale też dziadkowie.

- Rozumiem, że pełnicie rolę charytatywną.

- Absolutnie tak. Co warto podkreślić, niektóre osoby żyją dzięki naszej pomocy, bo ma ona charakter nie tylko jednorazowy, ale też ciągły. Dzisiaj zaczęła funkcjonować specjalna kuchnia, dzięki której możliwe jest wydawanie dziesięciu tysięcy posiłków dziennie. Koszt tej akcji pokrywany jest z naszych środków. Również pomagamy osobom chorym, wśród których na pierwszym miejscu zajęliśmy się dziećmi, a teraz możemy też otoczyć opieką medyczną osoby dorosłe.

- W dalszym ciągu słychać w Aleppo wystrzały artyleryjskie?

- Niestety pokój tu jeszcze nie zawitał. Tuż za granicą starego miasta stacjonuje wojsko i słychać strzały. Półtorej miesiąca temu na dom sióstr zakonnych spadła bomba.

- Jak wygląda sytuacja w Libanie?

- W drodze powrotnej zamierzamy wstąpić do Libanu. Staramy się też w miarę możliwości otoczyć opieką tamtejszą społeczność, co jest ważne o tyle, o ile proporcja uchodźców w stosunku do miejscowej ludności jest ogromna. Liban to państwo zamieszkiwane przez stosunkowo niewielką populację, a napływ syryjskich uchodźców był nie do wyobrażenia. To oczywiście generuje wiele problemów, którym staramy się zaradzić. Uchodźcy nie mają zgody na budowę domów, więc mieszkają w wynajętych garażach czy w prowizorycznych domach oraz szałasach. Dochodzi do tego bezrobocie i bieda. Kilkaset osób przychodzi do jednego z obozów każdego dnia, aby skorzystać z naszej stołówki. Mamy nadzieję, że sytuacja zacznie się stabilizować.

Działy: Świat

Tagi: wywiad

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Tak zmądrzał, że aż zgłupiał EDYTORIAL

Zwrócimy się zatem do Tego, który pociesza nas w najtrudniejszych chwilach życia doczesnego, byśmy – niosąc Jego pokój – nie ustawali w pielgrzymce do wieczności. »
Bp Tadeusz Lityński

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas