Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Bp Rojek: przyzywamy Bożego Ducha, by odnowił oblicze tej ziemi

2017-08-26 18:52

pab / Zamość / KAI

exodusmlodych.pl
Bp Marian Rojek podczas Exodusu Młodych

Modlimy się na rekolekcjach ewangelizacyjnych, przyzywając Bożego Ducha, by odnowił oblicze tej ziemi, by przemienił nasze życie – mówił bp Marian Rojek w kazaniu podczas rekolekcji „Jezus na Wschodzie”. Odbywają się one na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu, a głównym prowadzącym jest o. Antonello Cadeddu z Brazylii. Spotkanie zgromadziło ponad 4 tysiące osób.

- Jako młoda, bo zaledwie 25-letnia wspólnota wiernych Kościoła zamojsko-lubaczowskiego, modlimy się w tym hetmańskim grodzie, na ewangelizacyjnych rekolekcjach, przyzywając Bożego Ducha, by odnowił oblicze tej ziemi, by przemienił nasze życie, nasze myślenie, nasze słowa, by oczyścił pragnienia, by właściwie ustawił hierarchię wartości – mówił bp Marian Rojek, który przewodniczył Mszy św. na stadionie w Zamościu.

- Poprzez ducha tego spotkania włączamy się w nowy entuzjazm pójścia i głoszenia Ewangelii całemu światu. To właśnie: „wstań, weź i chodź”. Ale najpierw zacznijmy od nas, od naszego domu, od tej ziemi, od tych rodzin, od tej diecezji i od tego miasta. Od każdego z tu obecnych, którzy przyszli z potrzeby wiary, serca, nawrócenia, ale i tych, których przywróciła jedynie ciekawość, może jakiś posmak sensacji, jakiejś nadzwyczajności albo tęsknota za osobistym uzdrowieniem – mówił kaznodzieja.

Biskup zamojsko-lubaczowski zaznaczył, że nasza odmiana, odrodzenie Kościoła i ojczyzny, ożywienie każdej parafii, odnowienie charyzmatów, jakie zostały nam przez Ducha Świętego powierzone dla dobra wspólnoty, w której żyjemy oraz dla naszego uświęcenia, nie nastąpi bez osobistej przemiany serca.

Reklama

Kaznodzieja zwrócił uwagę postawę, kiedy człowiek inaczej zachowuje się wobec innych, a co innego czuje w sercu, czy przed Bogiem. Robi to po to, by nie wyróżniać się z tłumu, z przekonaniem, że to mu się opłaci. – Jaka jest prawda o mnie samym, o moim życiu, moim postępowaniu, o mojej szczerości? Czy nie oszukuję swojego sumienia i w naiwności myślę, że uda się zatuszować tyle osobistych intencji, pragnień, czynów przed samym Bogiem? – pytał bp Rojek.

Hierarcha podkreślił, że jedynym ratunkiem jest Chrystus, który sam jest Drogą, Prawdą i Życiem. Zachęcał, by prosić o wstawiennictwo Matkę Najświętszą.

Bp Rojek stwierdził, że poznać prawdę, to znaczy poznać „kim Pan Jezus jest dla mnie, co dla mnie uczynił, Jego naśladować, być Jego autentycznym uczniem”. Zachęcał, by wyrwać się z wewnętrznego przymusy, że trzeba być idealnym, bo „w Jezusie każdy jest grzesznikiem ułaskawionym, ale nadal pozostaje człowiekiem ze wszystkimi skutkami słabej woli”.

Rekolekcje ewangelizacyjne „Jezus na Wschodzie” odbywają się na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu. Prowadzi je: o. Antonello Cadeddu. Ze względów zdrowotnych w ostatniej chwili został odwołany przyjazd o. Enrique Porcu.

Rekolekcje związane są z tegorocznym jubileuszem 25-lecia istnienia diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Spotkanie rozpoczęło się zawiązaniem wspólnoty i modlitwą różańcową. W programie znalazły się konferencje, koronka do Miłosierdzia Bożego i Msza św. Zakończeniem rekolekcji będzie adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała.

Ojcowie Enrique Porcu i Antonello Cadeddu pochodzą z Sardynii, a obecnie żyją i posługują ubogim w Brazylii. W 2000 roku założyli stowarzyszenie „Przymierze Miłosierdzia” (Alianca de Misericordia), które istnieje w 36 miastach Brazylii, a także Portugalii, we Włoszech, Francji, Belgii i w Polsce. Charyzmatem wspólnoty jest praca z ubogimi oraz ewangelizacja.

Organizatorami wydarzenia są Wydział Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Zamościu i działający przy nim Zespół ds. Nowej Ewangelizacji.

Tagi:
rekolekcje

Wypoczynek z modlitwą

2018-07-17 13:10

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 29/2018, str. V

Rekolekcje stacjonarne wciąż są w modzie. I mimo że niektórzy wolą bardziej ruchowe formy spotkania z Panem Bogiem, jak choćby rowerowe, czy piesze pielgrzymki, to jednak krąg ich admiratorów cały czas się poszerza

Mariusz Rzymek
Przeor dominikanów z uczestnikami rekolekcji

Zainteresowanie rekolekcjami, miejscami zamkniętymi, w których króluje modlitwa, jest ogromne. Jak widać, jest to bardzo potrzebne współczesnemu człowiekowi. Myślę, że z racji piękna Podbeskidzia spokojnie mogłoby tutaj działać jeszcze więcej domów rekolekcyjnych – mówi ks. Tadeusz Krzyżak, który od 11 lat opiekuje się domem rekolekcyjnym „Nazaret” w Bystrej Krakowskiej. – Ludzie szukają kontaktu z Bogiem i chcą przeżywać rekolekcje. Nie tylko pragną wypocząć, ale interesuje ich możliwość pogłębienia wiary. Stąd pytania osób rezerwujących u nas pobyt o dostęp do kaplicy, o nabożeństwa – mówi s. Magdalena dbająca o dom zgromadzenia św. Jadwigi w Bystrej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jordania: na pustyni archeolodzy znaleźli chleb sprzed 14 tys. lat

2018-07-19 17:08

ts (KAI) / Amman

Międzynarodowa grupa archeologów podczas prac wykopaliskowych w Jordanii odkryła „pieczywo przypominające chleb”, co upoważnia do stwierdzenia, że ten „podpłomyk” o całe wieki wyprzedził rozwój gospodarki rolnej. Poinformował o tym izraelski dziennik „Haaretz”.

Mahmood Salam / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Według tych danych naukowcy w Szubajqa na Czarnej Pustyni znaleźli 24 kawałki pieczywa przypominającego chleb, z czego 22 w palenisku liczącym 14 400 lat. Badanie wykazało, że ciasto z mąki i wody pieczono w otwartym ogniu. Stwierdzono ponadto, że w czasach prehistorycznych wykorzystywano 95 różnych roślin, w tym przede wszystkim latorośle, korzenie i orzechy, ale także pszenicę, jęczmień i owies.

Nie wiadomo, czy pradawne ludy zamieszkujące południowe wybrzeża Morza Śródziemnego uprawiały zboża czy tylko zbierano je jako jadalne zielsko. Możliwe, że do uprawy przyciągnął ich smak glutenu, a to z kolei doprowadziło do rewolucji rolnej w czasach neolitu, czytamy w „Haaretz”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogotowieduchowe.pl

2018-07-19 20:20

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Wezwanie. Pogotowie rusza, choć jest nieco dziwne: lekarze bez kitli, nie dają zastrzyków, nie przepisują recept i nie zabierają do szpitala, choć zdarza się, że kierują do specjalisty. Nawet sygnał tego pogotowia jest zupełnie inny. Telefoniczny.

Pexels/pixabay.com

W tym roku minęło sześć lat od narodzin inicjatywy, której założeniem było stworzenie takiej przestrzeni, gdzie potrzebujący ludzie będą mieli bezpośredni dostęp do kapłana dokładnie wtedy, kiedy tego potrzebują. Tak powstało pogotowie duchowe, które trwa, służy i wciąż się rozwija. Jego pomysłodawcą i inicjatorem jest kapucyn br. Benedykt Pączka.

Zielona żarówka

Na stronie pogotowieduchowe.pl znajduje się mapa Polski, na której zaznaczone są ikonki żarówek - jedne mają kolor czerwony, inne zielony. Te drugie informują, gdzie w tym momencie znajduje się kapłan, który czeka na telefon. Obok mapy widnieje także lista księży, przy których również znajdziemy ikonki żarówek informujące o ich gotowości. Warto jednak pamiętać, że może zdarzyć się sytuacja, w której mimo zielonej żarówki kapłan w danej chwili nie odbierze telefonu. Należy wtedy próbować ponownie za jakiś czas albo wybrać innego kapłana z listy.

18 h na dobę 7 dni w tygodniu

Obecnie w to dzieło zaangażowanych jest 17 kapłanów (zarówno diecezjalnych jak i zakonników) pracujących nie tylko w Polsce, ale i poza granicami kraju. Traktują swoje kapłaństwo jako misję i chcą być otwarci oraz dostępni dla ludzi w praktyce. Każdy z nich dyżuruje co najmniej jeden dzień w tygodniu (na stronie można dokładnie sprawdzić kto kiedy jest dostępny, a także przeczytać krótką informację na temat księdza, z którym w danym czasie można podjąć rozmowę). Kapłani dyżurują każdego dnia tygodnia od godz. 6.00 aż do północy. Od tego roku oprócz rozmowy telefonicznej istnieje także możliwość nawiązania kontaktu mailowego. Wystarczy wysłać wiadomość na adres kaplan@pogotowieduchowe.pl, w kilku słowach przedstawić się, tak by ksiądz wiedział, do kogo kieruje odpowiedź oraz zadać pytanie bądź nakreślić problem.

Chciałam być anonimowa

Jeśli natomiast nie masz potrzeby rozmowy, ale nosisz w sercu ważną dla Ciebie intencję, możesz poprosić o modlitwę. Wystarczy otworzyć zakładkę „Modlitwa" i wpisać intencję, a ta zostanie natychmiast przesłana do zgromadzenia, które w danym dniu podjęło się posługi modlitewnej.

Nie są to jedyne możliwości zaangażowania się w dzieło pogotowia duchowego. Zawsze przecież możesz „stanąć po drugiej stronie" i to ty swoją modlitwą lub postem wesprzeć tę inicjatywę - posługujących kapłanów oraz dzwoniące osoby. A o tym, że ludzie naprawdę dzwonią i otrzymują wsparcie oraz pomoc, świadczą m.in. ich świadectwa:

„Bardzo dziękuję za tę piękną inicjatywę. Rozmowa z kapłanem pomogła mi w trudnych chwilach po śmierci ważnej dla mnie osoby. Dzięki tej rozmowie odnalazłam ponownie właściwe ścieżki życia wewnętrznego, zyskałam też dobre rozeznanie tego, co się działo w moim sercu. Życzę kapłanom posługującym w Pogotowiu wszelkich łask i błogosławieństw. Pamiętam w modlitwie".

„Weszłam tutaj jakiś czas temu... Byłam w kryzysie... Pomyślałam, że zamiast zrobić coś głupiego zadzwonię na pogotowie duchowe. Wiedziałam, że wtedy dyżuru nie ma kapłan z mojego rejonu. Odpowiadało mi to, bo chciałam być anonimowa, nie chciałam by padła propozycja spotkania/rozmowy. Chciałam tylko porozmawiać, odwrócić złe myśli. Rozmowa, życzliwość i chęć pomocy tego kapłana z pogotowia pomogły mi.(...) Dziękuję bardzo za pogotowie. Wiem, że w sytuacji alarmowej mogę tu zadzwonić, spotkać się realnie w moim mieście. Nie muszę iść sama ze swoim ciężarem, bo Bóg posyła mi swoich kapłanów".

Pogotowieduchowe.pl - warto dobrze zapamiętać ten adres. Być może kiedyś ktoś z nas lub bliskich nam osób będzie potrzebował takiej pomocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem