Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Prymas Polski: szanujmy ład konstytucyjny, który jest gwarantem naszego współistnienia

2017-08-26 12:49

lk / Częstochowa / KAI

B. M. Sztajner/Niedziela

Naszemu życiu potrzeba Bożej przemiany, aby Bóg przekonanych jedynie o własnych racjach uwrażliwiał na dobro wspólne. Szanujmy ład konstytucyjny, który jest gwarantem naszego bycia razem i współistnienia - podkreślił dziś abp Wojciech Polak na Jasnej Górze. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Prymas Polski wygłosił homilię podczas Mszy św. dziękczynnej z okazji jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego abp. Salvatore Pennacchio i koncelebrowana przez polskich biskupów zgromadziła na Jasnej Górze przybyłych licznie wiernych. Udział w uroczystościach biorą także przedstawiciele najwyższych władz państwowych z prezydentem RP Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło oraz członkami rządu i parlamentarzystami.

Na wstępie homilii abp Wojciech Polak przypomniał, że 8 września 1717 roku, prawie 50 lat po złożonych w katedrze lwowskiej przez Jana Kazimierza ślubach królewskich, papież Klemens XI, na prośbę płynącą z Jasnej Góry, zezwolił na ukoronowanie Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej papieskimi koronami, które zresztą sam ufundował i przysłał z Rzymu. Uroczystego aktu koronacji Cudownego Wizerunku Matki Bożej, pierwszej na ziemiach polskich, dokonał na Jasnej Górze biskup chełmski Krzysztof Andrzej Szembek.

- Wpatrując się dziś w ten ukoronowany przed trzema wiekami Cudowny Jasnogórski Obraz, za świętym Janem Pawłem II pragniemy powtórzyć, że mamy w nim przed naszymi oczyma ewangeliczną prawdę o królowaniu Chrystusa. A w zjednoczeniu z prawdą o królowaniu Chrystusa wyłania się przed oczyma naszej wiary również prawda o królowaniu Maryi - podkreślił prymas Polski.

Reklama

Podkreślił, że choć pewnie niewiele możemy dziś powiedzieć o pragnieniach, które przed trzystu laty wypełniały serca naszych przodków i towarzyszyły koronacji, to jednak "wspominając jasnogórską koronację Maryi, tak jak zapisały ją tutejsze kroniki zakonne, możemy z pewnością powiedzieć, że była ona manifestacją wiary i jedności oraz powodem wielkiej radości".

Abp Polak przypomniał, że Polacy, przybywając do Matki Bożej Częstochowskiej wiedzą, że Jej obecność jest dla nich zobowiązująca. - Wciąż jeszcze, zwłaszcza poprzez różne wydarzenia osobiste i społeczne rozpoznajemy, że to sam Bóg dał nam rzeczywiście w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, a Jej święty obraz jasnogórski wsławił niezwykłą czcią wiernych - mówił prymas.

- Wciąż więc do Niej idziemy, do Niej przybywamy, do Niej pielgrzymujemy, bo Ona – jak ukazywał nam swoim słowem i przykładem św. Jan Paweł II – nie tylko ma tutaj swój Wizerunek, jeden z najbardziej znanych i najbardziej czczonych na całym świecie – ale tutaj w jakiś szczególny sposób właśnie jest obecna. Jest obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Jest obecna dla każdego i dla wszystkich, którzy do Niej pielgrzymują, choćby tylko duszą i sercem, ostatnim tchnieniem życia, jeśli inaczej nie mogą - zaznaczył abp Polak.

Dlatego też - podkreślił - jubileuszu 300-lecia koronacji jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej jest szczególnym wyzwaniem. Przygotowując się do tej uroczystej chwili zapragnęliśmy bowiem powtórnie ukoronować Jej Cudowny Obraz - mówił. - Nie przynieśliśmy jednak dziś ze sobą nowych koron, ale serdeczną prośbę, (...) by teraz nasze przemienione życie stało się żywym diamentem Jej korony wyniesienia i chwały. Niesiemy więc dziś Maryi nie złoto i srebro, ale nasze duchowe dary. To my mamy być żywym diamentem w Jej koronie - zaznaczył kaznodzieja.

Przypomniał, że tak jak papież Franciszek mówi, że w "Jezusie Chrystusie jesteśmy chciani, umiłowani, upragnieni" - tak jasnogórski jubileusz ma być dla nas wszystkich "szansą i okazją do prawdziwej duchowej odnowy, wewnętrznej przemiany, odpowiedzią na wezwanie do odważnego kształtowania i przeżywania naszego codziennego życia według zasad Ewangelii".

- I dlatego stajemy dziś tutaj, przed Maryją, prosząc naszą Matkę i Królową, aby nam w tej naszej przemianie towarzyszyła tak, jak kiedyś towarzyszyła Jezusowi i Jego uczniom w Kanie Galilejskiej - dodał prymas Polski.

Metropolita gnieźnieński powiedział, że i my, współcześnie potrafimy być ludźmi Kany Galilejskiej, jak bezimienne postaci z Ewangelii, które z ufnością wykonywały nakazy Matki Bożej.

"Daliśmy temu dowód podczas ostatniej nawałnicy, która przeszła nad częścią naszej Ojczyzny. Tak wielu ruszyło na pomoc poszkodowanym siostrom i braciom, nie pytając o ich poglądy, wyznanie czy swój zysk. Polacy zdali egzamin z miłości, z wrażliwości, a także z jedności" - podkreślił abp Polak.

Hierarcha stwierdził, że naszemu życiu potrzeba Bożej przemiany, "aby serca zwaśnione, pokłócone i rozgoryczone Bóg uzdrawiał i czynił otwartymi i gotowymi do pomocy innym i do współdziałania z innymi". - Potrzeba, aby zamkniętych i wciąż przekonanych jedynie o własnych racjach, uwrażliwiał na dobro wspólne, na potrzebę wspólnego budowania ładu i porządku społecznego - powiedział prymas.

"Nikt nie ma prawa zawłaszczania tej przestrzeni tylko i wyłącznie dla siebie, wykluczając z niej innych" - zaznaczył

Zdaniem abp. Polaka, takiej przemiany potrzeba przede wszystkim w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. - Potrzeba – jak wołał Prymas Tysiąclecia – "abyśmy prawdziwie się odmienili" - przypomniał kaznodzieja.

Dokonując jednak tej przemiany, powinniśmy zacząć od siebie a nie od innych. - Mamy przy tym szanować porządek i ład społeczny, a nie bezmyślnie go burzyć dla takich czy innych racji. Mamy szanować ład konstytucyjny, który jest gwarantem naszego bycia razem i współistnienia, a nie nadwyrężać go czy omijać - uwrażliwiał prymas Polski.

"Mamy w prawdziwym i szczerym dialogu szukać rozwiązań, które nie byłyby kierowane przeciw komukolwiek, ale w trwały i zrozumiały sposób reformowały instytucje służące ludzkiemu dobru i sprawiedliwości" - zaznaczył abp Polak.

Zabiegając o własne dobro, nie możemy jednak zapominać o innych, ale być jednocześnie otwartymi, współczującymi i gotowymi do pomocy "tym najbardziej potrzebującym, słabym i prześladowanym, migrantom i uchodźcom".

- Nie możemy też pomijać wezwanie świętego Jana Pawła II do budowania "wspólnego domu dla całej Europy, opartego na solidarnej miłości społecznej", na pragnieniu zrozumienia siebie nawzajem - dodał prymas Polski.

Trzeba zatem zawierzyć Chrystusowi i słuchać Matki Bożej, a wówczas doświadczymy cudu przemiany: Jezus "będzie przemieniał nasze trudne sytuacje, otwierał je i czynił bardziej Bożymi, a zarazem bardziej ludzkimi" - zakończył abp Wojciech Polak.


Publikujemy tekst homilii:

HOMILIA NA MSZY ŚWIĘTEJ W UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY CZĘSTOCHOWSKIEJ SPRAWOWANEJ W JASNOGÓRSKIM SANKTUARIUM

300-lecie koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Jasna Góra – 26 sierpnia 2017 roku

Święta Jego góra, wspaniałe wzniesienie, Radością jest całej ziemi (Ps 48(47).

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu,

1. W doroczną uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej przybywamy do naszej Jasnogórskiej Pani i Królowej, aby uwielbiając Boga przez Maryję, jeszcze raz wpatrywać się w cudowne oblicze naszej Matki i Królowej. My tutaj zgromadzeni – jak wołał w czasie swej pielgrzymki w ubiegłym roku na Jasnej Górze papież Franciszek – właśnie na Nią patrzymy. Spoglądamy z wiarą na Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej, na widniejące na nim ukoronowane postaci Jezusa i Maryi. Wpatrujemy się w ten Cudowny Jasnogórski Wizerunek, dziękując dziś Bogu przez Maryję za 300-lecie koronacji Cudownego Obrazu. 8 września 1717 roku, nieomal pięćdziesiąt lat po złożonych w katedrze lwowskiej ślubach królewskich Jana Kazimierza, Ojciec Święty Klemens XI, na prośbę płynącą z Jasnej Góry, zezwolił na ukoronowanie Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej papieskimi koronami, które zresztą sam ufundował i z Rzymu tutaj przysłał. Uroczystego aktu koronacji Cudownego Wizerunku Matki Bożej, pierwszej na ziemiach polskich, dokonał przed trzystu laty właśnie tutaj, na Jasnej Górze, biskup Krzysztof Andrzej Szembek, biskup chełmski.

2. Umiłowani w Panu Siostry i Bracia! Wpatrując się dziś w ten ukoronowany przed trzema wiekami Cudowny Jasnogórski Obraz za świętym Janem Pawłem II pragniemy powtórzyć, że mamy w nim przed naszymi oczyma ewangeliczną prawdę o królowaniu Chrystusa. A w zjednoczeniu z prawdą o królowaniu Chrystusa wyłania się przed oczyma naszej wiary również prawda o królowaniu Maryi (…) Jego królestwo – dodawał przy tym jasno Ojciec Święty – i Jej królowanie – nie jest jednak z tego świata. Nie odbija więc ludzkich praw i nie kieruje się ludzką logiką i ludzkimi zasadami. Sam Jezus mówił o tym przecież jakże otwarcie i jakże jednoznacznie swoim uczniom: wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz, kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą (…) na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu. Królewskość Jezusa nie ma bowiem nic wspólnego z królewskością możnych tego świata czy władców tej ziemi. Ona została ogłoszona światu na krzyżu. Tam właśnie – jak tłumaczył kiedyś tę prawdę papież Benedykt XVI – cierpi z nami, umiera za nas, kochając nas do końca, i w taki sposób panuje i w taki sposób stwarza prawdę, miłość, sprawiedliwość (…) To samo dotyczy Maryi – dopowiadał jeszcze Ojciec Święty – jest Królową w służbie Boga dla ludzkości, jest Królową miłości, która swoje życie czyni darem dla Boga, aby włączyć się w plan zbawienia człowieka (…) jest Królową właśnie przez to, że nas kocha, że nam pomaga w każdej naszej potrzebie, jest naszą siostrą, pokorną służebnicą. I dlatego też – jak przypomniał nam jeszcze na Jasnej Górze papież Franciszek – jeżeli istnieje jakakolwiek ludzka chwała, jakaś zasługa w pełni czasu, to jest nią właśnie i tylko Ona: to Ona jest ową przestrzenią zachowaną w wolności od zła, w której Bóg się odzwierciedlił; to Ona jest schodami, które przemierzył Bóg, aby zejść do nas i stać się bliskim i konkretnym; to Ona jest najjaśniejszym znakiem pełni czasu. Ona jest Tą, której królowanie, i takie właśnie królowanie – jak mówił święty Jan Paweł II – zakorzeniło się w dziejach człowieka, w dziejach całego rodzaju ludzkiego. I wciąż trwa. Trwa na ziemi. Trwa w różnych miejscach tej ziemi. Trwa więc także tutaj, na Jasnej Górze, gdzie Maryja jest obecna w swym Cudownym Wizerunku. A kiedy we wspólnocie Ludu Bożego owo doświadczenie królowania Maryi nabiera przez wiarę pokoleń szczególnej dojrzałości, wówczas rodzi się pragnienie wyrażenia tego aktem liturgicznym. Rodzi się pragnienie ukoronowania Cudownego Oblicza Maryi. I choć pewnie niewiele możemy dziś powiedzieć o tych pragnieniach, które przed trzystu laty wypełniały serca naszych przodków i towarzyszyły koronacji, to jednak wspominając jasnogórską koronację Maryi, tak jak zapisały ją tutejsze kroniki zakonne, możemy z pewnością powiedzieć, że była ona manifestacją wiary i jedności oraz powodem wielkiej radości. Wielu pragnęło ujrzeć Królową Polski w koronie – mówił wówczas w czasie jasnogórskiej koronacji do zebranych biskup Szembek – jest to zatem dzień wybrany z tysiąca innych, dzień, który dał nam Pan. Cieszymy się więc radością niewymowną i radujemy się w nim.

3. Drodzy Siostry i Bracia! Dziś, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, po trzystu latach od tych wydarzeń, przybywamy i my z radością na Jasną Górę, gdzie w ukoronowanym Cudownym Obrazie Ona, Matka Chrystusa, Matka Kościoła, nasza Matka, Pani i Królowa trwa pośród swego ludu. Przybywając tutaj, do Matki Bożej Częstochowskiej wiemy, że Jej obecność jest dla nas wszystkich obecnością prawdziwie zobowiązującą. Wciąż jeszcze, zwłaszcza poprzez różne wydarzenia osobiste i społeczne rozpoznajemy – jak modliliśmy się przed chwilą w pierwszej modlitwie mszalnej – że to sam Bóg dał nam rzeczywiście w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, a Jej święty obraz jasnogórski wsławił niezwykłą czcią wiernych. Wciąż więc do Niej idziemy, do Niej przybywamy, do Niej pielgrzymujemy, bo Ona – jak ukazywał nam swoim słowem i przykładem święty Jan Paweł II – nie tylko ma tutaj swój Obraz, swój Wizerunek, jeden z najbardziej znanych i najbardziej czczonych na całym świecie – ale tutaj w jakiś szczególny sposób właśnie jest. Jest obecna. Jest obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Jest obecna dla każdego i dla wszystkich, którzy do Niej pielgrzymują … choćby tylko duszą i sercem, choćby tylko ostatnim tchnieniem życia, jeśli inaczej nie mogą. Ale jest to obecność prawdziwie zobowiązująca. Dlatego jubileusz 300-lecia koronacji staje przed nami jako szczególne wyzwanie. Przygotowując się do tej uroczystej chwili zapragnęliśmy bowiem powtórnie ukoronować Jej Cudowny Obraz. Nie przynieśliśmy jednak dziś ze sobą nowych koron, ale serdeczną prośbę, zawartą już w towarzyszącej nam w ciągu minionego roku w naszych przygotowaniach modlitwie jubileuszowej, by teraz nasze przemienione życie stało się żywym diamentem Jej korony wyniesienia i chwały. Niesiemy więc dziś Maryi nie złoto i srebro, ale nasze duchowe dary. To my mamy być żywym diamentem w Jej koronie. Chcemy – jak powtarzaliśmy w modlitwie jubileuszowej – stanąć dziś z naszymi duchowymi darami w bliskości Boga i być świadkami Jego wielkiego miłosierdzia. Wiemy bowiem, że są one owocem Bożej łaski i Bożego miłosierdzia. Są owocem Bożej miłości w nas. Są owocem naszego otwarcia się na Jezusa i na Jego Ewangelię. I są wciąż dowodem tej prawdy, którą w swych katechezach o chrześcijańskiej nadziei przypomniał nam papież Franciszek, że w Jezusie Chrystusie jesteśmy chciani, umiłowani, upragnieni. Istnieje bowiem ktoś, kto wyrył w nas pierwotne piękno, którego żaden grzech, żadna błędna decyzja nigdy nie może całkowicie przekreślić. Zawsze jesteśmy – powie nam jeszcze papież Franciszek - w oczach Bożych małymi fontannami uczynionymi po to, aby tryskać dobrą wodą. Dlatego pragniemy, by ten jasnogórski jubileusz stał się dla nas wszystkich szansą i okazją do prawdziwej duchowej odnowy, wewnętrznej przemiany, odpowiedzią na wezwanie do odważnego kształtowania i przeżywania naszego codziennego życia według zasad Ewangelii. I dlatego stajemy dziś tutaj, przed Maryją, prosząc naszą Matkę i Królową, aby nam w tej naszej przemianie towarzyszyła tak, jak kiedyś towarzyszyła Jezusowi i Jego uczniom w Kanie Galilejskiej. Wraz z nimi była tam – jak zapisał Ewangelista Jan – Matka Jezusa. Była więc tam, gdzie On, Jej Syn, objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

4. Drodzy Siostry i Bracia! Papież Franciszek zwrócił kiedyś uwagę, że uczta weselna w Kanie jest swoistą ikoną Kościoła: w centrum jest miłosierny Jezus, który czyni znak; wokół Niego są uczniowie, zalążek nowej wspólnoty; a blisko Jezusa i Jego uczniów Maryja, Matka opatrznościowa i prosząca. Ona więc obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. Ona obecna w tym wydarzeniu pełnym nadziei, bo sama gotowa, aby pomagać, aby zwrócić uwagę swego Boskiego Syna na zakłopotanie ludzi, aby przyjść im z pomocą. Maryja jest obecna nie tylko przy Jezusie, ale także wobec Jego uczniów. To Ona daje im konkretną wskazówkę: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. To prawda, że cud dokonuje się za sprawą Jezusa, jednakże do dokonania tego nadzwyczajnego znaku chce On posłużyć się ludzką pomocą. Sam wskazuje zatem na to, jak bardzo potrzebne jest ludzkie zaangażowanie, zaangażowanie uczniów, ich własna odpowiedź wiary i miłości. A te bezimienne postaci z Ewangelii – zauważy papież Franciszek – uczą nas bardzo wiele. Nie tylko okazują posłuszeństwo, ale okazują je wielkodusznie: napełniają stągwie wodą aż po brzegi. Ufają Matce Jezusa i wykonują szybko i dobrze to, o co są proszone, bez narzekania, bez kalkulacji. I my możemy tacy być. I my potrafimy być ludźmi Kany Galilejskiej. Daliśmy temu dowód podczas ostatniej nawałnicy, która przeszła nad częścią naszej Ojczyzny. Tak wielu ruszyło na pomoc poszkodowanym siostrom i braciom, nie pytając o ich poglądy, wyznanie czy swój zysk. Polacy zdali egzamin z miłości, z wrażliwości, a także z jedności. Tyle razy dociera i do nas, tutaj, na Jasnej Górze, Boże wezwanie kierowane, a nawet więcej, jakby zapośredniczone przez Maryję: zróbcie wszystko. Ile jest w nas jednak tej ufności, która pozwala nam bez narzekania, bez kalkulacji je podejmować? Czy my naprawdę wierzymy, że jeśli będziemy słuchać Tej, która mówi również i do nas: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie, Jezus zawsze będzie przemieniał wodę naszego życia w wyborne wino? Dziś mamy okazję, aby jeszcze raz przyjąć z wiarą to wezwanie. Naszemu życiu potrzeba bowiem Bożej przemiany. Potrzeba, aby serca zwaśnione i rozgoryczone Bóg uzdrawiał i czynił otwartymi i gotowymi do pomocy innym i do współdziałania z innymi. Potrzeba, aby zamkniętych i wciąż przekonanych jedynie o własnych racjach, uwrażliwiał na dobro wspólne, na potrzebę wspólnego budowania ładu i porządku społecznego. Nikt nie ma bowiem prawa zawłaszczania tej przestrzeni tylko i wyłącznie dla siebie, wykluczając z niej innych. Potrzeba więc przemiany w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Potrzeba – jak mówił kiedyś Prymas Tysiąclecia – abyśmy prawdziwie się odmienili. Dokonując jednak tej przemiany, mamy zacząć od siebie a nie od innych. Mamy przy tym szanować porządek i ład społeczny, a nie bezmyślnie go burzyć dla takich czy innych racji. Mamy szanować ład konstytucyjny, który jest gwarantem naszego bycia razem i współistnienia, a nie nadwyrężać go czy wręcz omijać. Mamy w prawdziwym i szczerym dialogu szukać rozwiązań, które nie byłyby kierowane przeciw komukolwiek, ale w trwały i zrozumiały sposób reformowały instytucje służące ludzkiemu dobru i sprawiedliwości. Mamy widzieć nasze własne dobro i szanować je i o nie zabiegać w jedności i harmonii, będąc jednocześnie otwartymi, współczującymi i gotowymi do pomocy tym najbardziej potrzebującym, słabym i prześladowanym, migrantom i uchodźcom. Nie możemy też pomijać wezwanie świętego Jana Pawła II do budowania wspólnego domu dla całej Europy, opartego na solidarnej miłości społecznej, na pragnieniu zrozumienia siebie nawzajem. Gdy więc zawierzymy Jezusowi, gdy słuchać będziemy Tej, która mówi również i do nas: zróbcie wszystko cokolwiek Jezus wam powie, wówczas i my doświadczymy cudu przemiany, to znaczy Jezus będzie, o ile Mu na to pozwolimy, przemieniał nasze trudne sytuacje, otwierał je i czynił bardziej Bożymi, a zarazem bardziej ludzkimi. Prosimy więc jeszcze raz, powtarzając słowa modlitwy jubileuszowej, aby jubileusz 300-lecia koronacji odnowił w każdej i w każdym z nas cześć i ufność wobec Boga i sprawił, że i nasze osobiste i społeczne przemienione życie będzie żywym diamentem w nowej koronie Maryi. Amen.

Tagi:
Jasna Góra homilia

Muzyczne świętowanie Niepodległej na Jasnej Górze

2018-11-12 17:17

Kuba Szewczyk

Biuro prasowe Jasnej Góry

Patriotyczny wystrój bazyliki jasnogórskiej, tłumnie zgromadzona publiczność, szeroki aparat wykonawczy i majestatyczne utwory Józefa Elsnera. To wszystko złożyło się na niezwykłą atmosferę uroczystego koncertu 10 listopada, w wigilię 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Zobacz zdjęcia: Muzyczne świętowanie na Jasnej Górze

To była już kolejna odsłona świętowania tego niezwykłego jubileuszu w klasztorze ojców Paulinów. 4 listopada miały miejsce duże obchody, upamiętniające setną rocznicę wyzwolenia Jasnej Góry. Łącznikiem między tymi uroczystościami, a rocznicą 11 listopada, był uroczysty koncert polskiej muzyki w bazylice jasnogórskiej.

Jako główny utwór sobotniego wieczoru rozbrzmiała Msza g-moll op. 72 Józefa Elsnera, dedykowana mieszkańcom Grodkowa. To utwór składający się z następujących po sobie śpiewanych części liturgii. Każda z nich zawiera w sobie motyw muzyczny symbolizujący jakąś pieśń kościelną. Drugie dzieło, jakie można było usłyszeć, to Magnificat op. 89, który kompozytor zadedykował Jasnej Górze. Józef Elsner przez pewien czas związany był z częstochowskim sanktuarium i Kapelą Jasnogórską. To także tutaj tworzył swoją muzykę i rozwijał się pod względem duchowo-religijnym.

Na aparat wykonawczy uroczystego koncertu złożyło się ponad 70 wykonawców. Wszystkie zespoły, które wzięły udział w koncercie pochodziły z miast, z którymi w jakiś sposób Elsner był związany: z Częstochowy, Opola oraz Wrocławia.

Wystąpili: Jasnogórski Chór Chłopięco-Męski Pueri Claromontani – jedna z wizytówek jasnogórskiego klasztoru, cieszący się wieloma sukcesami, reprezentujący Jasną Górę w wielu miejscach w Polsce i za granicą; Chór Kameralny Senza Rigore Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, Orkiestra Smyczkowa Wydziału Edukacji Muzycznej, Chóralistyki i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej we Wrocławiu; Zespół Instrumentów Dętych Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Opolu, a także soliści: Magdalena Miziołek – sopran, Katarzyna Radoń – alt, Maciej Łykowski – tenor, Julian Skrzymowski – bas. Całością zadyrygował Jarosław Jasiura, jasnogórski organista i dyrygent Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Męskiego Pueri Claromontani.  Chóry przygotowali: prof. dr hab. Jolanta Szybalska-Matczak, Jarosław Jasiura, s. Maria Bujalska. Przygotowaniem orkiestry zajęli się: prof. dr hab. Helena Tomaszek-Plewa, Hubert Prochota. Słowo o koncercie wygłosił Marcin Lauzer, jasnogórski organista. 

Wydarzenie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem hymnu narodowego. Przy wtórze wielkich organów bazyliki jasnogórskiej, wszyscy wykonawcy koncertu, wraz ze zgromadzoną publicznością, złączyli swoje głosy w jeden wielki chór, dla uczczenia Niepodległej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Tajemnice bolesne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 42/2003

Aktim/pixabay.com

1. Modlitwa w Ogrójcu

Przyszedł z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani i rzekł do uczniów: „Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił”. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 36-40).
Pan Jezus prosił Apostołów, aby pozostali z nim i modlili się. Dzisiaj do nas kieruje tę prośbę: „Czuwajcie i módlcie się”. Czasy obecne to czasy działania, aktywizmu, czynu. Trudno nam jest docenić wartość modlitwy. Tymczasem to na modlitwie dokonują się rzeczy najważniejsze i przez modlitwę można zrobić najwięcej.

2. Biczowanie Pana Jezusa

Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mt 27, 26). Był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. (...) Piłat chcąc zadowolić tłum uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie (Mk 15, 6-15).
Ewangelie mówią o tym wydarzeniu bardzo krótko. Relacjonują, że Piłat kazał ubiczować Jezusa. Można zauważyć pewną dysproporcję między ogromem cierpienia spowodowanego biczowaniem a znikomością słów je opisujących. Nie trzeba bowiem wiele mówić o cierpieniu. Wystarczy je zauważyć, być blisko cierpiących, pomagać im i modlić się za nich.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: „Witaj, Królu Żydowski!” I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: „Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy”. Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: „Oto człowiek” (J 19, 1-5).
Piłat wskazał na Jezusa ubiczowanego, umęczonego, z cierniową koroną na głowie - oto człowiek. Jak bardzo ten ideał człowieka różni się od obrazu człowieka propagowanego przez świat współczesny. Dzisiejszy ideał człowieka bowiem to człowiek młody, zdrowy, piękny, wysportowany. Patrząc na Jezusa z koroną cierniową na głowie, nie zapominajmy, że człowiek nawet przez cierpienie, starość, chorobę nie traci swej godności i swego człowieczeństwa.

4. Dźwiganie krzyża

A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty. Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki. Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął (Mk 15, 20-22).
Pan Jezus obarczony krzyżem wkroczył na drogę. Była to trudna droga, nieraz na niej upadał. Nasze życie też jest drogą, nierzadko drogą krzyżową. Nieraz brakuje nam sił, nieraz upadamy. Prośmy Chrystusa dźwigającego krzyż, abyśmy tak jak On potrafili podnosić się z naszych upadków, zwątpień, załamań i iść do przodu drogą naszego życia.

5. Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, Król żydowski. (…) Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: „Eli, Eli, lema sabachthani?” to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Mt 27, 35-46).
Podczas ukrzyżowania mrok ogarnął całą ziemię. Nasz Zbawiciel doświadczył takiego mroku i opuszczenia, że skierował do Ojca modlitwę słowami Psalmu 22: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił”. I wtedy dokonało się nasze zbawienie. My również, kiedy doświadczamy krzyża, cierpienia, choroby, samotności, doświadczamy mroku i ciemności. Prośmy Chrystusa, abyśmy nie zapominali, że w takich momentach dokonuje się nasze zbawienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Rekolekcje biskupów ze św. Franciszkiem z Asyżu

2018-11-13 20:51

BP KEP / Częstochowa (KAI)

„Przed ukrzyżowanym Panem ze św. Franciszkiem z Asyżu: (…) Rozjaśnij ciemności mego serca (…) abym wypełniał Twoje święte i prawdziwe posłannictwo” – to tytuł tegorocznych rekolekcji biskupów, które będą miały miejsce od 19 do 22 listopada na Jasnej Górze. Nauki rekolekcyjne wygłosi o. Ernest Siekierka OFM, wykładowca duchowości i kierownictwa duchowego we franciszkańskim WSD w Poznaniu.

KEP

Rekolekcje biskupów w tym roku będą oparte na wybranych tekstach z pism św. Franciszka z Asyżu. Jak zapowiedział rekolekcjonista o. Ernest Siekierka OFM, w centrum rozważań będzie krzyż z kościoła w San Damiano i modlitwa, która otworzyła duchową drogę św. Franciszka. Pochodzą z niej słowa tematu rekolekcji: „Rozjaśnij ciemności mego serca (…) abym wypełniał Twoje święte i prawdziwe posłannictwo”.

W ciągu czterech dni biskupi usłyszą osiem konferencji. „W nauce wprowadzającej będziemy z Franciszkiem u Maryi, następnie przed krzyżem z San Damiano, w kolejnej konferencji wraz z Franciszkiem popatrzymy na ciemności serca i będziemy prosić o dar mądrości. W czwartej nauce wsłuchamy się w wybrane słowa Franciszkowego Testamentu, a w następnej w słowo o szacunku do kapłaństwa” – zapowiedział o. Siekierka. W szóstej nauce rekolekcjonista zaproponuje wsłuchanie się w piąty punkt „Napomnień” św. Franciszka: „nikt nie powinien unosić się pychą, lecz niech chlubi się w Krzyżu Pańskim”. W siódmej zaś, wraz z obecnymi na rekolekcjach, będzie rozważać słowa o radości i radości doskonałej. Tematem przewodnim ostatniej z nauk będą chwalące Boga słowa „Pieśni Słonecznej”.

Rekolekcje rozpoczną się w poniedziałek, 19 listopada, wieczorem modlitwą przed Najświętszym Sakramentem i pierwszą konferencją wprowadzającą. Codziennie biskupi będą koncelebrować Mszę św. oraz uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim w Kaplicy Matki Bożej. Środa, 21 listopada, będzie dniem sakramentu pokuty i pojednania. Lekturę duchową towarzyszącą biskupom będzie w tym roku książka „Kapłan nie należy do siebie” autorstwa Sługi Bożego abp. Fultona J. Sheena, amerykańskiego kaznodziei i ewangelizatora.

O. Ernest Siekierka OFM rekolekcje dla biskupów będzie głosił po raz pierwszy. „Poczytuję to sobie jako łaskę, ale z drugiej strony zakładam na to wszystko okulary wiary. Widocznie Pan Bóg w tym roku chciał się posłużyć narzędziem franciszkańskim, być może po to, aby powiedzieć o św. Franciszku” – powiedział przed rekolekcjami.

Rekolekcje biskupów zakończą się w czwartek, 22 listopada Mszą św. o godz. 11.00 pod przewodnictwem prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka. Podczas Eucharystii zaplanowano Apel modlitewny za zmarłych po wojnie członków Konferencji Episkopatu Polski.

O. Ernest Karol Siekierka OFM, ur. 09.12.1960 roku w Inowrocławiu (archidiecezja gnieźnieńska). W 1979 roku wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych w Prowincji Wniebowzięcia NMP w Polsce (Katowice), śluby wieczyste złożył 08.12.1983, a święcenia kapłańskie przyjął 26.03.1986 z rąk abpa Damiana Zimonia.

Po święceniach pracował, jako wychowawca alumnów w WSD w Katowicach; był też w tym czasie Animatorem Duszpasterstwa Powołań. Studia specjalistyczne rozpoczęte w Rzymie kontynuował na Papieskim Wydziale Teologicznym w Poznaniu, gdzie uzyskał stopień doktora teologii. Po powstaniu w 1991 roku nowej Prowincji zakonnej OFM pod patronatem św. Franciszka z Asyżu z siedzibą Kurii w Poznaniu, wszedł w skład jej pierwszego Zarządu. Był pierwszym Rektorem WSD Franciszkanów we Wronkach. W 1992 został zwy¬cięzcą I Plebiscytu miasta Wronek na „Wronczanina Roku” za duszpa¬sterstwo i pracę w Zakładzie Karnym. Pełnił ponadto funkcję prowincjalnego Sekretarza formacji i studiów oraz Mo-deratora formacji ciągłej. W czasie Kapituły w 2003 roku wybrany został Wikariuszem Prowincji.

W roku 1997 po raz pierwszy został powołany do pracy w strukturach Kurii Generalnej OFM w Rzymie, gdzie przez sześć lat pełnił funkcję Wice-sekretarza Generalne¬go formacji i studiów. Ponownie został zaangażowany w Kurii Generalnej jako Wice-Sekretarz Generalny Zakonu (2005 – 2007), następnie Sekretarz Generalnego Zakonu i Notariusz (2007 – 2009) a na Kapitule Generalnej 2009 powierzono mu urząd Definitora Generalnego ( 2009 – 2015) dla krajów słowiańskich. Dwukrotnie pełnił zadanie Wizytatora Generalnego: w Prowincji Najświętszego Zbawiciela na Słowacji i w Klasztorze Sióstr Klarysek w Cittá della Pieve we Włoszech. Uczestniczył również w dwóch Kapitułach Generalnych Zakonu ( Asyż 2009; Asyż 2015).

Obecnie przebywa w Poznaniu. Prowadzi wykłady z zakresu duchowości i kierownictwa duchowego we franciszkańskim WSD. Oddaje się też pracy duszpasterskiej, zwłaszcza w posłudze w konfesjonale oraz poprzez głoszenie rekolekcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem