Reklama

Jestem od poczęcia

Wizyta kard. P. Parolina potwierdzeniem dalszego rozwoju stosunków rosyjsko-watykańskich

2017-08-24 16:32

kg (KAI/AsiaNews) / Moskwa

Grzegorz Gałązka

Spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem 23 sierpnia w Soczi zakończyło niespełna 4-dniowy pobyt sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolina w tym kraju. Wcześniej w Moskwie odwiedził on miejscową wspólnotę katolicką oraz rozmawiał z prawosławnym patriarchą moskiewskim i całej Rusi Cyrylem i ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Zdaniem tamtejszych komentatorów wizyta ta potwierdziła rozwój stosunków między Stolicą Apostolską a Rosją i tamtejszym Kościołem prawosławnym.

Władimir Rozanski w komentarzu dla włoskiej agencji misyjnej AsiaNews zwraca uwagę, że spotkanie obu mężów stanu odbyło się nie w Moskwie, ale w prezydenckiej daczy w Soczi, „bez pompatyczności Kremla”. Było to już po lecie spędzonym na wielkim łowieniu ryb razem z rosyjskim ministrem obrony i zaufanym prezydenta – Siergiejem Szojgu. Zdjęcia obu polityków rosyjskich – opalonych, pełnych energii – krążyły przez całe lata na portalach społecznościowych, przydając Putinowi wiele cennych punktów w rankingach, zwłaszcza wśród młodzieży, co ma niemałe znaczenie w kontekście przyszłorocznych wyborów prezydenckich.

Komentator zauważa również, że temu wizerunkowi prezydenta jako zręcznego polityka bardzo pomogła właśnie zakończona dzisiaj wizyta watykańskiego sekretarza stanu. Pokazała ona także, że Watykan chce pomóc Rosji w odzyskaniu przez nią pełnego zaufania jej rozmówców zachodnich i światowych po ostatnich latach klimatu nowej „zimnej wojny”.

Pod tym względem wybór Soczi na miejsce spotkania stanowił idealny scenariusz – twierdzi autor komentarza. Według niego miasto to, położone nad Morzem Czarnym, miejscem wielkich konfliktów rosyjskich, niedaleko od Ukrainy i zagarniętego przez Rosję Krymu, nadawało się znakomicie na miejsce rozmów. Prezydent chciał upodobnić się do cesarza bizantyjskiego, udzielającego audiencji wysłannikom papieża rzymskiego, zdyszanym z wysiłku, aby wzbudzić jego łaskawość. W Soczi odbyły się zimowe igrzyska olimpijskie, które Putin potrafił pokazać jako szczyt swej wielkości. Z tej okazji zainwestowano w nie ponad 50 mld dolarów, aby stało się ono symbolem powrotu Rosji na arenę międzynarodową.

Reklama

Wtedy też władze zwolniły z więzień m.in. uczestniczki zespołu muzycznego „Pussy Riot”, które w 2012 wykonały w moskiewskiej świątyni Chrystusa Zbawiciela antyputinowski happening i oligarchę-dysydenta Michaiła Chodorkowskiego. Wkrótce potem jednak rozpoczęły się manifestacje na kijowskim Majdanie, które przynajmniej częściowo zepsuły dobry wizerunek „cara” – zauważył Rozański.

Jego zdaniem również tym razem korzystne wrażenie, jakie miała pozostawić wizyta kard. Parolina, zostało nadszarpnięte aresztowaniem 22 sierpnia popularnego rosyjskiego reżysera teatralnego i telewizyjnego Kiriła Sieriebriennikowa, oskarżonego o nadużycia pieniędzy rządowych. Wywołało to głębokie poruszenie w społeczeństwie, choć z drugiej strony światowe środki przekazu nie zwróciły na to szczególnej uwagi, skupiając się przede wszystkim na wizycie najbliższego współpracownika papieża.

Prezydent starał się maksymalnie to wykorzystać i zarówno w rozmowie ze swym gościem, jak i komentarzach po niej mówił o „opartych na zaufaniu stosunkach Rosji z Watykanem” i o „dialogu konstruktywnym, który pozwala realizować różne porozumienia, w tym także te zawarte z papieżem Franciszkiem”. Szef państwa wyraził też swe zadowolenie z „kontynuowania dialogu międzykościelnego” katolicko-prawosławnego. Bardzo serdecznie podziękował kardynałowi za „wielkie wydarzenie”, jakim było wypożyczenie relikwii św. Mikołaja z Włoch do Moskwy i Sankt-Petersburga. Wcześniej podobną wdzięczność wyrazili wysłannikowi papieskiemu zarówno min. Ławrow, jak i patriarcha Cyryl i metropolita Hilarion.

Watykański sekretarz stanu ze swej strony zaznaczył po spotkaniu z prezydentem, że poruszono „całą gamę zagadnień politycznych, ale także wiele inicjatyw kulturalnych”. „Również w stosunkach między Kościołami widzę niewątpliwie nowy dynamizm, który zaczął się rozwijać w ostatnich latach” – dodał kardynał. Wyraził przy tym nadzieję, że wszyscy uczestnicy spotkań w Rosji będą nadal wspierać wspólnie uzgodnione kierunki działań, „aby nasza współpraca była coraz szersza i przyjacielska”.

Tagi:
Watykan Rosja kard. Parolin

Watykan: Sekretariat ds. Komunikacji będzie dykasterią

2018-06-23 14:05

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty postanowił, że Sekretariat ds. Komunikacji będzie się od tej pory nazywał się Dykasterią ds. Komunikacji – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Jak wynika z komunikatu decyzja w tej sprawie zapadła po wysłuchaniu opinii Rady Kardynałów już 27 lutego bieżącego roku podczas audiencji dla substytuta ds. ogólnych, abp Angelo Becciu. Poza zmianą nazwy pozostają w mocy statuty i kompetencje nowej dykasterii. Podlegają jej Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, dawna Papieska Rada ds. Środków Społecznego Przekazu i Służby Internetowe, Radio Watykańskie i Watykański Ośrodek Telewizyjny (CTV), Watykańska Księgarnia Wydawnicza (LEV), Służby Fotograficzne i dziennik „L’Osservatore Romano”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Częstochowa żegna wybitnego muzykologa i pedagoga

2018-06-20 14:51

Margita Kotas

Ze smutkiem zawiadamiamy o śmierci Wandy Malko, wybitnej częstochowianki, dr nauk humanistycznych, muzykolog i działaczki muzycznej Częstochowy, wieloletniego i zasłużonego pedagoga Zespołu Szkół Muzycznych im. M. J. Żebrowskiego oraz Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, który swą muzyczną wiedzą dzielił się również na łamach „Niedzieli”.


Ś. P. Wanda Malko

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek 22 czerwca o godz. 12.30 w parafii pw. Pięciu Pierwszych Męczenników Polski przy ul. Obrońców Westerplatte 37 w Częstochowie.

Istnieje możliwość zmiany daty lub godziny pogrzebu śp. Wandy Malko, o czym Państwa poinformujemy.

Wanda Malko pochodziła z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach muzycznych, w której Ludwik Wawrzynowicz i Tadeusz Wawrzynowicz byli w latach 1902-85 najaktywniejszymi animatorami życia muzycznego w Częstochowie; przez 25 lat była kontynuatorką ich dzieła. Ukończyła w 1971 r. Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Katowicach i uzyskała dyplom na Wydziale Teorii, Kompozycji i Dyrygentury. W tym samym roku podjęła pracę jako pedagog w Zespole Szkół Muzycznych w Częstochowie. W latach 1978-89 była dyrektorem Częstochowskiego Towarzystwa Muzycznego, a w latach 1993-96 – zastępcą dyrektora Filharmonii Częstochowskiej. Melomani pamiętają jej prelekcje poprzedzające koncerty, których wygłosiła ponad 2 tys. Była niestrudzonym badaczem dziejów muzycznej Częstochowy i autorką książek. Współpracowała z „Życiem Częstochowy”, Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”, „Życiem Muzycznym” i „Ruchem Muzycznym”. Była autorką ponad 200 artykułów publicystycznych a także komentarzy w programach koncertowych Filharmonii Częstochowskiej. Współzałożycielką Stowarzyszenia „Kapela Jasnogórska”, członkiem komitetu redakcyjnego Encyklopedii Częstochowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: każda rodzina powinna być sanktuarium życia

2018-06-24 12:34

st (KAI) / Watykan

Ludzkie życie jest i pozostaje tajemnicą, a rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii (Łk 1,57-66.80), czytanego w dzisiejszą uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

Grzegorz Gałązka

Mówiąc o nieoczekiwanym już poczęciu św. Jana Chrzciciela Franciszek podkreślił, że napełniło ono radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie, przekraczało bowiem ludzką logikę i możliwości. „Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię” – zauważył papież.

Zaznaczył, że całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest "radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności". Papież zachęcił do rachunku sumienia: jaka jest moja wiara, czy jest radosna, otwarta na zaskoczenia i czy w duszy pojawiła się wdzięczność.

„Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia” – zakończył swoje rozważanie papież.


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj liturgia zachęca nas do obchodzenia uroczystości Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Jego narodziny to wydarzenie, które rzuca światło na życie jego rodziców, Elżbiety i Zachariasza, ogarniając radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie. Ci podeszli wiekiem rodzice wymarzyli a także przygotowywali ten dzień, ale już się go nie spodziewali: czuli się wykluczeni, upokorzeni, rozczarowani: nie mieli dzieci. W obliczu zapowiedzi narodzin syna (por. Łk 1, 13), Zachariasz pozostał niedowiarkiem, bo prawa naturalne na to nie pozwalały: byli starzy, w podeszłym wieku. Zatem Pan sprawił, że był niemy przez cały okres ciąży (por. w. 20). To znak. Ale Bóg nie jest uzależniony od naszej logiki i naszych ograniczonych ludzkich możliwości. Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię.

A teraz, gdy wydarzenie ma miejsce, gdy Elżbieta i Zachariasz doświadczają, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37), ich radość jest wielka. Dzisiejszy fragment Ewangelii (Łk 1,57-66.80) ogłasza narodziny, a następnie koncentruje się na momencie nadania dziecku imienia. Elżbieta wybiera imię obce tradycji rodzinnej i mówi: „ma otrzymać imię Jan” (w. 60), co oznacza „Bóg okazał łaskę”. I rzeczywiście Jan, darmo dany i już nieoczekiwany dar, będzie świadkiem i zwiastunem Bożej łaski dla ubogich, którzy wyczekują z pokorną wiarą Jego zbawienia. Zachariasz niespodziewanie potwierdza wybór tego imienia, pisząc je na tabliczce – był bowiem niemy - i „natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga” (w. 64). Całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności: ludzie ogarnięci są świętą bojaźnią Bożą i „w całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło” (w. 65). Bracia i siostry, wierny lud zdaje sobie sprawę, że stało się coś wielkiego, chociaż pokornego i ukrytego, i zastanawia się: „Kimże będzie to dziecię?” (w. 66).

Wierny lud Boży jest zdolny do przeżywania wiary z radością, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Ale spójrzmy na tych ludzi, którzy dobrze mówili o tej cudownej rzeczy, o tym cudzie narodzin Jana, i czynili to z radością, byli szczęśliwi, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Patrząc na to, zadajmy sobie pytanie: jaka jest moja wiara? Czy jest to wiara radosna, czy też wiara zawsze taka sama, wiara płaska? Czy mam poczucie zadziwienia, gdy widzę dzieła Pana, kiedy słyszę o ewangelizacji lub życiu jakiegoś świętego, lub kiedy widzę tak wielu ludzi dobrych: czy odczuwam w swoim wnętrzu łaskę, albo też nic w moim sercu się nie porusza? Czy potrafię odczuć pociechę Ducha Świętego, czy też jestem na to zamknięty? Niech każdy z nas postawi sobie pytanie w rachunku sumienia: „Jaka jest moja wiara? Czy jest radosna? Czy jest otwarta na niespodzianki Boga, bo Bóg jest Bogiem niespodzianek? Czy zakosztowałem w duszy poczucia zadziwienia jakie sprawia obecność Boga, tego poczucia wdzięczności?”. Pomyślmy o tych słowach, które są duszą wiary: radości, poczucia zadziwienia, poczucia niespodzianki i wdzięczności.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia, a każde narodziny dziecka niech rozbudzają radość, zadziwienie i wdzięczność.



"Wczoraj w Asunción w Paragwaju została ogłoszona błogosławioną Maria Felicja od Jezusa Eucharystycznego, imię świeckie Maria Felicia Guggiari Echeverría, zakonnica zakonu karmelitanek bosych. Żyła w pierwszej połowie XX wieku, entuzjastycznie przyłączyła się do Akcji Katolickiej i opiekował się starszymi, chorymi i więźniami. To bogate doświadczenie apostolstwa, wspierane przez codzienną Eucharystię, doprowadziło ją do poświęcenia się Panu. Zmarła w wieku 34 lat, z pogodzona ze swoją chorobą. Świadectwo tej młodej błogosławionej jest zaproszeniem dla wszystkich młodych ludzi, zwłaszcza Paragwajczyków, do życia z hojnością, łagodnością i radością. Nazywano ją `Chiquitunga`, tzn. „Maleńka”" - powiedział Franciszek i poprosił aby osobę nowej błogosławionej uczcić brawami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem