Reklama

Koniec akcji poszukiwawczej ks. Krzysztofa Grzywocza

2017-08-23 15:50

hh / Opole / KAI

yourube

„Nie możemy orzec, że ksiądz Krzysztof nie żyje, nie możemy też stwierdzić, że żyje. Stwierdzamy, że zaginął. W tej sytuacji kończy się akcja ratownicza, natomiast powstają już w kraju inicjatywy dalszych poszukiwań, które będą prowadzone dalej” – wyznał bp Andrzej Czaja dla KAI. Ks. Krzysztof Grzywocz zaginał w Alpach Szwajcarskich 17 sierpnia.

Publikujemy komentarz bp. Andrzeja Czai:

Od samego początku, gdy przyszła tylko do nas ta tragiczna wiadomość o zaginięciu ks. dr. Krzysztofa Grzywocza wszyscy modliliśmy się intensywnie i modlimy się dalej. Jeszcze wcześniej, gdy nie mieliśmy świadomości o jego zaginięciu już trwała akcja ratownicza w Szwajcarii. Akcja podejmowana od samego początku z wielkim zaangażowaniem. Owszem, pierwszego dnia bardzo utrudniona ze względu na pogodę. Potem przez wszystkie dni zaangażowane były wszelkie dostępne i możliwe siły ratownicze. Za pomocą helikopterów penetrowano teren. Były grupy ratownicze, była policja, byli też wolontariusze. Nawet powyżej 150 wolontariuszy penetrowało te szlaki.

Wczoraj też pokazano najbliższym, rodzinie, która dojechała do Szwajcarii, także mojemu sekretarzowi ks. Joachimowi Kobieni i panu Piotrowi Dobrowolskiemu, którzy byli tam w moim imieniu, jak te poszukiwania prowadzono. Wszyscy podkreślają – ci nasi delegaci tam w Szwajcarii – że właściwie trudno tutaj mówić o jakimkolwiek braku zaangażowania czy też zaniedbaniach. Pokazywano im, jaką aparaturą dysponowano i jak penetrowano, że nawet królika można było wytropić, więc stwierdzono, że właściwie jeżeli ksiądz Krzysztof gdzieś by tam leżał i był widoczny, to nie sposób, żeby go nie znaleziono.

Reklama

Są właściwie tylko dwie możliwości. Albo lawina błotna, która wtedy schodziła przy tej fatalnej pogodzie, mogła go zasypać, albo gdzieś rzeczywiście wpadł do jakieś szczeliny skalnej i jest niewidoczny. Wydawało się jeszcze wczoraj wieczorem, że któryś z psów złapał jakiś trop, ale dziś tam bezpośrednio, żeby nie tracić już czasu, helikoptery podleciały z tymi psami i niestety nie znaleziono księdza Krzysztofa, nie znaleziono najmniejszego śladu niczego z jego plecaka czy z ubrania. W tej sytuacji, dzisiaj szef grupy ratunkowej uznał, że trzeba akcję ratunkową zakończyć. I tu nie chodzi o względy bynajmniej pieniężne, bo część kosztów pokryła na miejscu władza lokalna i my tutaj też ciągle podkreślamy, że jesteśmy gotowi wszystkie koszta pokryć. Natomiast stwierdzono, że akcja ratownicza nic nie daje.

Nie możemy orzec, że ksiądz Krzysztof nie żyje, nie możemy też stwierdzić, że żyje. Stwierdzamy, że zaginął. W tej sytuacji kończy się akcja ratownicza, natomiast powstają już u nas w kraju pewne inicjatywy dalszych poszukiwań. Nie jestem w stanie jeszcze o pewnych szczegółach i konkretach mówić. W najbliższym czasie będą ustalone. Od nas też jakaś grupa taterników się wybiera (z tego, co mi nieoficjalnie wiadomo). Poszukiwania będą prowadzone dalej.

Oczywiście, że dopóki go nie znaleźliśmy, to mamy nadzieję, że żyje. Nie jesteśmy w stanie też do końca wyjaśnić, co się stało, jak doszło do tego dramatu. Przedstawiciele moi tam na miejscu będący też stwierdzają, że nie był to jakiś szalenie trudny szlak. Prowadził raczej na górę, która była widokową na wyższe szczyty. Nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego ocenić. Status zaginionego został nadany, w związku z tym akcja ratownicza zakończona, ale będziemy podejmowali inicjatywy dalszych poszukiwań.

Chciałbym jeszcze powiedzieć, że łączę się w bólu przede wszystkim z najbliższą rodziną, ale też z tą rodziną szerzej rozumianą. To jest bardzo wiele osób spowiadających się, korzystających z kierownictwa duchowego księdza Krzysztofa. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za serce, modlitwę.

Bardzo serdecznie też dziękuję wszystkim, którzy poszukiwali, brali udział w akcji ratowniczej księdza Krzysztofa tam na miejscu w Szwajcarii. To jest wiele grup ratowniczych, policja, lokalne władze, nasz ambasador, proboszcz z całą wspólnotą parafialną w Betten. Dziękuję im wszystkim.

Wielkie słowa wdzięczności też kieruję na ręce wszystkich ofiarodawców, dobrodziejów, przyjaciół, którzy odpowiedzieli na apel Opolskiego Gościa Niedzielnego i na konto naszego Caritasu wpłacali pieniążki. To jest imponująca kwota – jak mówi ks. Arnold Drechsler – szef Caritasu.

Proponujemy, by jutro o godz. 11.00 w kurii odbył briefing, na którym obecni będą moi przedstawiciele, którzy byli w Szwajcarii i dyrektor diecezjalnego Caritasu. O pewnych konkretach będziemy chcieli jutro poinformować.

Ponieważ akcja ratownicza jest zakończona i na ten moment nie powstają żadne dalsze koszta, więc proszę też, by dalej nie wpłacać środków na konto Caritasu. Tę część akcji –można powiedzieć serca – kończymy. Wszystkim za wszystko serdeczne Bóg zapłać!

Tagi:
akcja

Bielsko-Biała: ponad 247 tys. zł na hospicjum z akcji „Pola Nadziei”

2018-06-19 21:05

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Ponad 247 tys. zł zgromadziły w tym roku szkoły z Podbeskidzia oraz salwatoriańskie parafie w USA, które w ramach 14. edycji programu „Pola Nadziei” zbierały na rzecz działającego od ponad półtora roku pierwszego w Bielsku-Białej hospicjum stacjonarnego im. Jana Pawła II. W programie wzięły udział 62 placówki edukacyjne z Bielska-Białej, powiatu bielskiego, Skoczowa oraz cztery polskie wspólnoty ze stanów Nowy Jork i New Jersey.

Bożena Sztajner

Podsumowanie programu „Pola Nadziei” było okazją do spotkania się reprezentantów wszystkich szkół uczestniczących w akcji, a także samorządowców, parlamentarzystów i duchownych z Kościoła katolickiego. Wspólnie modlono się 19 czerwca podczas nabożeństwa słowa Bożego w kościele NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej. Liturgii przewodniczył bp Piotr Greger.

W kazaniu biskup pomocniczy podziękował nauczycielom i uczniom w imieniu Kościoła bielsko-żywieckiego za podjęte wysiłki na rzecz dzieła hospicyjnego. „To jest bezcenny dar, świadczący o trosce o ludzi przeżywających czas choroby nowotworowej. Dziękuję za to, że macie w sobie i coraz bardziej kształtujecie postawę ludzi, dla których wyobraźnia miłosierdzia nie jest pustym hasłem. Czujecie odpowiedzialność za tych, którzy są naznaczeni szczególnym krzyżem bólu i cierpienia. Jest w was nieocenione pragnienie niesienia pomocy tym, którzy potrzebują jej najbardziej ze wszystkich” – podkreślił biskup.

Jak poinformowała prezes Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego Grażyna Chorąży, w kończącym się roku szkolnym 2017/2018 szkoły uzbierały i przekazały na rzecz Hospicjum im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej ponad 247 tys. zł. organizując zbiórki, kiermasze, koncerty, przedstawienia, sprzedając ciasta i własnoręcznie wykonane drobiazgi. Zebrana kwota – 247 tys. 810 zł – wspomoże codzienną działalność hospicjum.

Prawie 10 tys. dolarów zebrano w polskich parafiach i salwatoriańskim klasztorze w USA. Podsumowanie „Pól Nadziei 2018” było również okazją do wręczenia dyplomów Honorowego Członka Salwatoriańskiego Stowarzyszenia Hospicyjnego za szczególną pomoc dla hospicjum. Z rąk ks. Piotra Schory SDS, kapelana hospicjum, otrzymali je: Ewa Żak – radna sejmiku województwa śląskiego oraz Urszula i Andrzej Omyliński – małżeństwo publicystów.

Budowę bielskiego hospicjum zainicjowało Salwatoriańskie Stowarzyszenie Hospicyjne przy bielskiej parafii księży salwatorianów. W październiku 2016 roku hospicjum rozpoczęło swoją działalność.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska przegrała z Senegalem

2018-06-19 19:02

wpolityce.pl

Niestety, gole padły po fatalnych błędach zawodników naszej reprezentacji. W 37. minucie bramkę samobójczą strzelił Thiago Cionek, a w 60. minucie kolejnego gola strzelił Mbaye Niang.

PolandMFA / Foter.com / CC BY-ND

Grzegorz Krychowiak w 86. minucie strzelił gola na 2:1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bp Nitkiewicz do neoprezbiterów: nie usiłujcie być wszechmocni

2018-06-19 18:15

apis / Sandomierz (KAI)

Nie usiłujcie być wszechmocni, poszerzając strefę swoich znajomości i wpływów – przestrzegał bp Krzysztof Nitkiewicz kapłanów (neoprezbiterów), podczas święceń kapłańskich, które odbyły się 19 czerwca w sandomierskiej katedrze.

Bożena Sztajner/Niedziela

Podczas uroczystej Mszy św. siedmiu diakonów otrzymało święcenia kapłańskie z rąk biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza. Eucharystię koncelebrowali: biskup senior Edward Frankowski, księża wychowawcy i profesorowie seminarium, kapłani urzędów kurialnych oraz duszpasterze, którzy przybyli z wielu parafii na terenie diecezji i spoza jej granic. We wspólnej modlitwie uczestniczyli alumni, siostry zakonne, rodziny oraz bliscy kandydatów do kapłaństwa.

Bp Krzysztof Nitkiewicz w swej homilii ostrzegał kapłanów przed perfekcjonizmem według standardów świata. Wspomniał o ideologicznym nurcie transhumanizmu, który opierając się na rozwoju technologii cyfrowych zakłada, że jesteśmy dopiero na jakimś przejściowym etapie w drodze do bycia super istotami ludzkimi. Zdaniem biskupa, punktem odniesienia dla chrześcijanina ma być zawsze Bóg, a nie świat i jego standardy i należy liczyć się z tym, że może pojawić się pokusa, żeby zająć miejsce Stwórcy.

- Starajcie się podążać tokiem myślenia św. Pawła apostoła, który mówi, że kiedy jesteśmy słabi, kiedy niedomagamy, tylekroć jesteśmy mocni, gdyż pokładamy nadzieję w Bogu, który zawieść nie może. Powtarzajcie więc często, nie tylko podczas celebrowania Mszy św.: „Przyjmij nas Panie, stojących przed Tobą w duchu pokory i z sercem skruszonym” – mówił biskup.

Hierarcha apelował, by księża nie dążyli również do tego by być wszechwiedzący, nawigując godzinami w internecie i nasłuchując plotek oraz by nie udawali, że na wszystkim się znają, gdyż takie osoby nie cieszą się autorytetem i wzbudzają śmieszność.

- Wy natomiast słuchajcie bardziej Boga, niż swojego rozumu. Dobrze jest pogłębiać wiedzę, orientować się w teologii i w prawie kanonicznym. To okazuje się zdecydowanie bardziej przydatne w duszpasterstwie niż np. znajomość rynku samochodów. Kiedy jednak pojawi się myśl, że jak zdobędę tytuł naukowy, to dopiero będę kimś, idźcie zaraz przed Najświętszy Sakrament zapytać się Pana Jezusa, co o tym sądzi. Kościół nie potrzebuje "naukowców", którzy trwają w permanentnej adoracji własnej twórczości, ale pracowników w Winnicy Pańskiej złączonych z prezbiterium i z Ludem Bożym – podkreślał ordynariusz.

Biskup przestrzegał kapłanów przed konsekwencjami zapewnienia sobie wygodnego życia, zajmowania się sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek.

- Wreszcie wszechobecność. Bóg jest wszędzie, a niektórzy kapłani byli już niemal wszędzie, tyle, że brakuje ich tam, gdzie powinni być. Są za bardzo zajęci sobą oraz światem osób i rzeczy, który stworzyli na własny użytek. O konsekwencjach takiej postawy lepiej nawet nie wspominać, szeroko opisują je środki masowego przekazu. Nie po to dzisiaj przyjmujecie święcenia, żeby zapewnić sobie wygodne życie. Ojciec Święty Franciszek mówi, że zostaliśmy wezwani do misyjnego wyjścia zgodnie ze scenariuszem jaki objawia nam Bóg – wskazywał hierarcha.

Ordynariusz zwracał uwagę na to, że jest przestrzeń, w której duchowny może dążyć do doskonałości na wzór Boga w sposób nieograniczony i „ad libitum”, wczytując się w sens słów Jezusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”.

- Powinniśmy tak postrzegać świat i ludzi. Kapłan ma żyć dla wszystkich, kochać każdego. Jakże to czasami trudne, nieraz wydaje się wręcz niemożliwe, kiedy jesteśmy pomawiani i wyśmiewani. Ile osób ma na ustach piękne słowa, w ręku kwiaty, a za plecami spiskują przeciwko tobie. Szukajmy wówczas schronienia w sercu Pana Jezusa, przytulmy się do Maryi – Matki Kapłanów. Uczyńmy to nie dlatego, żeby uratować nasze dobre imię, czy nawet życie, ale żeby nie przestać kochać – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Po obrzędzie święceń, który odbył się po homilii nowi kapłani Kościoła sandomierskiego po raz pierwszy koncelebrowali Mszę świętą. Przed błogosławieństwem wyrazili swoją wdzięczność za dar otrzymanych święceń.

Neoprezbiterzy otrzymali z rąk bp. Krzysztofa Nitkiewicza dekrety na mocy, których zostali skierowani, jako wikariusze do pracy duszpasterskiej do wspólnot parafialnych. Ks. Damian Blacha został mianowany wikariuszem w parafii Gorzyce, ks. Konrad Durma - w parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim, ks. Łukasz Chmiel - w parafii św. Bartłomieja w Staszowie, ks. Mateusz Machniak - w parafii św. Barbary w Tarnobrzegu, ks. Patryk Gładkowski – w parafii w Jeżowem, ks. Piotr Sołdyga – w parafii św. Michała Archanioła w Ostrowcu Świętokrzyskim, ks. Grzegorz Wasąg - w parafii w Ożarowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem