Reklama

Biały Kruk 1

Piekary Śląskie: abp Skworc apeluje o poszanowanie rodziny, wolną niedzielę, śląski etos pracy

2017-08-20 12:11

ks.sk / Piekary Śląskie / KAI

www.wsieci.pl

Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc poruszył na piekarskim wzgórzu takie tematy jak wolna niedziela, troska o rodzinę oraz śląski etos pracy. Głównym tematem poruszanym przez metropolitę katowickiego podczas pielgrzymki kobiet i młodzieży żeńskiej do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich była rodzina i jej aspekty społeczne. W tym kontekście wybrzmiał apel poruszający m.in. kwestię ograniczenia handlu w niedzielę. Hierarcha poruszył też temat uzależnienia - od alkoholu czy internetu, jak również podziękował za podtrzymywanie śląskiego etosu pracy.

Na początku metropolita katowicki nawiązał do deszczowej aury dziękując pątniczkom za to, że są „pielgrzymami na każdą pogodę”. Podziękował im także za niezwykle ważną rolę, jaką pełnią w społeczeństwie. - To wy jesteście ewangeliczną solą tej ziemi; to wy budujecie rodzinę jako domowy Kościół! - podkreślił.

Mówiąc o wolnej niedzieli nawiązał do tego, że temat ten powraca w Piekarach „jak bumerang” od 50 lat. - To wołanie kolejnych biskupów katowickich, przypominających, że „niedziela jest Boża i nasza” - mówił metropolita katowicki.

- Nie możemy się doczekać debaty sejmowej i odpowiedniej ustawy w sprawie inicjatywy obywatelskiej NSZZ "Solidarność” o ograniczeniu handlu w niedziele. Panią Minister kierującą Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prosimy o więcej empatii wobec kobiet, których symbolem są te z nich, które w niedziele zmuszane są do obsługi kas w supermarketach - usłyszeli zebrani na piekarskim wzgórzu. - Nawet w nazwie ministerstwa słowo „Rodzina” poprzedza słowo „Praca”. I taki jest właściwy porządek rzeczy! Rodzina potrzebuje nie tylko pomocy finansowej – programu „500+”, ale także czasu dla siebie. Potrzebuje programu „Niedziela+”! - dodał stanowczo.

Reklama

Hierarcha powiedział także, że „niepodejmowanie sprawy ograniczenia handlu w niedziele pokazuje, że lekceważone jest stanowisko ZZ „Solidarność” i głos Kościoła, całej Konferencji Episkopatu Polski”, która wielokrotnie dawała jasne sygnały o poparciu społecznego „starania ograniczenie handlu w niedziele”.

Metropolita katowicki poruszając zagadnienie rodziny podkreślił, że ostateczny kształt świętowania świąt i niedziel w rodzinie zależy od żon i matek.

Mówiąc o wychowaniu, które „od zawsze było pierwszą troską kobiet” zauważył, że dzisiaj wiele kobiet przeżywa dramaty i zastanawia się jak wychowywać, żeby przekazywać wartości chrześcijańskie. Zwrócił tutaj uwagę na zagrożenia, jakie niesie ze sobą świat wirtualny. Podkreślił, że konieczne jest „roztropne i odpowiedzialne wychowywanie do korzystania z nowoczesnych technologii, uczenie umiejętności wyboru”. - Nie chodzi o to, by walczyć z Internetem, ale o to, by uczyć odpowiedzialnie z niego korzystać. To zadanie domu i szkoły! - apelował metropolita katowicki.

Na zakończenie abp Skworc podziękował wszystkim za podtrzymywanie śląskiego etosu pracy. - Źródłem dobrobytu rodziny jest praca i roztropne gospodarowanie wypracowanymi środkami. Etos pracy w naszym regionie jest mocny – nikogo nie trzeba o tym przekonywać - mówił. Równocześnie zachęcił pątniczki do praktykowania cnoty umiarkowania, które uwalnia „od presji zakupów pod wpływem reklamy, od nadmiernej konsumpcji oraz prowadzi do unikania zadłużenia”.

Metropolita katowicki podziękował także pielgrzymom za każdą złożoną przez nich ofiarę na rzecz Kościoła. - Według otrzymywanych statystyk archidiecezja katowicka zwykle przekazuje wiele lub nawet najwięcej. Słyszę potem komentarze, że to bogata diecezja. Zaprzeczam i wyjaśniam – to Kościół ofiarnych wiernych, którzy ofiarności uczą się w czasie Eucharystii; uczą się gestu łamania chleba, uczą się dzielenia chlebem w duchu św. Brata Alberta. Więc „Bóg zapłać” za wielkoduszną ofiarność - mówił.

Hierarcha nawiązał też do hasła obecnego roku duszpasterskiego „Idźcie i głoście” - Idźcie i wypełniajcie wasze religijne i codzienne obowiązki Bogu na chwałę, ku większej czci Maryi, ku zbawiennemu pożytkowi waszych najbliższych i całego społeczeństwa - zakończył.

Słowo pasterskie na piekarskim wzgórzu jest tradycją piekarskich pielgrzymek. W nim katowiccy biskupi podejmują aktualne sprawy społeczne regionu oraz całego Państwa. Stąd też piekarskie pielgrzymki bywają nazywane „śląską amboną debaty społecznej”.

Tagi:
pielgrzymka abp Wiktor Skworc

Muzyka to służba

2018-02-17 14:52

Jolanta Kobojek

Pod hasłem "Otrzymaliśmy w darze Ducha Świętego (por. Dz 2,38) odbywała w sobotę, 17 lutego 9. Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę.

Marian Florek

„Celem spotkania w Sanktuarium była nie tylko prezentacja dorobku poszczególnych ośrodków, ale przede wszystkim odkrywanie i pogłębianie świadomości ich roli we wspólnocie Kościoła” – mówi o. Nikodem Kilnar, paulin, Krajowy Duszpasterz Muzyków Kościelnych przy Konferencji Episkopatu Polski. To właśnie Jasna Góra jako wielowiekowy ośrodek muzyki liturgicznej, podjęła się integracji zarówno samych muzyków, jak i tych, którzy troszczą się o formację i edukację muzyczną w Polsce. W ramach dorocznego spotkania zawierzali się Matce Bożej organiści, dyrygenci, chórzyści i kantorzy oraz członkowie zespołów wokalno-instrumentalnych, a także przedstawiciele muzycznych środowisk akademickich.

Zobacz zdjęcia: 9. Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę

Bp Piotr Greger, przewodniczący Podkomisji ds. Muzyki Kościelnej przy Konferencji Episkopatu Polski wskazywał muzykom przede wszystkim konieczność odnowy wymiaru służebnego: „W Kościele cokolwiek robimy, zwłaszcza wokół liturgii, musi to być przepełnione duchem służby. Jeśli jest inaczej, to jest to tylko zadanie, nawet na wysokim poziomie artystycznym, ale nie ma w tym ducha”.

W tym roku animację muzyczną oraz przygotowanie konferencji zostały powierzone przedstawicielom diec. bielsko-żywieckiej. Prelekcję pt. „Tożsamość muzyka kościelnego” wygłosił ks. dr Sławomir Zawada, dyrektor Diecezjalnego Studium Organistowskiego w Bielsku-Białej. Podkreślił on, jak ważne jest podjęcie refleksji nad swoją tożsamością, aby praca była przeżywana jako służba. Wg prelegenta o tożsamości muzyka kościelnego stanowią: powołanie, wybranie i posłanie. „Tożsamość muzyka kościelnego opiera się na tożsamości chrześcijanina, który uczestniczy w powszechnym kapłaństwie wiernych. Animując śpiew liturgiczny bierze on czynny udział w duszpasterstwie wobec wspólnoty” - dodał ks. dr Lucjan Dyka, prezes Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kościelnych.

Tegoroczne spotkanie zbiega się z 60. rocznicą 1. Ogólnopolskiego Kongresu Chorału Gregoriańskiego oraz 1. Ogólnopolską Pielgrzymką Organistów na Jasną Górę, która odbyła się w 1958 r. i była wielką manifestacją wiary pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego.

Jasna Góra od wieków jest ważnym ośrodkiem muzyki liturgicznej. Celebracje nabożeństw gromadzących licznych pielgrzymów wymagały od paulinów podjęcia opieki duszpasterskiej, która zakładała m. in. przygotowanie od strony muzyczno-liturgicznej. Od XVI w. działała tu Kapela Jasnogórska a wieku XVIII istniał przy sanktuarium Dom Muzykantów, w którym uczono nie tylko śpiewu i gry na instrumentach, ale także samodzielnego tworzenia kompozycji, co podnosiło ośrodek do rangi akademickiej. Także i dziś Jasna Góra utrzymuje kontakt z ośrodkami muzycznymi nie tylko z Polski, ale z całej Europy. Stowarzyszenia działające przy Sanktuarium prowadzą badania naukowe, zajmują się popularyzacją zbiorów Jasnogórskiej Muzyki Dawnej czy konserwacją i katalogowaniem instrumentarium Jasnogórskiej Kapeli. Wielu muzyków i kompozytorów wiązało z Jasną Górą swoją twórczość, czego przykładem może być Wojciech Kilar, a powołanie do istnienia Jasnogórskiej Szkoły Muzycznej daje możliwość oddziaływania kulturalnego także na współczesne pokolenie tych, którzy z muzyką liturgiczną wiążą swoją przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad 332 tys. zł dla osób niedożywionych dzięki trasie koncertowej „Betlejem w Polsce”

2018-02-22 11:46

luk / Kraków (KAI)

Podczas cyklu koncertów „Betlejem w Polsce” w 12 polskich miastach najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe z różnych stron świata zaśpiewali m.in. Natalia Kukulska, Igor Herbut, Kasia Moś, Dana Winnicka czy Mate.O. Wydarzenie o charakterze charytatywnym przyniosło w tym roku ponad 332 tys. zł na rzecz osób niedożywionych.

Materiały prasowe

Koncerty stały się przestrzenią wielu spotkań - z rodziną i przyjaciółmi, z mieszkańcami miast, artystów z fanami oraz potrzebujących z osobami dobrej woli. Były także miejscem emocjonalnych i duchowych doznań płynących z wyjątkowego widowiska teatralno-muzycznego oraz przekazywanych treści.

- Dzięki „Betlejem w Polsce” idea kultywowania tradycji wspólnego kolędowania nie tylko w domach, ale również w centrach miast, stała się rzeczywistością. Po zakończeniu drugiej edycji trasy, można już śmiało stwierdzić, że te koncerty powołały do życia fakt kulturowy, który rozwija i wzmacnia wspólnotę duchową i obywatelską Polaków - ocenia Adam Guzdek, pomysłodawca i producent koncertu.

Znanym wokalistom i instrumentalistom towarzyszyła podczas występów orkiestra kameralna AUKSO. Publiczność poza znanymi polskimi kolędami mogła również usłyszeć hebrajską pieśń szabatowej Lecha Dodi, współczesną pieśń angielskiej „Przyszedł bezbronny na świat” czy czeską kolędę „Czas radości”.

Dochód z wydarzenia został przeznaczony na akcję społeczną „Głodnych nakarmić”. Publiczność, kupując bilety, na rzecz osób niedożywionych przekazała ponad 332 tys. zł. Koncertom towarzyszyła również inicjatywa „Ambasador miłosierdzia” – każdy widz mógł zabrać ze sobą specjalną torbę, a następnie wypełnić ją produktami żywnościowymi i przekazać do wskazanych miejsc.

- Miało to zaangażować jak największą liczbę osób do udzielania bezpośredniej pomocy innym. Takich ambasadorów pojawiło się w tym roku ponad 4 tys., co bardzo cieszy. Co ważne, akcję „Głodnych nakarmić” można wspierać nadal, kupując specjalną płytę z utworami z tegorocznej trasy koncertowej, co może być realizacją ważnej przecież w Wielkim Poście jałmużny - zachęca Guzdek. Krążek można zakupić na stronie www.ambasadormilosierdzia.pl.

Cykl koncertów „Betlejem w Polsce” obejrzało w sezonie 2017/2018 r. ponad 50 tys. osób. Na fanpage’u wydarzenia posty zostały wyświetlone niemal 11 mln razy, a całkowita liczba odbiorców strony osiągnęła 2,1 mln osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem