Reklama

Jestem od poczęcia

Caritas Polska na rzecz ofiar burz i nawałnic

2017-08-12 15:39

Caritas / Polska


Caritas Polska uruchamia zbiórkę środków na rzecz poszkodowanych w wyniku zniszczeń, jakie spowodowały burze i nawałnice, które przeszły ubiegłej nocy nad Polską. Tragiczne w skutkach nawałnice występowały w województwach: dolnośląskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim i pomorskim. Strażacy interweniowali ponad 6 tysięcy razy.

W całej Polsce działają 44 Caritas Diecezjalne, które gotowe są do pomocy w razie sytuacji kryzysowych. Takie działania w tej chwili najintensywniej podejmuje Caritas Diecezji Pelplińskiej, na której terenie znajdują się najbardziej poszkodowane miejscowości.

- Skala strat jest ogromna i trudna do oszacowania – są ofiary śmiertelne, ranni, zniszczone domy, pozrywane dachy. W jednej z parafii zostało zniszczonych ponad 50 domów. Na jeden z domów spadło drzewo, zginęła na miejscu kobieta, jej mąż i dziecko przebywają w szpitalu. Jest to ogromna tragedia. Wciąż są miejsca, do których nie można dotrzeć z pomocą - powiedział ks. Grzegorz Weis, dyrektor Caritas Diecezji Pelplińskiej.

W odpowiedzi na pilne potrzeby poszkodowanych Caritas Polska przeznaczyła 30 000 zł - pieniądze pochodziły ze specjalnego funduszu klęsk żywiołowych.

Reklama

Ze smutkiem przyjmujemy informacje przychodzące do nas z diecezji o tragicznej sytuacji po ostatnich wichurach i burzach, które przeszły nad Polską. Apelujemy o włączenie się w zbiórkę na rzecz osób poszkodowanych i niepozostawanie obojętnym na ich los. - zaapelował wicedyrektor Caritas Polska, ks. Marek Dec.

Aby pomóc poszkodowanym można wysłać SMS z hasłem WICHURA pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT) lub dokonać wpłaty na konto Caritas PL 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 - z dopiskiem WICHURA.

Tagi:
Caritas pomoc katastrofa

Caritas w akcji

2018-02-22 10:40

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 8/2018, str. VI

Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej jak co roku organizuje szereg inicjatyw, które mają nam pomóc jeszcze głębiej przeżyć okres Wielkiego Postu i przygotować nas do świąt Wielkanocy. Od kilu lat w ramach kampanii „1% podatku – 100% serca” zachęca także, by przekazując 1proc. podatku, wesprzeć jej działalność

Karolina Krasowska
– Akcji jest sporo, więc na miarę możliwości czasowych i finansowych można się w nie włączyć – zachęca Anna Maria Fedurek

Coroku, we współpracy z wolontariuszami Parafialnych Zespołów Caritas, wolontariuszami z Centrum Wolontariatu, z młodymi ludźmi ze Szkolnych Kół Caritas oraz Kół Wolontariatu działającymi w szkołach, organizujemy różnego rodzaju akcje wielkopostne i zachęcamy do udziału w nich wszystkich diecezjan. Tych akcji jest sporo, więc na miarę możliwości czasowych i finansowych można się w nie włączyć – zachęca Anna Maria Fedurek, rzecznik prasowy diecezjalnej Caritas.

Jałmużna i zdrapka

Wzorem lat ubiegłych Caritas naszej diecezji przystąpiła do ogólnopolskiej akcji „Jałmużna Wielkopostna”. Akcja ta polega na składaniu, przez okres Wielkiego Postu, ofiar pieniężnych do specjalnie przygotowanych na ten cel tekturowych skarbonek. W tym roku diecezjalna Caritas rozdysponowała ich 3 tys. – Chodzi o to, by dzieci i młodzież, rezygnując z różnych drobnych przyjemności, jak np. batonika, napoju czy biletu do kina, odkładały zaoszczędzone pieniądze, dzięki czemu będzie można konkretnie wspomóc osoby potrzebujące. W tym roku hasło akcji brzmi: „Dar juniora dla seniora”, a cały dochód jest przeznaczony na rzecz osób starszych i potrzebujących. Jeśli są osoby, które chciałyby się włączyć w tę akcję, a nie udało im się dostać skarbonki, to mogą ją własnoręcznie wykonać np. ze swoimi dziećmi i później w okresie Wielkiego Tygodnia złożyć w darze podczas składania ofiar, wrzucić na tacę bądź przekazać wolontariuszom PZC – tłumaczy Anna Maria Fedurek. Od 3 lat dużym zainteresowaniem szczególnie wśród młodych wolontariuszy oraz podopiecznych placówek Caritas cieszy się tzw. zdrapka wielkopostna. – Jest to nowa forma na przeżycie okresu Wielkiego Postu. Każdego dnia do wykonania jest drobne zadanie albo jest to jakiś cytat, z którymi można powiązać dany dzień i te 40 dni spędzić z dodatkowym motywem czy intencją – dodaje rzecznik prasowy diecezjalnej Caritas.

Wielkanocna Akcja Caritas

W tym roku do wszystkich parafii naszej diecezji zostało już przekazanych 42 tys. świec. – Od kilku lat odchodzimy od tzw. paschalików, czyli świec, które w Wigilię Paschalną były przynoszone do kościoła, ponieważ docierały do nas sygnały, że lepiej by było, żebyśmy Wielkanocną Akcję Caritas przeprowadzili w formie świecy, która mogłaby zagościć na stołach wielkanocnych podobnie jak świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom na stołach bożonarodzeniowych – opowiada Anna Maria Fedurek. – W tym roku będzie to świeca z dekoracją Grobu Pańskiego. Będzie można ją nabyć składając ofiarę 15 zł. Cały dochód z akcji zostanie przekazany na pomoc rodzinom syryjskim za pośrednictwem Caritas Polska. W ramach środków diecezjalna Caritas adoptuje także 10 syryjskich rodzin z Aleppo – dodaje rzecznik.

W dniach od 9 do 10 marca diecezjalna Caritas po raz kolejny włączy się w Ogólnopolską Wielkanocną Zbiórkę Żywności Caritas. Zbiórka, w którą co roku włącza się kilkuset wolontariuszy, zostanie przeprowadzona na terenie ok. 150 sklepów. Tradycyjnie na terenie sklepów i hipermarketów będą wystawione kosze, do których będzie można składać różnego rodzaju produkty, najlepiej te z długą datą ważności. Przy koszach staną wolontariusze w czerwonych koszulkach. Liczy się każdy gest, bo – jak mówi Anna Maria Fedurek – jest to ważne dla osób, które potrzebują takiego wsparcia. Dzięki akcji co roku udaje się przekazać kilkaset paczek dla ok. 1000 najbardziej potrzebujących rodzin w całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

1% podatku – 100% serca

Rozpoczął się czas rozliczeń podatkowych. Caritas diecezjalna, wzorem lat ubiegłych, realizuje kampanię informacyjno-promocyjną, której celem jest zachęcanie podatników do przekazywania odpisu 1 proc. podatku na rzecz Caritas. Dotychczas zgromadzone środki pozwoliły na sfinansowanie wielu działań i podjęcie nowych wyzwań na terenie diecezji. – Odkąd w 2005 r. uzyskaliśmy status Organizacji Pożytku Publicznego, rozliczając swój PIT, można oddać na nas swój 1 proc. podatku. Wystarczy tylko wpisać do formularza PIT nasz numer KRS. Numer KRS naszej Caritas to: 226818. Dla diecezjalnej Caritas jest to bardzo ważny zastrzyk finansowy w całym budżecie. Za rok 2016 zebraliśmy ponad 600 tys. zł, z czego znaczna kwota, bo ponad 400 tys. zł została przekazana na indywidualną pomoc w leczeniu i rehabilitacji. Pozostała kwota wspiera nasze działania statutowe, które realizujemy 12 miesięcy w roku i staramy się to robić najlepiej, jak umiemy przez ręce naszych pracowników i wolontariuszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju

2018-02-23 06:57

tom, pb, mp / Rzym (KAI)

Dziś, na prośbę papieża Franciszka przeżywamy Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego – skierowany także do innych Kościołów - odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie. W tym dniu do wezwań Modlitwy Powszechnej będzie dołączona specjalna intencja. Wierni będą pamiętać o niej także podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Zwracam się z serdecznym apelem, abyśmy również my usłyszeli to wołanie i każdy w swoim sumieniu, przed Bogiem, zadali sobie pytanie: „Co mogę uczynić dla pokoju?”. Z pewnością możemy się modlić; ale nie tylko: każdy może konkretnie powiedzieć „nie” przemocy, na ile zależy to od niego czy też od niej. Ponieważ zwycięstwa zyskane przy użyciu przemocy są fałszywymi zwycięstwami; natomiast praca na rzecz pokoju służy wszystkim!” – apelował Franciszek 4 lutego.

Papież zwrócił się o modlitwę szczególnie za Demokratyczną Republikę Konga oraz Sudan; kraje od lat nękane konfliktami zbrojnymi i wojną. Trwa w nich bratobójcza walka o wpływy polityczne, społeczne i gospodarcze. Są to kraje dotknięte korupcją, wyzyskiem najsłabszych grup społecznych oraz przestępczością. Trwa w nich walka między grupami wpływów o podział zysków z eksploatacji bogactw naturalnych. Miejscowa ludność żyje w poczuciu zagrożenia, niestabilności społecznej oraz niesprawiedliwości.

Kongo

Według danych ONZ z 2017 roku w prawie 79 milionowej Demokratycznej Republiki Konga przemoc na tle etnicznym oraz starcia między regularną armią a partyzantami i zbrojnymi ugrupowaniami, szczególnie na wschodzie kraju doprowadziły do wypędzenia ze stron rodzinnych co najmniej 1,3 mln. mieszkańców, wśród których jest ponad 800 tys. dzieci.

Trwająca od 20 lat niestabilna sytuacja polityczna i społeczna spowodowana głównie walką o dostęp do bogatych źródeł surowców naturalnych, z których korzystają międzynarodowe korporacje wywołuje obawy, że ogromny kraj, równy powierzchniowo Europie od Oceanu Atlantyckiego do Bugu, może znowu pogrążyć się w wojnie i humanitarnym kryzysie. Podobnym do tego, jaki zabił tam miliony ludzi w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, głównie z powodu głodu i chorób.

Od kilku lat ze względu na rozszerzenie się walk między wojskiem a różnymi grupami rebelianckimi na nowe obszary kraju, drastycznie pogarsza się sytuacja DRK. W czerwcu 2017 wysoki komisarz ONZ informował o wstrząsających zbrodniach, wymagających międzynarodowego śledztwa. Z kolei raport Kościoła katolickiego z ub. r. poinformował o ponad 3 tys. ofiar konfliktu od października 2016 roku.

Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, z powodu straszliwych konsekwencji destabilizacji regionu wywołanej falą przemocy najbardziej cierpią dzieci, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Wiele dzieci we wschodnim Kongo jest wykorzystywanych seksualnie i zmuszanych do walki. UNICEF i jego organizacje partnerskie zidentyfikowały już ponad 800 takich przypadków, choć prawdziwe rozmiary przemocy seksualnej wobec dzieci w Kongu są z pewnością o wiele większe. Ponadto z najnowszych danych UNICEF wynika, że w ubiegłym roku ponad trzy tysiące dzieci zmuszono do walki w zbrojnych oddziałach.

W sumie we wszystkich konfliktach rozdzierających Demokratyczną Republikę Konga jest 3,9 mln przesiedleńców. Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) mówi o kryzysie humanitarnym najwyższego stopnia.

Sudan

Południowosudańska wojna domowa ma podłoże zarówno w rywalizacji między plemionami, jak również w dążeniu do kontrolowania bogatych złóż ropy naftowej w tym najmłodszym państwie świata. Ponadto walczące strony dopuściły się wielu zbrodni na cywilach: zabójstw, tortur, gwałtów. Do zbrojnych oddziałów wcielono kilkanaście tysięcy dzieci. „Ludzie nieustannie są mordowani, okradani, plądrowani, wysiedlani” – napisali tamtejsi biskupi we wrześniu ub.r.

„Wojna trwa od 2013 r. nieprzerwanie do dziś i jej końca nie widać. Odbyło się wiele rozmów pokojowych, ale nikt nie respektuje porozumień. Ani rząd, ani też rebelianci” – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Sudanu Południowego, bp Edward Hiiboro Kussala. Ludzie żyją w stanie ciągłego zagrożenia, „wyjście na ulicę jest bardzo niebezpiecznie, wszędzie są rebelianci i zachodzi ryzyko znalezienia się w polu rażenia”.

Według hierarchy „obecny kryzys humanitarny w Sudanie Południowym jest największy ze wszystkich”, jakie kraj ten przeżywał od uzyskania niepodległości. Dane Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) mówią o 1,1 mln dzieci niedożywionych i o 2,2 mln (a więc 70 proc.), które nie chodzą do szkoły, co stanowi najwyższy wskaźnik na świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem