Reklama

Niemcy: M. Schulz jeszcze „nie uporządkował wewnętrznie swego stosunku do religii”

2017-08-09 21:08

ts (KAI) / Berlin

Foto-AG Gymnasium Melle/pl.wikipedia.org
Martin Schulz

Socjaldemokratyczny kandydat na kanclerza Niemiec Martin Schulz ma ciągle „niestabilny stosunek do religii”. Podczas jednego z przedwyborczych spotkań w Berlinie przyznał, że „wewnętrznie jeszcze się nie uporządkowałem, gdy chodzi o wiarę”. Jeden z czołowych niemieckich polityków i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego zaznaczył, że w swoim życiu „był już daleko od wiary”, teraz jest „nieco bliżej”, nadal jednak poszukuje „właściwej formuły”.

Oświadczył ponadto, że jeszcze się nie zdecydował, czy po ewentualnym zwycięstwie w wyborach, podczas zaprzysiężenia w Bundestagu użyje religijnej formuły „Tam mi dopomóż Bóg”. „Z jednej strony skłaniam się do tego, żeby wypowiedzieć te słowa, z drugiej myślę, że jeśli Bóg mi w tym pomoże, to nie będzie źle” – zastanawia się lewicowy polityk niemiecki.

Kandydat na kanclerza pochodzi z rodziny o tradycjach katolickich i jako uczeń mieszkał w katolickim internacie jezuitów.

Reklama

Według najnowszych sondaży, po szybkim osiągnięciu wysokiej pozycji na liście kandydatów do urzędu kanclerskiego, obecnie jego szanse są znacznie mniejsze niż ubiegającej się o wybór na czwartą już kadencję obecnej kanclerz Angeli Merkel, kandydatki z ramienia CDU/CSU.

Tagi:
polityka Niemcy

Kard. Müller: nie możemy się godzić na protestantyzację Kościoła

2018-07-03 10:28

tłum. st (KAI) / San Francisco

Na motywy kierujące niektórymi biskupami niemieckimi, by dążyć do udzielania Komunii św. protestanckim współmałżonkom katolików wskazał w swoim wywiadzie dla amerykańskiego portalu "The Catholic World Report" kard. Gerhard Ludwig Müller. Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary odnosi się do napięć pojawiających się w Kościele w związku z kwestiami doktrynalnymi i moralnymi.

Monika Książek/Niedziela
Kardynał Gerhard Ludwig Müller

Poniżej przedstawiamy cały wywiad kard. Müllera w tłumaczeniu na język polski:

CWR: Od 2014 r. ma miejsce w Kościele stały nurt konfliktów i napięć, w które zaangażowanych jest wielu biskupów niemieckich. Jakie jest tło tego zjawiska? Co jest źródłem tych różnych konfliktów dotyczących eklezjologii, Komunii świętej i podobnych kwestii?

Kard. Gerhard Müller: Jedna grupa niemieckich biskupów, z ich przewodniczącym [tj. Niemieckiej Konferencji Biskupów] na czele, postrzega siebie jako prekursorów Kościoła katolickiego w drodze ku nowoczesności. Uważają sekularyzację i dechrystianizację Europy za nieodwracalne przemiany. Z tego powodu nowa ewangelizacja - program Jana Pawła II i Benedykta XVI - jest ich zdaniem walką z obiektywnym biegiem historii, przypominającym walkę Don Kichota z wiatrakami. Szukają dla Kościoła niszy, w której mógłby on przetrwać w pokoju. Dlatego wszystkie doktryny wiary, które są przeciwne „głównemu nurtowi” (mainstreamowi), konsensusowi społecznemu, muszą zostać zreformowane.

Jedną z tego konsekwencji jest żądanie udzielania Komunii św. nawet osobom nie wyznającym wiary katolickiej, a także dla tych katolików, którzy nie są w stanie łaski uświęcającej. Planuje się także błogosławienie par homoseksualnych, interkomunię z protestantami, relatywizowanie nierozerwalności małżeństwa sakramentalnego, wprowadzenie viri probati [udzielanie sakramentu kapłaństwa „wypróbowanym mężczyznom”, żyjącym w małżeństwie - KAI], a wraz z nim zniesienie celibatu kapłańskiego, aprobata stosunków seksualnych przed i poza małżeństwem. To są ich cele i aby je osiągnąć gotowi są nawet zaakceptować podział konferencji episkopatu.

Wierni, którzy poważnie traktują doktrynę katolicką, są nazywani konserwatystami i wypędzeni z Kościoła, i narażeni na kampanię zniesławienia mediów liberalnych i antykatolickich.

Dla wielu biskupów prawda objawienia i katolickiego wyznania wiary jest jeszcze jedną zmienną w wewnątrzkościelnej polityce władzy. Niektórzy z nich cytują indywidualne umowy z papieżem Franciszkiem i uważają, że jego wypowiedzi w wywiadach z dziennikarzami i osobami publicznymi, dalekimi od katolicyzmu, usprawiedliwiają nawet „rozmywanie” określonych, nieomylnych prawd wiary (to znaczy dogmatów). Podsumowując, mamy do czynienia z ewidentnym procesem protestantyzacji.

Ekumenizm natomiast ma na celu pełną jedność wszystkich chrześcijan, która już jest urzeczywistniona sakramentalnie w Kościele katolickim. Światowość biskupów i duchowieństwa w XVI wieku była przyczyną podziału chrześcijaństwa, które jest diametralnie przeciwne woli Chrystusa, założyciela jedynego, świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła. Choroba tamtej epoki ma być teraz podobno lekarstwem, przy pomocy którego podział ma zostać przezwyciężony. W tamtym czasie była katastrofalna nieznajomość wiary katolickiej, szczególnie pośród biskupów i papieży, którzy bardziej oddawali się polityce i władzy niż świadczeniu o prawdzie Chrystusa.

Dzisiaj dla wielu ludzi bycie akceptowanym przez media ważniejsze jest niż prawda, za którą musimy także niekiedy cierpieć. Piotr i Paweł ponieśli męczeństwo za Chrystusa w Rzymie, będącym centrum władzy w ich epoce. Nie cieszyli się popularnością władców tego świata jako bohaterowie, lecz raczej byli wyśmiewani, jak Chrystus na krzyżu. Nigdy nie wolno nam zapominać o martyrologicznym wymiarze posługi Piotrowej i urzędu biskupiego.

CWR: Dlaczego, w szczególności, niektórzy biskupi niemieccy chcą, aby udzielano Komunii św. różnym protestantom normalnie lub w oparciu o wspólne kryteria?

Kard. Müller: Żaden biskup nie jest upoważniony do udzielania Komunii Świętej chrześcijanom, którzy nie są w pełnej komunii z Kościołem katolickim. Tylko w sytuacji, gdy istnieje niebezpieczeństwo śmierci, może protestant poprosić o sakramentalne rozgrzeszenie i Komunię świętą jako wiatyk, jeśli podziela pełną wiarę katolicką, a tym samym wejdzie w pełną komunię z Kościołem katolickim, nawet jeśli nie ogłosił jeszcze swojego nawrócenia oficjalnie.

Niestety nawet biskupi nie znają już dzisiaj wiary katolickiej w jedność komunii sakramentalnej i kościelnej, i usprawiedliwiają swoją niewierność wobec wiary katolickiej rzekomą troską duszpasterską lub wyjaśnieniami teologicznymi, które jednak są sprzeczne z zasadami wiary katolickiej. Cała doktryna i praktyka muszą opierać się na Piśmie Świętym i Tradycji apostolskiej i nie mogą być sprzeczne z poprzednimi dogmatycznymi oświadczeniami Magisterium Kościoła. Ma to miejsce w przypadku pozwolenia chrześcijanom niekatolickim na przyjmowanie Komunii podczas Mszy Świętej - z wyjątkiem sytuacji opisanych powyżej.

CWR: Jak oceniłby Wasza Eminencja najpierw stan zdrowia wiary katolickiej w Niemczech, a następnie, ogólnie, w Europie? Czy Wasza Eminencja uważa, że Europa może odzyskać lub odzyska poczucie swojej dawnej tożsamości chrześcijańskiej?

Kard. Müller: Jest wielu ludzi, którzy przeżywają swoją wiarę, kochają Chrystusa i Jego Kościół i pokładają całą swą nadzieję w życiu i śmierci w Bogu. Ale wśród nich jest wielu, którzy czują się opuszczeni i zdradzeni przez swoich pasterzy. Bycie popularnym dla opinii publicznej stanowi obecnie kryterium rzekomo dobrego biskupa lub księdza. Doświadczamy nawrócenia na świat, zamiast ku Bogu, w przeciwieństwie do słów apostoła Pawła: „Zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa” (Ga 1,10).

Potrzebujemy kapłanów i biskupów napełnionych gorliwością dla domu Bożego, którzy poświęcają się całkowicie zbawieniu ludzi w pielgrzymce wiary do naszego wiecznego domu. Nie ma żadnej przyszłości dla „chrześcijaństwa dietetycznego”. Potrzebujemy chrześcijan o duchu misyjnym.

CWR: Kongregacja Nauki Wiary ostatnio powtórzyła odwieczne nauczanie Kościoła, że kobiety nie mogą zostać wyświęcone na kapłanów. Dlaczego zdaniem Waszej Eminencji to nauczanie, powtarzane kilkakrotnie w ostatnich latach, nadal jest kwestionowane w Kościele przez wielu?

Kard. Müller: Niestety obecnie Kongregacja Nauki Wiary nie jest szczególnie ceniona, a jej znaczenie dla prymatu Piotrów nie jest uznawane. Sekretariat Stanu i służby dyplomatyczne Stolicy Apostolskiej są bardzo ważne dla relacji Kościoła z poszczególnymi państwami, ale Kongregacja Nauki Wiary jest ważniejsza dla stosunku Kościoła do Jego Głowy, od Którego pochodzi wszelka łaska.

Wiara jest konieczna do zbawienia; dyplomacja papieska może przynieść wiele dobra w świecie. Ale głoszenie wiary i doktryny nie może być podporządkowane wymogom i warunkom ziemskich zabiegów o władzę. Wiara nadprzyrodzona nie zależy od władzy doczesnej. W wierze jest oczywiste, że sakrament święceń w trzech stopniach biskupstwa, kapłaństwa i diakonatu może być udzielany ważnie tylko ochrzczonemu katolikowi, ponieważ tylko on może symbolizować i sakramentalnie przedstawiać Chrystusa jako Oblubieńca Kościoła. Jeśli posługa kapłańska jest rozumiana jako stanowisko władzy, to doktryna zastrzeżenia sakramentu święceń katolikom płci męskiej jest formą dyskryminacji kobiet.

Ale ta perspektywa władzy i prestiżu społecznego jest fałszywa. Tylko jeśli postrzegamy całą doktrynę wiary i sakramentów oczyma teologicznymi, zamiast w kategoriach władzy, to doktryna wiary dotycząca naturalnych warunków sakramentów święceń kapłańskich i małżeństwa będzie dla nas oczywista. Tylko mężczyzna może symbolizować Chrystusa, Oblubieńca Kościoła. Tylko jeden mężczyzna i jedna kobieta mogą symbolicznie reprezentować stosunek Chrystusa do Kościoła.

CWR: Niedawno Wasza Eminencja napisał wstęp do włoskiego wydania książki Daniela Mattsona „Dlaczego nie nazywam siebie gejem” (Why I Don’t Call Myself Gay”). Co wywarło na Waszej Eminencji wrażenie w związku z tą książką i jej podejściem? Czym różni się ona od niektórych „pro-gejowskich” stanowisk i postaw przyjętych przez niektórych katolików? Co można uczynić, aby w sposób pozytywny wyjaśnić nauczanie Kościoła na temat seksualności, małżeństwa i spraw z tym związanych?

Kard. Müller: Książka Daniela Mattsona jest napisana z perspektywy osobistej. Opiera się na głębokiej intelektualnej refleksji na temat seksualności i małżeństwa, co odróżnia ją od jakiejkolwiek ideologii. Dlatego pomaga osobom z pociągiem płciowym do osób tej samej płci, aby rozpoznały swoją godność i podążały ścieżką sprzyjającą rozwojowi ich osobowości, a nie pozwalały się wykorzystywać jako narzędzia w zabiegach ideologii o władzę. Istota ludzka to wewnętrzna jedność duchowych i materialnych zasad organizacyjnych, a zatem jest osobą oraz swobodnie działającym podmiotem o naturze duchowej, cielesnej i społecznej.

Mężczyzna jest stworzony dla kobiety, a kobieta dla mężczyzny. Celem komunii małżeńskiej nie jest władza jednych nad drugimi, lecz raczej jedność w miłości dającej samego siebie, w której obydwoje wzrastają i razem osiągają cel w Bogu. Ideologia seksualna, która sprowadza człowieka do przyjemności seksualnej, jest wrogo nastawiona do seksualności, ponieważ zaprzecza, że celem seksu i erosu jest agape. Człowiek nie może pozwolić sobie na degradację do stanu wysoko rozwiniętego zwierzęcia. Jest powołany do miłości. Tylko jeśli kocham drugiego dla niego samego, odnajduję siebie; tylko wtedy uwalniam się od więzienia mego prymitywnego egotyzmu. Nie można spełniać siebie kosztem innych.

Logika Ewangelii jest rewolucyjna w świecie konsumpcjonizmu i narcyzmu. Albowiem tylko ziarno pszenicy, które wpada w ziemię i umiera, nie pozostaje samo, ale przynosi plon obfity. „Kto miłuje swoje życie, straci je, kto zaś nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne” (J 12,25).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej pojedzie na ŚDM do Panamy

2018-07-18 09:39

it / Częstochowa (KAI)

Ikona Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu”, peregrynująca po świecie w intencji obrony cywilizacji życia, będzie w Panamie na Światowym Spotkaniu Młodych z papieżem Franciszkiem. Obraz nawiedza teraz Ekwador, ale już pod koniec listopada ma trafić do Republiki Panamskiej, gdzie rozpoczną się przygotowania do spotkania młodzieży.

Archiwum HLI
Ikona Matki Bożej Częstochowskiej w swojej pielgrzymce przez region Santo Domingo w Ekwadorze nawiedza parafie i szkoły

Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu” zaprosił do Panamy abp José Domingo Ulloa Mendieta., przewodniczący lokalnego komitetu organizacyjnego. Postanowił, że „Jej bazą” będzie kaplica pw. św. Jana Pawła II, w przekonaniu, że „młodzi na pewno przyjdą na spotkanie z Mamusią św. Jana Pawła II”.

Obecność wędrującej przez świat „Od Oceanu do Oceanu” Ikony Częstochowskiej będzie okazją do zaprezentowania młodzieży z całego świata Jej ikonograficznego wizerunku i przekazania wiedzy o Jej historii i przesłaniu. Będzie także zwróceniem ich oczu na Polskę i sanktuarium na Jasnej Górze.

Telewizja katolicka w Panamie podczas pobytu w biurze Human Life International - Polska oraz w Częstochowie przygotowała filmy informacyjne o historii Ikony oraz o pielgrzymce „Od Oceanu do Oceanu”. Będzie to wówczas także okazja do poruszania niezwykle ważnej tematyki obrony ludzkiego życia. Z tego powodu zdecydowano, że Ikona powinna przybyć do Panamy już na początku grudnia, gdy zjadą się wolontariusze z całego świata, którzy po szkoleniach i spotkaniach będą odpowiedzialni za porządek podczas całego spotkania.

Podczas Światowych Dni Młodzieży Obraz znajdować się będzie w jednym z kościołów stacyjnych, bo na głównych spotkaniach z Ojcem Świętym będzie obecna patronka Panamy, Santa María la Antigua (Matka Boża Starsza).

Kustoszem Ikony w Ekwadorze jest polski misjonarz ks. Leon Juchniewicz, który ma wielkie doświadczenie duszpasterskie, gdyż pracuje tam już ponad 30 lat. Będzie też prowadzić spotkania z liderami podczas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, ponieważ znakomicie zna język hiszpański oraz historię i znaczenie Ikony Częstochowskiej.

Już pod koniec listopada ks. Leon powinien zawieźć Ikonę do Panamy. Wszystko jest zaplanowane, ale jak napisała w komunikacie pomysłodawczyni i organizatorka peregrynacji Obrazu „Od Oceanu do Oceanu” Ewa Kowalewska, potrzebne są pieniądze na bilety do Panamy.

- Poświęconej kopii Ikony Częstochowskiej podczas drogi samolotem zawsze towarzyszy kustosz, odpowiedzialny za Jej bezpieczeństwo i odpowiednie traktowanie. Nigdy nie nadajemy Jej na cargo, jak zwykłego ciężkiego pakunku. Byłoby to uwłaczające godności Matki Bożej, która - jak wierzymy - jest obecna poprzez swoją Ikonę. Podróżuje zatem razem z kustoszem, który musi opłacić dodatkowy nadbagaż, a skrzynia z Ikoną jest ciężka - waży 45 kg. Do tego dochodzą elementy feretronu i oprzyrządowania. Dotychczas jednak ten system się sprawdzał i oprócz sporego zamieszania i wysiłku z wożeniem na lotnisko, było dobrze. Koszt biletów i opłata za nadbagaż wynosi ok. 930 dolarów - wyjaśnia Ewa Kowalewska.

Kowalewska zachęca: „pomóżcie przewieźć Ikonę do Panamy!”. Dodaje: zwracamy się więc do Przyjaciół. To my, Polacy powinniśmy zadbać o naszą Królową i postarać się, aby mogła spotkać się z młodzieżą z całego świata”.

Ks. Juchniewicz prowadzi ubogą parafię i szkołę katolicką, więc nie ma żadnych możliwości, aby opłacić tę podróż. Ofiarowuje jednak swój cenny czas, pomoc i zaangażowanie duszpasterskie. Szczegółowe informacje, jak to zrobić, znajdują się na stronie: www.odoceanudooceanu.pl.

34. Światowe Dni Młodzieży Panama 2019 odbędą się od 22 do 27 stycznia 2019 r. w stolicy Panamy. Jak powiedział przewodniczący lokalnego komitetu organizacyjnego, abp Jose Domingo Ulloa Mendieta, wybór daty spotkania podyktowany został względami klimatycznymi, ponieważ styczeń jest miesiącem letnim. Ponadto, jest to pora sucha, która sprzyja organizacji wydarzeń plenerowych.

Tematem spotkania wyznaczonym przez papieża, są słowa Matki Bożej, zaczerpnięte z Ewangelii wg św. Łukasza: „Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa twego” (Łk 1,38). Także na lata 2017 i 2018, kiedy ŚDM są obchodzone w wymiarze diecezjalnym w Niedzielę Palmową, papież zaproponował słowa Maryi: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) i te, które do niej się odnosiły: „Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30).

Jak powiedział KAI koordynator generalny komitetu organizacyjnego ŚDM w Panamie, ks. Romulo Aguilaro, okres przygotowań do ŚDM będzie w tym kraju czasem odnawiania maryjnej pobożności, która towarzyszy Panamczykom od początku istnienia wspólnoty Kościoła na kontynencie amerykańskim. Zapowiedział też, że patronka Panamy, Matka Boża Starsza (Santa Maria la Antigua) będzie jedną z głównych postaci spotkania młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie!

2018-07-18 17:52

Małgorzata Trawka

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie! Uczestniczą w Zgromadzeniu Światowym Ruchu END, które odbywa się raz na sześć lat i jest największym zgromadzeniem małżeństw na świecie.

Dariusz Pachucy

To niezwykłe spotkanie rozpoczęło się w poniedziałkowy wieczór piękną ceremonią otwarcia, podczas której dokonano prezentacji ekip z różnych części świata. We wtorek małżonkowie mieli możliwość wziąć udział w wielu konferencjach, zajęciach w grupach, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnych modlitwach. Zgromadzeniu towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń kulturalnych, jak chociażby musicale. Małżeństwa z Wrocławia współtworzyły polskie stoisko, m. in. budując Wawel w 3D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem