Reklama

Kodyma czeka na pomoc

2017-08-06 13:26

(buk)


Dyrektor Domu Księży Emerytów w Lublinie ks. Andrzej Oleszko oraz mieszkający tam kapłani przeprowadzili zbiórkę pieniędzy oraz darów rzeczowych dla parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Kodymie na południowej Ukrainie. Dzięki nim do potrzebujących kapłanów trafiły m.in. ornaty, alby, stuły, a do parafian odzież i obuwie. W pomoc dla wspólnoty, której proboszczem jest pochodzący z Chełma ks. Łukasz Gron, włączyli się również inni kapłani z diecezji lubelskiej oraz Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”, w którym wydrukowane zostały obrazki - cegiełki na dokończenie budowy kościoła.

- 20 lipca, decyzją ordynariusza diecezji odesko-symferopolskiej bp. Bronisława Biernackiego zostałem mianowany proboszczem w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Kodymie. Jestem tu czwartym z kolei proboszczem zaledwie w ciągu półtora roku - mówi ks. Łukasz Gron. - Muszę jak najszybciej ocieplić i otynkować kościół, tymczasową kaplicę i plebanię, które na szczęście są w jednym budynku i przykryte dachem; trzeba też wykańczać kościół w środku, który jest obecnie w stanie surowym - w głosie duszpasterza słychać wielką troskę. Parafia pw. Przemienienia Pańskiego znajduje się w mieście Kodymie, należącym obecnie do województwa odeskiego na południowej Ukrainie, na pograniczu z województwem winnickim. To tereny dawnej, przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. Ziemie te definitywnie odpadły od Polski w 1793 r., w wyniku drugiego jej rozbioru.

Miasto jest położone u źródeł wypływającej stamtąd rzeki Kodymy, dopływu Południowego Bohu. Właściciele ziem wybudowali pierwotnie drewniany, a następnie w latach 1835-1850 murowany kościół pw. Przemienienia Pańskiego. Ze strony władz carskich Kościół napotykał na trudności, a istniejące w okolicy parafie greko-katolickie całkowicie podporządkowano Cerkwi Prawosławnej Moskiewskiego Patriarchatu. Kalendarz diecezji żytomierskiej pod datą 1914 r. podaje liczbę parafian - katolików 1658 osób na liczącą wówczas 5000 mieszkańców Kodymę. Bolszewicka rewolucja (1917) doprowadziła do zamknięcia kościoła parafialnego, uwięzienia duszpasterzy i ich rozstrzelania, co stało się w 1920 r. Katolików i wszystkich wierzących podano okrutnym i krwawym prześladowaniom, trwającym przez całą noc komunizmu. Kościół popadał w ruinę, a liczba wiernych spadła niemal do zera. W 1947 r. zdewastowany budynek władze miejskie przekazały Cerkwi prawosławnej, a po ogłoszeniu niepodległości Ukrainy (1991) został on definitywnie przerobiony na cerkiew.

Reklama

Jak informuje ks. Łukasz, w odradzającej się parafii rzymskokatolickiej w Kodymie początkowo grupę katolików stanowiło kilka młodych osób z mołdawskiego Przydnistrowia, którzy zabiegali o możliwość uczestniczenia we Mszy św. w niedziele i święta. W 2007 r. rozpoczęli tu przyjeżdżać księża z Bałty i w lutym następnego roku bp Bernacki utworzył tam na nowo parafię. Z braku dostępu do źródeł historycznych nazwano ją parafią Matki Bożej z Lourdes. Z czsem okazało się, że wezwanie jest inne, i do niego powrócono. Chlubą Kodymy jest fakt, że właśnie tu w 1915 r. urodził się późniejszy pilot i bohater Bitwy o Anglię generał Stanisław Skalski (zmarł w 2004 r. i został pochowany na Powązkach w Warszawie). - W 2011 r. po wielu staraniach zakupiono chatę z działką, niedaleko dawnego kościoła parafialnego i właśnie tam mieści się obecnie kaplica. Na stałe duszpasterze mieszkają w Kodymie od 2012 r., wynajmując niedaleko kaplicy chatę. W 2013 r. ówczesny proboszcz ks. Stanisław Majchrzak rozpoczął budowę - opowiada ks. Gron. W 2013 r. po raz pierwszy od 1919 r. miała miejsce kolęda, ślub katolicki oraz chrzest. Obecnie trwają procedury prawnego zalegalizowania parafii, która w 2013 r. liczyła 27 osób na ponad 10 tysięcy mieszkańców miejscowości. Prawosławnych jest ok. 300 osób, ale nie są zbytnio religijni. Poza tym zdecydowana większość to ateiści. Obecnie parafian jest bardzo mało, ok. 15 osób (dzieci i dorosłych). - Liczę na to, że dzięki nauce języka polskiego w pobliskiej szkole oraz założeniu Polskiego Towarzystwa przyciągnę więcej ludzi do Boga i Kościoła - mówi z zapałem Ksiądz Proboszcz. - Myślę, że ważną rzeczą, która może przyciągnąć tych bardzo ubogich ludzi do Kościoła są też dary z odzieży, obuwia, trwałej żywności, środków czystości i książek, które już otrzymałem - podkreśla.

Wierząc w otwarte serca Polaków, ks. Łukasz poleca się pamięci ofiarodawców. Trwałą żywność, środki chemiczne oraz odzież można przekazywać do rodziców kapłana, którzy mieszkają w Chełmie. Msze św. dziękczynne w intencji darczyńców sprawowane są w poniedziałki. Informacje o można uzyskać pod adresem gron89@gmail.com.

Tagi:
pomoc

Gwatemala: 100 tys. dolarów z Watykanu dla ofiar wybuchu wulkanu

2018-06-19 17:20

pb / Watykan (KAI)

Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Człowieka przekaże w imieniu papieża Franciszka 100 tys. dolarów na pomoc dla osób poszkodowanych w wyniku wybuchu wulkanu Fuego w Gwatemali. Będzie to pierwszy wkład Stolicy Apostolskiej w pomoc dla miejscowej ludności.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

Suma ta, będąca „wyrazem uczuć i duchowej bliskości oraz ojcowskiej zachęty ze strony Ojca Świętego”, zostanie we współpracy z nuncjaturą apostolską rozdzielona pomiędzy diecezje najbardziej dotknięte katastrofą i przeznaczona na dzieła pomocy dla osób i obszarów poszkodowanych z powodu erupcji.

Skutki erupcji, do której doszło 3 czerwca, odczuło 1,7 mln ludzi. 13 tys. osób musiało opuścić swe domy. Około 100 osób zginęło, a kilkaset zostało rannych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Episkopat Polski ustalił zasady sporządzania i modyfikacji aktu chrztu w związku z adopcją

2018-06-19 17:15

lk, BPKEP / Warszawa (KAI)

Konferencja Episkopatu Polski postanowiła ustalić zasady sporządzenia i modyfikacji aktu chrztu w związku z przysposobieniem (adopcją). W tym celu opracowała specjalny dekret, który po recognitio (potwierdzeniu) Stolicy Apostolskiej został 19 czerwca promulgowany.

Wiesław Ochotny

Sprawa dotyczy przypadków, które zgłaszane były przez samych rodziców adopcyjnych. Prawomocne orzeczenie sądu rodzinnego o przyznaniu im praw rodzicielskich jest jednocześnie nakazem dla Urzędu Stanu Cywilnego właściwego na miejsce urodzenia dziecka, aby dokonał zmian w akcie urodzenia dziecka. Wiąże się z tym też często zgłaszana przez świeżo upieczonych rodziców chęć dokonania zmian w księdze ochrzczonych, o którą wnioskują w biurze parafialnym.

Teraz Konferencja Episkopatu Polski postanowiła ustalić zasady postępowania w takich przypadkach. Opracowano zatem w dekrecie przepisy sporządzenia i modyfikacji aktu chrztu w związku z przysposobieniem. Nad ich przygotowaniem pracowała Rada Prawna KEP.

Dekret zaznacza na wstępie, że wpisów dotyczących przysposobienia (adopcji) dokonuje się wyłącznie na wniosek przysposabiających (rodziców adopcyjnych) lub na wniosek pełnoletniej osoby przysposobionej, skierowany do ordynariusza miejsca za pośrednictwem proboszcza parafii, w której został sporządzony lub ma zostać sporządzony akt chrztu. Decyzję o dokonaniu wpisu oraz jego formie podejmuje ordynariusz miejsca i tylko on wydaje stosowne polecenie proboszczom, których sprawa dotyczy.

Do wniosku powinny zostać dołączone dokumenty cywilne potwierdzające dane osobowe oraz fakt przysposobienia. Jest to sądowe orzeczenie przysposobienia i odpis zupełny aktu urodzenia.

W przypadku, gdy adopcja nastąpiła po chrzcie, należy dołączyć świadectwo chrztu. Jeśli jednak istnieją trudności z przedstawieniem tego dokumentu, kuria diecezjalna powinna nakazać przeprowadzenie stosownej kwerendy w oparciu o dostępne dane osoby przysposobionej, jej rodziców naturalnych i informacji na temat miejsca ich zamieszkania.

"Jeżeli chrzest następuje po przysposobieniu, do aktu chrztu wpisuje się aktualne dane osobowe osoby, z zaznaczeniem na marginesie, że dziecko zostało przysposobione. Jeżeli jest to możliwe, należy wpisać także dane rodziców biologicznych" - stwierdza dekret KEP.

W dekrecie zaznaczono też, że jeżeli przysposobienie nastąpiło po chrzcie dziecka, gdy nie został sporządzony nowy akt urodzenia, należy wpisać do aktu chrztu nowe dane osobowe osoby ochrzczonej, bez zacierania danych oryginalnych, z zaznaczeniem na marginesie aktu, że dziecko zostało przysposobione.

Jeżeli przysposobienie nastąpiło po chrzcie dziecka, gdy został sporządzony nowy akt urodzenia, możliwe jest sporządzenie nowego aktu chrztu, do którego wpisuje się, zgodnie z brzmieniem dokumentów cywilnych: imiona i nazwiska ochrzczonego, datę i miejsce urodzenia, dane przysposabiających, datę i miejsce chrztu (lub na wniosek przysposabiających miejsce sporządzenia nowego aktu), imię i nazwisko szafarza, dane rodziców chrzestnych, z zaznaczeniem na marginesie aktu, że dziecko zostało przysposobione oraz podaniem miejsca i numeru dotychczasowego aktu chrztu. Jeżeli jest to możliwe, należy wpisać także dane rodziców biologicznych.

Na marginesie dotychczasowego aktu chrztu, na polecenie ordynariusza miejsca, umieszcza się klauzulę zabraniającą jego ujawnienia, w brzmieniu: „Akt z racji przysposobienia nie podlega ujawnieniu”.

Na marginesie modyfikowanego lub sporządzanego na nowo aktu chrztu należy podać podstawę prawną dokonywanych zmian, czyli powołać się zarówno na reskrypt z kurii diecezjalnej, jak i stosowny dokument cywilny, który powinien być archiwizowany.

W wydawanych odpisach aktu chrztu (metrykach) osób przysposobionych ujawnia się wyłącznie nowe dane, nie czyniąc wzmianki o przysposobieniu i rodzicach biologicznych.

Aby uniknąć zawarcia nieważnego małżeństwa przez osoby biologicznie spokrewnione (np. naturalne rodzeństwo), wystawiając świadectwo chrztu należy wręczyć zainteresowanemu nupturientowi odpis zawierający dane o rodzicach adopcyjnych, tak jak widnieją w księdze ochrzczonych, natomiast pełną informację o rodzicach biologicznych przesłać – zachowując sekret – przesyłką poleconą bezpośrednio do parafii, w której ma być przeprowadzane przedślubne dochodzenie kanoniczne.

Duszpasterz spisujący protokół przedślubny winien z zachowaniem należnej dyskrecji sprawdzić, czy narzeczonych nie łączy naturalne pokrewieństwo. Jeśli zainteresowana osoba nie ma świadomości, że została przysposobiona, nie należy jej o tym informować.

Utajnienie aktu oznacza, że nie wydaje się zeń odpisów, chyba że o metrykę zwróci się osoba pełnoletnia, której ów akt dotyczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

„Antymasońska komórka Episkopatu Polski 1946–1952” – spotkanie w redakcji „Niedzieli”

2018-06-20 20:07

Ks. Mariusz Frukacz

Antymasońska aktywność środowisk katolickich po drugiej wojnie światowej, działalność tajnej komórki antymasońskiej Episkopatu Polski popieranej, a nawet częściowo finansowanej przez prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, to tematyka spotkania, które 20 czerwca odbyło się w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Marian Florek/TV Niedziela

Spotkanie połączone było z promocją książki Tomasza Kroka, pt. „Antymasońska komórka Episkopatu Polski 1946–1952”.

W wydarzeniu wzięli udział m. in. Tomasz Krok, autor książki, Bartosz Kapuściak z katowickiego IPN, Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, przedstawiciele Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr. Arturem Dąbrowskim, przedstawiciele Klubu Inteligencji Katolickiej, pracownicy „Niedzieli” oraz duchowni i osoby życia konsekrowanego.

Spotkanie poprowadził Marian Florek, który podkreślił, książka jest „owocem żmudnych badań” – Ten sensacyjny materiał na temat masonerii został zebrany w trakcie starannej kwerendy prowadzonej w archiwach IPN – mówił Marian Florek i dodał: „Być może książka autorstwa Tomasza Kroka oświetli nieco ciemne zakamarki działalności masonerii w Polsce po II wojnie światowej”.

- Cieszymy się, że „Niedziela” jest miejscem spotkań cyklicznych, podczas których są prezentowane najnowsze publikacje dotyczące Kościoła katolickiego w Polsce. Miejscem odkrywania prawdy – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Następnie rozmowę z autorem książki Tomaszem Krokiem poprowadził Bartosz Kapuściak, który zaznaczył, że „temat podjęty przez autora jest nietypowy i mało zbadany.”

Autor zapytany o szersze tło działalności masonerii w okresie PRL wskazał najpierw na tę działalność w okresie międzywojennym w Polsce – Masoneria miała pewne wpływy polityczne na odzyskanie niepodległości przez Polskę. Józef Piłsudski w tamtym czasie traktował masonerię w sposób instrumentalny, chociaż sam nie był masonem – mówił Tomasz Krok.

Autor zapytany o istnienie tajnej komórki antymasońskiej Episkopatu Polski zaznaczył, że „o tej komórce na pewno wiedział bp Klepacz z Łodzi i kard. Wyszyński” – Taka komórka oficjalnie nie istniała. Warto zauważyć, że kard. Wyszyński zarówno masonów, jak i komunistów traktował za wrogów i jako czynnik antykościelny – mówił Tomasz Krok.

- Kard. Wyszyński bardzo wiele ryzykował. Sama działalność takiej komórki mogła posłużyć komunistom i funkcjonariuszom UB do poróżnienia prymasa z biskupami – kontynuował Tomasz Krok.

M. in. o to, czy infiltrowani byli członkowie „Odrodzenia” zapytał ks. inf. Ireneusz Skubiś – Już w okresie międzywojennym „Odrodzenie” było infiltrowane przez II Oddział Wojskowy, a wielu oficerów sanacyjnych było w masonerii – odpowiedział autor książki.

Podczas dyskusji autor książki przypomniał również, że ludzie działający w antymasońskiej komórce Episkopatu Polski okazało się potem, że byli współpracownikami UB, jak Jerzy Krasnowolski – Dlatego przebadanie tego tematu jest skomplikowane i trudne – dodał Tomasz Krok.

Autor w swojej książce podejmuje problematykę właściwie szerzej nigdzie nie opisaną, czyli antymasońską aktywność środowisk katolickich po drugiej wojnie światowej. Równolegle do działań antymasońskiej komórki Episkopatu Polski rozpracowanie środowisk wolnomularskich prowadzili funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa.

Czytelnik książki Tomasza Kroka odkryje istnienie dwóch wrogo do siebie nastawione opcje, Kościoła katolickiego oraz Urzędu Bezpieczeństwa, w walce ze środowiskiem masońskim. Autor opisuje nieznane dotąd fakty z historii Kościoła Katolickiego w Polsce, nieznane działania i postanowienia hierarchów.

Tomasz Krok (ur. 1991 r.) – historyk, absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skołodowskiej w Lublinie oraz Uniwersytetu Warszawskiego. W swoich badaniach zajmuje się działalnością komunistycznego aparatu bezpieczeństwa w pierwszych latach po wojnie. Pracownik Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni. Kazimierza Sosnkowskiego.

Pierwsze spotkanie na temat najnowszych publikacji dotyczących Kościoła katolickiego w Polsce zorganizowane przez tygodnik katolicki „Niedziela” oraz Instytut pamięci Narodowej Oddział w Katowicach odbyło się w redakcji „Niedzieli” 29 maja br. W ramach spotkania nt. jak SB planowało prześladować Kościół odbyła promocja książki pt. „Instrukcje, wytyczne, pisma Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z lat 1962-1989. Wybór dokumentów”, autorstwa profesorów: Adama Dziuroka i Filipa Musiała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem