Reklama

Bp Leszkiewicz: walka z Kościołem przebiega przez rodzinę

2017-08-04 09:53

ek / Kalisz / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

Dzisiaj walka z Kościołem przebiega przez rodzinę. Jestem przekonany, że w naszym narodzie mamy ogromny potencjał, aby wygrać tę wojnę i nie pozwolić zniszczyć rodziny – mówił bp Leszek Leszkiewicz, który 3 sierpnia przewodniczył w sanktuarium św. Józefa w Kaliszu comiesięcznym modlitwom w intencji rodzin i obrony życia nienarodzonych.

Temat sierpniowego spotkania brzmiał: „Ochrona prawna dzieci poczętych realizacją konstytucyjnego prawa do życia. Już czas, aby uratować dzieci z podejrzeniem choroby. Św. Józefie, Tobie zawierzamy to dzieło i nasze działania”. Przybyłych na spotkanie pielgrzymów z całej Polski przywitał ks. prał. Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa.

– Rozpoczął się miesiąc sierpień, miesiąc szczególnych świąt maryjnych, w którym wielu pielgrzymów głównie pieszo podąża na Jasną Górę do tronu naszej Najlepszej Matki i Królowej. Także z diecezji kaliskiej 9 sierpnia wyruszy najstarsza w Polsce 380. Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę „Od Józefa do Maryi i od Maryi do Józefa”, a pierwsza wzmianka o tej pielgrzymce była w 1607 r. czyli 410 lat temu. W tym miesiącu modlimy się w sposób szczególny o trzeźwość naszego narodu i możemy złożyć świadectwo wiary poprzez trwanie w abstynencji - mówił kustosz kaliskiej bazyliki. Modlitwę wstawienniczą w intencji rodzin i obrony życia człowieka przed obrazem św. Józefa Kaliskiego prowadził ks. Piotr Machała.

Konferencję pt. „Polacy nie chcą, aby chore dzieci były zabijane” wygłosiła Kaja Godek, członek zarządu Fundacji Życie i Rodzina. Zaangażowana w inicjatywę „Zatrzymaj aborcję” – to działanie polecili modlitwie i poparli zbieranie podpisów polscy biskupi na ostatnim Zebraniu Plenarnym KEP. Z wykształcenia jest anglistką, ma męża i troje dzieci, jedno z zespołem Downa.

Reklama

Słowo skierowała także Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prawnik, publicystka i pisarka. Jest dyrektorem i analitykiem prawnym CitizenGO w Polsce, autorką oraz współautorką kilkunastu książek. Jako nastolatka przez 5 lat prowadziła telewizyjny program „Ziarno”. Reprezentuje CitizenGO m.in. w ONZ, Radzie Europy. Prelegentki ubolewały, że w polskich szpitalach przeprowadza się aborcję ze względu na niepełnosprawność dziecka. Podkreślały, że postulat zakazu aborcji eugenicznej cieszy się największym poparciem w społeczeństwie. Zaznaczyły, że przygotowywany jest projekt w sprawie ochrony nienarodzonych i niebawem będą zbierane podpisy. Rozmowę z gośćmi prowadził ks. prał. Leszek Szkopek.

Mszy św. przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej. Wraz z nim modlili się: biskup kaliski Edward Janiak, bp Łukasz Buzun, bp senior Stanisław Napierała, bp senior Teofil Wilski, o. Tadeusz Rydzyk, kapłani i wierni z diecezji kaliskiej, a szczególnie dekanatów ostrzeszowskiego, twardogórskiego i złoczewskiego oraz pielgrzymi z całej Polski.

W homilii celebrans podkreślił, że dzisiaj walka z Kościołem przebiega przez rodzinę. - W dużej części Kościół w Europie przegrywa wojnę o rodzinę. Jestem przekonany, że w naszym narodzie mamy ogromny potencjał, aby wygrać tę wojnę i nie pozwolić zniszczyć rodziny. Pragnieniem Boga jest, żeby nasze rodziny były szczęśliwe – powiedział bp Leszkiewicz.

Podkreślił, że fundamentem rodziny jest miłość małżeńska. - Dzisiaj na tej wojnie żona musi mocno trzymać się męża, a mąż musi mocno trzymać się żony i nie wolno pozwolić, żeby tych dwoje było rozdzielonych, by inni ich rozdzielali – zaznaczył kaznodzieja.

Wskazał, że małżonkowie muszą zatroszczyć się o to, aby ich serca zawsze były w stanie łaski uświęcającej.

Przekonywał, że rodzina musi przekazywać wiarę. - To jest bardzo ważne, byśmy młodemu pokoleniu umieli przekazać to, co jest najcenniejsze, czyli Jezusa Chrystusa. Pamiętajmy, że o Bogu w domu trzeba mówić – stwierdził hierarcha.

Pod koniec Mszy św. biskupi, kapłani i wierni zebrani w kaliskiej bazylice zawierzyli św. Józefowi rodziny i dzieci nienarodzone.

W swoim przemówieniu biskup kaliski Edward Janiak podziękował biskupom, kapłanom i wiernym za wspólna modlitwę w intencji rodzin i nienarodzonych.

Ubolewał, że świat chciałby wykluczyć ze społeczeństwa ludzi chorych. Przypomniał, że w ubiegłym roku we Francji zabroniono publicznie pokazywać dzieci obciążone chorobą Downa. – Każde dziecko ma urok niewinności, piękności i to domaga się ogromnego szacunku – mówił bp Janiak. Biskup kaliski dziękował również rodzicom dzieci niepełnosprawnych za okazywaną miłość i przykład życia.

Prosił też wiernych, aby otwierali swoje serca na potrzeby bliźniego. - Bądźmy otwarci na drugiego człowieka, wrażliwi na nieszczęście ludzkie, bo w ten sposób możemy dać świadectwo miłości do Pana Boga i człowieka – stwierdził ordynariusz diecezji kaliskiej.

O. Tadeusz Rydzyk zachęcał wszystkich, aby bronić życie nienarodzonych, także tych niepełnosprawnych. – Pan Bóg błogosławi tym, którzy kochają życie i nigdy nie zabraknie chleba dla dzieci w tych rodzinach – przekonywał redemptorysta.

Zaprosił wiernych na XII Ogólnopolską Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja do św. Józefa w Kaliszu, która odbędzie się 7 września.

Nabożeństwo transmitowane było przez Telewizję Trwam, Radio Maryja i Diecezjalne Radio Rodzina.

Tagi:
sanktuarium Msza św.

Dzwony nie wzywają już na Mszę

2018-12-01 17:03

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Znakiem czasów w kościołach Europy Zachodniej jest zmiana ich przeznaczenia. Opuszczone i nieużywane przez wiernych stają się obiektami użyteczności publicznej. Chodzi o to, aby nie stały się pizzeriami, czy night klubami, jak to miało już miejsce w przeszłości – uważa przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury.

Bożena Sztajner/Niedziela

Kard. Gianfranco Ravasi stwierdził, że trzeba uświadomić sobie, że wierzący zaczynają stanowić mniejszość w zachodnich społeczeństwach. Niektórzy hierarchowie nie chcą tego uznać. Nadal wydaje się im, że żyją w krajach, w których w niedziele rano słychać dźwięk dzwonów wzywających na Mszę. Przeważa dzisiaj obojętność, brak zainteresowania religią. To główny problem sekularyzacji i sekularyzmu. Nie chodzi o odrzucenie tego, co święte lub transcendentne. Zdaniem watykańskiego hierarchy nie jest to demonstracja niechęci, ale bardziej forma apatii religijnej. Wszystko jedno, czy Bóg istnieje, czy nie. Prowadzi to jednak do upadku systemu etycznego: wartości stają się „produktem własnym”. Amerykańska filozof, Sandra Harding, mówi, że koncepcja prawdy i moralności jest jak praca pająka nad swoją pajęczyną. On tka ją dla samego siebie. Inny, obok czyni to samo, również dla własnych potrzeb.

Zdaniem kard. Ravasiego stajemy dzisiaj przed możliwym wyborem jednej z dwóch dróg. Pierwsza to ograniczyć się do stwierdzenia rzeczy absolutnie podstawowych pod względem religijnym oraz moralnym. Uznaje się tendencję do subiektywizmu i zezwala się prawie na wszystko. Tak czyni wiele wspólnot protestanckich, wychodząc z założenia, że minimum jest lepsze niż nic. Tymczasem obecność chrześcijańska – zauważa kardynał - nawet jeśli minimalna powinna być krzykiem, a nie szeptem. Druga możliwa droga to zachowanie istoty, kerygmatu wiary, wielkich ostatnich słów: Dekalogu, Kazania na Górze, prawdy, życia i śmierci, czyniąc tak, jak św. Paweł na Areopagu, biorąc pod uwagę również możliwość porażki.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury zauważył, że właśnie do takiego języka sięga dzisiaj papież Franciszek. Są trzy elementy, których używa spontanicznie. Jednym z nich są krótkie zdania. Jeżeli chce się go zrozumieć trzeba sięgnąć do symboli, podobnie jak Jezus, do przypowieści i opowiadań: np. peryferie, zapach owiec... W świecie wirtualnym, trzeba wracać do tego, co widzialne, konkretne, dotykalne i bliskie, do obecności, stąd temat miłosierdzia, aby wskazać na odmianę miłości.

W nowej sytuacji kościół może być nadal miejscem nie tyle sakralnym, co świętym, czyli uczęszczanym. Święte są osoby. W Starym Testamencie świątynia była „namiotem spotkania” z Bogiem oraz z ludźmi. Jeśli nie jest już święta, jeśli nie ma w niej ludzi, świątynia może zostać zdesakralizowana, ale nie zbezczeszczona. Jeśli zamienienie jej na pizzerię jest bluźnierstwem, to może zróbmy muzeum, albo miejsce spotkania na tematy i wartości również świeckie – zauważył kard. Ravasi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Spotkanie opłatkowe w Sejmie

2018-12-14 14:40

dg / Warszawa (KAI)

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz poświęcił opłatki, którymi dzielili się dziś polscy parlamentarzyści. W przemowie zaznaczył, że jako chrześcijanie pragniemy, by wszyscy potrafili uszanować to, że Polska i Europa wyrasta z kultury chrześcijańskiej. Życzenia wygłosili również marszałkowie Sejmu i Senatu.

Twitter.com

Zebranych parlamentarzystów oraz gości przywitał marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz jako pierwszy złożył życzenia: „Chciałbym życzyć przede wszystkim, żeby ta wyjątkowa atmosfera świąt Bożego Narodzenia trwała każdego dnia. Niech inspiruje i zachęca do wspólnego budowania dobrej przyszłości Polski. Pragnę życzyć Państwu, byśmy wypełniali na co dzień przesłanie płynące ze świąt Bożego Narodzenia, aby nasze prace i nasze wspólne starania pomagały zawsze przywracać nadzieję i radość w każdym polskim domu”. Życzył również sukcesów w działalności poselskiej i senatorskiej oraz w życiu rodzinnym. „Niech Gwiazda Betlejemska zawsze wskazuje nam drogę, tę największą i najważniejszą” – zakończył.

Głos zabrał również marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– „Bóg się rodzi, moc truchleje” to słowa pięknej polskiej kolędy, które pokazują nam moc, pokazują również jak wiele spraw, którymi zajmujemy się, które są dla nas ważne, wydaje się że fundamentalne – karleją, stają się nieważne. W ten ważny dzień przyjścia Pana Jezusa na świat spotykamy się w gronie rodzinnym, przy stole wigilijnym, dzielimy się opłatkiem spożywamy wieczerzę wigilijną , kontynuujemy tradycję polską i chrześcijańską, w której zostaliśmy wychowani i którą przekazujemy naszym dzieciom, naszym wnukom. Rodzina rodzin to nasz naród, to cała Polska. Cała Polska celebruje i raduje się z przyjścia Pana Jezusa na świat – mówił marszałek Senatu.

Zauważając, że znane są podziały w sporach politycznych, zwrócił uwagę na to, że w roku 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości towarzyszyła świadomość, iż biało-czerwona łączy. „Życzę, abyście Państwo przy stołach wigilijnych, świątecznych, rozmawiali o wszystkich problemach, ale w spokoju, i mieli czas dla rodziny, bo tak bardzo nam, parlamentarzystom, brakuje rodziny”.

Duszpasterz parlamentarzystów, ks. Piotr Burgoński, odczytał następnie fragment ewangelii św. Łukasza o narodzeniu Pana Jezusa.

Opłatki i zebranych pobłogosławił metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

– Gromadzimy się przy stołach na wzór stołu w domu rodzinnym, z różnych motywów. Chcemy być na wzór wspólnoty rodzinnej, w której ten stół wigilijny ma największe uzasadnienie, dlatego że chcemy być blisko siebie w tym dniu. Gromadzimy się z motywów głębokiej wiary, ale czasem przychodzimy ze zwyczaju, tradycji. I chcę zaznaczyć, że mamy prawo. Mówi się dziś o tzw. chrześcijaństwie kulturowym. Ale przyjmujemy przy tym stole także wszystkich, którzy przychodzą z jeszcze innych motywów i szanujemy te postawy – mówił kardynał.

Zaznaczył, że jako chrześcijanie pragniemy, by wszyscy potrafili uszanować to, że Polska i Europa wyrasta z kultury chrześcijańskiej. „Nawet jeżeli ta ewangelia, którą przeczytaliśmy przed chwilą, nie jest przez nas przyjmowana do końca z motywów wiary. Ona mówi o wydarzeniu, które miało miejsce w Betlejem, które nazywamy narodzeniem się Syna Bożego i wcieleniem, wejściem Boga w ludzką historię. Bóg stał się człowiekiem dla nas i naszego zbawienia. Człowiek i jego zbawienie, jego dobro, są celem podstawowym tajemnicy wcielenia” – mówił.

Wskazał, że to również cel podstawowy dla parlamentarzystów. „Służycie człowiekowi i dobru wspólnemu, poczynając od rodziny, poprzez wspólnotę miasta, wioski, aż po wspólnotę naszej ojczyzny. To dwa podstawowe słowa: człowiek i dobro wspólne, dla których wasza praca jest piękna.

Kardynał zauważył, że w przyszłym roku minie 20 lat od wizyty Jana Pawła II w polskim parlamencie i wyraził przekonanie o aktualności ówczesnego przesłania papieża: „To ukierunkowanie na człowieka, na dobro wspólne, sprawia, że polityka może być – jak mówił papież – piękną, roztropną troską o dobro wspólne. Jeżeli te dwa słowa i rzeczywistości, które za nimi stoją, przyświecają pracy polityków, to nawet spory, jeśli się zdarzają, są o coś i mogą być bardzo konstruktywne, przynosząc pozytywne owoce. Kiedy tych rzeczywistości w perspektywie wzroku człowieka nie ma, wtedy spór może stać się niebezpieczny dla wspólnoty ludzkiej”.

– Życzę wam, państwo, aby wasza praca, piękna służba człowiekowi, dobru wspólnemu, Polsce, była zawsze piękną i roztropną troską o człowieka i dobro wspólne – zakończył metropolita warszawski.

Spotkaniu opłatkowemu towarzyszył śpiew kolęd w wykonaniu zespołu Mazowsze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem