Reklama

Warszawa: wystawa o 300-leciu koronacji obrazu MB Częstochowskiej

2017-08-03 14:15

Magdalena Kowalewska

Magdalena Kowalewska

Do 12 września na Zamku Królewskim można zobaczyć w wystawę poświęconą 300-leciu koronacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Cała jubileuszowa ekspozycja prezentowana jest na Jasnej Górze. W Warszawie zobaczymy relikwiarz Krzyża Świętego, wykonany w Wiedniu w 1703 r. Pochodzi on z daru polskiej królowej Marii Józefy, żony Augusta III. W 1744 r. przekazany został na Jasną Górę. Ofiarodawcą relikwii był papież Klemens XI, za którego zgodą dokonano koronacji w 1717 r. Relikwiarz został z okazji jubileuszu poddany gruntownej konserwacji.

Na Zamku Królewskim znajduje się jedna z kopii cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, autorstwa Józefa Chełmońskiego. – Został on poproszony o wykonanie takich malarskich, bardzo autorskich kopii obrazu. Jedna z tych wersji przedstawia obraz we wszystkich możliwych ozdobach, które wtedy były umieszczane – tłumaczył podczas otwarcia Jerzy Żmudziński, kurator wystawy.

Józef Chełmoński w Wielki Czwartek 1903 r., na polecenie ojców paulinów namalował jasnogórski wizerunek w koronach Klemensa XI. W niejasnych okolicznościach w 1909 r., z czczonego od XIV wieku Cudownego Obrazu, zostały one skradzione.

Reklama

Po kradzieży koron klementyńskich wraz z dwiema parami podtrzymujących je złotych aniołów, sukienką perłową i wieloma cennymi darami wotywnymi znajdującymi się na ołtarzu, nowe korony ufundował papież Pius X. Ponowna koronacja Cudownego Wizerunku odbyła się 22 maja 1910 r.

Generał zakonu paulinów o. Arnold Chrapkowski dziękował za współpracę z Zamkiem Królewskim. – Rok 1717 był ważnym wydarzeniem dla polskiej państwowości, nie tylko pod względem historycznym, ale przede wszystkim duchowym, kulturowym i religijnym – mówił o. Chrapkowski. – Historia naszej Ojczyzny nierozerwalnie związana jest z Jasną Górą. Wszystkie wydarzenie i te radosne, i te trudne związane były z tym miejscem – dodał ojciec generał, przypominając słowa Jana Pawła II, który na Jasnej Górze podkreślał, że serce narodu bije w sercu Matki. – Wszyscy tego doświadczamy, również współczesne wydarzenia związane są z Cudownym Wizerunkiem Jasnogórskiej Maryi – wskazał o. Chrapkowski. Duchowny mówił, że dla paulinów ważne jest, aby rok jubileuszowy związany z 300-leciem koronacji Cudownego Obrazu przyczynił się do odnowy moralnej narodu.

– Czuliśmy się zobligowani w Zamku Królewskim, żeby ten jubileusz pierwszego w dziejach Europy poza Włochami niezwykłego wydarzenia, koronacji Matki Boskiej Częstochowskiej, upamiętnić i przypomnieć zwiedzającym w tym miejscu – mówił dyrektor Zamku Królewskiego Przemysław Mrozowski. Podkreślił, że koronacja w 1717 r. była ważnym wydarzeniem dla duchowości Polski, „wprowadzającym w najtrudniejszy okres dziejów w XVIII wieku”.

W związku z jubileuszem ojcowie paulini przypominają o akcji Żywej Korony dla Maryi. – Odkryjmy na nowo w sobie maryjnego ducha, który przez wieki kształtował obraz naszej ojczyzny i polskiej rzeczywistości duchowej – apelował o. Chrapkowski.

W ramach akcji do 15 sierpnia można nadsyłać zdjęcia tzw. „selfie dla Maryi”, z których zostanie utworzona fotograficzna mozaika z wizerunkiem Matki Bożej. 26 sierpnia będzie można zobaczyć na jasnogórskich wałach. Na odwrocie zdjęć należy pisać duchowe dary dla Maryi. Będą one stanowić symboliczną koronację naszym ewangelicznym życiem.

Dzieło duchowej korony dla Matki Bożej zostało podjęte nie tylko w Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych i w Afryce, gdzie posługują ojcowie paulini.

Tagi:
wystawa koronacja

Najpiękniejsze owady świata w częstochowskim Ratuszu

2018-02-16 17:29

Wojciech Mścichowski

O tym, że „Bóg stworzył piękno, aby zachwycało”, wiedzieli mieszkańcy naszego globu od niepamiętnych czasów. Według św. Augustyna - „Piękność przyrody jest jakby jej hymnem pochwalnym, wznoszącym się do Boga”.

Wojciech Mścichowski

Jednym z wyrazów tego piękna jest świat kolorowych motyli, chrząszczy i owadów, opisywany, malowany, a nawet czczony w różnych kulturach i religiach na przestrzeni wieków. Nic więc dziwnego,że poszukiwanie i kolekcjonowanie tych „latających kwiatów” i nauka o nich stała się pasją wielu ludzi obdarzonych szczególnym zmysłem estetycznym, szukających tego co niezwykle piękne, a nie zawsze osiągalne dla przeciętnego człowieka.

Zobacz zdjęcia: Najpiękniejsze owady świata

Jednym z takich współczesnych poszukiwaczy motyli i owadów występujących na najdalszych zakątkach kuli ziemskiej jest częstochowianin Jan Bieńkowski – emerytowany nauczyciel, wielki miłośnik przyrody. Przemierzając kraje Europy, wymieniając pozyskane okazy z kolekcjonerami z całego świata, inwestując każdy zaoszczędzony grosz w swoją pasję, na przestrzeni 20 lat zgromadził w swoich zbiorach ponad tysiąc motyli i chrząszczy reprezentujące niemal wszystkie krainy geograficzne świata. Jego unikalne trofea oraz szeroki zasób wiedzy z zakresu nauki o motylach znalazło odzwierciedlenie w licznych wystawach, prezentacjach i prelekcjach na terenie kraju, w tym Częstochowy.

W 2000 r. pan Jan przekazał swoje zbiory Muzeum Częstochowskiemu, które pod troskliwą opieką tutejszego Działu Przyrody stanowią doskonałą formę edukacji przyrodniczej, szczególnie dla młodego pokolenia. Najpiękniejsze eksponaty, przykuwające oczy niespotykanymi kształtami i barwami, stały się tematem wyeksponowanej w salach muzealnych częstochowskiego Ratusza wystawy „Najpiękniejsze owady świata”. Wystawa, jak powiedział dyrektor Muzeum, Tadeusz Piersiak, jest kontynuacją cylku „Pasje Częstochowian” i pod merytorycznym nadzorem kuratora Ewy Kaczmarzyk potrwa do końca maja 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rocznica objawienia obrazu „Jezu, ufam Tobie”

2018-02-22 12:14

Agnieszka Bugała

S. Faustyna przyjeżdża do domu w Płocku w maju, lub w czerwcu 1930 r. Rok później 22 lutego 1931r. widzi Pana Jezusa i notuje w „Dzienniczku”:

pl.wikipedia.org
Eugeniusz Kazimirowski, Jezu ufam Tobie, 1934


„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (…) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Ale dopiero 2 stycznia 1934r. w Wilnie rozpoczyna się malowanie obrazu wg instrukcji przekazanej Świętej przez samego Jezusa. W tym dniu s. Faustyna pierwszy raz udaje się do malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który ma malować obraz Miłosierdzia Bożego. W czerwcu, gdy obraz jest ukończony, Siostra Faustyna płacze, że Pan Jezus nie jest tak piękny, jak Go widziała…

Dziś, 22 lutego 2018 r. mija 87 lat od chwili, gdy Pan Jezus poprosił s. Faustynę o namalowanie obrazu. Wiele kościołów szczególnie dziś zaprasza na Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bp Florczyk: Episkopat interesuje się sportem nie od strony sukcesów, ale budowania piękna człowieka

2018-02-25 10:24

dziar / Kielce (KAI)

Jako delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców chcę podkreślić, że jesteśmy zainteresowani nie tyle sukcesami sportowców, metodami treningów i w ogóle techniczną stroną sportu, ale formacją przez sport i budowaniem w ten sposób piękna człowieczeństwa – mówi KAI bp Marian Florczyk, komentując kończące się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Korei Południowej.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Biskup podkreśla, że sport ma moc czynienia ludzi pięknymi, co wypływa z idei chrześcijańskiej, o czym nauczał m.in. św. Paweł. Zauważa, że pomoc ze strony duszpasterzy dotyczy nie tylko czasu igrzysk, mistrzostw, czy jakichkolwiek ważnych zawodów, ale także codzienności, co jest przedmiotem troski Episkopatu.

- Jeden z poprzednich prezesów Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stefan Paszczyk (mianowany w 1997) pozytywnie odpowiedział na projekt współpracy, choć nie był blisko Kościoła; zaproponowałem mu pomoc duszpasterską, a on przyznał, że współpraca na tym polu jest wskazana i potrzebna – opowiada bp Florczyk.

Od tamtego czasu datuje się pomoc duszpasterska podczas igrzysk olimpijskich i poznawanie przez polskich duszpasterzy - pracy kapelanów w innych krajach. – U nas to była nowość, choć np. kapelani sportu w Austrii towarzyszą sportowcom od czasów II wojny światowej. Pamiętam, jak z zazdrością w latach 80. obserwowałem we Włoszech współpracę kapelanów z drużyną piłkarską A.S. Roma, u nas to było absolutnie niemożliwe – wyjaśnia bp Florczyk.

- Przedmiotem troski Episkopatu jest, aby ludziom sportu służyli nie tylko kapelani centralni, ale aby byli oni także w diecezjach, w klubach sportowych, aby propagowali idee sportu, byli przy sportowcach ze słowem wsparcia, nadziei, dobrej rady, by raczej unikali tego, co stanowi o technice sportu, a koncentrowali się na sprawach człowieczeństwa – wyjaśnia.

Biskup tłumaczy, że właśnie w takich celach była proszona na Zimowe Ikrzyska Olimpijskie w Korei Południowej delegacja duszpasterzy, w tym z Polski, co odbyło się na osobiste zaproszenie i dzięki życzliwemu nastawieniu prezesa MKOL Thomasa Bacha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem