Reklama

Papież: niech każdy świadczy o radości znalezienia skarbu - Królestwa Bożego

2017-07-30 13:37

st, kg (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Do dawania świadectwa o radości płynącej ze znalezienia skarbu, jakim jest Królestwo Boże, wezwał wiernych Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański 30 lipca. Jezusowa przypowieść o Królestwie Niebieskim, podobnym do cennej perły i skarbu zakopanego w roli, zachęca nas do kroczenia drogą, wskazaną przez Pana, aby również znaleźć taki skarb - powiedział papież. Po odmówieniu modlitwy maryjnej i udzieleniu błogosławieństwa apostolskiego zebranym na Placu św. Piotra w Watykanie zaapelował o zaangażowanie się w walkę z handlem ludźmi i o solidarność z ofiarami tego procederu.

Oto polski tekst rozważań papieskich:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Mowa Jezusa w przypowieściach, łącząca siedem z nich w trzynastym rozdziale Ewangelii Mateusza, kończy się dzisiaj trzema alegoriami: o skarbie ukrytym w ziemi (w. 44), o drogocennej perle (w. 45-46) oraz o sieci (w. 47-48). Zatrzymam się na pierwszych dwóch, podkreślających decyzję ich bohaterów na sprzedaż wszystkiego, żeby otrzymać to, co odkryli. W pierwszym przypadku jest to rolnik, który przypadkowo natyka się na skarb ukryty w polu, na którym pracuje. A ponieważ nie należy ono do niego, musi je kupić, jeśli chce zdobyć skarb. Postanawia zatem pozbyć się całego swego majątku, byleby nie stracić tej rzeczywiście wyjątkowej okazji. W drugim przypadku spotykamy pewnego kupca handlującego cennymi perłami. Jako świetny znawca odkrył perłę o wielkiej wartości. On także postanawia postawić wszystko na tę perłę, do tego stopnia, że sprzedaje wszystkie pozostałe. Przypowieści te podkreślają dwie cechy dotyczące posiadania Królestwa Bożego: poszukiwanie i poświęcenie. Istotnie jest ono oferowane wszystkim - jest darem, prezentem, jest łaską - ale nie jest podane na srebrnej tacy, wymaga pewnego dynamizmu: chodzi o poszukiwanie, wędrowanie, zakasanie rękawów. Postawa poszukiwania jest podstawowym warunkiem, by znaleźć. Trzeba, aby serce płonęło pragnieniem zdobycia cennego dobra, to znaczy Królestwa Bożego, które uobecnia się w osobie Jezusa. To On jest skarbem ukrytym, On jest drogocenną perłą. To On jest fundamentalnym odkryciem, które może w sposób decydujący zmienić nasze życie, napełniając je znaczeniem. W obliczu nieoczekiwanego odkrycia zarówno rolnik, jak i kupiec zdają sobie sprawę, że mają przed sobą wyjątkową okazją, której nie można przegapić, dlatego sprzedają wszystko, co posiadają. Oszacowanie bezcennej wartości skarbu prowadzi do takiej decyzji, która pociąga za sobą także poświęcenie, odcięcie się i wyrzeczenia. Gdy odkryto skarb i perłę, to znaczy gdy znaleźliśmy Pana, nie należy zostawiać tego odkrycia bezowocnym, ale poświęcić dla niego wszystko pozostałe. Nie chodzi o pogardę dla całej reszty, ale chodzi o podporządkowanie jej Jezusowi, stawiając Go na pierwszym miejscu. Łaska ma być na pierwszym miejscu. Uczeń Chrystusa nie jest człowiekiem, który pozbawia się czegoś zasadniczego. To ktoś, kto znalazł znacznie więcej: znalazł pełną radość, którą może obdarzyć tylko Pan. Jest to ewangeliczna radość chorych, którzy odzyskali zdrowie, grzeszników, którzy otrzymali przebaczenie; łotra, przed którym otwierają się bramy raju.

Reklama

„Radość Ewangelii napełnia serce i całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem radość zawsze rodzi się i odradza” (por. Evangelii gaudium, n. 1). Dziś jesteśmy zachęcani do rozważania radości rolnika i kupca z przypowieści. Jest to radość każdego z nas, gdy odkrywamy bliskość i pocieszającą obecność Jezusa w naszym życiu. Taką obecność, która przemienia serce i otwiera nas na potrzeby i akceptację braci, zwłaszcza tych najsłabszych.

Módlmy się za wstawiennictwem Maryi Panny, aby każdy potrafił dawać świadectwo słowem i codziennymi gestami o radości ze znalezienia skarbu Królestwa Bożego, to znaczy miłości, jaką Ojciec obdarzył nas przez Jezusa.

Po odmówieniu modlitwy maryjnej papież udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego, po czym powiedział:

Drodzy Bracia i Siostry,

Dziś przypada Światowy Dzień Walki z Handlem Ludźmi, promowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Co roku tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci są niewinnymi ofiarami wyzysku pracowniczego i seksualnego oraz handlu narządami. Wydaje się, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni, uważamy to za coś normalnego. A to jest straszne, okrutne, zbrodnicze! Pragnę przypomnieć o obowiązku wszystkich, aby tej obłędnej pladze będącej formą współczesnego niewolnictwa, należycie przeciwdziałać. Módlmy się wspólnie do Maryi Panny, aby wspierała ofiary handlu ludźmi i nawróciła serca handlarzy. Odmówmy wspólnie Zdrowaś Mario...

Pozdrawiam teraz pielgrzymów przybyłych z Włoch i innych krajów, a zwłaszcza siostry józefitki św. Leonarda Murialdo, nowicjuszki Sióstr Maryi Wspomożycielki, ministrantów z różnych parafii włoskich oraz Włoski Klub Kobiecego Hokeja na Trawie z Buenos Aires.

Życzę wszystkim dobrej niedzieli, i - proszę - nie zapominajcie modlić się za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia!

Tagi:
Franciszek Anioł Pański

Franciszek przestrzega przed obłudą legalizmu i rytualizmu

2018-09-02 12:54

tlum. st (KAI) / Watykan

Przed obłudą legalizmu i rytualizmu przestrzegł Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież zachęcił do codziennego praktykowania miłosierdzia wobec najbardziej potrzebujących, wystrzegania się mentalności światowej naznaczonej próżnością, chciwością i pychą oraz zrobienia rachunku sumienia, aby zobaczyć, jak przyjmujemy słowo Boże, czy podczas niedzielnej Mszy św. słuchamy je roztargnieni lub w sposób powierzchowny.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszą niedzielę podejmujemy czytanie Ewangelii św. Marka. W dzisiejszym fragmencie (por. Mk 7,1-8,14-15.21-23) Jezus zajmuje się ważną kwestią dla nas wszystkich wierzących: autentyczności naszego posłuszeństwa słowu Bożemu, wbrew wszelkiemu skażeniu światem lub formalizmowi legalistycznemu. Opis zaczyna się od zastrzeżenia jakie uczeni w Piśmie i faryzeusze skierowali do Jezusa, oskarżając Jego uczniów, że nie przestrzegają nakazów rytualnych zgodnie z tradycją. W ten sposób rozmówcy zamierzali zaatakować wiarygodność i autorytet Jezusa jako Nauczyciela, bo mówili „Ten nauczyciel pozwala, aby uczniowie nie wypełniali nakazów tradycji”. Ale on odpowiedział: „Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: «Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie. Ale czci na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi»” (ww. 6-7). Jasne i mocne słowa! „Obłudnik” to, że tak powiem jednio z najmocniejszych określeń, jakich Jezus używa w Ewangelii. A wypowiada je zwracając się do nauczycieli religii, uczonych w Prawie, znawców Pisma św.: obłudnicy – mówi Jezus.

Jezus rzeczywiście chce wstrząsnąć uczonymi w Piśmie i faryzeuszami ze względu na błąd, w który popadli, to znaczy uchylania woli Boga, zaniedbując przykazania, aby przestrzegać ludzkich tradycji. Reakcja Jezusa jest surowa, ponieważ chodzi o wielką stawkę: chodzi o prawdę relacji człowieka z Bogiem, o autentyczność życia religijnego. Obłudnik jest kłamcą, nie jest autentyczny.

Także i dzisiaj Pan zachęca nas, abyśmy unikali tego zagrożenia, jakim jest nadawanie większej wagi formie niż istocie. Wzywa nas, abyśmy nieustannie na nowo rozpoznawali, to, co jest prawdziwym centrum doświadczenia wiary, to znaczy miłości Boga i miłości bliźniego, oczyszczając ją z obłudy legalizmu i rytualizmu.

Przesłanie dzisiejszej Ewangelii jest również wzmocnione przez głos Apostoła Jakuba, który mówi nam skrótowo, że prawdziwa religia wyraża się w następujący sposób: „w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata” (w. 27) ,

„Opieka nad sierotami i wdowami” oznacza praktykowanie miłosierdzia wobec bliźnich, począwszy od osób najbardziej potrzebujących, najbardziej kruchych, najbardziej zmarginalizowanych. Są to osoby, o których Bóg troszczy się szczególnie i prosi nas, abyśmy czynili to samo.

„Zachowanie siebie samego nieskalanym od wpływów świata” nie oznacza izolowania się i zamykania się na rzeczywistość. Również w tym wypadku, nie powinna to być postawa zewnętrzna, ale istotna postawa wewnętrzna. „Zachowanie siebie samego nieskalanym od wpływów świata” oznacza czuwanie, aby nasz sposób myślenia i działania nie był zanieczyszczony przez mentalność światową, to znaczy przez próżność, chciwość, pychę. W istocie mężczyzna, czy kobieta żyjący w próżności, chciwości, pysze sądzi i pokazuje się jako osoba religijna, i wręcz posuwa się do potępiania innych jest obłudnikiem.

Uczyńmy rachunek sumienia, aby zobaczyć, jak przyjmujemy słowo Boże. W niedzielę słyszymy je we Mszy św. Jeśli słuchamy je roztargnieni lub w sposób powierzchowny, na niewiele nam się zda. Powinniśmy natomiast przyjąć Słowo z otwartym umysłem i sercem, jako dobra gleba, aby było ono przyswojone i przynosiło owoce w konkretnym życiu. Jezus powiada, że słowo Boże jest jak ziarno, które musi się rozwijać w konkretnych dziełach. W ten sposób samo Słowo oczyszcza nasze serce, a nasze działania i nasza relacja z Bogiem oraz z innymi zostaje uwolniona od obłudy.

Niech wzór i wstawiennictwo Dziewicy Maryi pomagają nam zawsze oddawać cześć Panu naszym sercem, dając świadectwo naszej miłości do Niego w konkretnych decyzjach na rzecz dobra naszych braci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rusza Akcja „Czary mary okulary”

2018-09-18 08:44

Rusza Akcja „Czary mary okulary” organizowana przez Fundację Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. Akcja jest zbiórką okularów, które trafią na misje.

Okulary mogą być zarówno używane jak i nowe, najlepiej by były to okulary do czytania. Większość ludzi z krajów Globalnego Południa nigdy nie miała styczności z lekarzem okulistą. Z pogarszającym się wzrokiem nikt do lekarza nie chodzi, ponieważ nawet jeśli udałoby się ustalić wadę wzroku – pacjentów nie byłoby stać na zakup odpowiednich okularów. Dla miejscowych to naturalne, że z wiekiem widzą coraz gorzej. Muszą zaniechać pracy (jak np. szycie) z której do tej pory utrzymywali swoje rodziny.

W Afryce koszt zakupu jednej pary okularów jest bardzo wysoki. A w Republice Centralnej Afryki sklep optyczny znajduje się tylko w stolicy. Trudno nawet określić ile wynosi średnia pensja w tym rejonie, ponieważ miejscowa ludność utrzymuje się z pracy na roli, a kilkanaście euro jest dla nich kwotą niebotyczną. Okulary przysłane z Polski mogłyby pomóc wielu ludziom.

Z wiekiem starsi ludzie widzą coraz słabiej, ale uczą się z tym żyć nie wiedząc nawet, że kiedyś mogą zobaczyć przedmioty, którymi się posługują. Nie widzieć i nagle zobaczyć to dla miejscowych jak czary – stąd nazwa Akcji.

Okulary zostaną zbadane (ustalenie mocy), opisane, zabezpieczone, spakowane do paczek, paczki zostaną obszyte płótnem przez wolontariuszy Fundacji i posłane do misje. Akcja potrwa do 15 października. Wtedy to no Republiki Centralnej Afryki wyruszą wolontariusze Fundacji, którzy planują zabrać ze sobą część zebranych okularów. Od 2004 roku państwo to pogrążone jest w nieustającej wojnie domowej. Działania wojenne prowadzone na terenie całego kraju sukcesywnie prowadziły do upadku politycznego i gospodarczego. W chwili obecnej według ostatnich raportów ONZ Republika Środkowoafrykańska zajmuje ostatnie 188 miejsce w klasyfikacji rozwoju społecznego i klasyfikowana jest jako państwo upadłe.

Misjonarze, z którymi od lat współpracuje Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” relacjonują o skrajnie trudnej sytuacji mieszkańców, ubóstwie, braku opieki medycznej, rozpadzie szkolnictwa oraz nieustannych napadach rebeliantów. Niełatwą sytuację miejscowej ludności dodatkowo komplikuje fakt występowania na tym terenie filarioz, a w szczególności ślepoty rzecznej. Eliminacja tej choroby jest procesem długotrwałym i wymaga od kilku do kilkunastu lat masowego podawania leków wszystkim mieszkańcom żyjącym w zagrożonych terenach.

Założeniem projektu jest zorganizowanie wyprawy pilotażowej celem rozeznania się w rzeczywistej sytuacji w i stworzenia podwalin pod wprowadzenie stałej profilaktyki przeciwko filariozie, co w dłuższym okresie doprowadzi do spadku liczby zachorowań. Wyprawa została zaplanowana na drugą połowę października 2018 roku (najlepsza pora ze względu na zakończenie się pory deszczowej), weźmie w niej udział między innymi poznańska okulistka - prof. Krystyna Pecold. Pani Profesor nie tylko planuje przebadanie osób niewidomych z powodu ślepoty rzecznej, ale również badanie przesiewowe dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej przy misji oraz mieszkańców okolicznych wiosek. Tym, u których zostanie stwierdzona wada wzroku zostaną podarowane okulary z Akcji „Czary mary okulary”

Wszyscy, którzy chcieliby aby ich okulary służyły potrzebującym mogą je wysłać na adres Fundacji. Akcja potrwa do połowy października. „Redemptoris Missio” ul. Junikowska 48 60-163 Poznań

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Odpust na Hubach w Roku Św. Stanisława Kostki

2018-09-19 18:29

Agata Iwanek

Agata Iwanek
Relikwie św. Stanisława kostki w parafii Patrona na wrocławskich Hubach

„Dzisiejsze czasy, współczesne media pokazują nam ludzi sukcesu, autorytety i kiedy przeżywamy tak piękną uroczystość, jak wspomnienie patrona własnej świątyni, to uświadamiamy sobie, że również Kościół daje nam wzory do naśladowania”. – mówił ksiądz Bartosz – „W prefacji słyszymy: przykład świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, abyśmy osiągnęli zbawienie”. Ksiądz pytał o to, czy Stanisław Kostka, patron polskiej młodzieży, może być wzorem do naśladowania. W wieku 17 lat uciekł z domu, działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny... Nie ma co, świetny wzór. Typowy nastolatek, który jak zwykle miał własnym plan na życie… Ale co to był za plan! Uciekł, ponieważ miał silne pragnie serca – zostać zakonnikiem. Działał wbrew rodzicom i był nieposłuszny, ponieważ ci zabraniali mu wstąpić na drogę zakonną. Parafianie mogą być dumni, że patronuje im tak wspaniały święty. Nic dziwnego, że został patronem dzieci i młodzieży. Miał ufność dziecka Bożego i determinację nastolatka, a to właśnie te cechy doprowadziły go do świętości. Stanisław zmarł w wieku 18 lat. Ksiądz Bartosz podkreślał, że „młodość była świadectwem jego doskonałości”. Świętość nie jest więc luksusem przysługującym tylko tym, którym zaczęła siwieć już broda. Stanisław Kostka osiągnął doskonałość przez dojrzałą duchowość w bardzo młodym wieku - podkreślał kaznodzieja licznie zebranym w świątyni parafianom.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem