Reklama

Kalendarze 2019

Papież: niech każdy świadczy o radości znalezienia skarbu - Królestwa Bożego

2017-07-30 13:37

st, kg (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Do dawania świadectwa o radości płynącej ze znalezienia skarbu, jakim jest Królestwo Boże, wezwał wiernych Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański 30 lipca. Jezusowa przypowieść o Królestwie Niebieskim, podobnym do cennej perły i skarbu zakopanego w roli, zachęca nas do kroczenia drogą, wskazaną przez Pana, aby również znaleźć taki skarb - powiedział papież. Po odmówieniu modlitwy maryjnej i udzieleniu błogosławieństwa apostolskiego zebranym na Placu św. Piotra w Watykanie zaapelował o zaangażowanie się w walkę z handlem ludźmi i o solidarność z ofiarami tego procederu.

Oto polski tekst rozważań papieskich:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Mowa Jezusa w przypowieściach, łącząca siedem z nich w trzynastym rozdziale Ewangelii Mateusza, kończy się dzisiaj trzema alegoriami: o skarbie ukrytym w ziemi (w. 44), o drogocennej perle (w. 45-46) oraz o sieci (w. 47-48). Zatrzymam się na pierwszych dwóch, podkreślających decyzję ich bohaterów na sprzedaż wszystkiego, żeby otrzymać to, co odkryli. W pierwszym przypadku jest to rolnik, który przypadkowo natyka się na skarb ukryty w polu, na którym pracuje. A ponieważ nie należy ono do niego, musi je kupić, jeśli chce zdobyć skarb. Postanawia zatem pozbyć się całego swego majątku, byleby nie stracić tej rzeczywiście wyjątkowej okazji. W drugim przypadku spotykamy pewnego kupca handlującego cennymi perłami. Jako świetny znawca odkrył perłę o wielkiej wartości. On także postanawia postawić wszystko na tę perłę, do tego stopnia, że sprzedaje wszystkie pozostałe. Przypowieści te podkreślają dwie cechy dotyczące posiadania Królestwa Bożego: poszukiwanie i poświęcenie. Istotnie jest ono oferowane wszystkim - jest darem, prezentem, jest łaską - ale nie jest podane na srebrnej tacy, wymaga pewnego dynamizmu: chodzi o poszukiwanie, wędrowanie, zakasanie rękawów. Postawa poszukiwania jest podstawowym warunkiem, by znaleźć. Trzeba, aby serce płonęło pragnieniem zdobycia cennego dobra, to znaczy Królestwa Bożego, które uobecnia się w osobie Jezusa. To On jest skarbem ukrytym, On jest drogocenną perłą. To On jest fundamentalnym odkryciem, które może w sposób decydujący zmienić nasze życie, napełniając je znaczeniem. W obliczu nieoczekiwanego odkrycia zarówno rolnik, jak i kupiec zdają sobie sprawę, że mają przed sobą wyjątkową okazją, której nie można przegapić, dlatego sprzedają wszystko, co posiadają. Oszacowanie bezcennej wartości skarbu prowadzi do takiej decyzji, która pociąga za sobą także poświęcenie, odcięcie się i wyrzeczenia. Gdy odkryto skarb i perłę, to znaczy gdy znaleźliśmy Pana, nie należy zostawiać tego odkrycia bezowocnym, ale poświęcić dla niego wszystko pozostałe. Nie chodzi o pogardę dla całej reszty, ale chodzi o podporządkowanie jej Jezusowi, stawiając Go na pierwszym miejscu. Łaska ma być na pierwszym miejscu. Uczeń Chrystusa nie jest człowiekiem, który pozbawia się czegoś zasadniczego. To ktoś, kto znalazł znacznie więcej: znalazł pełną radość, którą może obdarzyć tylko Pan. Jest to ewangeliczna radość chorych, którzy odzyskali zdrowie, grzeszników, którzy otrzymali przebaczenie; łotra, przed którym otwierają się bramy raju.

Reklama

„Radość Ewangelii napełnia serce i całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem radość zawsze rodzi się i odradza” (por. Evangelii gaudium, n. 1). Dziś jesteśmy zachęcani do rozważania radości rolnika i kupca z przypowieści. Jest to radość każdego z nas, gdy odkrywamy bliskość i pocieszającą obecność Jezusa w naszym życiu. Taką obecność, która przemienia serce i otwiera nas na potrzeby i akceptację braci, zwłaszcza tych najsłabszych.

Módlmy się za wstawiennictwem Maryi Panny, aby każdy potrafił dawać świadectwo słowem i codziennymi gestami o radości ze znalezienia skarbu Królestwa Bożego, to znaczy miłości, jaką Ojciec obdarzył nas przez Jezusa.

Po odmówieniu modlitwy maryjnej papież udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego, po czym powiedział:

Drodzy Bracia i Siostry,

Dziś przypada Światowy Dzień Walki z Handlem Ludźmi, promowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Co roku tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci są niewinnymi ofiarami wyzysku pracowniczego i seksualnego oraz handlu narządami. Wydaje się, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni, uważamy to za coś normalnego. A to jest straszne, okrutne, zbrodnicze! Pragnę przypomnieć o obowiązku wszystkich, aby tej obłędnej pladze będącej formą współczesnego niewolnictwa, należycie przeciwdziałać. Módlmy się wspólnie do Maryi Panny, aby wspierała ofiary handlu ludźmi i nawróciła serca handlarzy. Odmówmy wspólnie Zdrowaś Mario...

Pozdrawiam teraz pielgrzymów przybyłych z Włoch i innych krajów, a zwłaszcza siostry józefitki św. Leonarda Murialdo, nowicjuszki Sióstr Maryi Wspomożycielki, ministrantów z różnych parafii włoskich oraz Włoski Klub Kobiecego Hokeja na Trawie z Buenos Aires.

Życzę wszystkim dobrej niedzieli, i - proszę - nie zapominajcie modlić się za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia!

Tagi:
Franciszek Anioł Pański

Franciszek: jesteśmy wezwani do bezinteresownego daru z siebie

2018-11-11 12:40

st (KAI) / Watykan

„Nasz «dar» dla Boga w modlitwie i dla innych w miłosierdziu zawsze powinien unikać rytualizmu i formalizmu, a także logiki wyrachowania i być wyrazem życzliwości” - powiedział papież w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”.

Mazur/episkopat.pl

Ojciec Święty nawiązał do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii (Mk 12,38-44), w którym Pan Jezus wskazał na dwie przeciwstawne postaci: uczonego w Piśmie i na wdowę. Pierwszy jest osobą znaczącą, która pogardza tymi, którzy niewiele znaczą lub znajdują się w niekorzystnej sytuacji ekonomicznej, takimi jak wdowy. Ta uboga kobieta złożyła w ofierze dwie monety, wszystko, co jej pozostało, a gest ten, pełen poświęcenia nie umknął uważnemu spojrzeniu Jezusa, który widzi w nim wręcz blask całkowitego daru z siebie, którego chce nauczyć swoich uczniów.

Franciszek podkreślił, że Pan Jezus pragnie nas dziś nauczyć, iż Pan Bóg nie mierzy ilości, a jakość, bada serce i patrzy na czystość intencji. „Oznacza to, że nasz «dar» dla Boga w modlitwie i dla innych w miłosierdziu zawsze powinien unikać rytualizmu i formalizmu, a także logiki wyrachowania i być wyrazem bezinteresowności. Dlatego właśnie Jezus wskazuje tę ubogą i hojną wdowę jako wzorzec życia chrześcijańskiego, który należy naśladować” - stwierdził papież. Zachęcił, abyśmy „kiedy pojawia się w nas pokusa pragnienia pokazania się i zaksięgowania naszych gestów altruizmu, gdy jesteśmy zbyt zainteresowani spojrzeniem innych” pomyśleli o tej kobiecie. To pomoże nam ogołocić się z tego, co zbyteczne, aby przejść do tego, co jest naprawdę ważne i pozostać pokornymi.

„Dziewica Maryja, kobieta uboga, która całkowicie oddała się Bogu niech nas wspiera w postanowieniu dania

Panu i braciom nie coś z nas, ale nas samych w pokornej i hojnej ofierze” - powiedział Ojciec Święty przed odmówieniem modlitwy „Anioł Pański” i udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa.

Po modlitwie „Anioł Pański” Franciszek przypomniał, że w przyszłą niedzielę - 18 listopada obchodzony będzie II Światowy Dzień Ubogich. Ponadto pozdrowił obecnych na Placu św. Piotra Polaków.

Oto polski tekst przemówienia Ojca Świętego:

W najbliższą niedzielę obchodzony będzie II Światowy Dzień Ubogich z wieloma inicjatywami ewangelizacji, modlitwy i dzielenia się. Również tutaj, w Placu św, Piotra utworzono placówkę opieki zdrowotnej, która przez cały tydzień będzie oferowała leczenie potrzebującym. Niech ten dzień sprzyja coraz większej wrażliwości na potrzeby osób najmniej uprzywilejowanych i usuniętych na margines, głodnych.

Po tych słowach papież pozdrowił zgromadzonych na Placu św. Piotra, dodając spontanicznie licznie dziś obecnych w tym miejscu Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje ze św. Bernardynem

2018-12-10 07:55

(buk)

Ikona z Pracowni Artystycznej św. Łukasza
Św. Bernardyn ze Sieny

W dn. 16 - 19 grudnia w parafii pw. św. Brata Alberta w Lublinie (ul. Willowa 15) odbędą się rekolekcje adwentowe połączone z peregrynacją relikwii św. Bernardyna ze Sieny.

Św. Bernardyn ze Sieny był franciszkaninem i wędrownym kaznodzieją z przełomu XIV i XV w. Głoszone przez niego nauki z wezwaniem do nawrócenia, a także liczne cuda przyniosły mu sławę w ówczesnej Europie. Jak mówi o. Radomił Wójcikowski OFM, proboszcz parafii i gwardian lubelskiej wspólnoty oo. Bernardynów, we współczesnym świecie stojącym na rozdrożu cywilizacji watro przywołać pokornego naśladowcę św. Franciszka, który rozpalał w ludziach miłość do Imienia Jezus i ukazywał prawdziwy sens chrześcijańskiego życia. - Św. Jan Paweł II mówił o Bernardynie ze Sieny, że był dobry dla biednych, wyrozumiały dla słabych, zdecydowany w potępianiu wad i niewzruszony w obronie sprawiedliwości i miłości. Życie i działalność tego gorliwego obrońcy prawa Bożego i apostoła ludu nie traci na aktualności i jest warta przypomnienia - podkreśla o. Wójcikowski. Jak zapewnia, rekolekcje z nawiedzeniem relikwii będą doskonałą okazją do zapoznania się z życiem świętego, a także poznania jego głównych myśli, z których na pierwszy plan wysuwa się kult Imienia Jezus. Kaznodzieją, który rozpali na nowo serca do gorliwej wiary i pełnej poświęcenia miłości, będzie o. Bolesław Opaliński OFM, prowincjalny opiekun peregrynujących relikwii św. Bernardyna ze Sieny.

W programie: niedziela (16 grudnia) Msze św. z nauką o godz. 7.00, 9.00, 11.00, 13.00 i 18.00; poniedziałek - środa (17 - 19 grudnia) Msze św. z nauką o godz. 6.00, 11.00, 18.00 i 20.00. Rekolekcjom towarzyszyć będzie wystawa obrazów namalowanych w Pracowni Artystycznej św. Łukasza, prowadzonej przy lubelskim klasztorze przez o. Cypriana Moryca OFM (zajęcia z pisania ikon odbywają się w piątki wieczorem). Podczas rekolekcji zbierane będą datki na cele charytatywne prowadzone przez oo. Bernardynów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem