Reklama

Lubsacro

Rok po ŚDM: polscy biskupi wspominają spotkanie młodych

2017-07-29 15:39

abd / Warszawa

PAP/Jacek Turczyk

Doświadczenie osobistego spotkania z młodzieżą podczas katechez i odkrycie "na nowo" potencjału własnych diecezji - to wspomnienia, które towarzyszą polskim biskupom rok po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży.

Ubiegłoroczne wydarzenie wspominają nie tylko młodzi. Także polscy biskupi wracają do doświadczeń ubiegłorocznego spotkania Kościoła powszechnego i zwracają uwagę, że stało się ono inspiracją do nowego spojrzenia na duszpasterstwo młodzieży i potencjał polskich diecezji.

- Nie można żyć tylko wspomnieniem, bo zachowuje się tylko to, co się pomnaża i to staraliśmy się robić w minionym roku w Krakowie. Istotne jest, aby ubiegłoroczne doświadczenia przekuć na systematyczne ciągłe wydarzenia - mówi KAI bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji. W przededniu Światowych Dni Młodzieży zajmował się on m.in. Międzynarodowym Centrum Ewangelizacyjnym z udziałem członków wspólnot charyzmatycznych z całego świata, a po zakończeniu spotkania młodych nadal towarzyszy młodzieży, inspirując m.in. cykl rekolekcji “Ogień dla nas i całego świata” oraz powstanie internetowej ankiety dla młodzieży, na którą odpowiedziało ponad 5,5 tys. osób.

- Myślę, że tego zapału w młodych ludziach jest więcej, niż jesteśmy w stanie zauważyć i wykorzystać. Świetnym doświadczeniem ŚDM były dla mnie m.in. katechezy - czas indywidualnych spotkań, stawiania osobistych pytań. Rocznica jest ważna, choćby po to, żeby zastanowić się, jak wspólnie dojść do Panamy, ale ważniejsze jest to, że widać dziś młodych, którzy w czasie wakacji gromadzą się w wielu miejscach w Polsce.

Reklama

W takich spotkaniach w czasie wakacji wciąż uczestniczy m.in. wieloletni odpowiedzialny za Krajowe Duszpasterstwo Młodzieży bp Henryk Tomasik, który ubiegłoroczne spotkanie młodych wspomina, wracając z diecezjalnego dnia wspólnoty oaz wakacyjnych. “Młodzież potrzebuje doświadczenia wiary we wspólnocie. W Krakowie sprawdziły się słowa Jana Pawła II sprzed lat, że świat zobaczył ikonę młodego pielgrzymującego Kościoła” - mówi i podkreśla, że nie tylko młodzi, ale całe polskie społeczeństwo zjednoczyło się wokół przygotowania ŚDM.

“Polski sejm był jednomyślny w uchwaleniu specustawy przed ŚDM. Okazało się, że są wartości, które potrafią nas zjednoczyć. Wielkie było też zaangażowanie władz państwowych, samorządowych i różnych instytucji’ - wylicza hierarcha. Biskup radomski wspomina też osobiste spotkania z młodzieżą, m.in. na Rynku krakowskim. “Różnobarwny tłum, rzesza ludzi z różnych krajów, kultur, z różnymi transparentami, którzy dosłownie oblepiali pomnik Adama Mickiewicza. A kilkaset metrów dalej: cisza i adoracja Najświętszego Sakramentu w Bazylice Mariackiej. To piękny znak ŚDM: młodzież pełna radości, entuzjazmu i w tym samym czasie zdolna do ciszy i skupiona na adoracji” - wspomina.

Uczestnikom i wolontariuszom ŚDM towarzyszył też obecny przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk. Wspominają go m.in. wolontariusze pełniący służbę w miejscu zakwaterowania biskupów, którym każdego dnia przynosił drożdżówki z pobliskiej cukierni, by w ten symboliczny sposób podziękować za wielogodzinną służbę. Biskup pomocniczy warszawsko-praski wspomina też, że ŚDM to czas, kiedy młodzi ludzie sami wychodzili z inicjatywą spotkań z biskupami.

“Na mnie zawsze robiła wielkie wrażenie ta niepoliczalna rzesza młodych, która prosi o indywidualne błogosławieństwo. Czasem było to wręcz skomplikowane, bo kiedy pięćdziesięcioosobowa grupa klękała na Plantach, czy na Rynku, prosząc o błogosławieństwo, trzeba był przede wszystkim odrodzić w sobie wielką wiarę, że człowiek przywołuje dla każdego z nich moc Boga. To było niesamowite i od tego błogosławienia nie było przerw: odkąd w poniedziałek witałem grupy na dworcu, przez spacery po ulicach, po główne spotkania. To są doświadczenia, które niosą wielką moc” - ocenia bp Solarczyk.

Spotkania z młodzieżą inspirowały biskupów nie tylko w Krakowie, ale też podczas Dni w Diecezjach. Tak, jak w archidiecezji gnieźnieńskiej, gdzie Prymas Polski wielokrotnie spotykał się pielgrzymami nie tylko podczas modlitwy, ale też m.in. biorąc udział w grze miejskiej i innych punktach programu diecezjalnego święta młodych, połączonego z obchodami jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski.

”To się wiązało ze spotkaniami na ulicach miasta, wspólnym odwiedzaniem kościołów i podejmowaniu różnych aktywności i dla mnie było to doświadczenie powszechności Kościoła i osobistego poznania młodych z 16-stu krajów, którzy nas odwiedzili” - mówi abp Wojciech Polak. Nawiązując do czasu Wydarzeń Centralnych w Krakowie, Prymas Polski wspomina przede katechezy, głoszone na stadionie Cracovii i osiedlu Szklane Domy, które były spotkaniem z kilkunastotysięczną grupą młodych ludzi, którzy dzielili się nawzajem doświadczeniem Bożego Miłosierdzia.

”Wspominam też spotkania z papieżem i słowa, które nam pozostawił, a które nas inspirują, powracając m.in w tegorocznym papieskim orędziu do młodych. W tym orędziu papież wraca do obrazu Maryi, która nie jest kobietą ‘kanapową’, ale w pełni zaangażowaną w życie” - przypomina i dodaje, że ubiegłoroczne przeżycia zmotywowały diecezję do dalszych działań, których początkiem było wrześniowe dziękczynienie za ŚDM z symbolicznym “zburzeniem kanapy”, w którym Prymas brał udział wspólnie z młodymi.

Wspomnienia z czasu Dni w Diecezjach zainspirowały także metropolitę katowickiego abpa Wiktora Skworca, dla którego polskie ŚDM były kolejną edycją, m.in. po spotkaniu w Rzymie i Toronto.

“To był wspaniały tydzień spotkań z rodzinami, w rejonach i na Muchowcu, gdzie w 1983 r. zebrała się dwumilionowa rzesza wiernych wraz z Janem Pawłem II, a rok temu, przy pięknej pogodzie odbyło się fantastyczne spotkanie młodych ludzi, z różnych kultur, tradycji. Te spotkania do dziś owocują, bo przyjeżdżają do nas ponownie młodzi z Włoch, Francji i innych krajów, a i nasza młodzież wyjeżdża do krajów naszych gości, do ich parafii i rodzin, by zobaczyć jak oni żyją, wierzą i tworzą Kościół” - podsumowuje abp Skworc. Jak dodaje, jednym z inspirujących wspomnień jest gościnność 20 tys. rodzin archidiecezji katowickiej, gotowych do przyjęcia gości, do których ostatecznie przyjechało jedynie 16 tys. gości. Kontynuację doświadczenia ŚDM widzi m.in. w spotkaniach młodych o wymiarze diecezjalnym, o czym przypominał m.in. uczestnikom wakacyjnych dni wspólnoty Ruchu Światło-Życie, z którymi się spotkał w ostatnich dniach.

Oprócz Dni w Diecezjach i katechez, także świadectwo jakie dała międzynarodowa wspólnota młodzieży, która modliła się wspólnie, poruszyło polskich biskupów. Mówi o tym m.in. biskup pomocniczy koszalińsko-kołobrzeski Krzysztof Zadarko.

”Kościół katolicki jest piękny przez to, że młodzi ludzie zupełnie się nie znają, a traktują się nie tylko grzecznie, ale pragną okazywać sobie nawzajem miłość chrześcijańską. Na Przystanku Woodstock też są ludzie młodzi, którzy dobrze się czują, ale jednak dają inne świadectwo. W Krakowie najbardziej zaskakiwało mnie to, że młodzi ludzie chcą modlić się wzajemnie za siebie” - wspomina hierarcha. Podkreśla też znaczenie spotkania z papieżem, który w oczach młodych okazał się “ciekawym dziadkiem, który umie opowiedzieć o swojej miłości do Jezusa, w sposób tak porywający, że część jego przesłania utrwaliła się m.in. poprzez hasło o butach i kanapie”. Jak zaznacza hierarcha, to nie slogan, ale celny opis rzeczywistości Kościoła, którą papież wspólnie z młodymi dziś chce zmieniać.

Bp Zadarko nie jest jednak bezkrytyczny, ale mówi też o niedosycie z powodu niewystarczającej liczby polskiej młodzieży uczestniczącej w ŚDM, co biskup nazywa wprost “niewykorzystaną do końca szansą ewangelizacji polskiej młodzieży”.

”Dla mnie jest to przykre, że nie wykorzystaliśmy tej okazji. Szkoda, że nie było 2-3 milionów polskiej młodzieży, która być może przyjechałaby, gdyby inaczej wyglądała praca z młodymi. Podczas ŚDM to młodzi ewangelizowali młodych i szkoda, że tak wielu młodych Polaków tego nie zasmakowało”.

Zakończenie ŚDM wielu biskupów uważa za punkt wyjścia do dalszej refleksji nad duszpasterstwem młodych, prowadzonej wspólnie z młodymi ludźmi. Tak, jak w diecezji tarnowskiej, podczas trwającego synodu diecezjalnego, o czym wspomina biskup ordynariusz Andrzej Jeż.

”Przyjmując młodych w naszych parafiach i rodzinach, odkryliśmy na nowo życzliwość, hojność i gościnność naszych diecezji. ŚDM są też cenne ze względu na ciągłość: szykując to spotkanie już na 3 lata wcześniej mieliśmy świadomość, że jest to szansa dla naszego duszpasterstwa młodzieży. Można powiedzieć, że ta duchowa fala uderzeniowa powinna cały czas się wzmacniać. To moje pragnienie, które wyrażam podczas synodu diecezji tarnowskiej, podczas którego chcemy bardzo mocno wyeksponować rolę młodych ludzi w kształtowaniu Kościoła lokalnego” - mówi biskup.

Wyjątkowymi wspomnieniami z ubiegłorocznego spotkania młodych dzieli się biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski, który uczestniczył w nim jeszcze jako proboszcz parafii w Zawierciu.

“My, proboszczowie, wspieraliśmy kapitalną pracę wikariuszy. Chyba nigdy w 100-letniej historii Zawiercia nie zawitało jednocześnie tylu zagranicznych gości i to głoszących na ulicach Pana Jezusa i Jego Ewangelię. To miasto doświadczyło młodości i powszechności Kościoła. Widzieliśmy jak dołączają do wolontariuszy i gości ze świata młodzi z naszego miasta. Nagle zobaczyli, że Kościół jest młody, że wiara nie tylko nie jest czymś z przeszłości, ale jest radością i sensem życia. To było wielkie święto wiary dla całego naszego miasta. Do tego wszystkiego nasza parafia stała się tranzytem dla wielu niezapowiedzianych gości. Trzeba było spontanicznie przyjąć zagubioną grupę z Dominikany czy wędrujących jak misjonarze młodych Francuzów” - wspomina bp Przybylski.

“Jestem trochę weteranem Światowych Dni Młodzieży i nie mogło mnie zabraknąć w Krakowie, choć trzeba to było połączyć z posługą proboszcza w parafii. Choćby z powodu takich szalonych dojazdów mogłem się znów poczuć, jak każdy z uczestników tych spotkań - mocno niedospany, zmęczony drogą, zlewający się z rzeszą pielgrzymów, gdzieś na tyłach sektorów. Najważniejsze, że znów można było wziąć udział w nieprawdopodobnej katechezie o Bogu, o Kościele i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Stojąc gdzieś na obrzeżach tych wielkich placów spotkań, czułem się jak na peryferiach Kościoła i zobaczyłem, że nawet tu są ludzie spragnieni Jezusa” - wspomina bp Przybylski. Dodaje, że pomimo początkowego poczucia pustki po ŚDM, w Zawierciu widać dziś owoce spotkania i płynący z niego zapał, które stara się przenieść na poziom diecezjalny.

Tagi:
biskupi ŚDM w Krakowie bp Andrzej Przybylski

Ławeczka „Dziękuję – proszę – przepraszam”

2018-10-03 08:07

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 40/2018, str. VIII

Maria Fortuna- Sudor
O. Jan Maria Szewek OFMConv przekonuje, że trzy słowa umieszczone na ławeczce w pięciu językach są nam potrzebne w życiu

Na placu, przy bazylice franciszkanów w Krakowie, można usiąść na ławeczce „Dziękuję – proszę – przepraszam”, upamiętniającej wizytę papieża Franciszka podczas ŚDM w 2016 r. Trzy słowa wyryto w pięciu językach.

O. Jan Maria Szewek OFMConv zapytany, kogo franciszkanie zapraszają na ławeczkę, stwierdza: – Ławeczka jest dla wszystkich. Tylko musimy pamiętać kontekst wydarzenia, do którego nawiązuje. I przypomniał, że papież Franciszek skierował umieszczone na ławeczce słowa w pierwszej kolejności do nowożeńców, którym pogratulował życiowego wyboru i mówił, że to nie jest łatwa droga. Równocześnie zachęcił ich, aby budowali relację, opierając ją właśnie na słowach: „proszę, dziękuję, przepraszam”, aby one stały się filarami ich małżeństwa i przyszłej rodziny. O. Szewek przekonuje, że propozycja Franciszka jest skierowana do wszystkich, bo właśnie przy pomocy tych słów łatwiej przezwyciężać troski, problemy, konflikty. I podkreśla: – Przecież wszyscy żyjemy w otoczeniu innych, nawiązujemy z nimi relacje i każdemu te trzy słowa są potrzebne. Tym bardziej nas cieszy, że są one do przyjęcia także przez ludzi niewierzących.

Pomysłodawcą takiej formy upamiętnienia spotkania z Ojcem Świętym jest menedżer kultury Adam Mazurkiewicz, a zaprojektował i wykonał ławkę artysta plastyk Andrzej Górnisiewicz, wykorzystując motyw nasturcji z polichromii Stanisława Wyspiańskiego, znajdującej się w pobliskiej franciszkańskiej świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda podpisał ustawę o Narodowym Dniu Pamięci Duchownych Niezłomnych

2018-11-15 19:44

prezydent.pl, kos / Warszawa (KAI)

Prezydent Andrzej Duda podpisał 13 listopada ustawę ustanawiającą dzień 19 października Narodowym Dniem Pamięci Duchownych Niezłomnych. Ma on być wyrazem hołdu „dla kapłanów i innych osób duchownych, które swoją postawą dawały świadectwo męstwa i niezłomnej postawy patriotycznej oraz niejednokrotnie przelewały krew w obronie Ojczyzny”.

prezydent.pl

Sejm uchwalił ustawę ustanawiającą Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych 4 października. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, przeciwko 39, a 21 się wstrzymało. Następnie ustawa została przesłana do Senatu i po dalszych pracach przekazana Marszałkowi Sejmu, który przedstawił ją do podpisania prezydentowi. Prezydent Andrzej Duda złożył swój podpis pod ustawą 13 listopada o czym poinformowało Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta.

Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych obchodzony będzie 19 października każdego roku w rocznicę porwania bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Kapłana Niezłomnego, „który stał się symbolem męczennika wśród duchowieństwa, zamordowanego z nienawiści do wiary i do ludzkiej godności”, czytamy w informacji zamieszczonej na stronie prezydenta RP (prezydent.pl).

W ustawie podkreślono, że idea ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Duchownych Niezłomnych podyktowana jest „chęcią docenienia postawy osób duchownych, które w okresie, gdy Polska utraciła wolność i zniknęła z map Europy, były depozytariuszami utraconej państwowości i wychowywali do wolności poszczególne pokolenia”. Dlatego wśród osób duchownych wymienionych w tekście ustawy znajdują się duchowni żyjący w czasach odległych, jak i współczesnych, m.in.: św. abp. Zygmunt Szczęsny Feliński, św. Andrzej Bobola, św. Maksymilian Kolbe, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, ks. Stanisław Brzóska, ks. Ignacy Skorupka, ks. Zygmunt Kaczyński, kard. Stefan Wyszyński, abp. Antoni Baraniak, ks. Wacław Karłowicz, ks. Władysław Gurgacz, ks. Stanisława Suchowolec i ks. Stefan Niedzielak.

Ustawa wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem