Reklama

Pfizer - PoloCard

Rok po ŚDM: polscy biskupi wspominają spotkanie młodych

2017-07-29 15:39

abd / Warszawa

PAP/Jacek Turczyk

Doświadczenie osobistego spotkania z młodzieżą podczas katechez i odkrycie "na nowo" potencjału własnych diecezji - to wspomnienia, które towarzyszą polskim biskupom rok po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży.

Ubiegłoroczne wydarzenie wspominają nie tylko młodzi. Także polscy biskupi wracają do doświadczeń ubiegłorocznego spotkania Kościoła powszechnego i zwracają uwagę, że stało się ono inspiracją do nowego spojrzenia na duszpasterstwo młodzieży i potencjał polskich diecezji.

- Nie można żyć tylko wspomnieniem, bo zachowuje się tylko to, co się pomnaża i to staraliśmy się robić w minionym roku w Krakowie. Istotne jest, aby ubiegłoroczne doświadczenia przekuć na systematyczne ciągłe wydarzenia - mówi KAI bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji. W przededniu Światowych Dni Młodzieży zajmował się on m.in. Międzynarodowym Centrum Ewangelizacyjnym z udziałem członków wspólnot charyzmatycznych z całego świata, a po zakończeniu spotkania młodych nadal towarzyszy młodzieży, inspirując m.in. cykl rekolekcji “Ogień dla nas i całego świata” oraz powstanie internetowej ankiety dla młodzieży, na którą odpowiedziało ponad 5,5 tys. osób.

- Myślę, że tego zapału w młodych ludziach jest więcej, niż jesteśmy w stanie zauważyć i wykorzystać. Świetnym doświadczeniem ŚDM były dla mnie m.in. katechezy - czas indywidualnych spotkań, stawiania osobistych pytań. Rocznica jest ważna, choćby po to, żeby zastanowić się, jak wspólnie dojść do Panamy, ale ważniejsze jest to, że widać dziś młodych, którzy w czasie wakacji gromadzą się w wielu miejscach w Polsce.

Reklama

W takich spotkaniach w czasie wakacji wciąż uczestniczy m.in. wieloletni odpowiedzialny za Krajowe Duszpasterstwo Młodzieży bp Henryk Tomasik, który ubiegłoroczne spotkanie młodych wspomina, wracając z diecezjalnego dnia wspólnoty oaz wakacyjnych. “Młodzież potrzebuje doświadczenia wiary we wspólnocie. W Krakowie sprawdziły się słowa Jana Pawła II sprzed lat, że świat zobaczył ikonę młodego pielgrzymującego Kościoła” - mówi i podkreśla, że nie tylko młodzi, ale całe polskie społeczeństwo zjednoczyło się wokół przygotowania ŚDM.

“Polski sejm był jednomyślny w uchwaleniu specustawy przed ŚDM. Okazało się, że są wartości, które potrafią nas zjednoczyć. Wielkie było też zaangażowanie władz państwowych, samorządowych i różnych instytucji’ - wylicza hierarcha. Biskup radomski wspomina też osobiste spotkania z młodzieżą, m.in. na Rynku krakowskim. “Różnobarwny tłum, rzesza ludzi z różnych krajów, kultur, z różnymi transparentami, którzy dosłownie oblepiali pomnik Adama Mickiewicza. A kilkaset metrów dalej: cisza i adoracja Najświętszego Sakramentu w Bazylice Mariackiej. To piękny znak ŚDM: młodzież pełna radości, entuzjazmu i w tym samym czasie zdolna do ciszy i skupiona na adoracji” - wspomina.

Uczestnikom i wolontariuszom ŚDM towarzyszył też obecny przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk. Wspominają go m.in. wolontariusze pełniący służbę w miejscu zakwaterowania biskupów, którym każdego dnia przynosił drożdżówki z pobliskiej cukierni, by w ten symboliczny sposób podziękować za wielogodzinną służbę. Biskup pomocniczy warszawsko-praski wspomina też, że ŚDM to czas, kiedy młodzi ludzie sami wychodzili z inicjatywą spotkań z biskupami.

“Na mnie zawsze robiła wielkie wrażenie ta niepoliczalna rzesza młodych, która prosi o indywidualne błogosławieństwo. Czasem było to wręcz skomplikowane, bo kiedy pięćdziesięcioosobowa grupa klękała na Plantach, czy na Rynku, prosząc o błogosławieństwo, trzeba był przede wszystkim odrodzić w sobie wielką wiarę, że człowiek przywołuje dla każdego z nich moc Boga. To było niesamowite i od tego błogosławienia nie było przerw: odkąd w poniedziałek witałem grupy na dworcu, przez spacery po ulicach, po główne spotkania. To są doświadczenia, które niosą wielką moc” - ocenia bp Solarczyk.

Spotkania z młodzieżą inspirowały biskupów nie tylko w Krakowie, ale też podczas Dni w Diecezjach. Tak, jak w archidiecezji gnieźnieńskiej, gdzie Prymas Polski wielokrotnie spotykał się pielgrzymami nie tylko podczas modlitwy, ale też m.in. biorąc udział w grze miejskiej i innych punktach programu diecezjalnego święta młodych, połączonego z obchodami jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski.

”To się wiązało ze spotkaniami na ulicach miasta, wspólnym odwiedzaniem kościołów i podejmowaniu różnych aktywności i dla mnie było to doświadczenie powszechności Kościoła i osobistego poznania młodych z 16-stu krajów, którzy nas odwiedzili” - mówi abp Wojciech Polak. Nawiązując do czasu Wydarzeń Centralnych w Krakowie, Prymas Polski wspomina przede katechezy, głoszone na stadionie Cracovii i osiedlu Szklane Domy, które były spotkaniem z kilkunastotysięczną grupą młodych ludzi, którzy dzielili się nawzajem doświadczeniem Bożego Miłosierdzia.

”Wspominam też spotkania z papieżem i słowa, które nam pozostawił, a które nas inspirują, powracając m.in w tegorocznym papieskim orędziu do młodych. W tym orędziu papież wraca do obrazu Maryi, która nie jest kobietą ‘kanapową’, ale w pełni zaangażowaną w życie” - przypomina i dodaje, że ubiegłoroczne przeżycia zmotywowały diecezję do dalszych działań, których początkiem było wrześniowe dziękczynienie za ŚDM z symbolicznym “zburzeniem kanapy”, w którym Prymas brał udział wspólnie z młodymi.

Wspomnienia z czasu Dni w Diecezjach zainspirowały także metropolitę katowickiego abpa Wiktora Skworca, dla którego polskie ŚDM były kolejną edycją, m.in. po spotkaniu w Rzymie i Toronto.

“To był wspaniały tydzień spotkań z rodzinami, w rejonach i na Muchowcu, gdzie w 1983 r. zebrała się dwumilionowa rzesza wiernych wraz z Janem Pawłem II, a rok temu, przy pięknej pogodzie odbyło się fantastyczne spotkanie młodych ludzi, z różnych kultur, tradycji. Te spotkania do dziś owocują, bo przyjeżdżają do nas ponownie młodzi z Włoch, Francji i innych krajów, a i nasza młodzież wyjeżdża do krajów naszych gości, do ich parafii i rodzin, by zobaczyć jak oni żyją, wierzą i tworzą Kościół” - podsumowuje abp Skworc. Jak dodaje, jednym z inspirujących wspomnień jest gościnność 20 tys. rodzin archidiecezji katowickiej, gotowych do przyjęcia gości, do których ostatecznie przyjechało jedynie 16 tys. gości. Kontynuację doświadczenia ŚDM widzi m.in. w spotkaniach młodych o wymiarze diecezjalnym, o czym przypominał m.in. uczestnikom wakacyjnych dni wspólnoty Ruchu Światło-Życie, z którymi się spotkał w ostatnich dniach.

Oprócz Dni w Diecezjach i katechez, także świadectwo jakie dała międzynarodowa wspólnota młodzieży, która modliła się wspólnie, poruszyło polskich biskupów. Mówi o tym m.in. biskup pomocniczy koszalińsko-kołobrzeski Krzysztof Zadarko.

”Kościół katolicki jest piękny przez to, że młodzi ludzie zupełnie się nie znają, a traktują się nie tylko grzecznie, ale pragną okazywać sobie nawzajem miłość chrześcijańską. Na Przystanku Woodstock też są ludzie młodzi, którzy dobrze się czują, ale jednak dają inne świadectwo. W Krakowie najbardziej zaskakiwało mnie to, że młodzi ludzie chcą modlić się wzajemnie za siebie” - wspomina hierarcha. Podkreśla też znaczenie spotkania z papieżem, który w oczach młodych okazał się “ciekawym dziadkiem, który umie opowiedzieć o swojej miłości do Jezusa, w sposób tak porywający, że część jego przesłania utrwaliła się m.in. poprzez hasło o butach i kanapie”. Jak zaznacza hierarcha, to nie slogan, ale celny opis rzeczywistości Kościoła, którą papież wspólnie z młodymi dziś chce zmieniać.

Bp Zadarko nie jest jednak bezkrytyczny, ale mówi też o niedosycie z powodu niewystarczającej liczby polskiej młodzieży uczestniczącej w ŚDM, co biskup nazywa wprost “niewykorzystaną do końca szansą ewangelizacji polskiej młodzieży”.

”Dla mnie jest to przykre, że nie wykorzystaliśmy tej okazji. Szkoda, że nie było 2-3 milionów polskiej młodzieży, która być może przyjechałaby, gdyby inaczej wyglądała praca z młodymi. Podczas ŚDM to młodzi ewangelizowali młodych i szkoda, że tak wielu młodych Polaków tego nie zasmakowało”.

Zakończenie ŚDM wielu biskupów uważa za punkt wyjścia do dalszej refleksji nad duszpasterstwem młodych, prowadzonej wspólnie z młodymi ludźmi. Tak, jak w diecezji tarnowskiej, podczas trwającego synodu diecezjalnego, o czym wspomina biskup ordynariusz Andrzej Jeż.

”Przyjmując młodych w naszych parafiach i rodzinach, odkryliśmy na nowo życzliwość, hojność i gościnność naszych diecezji. ŚDM są też cenne ze względu na ciągłość: szykując to spotkanie już na 3 lata wcześniej mieliśmy świadomość, że jest to szansa dla naszego duszpasterstwa młodzieży. Można powiedzieć, że ta duchowa fala uderzeniowa powinna cały czas się wzmacniać. To moje pragnienie, które wyrażam podczas synodu diecezji tarnowskiej, podczas którego chcemy bardzo mocno wyeksponować rolę młodych ludzi w kształtowaniu Kościoła lokalnego” - mówi biskup.

Wyjątkowymi wspomnieniami z ubiegłorocznego spotkania młodych dzieli się biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej Andrzej Przybylski, który uczestniczył w nim jeszcze jako proboszcz parafii w Zawierciu.

“My, proboszczowie, wspieraliśmy kapitalną pracę wikariuszy. Chyba nigdy w 100-letniej historii Zawiercia nie zawitało jednocześnie tylu zagranicznych gości i to głoszących na ulicach Pana Jezusa i Jego Ewangelię. To miasto doświadczyło młodości i powszechności Kościoła. Widzieliśmy jak dołączają do wolontariuszy i gości ze świata młodzi z naszego miasta. Nagle zobaczyli, że Kościół jest młody, że wiara nie tylko nie jest czymś z przeszłości, ale jest radością i sensem życia. To było wielkie święto wiary dla całego naszego miasta. Do tego wszystkiego nasza parafia stała się tranzytem dla wielu niezapowiedzianych gości. Trzeba było spontanicznie przyjąć zagubioną grupę z Dominikany czy wędrujących jak misjonarze młodych Francuzów” - wspomina bp Przybylski.

“Jestem trochę weteranem Światowych Dni Młodzieży i nie mogło mnie zabraknąć w Krakowie, choć trzeba to było połączyć z posługą proboszcza w parafii. Choćby z powodu takich szalonych dojazdów mogłem się znów poczuć, jak każdy z uczestników tych spotkań - mocno niedospany, zmęczony drogą, zlewający się z rzeszą pielgrzymów, gdzieś na tyłach sektorów. Najważniejsze, że znów można było wziąć udział w nieprawdopodobnej katechezie o Bogu, o Kościele i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Stojąc gdzieś na obrzeżach tych wielkich placów spotkań, czułem się jak na peryferiach Kościoła i zobaczyłem, że nawet tu są ludzie spragnieni Jezusa” - wspomina bp Przybylski. Dodaje, że pomimo początkowego poczucia pustki po ŚDM, w Zawierciu widać dziś owoce spotkania i płynący z niego zapał, które stara się przenieść na poziom diecezjalny.

Tagi:
biskupi ŚDM w Krakowie bp Andrzej Przybylski

Biskupi wezwali rząd do zmiany ustawodawstwa europejskiego

2018-07-04 13:47

st (KAI/TK KBS) / NItra

O podjęcie przez rząd Republiki Słowackiej działań na rzecz zmian w prawodawstwie Unii Europejskiej, aby państwa członkowskie nie musiały uznawać za małżeństwo związków homoseksualnych zaapelowali biskupi słowaccy.

CC0 Creative Commons/pixabay

Podczas sesji plenarnej episkopatu w Nitrze episkopat słowacki wydał oświadczenie w związku z tzw. sprawą Coman v. Rumunia. Trybunał Sprawiedliwości UE 5 czerwca b.r. uznał, że pojęcie „małżonka” w rozumieniu przepisów prawa Unii dotyczących swobody pobytu obywateli Unii i członków ich rodzin obejmuje małżonków tej samej płci.

Tymczasem biskupi przypominają, że środowiskiem najbardziej odpowiednim dla wychowywania dzieci jest zawsze małżeństwo jednego mężczyzny i jednej kobiety. „Przedkładanie innych form współżycia jak równych alternatyw jest błędne i fałszywe. Nie wspiera się w ten sposób sprawiedliwości, ale chaos” – przestrzega episkopat.

W oświadczeniu biskupów wskazano na destruktywne konsekwencje przyznawania związkom homoseksualnym takich samych praw, jak małżeństwom, zapewniającym narodom przyszłość. Podkreślono również niesprawiedliwość, kiedy związkom niezdolnym z natury do przyjęcia potomstwa daje się nienależne im przywileje.

„Rządy i przedstawiciele krajów w strukturach europejskich i międzynarodowych, mający udział w procesie stanowienia prawa oraz jego interpretacji powinni brać pod uwagę implikacje swoich decyzji. Z tych powodów, zwracamy się do rządu Republiki Słowackiej z wnioskiem o zainicjowanie zmian w prawodawstwie Unii Europejskiej, aby państwa członkowskie nie były zobowiązane do uznania za małżeństwo (czy to w celu zamieszkania lub innego powodu) związków osób tej samej płci” – apelują biskupi słowaccy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Włochy: proces beatyfikacyjny matki, która oddała życie, aby ratować dziecko

2018-07-18 16:21

vaticannews / Rzym (KAI)

W Rzymie rozpoczął się proces beatyfikacyjny 28-letniej matki, która oddała życie, by ratować swe nienarodzone dziecko. U Chiary Corbello Petrillo zdiagnozowano raka, gdy była w ciąży. Aby móc urodzić upragnione dziecko, zrezygnowała z chemioterapii. Zmarła 13 czerwca 2012 r.

ACKI/pixabay.com

„Świecka kobieta i matka rodziny, żona i mama o ogromnej wierze w Boga” – czytamy w dokumencie ogłaszającym rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego sługi Bożej Chiary Corbello Petrillo. Podkreśla się w nim, że „jej ofiara jest latarnią światła nadziei, świadectwem ogromnej wiary w Boga, który jest dawcą życia, a także przykładem miłości większej od lęku i od śmierci”. Dokument podkreśla, że w ciągu minionych lat znacznie umocniła się fama świętości tej bohaterskiej matki. Już w czasie ceremonii pogrzebowej wikariusz papieski dla diecezji rzymskiej, kard. Agostino Vallini, nazwał ją „drugą Joanną Berettą Mollą”.

Chiara Corbello Petrillo bardzo pragnęła zostać matką. Przed zachorowaniem na raka urodziła już dwoje dzieci – Marię i Dawida, oboje jednak zmarli zaraz po porodzie na skutek wrodzonych upośledzeń. Gdy po raz trzeci zaszła w ciążę lekarze powiedzieli jej, że ma szanse urodzić zdrowe dziecko. Tym razem jednak to ona zachorowała na złośliwego raka jamy ustnej.

Aby jej synek mógł przyjść zdrowy na świat, konieczne było poświęcenie matki. W czasie ciąży Chiara zrezygnowała całkowicie z terapii ratującej jej życie. Postępy choroby nowotworowej spowodowały, że straciła oko. Po narodzinach syna przeszła chemioterapię i naświetlania, było już jednak za późno. Przed śmiercią napisała list do swego synka: „Idę do nieba, aby zaopiekować się Marią i Dawidem, ty zostajesz tutaj z tatusiem. Będę się za ciebie modlić”. Jej mąż podkreśla, że nigdy nie miała wątpliwości co do tego, że podjęła słuszną decyzję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

ONZ ostrzega przed wzrostem nowych infekcji wirusem HIV w 50 krajach

2018-07-19 13:42

ts / Paryż (KAI)

Liczba nowych infekcji wirusem HIV zmalała na przestrzeni lat 2010-2017 o 18 procent: z 2,2 do 1,8 mln zachorowań. Jednocześnie w około 50 krajach, zwłaszcza Azji Środkowej i Europie Wschodniej, wzrosła liczba nowych infekcji, donosi opublikowany 18 lipca w Paryżu raport Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. AIDS (UNAIDS). Według tych danych w 2017 roku 36,9 mln osób na świecie było nosicielami HIV, z tego niemal dwie trzecie w Afryce na południe od Sahary. UNAIDS ostrzega przed spowalnianiem postępów w tłumieniu AIDS.

nito/fotolia.com

Przy tej okazji niemiecka Fundacja Ludność Świata (DSW) z Hanoweru przypomniała, że mimo odnoszonych sukcesów w zwalczaniu AIDS wirusem HIV nadal zaraża się każdego dnia pięć tysięcy ludzi. Szczególnie zagrożone są dziewczęta i młode kobiety. „Trzy spośród czterech nowych infekcji w Afryce na południe od Sahary dotykają dziewcząt w wieku 15-19 lat. Zarażają się, gdyż nie mają dostępu do uświadamiania oraz do środków antykoncepcyjnych”, skomentowała dyrektorka DSW, Renate Bähr i podkreśliła potrzebę wprowadzeni a nowych środków zapobiegawczych.

Spowolnienie epidemii można osiągnąć poprzez dodatkowe inwestycje w szeroką akcję uświadamiającą oraz możliwość dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych tym problemem, uważa niemiecka fundacja. Zwraca jednocześnie uwagę na bardziej skuteczną ochronę dziewcząt i kobiet przed przemocą seksualną. To właśnie w tej dziedzinie nastąpił zastój.

Ponadto należy bardziej skutecznie chronić przed dyskryminacją nosicieli HIV. Zdarza się bardzo często, że młodzi ludzie zarażeni wirusem HIV są dyskryminowani przez personel służby zdrowia, przez nauczycieli, rodziców, a nawet przez opiekunów religijnych. To powstrzymuje wiele osób przed przeprowadzaniem testów na HIV oraz leczeniem, uważa niemiecka Fundacja Ludność Świata. Skutecznych środków zapobiegawczych i „szerokiej edukacji seksualnej” domaga się również dzieło pomocy dzieciom UNICEF.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne organizmu) powoduje całkowite załamanie systemu immunologicznego. Wywołuje go HIV - ludzki wirus niedoboru odporności. Prognozy UNICEF przestrzegają, że nowe infekcje wirusem HIV wzrosną rocznie z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem