Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kalwaria Pacławska: 30. Franciszkańskie Spotkanie Młodych

2017-07-24 10:45

pab / Kalwaria Pacławska / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

W Kalwarii Pacławskiej 23 lipca koło Przemyśla, rozpoczęło się 30. Franciszkańskie Spotkanie Młodych (FSM). Tym razem odbywa się ono pod hasłem „Perspektywa”. Ma to ścisły związek z okrągła rocznicą FSM-u. Marta Górka, rzecznik prasowy FSM-u, poinformowała KAI, że recepcja zarejestrowała 1100 uczestników, ale nie jest to jeszcze liczba ostateczna.

Organizatorzy hasłem Spotkania chcą jednocześnie zaprosić do dwóch refleksji. – Pierwszą jest perspektywa każdego uczestnika na siebie, otaczający świat i relacje. Zaprasza do tego program FSM-u, gdzie każdy dzień uczestnicy przeżyją pod nazwą biblijnej góry, symbolizującej konkretne wydarzenia oraz działania Boga w życiu każdego z nas. Będą to m.in. Góra Moria, Góra Synaj, czy Góra Błogosławieństw – mówi Marta Górka.

Drugą z refleksji jest perspektywa w kontekście okrągłych 30. urodzin Franciszkańskich Spotkań Młodych. – By uczcić dzieło FSM-u, 28 lipca obędą się obchody, podczas których będą przywoływane wspomnienia ze wszystkich Spotkań. To również okazja do poznania dawnych uczestników, dyrektorów i osób zaangażowanych w FSM. W programie przewidziany jest także koncert scholi Franciszkańskich Spotkań Młodych, w skład której wchodzą wszyscy artyści zaangażowani w FSM – dodaje rzecznik FSM-u.

30. Spotkanie jak co roku będzie obfitować w atrakcje i rozmowy z gośćmi specjalnymi. Zaplanowanych jest wiele aktywności, które kojarzą się ściśle z poprzednimi edycjami wydarzenia, takie jak dróżki franciszkańskie, czy zawody sportowe.

Reklama

Najwięcej uczestników jest z archidiecezji przemyskiej, ale jest też bardzo dużo osób z odległych zakątków Polski: z Kalisza, Szczecina, Wrocławia, Łodzi, Gdańska, Poznania, Zielonej Góry. Większość uczestników zamieszkała na polu namiotowym.

30. FSM zakończy się w sobotę 29 lipca.

Pierwsza edycja Franciszkańskiego Spotkania Młodych odbyła się w 1988 roku. FSM ma charakter religijny. Organizatorem jest krakowska prowincja franciszkanów im. św. Antoniego z Padwy i bł. Jakuba Strzemię.

Tagi:
młodzi spotkanie

Spotkanie duchowych przewodników

2018-11-21 10:49

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 47/2018, str. VIII

Ks. Adam Stachowicz
Centralnym punktem formacji była Msza św.

Przy tarnobrzeskiej parafii św. Barbary odbyło się formacyjne spotkanie ojców duchownych z poszczególnych dekanatów. Zjazd odbywający się 12 listopada poprowadził ks. Stanisław Bar, diecezjalny ojciec duchowny kapłanów. – Spotkanie zostało zwołane, aby omówić sprawy związane z bieżącą posługą ojców duchownych, a przy okazji pogłębić własną formację, bo według zasady oazowej „dajemy, jeżeli mamy”. Miało ono charakter inaugurujący po reformie posługi ojców duchownych. Kapłani pełniący tę funkcję na co dzień dają księżom w dekanacie możliwość skorzystania z posługi sakramentalnej, a w czasie kapłańskich spotkań są odpowiedzialni za sprawy duchowe oraz organizowanie i prowadzenie adoracji dla nich – zaznacza ks. Stanisław Bar. Dodatkowo bp Krzysztof Nitkiewicz w ostatnim czasie powołał jeszcze do grona diecezjalnych ojców duchownych ks. Dariusza Bęca i ks. Rafała Kobiałkę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ojciec Święty zaapelował o wsparcie dla zakonów klauzurowych

2018-11-21 12:48

st (KAI) / Watykan

Nawiązując do obchodzonego dziś w liturgii wspomnienia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny papież zaapelował o wsparcie dla zakonów klauzurowych, poświęcających się szczególnie modlitwie i kontemplacji, łącząc je z pracą fizyczną.

Archiwum Sióstr Karmelitanek Bosych

Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:

Dzisiaj, we wspomnienie liturgiczne Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w świątyni, obchodzimy Dzień pro Orantibus, poświęcony pamięci wspólnot zakonnych klauzurowych. Jest to najwłaściwsza okazja, by podziękować Panu za dar wielu osób, które w klasztorach i eremach poświęcają się całkowicie Bogu na modlitwie, w milczeniu i w ukryciu. Niech tym wspólnotom nie zabraknie miłości, bliskości, a także wsparcia materialnego całego Kościoła!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem