Reklama

Myanmar: skuteczna walka z AIDS – o połowę mniej zgonów

2017-07-23 14:36

ts (KAI) / Naypyidaw / KAI

W ciągu minionych sześciu lat Myanmar (dawna Birma) osiągnął znaczne sukcesy w walce z wirusem HIV oraz AIDS, informuje opublikowany w tych dniach aktualny raport UNAIDS - Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. AIDS.

Według tych danych, na przestrzeni ostatnich sześciu lat liczba przypadków śmiertelnych na skutek AIDS zmalała w Myanmarze o 52 procent. Natomiast o 26 procent zmniejszyła się liczba nowych zakażeń. Jest ich zatem dwukrotnie mniej w porównaniu ze średnią zachorowalnością w regionie, która wynosi 13 procent.

“Ten tak znaczny spadek liczby przypadków śmiertelnych na skutek AIDS, a także znaczny spadek liczby nowych zarażeń wirusem HIV są dowodem skuteczności kampanii prowadzonej przez rząd Myanmaru w walce z AIDS” - stwierdził Oussama Tawil, dyrektor programu UNAIDS w tym kraju. W rozmowie z mediami podkreślił, że istotną przyczyną takiego sukcesu jest decentralizacja walki z AIDS i zaangażowanie w nią szpitali, a także kampania informująca o AIDS i rozdawanie leków nawet do odległych regionów wiejskich.

Reklama

Według informacji UNAIDS w Myanmarze, najbardziej dotknięci zarażeniem wirusem AIDS są narkomani, homoseksualiści i prostytutki. Oblicza się, że w Myanmarze żyje obecnie ok. 230 tysięcy nosicieli HIV, z których ok. 57 procent otrzymało w ub. roku terapię lekową.

Z obliczeń UNAIDS wynika, że na skutek AIDS oraz HIV zmarło w ubiegłym roku ok. milion ludzi. Liczba zgonów w ciągu 10 lat zmniejszyła się niemal o połowę.

Tagi:
HIV

UNICEF: 1,2 mln młodych ludzi, głównie dziewczęta – nosicielami HIV

2018-07-27 15:48

ts, kg (KAI) / Amsterdam

Co godzinę 30 nastolatków zaraża się wirusem HIV – alarmuje Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF), dodając, że dwie trzecie nowych zakażeń przypada na dziewczęta. Mówi o tym raport „Women at the Heart of the HIV. Response for Children”, przedstawiony 25 lipca na odbywającej się w dniach 23-27 lipca w Amsterdamie międzynarodowej konferencji poświęconej AIDS. Uczestniczą w niej lekarze, politycy i działacze społeczni, a także liczni przedstawiciele Kościołów i stowarzyszeń religijnych.

W czasie spotkania podkreślano wielokrotnie, że światowa epidemia „będzie jeszcze długo występować” i „jeszcze długo nie znajdzie się pod kontrolą”.

W ubiegłym roku od wirusa HIV zmarło na świecie 130 tys. dzieci i młodzieży, a dalszych 430 tys. zaraziło się nim. Wprawdzie od 2010 zmniejszyła się liczba zgonów wśród chorych na AIDS, ale nie dotyczy to młodzieży. Za to od 2000 systematycznie spada ilość nowych infekcji, choć nadal jest ona wysoka (w 2000 było 800 tys. zarażeń).

Według UNICEF, w 2017 na świecie żyło 1,2 mln młodych ludzi w wieku 15-19 lat – nosicieli HIV; przy czym znaczną większość z nich (720 tys.) stanowiły dziewczęta. Organizacja ostrzega, że „jeśli nie dotrze się do dorastających pokoleń z propozycjami zapobiegania i pomocy, to zniweczy to postępy w walce z AIDS, osiągnięte w minionych dziesięcioleciach”. Oblicza się, że bez dodatkowych inwestycji do 2030 roku chorobą tą zarazi się na świecie 3,7 mln dzieci i młodocianych, a 1,2 mln umrze z tego powodu.

W krajach afrykańskich AIDS pozostaje jedną z głównych przyczyn śmierci wśród nieletnich, stwierdza dalej UNICEF. Fakt, że zaraża się tak wiele dziewcząt i młodych kobiet, organizacja tłumaczy przede wszystkim „wczesnymi lub wymuszonymi kontaktami seksualnymi”. Osoby zarażone często ani nie są ani w stanie decydować o swojej seksualności, ani nie mają dostępu do zaufanego poradnictwa i możliwości zrobienia testów. „Jest to kryzys ochrony zdrowia, ale także kryzys samookreślenia” – powiedziała Henrietta Fore z kierownictwa UNICEF.

W tym kontekście Fundusz NZ Pomocy Dzieciom zaapelował o większą akcję uświadamiającą oraz o dostęp do leków i możliwości pomocy. W ub. roku tylko 52 proc. zarażonych dzieci i nieletnich mogło korzystać z leków antywirusowych, podczas gdy dostęp ten miało zapewniony 59 proc. dorosłych. Należy też działać na rzecz ograniczenia przenoszenia HIV dzieciom przez matki. Przedstawicielka UNICEF zapowiedziała, że poprzez prowadzone przez jej organizację programy. W Botswanie i Afryce Południowej udało się w ostatnich latach zmniejszyć wskaźnik tych zarażeń o 5 procent.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne) powoduje całkowite załamanie systemu odpornościowego organizmu. Wywołuje go HIV – ludzki wirus niedoboru odporności. Według szacunków ONZ-owskiej organizacji do walki z tą chorobą – UNAIDS pod koniec 2016 zaraziło się wirusem HIV bądź już zachorowało na AIDS niemal 37 mln ludzi. W ub.r. liczba nowych infekcji na świecie wyniosła 1,8 mln. UNICEF ostrzegł, że nowe zarażenia wirusem HIV mogą wzrosnąć w skali rocznej z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

Liczbę zmarłych na AIDS od początku epidemii na początku lat osiemdziesiątych XX wieku organizacja ta ocenia na 35 mln. Jednocześnie zmniejsza się liczba osób zmarłych wskutek powikłań związanych z AIDS. W porównaniu z najwyższą dotychczas liczbą zanotowaną w 2005 roku umieralność spadła o ok. 48 proc. i w dalszym ciągu najczęstszą przyczyną zgonów jest gruźlica.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Sekretarz Generalny Rady Europy: głos Papieża bardzo ważny

2019-01-18 19:03

vaticannews / Watykan (KAI)

Głos Papieża jest bardzo ważny. Nie boi się mówić o problemach, o których wielu przywódców politycznych nie chce słyszeć – stwierdził sekretarz generalny Rady Europy, którego Franciszek przyjął na audiencji.

ec_audiovisual_servis

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego Thorbjørn Jagland wskazał, że w czasie spotkania mówiono o potrzebie ochrony człowieka, zarówno przed arbitralnym wykorzystywaniem go przez władzę, ale także w relacjach międzyludzkich, jak chociażby w wypadku seksualnego wykorzystywania dzieci. Niestety – stwierdził norweski polityk – do czynienia z tym problemem mamy wszędzie, gdzie przebywają dorośli i nieletni. W tym kontekście podkreślono także potrzebę wspólnej walki z nadużyciami. Mówi Thorbjørn Jagland.

"Jeżeli Watykan z Radą Europejską wystosowałby wspólne, jednoznaczne przesłanie do świata stwierdzające, że nadużycia seksualne w stosunku do nieletnich są nie tylko nie do przyjęcia, ale są bezprawiem, to byłoby to czymś naprawdę bardzo, bardzo mocnym – stwierdził sekretarz generalny Rady Europy. – Mówiłem także Ojcu Świętemu, że jego głos jest ogromnie ważny, szczególnie dziś, kiedy mówi o konieczności ochrony instytucji, wielostronności, instytucjach międzynarodowych, walce o wyeliminowanie biedy... Papież mówił i mówi o migracji, problemie, o którym żaden z przywódców politycznych nie chce słyszeć, a on o tym mówi i dlatego jego rola jest tak ważna".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem