Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wczesnoporonna pigułka ellaOne dostępna tylko na receptę

2017-07-22 14:19

ar, lk / Warszawa / KAI

jarmoluk/pixabay.com

Wczesnoporonną pigułkę ellaOne od 23 lipca będzie można kupić wyłącznie na receptę. W 2015 r. rząd PO-PSL, mimo sprzeciwu wielu środowisk, dopuścił pigułkę do wolnej sprzedaży. Od tego czasu ellaOne była jedynym dostępnym w aptekach bez recepty środkiem antykoncepcyjnym. Bez konieczności wizyty u lekarza, mogły ją kupić osoby powyżej 15. roku życia.

Tabletkę ellaOne będzie można dostać na receptę wypisaną przez dowolnego lekarza, nie tylko ginekologa. Specjaliści mogą jednak odmówić wystawienia recept na antykoncepcję, powołując się na klauzulę sumienia.

Zmianę przepisów o dostępie do leków z grupy „hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego” przygotowało Ministerstwo Zdrowia. W lutym br. rząd przyjął ten projekt.

Nowelizację przepisów resort zdrowia uzasadnił względami medycznymi. "Wydawanie leku na receptę to procedura, która ma na celu zapewnienie pacjentom maksymalnego bezpieczeństwa farmakoterapii. Tymczasem obecnie już bardzo młode osoby (nawet po 15. roku życia) mogą bez kontroli lekarskiej kupić i stosować ten środek" - przekonywało MZ.

Reklama

Podczas posiedzenia komisji zdrowia w kwietniu br. min. Konstanty Radziwiłł przypomniał, że dotychczasowe przepisy dopuszczają przyjmowanie przez pacjentki hormonalnych środków antykoncepcyjnych "bez wiedzy, zalecenia lekarza, bez kontroli ich wpływu na stan jej zdrowia".

Po zmianie przepisów, zgodnie z propozycją, hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego będą wydawane na receptę wystawioną przez lekarza. - Rozwiązanie to umożliwi pacjentkom zasięganie opinii lekarza i uzyskanie porady, czy preparaty te nie wpływają negatywnie na ich zdrowie - tłumaczył minister zdrowia.

Radziwiłł zwrócił wówczas uwagę, że wszystkie hormonalne środki antykoncepcyjne (z wyjątkiem jednego) są w Polsce dostępne wyłącznie na receptę. - W związku z tym niektórzy odczytują ten przepis jako dotyczący tego preparatu. Tymczasem chodzi tu o zrealizowanie pewnej zasady: hormonalne środki antykoncepcyjne to zgodnie zresztą z opiniami urzędów rejestracyjnych - polskiego i Europejskiej Agencji Leków - środki o silnym działaniu, potencjalnie niebezpieczne, wchodzące w wiele interakcji - tłumaczył.

Dlatego, jak powiedział, należy traktować dostępność bez recepty tego jednego leku raczej jako anomalię niż odwrotnie.

O całkowite wycofanie z rynku pigułki ellaOne apelują od dawna organizacje pro-life.

"Wiadomym jest, że ta pigułka ma nie tylko działanie antykoncepcyjne, ale także działanie wczesnoporonne – niszczące poczętą istotę ludzką tuż po jej zaistnieniu; zależy to od fazy cyklu, w którym kobieta ją zastosowała. Jej wprowadzeniu towarzyszyła kłamliwa akcja ówczesnych wysokich urzędników Ministerstwa Zdrowia jakoby UE nakazywała Polsce wprowadzenie tej pigułki do obiegu, a wiadomo że władze Unii jedynie dopuściły jej stosowanie" - informowało Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka w apelu o zablokowanie przez ministerstwo dystrybucji pigułki ellaOne.

Z kolei Mariusz Dzierżawski, szef Fundacji PRO-Prawo do Życia, powiedział w lutym KAI, że postulatów ograniczenia dostępności tabletek ellaOne nie odczytuje jako podjęcia kroku w dobrym kierunku. Jego zdaniem, sprzedawanie antykoncepcji awaryjnej, jest bowiem działaniem wbrew prawu i powinno zostać całkowicie zabronione.

- Tabletka ellaOne to zabijanie dzieci na receptę, a jeśli ustawa, która będzie na to pozwalała zostanie wprowadzona, to na pewno nie jest krok w dobrym kierunku - podkreślił, dodając, że zabijanie nienarodzonych powinno być całkowicie zabronione, zarówno metodami chirurgicznymi, jak i farmakologicznymi.

Polski serwis pro-life - HLI Polska, tak wyjaśnia działanie ellaOne: Producent wyraźnie zastrzega, że środek ten trzeba przyjąć natychmiast po współżyciu, najlepiej do 24 godzin, chociaż jak twierdzi powinien być skuteczny nawet do 120 godzin (5 dni). Jego działanie jest zależne od tego, w którym okresie cyklu znajduje się zażywająca go kobieta. Przyjęty w okresie przedowulacyjnym na tyle zakłóci naturalny przebieg cyklu, że spowoduje zagęszczenie śluzu, może nawet nie dopuścić do jajeczkowania, a tym samym do poczęcia. Natomiast przyjęty po owulacji, gdy zapłodnienie już nastąpiło, zatrzyma prawidłowy rozwój błony śluzowej macicy, co uniemożliwi zarodkowi dalszy rozwój i spowoduje jego śmierć. Substancją czynną jest octan ulipristalu, który łączy się z receptorami progesteronu (tzw. hormonu macierzyństwa), blokując jego wytwarzanie.

W styczniu 2015 r. Komisja Europejska zdecydowała, że ellaOne może być dostępna w krajach Unii bez recepty, nie wprowadzając ograniczeń wiekowych. Komisja pozostawiła jednak wybór krajom członkowskim. Rząd PO-PSL, mimo sprzeciwu wielu środowisk, dopuścił pigułkę do sprzedaży bez recepty.

Tagi:
pigułka

Franciszek: kto przyjmuje miłość Boga zmienia świat i historię

2018-08-17 15:43

pb / Watykan (KAI)

Kto przyjmuje miłość Boga zmienia świat i historię - napisał dziś papież Franciszek na swym koncie @Pontifex na Twitterze.

Grzegorz Gałązka
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

303. Bitwa o Anglię

2018-08-17 20:18

Agnieszka Chadzińska

W kinie „Ciemna City” w Częstochowie odbył się 16 sierpnia br. przedpremierowy pokaz polsko-brytyjskiego filmu „303. Bitwa o Anglię” w reżyserii Davida Blaira. Na projekcję, która spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności, zaprosiła redakcja „Niedzieli” wraz z dystrybutorem Kino Świat

YouTube

Akcja filmu „303. Bitwa o Anglię” rozgrywa się w połowie 1940 r. i opowiada o losach polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki, który odegrał decydującą rolę w zatrzymaniu podboju Wysp Brytyjskich przez wojska Hitlera.

Polskie Siły Powietrzne, w których skład wchodził Dywizjon 303, były częścią Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii dowodzonych przez gen. Władysława Sikorskiego. Jako że walczyły z niemieckim lotnictwem na brytyjskiej ziemi, podlegały operacyjnie i taktycznie dowództwu powietrznej floty królewskiej RAF.

Bohaterami filmu są polscy lotnicy, którzy po przegranych kampaniach w Polsce w 1939 r. oraz we Francji w 1940 r. przybyli do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować walkę z Niemcami. To ludzie niezłomni, niepokorni, obdarzeni wielkim temperamentem, z iście ułańską brawurą, pozwalającą przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach walki i wszechobecnej śmierci. Jednocześnie to żarliwi patrioci gotowi zginąć za sprawę wolności Ojczyzny.

Beata Pieczykura/Niedziela

W filmie szczególnie wyróżniono postacie por. pil. Jana Zumbacha „Donalda”, płk. pil. Zdzisława Krasnodębskiego „Króla” oraz por. pil. Witolda Urbanowicza „Kobry”. Jan Zumbach, jeden z asów Dywizjonu 303, kreowany przez Iwana Rheona, jest centralną postacią filmu. Jego przeżycia, rozterki stanowią odniesienie do trudnych wojennych losów zbiorowego bohatera – żołnierzy Dywizjonu 303. „Król” to założyciel i pierwszy dowódca Dywizjonu 303, który na skutek ran i poparzeń odniesionych podczas walki ustępuje z pola nowemu dowódcy – młodemu Witoldowi Urbanowiczowi (rola Marcina Dorocińskiego). To pod jego dowództwem Dywizjon 303 okrywa się chwałą najskuteczniejszej jednostki w całej Bitwie o Anglię, szczególnie we wrześniu 1940 r., kiedy przesądzono o jej wyniku. Na uwagę zasługuje także kreacja Milo Gibsona (syna sławnego Mela Gibsona), jako brytyjskiego zwierzchnika Dywizjonu 303.

Sprawnie zrealizowany film pt. „303. Bitwa o Anglię” (tytuł oryginału” „Hurricane: Squadron 303”) , nie stroniący od „lekkich” wątków życia lotników poza służbą, z ciekawie skonstruowaną fabułą, ma z pewnością szansę „przebicia się” do szerszego grona widzów (także młodych), również spoza Polski, i przedstawienia głównego przesłania – wielkiej roli polskiego żołnierza w arcyważnej dla losów II wojny światowej kampanii w 1940 r., nazywanej Bitwą o Anglię lub Bitwą o Wielką Brytanię. Bohaterstwo i zasługi naszych lotników – oficerów, świetnie szkolonych m.in. w Dęblinie – nie było szczególnie doceniane na Zachodzie. Trzeba więc prawdę historyczną wciąż przypominać. I tę rolę ma do spełnienia film Davida Blaira, któremu należą się podziękowania za zainteresowanie się tym tematem i dobrze wykonaną pracę.

Beata Pieczykura/Niedziela

Przed rozpoczęciem projekcji osoby przybyłe do sali kinowej wysłuchały wypowiedzi na temat filmu redaktor naczelnej „Niedzieli” Lidii Dudkiewicz oraz historyka red. Sławomira Błauta, który przybliżył fakty świadczące o bohaterstwie polskiej załogi Dywizjonu 303 i ogromnej roli polskich pilotów w zwycięstwie nad Niemcami w bitwie o Anglię w 1940 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem