Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Kołobrzeg: XVII Międzynarodowy Festiwal „Muzyka w Katedrze”

2017-07-21 13:53

wm / Kołobrzeg / KAI


Już po raz 17. w kołobrzeskiej bazylice konkatedralnej pw. Wniebowzięcia NMP odbywa się Międzynarodowy Festiwal pod nazwą „Muzyka w Katedrze”. Niecodzienny koncert z wizualizacją pod hasłem: „Jazz spotyka klasykę” zagrali 20 lipca organista Marek Smoczyński i trębacz Maciej Fortuna. Festiwal pod patronatem ordynariusza diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej bp. Edwarda Dajczaka, posła Marka Hoka i prezydenta miasta Janusza Gromka, rozpoczął się 6 lipca i potrwa do 24 sierpnia.

„Kompozycje Fortuny, bazują w znacznej mierze, na motywach późnośredniowiecznej liturgicznej muzyki organowej. Przestrzenność muzyki pozwala na prowadzenie rozbudowanych improwizacji partii trąbki, na tle repetytywnej faktury organowej. Na program koncertu składa się kilkanaście utworów, których tytułami są kolejne cyfry rzymskie, zamiast słów mogących sugerować treść” – napisano w folderze zapowiadającym katedralne koncerty.

Violetta Kowalska z Regionalnego Centrum Kultury im. Z. Herberta w Kołobrzegu powiedziała w rozmowie z KAI, że koncert w katedrze w tym roku jest nietypowy - jazz inspirowany głównie muzyką sakralną.

Pierwszy utwór artyści wykonali w oparciu o najstarszą pieśń kościelną „Bogurodzicę”, dodatkową atrakcją dla słuchaczy była wizualizacja, która współgrała z wykonywaniem kompozycji. Melomani mogli z bliska obejrzeć piszczałkowe organy, grającego trębacza, a oprócz tego wizerunki Matki Bożej i kościelnych symboli, czy poruszających się w rytm muzyki kolorowych brył geometrycznych, nie zabrakło także toni morskiej i ulewnego deszczu.

Reklama

- W tym roku wzbogacone jest instrumentarium, obok tradycyjnych smyczków, czy wykonań orkiestrowych jest również duet akordeonowy, kwartet gitarowy i oczywiście koncert organowy – wyjaśniła Violetta Kowalska, podkreślając, że w związku z tym, że Kołobrzeg nawiązał współpracę z Poznaniem w ramach „Most Kulturalny Poznań – Kołobrzeg”, wielu muzyków ze środowiska poznańskiego wystąpiło w kołobrzeskiej katedrze.

Maciej Fortuna – trębacz, jest wykładowcą w Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Jest doktorem sztuk muzycznych i magistrem nauk prawnych. Tworzy i reżyseruje koncerty multimedialne oraz produkuje video. W swoim dorobku ma kilkanaście autorskich płyt.

Maciej Smoczyński – organmistrz, absolwent Uniwersytetu Muzycznego im. F. Chopina. Laureat V Międzynarodowego Konkursu Organowego im. Feliksa Nowowiejskiego w Poznaniu w 2015 r.

Maciej Szałek – odpowiedzialny był za wizualizację koncertu. Jest programistą i trębaczem Interesuje się łączeniem muzyki z nowymi i innowacyjnymi technologiami. Studiował na Politechnice Lubelskiej oraz Akademii Muzycznej w Poznaniu.

Koncert prowadziła Beata Górecka – Młyńczak z Radia Koszalin.

Słuchacze katedralnych koncertów mogą zapoznać się z historią organów, którym poświęcona jest informacja ze zdjęciami w gablocie umieszczonej w bocznej nawie.

W 1428 r. rodzina Holków ufundowała organy obok swojej kaplicy, w której dziś znajduje się zakrystia. W 1517 r. zbudowano kolejne organy, tzw. zielone. Budowę kolejnego instrumentu rozpoczęto 1 stycznia 1827 roku. Po 50 latach, w kolegiacie rozpoczęła się restauracja. Na jej zakończenie, w 1890 r. firma Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą wykonała nowe organy.

Podczas walk o Kołobrzeg w marcu 1945 r. organy zostały zniszczone, jak zresztą cała świątynia. Przez wiele lat po odbudowie konkatedry używane były organy elektronowe. Później zakupiono elektroniczne organy firmy Johannus. 18 października 1999 r. na emporze południowej, złożono elementy organów piszczałkowych. Z Tilburga w Holandii przywiezione zostały organy do Kołobrzegu. Do końca 1999 roku trwały prace nad projektem empory organowej. Jej projektantem był architekt – inż. Andrzej Lepczyński. Organy zagrały 22 października 2000 r. podczas Jubileuszowej Mszy Świętej z okazji 1000-lecia utworzenia biskupstwa w Kołobrzegu.

Obecnym organistą w bazylice jest Robert Dzięcioł, absolwent Archidiecezjalnego Studium Organistowskiego w Szczecinie.

Proboszczem konkatedry jest ks. dr Jerzy Chęciński.

Tagi:
festiwal

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sejm ustanowi nowe święto państwowe

2018-07-18 12:37

lk / Warszawa (KAI)

Komisja kultury i środków przekazu zatwierdziła w środę projekt ustawy ustanawiającej w dniu 14 kwietnia nowe święto państwowe - Święto Chrztu Polskiego. Ma ono upamiętniać faktyczny początek polskiej państwowości, nie będzie jednak dniem wolnym od pracy. Wkrótce projektem zajmie się Sejm.

Artur Stelmasiak

Projekt zainicjowany przez niezrzeszonego posła Jana Klawitera wpłynął do Sejmu w marcu ub. roku. Podpisało się pod nim 34 posłów różnych ugrupowań, od PiS i Kukiz`15 po PSL oraz parlamentarzyści nieprzynależący do żadnego z klubów lub kół.

Na środowym posiedzeniu komisji kultury i środków przekazu posłowie debatowali nad preambułą projektu (jest w niej mowa o doniosłości decyzji Mieszka I) i dokonali jego uproszczenia do trzech artykułów.

W projekcie ustawy można przeczytać, że Chrzest Polski, dokonany 14 kwietnia 966 roku, był kluczowym wydarzeniem w dziejach naszego narodu i państwa, dlatego zasługuje na upamiętnienie ustanowieniem w tym dniu święta państwowego.

"Poza wymiarem religijnym miał również wymiar strategiczny i polityczny. Dzięki niemu nasza Ojczyzna dołączyła do rodziny narodów europejskich, do kręgu cywilizacji Zachodniej Europy. Bez tego wydarzenia trudno sobie wyobrazić naszą kulturę i tożsamość" - czytamy w uzasadnieniu złożenia projektu.

Wnioskodawcy projektu ubolewają jednak, że Chrzest Polski jest "praktycznie nieobecny w powszechnej świadomości naszego społeczeństwa".

"Dlatego dzisiaj, w dobie kruszenia podstaw, na których zbudowany jest nasz byt narodowy i państwowy, w dobie niepewności i obawy o naszą przyszłość, o jutro naszych dzieci, powinniśmy pamiętać o rocznicy Chrztu Polski" - stwierdzono w uzasadnieniu projektu.

Autorzy projektu wyrażają też nadzieję, że dzień 14 kwietnia stanie się okazją do zadumy i refleksji nad odpowiedzialności za naszą przyszłość. "Niech odwaga i dalekowzroczność Mieszka I będzie inspiracją dla naszych polityków" - brzmi uzasadnienie.

Jakkolwiek 14 kwietnia byłby dniem święta państwowego, to nie stałby się w zamyśle autorów projektu dniem wolnym od pracy. Jego ustanowienie nie skutkowałoby zatem zwiększeniem kosztów finansowych - obciążeniem budżetu państwa lub budżetów samorządów.

"Zachęca jedynie obywateli polski do refleksji i wywieszenia w tym dniu flag biało-czerwonych" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Sprawozdawcą projektu na sali plenarnej będzie poseł Dariusz Piontkowski (PiS).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem