Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kard. Sandri o swej wizycie na Ukrainie

2017-07-17 19:24

sal (KAI Rzym) / Rzym / KAI

Margita Kotas

Prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich, argentyński kardynał Leonardo Sandri zakończył kilkudniową wizytę na Ukrainie. Jej ostatnim etapem był udział w niedzielę w narodowej pielgrzymce do sanktuarium maryjnego w Zarwanicy, gdzie odbyły się główne greckokatolickie obchody setnej rocznicy objawień fatimskich.

Podsumowując swoją podróż przed mikrofonami Radia Watykańskiego kardynał stwierdził, że uroczystości te były jej kulminacyjnym momentem, ponieważ "myśląc o spotkaniach, jakie miałem wcześniej w odwiedzanych regionach, gdzie widziałem cierpienia wypędzonych, było to dla mnie swoiste zebranie wszystkich tych realiów do jednego duchowego kosza darów dla Matki Bożej i złożenie go u Jej stóp".

"Uczyniłem to osobiście, myśląc o wielkoduszności i miłości Ojca Świętego do Ukrainy", oświadczył kard. Sandri, dodając, że to samo uczynili Ukraińcy, przede wszystkim młodzież. "Myślę więc, że było to najpiękniejsze zakończenie tej podróży: być u stóp Matki Bożej wraz z całym Kościołem greckokatolickim, z wszystkimi wiernymi, którzy wzięli udział osobiście bądź za pośrednictwem radia i telewizji, w Jej rękach składając całą przyszłość. Miejmy nadzieję, że będzie to przyszłość pokoju i zgody w tym umiłowanym kraju", powiedział hierarcha.

Podsumowując wizytę, w czasie której odwiedził kolejno odwiedził Kijów, Charków, Kramatorsk i Słowiańsk, gdzie zapoznał się z trudną sytuacją miejscowej ludności, wywołaną toczącą się tam wojną, oraz sanktuarium w Zarwanicy i Lwów, prefekt watykańskiej kongregacji stwierdził, że bilans jej jest zdecydowanie pozytywny. Także dlatego, że przez cały czas towarzyszył mu arcybiskup większy Kościoła greckokatolickiego oraz nuncjusz apostolski. "Było to dla mnie - powiedział kardynał - wielką pomocą".

Reklama

Dodał, że wizycie towarzyszył klimat nadziei: "widzieć ten kraj, Ukrainę, żyjący w pokoju, w bezpieczeństwie i dążący do dobrobytu i zgody wszystkich".

Kard. Sandri podkreślił także obecność biskupów łacińskich podczas wszystkich ceremonii, wśród których był także kard. Zenon Grocholewski, co przypominało mu Synod dla Bliskiego Wschodu, którego hasłem były jedność i świadectwo. "Uważam więc i wierzę, że podróż ta przysłużyła się do wzrostu jedności w Bogiem i pośród braci i wszystkich Kościołów, by w ten sposób dawać świadectwo Ewangelii, łasce i uświęceniu Chrystusa" - zakończył kard. Sandri swoje wrażenia z wizyty na Ukrainie.

Tagi:
opinie

Bufory przed GMO

2018-03-07 11:09

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 40

Polska będzie nadal wolna od upraw GMO, natomiast bardzo ważne staje się bezpieczeństwo żywności sprowadzanej z krajów, gdzie takie uprawy istnieją.

icarmen13/pl.fotolia.com

Gorąco zrobiło się w Sejmie i Senacie z powodu nowelizacji ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych, czyli o GMO. Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej obiecało Polskę wolną od GMO. Czy nowelizacja ustawy otwiera możliwość takich upraw – jak twierdzą przedstawiciele części organizacji rolniczych i ekologicznych?

Do zmiany ustawy z 2011 r. zobowiązał Polskę wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE (z 2 października 2014 r.), który nakazuje ustanowienie w krajowym porządku prawnym przepisów dotyczących: 1. Obowiązku powiadomienia właściwych władz o lokalizacji upraw GMO; 2. Ustanowienia rejestru lokalizacji tych upraw; 3. Podania do publicznej wiadomości informacji o ich lokalizacji. To prawda, że dyrektywa UE nie nakazuje wprost prowadzenia upraw GMO, ale też nie pozwala na ich całkowity zakaz. Gdyby Polska taki zapis wprowadziła, byłby to kolejny argument do wytoczenia Polsce zarzutu o brak praworządności.

Dlatego nowa ustawa wprawdzie nie zakazuje upraw GMO, ale w praktyce stawia warunki nie do spełnienia dla wydania takiej decyzji. Mianowicie, odmowa wpisu takiej uprawy do Rejestru Upraw GMO następuje w przypadku: 1. Gdy odmówi tego minister rolnictwa; 2. Gdy odmówi rada gminy, powiatu lub sejmiku województwa; 3. Gdy dokumentacja przedłożona przez wnioskodawcę nie uwzględnia wpływu na bezpieczeństwo środowiska lub zdrowie ludzi. Konkretnie, jeśliby ktoś chciał zasiać modyfikowaną kukurydzę czy rzepak, to najpierw musiałby wykonać badania, czy taka uprawa nie zaszkodzi innym organizmom żywym, ze szczególnym uwzględnieniem tych istniejących na obszarach Natura 2000. A to oznaczałoby konieczność przebadania wpływu GMO na kilka tysięcy gatunków, co w praktyce zajęłoby wiele lat. Ponadto, według ustawy, taką uprawę można by prowadzić w odległości 30 km od obszarów chronionych, parków narodowych oraz siedzib ludzkich, a jeśli spojrzy się na mapę Polski, to takiego obszaru dla upraw GMO się nie znajdzie. Dodatkowo należałoby uzyskać zgodę wszystkich osób fizycznych zamieszkujących w promieniu 30 km (wystarczy, że tylko jedna osoba będzie temu przeciwna, i koniec sprawy). Te i inne zapisy w praktyce wykluczają możliwość takich upraw.

Podsumowując – Polska będzie nadal wolna od upraw GMO, natomiast bardzo ważne staje się bezpieczeństwo żywności sprowadzanej z krajów, gdzie takie uprawy istnieją. Cóż z tego, że nie wolno wysiewać roślin genetycznie zmodyfikowanych do gruntu, skoro sprowadzamy olbrzymie ilości pasz zawierających nasiona roślin GMO – to głównie soja, ale też kukurydza (zwierzęta są karmione paszą, która zawiera nasiona GMO).

W związku z tym Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowuje projekt zmian prawnych, które mają doprowadzić do utworzenia w Polsce systemu znakowania produktów wolnych od GMO lub wyprodukowanych bez wykorzystania organizmów modyfikowanych genetycznie. Wprowadzenie oznakowania poprawi bezpieczeństwo żywności i jej jakość oraz rynkowe ukierunkowanie produkcji (obecnie np. zakłady masarskie nie wiedzą, czy kupują mięso zwierząt, które były karmione paszami zawierającymi GMO, czy zwierząt, które nie były nimi karmione). Takie systemy znakowania żywności wolnej od organizmów genetycznie zmodyfikowanych funkcjonują już od dawna w kilku państwach UE i doskonale się sprawdzają.

Co więcej, powstanie jedna instytucja nadzorująca bezpieczeństwo żywności (obecnie jest to 5 różnych podmiotów, podlegających różnym resortom: Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspekcja Weterynaryjna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Handlowa oraz Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa). Z powodu nie zawsze spójnych regulacji i chaosu kompetencyjnego w minionych latach dochodziło do skandali z żywnością: sól drogowa jako środek konserwujący wędliny, fałszowanie suszu jajecznego, afery ze skażonym mlekiem w proszku, z koniną zamiast wołowiny... A ile podobnych przestępczych procederów nie wykryto?

Co jeszcze ważne w nowej ustawie o GMO: mówi się, że są rolnicy, którzy nielegalnie sieją transgeniczny rzepak czy kukurydzę. By ustrzec się kar za łamanie przepisów, na obrzeżach pola sieją tradycyjne odmiany, a w środku zmodyfikowane. Dlatego zapisy tej ustawy wprowadzają rygorystyczne kontrole oraz wysokie sankcje karne. Należy więc napisać, że bufory przed GMO są wystarczające, ale wszystkich zapewne nie zadowolą.

Czesław Ryszka, pisarz i publicysta, senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Trzeba, aby w Europie otworzyły się drzwi dla Chrystusa

2018-04-25 06:57

Ks. Mariusz Frukacz

„Trzeba, aby w Europie otworzyły się drzwi dla Chrystusa. Trzeba, aby Chrystus miał „paszport”, swoje miejsce w Europie i w Polsce” - mówił w homilii 24 kwietnia ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, w katedrze św. Wacława w Ołomuńcu na Morawach. Mszy św. dla 500 pielgrzymów z diecezji rzeszowskiej, którzy w ostatnich dniach pielgrzymowali m.in. do grobu św. Jana Pawła II w Rzymie przewodniczył biskup senior Josef Hrdlička, biskup pomocniczy archidiecezji ołomunieckiej w latach 1990-2017.

Bożena Bobowska

Mszę św. koncelebrowali kapłani, duchowi opiekunowie pielgrzymki, na czele z ks. Józefem Kulą redaktorem odpowiedzialnym edycji rzeszowskiej „Niedzieli” i kierownikiem pielgrzymki oraz ks. Jarosław Krzewicki, kapłani z redakcji „Niedzieli”: ks. Mariusz Frukacz i ks. Jacek Molka. Na Mszy św. byli również obecni pracownicy „Niedzieli” z Częstochowy.

Zobacz zdjęcia: Czytelnicy "Niedzieli Rzeszowskiej" w Ołomuńcu

„Bardzo są nam potrzebne silne więzy z Kościołem polskim. Odprawiamy tę Eucharystię w intencji wszystkich tych, którzy tworzą i propagują tygodnik „Niedziela”, który jest znany i u nas. Oby Kościół polski inspirował nas i całą Europę jak być wiernym dziedzictwu Jana Pawła II w czasach, kiedy Europa traci ducha i zapomina o swych chrześcijańskich korzeniach” – mówił na początku Mszy św. bp Hrdlička i przekazał pozdrowienia i błogosławieństwo od abp. Jana Graubnera, arcybiskupa archidiecezji ołomunieckiej.

W homilii ks. ks. inf. Ireneusz Skubiś przypomniał m. in. ideę założonego prze niego w Ruchu Europa Christi. - Trzeba znowu dać miejsce Chrystusowi w Europie. Dlatego Ruch Europa Christi chce, aby w Europie otworzyły się drzwi dla Chrystusa. Jana Paweł II, który rozpoczynał swój pontyfikat 40 lat temu powiedział: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” – mówił ks. Skubiś i dodał: „Europa zaczyna się gubić. Europa jest chora. To jest kryzys tożsamości Europy”.

- Tożsamość Europy wypływa z filozofii greckiej, prawa rzymskiego i z Ewangelii. To Ewangelia przyniosła najważniejsze prawo, które mieści się w dwóch słowach „będziesz miłował”.- kontynuował ks. Skubiś.

- Najważniejszym przesłaniem Ewangelii jest miłość. Europa dzisiaj postawiła na pieniądze, wynalazki i eksperymenty, na rozwijający się przemysł, a jednocześnie Europa jest chora duchowo. Duch Europy jest chory – przypomniał duchowny.

Honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” zaznaczył, że „w Europie dzisiejszej nie ma właściwie wielkich mężów, liderów”. - Są politycy i przywódcy partyjni, ale ogarnia nas smutek, bo w Europie brakuje wielkiego wewnętrznego rozwoju.

Można być dobrym specjalistą, ale potrzebny jest człowiek duchowy – mówił ks. Skubiś.

- Największą chorobą Europy jest dzisiaj samotność. W tej Europie pies, kot i inne zwierzęta są często lepiej traktowane niż człowiek. Tego mamy przykład w Polsce, gdzie rząd, sejm tak bardzo się rozczulają nad zwierzętami futerkowymi, a jakie są problemy z tym, żeby wprowadzić zakaz zabijania nienarodzonych dzieci. I to przez ludzi, którzy przecież chodzą do Kościoła i mówią, że są katolikami. Ale jaki to katolik, który wyłącza z Dekalogu wielkie przykazanie „nie zabijaj!” ? – podkreślił moderator Ruchu Europa Christi i zaapelował: „Musimy otworzyć oczy i uszy na to jaki jest przekrój moralny przywódców europejskich”.

Ks. Skubiś przypomniał, że „tożsamość Europy wypływa z wielkiej kultury chrześcijańskiej”. - A dzisiaj wprowadza się kulturę genderyzmu, która jest absolutnie przeciwna objawieniu chrześcijańskiemu i chrześcijańskiej wizji człowieka, małżeństwa i rodziny – mówił ks. Skubiś.

- Europa i Polska musi wrócić do świętości. To świętość jest największym darem i zadaniem człowieka – kontynuował honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” dodając, że „Polska jest wdzięczna Czechom za sakrament chrztu świętego”.

Mówiąc o roli jaką może odegrać dzisiaj Ruch Europa Christi ks. Skubiś podkreślił, że ruch ten „chce umocnić teologię zmartwychwstania”. - W Europie są miliony wierzących chrześcijan a garstka masonów, oszustów i ateistów rządzi nami. Oni wprowadzają swoje prawa, wprowadzają kłamstwo, nieprawość i demoralizację. A chrześcijanie śpią. Może i Kościół śpi. Musimy ożywić Europę. W Ewangelii jest duch, moc i dynamizm. Czy wiecie co to znaczy, że Chrystus zmartwychwstał i jest z nami? – wołał ks. Skubiś i przypomniał, że ważną sprawa dla Europy jest rodzina.

- To rodzina służy życiu. Stosunek do życia ludzkiego jest papierkiem lakmusowym w Europie czy ktoś jest chrześcijaninem czy nie jest nim.- przypomniał ks. Skubiś.

Honorowy redaktor naczelny „Niedzieli” odniósł się również do kwestii wolnych niedziel od handlu - Niedziela, dzień święty należy do Boga. Mówi się o odpoczynku i czasie dla rodziny, ale zgubiliśmy w tym wszystkim Chrystusa. Znika nam motywacja Chrystusowa. Musimy powrócić do źródeł, do Ewangelii.- zauważył ks. Skubiś.

- Pytamy quo vadis Domine, dokąd idziesz Panie Jezu? I chcielibyśmy usłyszeć: Wracam do Europy.- zakończył ks. Skubiś.

Przed końcowym błogosławieństwem bp Hrdlička powiedział:” Potrzebujemy was Polacy. Potrzebujemy Kościoła silnego w Polsce”.

Pielgrzymi otrzymali egzemplarze „Niedzieli” oraz pamiątki z redakcji.

Ołomuniec w Czechach stanowi historyczną stolicę Moraw. Ołomuniec był w granicach arcybiskupstwa Moraw i Panonii (Węgier). W latach 869-885 arcybiskupem Moraw i Panonii był św. Metody, apostoł Słowian.

Budowę katedry św. Wacława w Ołomuńcu rozpoczął książę Świętopełk w latach 1104-1107. Kontynuował ją jego syn Wacław Henryk, który przed swoją śmiercią w 1130 r. przekazał budowę biskupowi ołomunieckiemu Jindřichowi Zdíkovi. Jeszcze nie dokończona budowla została konsekrowana 30 czerwca 1131 r., dokończono ją dopiero w roku 1141. W tym samym roku stała się też katedrą, to znaczy kościołem biskupim.

W katedrze ołomunieckiej znajduje się ciało św. Jana Sarkandra (1576 – 1620), kapłana, męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego

2018-04-25 10:25

st (KAI) / Watykan

Na znaczenie pomocy Boga i Kościoła w walce ze złem wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez o sakramencie Chrztu św. papież stwierdził, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek pokreślił znaczenie Ewangelii, rzucającej światło na sakrament Chrztu św. Zaznaczył, że niesie ona w sobie siłę, „by przemienić tych, którzy przyjmują ją z wiarą, wyrywając ich z panowania złego, aby nauczyli się służyć Panu z radością i nowością życia”. Zauważył, że w drodze do źródła chrzcielnego towarzyszy nam modlitwa całego Kościoła. Przypomina o tym litania do wszystkich świętych, poprzedzająca modlitwę egzorcyzmu i przedchrzcielne namaszczenie olejem katechumenów. Gesty te zapewniają osoby przygotowujące się do odrodzenia jako dzieci Boże, „że modlitwa Kościoła pomaga im w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im uciec od władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski” – stwierdził papież.

Ojciec Święty wskazał, że „Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje «do walki ze złym duchem»”, bo życie chrześcijańskie zawsze podlega pokusie oddzielenia się od Boga. Dodał, że namaszczenie olejem katechumenów ma sprawić, by moc Chrystusa Zbawiciela umocniła do walki ze złem i pokonania go. Przypomniał, że całe życie chrześcijańskie jest walką. „Ale musimy też wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, który pokonał księcia tego świata (J 12, 31), także i my możemy powtarzać z wiarą świętego Pawła: «Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia» (Flp 4,13)” – powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem