Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich odwiedził Ukrainę

2017-07-16 17:38

kg (KAI/RISU) / Kijów / KAI

Margita Kotas

W dniach 11-16 lipca przebywał na Ukrainie prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich kard. Leonardo Sandri. Odwiedził tam Kijów, a następnie Charków, Kramatorsk i Słowiańsk na wschodzie kraju, gdzie zapoznał się z trudną sytuacją miejscowej ludności, wywołaną toczącą się tam wojną, oraz sanktuarium maryjne w Zarwanicy i Lwów na zachodzie. Chociaż formalnie był gościem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), to przez cały czas swego pobytu pozostawał też w kontakcie z miejscowym Kościołem łacińskim.

Kijów

Na lotnisku kijowskim gościa z Watykanu powitali 11 lipca zwierzchnik UKGK abp Swiatosław Szewczuk, nuncjusz apostolski na Ukrainie abp Claudio Gugerotti i grupa księży greckokatolickich. Po krótkim odpoczynku w nuncjaturze kardynał z towarzyszącymi mu osobami udał się na Majdan Niepodległości, gdzie arcybiskup większy kijowsko-halicki przedstawił mu pokrótce najnowsze dzieje swego kraju, związane z tym miejscem, po czym pod krzyżem ozdobionym zdjęciami poległych tam osób odmówiono modlitwę za nich a kardynał złożył wiązankę kwiatów.

Następnie odwiedzono kompleks memoriałowy ku czci ofiar Wielkiego Głodu z lat 1929-33, jaki dotknął sowiecką Ukrainę na rozkaz Stalina. Tam również odmówiono wspólnie modlitwę za zmarłych i wysłuchano informacji o tym wydarzeniu sprzed prawie 90 lat. Przypomniano również ważne orędzie, jakie św. Jan Paweł II wystosował w 2003 r. na 70. rocznicę tamtej tragedii.

Reklama

Nazajutrz wysłannik papieski koncelebrował Mszę św. w stołecznej greckokatolickiej katedrze Zmartwychwstania Chrystusa. W kazaniu podziękował na wstępie Panu za dar tej liturgii, po czym oświadczył, że Ukraińcy są wyjątkowo ważni w życiu Ojca Świętego. „Zapewnia on was, że nie jesteście sami, że w jego sercu zajmujecie szczególne miejsce i że szczerze dziękuje wam za wszystkie modlitwy w jego intencjach w czasie niedawnej wielkiej pielgrzymki do bazyliki św. Piotra w ramach obchodów 150. rocznicy kanonizacji św. Jozafata, zamęczonego za umiłowanie Boga i jedności Kościoła” – powiedział kardynał.

Przypomniał, że jest to trzecia jego podróż na Ukrainę, a po raz pierwszy przybył tu w 2001 r., towarzysząc Janowi Pawłowi II w jego historycznej pielgrzymce do tego kraju, która wywarła na nim niezapomniane wrażenie. „Do tej pory pamiętam słowa papieża, gdy przypomniał on tradycję, wedle której apostoł Andrzej, odwiedzając te miejsca, w których z czasem miało powstać to miasto [Kijów], pobłogosławił je, mówiąc: «Na tych wzgórzach zajaśnieje chwała Boża!»” – podkreślił kaznodzieja. Dodał, że apostoł przepowiedział, iż Dniepr stanie się nowym Jordanem dzięki wodom chrztu księcia Włodzimierza, a Kijów – nową Jerozolimą jako matka chrześcijaństwa słowiańskiego na Wschodzie Europy.

Po Eucharystii koncelebransi nawiedzili grób zmarłego niedawno kard. Lubomyra Huzara, znajdujący się w krypcie soboru katedralnego.

Charków i Ukraina Wschodnia

13 lipca na lotnisku w Charkowie powitali kardynała i towarzyszące mu osoby bp Wasylij Tuczapeć – greckokatolicki egzarcha charkowski i Jan Sobiło – biskup pomocniczy łacińskiej diecezji charkowsko-zaporoskiej.

Pierwsze kroki goście skierowali do miejscowej siedziby oddziału "Caritas Charków". Zapoznali się tam dokładniej z jego działalnością oraz spotkali się z grupą osób poszkodowanych w wyniku działań bojowych na wschodzie kraju i z pracownikami tej instytucji. Goście interesowali się szczególnie losem dzieci, pytali je, czym się obecnie zajmują i w jakich przedsięwzięciach uczestniczą.

Abp Szewczuk poświęcił tam także cerkiew Świętych Apostołów Piotra i Pawła – dolną świątynię budującej się tam katedry św. Mikołaja Cudotwórcy. Przypomniał, że gdy w 2012 po raz pierwszy przybył do tego miasta jako głowa Kościoła, budowa tej świątyni była zablokowana, a na przeszkodzie stały procedury biurokratyczne, które wydawały się nie do przezwyciężenia, „ale dzięki wieloletniej pracy i waszym modlitwom mamy dziś to święto”.

W czasie liturgii kard. Sandri powiedział w kazaniu, że w wymiarze ludzkim i chrześcijańskim umiłowanie prawdy, przekazane nam przez obu apostołów, nie pozwala milczeć o sytuacji na Ukrainie, o cierpieniach zadanych setkom tysięcy ludzi. „Nie możemy udawać, że nie widzimy wdów i sierot, dzieci z utrudnionym dostępem do nauki i które rosną, bardziej wsłuchując się w świst strzałów karabinowych niż w dzwonek szkolny, ani emerytów, którzy ledwo mogą przeżyć” – powiedział kardynał.

Dalszy ciąg jego pobytu w tej części Ukrainy objął miasta Kramatorsk i Słowiańsk, gdzie także spotkał się on m.in. z uchodźcami i rodzinami ofiar wojny.

Zarwanica i Lwów

14 i 15 lipca w sanktuarium w Zarwanicy odbyły się główne greckokatolickie obchody setnej rocznicy objawień fatimskich. Z tej okazji przybyli tam liczni pielgrzymi obu obrządków, a wśród obecnych tam hierarchów był gość z Watykanu.

W wywiadzie dla greckokatolickiej telewizji „Żywe Tełebaczennia” podkreślił, że pielgrzymowanie do Matki Bożej łączy wszystkich Ukraińców – z jej wschodniej części, cierpiących z powodu wojny i z zachodnich regionów kraju, żyjących w warunkach względnego pokoju. Wyraził uznanie dla pracy duszpasterskiej UKGK, dodając, że – obok Kościoła syromalabarskiego w Indiach – jest to największy i najważniejszy katolicki Kościół wschodni. Przypomniał też jego męczeńskie świadectwo w czasie prześladowań przez komunistyczną dyktaturę, który porównał do tych, jakie przeżywali pierwsi chrześcijanie.

We Lwowie wysłannik papieski uczestniczył w liturgii w soborze katedralnym św. Jerzego (Jura), po czym wraz z pozostałymi hierarchami modlił się przy spoczywających tam doczesnych szczątkach poprzednich zwierzchników UKGK: metropolity Andrzeja Szeptyckiego oraz kardynałów Josyfa Slipyja i Myrosława Lubacziwskiego.

Tagi:
wizyta

Abp Skworc odwiedził w jastrzębskim szpitalu poszkodowanych górników

2018-05-07 12:36

ks. sk / Katowice (KAI)

Metropolita katowicki w poniedziałek przed południem udał się do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu. Odwiedził tam górników poszkodowanych w sobotnim wypadku w kopalni "Zofiówka".

Mariuszjbie/pl.wikipedia.org

Abp Skworc modlił się wraz z górnikami, którzy przebywają w szpitalu. – Modlitwa była szczególnie intensywna za ich kolegów pod ziemią oraz za ratowników – podkreśla metropolita katowicki.

Wizyta w szpitalu – jak wskazuje arcybiskup katowicki - była także okazją do tego, aby przeprowadzić z poszkodowanymi rozmowę duszpasterską oraz udzielić im pasterskiego błogosławieństwa. Była też okazją do podziękowania służbie zdrowia za troskę o poszkodowanych górników i każdego chorego, który przebywa w szpitalu - zaznaczył metropolita katowicki.

W sobotę w kopalni „Zofiówka” miał miejsce wstrząs o skali ocenianej powyżej 3,5 stopnia w skali Richtera. Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Daniel Ozon mówi, że był on najsilniejszy w historii kopalni.

Pod ziemią uwięzionych zostało 7 górników. Dwóch nie żyje, dwóch jest rannych. Trwa akcja poszukiwawcza 3 pozostałych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kard. Sarah do młodych: bądźcie świętymi, którzy nawrócą Europę

2018-05-22 13:47

vaticannews / Chartres (KAI)

Zwracając się do pieszych pątników, którzy przybyli do Chartres, kard. Sarah wezwał do ewangelizacji krajów zachodnich. Odwróciwszy się od Boga, pogrążyły się w nihilizmie i rozpaczy.

Bożena Sztajner/Niedziela

Kraje świata zachodniego nie zaznają pokoju i radości, dopóki nie powrócą do Boga – mówił wczoraj w Chartres kard. Robert Sarah na zakończenie tradycyjnej pieszej pielgrzymi do tej francuskiej katedry. Uczestniczyło w niej 15 tys. osób, głównie młodych. I to przede wszystkim do nich zwrócił się prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego. Przypomniał, że Europę nawrócili święci i męczennicy. Potrzebuje ich ona również dzisiaj. To wy – mówił do młodych kard. Sarah – macie być świętymi i męczennikami, którzy zewangelizują Europę. Wasze ojczyzny są spragnione Chrystusa. Świat zachodni odwrócił się bowiem od Boga i jest pogrążony w ciemności – dodał watykański kardynał.

"Świat bez Boga jest światem ciemności, kłamstwa i egoizmu – powiedział kard. Sarah. – Bez Bożego światła społeczeństwo zachodnie stało się niczym błędna łódź pośród ciemności. (…) Jest ono zdane na ciemności lęku, smutku i izolacji. Nicość i próżnia to wszystko, co może dziś zaoferować. Pozwala, by szerzyły się w niej najbardziej szaleńcze ideologie. Społeczeństwo zachodnie bez Boga może się stać kolebką terroryzmu etycznego i moralnego, który jest jeszcze silniejszy i bardziej niszczący niż terroryzm islamistów. Pamiętajmy, że Jezus powiedział, byśmy nie bali się tych, którzy mogą zadać śmierć ciału, lecz nie mogą zabić duszy. Bać się mamy raczej tych, którzy mogą wrzucić do otchłani zarówno duszę, jak i ciało" - stwierdził purpurat.

"Drodzy przyjaciele, wybaczcie mi te słowa. Potrzeba jednak jasności i realizmu. Jeśli mówię do was w ten sposób, to dlatego, że w mym kapłańskim i pasterskim sercu odczuwam współczucie dla tak wielu dusz błądzących i zagubionych, smutnych, niespokojnych i osamotnionych. Któż ich doprowadzi do światła, kto im ukaże drogę prawdy, jedyną prawdziwą drogę wyzwolenia, czyli drogę Krzyża? Wydamy ich na pastwę błędu, nihilizmu, rozpaczy czy agresywnego islamizmu? Nic dla nich nie zrobimy? Musimy głosić światu, że nasza nadzieja ma imię, jest nią Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel świata i ludzkości" - dodał kard. Sarah.

Jako prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego kard. Sarah zwrócił się w sposób szczególny do kapłanów. Prosił ich, by nabożnie, w skupieniu i z poczuciem sakralności sprawowali Eucharystię. Przypomniał, że ich celibat jest znakiem zjednoczenia z Chrystusem ukrzyżowanym. Przestrzegł też przed postulatami rozluźnienia dyscypliny celibatu.

Zdaniem kard. Saraha, będzie to miało bardzo poważne konsekwencje w postaci zerwania z tradycją apostolską. „Stworzymy sobie kapłaństwo na naszą ludzką miarę, lecz nie będziemy przykazywać kapłaństwa Chrystusa, które jest kapłaństwem w posłuszeństwie, ubóstwie i czystości” – powiedział kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dr Wanda Półtawska: chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni

2018-05-23 21:46

abd / Warszawa (KAI)

Ja chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni. Ale to nie jest moja nauka, tylko nauka Kościoła rzymskokatolickiego, w wydaniu ks. Karola Wojtyły, którego spotkałam zaraz po tym, jak skończyłam studia – tak o swojej misji mówiła dr Wanda Półtawska podczas spotkania autorskiego zorganizowanego w duszpasterstwie oo. dominikanów w Warszawie przy ul. Freta. Odbyło się ono z okazji promocji najnowszej książki dr Półtawskiej „Genealogia divina. Boże pochodzenia człowieka”, wydanej nakładem Edycji św. Pawła.

B. M. Sztajner/Niedziela

Tłumy warszawiaków zebrały się w środowy wieczór w sali prowincjalskiej duszpasterstwa oo. dominikanów przy ul. Freta w Warszawie na spotkaniu autorskim z dr. Wandą Półtawską, przyjaciółką św. Jana Pawła II, obrończynią życia i specjalistką w dziedzinie psychiatrii. Okazją do spotkania była promocja najnowszej książki dr. Półtawskiej pt. „Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”, będącej zbiorem wykładów poświęconych małżeństwu i rodzicielstwu.

Wprowadzając w temat spotkania, jego moderator o. Stanisław Tasiemski OP przypomniał na wstępie, że przez całe życie, w różnych jego kontekstach, dr Wanda Półtawska stawia pytanie o to: „kim jest człowiek” i wokół tego pytania buduje nauczanie o wartości ludzkiego życia i podejmowanych przez człowieka wyborów.

„Gdzie tkwi tajemnica szczęścia, powodzenia, sukcesu ludzkiego życia, do którego często dążymy za wszelką cenę? (…) Jak być w pełni kobietą, mężczyzną i ojcem?” - wyliczał możliwe do zadania w tym kontekście pytania dominikanin, zaznaczając zarazem, że wszystkie słowa wydają się zbędne w sytuacji, w której nadarza się okazja, by oddać głos dr. Półtawskiej.

W swoim wystąpieniu autorka wyjaśniała genezę powstania książki, a także inspiracje, które towarzyszą jej w wieloletniej pracy z młodzieżą i młodymi małżonkami.

„Na początku, kiedy wróciłam z wojny po różnych perypetiach, postanowiłam, że będę lekarzem, choć wcześniej nie miałam takiego zamiaru. Wojna mnie do tego namówiła. Z medycyny postanowiłam wybrać najbardziej humanitarną dziedzinę: psychiatrię juwenilną. Ja jestem specjalistka od młodzieży” - wyjaśniała na wstępie, podkreślając, że to właśnie ludzie młodzi i znajdują się w centrum jej zainteresowania i prowadzili ją od tzw. trudnej młodzieży, do trudnych rodziców i rodzin. Podkreślała też, że rozwój człowieka, który jest przedmiotem jej zainteresowań naukowych, jest wpisany w boskie pochodzenie człowieka, który – stworzony z jednej komórki – jest przez Boga powołany do rozwoju.

„Ja chciałam nauczyć ludzi, że nie są urodzeni, tylko stworzeni. Ale to nie jest moja nauka, tylko nauka Kościoła rzymskokatolickiego, w wydaniu ks. Karola Wojtyły, którego spotkałam zaraz po tym, jak skończyłam studia” - mówiła, zaznaczając, że jako młody ksiądz, Karol Wojtyła opiekował się służbą zdrowia i medycyną, a więc obszarami, które znajdowały się także w jej zainteresowaniu, co zapoczątkowało ich wieloletnią współpracę i przyjaźń budowaną na wspólnej trosce o człowieka.

Mówiąc o osobistych inspiracjach zaczerpniętych od Karola Wojtyły, dr Półtawska wspominała też zainteresowania przyszłego papieża filozofią personalistyczną, która stała się dla niej inspiracją do stworzenia sposobu pracy z trudną młodzieżą i trudnymi rodzinami. Przywołała też dwa zdania Wojtyły, skierowane do uczestników małżeństw przeżywających trudności, które dla niej stały się podstawą wieloletniej pracy z małżonkami: „Najpierw zróbcie sobie program minimalny. Niczego sobie wzajemnie nie niszczcie. To nie jest program pozytywny, to jest program minimalnie negatywny. (…) A drugie zdanie brzmiało: jest jedno wyjście: furtka pokory. Niechaj każde z was uklęknie i powie: moja wina. Bo póki mówisz: twoja wina, nie masz żadnego wyjścia”.

Przechodząc od osobistych inspiracji, do motywów, które kierowały nią podczas pisania książek, podkreślała, że chciała, zachęcić młodych ludzi do czytania dokumentów przygotowywanych najpierw przez biskupa, a następnie przez papieża Wojtyłę, które były owocem jego wieloletnich doświadczeń pracy, m.in. z młodzieżą. Wśród tych dokumentów wymieniła m.in. „Miłość i odpowiedzialność”, papieską publikację, którą określiła określiła jako lekturę obowiązkową, a także list Jana Pawła II do rodzin.

„Ta książka, to jest po prostu skrypt dla moich dawnych studentów” - mówiła, zdradzając, że składają się na nią wykłady, które niegdyś głosiła studentom, a których treść skrzętnie udokumentowała Ewa Ablewicz-Rzeczkowska. Przekonywała, że poznawanie nauczania Kościoła o człowieku, wykładanego m.in. przez Jana Pawła II, to droga do szczęścia i świętości dla każdego.

„Jeżeli nie rozumiecie, kim jesteście, nie możecie być szczęśliwi” - mówiła, zwracając uwagę, że to nie entuzjazm względem osoby papieża, ale świadome zgłębianie jego nauczania jest najistotniejsze.

„Po raz pierwszy w historii świata papież Jan Paweł II wymyślił Światowe Dni Młodzieży. I wy wszyscy chcecie tam jechać, śpiewać mu Barki, ale dalej go nie chcecie czytać i nic nie wiecie!” - mówiła. Przypominała, że w tym nauczaniu jest zawarta papieska recepta na świętość rodziny, jaką jest świętość rodziców, której świadkami są dzieci. „Dzieci mają obserwować świętość rodziców, a nie awantury i krzywdy”. Za Karolem Wojtyłą przypominała także o świętości ciała ludzkiego. „Człowiek nie jest materią. Człowiek ma ciało, ale nie jest ciałem. Jest duchem ucieleśnionym” - mówiła. Przypominała, że wszelkie życie pochodzi od Boga przez mężczyznę, a kobieta jest sanktuarium tego życia, które ma tylko jedno zadanie: strzec tego życia.

Dr Półtawska mówiła też o obowiązku bronienia świętości życia i o tym, że ta obrona powinna być świadomym i konsekwentnym wyborem każdego człowieka. „Wybór, to nie: że coś sobie wziąłeś, ale: że coś musisz zostawić. (…) Życie chrześcijanina jest ciągłą ascezą” - przekonywała, zwracając uwagę, że Sakrament Bierzmowania niesie ze sobą konsekwencje takiego wyboru, które wyrażają się m.in. w przyjmowanych postawach i bronionych wartościach. Zwróciła też uwagę na trudności młodzieży w konsekwentnym podążaniu za dokonywanymi wyborami. „Młodzież rezygnuje dziś zupełnie z wolnej woli, bo wygodniej jest nie wiedzieć, nie umieć, nie rozumieć i zrzucić winę na trudne dzieciństwo i rodziców” - mówiła, dodając, za św. Janem Pawłem II, że jedynym zadaniem młodego człowieka powinno być świadome dążenie do świętości. Wielokrotnie podkreślała też, żemłodzi ludzie nie używają dziś rozumu, wolnej woli i sumienia i, że żyją w czasach, w których etyka została wyparta przez technikę.

„Masz być święty, wszyscy macie być święci. I ta książka ma pójść do wszystkich maturzystów, bo oni są w tym wieku, kiedy wydaje się, że już wszystko można” - podsumowała, zachęcając do lektury zbioru wykładów, wydanych pod wspólnym tytułem „Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”.

„Nie chodzi o czytanie. Chodzi o przyjęcie poglądów, które tam są zawarte. W tej książce zawarta jest nauka personalizmu, pewnego filozofa, a konkretnie: świętego filozofa Karola Wojtyły” - zachęcała.

„Genealogia divina. Boże pochodzenie człowieka”, to zbiór wykładów dr. Wandy Półtawskiej wygłoszonych głównie w roku akademickim 2012/2013 dla słuchaczy bielskiego oddziału Instytutu Teologii Rodziny, założonego przy krakowskiej kurii przez ówczesnego bp. Karola Wojtyłę. Na publikację składają się wykłady nt. kobiety i mężczyzny, małżeństwa i rodziny, a także wykłady o tematyce uzupełniającej. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Edycja św. Pawła.

Wanda Półtawska z d. Wojtasik urodziła się 2 listopada 1921 r. w Lublinie. W młodości, podczas II wojny światowej była więźniem obozu koncentracyjnym w Ravensbrück. Po zakończeniu wojny rozpoczęła studia medyczne. Jest doktorem nauk medycznych oraz specjalistką w dziedzinie psychiatrii juwenilnej, profesorem Papieskiej Akademii Teologicznej i znaną obrończynią życia. Przez kilkadziesiąt lat przyjaźniła się i współpracowała z Karolem Wojtyłą, począwszy od czasów, gdy był on krakowskim duszpasterzem. Odznaczona m.in. Orderem Orła Białego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem