Reklama

Biały Kruk 1

Wkrótce ślub kościelny Lionela Messiego?

2017-07-15 19:57

ts / La Plata / KAI

pl.wikipedia.org/

Arcybiskup La Platy Héctor Rubén Aguer ma nadzieję, że gwiazda światowego futbolu Lionel Messi wkrótce weźmie ślub kościelny. Piłkarz klubu FC Barcelona zawarł cywilny związek małżeński ze swoją wieloletnią przyjaciółką Antonellą Roccuzzo pod koniec czerwca w magistracie swego rodzinnego miasta Rosario. Natomiast do ślubu kościelnego w katedrze w Rosario nie doszło „ze względów bezpieczeństwa”, jak informowały media.

Archidiecezja Rosario krytycznie odniosła się do propozycji, aby zainstalować kaplicę w kasynie w Rosario, dokąd młodzi małżonkowie zaprosili swoich gości weselnych.

Abp Aguer z La Platy oświadczył teraz, że ponieważ jest to szczególne wydarzenie, Kościół powinien postąpić mniej biurokratycznie i uwzględnić „wyjątkowe okoliczności”. Hierarcha wyraził radość, że dwoje młodych katolików zdecydowało się na ważny krok zawarcia małżeństwa. Ma też nadzieję, że wkrótce dojdzie do ślubu kościelnego państwa Messi, doniósł portal informacyjny „Vida Nueva”.

Tagi:
ślub

Uczynić ewangelię małżeństwa i rodziny bardziej atrakcyjną dla ludzi

2017-02-08 10:02

Ks. Wojciech Góralski
Niedziela Ogólnopolska 7/2017, str. 16-17

Przetaczająca się od momentu ogłoszenia przez Franciszka adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” fala przeróżnych interpretacji tego dokumentu zdaje się osiągać swój kres. Oto kard. Gerhard L. Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, 1 lutego br. w wywiadzie udzielonym włoskiemu miesięcznikowi „Il Timone” po raz kolejny wypowiedział się na temat wykładni tejże adhortacji i dał jednoznacznie do zrozumienia, że tym razem czyni to urzędowo i autorytatywnie. Stwierdził bowiem: „Tylko papież może interpretować nauczanie papieża albo może to uczynić za pośrednictwem Kongregacji Nauki Wiary”

IVASHstudio/fotolia.pl

Informacja o wywiadzie udzielonym przez kard. Müllera obiegła katolicki świat lotem błyskawicy i wzbudziła żywe, a przy tym zupełnie zrozumiałe zainteresowanie (wystarczyło wieczorem 1 lutego zerknąć na portale społecznościowe, m.in. włoskie). Wypowiedź prefekta najważniejszej kongregacji Kurii Rzymskiej była zresztą pilnie oczekiwana, wszak wokół VIII rozdziału „Amoris laetitia” narosła prawdziwa legenda, w szczególności w kwestii dostępu do Komunii św. małżonków rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach, określanych mianem „nieregularnych”. W toczącej się nieprzerwanie debacie padały głosy diametralnie różniące się między sobą, m.in. kardynałów, biskupów, teologów i publicystów. To wszystko podnosiło temperaturę owej dyskusji, prowadziło do polemik, a co gorsza – pogłębiało u wielu stan zupełnej dezorientacji, nie wspominając o niemałym zdziwieniu.

Zdziwienia natomiast nie musiało budzić to, że zatroskani o dobro sprawy czterej kardynałowie, w liście z 19 września ub.r., zwrócili się do Ojca Świętego z prośbą o odpowiedź na pięć pytań związanych z niektórymi sformułowaniami nn. 301-305 adhortacji. Z góry było wiadomo, że Franciszek nie odpowie na te pytania (nie jest to przyjęte), lecz można się było spodziewać ewentualnej wypowiedzi ze strony tego, który, dysponując jurysdykcją (w zakresie strzeżenia depozytu wiary i obyczajów) wykonywaną w zastępstwie Papieża, oczywiście po konsultacji z nim, zabierze oficjalnie głos, by wyjaśnić owe wątpliwości, nurtujące zresztą nie tylko sygnatariuszy wspomnianego listu. Jak wolno przypuszczać, tak też się stało...

Jakkolwiek kard. Müller od początku wielokrotnie podkreślał, że Franciszek w „Amoris laetitia” nie zmienia doktryny Kościoła, to jednak ostatnia wypowiedź purpurata ma charakter szczególny. Jako prefekt kongregacji, która ma za zadanie m.in. „aktywnie angażować się w celu obrony prawdy wiary i czystości obyczajów, by wiara i obyczaje nie doznały szkody z powodu rozpowszechnionych błędów” (art. 51 konstytucji apostolskiej „Pastor bonus” Jana Pawła II), wyraźnie zaznacza, że „tylko papież może interpretować nauczanie papieża albo może to uczynić za pośrednictwem Kongregacji Nauki Wiary”. Właśnie te ostatnie słowa prefekta tej dykasterii kurialnej zdają się nasuwać uzasadnione przypuszczenie, że jego wypowiedź, o której mowa, a w której zinterpretował niektóre zapisy Franciszkowej adhortacji, ma charakter oficjalny i wiążący. Zapytajmy zatem o to, co i jak interpretuje niemiecki kardynał.

Dwa fragmenty wywiadu poświęcone są kwestii bardziej generalnej w odniesieniu do interpretacji „Amoris laetitia”. W jednym z nich kard. Müller stwierdza, że dokument ten „należy jednoznacznie interpretować w świetle całej nauki Kościoła”. To bardzo ważna uwaga, wskazująca na konieczność uwzględniania obowiązującej doktryny, m.in. na temat małżeństwa, Eucharystii, sumienia i grzechu. Za niewłaściwe purpurat uznaje to, że „wielu biskupów interpretuje adhortację według własnego rozumienia nauczania papieża”, co „nie jest zgodne z linią doktryny katolickiej”. I tu padają słowa już wyżej przytoczone, dotyczące podmiotów uprawnionych do interpretowania papieskiego nauczania. Znamienne jest przy tym kolejne stwierdzenie kardynała: „Papież interpretuje słowa biskupów, ale biskupi nie są powołani do interpretowania słów papieża. Taka sytuacja stanowiłaby obalenie struktury Kościoła katolickiego. Wszystkim tym, którzy mówią zbyt wiele, zalecam, by najpierw przestudiowali doktrynę (soborów – przyp.) na temat papiestwa i episkopatu. Biskup jako nauczyciel Słowa musi być najpierw dobrze uformowany, aby mu nie groziło, że ślepy będzie prowadził za rękę innych ślepców”. Te dość ostre w swojej wymowie słowa to niewątpliwie wyraźna aluzja do mnożących się ostatnio enuncjacji biskupów, którzy – indywidualnie lub zespołowo – usiłowali „na swoją modłę” przedstawiać obowiązującą w swoich diecezjach wykładnię zapisów papieskiej adhortacji.

W innym fragmencie dawny biskup Ratyzbony usilnie zachęca wszystkich do studiowania doktryny Kościoła, „począwszy od słowa Bożego w Piśmie Świętym, które bardzo jasno mówi o małżeństwie”. Radzi również „unikania wszelkiej kazuistyki, która łatwo może zrodzić nieporozumienia, zwłaszcza wtedy, gdy się twierdzi, że skoro umiera miłość, to umiera również więź małżeństwa”. Nazywa to sofizmatami i zaraz dodaje: „Słowo Boże jest bardzo jasne, a Kościół nie godzi się na sekularyzację małżeństwa”.

„Zadaniem kapłanów i biskupów – mówi następnie – nie jest tworzenie zamieszania, ale wyjaśnianie. Nie można ograniczać się jedynie do odczytania małych fragmentów «Amoris laetitia», ale trzeba czytać wszystko w całym kontekście, aby Ewangelię małżeństwa i rodziny uczynić bardziej atrakcyjną dla ludzi. To nie «Amoris laetitia» spowodowała niejasną interpretację, ale niektórzy mylni jej interpretatorzy. Wszyscy musimy zrozumieć i zaakceptować doktrynę Chrystusa i Jego Kościoła, a jednocześnie być gotowi, aby pomóc innym, by ją zrozumieli i wprowadzali w życie nawet w sytuacjach trudnych”.

Jakże to głębokie, a zarazem pełne mocy słowa, które mówią same za siebie: wczytywać się w zamysł Stwórcy oraz Chrystusa Pana względem małżeństwa, nie „bawić się” w sztuczne roztrząsanie „przypadków” pod pozorem „rozeznawania” (prawdziwe rozeznanie sytuacji winno prowadzić do nawrócenia), nie ukrywać tego (m.in. przed narzeczonymi), że małżeństwo – wiążące na całe życie – wymaga ofiary.

Dwie inne odpowiedzi na pytania stawiane kard. Müllerowi przez Riccarda Casciolego i Lorenza Bertocchiego dotyczą wprost kluczowej sprawy, tj. dostępu do Komunii św. małżonków pozostających w związkach „nieregularnych”. W pierwszej odpowiedzi rozmówca dziennikarzy akcentuje, że nie może istnieć żadna sprzeczność między nauką Kościoła a osobistym sumieniem. „Jest to niemożliwe – stwierdza i dodaje: – Nie można np. powiedzieć, że istnieją okoliczności, w których cudzołóstwo nie byłoby grzechem śmiertelnym. Dla doktryny katolickiej niemożliwe jest współistnienie grzechu śmiertelnego i łaski usprawiedliwiającej. Aby przezwyciężyć tę absurdalną sprzeczność, Chrystus ustanowił dla wiernych sakrament pokuty i pojednania z Bogiem i Kościołem”.

To zdecydowana i jednoznaczna odpowiedź na wszelkie dywagacje uprawiane przez rzeczników opinii o możliwości dopuszczania do Eucharystii małżonków, o których mowa, w sytuacjach szczególnych (bez nawrócenia i postanowienia rezygnacji z tego, co im nie przysługuje). Znacząca jest tutaj jasna kwalifikacja grzechu cudzołóstwa.

W innym fragmencie czytelnik spotyka się z nawiązaniem przez kardynała prefekta do nauczania Jana Pawła II, co ma swój szczególny walor i co kładzie kres wszelkim obawom o odejście przez Franciszka od tak klarownie wyłożonej przez Papieża Polaka (w „Familiaris consortio”, n. 84) kwestii udziału w życiu sakramentalnym osób trwających w związkach „nieregularnych”. Otóż, jak czytamy w wywiadzie, osoby te, aby mieć dostęp do sakramentów, „muszą zobowiązać się do zachowania wstrzemięźliwości seksualnej. – Nie można usunąć tego warunku – podkreśla kard. Müller – gdyż nie jest to tylko prawo pozytywne Jana Pawła II, ale wyraził on to, co jest konstytutywnym elementem chrześcijańskiej teologii moralnej i teologii sakramentów”. W ten sposób niemiecki kardynał przyznał, że nauczanie wymienionego Ojca Świętego wypływa implicite z prawa Bożego, nie jest zatem jakimś arbitralnym rozstrzygnięciem papieskim.

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary dodaje jednocześnie, że „zamieszanie w tej kwestii dotyczy również braku akceptacji nauczania encykliki «Veritatis splendor» (Jana Pawła II, n. 56 – przyp. W.G.) z jej jasną doktryną o czynie wewnętrznie złym”. A następnie stwierdza: „Dla nas małżeństwo jest wyrazem uczestniczenia w jedności między Chrystusem Oblubieńcem a Jego Oblubienicą – Kościołem. Nie jest to, jak niektórzy powiedzieli podczas synodu, zaledwie mglista analogia. Nie! To jest istota sakramentu i żadna władza na niebie i na ziemi – ani aniołowie, ani papież, ani sobór lub też uchwała biskupów nie mają władzy, by to zmienić”. Te mocne i dobitnie wypowiedziane słowa, wskazujące na istotę małżeństwa, mogą pozostać bez komentarza.

Wypada wyrazić pełną satysfakcję z tego, że powołany do strzeżenia – w imieniu biskupa Rzymu – depozytu wiary i czystości obyczajów prefekt Kongregacji Nauki Wiary, zresztą znakomity teolog, ukazał prawdę o VIII rozdziale „Amoris laetitia”, czym zdecydowanie zdezawuował wszelkie próby „domorosłej” interpretacji tego dokumentu. Z pewnością urzędowa, a więc wiążąca wykładnia kard. Gerharda L. Müllera przyczyni się do postrzegania przez wielu „Ewangelii małżeństwa i rodziny” jako rzeczywistości „bardziej atrakcyjnej dla ludzi”.

* * *

Ks. prof. Wojciech Góralski
Prawnik kanonista na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Krystian Zimerman otworzy 22. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena

2018-02-21 17:50

tk / Warszawa (KAI)

Słynny polski pianista Krystian Zimerman otworzy 22. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena. „Czekałam na to 2 lata” – powiedziała dziś dziennikarzom Elżbieta Penderecka, organizatorka Festiwalu. Tegoroczny program wypełni 19 koncertów symfonicznych, 3 kameralne i dwa recitale pianistyczne. Festiwal odbędzie się w dniach 16-30 marca w Warszawie.

YouTube.com
Kristian Zimerman

W programie znalazły się dzieła m.in. Beethovena, Haydna, Gerswhina, Mozarta, Dvoraka, Góreckiego i Pendereckiego w świetnych wykonaniach. „Staram się, by przyjeżdżając do Warszawy melomani nie czuli się gorzej niż na festiwalach w Salzburgu czy Lucernie” – powiedziała Penderecka.

Organizatorka imprezy zwróciła uwagę, że tegoroczna edycja odbywa się w roku ważnych rocznic: oprócz 100-lecia odzyskania niepodległości przypada też m.in. 120. rocznica urodzin Leonarda Bernsteina.

Właśnie utwór amerykańskiego kompozytora i dyrygenta zabrzmi podczas wieczoru inaugurującego wydarzenie. Oprócz III Symfonii Beethovena, „Eroiki”, wykonana zostanie m.in. II Symfonia Bernsteina, w której partię fortepianu zagra Krystian Zimerman. Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Narodowej poprowadzi Jacek Kaspszyk.

Na tegorocznym Festiwalu wystąpi też szereg innych znamienitych wykonawców, m.in. niemiecka skrzypaczka Anne Sophie Mutter . Wraz z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach pod batutą rumuńskiego dyrygenta Cristiana Măcelaru wykona Koncert skrzypcowy D-dur op. 61 Ludviga van Beethovena. Tę samą orkiestrę poprowadzi amerykański dyrygent Leonard Slatkin poprowadzi Orkiestrę w II Symfonii „Zmartwychwstanie” Gustava Mahlera. Robiący błyskotliwą międzynarodową karierę polski pianista Szymon Nehring wystąpi w 2. Koncercie fortepianowym Beethovena. Orkiestrę Israel Camerata Jerusalem poprowadzi Avner Biron.

Melomani usłyszą też „Siedem ostatnich słów Chrystusa na krzyżu” w wykonaniu Szymanowski Quartet (jako narrator wystąpi Wojciech Pszoniak) oraz „Stabat Mater” Antonína Dvořáka. Orkiestrę Filharmonii Narodowej poprowadzi niemiecki dyrygent Christoph Eschenbach.

Na Festiwalu zabrzmią też utwory wybitnych polskich kompozytorów współczesnych. Będzie można usłyszeć m.in. II symfonię „Kopernikowską” Henryka Mikołaja Góreckiego. Orkiestrą Sinfonia Varsovia pokieruje Maciej Tworek. W „Polskim requiem” Krzysztofa Pendereckiego zespół ten oraz Chór Filharmonii Narodowej poprowadzi sam kompozytor.

Organizatorem Festiwalu jest Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena powołane w 2003 roku w Krakowie. Pomysłodawcą i założycielem instytucji jest Elżbieta Penderecka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: już wkrótce specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących

2018-02-22 10:05

it / Częstochowa (KAI)

Już wkrótce na Jasnej Górze pojawią się specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących. - To wyjście naprzeciw potrzebom pielgrzymów i turystów, także tych starszych wiekiem - przekonują paulini. Chodzi również o zwiększenie dostępności i bezpieczeństwa. Troska o niepełnosprawnych w różnych obiektach użyteczności publicznej jest coraz bardziej widoczna. Jeśli chodzi o zabytki, są to rozwiązania innowacyjne.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Jerzy Jóźwik, koordynujący projekt wyjaśnia, że już niebawem w kilku miejscach Jasnej Góry m.in. w Kaplicy Matki Bożej zostaną umieszczone specjalne tablice tyflograficzne a więc dotykowe dla niewidomych. Będzie można jednak z nich korzystać, jak ze zwykłych planów. Pojawią się także oznaczenia poziome, które również będą uniwersalne, bo „sygnalizujące” np. rozpoczynające się schody czy progi.

- Jasną Górę odwiedza coraz więcej osób, w skali roku to ok. 4 mln. Ojcowie paulini przez swoją gościnność, wychodząc naprzeciw potrzebom pielgrzymów, stwarzają warunki, by z tego wyjątkowego miejsca mogły korzystać wszystkie osoby, również te wykluczone z powodu niepełnosprawności - powiedział Jerzy Jóźwik. Dodał, że chodzi głównie o to, by „poprawić bezpieczeństwo i pomóc niedowidzącym i niewidomym w tym, żeby poruszali się po Jasnej Górze wiedząc, gdzie się znajdują, dokąd mogą pójść, jak się układają ścieżki, przejścia w kolejnych etapach zwiedzania czy bytności w Sanktuarium”.

- Jest to inicjatywa klasztoru, która wynika z potrzeby uniwersalnego projektowania i uwzględnienia potrzeb wszystkich pielgrzymów. Tego typu rozwiązania są coraz częściej stosowane w różnych obiektach użyteczności publicznej, natomiast w skali zabytku są to rozwiązania innowacyjne - podkreśla inny z przedstawicieli koordynatorów Sławomir Ochman.

Oznakowania zostały dostosowane do zabytkowego charakteru częstochowskiego sanktuarium. To najważniejsze, ponieważ obiekt znajduje się pod szczególną opieką konserwatorską. Tablice zostały wykonane w mosiądzu, jak różnego rodzaju inne tablice na Jasnej Górze. Dwie ogólne z nich zostaną umieszczone przy wejściach na teren klasztoru. Cztery inne obejmą miejsca będące w zakresie realizowanego teraz projektu: Salę Jana Pawła II, która niebawem po remoncie zostanie oddana do użytku, Bastion św. Rocha, w którym znajduje się Skarbiec Pamięci Narodu i tzw. atrium w Kaplicy Matki Bożej.

- Wszystkie elementy będą na tyle uniwersalne, że będą użyteczne dla każdego. Osoby w pełni sprawne, które np. z zamyślenia nie zwrócą uwagi na zbliżające się schody, zostaną ostrzeżone dotykiem, co może uchronić je przed kontuzjami - dodaje Sławomir Ochman.

Wyczuwalno-wizualne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących powstają we współpracy z przedstawicielami Polskiego Związku Niewidomych. To kolejny etap projektu realizowanego w ramach trwających prac remontowych z środków unijnych „Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko”.

Wkrótce do użytku oddane zostaną także kolejne udogodnienia dla osób niepełnosprawnych ruchowo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem