Reklama

Matka Boża Jasnogórska w albumie japońskiego artysty fotografika

2017-07-13 16:53

it / Jasna Góra

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Stałem się pielgrzymem, aby zrozumieć duszę tego pielgrzymującego narodu - tak o swojej wizycie na Jasnej Górze mówił Takuya Tsukahara , japoński artysta fotografik. Zdjęcie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej umieścił w wydanym przez siebie albumie „101 Madonn”. Zafascynowany polską historią, jako źródło informacji o niej, wybrał słynne wizerunki Maryi. Najwięcej o tożsamości polskiego narodu dowiedział się oczywiście na Jasnej Górze.

- Nie jestem chrześcijaninem, ale od początku zastanawiając się czym jest Polska, myślałem o tym na czym polega fenomen kultu Matki Bożej Jasnogórskiej. Nie da się zrozumieć historii Polski bez prześledzenia historii tego Obrazu i zrozumienia dlaczego jest on tak ważny - powiedział Takuya Tsukahara.

Album zawiera reprodukcję 100 wizerunków Matki Bożej znajdujących się w różnych miejscach Polski. Pierwsza to Czarna Madonna z Jasnej Góry w Częstochowie. Pomiędzy nimi książkę wypełnia 99 madonn mniej i bardziej znanych, będących w zbiorach muzealnych Warszawy, Opola, Sandomierza, Katowic, Wrocławia, Tarnowa, Sanoka, Krakowa, Nowego Sącza, Przemyśla, Lublina i Gdańska. - Nie interesuje mnie najbardziej historyczne tło powstawania Madonn. Dla mnie najważniejsze jest znaczenie, jakie każda z nich w sobie zawiera - twierdzi artysta.

101. to Matka Boska Ostrobramska, której nie mogło zabraknąć w opowiadaniu o dziejach Polaków. Przy każdej reprodukcji jest notatka, z której czytelnik dowiaduje się o charakterystycznych rysach polskiej historii i tożsamości narodowej. Album „101 Madonn” jest owocem ponad 40. wizyt japońskiego fotografika w Polsce. Tegoroczny przyjazd na Jasną Górę jest podsumowaniem artystycznej drogi, którą Tsukahara kończy w 80. rocznicę swoich urodzin. Ta niezwykła pielgrzymka zbiegająca się z jubileuszem 300-lecia koronacji Matki Bożej Częstochowskiej, rozpoczęła się niemal 30 lat temu.

Reklama

- Może jestem pielgrzymem. Jestem też fotografem. Ta fotografia jest szczególna, głównie z mojego punktu widzenia. Pracowałem nad nią długo. Same prace przygotowawcze trwały 13 lat, ale ten album to jest nie tylko o Madonnach. On zawiera w sobie też przesłanie pokoju. Wiek XX to wiek wojen: wojna rosyjsko-japońska z początku wieku, potem I i II wojny światowe, Korea, Wietnam, Kambodża, Bośnia, Ruanda - podkreśla artysta.

Z not historycznych czytelnik może dowiedzieć się wielu ciekawych faktów nie tylko z dziedziny sztuki, ale również polityki (jest data chrztu Polski w 966 roku, wymieniani są królowie, nazwy krain historycznych), stosunków jakie panowały w średniowiecznej Europie (np. przy okazji zdjęć madonn śląskich z Opola i Wrocławia). Najnowsza tragiczna historia znajduje swoje odbicie w wizerunkach madonn Katyńskiej (drzeworyt Anny Danuty Staszyńskiej wykonany po 1943 roku) i Madonny Partyzantów z 1944 roku autorstwa Wincentego Rednarskiego. Są również w albumie Madonny artystów doby współczesnej np. kubistyczna Madonna z 1950 roku namalowana przez Konrada Winklera, czy piękna modernistyczna madonna z 1917 roku znanego polskiego impresjonisty Kazimierza Sichulskiego.

Album „101 Madonn” został wydany w języku angielskim i japońskim.

Tagi:
Matka Boża Japonia

Zmarła najstarsza zakonnica na świecie

2018-06-06 15:52

st, vaticannews / Jokohama/Kraków (KAI)

W Japonii zmarła najstarsza siostra zakonna na świecie. Victoria de la Cruz była Hiszpanką, należała do Zgromadzenia Sióstr Adoratorek. Za trzy tygodnie obchodziłaby swoje 111 urodziny.

kyasarin/pixabay.com

Victoria urodziła się 24 czerwca 1907 r. w Maladze. Po złożeniu ślubów zakonnych w Zgromadzeniu Sióstr Adoratorek została wysłana do Japonii. Na miejsce dotarła w 1936 r. po dwumiesięcznej podróży statkiem. W czasie II wojny światowej wspólnota sióstr musiała opuścić Tokio.

„Pamiętam doskonale tamte trudne czasy, było bardzo zimno, mieliśmy mało jedzenia i doświadczyliśmy wiele przeciwności aż do końca wojny. Przeniosłyśmy się wówczas do Jokohamy” - wspominała s. Victoria. W Japonii założyła kilka szkół, była przełożoną tamtejszych wspólnot zakonnych. Do końca życia pracowała na rzecz młodzieży oraz kobiet.

Za swoją działalność została odznaczona przez władze Japonii. Rok temu, kiedy obchodziła swoje 110. urodziny, stała się znana „youtuberom” na całym świecie. W rytm „castañuelas” zagrała wówczas znaną piosenkę „Que viva España!”.

Warto przypomnieć, że w klasztorze sióstr dominikanek "Na Gródku" w Krakowie mieszka s. Cecylia Maria Roszak, mniszka, urodzona 25 marca 1908 roku w Kiełczewie koło Kościana. Po ukończeniu Państwowej Szkoły Handlowej i Przemysłowej Żeńskiej w Poznaniu, w 1929 r. wstąpiła do klasztoru dominikanek na Gródku w Krakowie. Po obłóczynach przyjęła zakonne imię Cecylia. W 1934 roku złożyła śluby wieczyste.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Poznań: drzewo dębu i życzenia dla archidiecezji na jubileusz 1050-lecia

2018-06-23 18:41

msz / Poznań (KAI)

Baner z życzeniami dla archidiecezji i ziemia w woreczkach przywieziona z wszystkich parafii – to dary, które towarzyszyły podczas drugiego dnia obchodów jubileuszu 1050-lecia najstarszego biskupstwa na ziemiach polskich. Jubileuszowe drzewko zostało postawione przed ołtarzem na placu katedralnym.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Katedra świętych Apostołów Piotra i Pawła

Na pamiątkę obchodów jubileuszu 1050 lat biskupstwa w Poznaniu w ziemi z wszystkich 413 parafii na Ostrowie Tumskim zostanie zasadzony dąb. Ziemię w woreczkach przywieźli przedstawiciele parafii archidiecezji.

Chętni mogli też napisać życzenia dla archidiecezji na banerze zawieszonym przy katedrze.

Obchody jubileuszowe odbywają się pod hasłem „Poznań. Chrystus i my”. Ich celem jest ukazanie natury i misji Kościoła, lepsze poznanie jego historii i zaangażowanie wiernych w działalność ewangelizacyjną. 

Biskupstwo poznańskie powstało w 968 r. i do roku 1000 obejmowało całe państwo polskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Tobie, Panie, ucieczka moja

2018-06-24 15:33

Anna Przewoźnik

W Częstochowie, po raz dziewiąty, odbyły się Warsztaty Muzyki Liturgicznej. Przez trzy dni czerwca (22-24 br.) uczestnicy spotkania mieli okazję do ćwiczenia wokalnych umiejętności i doświadczenia śpiewu w dużym zespole chóralnym z akompaniamentem orkiestry. W warsztatowych zajęciach wzięło udział 110 osób z rożnych stron Polski. Prowadzili je znakomici muzycy: Hubert Kowalski, Piotr Pałka i Paweł Bębenek - kompozytorzy i dyrygenci związani z ośrodkiem liturgicznym w Krakowie.

Anna Przewoźnik

Inicjatorem warsztatów jest Łukasz Grabałowski: - Warsztaty, to nie tylko nabywanie umiejętności muzycznych, ale także to czas dzielenia się wiarą i budowanie jedności między ludźmi. Mamy być tym o czym śpiewamy, żyć tym o czym śpiewamy tylko tak naprawdę taki śpiew ma sens w liturgii podkreślał inicjator warsztatów.

Myśl przewodnią na tegoroczne warsztaty przyniosły czytania z niedzieli „W Tobie Panie ucieczka moja” i te słowa odnoszone też były do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Dzięki otwartości ks. prał. Romana Szecówki, od trzech lat, warsztaty odbywają się w parafii św. Franciszka z Asyżu.

Zobacz zdjęcia: W Tobie, Panie, ucieczka moja

- Łukasz jest organistą w naszym kościele - mówi ks. Szecówka - kiedy wspomniał o takich warsztatach ucieszyłem się, bo zawsze zachwycałem się śpiewem pieśni, bo w nich jest Słowo Boże. Trzy lata temu, prowadzący warsztaty mocno mnie zachwycili, a owocem tamtych warsztatów jest schola działająca przy naszej parafii.

W warsztatach uczestniczyli zarówno ci, którzy śpiewają w zespołach, scholach, chórach, jak i osoby, które do tej pory nie miały doświadczenia śpiewu wielogłosowego. Obecni byli też muzycy, grający na rożnych instrumentach. W różnym wieku i z różnymi umiejętnościami. Spotkania tego typu są niezapomnianym i bardzo owocnym doświadczeniem wspólnoty i radości.

- Te warsztaty to też rekolekcje, bo odczuwa się podczas nich bliskość Pana Boga. W naszym śpiewanym słowie. Przygotowanie, które oferują muzycy jest bardzo dobre, bardzo głębokie i dzięki temu możemy się też wewnętrznie rozwijać, to jest dobrze wykorzystany czas – powiedział uczestnik warsztatów Remigiusz.

Kompozytor Hubert Kowalski, wskazał na dwa podstawowe cele takich warsztatów. Pierwszy - zmotywować ludzi, by pracowali jak najrzetelniej, żeby ich zaangażowanie w liturgię było jak najlepsze. Zachęcam więc wszystkich, by nigdy nie robili tego bez wiary. Muzyka jest świetną rzeczywistością i jak ludzie potrafią razem tworzyć muzykę, być ze sobą w braterskiej, serdecznej więzi, to powstają niesamowite rzeczy, a kiedy jeszcze potrafią to wszystko wyśpiewać z wiarą, to jest coś najcenniejszego, co możemy mieć na liturgii, i do tego próbujemy ludzi zachęcać. Próbujemy wzmocnić i dajemy wskazówki. Duchowy element jest istotny. Bez otwarcia się na Bożą łaskę, bez otwarcia się na Ducha świętego ich posługa w kościele nie jest do końca skuteczna i owocna.

Efekty pracy podjętej podczas warsztatów można było poznać na koncercie finałowym, który odbył się w sobotę, uczestniczyli w nim parafianie i zaproszeni goście. Warsztaty zakończyły się w niedzielę Mszą świętą w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem