Reklama

Jestem od poczęcia

Jedyna w Polsce piesza pielgrzymka rolników dotarła na Jasną Górę

2017-07-12 17:13

it / Jasna Góra / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Na Jasną Górę dotarła piesza pielgrzymka rolników diec. zielonogórsko-gorzowskiej. To jedyna taka grupa w kraju. Od 34 lat pątnicy, a wśród nich mieszkańcy wsi, przemierzając setki kilometrów modlą się o to by na polskiej ziemi nie zabrakło chleba.

Jak podkreślają rolnicy modlitwa o dobre zbiory, pogodę, o to by miał kto pracować na roli jest bardzo ważna i konieczna. - Jeżeli rolnik nie będzie miał to nikt nie będzie miał. Jeżeli my nie zbierzemy plonów to będziemy głodni. Modlimy się przede wszystkim o pogodę, żebyśmy mogli pozbierać to co mamy na polu, żeby nie zabrakło w Polsce chleba – powiedziała Anna Kacprzak, która uprawia nie tylko rolę, ale i hoduje bydło. Zauważyła, że praca rolników i gospodarzy jest dziś bardzo trudna, mimo polepszającego się wciąż sprzętu. - Jesteśmy tak bardzo uzależnieni od pogody, ciągle w napięciu a mając też bydło pracujemy bardzo dużo i ciężko - dodała rolniczka.

- Pamiętajmy o roli rolników, którzy gromadzą zboże, środki utrzymania, żywią nas i bronią. Dlatego oddajemy im szczególną cześć i dziękujemy za ich mozolną pracę i prosimy Boga, aby błogosławił im w tej pracy, zwłaszcza żniwnej, siewnej i we wszystkich innych - mówił podczas Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej bp pomocniczy senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Paweł Socha.

Kaznodzieja podkreślał, że „kto całkiem zawierzył się Bogu, jak Maryja i za Jej przykładem, jak zawierzył się św. Jan Paweł II swoim wezwaniem Totus Tuus - cały Twój, tego nikt i nic nie powstrzyma od realizacji swego powołania i swej misji życiowej niezależnie od warunków w jakich mu przychodzi żyć i pracować na tej ziemi”.

Reklama

- Bóg przyjmuje wszystko co zostało mu ofiarowane, przyjmuje każdego, kto się mu oddał, kto się mu zawierzył, także i wasze trudy pielgrzymowania – mówił bp Socha. Zauważył, że „te 11 dni na nogach w różnej pogodzie to wielki trud, ale to tylko symbol trudu przeżywanego każdego dnia przez każdego z nas”. - Życia oddanego Bogu nie da się zmarnować – podkreślał kaznodzieja.

Msza św. na Jasnej Górze stanowiła uwieńczenie rekolekcji w drodze.

Pielgrzymka rolników odbywała się pod hasłem: „Do naszej Matki i Królowej” i stanowiła jeden z etapów świętowania jubileuszu 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. -Ważne rzeczy są warte świętowania, żeby gdzieś nie uciekły naszej pamięci i uwadze. Myślę, że te rocznice dają nam też poczucie łączności z tym ważnym dla każdego Polaka miejscem – powiedziała jedna z pątniczek.

Prawie 140 pielgrzymów pokonało w ciągu 11 dni ponad 350 km. Pątnicy swoją wędrówkę rozpoczęli 2 lipca u Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu, by w środę 12 lipca pokłonić się Maryi Jasnogórskiej w Częstochowie.

Jak zauważył Czesław Flaga sołtys Grabika w pielgrzymce, podczas której do pokonania jest tak wiele kilometrów przeważnie uczestniczą ludzie młodzi, chociaż są i starsi np. pani Janeczka, która ma 82 lata i przyjeżdża na pielgrzymkę specjalnie ze Stanów Zjednoczonych.

Pielgrzymka diec. zielonogórsko-gorzowskiej odbywała się również w duchu dziękczynienia w 20. rocznicę obecności na gorzowskiej ziemi Ojca Św. Jana Pawła II oraz za ocalenie z pożaru najważniejszej i najcenniejszej świątyni w diecezji - katedry pw. Wniebowzięcia NMP.

Jak powiedział przewodnik grupy ks. Paweł Mydłowski 1 lipca, na dzień przed rozpoczęciem tegorocznej pielgrzymki na Jasną Górę w najstarszej świątyni w mieście wybuchł pożar, który z niepokojem, ale i nadzieją na ocalenie kościoła śledziła cała Polska.

Niespełna dwa tygodnie po zakończeniu akcji gaśniczej, wierni diecezji z ufnością spoglądają w przyszłość wierząc, że z Bożą pomocą, uda im się doprowadzić do tego, że gorzowska katedra odzyska swój blask. – Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają modlitwą i ofiarą – powiedział ks. Mydłowski.

Do pieszych pielgrzymów na Jasnej Górze dołączyła również grupa rowerowa.

Pierwsza pielgrzymka piesza rolników z diec. zielonogórsko-gorzowskiej była zorganizowana 34 lata temu i wyszła bez pozwolenia ówczesnej władzy komunistycznej. Powstała na bazie „Solidarności” Rolników Indywidualnych. Zawsze organizowana jest jeszcze przed żniwami, bowiem to jedyny okres, kiedy rolnicy mogą wyruszyć na szlak.

Dla społeczności pielgrzymkowej Biuro Prasowe KEP utworzyło facebookowy fanpage i twitterowy hashtag #PolskaPielgrzymuje. Zamieszczać na nich można pielgrzymkowe filmy, zdjęcia, relacje i intencje. Najnowsze informacje z pielgrzymiego szlaku dostępne są również w serwisie specjalnym KAI www.pielgrzymki.ekai.pl.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Młodzi z KSM zawierzą się Matce Bożej

2018-02-22 14:01

ag / Warszawa (KAI)

Młodzi ludzie należący do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży 24 lutego przyjadą do Częstochowy, by zawierzyć siebie, swoją organizację oraz swoje działania i inicjatywy Matce Bożej. Ostatni taki zlot wszystkich KSM-owiczów miał miejsce 80 lat temu.

Archiwum KSM Diecezji Drohiczyńskiej
KSM to przyjaźnie i poczucie wspólnoty

Kiedyś członkowie istniejącego prawie 100 lat Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży budowali niepodległą Polskę, byli prześladowani w czasach komunizmu i trafiali do więzień. Od kilku lat reaktywowana organizacja na nowo tworzy swoje oddziały i koła. Działalność KSM jest konkretną odpowiedzią na potrzeby, które młodzież dostrzega w środowisku, którym żyje. Sztandarową metodą pracy młodzieży w KSM jest widzieć – ocenić – działać.

„KSM się sprawdza. KSM-owicze, którzy założyli własne rodziny, pięknie wychowują dzieci (…) dają wzór życia religijnego, patriotycznego i angażują się społecznie, w środowiska parafialne i środowiska rówieśnicze (…) KSM jest nadzieją katolickiej Polski” – mówi prałat Antoni Sołtysik, inicjator reaktywacji KSM w Polsce.

Obecnie KSM działa w ponad 38 diecezjach i zrzesza aktualnie około 15.000 młodych ludzi w wieku 15-30 lat. To wierzący i aktywni młodzi ludzie, zaangażowani w działalność organizacyjną, którzy podejmują trud pracy nad własną formacją duchową, by móc potem nieść Chrystusa szerszemu środowisku. KSM-owicze to ludzie, którzy przyznają się do wiary, a Bożą miłość zamieniają w służbę człowiekowi.

Ramowy program Zlotu Młodych z KSM w Częstochowie obejmuje spotkanie z KSM-owiczami o godzinie 14:00 w Kaplicy św. Józefa na Halach z udziałem zaproszonych gości. Podczas spotkania odbędzie się m.in. przedpremierowy pokaz filmu „Tożsamość 1918-2018”. Film przedstawia historię KSM-u w Polsce od czasu jego utworzenia w 1918-1919 roku, w czasie II wojny światowej i po wojnie w czasach komunistycznych. Zwiastun filmu: https://www.youtube.com/watch?v=EN3VowVV-NU&feature=youtu.be

Kulminacyjnym momentem Zlotu KSM-owiczów będzie uroczysta Msza Święta w kaplicy Cudownego Obrazu o godzinie 17:30 oraz trwające od 20:00 czuwanie połączone z aktem zawierzenia KSM Matce Bożej, a zakończone Apelem Jasnogórskim.

Osoba do kontaktu dla mediów: Ks. dr Andrzej Lubowicki – Generalny Asystent KSM – 507-062-069 Michał Hubala – reżyser filmu „Tożsamość 1918-2018”, członek KSM - 790-504-148

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bratanek Montiniego: Paweł VI prywatnie był "niezwykle przystępny i serdeczny"

2018-02-21 15:52

tom (KAI) / Watykan

W naszej rodzinie zawsze byliśmy świadomi wielkości mojego wuja - zaznaczył Fausto Montini, syn Ludovica, brata Pawła VI. W rozmowie z Radiem Watykańskim powiedział: "Teraz, gdy zostanie przedstawiony całemu światu katolickiemu jako święty, potwierdza to, ale jest to także bardzo ekscytujące".

GRZEGORZ GAŁĄZKA
Paweł VI

Urodzony 28 września 1897 koło Brescii w północnych Włoszech Giovanni Battista Montini, przyszły papież, był jednym z trzech synów miejscowej rodziny mieszczańskiej.

"Przyjaciele i rodzina leżeli mu głęboko na sercu. Równocześnie, w pewnym sensie, miał w sobie coś z brytyjskiego ducha: samokontrolę i żywotność" - powiedział Fausto Montini. Przypomniał, że dwoma najlepszymi przyjaciółmi Pawła VI byli kardynałowie: Sergio Pignedoli - pierwszy przewodniczący Sekretariatu dla Niechrześcijan i Giulio Pietro Bevilacqua - wcześniej proboszcz parafii św. Antoniego w Brescii. "To były pogodne duchy, ironiczne i radosne a papież został wyrzeźbiony z tego samego drewna" - zaznaczył rozmówca rozgłośni watykańskiej.

"Pamiętam zdanie z listu, który jako młody ksiądz w Rzymie napisał do rodziny w 1922 roku, gdy umierał Benedykt XV: «Wracam właśnie z Bazyliki św. Piotra, bowiem w Bazylice św. Piotra chodzi również o to, aby się modlić!». To była jego ironia" - wspominał bratanek papieża Montiniego.

Zauważył, że Paweł VI nigdy nie był popularny. "Cienkim ostrzem reformował na wielką i małą skalę, z Soborem i Kurią Rzymską, czasem w sposób widoczny a czasem bez wielkiego rozgłosu, odłożył papieską tiarę, skrytykował Indeks Ksiąg Zakazanych. Niektórzy mieli mu za złe to, że w czasach szybkiego rozwoju społecznego nie opierał się mocniej na katolickich tradycjach XIX wieku" - zaznaczył Fausto Montini.

Jego zdaniem Paweł VI był papieżem, który kochał powierzony mu lud. "Ze swej strony całkowicie oddał się ludowi Bożemu i wzajemnie - jestem przekonany, że równie całkowita była miłość okazywana mu przez większość tegoż ludu" - powiedział bratanek. Według niego krytyka Pawła VI była czasem przesadzona. "Powiedziałem mu kiedyś, że widzę tyle złośliwości wokół niego a on przerwał mi i powiedział: «Nie, nie, sądzę, że widzisz to ze swojego punktu widzenia, ale ja dostrzegam tu wiele dobrego" - dodał F. Montini.

Wyraził przekonanie, że publiczną cześć, jaką otaczano Pawła VI, pokazał najlepiej jego powrót z pielgrzymki do Ziemi Świętej. Przypomniał, że to G. B. Montini był pierwszym papieżem, który zaczął podróżować po świecie, a pierwsza z tych pielgrzymek apostolskich zaprowadziła go do miejsc posługi Jezusa w Izraelu i Palestynie. Było to w dniach 4-6 stycznia 1964, gdy trwał jeszcze II Sobór Watykański.

"Tamta pierwsza podróż wstrząsnęła całym chrześcijańskim światem i nie tylko. Papież wyruszył z Watykanu, udając się prosto do Ziemi Świętej, i to w czasie, gdy pojawiły się tam ogromne problemy o charakterze politycznym. Pamiętam relacje telewizyjne, gdy był w Jerozolimie, otoczony tłumami, wyglądało to, jakby składali mu hołd, a my, członkowie rodziny, baliśmy się o jego zdrowie. Gdy powrócił do Rzymu, była już noc i pamiętam zdjęcia z telewizji, samolot wylądował na lotnisku Ciampino, a stamtąd papież udał się do Watykanu. Na ulicach, którymi przejeżdżał, znajdowały się nieprzebrane rzesze ludzi" - wspominał Fausto Montini i dodał: "Podobnie było, gdy zmarł w sierpniu 1978 r. a jego ciało wieziono później z Castel Gandolfo do Watykanu“.

W miniony czwartek 15 lutego, na zakończenie zamkniętej sesji pytań i odpowiedzi z duchowieństwem Rzymu Franciszek powiedział, że będzie to „święty rok” dla Pawła VI. Przypomniał, że stosunkowo niedawno świętymi zostali dwaj Biskupi Rzymu: Jan XXIII i Jan Paweł II. „Paweł VI zostanie ogłoszony świętym w tym roku, a Benedykt i ja jesteśmy na liście oczekujących, módlcie się za nas” – powiedział papież Bergoglio żartem podczas spotkania w bazylice św. Jana na Lateranie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Florczyk: Igrzyska mają coś z religii, coś z Boga

2018-02-22 16:51

dziar / Kielce (KAI)

Igrzyska są świętem, bo mają coś z religii, coś z Boga – mówi KAI bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców. Wspiera on duchowo sportowców, towarzysząc im podczas XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, które trwają od 9 do 25 lutego.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Na to „wyjątkowe święto, jakimi są Igrzyska”, jak podkreśla kielecki biskup pomocniczy, składają się współzawodnictwo, szlachetność, wzajemny szacunek, pokój, radość i inne wartości. Wśród całego systemu wartości trzeba zauważyć ważną rolę religii i wiary.

- Igrzyska są świętem, bo mają coś z religii, coś z Boga - zauważa bp Florczyk i wyjaśnia, że „już sam początek Igrzysk – zapalenie ognia olimpijskiego – odwołuje się do pierwiastka boskiego. Jest to święty ogień, którego się strzeże jak największej świętości. Igrzyska odbywają się na ziemi, ale przed obliczem Boga. Taka była koncepcja pierwszych igrzysk. Wymiar religijny i duchowy jest obecny w toku całych Igrzysk. To jest ten duch sportu, o którym często mówimy, i który czyni sport wielką wartością dla poszczególnego człowieka i społeczności”.

Podkreśla także dobre przygotowanie logistyczne w Pjongczangu dla kultu religijnego, odbywania modlitwy, wspólnotowych spotkań. - W każdej wiosce olimpijskiej są miejsca przygotowane na modlitwę przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a są to specjalnie wyposażone pomieszczenia dostosowane do wspólnej modlitwy lub rozważania Pisma Świętego, co najczęściej praktykują protestanci. W Pjongczangu jest kilka takich pomieszczeń. MKOl dba o to, aby podczas Igrzysk uwzględnić potrzeby duchowe sportowców. Poszczególne ekipy przyjeżdżają ze swoimi duszpasterzami, kapelanami reprezentacji narodowych. U nas taka praktyka rozpoczęła się po 2004 r. Zadaniem duszpasterza jest troska o godność sportowca i sportu - zaznacza hierarcha.

Podkreśla także, że celem nie jest sam sukces, sukces za wszelką cenę. - Sport to cały wymiar etyczny, to budowanie siły ducha i ciała. To jest ta nierozłączna jedność. To jest złe, że koncentrujemy się na sprawności i sile fizycznej, zapominając o sprawności duszy – zauważa bp Florczyk, podając przykład wykluczenia rosyjskich zawodników z Igrzysk, czy załamania wewnętrzne wśród niektórych sportowców.

- W tym święcie sportu, jakimi są igrzyska, chodzi o harmonię, o sprawność duszy i ciała, to jest jedność. Taką jednością, całością, jest przecież człowiek. Jeśli zaniedba się jeden z elementów, rodzi się poważny problem. Chrześcijaństwo strzeże ducha sportu, strzegąc wartości duchowych – stwierdza delegat KEP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem