Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Watykan: sztuczna inteligencja tak - ale...

2017-07-10 18:45

tom (KAI/RV) / Rzym / KAI

freshidea/fotolia.com

Z krytycyzmem Kościół katolicki obserwuje rozwój na polu sztucznej inteligencji. W miniony weekend spotkali się na sympozjum pod hasłem „Sztuczna inteligencja: wyzwanie etyczne?“ zorganizowanym przy współudziale Papieskiej Rady Kultury filozofowie i naukowcy w siedzibie ambasady Włoch przy Stolicy Apostolskiej w Rzymie. Odbyło się ono w ramach inicjatywy "Dziedzińca pogan" - spotkania Kościoła ze światem niewierzących i agnostyków.

Sztuczna inteligencja zajmuje tak Hollywood jak i świat technologii. Chodzi o słuchające i mówiące roboty, uśmiechające maszyny do pielęgnacji, bystre komputery, które piszą bestsellery, bardzo wyrafinowane algorytmy adaptacyjne, które w entych częściach sekundy rozstrzygają złożone decyzje i ostatecznie ogromne sieci centrów przetwarzania danych, które gromadzą wszystkie dane cyfrowe dostępne w świecie i je przetwarzają. Zagrożenie dla ludzi z krwi i kości? Oczywiście - mówi kard. Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady Kultury.

"Ryzyko czai się zawsze tam gdzie pozostawimy technologię całkowicie sobie samej. Dlatego też przy pomocy innych dyscyplin trzeba naświetlać stale zagrożenia płynące z technologii. Przypomnijmy, że sztuczna inteligencja rozwinęła się z inteligencji osoby ludzkiej. Na początku jest zawsze źródło ludzkie. Więc trzeba się zabezpieczyć, aby te nowe inteligencje nie rozwijały się ślepo i bezwolnie. Na początku jest ludzka inteligencja, która jest w stanie ocenić i zatrzymać maszynę" - powiedział kard. Ravasi.

Przypomniano słowa światowej sławy astrofizyka Stephena Hawkinga, który w zeszłym roku był gościem Papieskiej Akademii Nauk i który wielokrotnie wskazywał na zagrożenia płynące z niekontrolowanego używania sztucznej inteligencji. Jednak nauka coraz bardziej dąży do realizacji wizji „kolektywnej inteligencji”, w której człowiek współdziała i współpracuje z komputerami i robotami.

Reklama

Teolog moralny o. Paolo Benanti, który wykłada na papieskich uniwersytetach neuro- i technoetykę przypomniał, że jeśli mówimy o scenariuszu zbiorowej inteligencji, to musi być jasność w jednym punkcie: dane nigdy nie wyrażają całej rzeczywistości. Część rzeczywistości znajduje się poza światem danych. Maszyny te z pewnością będą współpracować z ludźmi. Chodzi jednak o to, aby nie robić z nich konkurenta dla człowieka. Trzeba mieć na uwadze symbiozę. W ten sposób człowiek może tworzyć lepsze społeczeństwo, również dzięki wkładowi maszyn - uważa o. Benanti.

Teolog moralny wskazał na przykłady z medycyny. W tej dziedzinie istnieją możliwości, które wydawały się niedawno nieosiągalne, a dzisiaj stały się rzeczywistością, choć wiąże się z nimi pewne ryzyko. „Pomyślmy o formie sztucznej inteligencji, która zbiera wszystkie medyczne informacje elektroniczne o pacjentach w szpitalu. Użyte przez nią programy mogą tworzyć związki i znajdować istotne dane, które są ukryte przed ludźmi. I tak będzie można znaleźć terapię dla chorób, które wcześniej były nieuleczalne. Ale z tego wypływają skutki społeczne. Z jednej strony taka forma sztucznej inteligencji może doprowadzić do utraty miejsc pracy. Z drugiej strony, może to też zwiększyć dystans między bogatymi i biednymi, zamiast go zmniejszyć" - zauważył o. Benanti.

Podczas obrad przypomniano, że nowoczesne technologie w dziedzinie sztucznych inteligencji pozwalają obecnie na potęgowanie i rozwijanie biologicznych i intelektualnych zdolności ludzi. Starano się odpowiedzieć na pytanie jakie skutki dla świadomości, sumienia oraz odpowiedzialności mogą mieć takie „transhumanistyczne” i „posthumanistyczne" scenariusze?

Obok kard. Gianfranco Ravasiego i o Benantiego wystąpili m.in. profesor filozofii Uniwersytetu w Oxfordzie Luciani Floridi i przewodniczący włoskiej Krajowej Rady Badań Naukowych (CNR) Massimo Inguscio.

Watykańska inicjatywa pod nazwą „Dziedziniec Pogan” ma na celu rozwijanie dialogu między wierzącymi a niewierzącymi w duchu Soboru Watykańskiego II. Do organizowania tego rodzaju spotkań zachęcił Benedykt XVI w przemówieniu do Kurii Rzymskiej 21 grudnia 2009, nawiązując do Dziedzińca Pogan w Świątyni Jerozolimskiej, gdzie mogli się gromadzić nie tylko pobożni Żydzi, ale także poganie z innych ziem. W maju następnego roku w Watykanie powstała fundacja pod tą nazwą i to ona jest głównym organizatorem spotkań w ramach tej inicjatywy.

Pierwszy „Dziedziniec” odbył się w dniach 25-26 marca 2011 r. w Paryżu, po czym z różną częstotliwością podobne spotkania organizowano w ponad 20 miejscach, m.in. w Asyżu, Bukareszcie, Tiranie, Meksyku (po raz pierwszy poza Europą), w Pradze, Rzymie, Warszawie (w dniach 11-12 października 2013 pod nazwą Dziedziniec Dialogu), Berlinie i innych miastach.

Oprócz "Dziedzińców" na szczeblu ogólnokrajowym, a nawet międzynarodowym i współorganizowanych przez Papieską Radę Kultury wespół z Kościołami lokalnymi i innymi instytucjami, odbywają się też podobne spotkania w wymiarach lokalnych, np. diecezjalnych czy miejskich. Na przykład w Polsce zorganizowano takie mniejsze "Dziedzińce" w Krakowie (kilkakrotnie) i w Łowiczu.

Tagi:
inteligencja

Papieskie rekolekcje - dwa pierwsze rozważania

2018-02-19 16:33

pb (KAI/Vaticannews) / Ariccia

O pragnieniu Jezusa i pragnieniach człowieka mówił portugalski ksiądz José Tolentino de Mendonça w dwóch pierwszych rozważaniach rekolekcyjnych dla papieża i kurii rzymskiej. Rekolekcje odbywają się w dniach 18-23 lutego w Domu Boskiego Mistrza w Ariccii pod Rzymem. Portugalski teolog i poeta, wicerektor Uniwersytetu Katolickiego w Lizbonie wybrał za temat swych rozważań słowa „Pochwała pragnienia”.

Foto Vatican Media

Punktem wyjścia pierwszego, wprowadzającego rozważania było spotkanie Jezusa z Samarytanka przy studni Jakubowej i Jego prośba: „Daj mi pić”. Jezus przyjmuje postawę żebraka, który doświadcza trudu codziennego życia, potrzebując troski innych. - Także Bóg żebrze u człowieka - stwierdził duchowny.

Dodał, że dzięki pragnieniu Jezusa czujemy się rozumiani w naszej kruchości. Ale nie jest to zwykłe pragnienie wody, lecz głębsze pragnienie dotknięcia naszych zranień. Jezus wychodzi nam na spotkanie i poruszeni Jego łaską, czujemy się wezwani, by świadczyć sobie nawzajem dobro. Rekolekcjonista wezwał, by czekać na Pana, na to, co chce nam ofiarować.

W drugim rozważaniu, odwołując się do słów z Apokalispy: „I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie”, ks. Tolentino de Mendonça wezwał do złożenia w Bogu naszych pragnień. Bogu, który ofiarowuje nam, „niekompletnym”, swą bezwarunkową miłość. Ale czy my pragniemy Boga? - pytał rekolekcjonista.

Zauważył, że dużo mówi się o konsumpcjonizmie w związku z centrami handlowymi, ale istnieje też „konsumpcjonizm w życiu duchowym”. Społeczeństwo uznaje konsumowanie za kryterium szczęścia, ale w ten sposób pragnienie staje się pułapką. Odwracając się od tego, co istotne, pragnienie przekształca się w „niezdolność do rozeznawania”.

Portugalski teolog zaznaczył, że nie istnieją pigułki, które byłyby w stanie automatycznie rozwiązać nasze problemy. Jest w nas tyle pragnień - relacji, akceptacji, miłości - ale nie doceniamy ich i traktujemy tak, jakby nie były warte naszej uwagi. Uciekamy od nich, jakby nie miały nam nic do powiedzenia w imieniu Boga. A jest na odwrót - pragnienie jest „biograficznym dziedzictwem, które mamy rozpoznać i za nie dziękować”.

Rekolekcje w Ariccii potrwają do 23 lutego. Każdy dzień rozpoczyna się Mszą św. O 7.30, o 9.30 wygłaszane jest pierwsze rozważanie, o 16.00 drugie, a po nim odprawiane są nieszpory i odbywa się adoracja eucharystyczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Oddali krew w Obornikach Śląskich

2018-02-20 17:46

Anna Buchar

Dziś w Obornikach Śląskich odbyła się XLIV akcja honorowego krwiodawstwa. W godz. 9-13 mieszkańcy gminy mogli oddawać swoją krew. Do Remizy OSP przy ul. Kownackiego 1 zgłosiły się 44 osoby. Udało się zebrać ok. 15 litrów cennego płynu.

Anna Buchar
Anna Buchar

- Niestety, nie każdy chętny może oddać krew. Jej oddanie dyskwalifikuje m.in. osoby z nadciśnieniem tętniczym oraz te posiadające łuszczycę. Przed dzisiejszym pobraniem krwi nasi lekarze sprawdzili poziom hemoglobiny u potencjalnych dawców i okazało się, że z 44 chętnych krew oddać mogły 33 osoby - mówi Maciej Tobiczyk, jeden z organizatorów akcji.

Anna Buchar

Co cenne, do akcji krwiodawczej włączyli się strażacy z Trzebnicy. Biorąc w niej udział, odpowiedzieli na apel Komendanta Powiatowego PSP w Trzebnicy bryg. Bogusława Bruda, by poprzez honorowe oddanie krwi oddać hołd Żołnierzom Wyklętym.

Więcej o akcji honorowego krwiodawstwa w Obornikach Śląskich w papierowym wydaniu "Niedzieli Wrocławskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem