Reklama

Franciszek: przychodźmy ufnie do Pana ze swymi kłopotami i troskami

2017-07-09 12:29

st (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Do ufnego zawierzenia Panu swych codziennych trosk i lęków zachęcił dziś wiernych Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański. Nawiązał w nich do czytanego w tym dniu fragmentu Ewangelii św. Jana, w którym Jezus wzywa wszystkich "trudzonych i obciążonych", aby przychodzili do Niego, a On ich pocieszy.

Po odmówieniu modlitwy maryjnej papież udzielił wszystkim zebranym na Placu św. Piotra w Watykanie błogosławieństwa apostolskiego, a następnie pozdrowił przybyłych z całego świata, wymieniając zwłaszcza Polaków z Chełma i słuchaczy Radia Maryja, zgromadzonych na Jasnej Górfze. Odmówił w ich intencji Zdrowaś Mario.

Dzisiejsze czytania ewangeliczne są Jezusowym wezwaniem, skierowanym do każdego z nas, aby powierzać Mu swe codzienne życie z jego radościami, kłopotami i problemami - powiedział Ojciec Święty. Zwrócił uwagę, że Pan wzywa nas do ruszenia w drogę razem z Nim, gdyż trwanie w jednym miejscu w obliczu trudności oznacza jedynie pogłębianie problemu i zamykanie się w swej bezradności. Dlatego Jezus prosi ludzi, aby przychodzili do Niego ze swymi lękami i kłopotami, a On ich pocieszy.

Papież podkreślił, że samo ruszenie z miejsca nie wystarcza, trzeba bowiem wiedzieć, dokąd iść, aby uniknąć złych i zwodniczych dróg. Dlatego należy posłuchać Pana i pójść za Nim i wraz z Nim, otwierając przed Nim swe serca i mówiąc Mu o wszystkich swych sprawach. A On na nas czeka, ale "nie po to, aby w magiczny sposób rozwiązać problemy, ale aby dodać nam sił w naszych problemach", pomaga nam nieść krzyż codziennych trosk.

Reklama

"Idźmy do Jezusa, dajmy Mu swój czas, spotykajmy Go codziennie w modlitwie, w dialogu ufnym i osobistym; (...) zaspokajajmy swój głód, karmiąc się Jego chlebem życia: wówczas poczujemy, że On nas miłuje i pociesza" - zachęcał Franciszek.

Oto polski tekst rozważań Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Pan nie zastrzega tego zdania tylko dla kogoś, ale kieruje je do tych „wszystkich”, którzy są utrudzeni i obciążeni przez życie. A kto może czuć się wyłączony z tego zaproszenia? Jezus wie, jak bardzo życie może być ciężkie. Wie, że wiele rzeczy sprawia, iż serce jest utrudzone: rozczarowania i rany z przeszłości, ciężary i krzywdy, które trzeba znosić w chwili obecnej oraz niepewności i obawy o przyszłość.

W obliczu tego wszystkiego pierwszym słowem Jezusa jest zachęta, by ruszyć się i zareagować: „Przyjdźcie”. Kiedy sprawy idą w złym kierunku, błędem jest pozostawanie tam, gdzie się jest. Wydaje się to oczywiste, ale trudno jest reagować i otworzyć się! Nie jest to łatwe. W najczarniejszych chwilach naturalne jest pozostawanie z samym sobą, rozmyślanie o tym, jak niesprawiedliwe jest życie, jak bardzo inni są niewdzięczni, jak zły jest świat itd. Wszyscy wiemy, przeżywaliśmy to doświadczenie. Ale w ten sposób, zamknięci w sobie, widzimy wszystko jako czarne. Wtedy dochodzimy wręcz do zbratania się ze smutkiem, który staje się dla nas domem. Jakże okrutny jest ten smutek. Jezus zaś chce nas wyrwać z tych „ruchomych piasków” i dlatego do każdego mówi: „Przyjdź! - Ty, ty”. Wyjściem jest relacja, wyciągnięcie ręki i wzniesienie wzroku do Tego, który nas naprawdę kocha.

Albowiem nie wystarcza wyjście ze swoich ograniczeń, trzeba wiedzieć, dokąd się udać, gdyż wiele celów jest złudnych: obiecują pokrzepienie a odrywają jedynie na chwilę, zapewniają spokój i dostarczają rozrywki, pozostawiając następnie w pierwotnej samotności, są „sztucznymi ogniami”. Dlatego Jezus wskazuje, dokąd się udać: „Przyjdźcie do Mnie”. Wiele razy w obliczu brzemienia życia lub sytuacji, która sprawia nam ból, próbujemy o niej rozmawiać z kimś, kto by nas wysłuchał, z przyjacielem, z jakimś specjalistą... Bardzo dobrze jest robić tak, ale nie zapominajmy o Jezusie! Nie zapominajmy o otwarciu się na Niego i opowiedzeniu Mu o swoim życiu, o zawierzeniu Mu osób i sytuacji. Być może istnieją takie „obszary” naszego życia, których nigdy przed Nim nie otworzyliśmy i które pozostają ciemne, ponieważ nigdy nie ujrzały światła Pana. Każdy z nas ma własną historię, jeśli znajdujecie się w tych ciemnych strefach, idźcie do misjonarza miłosierdzia, idźcie do kapłana, idźcie do Jezusa. Dzisiaj On sam mówi do każdego: „Chodź, nie poddawaj się ciężarom życia, nie zamykaj się w obliczu lęków i grzechów, ale przyjdź do Mnie!”.

On na nas czeka, nie po to, aby w magiczny sposób rozwiązać problemy, ale aby uczynić nas silnymi w naszych problemach. Jezus odejmuje nam nie ciężary życia, ale udrękę serca; nie odbiera nam krzyża, ale niesie go wraz z nami. A razem z Nim każdy ciężar staje się lekki (por. w. 30), ponieważ jest On pokrzepieniem, którego poszukujemy. Kiedy Jezus wkracza w nasze życia, przychodzi taki pokój, który pozostaje także w obliczu prób i cierpień. Idźmy do Jezusa, dajmy Mu swój czas, spotykajmy Go codziennie w modlitwie, w dialogu ufnym i osobistym; dążmy do zażyłości z Jego Słowem, odkrywajmy bez obawy Jego przebaczenie, zaspokajajmy swój głód, karmiąc się Jego chlebem życia: wówczas poczujemy, że On nas miłuje i poczujemy, że nas pociesza.

On sam o to prosi, niemal nalegając. Powtarza to raz jeszcze pod koniec dzisiejszej Ewangelii: „Uczcie się ode Mnie [...], a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (w. 29). Uczmy się przychodzić do Jezusa, a gdy w miesiącach wakacyjnych poszukamy trochę odpoczynku od tego, co trudzi ciało, nie zapominajmy odnajdować prawdziwe pokrzepienie w Panu. Niech nam w tym pomaga Maryja Panna, nasza Matka, która zawsze troszczy się o nas, gdy jesteśmy utrudzeni i obciążeni i niech nam da towarzyszenie Jezusa.

Po odmówieniu modlitwy maryjnej i udzieleniu zgromadzonym na Placu św. Piotra błogosławieństwa apostolskiego papież powiedział:

Drodzy Bracia i Siostry!

Serdecznie pozdrawiam wszystkich was, rzymian oraz pielgrzymów z Włoch i z różnych krajów.

W szczególności pozdrawiam Polaków przybyłych na rowerach z Chełma w archidiecezji lubelskiej, pamiętając też o wielkiej pielgrzymce, z jaką przybyła dziś polska Rodzina Radia Maryja do sanktuarium w Częstochowie. Towarzyszymy wszyscy tej pielgrzymce modlitwą Zdrowaś Mario... [Ojciec Święty odmówił głośno tę modlitwę].

Witam z radością Siostry Służebnice Maryi Panny Niepokalanej i błogosławię pracom ich Kapituły Generalnej, która rozpoczyna się dzisiaj. Pozdrawiam także kapłanów z różnych krajów, uczestniczących w kursie dla formatorów seminaryjnych, zorganizowanym przez rzymski Instytut Sacerdos.

Specjalne pozdrowienia kieruję do chłopców z chóru „Puzangalan”, to znaczy „nadzieja”, z Tajwanu. Dziękuję za wasz śpiew! Dziękuję również Chórowi Alpejskiemu z Palazzolo sull'Oglio; i wiernym z Conversano.

Życzę wszystkim dobrej niedzieli. Proszę nie zapominajcie o modlitwie za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia!

Tagi:
Franciszek Anioł Pański

Papież na Anioł Pański: misja Kościoła to nie sukcesy, lecz powierzenie się Bogu

2018-06-17 12:29

tł. st (KAI) / Watykan

Autentyczność misji Kościoła zależy nie od sukcesu lub satysfakcjonujących rezultatów, ale od pójścia naprzód z odwagą zaufania i pokorą powierzenia się Bogu. Jest to świadomość, że jesteśmy małymi i słabymi narzędziami, które w rękach Boga i z Jego łaską mogą dokonywać wielkich dzieł, sprawiając rozwój Jego Królestwa - tłumaczył papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” na placu św. Piotra w Watykanie.

Mazur/episkopat.pl

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii (Mk 4,26-34) Jezus mówi rzeszom o Królestwie Bożym i dynamice jego wzrostu, a czyni to, opowiadając dwie krótkie przypowieści.

W pierwszej (por. ww. 26-29), Królestwo Boże jest przyrównane do tajemniczego wzrostu ziarna, które zostało wrzucone w ziemię, a następnie kiełkuje, rośnie i wytwarza kłos, niezależnie od troski rolnika, który, gdy plon dojrzeje, dokonuje zbioru. Przesłanie, jakie przekazuje nam ta przypowieść brzmi następująco: przez głoszenie i działanie Jezusa, Królestwo Boże jest głoszone, wtargnęło na pole świata i, podobnie jak ziarno, rośnie i rozwija się samo z siebie, własną mocą i zgodnie z kryteriami, których po ludzku nie da się odczytać. W swoim rozwoju i kiełkowaniu w dziejach zależy ono nie tyle od pracy człowieka, ile przede wszystkim jest wyrazem mocy i dobroci Boga.

Czasami historia ze swoimi wydarzeniami i protagonistami wydaje się zmierzać w kierunku przeciwnym planom Ojca Niebieskiego, który chce dla wszystkich swoich dzieci sprawiedliwości, braterstwa i pokoju. Ale jesteśmy powołani, aby przeżywać te okresy jako czas próby, nadziei i czujnego oczekiwania na żniwo. Rzeczywiście, wczoraj podobnie jak i dziś, Królestwo Boże rośnie na świecie w sposób tajemniczy i zaskakujący, ujawniając ukrytą moc małego ziarna, jego zwycięską żywotność. Gdy gromadzą się wydarzenia osobiste i społeczne, które zdają się niekiedy oznaczyć katastrofę nadziei, trzeba trwać, ufając w ciche, ale możne działanie Boga. Dlatego w chwilach mroku i trudności nie możemy się załamywać, ale powinniśmy trwać zakotwiczeni w wierności Boga, w Jego obecności, która zawsze zbawia.

W drugiej przypowieści (por. ww. 30-32) Jezus porównuje Królestwo Boże do ziarnka gorczycy. Jest ono bardzo małe, ale rozwija się tak bardzo, że staje się największą ze wszystkich roślin w ogrodzie: jest to rozwój nieprzewidywalny, zaskakujący. Niełatwo nam wejść w tę logikę nieprzewidywalności Boga i przyjąć ją w naszym życiu. Ale dzisiaj Pan zachęca nas do postawy wiary, która przekracza nasze plany, nasze kalkulacje, nasze prognozy. Jest to zaproszenie do bardziej szczodrego otwarcia się na plany Boga, zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak i wspólnotowej. W naszych wspólnotach musimy zwracać uwagę na małe i wielkie okazje czynienia dobra, jakie daje nam Pan, pozwalając się nam zaangażować w Jego dynamikę miłości, gościnności i miłosierdzia wobec wszystkich.

Autentyczność misji Kościoła zależy nie od sukcesu lub satysfakcjonujących rezultatów, ale od pójścia naprzód z odwagą zaufania i pokorą powierzenia się Bogu. Jest to świadomość, że jesteśmy małymi i słabymi narzędziami, które w rękach Boga i z Jego łaską mogą dokonywać wielkich dzieł, sprawiając rozwój Jego Królestwa, które jest „sprawiedliwością, pokojem i radością w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Niech Maryja Panna pomaga nam być prostymi i czujnymi, by z naszą wiarą i dziełem współpracować nad rozwojem Królestwa Bożego w sercach i w historii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Miłość do dzieci a stawianie wymagań

2018-06-21 09:06

Salve TV/Ks. Marek Dziewiecki

W drugiej części "O miłości naprawdę" ks. Marek Dziewiecki, psycholog, duszpasterz i rekolekcjonista porusza kwestie powołania do małżeństwa, rodziny i wyjaśnia, czy istnieje powołanie do bycia singlem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzym: papież modlił się w bazylice Santa Maria Maggiore

2018-06-22 08:03

st (KAI) / Rzym

Wracając z rzymskiego lotniska Ciampino Papież Franciszek udał się do bazyliki Santa Maria Maggiore, by jak to ma w zwyczaju pomodlić się przed obrazem Matki Bożej, Salus Populi Romani i podziękować Matce Bożej za pomyślny przebieg jego pielgrzymki ekumenicznej do Genewy. Była to 60 wizyta Franciszka w tej bazylice. Stamtąd udał się do Watykanu.

Greg Burke/Twitter.com
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem