Reklama

„Chrześcijanin głosi Ewangelię w cierpieniu” – siódmy dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego

2017-07-08 08:58

br. Grzegorz Pruś CSsR, br. Sławomir Wardzała CSsR

br. Grzegorz Pruś CSsR, br. Sławomir Wardzała CSsR

Dzień poświęcony ewangelizacji przez cierpienie w trakcie Wielkiego Odpustu rozpoczął się od odsłonięcia obrazu Pani Tuchowskiej i Eucharystii,bez homilii, sprawowanej pod przewodnictwem ojca Zbigniewa Bruziego CSsR, redemptorysty z Elbląga. Następnie odbyło się nabożeństwo Godzinek poprowadzone przez kleryków z tutejszego klasztoru.

Mszy Świętej o godz. 7:00 przewodniczył i słowo Boże wygłosił o Stanisław Pancerz CSsR. Wiara zgromadziła nas na tym świętym wzgórzu. Przyszliśmy powiedzieć Maryi o tym co nas cieszy i o tym co boli.Słuchajmy tego co Ona do nas mówi. Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie. Jezus mówi:Kto chce iść za Mną, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje. Modlitwa złączona z cierpieniem ma wielką wartość, ona prowadzi dusze do wieczności. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii. Każdy może ewangelizować swoim życiem,modlitwą, przyjmowaniem cierpienia. Takie głoszenie nawraca nawet najbardziej zatwardziałych grzeszników. Każdy może się modlić na swój sposób. Dzisiejsze rodziny powinny byćprzepełnione modlitwą, gdyż na nich opiera się ewangelizacja. Dziecko z modlącej się rodziny, jak pójdzie w świat, to dalej będzie ewangelizować. Jeżeli rodzina będzie Bogiem silna, to nie będzie problemu z powołaniami.

br. Grzegorz Pruś CSsR, br. Sławomir Wardzała CSsR

Głównym celebransem Mszy Świętej o godzinie 9:00 był o. Andrzej Zając CSsR, kaznodzieją natomiast o. Waldemar Sojka CSsR, który, zwracając się do wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa mówił, że droga wiary składa się z czterech stopni. Pierwszym jest szukanie Boga w modlitwie, Słowie i Eucharystii. Drugim- fascynacja spotkaniem Boga i głoszenie.Kolejnym Intronizacja Jezusa w naszym sercu. Ostatnim - poświęcenie się Bożemu Sercu.Kult NSPJ bierze swój początek na Krzyżu. Rozalia Celakówna uczy nas, jak wypełniać wolę Boga i nieść Chrystusa innym. Jan Paweł II mówił wprost, że kult NSPJ jest lekarstwem na bolączki tego świata. Dzięki niemu ludzie wracają do Kościoła. Chciejmy zapraszać Chrystusa do naszych serc, rodzin, a następnie do całego świata. Grzech ma zawsze wymiar społeczny i uderza we wszystkich, dlatego trzeba podkreślać w naszej codzienności prawo Boże.Życie na tym świecie nie jest łatwe, ale jeśli jest przeżywane z Bogiem, jest wspaniałe. Tam gdzie Bóg, tam jest przyszłość.

Eucharystia zakończyła się adoracją Najświętszego Sakramentu prowadzoną przez przedstawicieli wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Reklama

br. Grzegorz Pruś CSsR, br. Sławomir Wardzała CSsR

O godz. 10.40 odbył się występ patriotyczny w wykonaniu zespołu „Pokolenia”. Ks. prałat Zbigniew Guzy, kapelan Światowego Związku Żołnierzy AK, był celebransem i kaznodzieją na sumie odpustowej, która zgromadziła m.in. żołnierzy AK, kombatantów i żołnierzy represjonowanych. Stając przed obrazem Matki Bożej Tuchowskiej jesteśmy szczęśliwi. (…) bo człowiek jest szczęśliwy, gdy jest blisko kochającej Matki- powiedział kaznodzieja. Przychodzimy tu, by podziękować Bogu przez wstawiennictwo Maryi, również za tych, którzy byli w stanie nawet oddać własne życie za Ojczyznę. Ks. Zbigniew przytoczył przykład pewnego bohatera, który mówił, iż wszystko zawdzięcza Bogu, ponieważ zawsze prosi Go o siły.Pokój i wolność jest owocem ludzkich starań, ale przede wszystkim darem Boga. Kiedyś nasi rodacy wołali: „… Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Stało się to faktem i powinniśmy prosić Boga, by tak zostało -by dzisiejszy dzień i przyszłość były znaczone pokojem. Matka powinna być otaczana miłością dzieci, a więc naszą miłością.Przyszliśmy do Maryi -Matki, by się uczyć od Niej miłości do Ojczyzny - Matki. Papież Paweł VI wadhortacjiMarialiscultus ukazuje nam Maryję jako wzór postępowania-Ona zawsze była otwarta na Boże Słowo i my też powinniśmy być otwarci.

Msza zakończyła się uroczystą procesją eucharystyczną wokół sanktuarium, po której pielgrzymi mogli uczestniczyć w śpiewanej drodze krzyżowej, prowadzonej tradycyjnie przez pielgrzymów z Nowego Sącza, z parafii Matki Bożej Bolesnej.

W Godzinie Miłosierdzia do Matki Bożej pielgrzymowali ludzie chorzy oraz ci, którzy w szczególny sposób im pomagają. Głównym celebransem Eucharystii był ks. Józef Wojnicki - diecezjalny duszpasterz służby zdrowia. Wygłosił on też homilię do zgromadzonych licznie wiernych. Rozpoczął od przytoczenia historii Hioba. Opowiedział, jak stracił on cały majątek i wszystkie dzieci, ale się nie odwrócił od Boga. Bóg dał, Bóg wziął, niech imię Pana będzie pochwalone. Na samym końcu zachorował na trąd.Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?Był oskarżany o popełnienie wielkich grzechów. Pozostał wierny, a Bóg mu wynagrodził cierpienie.Choroba i cierpienie jest z nami obecne już od początków ludzkości. Biorą one źródło z grzechu pierworodnego. Jezus umarł cierpiąc z miłości do nas. Na Kalwarii zapłacił cenę za miłość człowieka. Krzyż - miejsce najokrutniejszych śmierci - po męce Chrystusa zmienił swoje znaczenie.Jezus nadał wartość cierpieniu. Gdy dotyka nas cierpienie, starajmy się nadać mu sens, poprzez ofiarowanie go w jakiejś intencji- apelował kaznodzieja.

br. Grzegorz Pruś CSsR, br. Sławomir Wardzała CSsR

Msza Święta zakończyła się błogosławieństwem chorych Najświętszym Sakramentem.

Po południu, jak zawsze w czasie odpustu, odbyła się modlitwa różańcowa na dróżkach o godzinie 16.30, a później droga krzyżowa na dziedzińcu sanktuaryjnym o 17.15.

O godzinie 18.00 wierni zgromadzeni na placu wspólnie odśpiewali Nieszpory. Modlitwie przewodniczył neoprezbiter, o. Michał Wielgus CSsR.

Podczas wieczornej Eucharystii swoją pielgrzymkę do Matki Bożej Tuchowskiej przeżywali nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej. Celebransem i zarazem kaznodzieją był ks. dr Bolesław Margański – diecezjalny duszpasterz odpowiedzialny za formację nadzwyczajnych szafarzy.Każdy człowiek potrzebuje matki (…) zwłaszcza małe dziecko- mówił. Ona ma serce, które ogarnia wszystkie dzieci i każde z nich z osobna. Kaznodzieja przypomniał, że celem obecnego roku duszpasterskiego jest prowadzenie naspoprzez doświadczenie wiary, chrztu do apostolatu. Obecny rok duszpasterski związany jest z dwoma słowami: świadectwo i misje. Aby dawać dobre świadectwo wiary, trzeba być zjednoczonym z Chrystusem. Papież Franciszek zachęca nas do wyjścia na obrzeża, do tych ludzi, który żyją poza Kościołem. Z oblicza Chrystusa promieniuje oblicze Kościoła, świętość Jego wyznawców. Ks. Bolesław przypomniał historię, gdy na jeziorze Genezaret Jezus wszedł do łodzi Piotra i w ten sposób wszedł do łodzi Kościoła już na zawsze. Obok Jezusa jest Szymon Piotr - sternik. Onwyznaje, że jest słabym grzesznikiem. Jest to drugie oblicze Kościoła: wspólnota grzeszników, którzy wyznają swą winę. Cierpienie może być karą za grzechy, ale może też służyć zbawczym celom, co pokazał nam Jezus na krzyżu.Po zmartwychwstaniu dowiódł On, że wśród owoców cierpienia jest chwała nieba w słowach: „Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”.Jest to widoczne również w porównaniu do kobiety rodzącej w bólu, dla której później pozostaje radość.Bolesław Prusrównież mówi o przeżywaniu cierpienia w słowach: „szczęśliwy, kto zamiast narzekać na cierpienia, uczy się od nich”.

Eucharystia zakończyła się procesją wokół kościoła i modlitwą przy cudownym obrazie.

Podczas wieczoru maryjnego wystąpiła młodzież z Liceum Ogólnokształcącego w Tuchowie w programie słowno-muzycznym poświęconemu postaci św. brata Alberta, którego obchodzimy obecny rok.

br. Grzegorz Pruś CSsR, br. Sławomir Wardzała CSsR

O godz. 21.00 rozpoczęło się nocne czuwanie młodzieży, zakończone Mszą Świętą o północy.

W przedostatnim dniu Wielkiego Odpustu Tuchowskiego do Matki Bożej pielgrzymować będą kapłani przeżywający jubileusz 25-lecia kapłaństwa, kolejarze, leśnicy, myśliwi i pracownicy parków krajobrazowych. O godz. 15.00 odbędzie się Msza Święta zakończona błogosławieństwem dzieci. Oprawę muzyczną zapewni zespół „Promyczki Dobra” z Nowego Sącza. W ramach wieczoru maryjnego odbędzie się koncert zespołu „Misjonarze Nadziei” i wspólny śpiew piosenek z płyty „Credo”.

Tagi:
odpust

Przed Obliczem Królowej

2018-06-20 08:09

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 25/2018, str. I

Tysiące wiernych przybyło 17 czerwca do Rokitna, by uczestniczyć w głównych obchodach odpustowych ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna, Patronki diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Uroczystej Mszy św. odpustowej przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga

Karolina Krasowska
Odpustowej liturgii przewodniczył abp Andrzej Dzięga. Jubileusze świętowali bp Paweł Socha i bp Antoni Stankiewicz

Uczestnicy uroczystości byli świadkami niecodziennego widowiska. Dla uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości w czasie hymnu państwowego na niebie rokitniańskim została symbolicznie rozpostarta biało-czerwona flaga przez Zespół Akrobacyjny Biało-Czerwone Iskry. Święto łączyło wiele wymiarów – dziękczynienie za niepodległość Ojczyzny, Diecezjalną Pielgrzymkę Rodzin oraz jubileusz 60-lecia święceń kapłańskich bp. Antoniego Stankiewicza i bp. Pawła Sochy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa żegna wybitnego muzykologa i pedagoga

2018-06-20 14:51

Margita Kotas

Ze smutkiem zawiadamiamy o śmierci Wandy Malko, wybitnej częstochowianki, dr nauk humanistycznych, muzykolog i działaczki muzycznej Częstochowy, wieloletniego i zasłużonego pedagoga Zespołu Szkół Muzycznych im. M. J. Żebrowskiego oraz Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, który swą muzyczną wiedzą dzielił się również na łamach „Niedzieli”.


Ś. P. Wanda Malko

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek 22 czerwca o godz. 12.30 w parafii pw. Pięciu Pierwszych Męczenników Polski przy ul. Obrońców Westerplatte 37 w Częstochowie.

Istnieje możliwość zmiany daty lub godziny pogrzebu śp. Wandy Malko, o czym Państwa poinformujemy.

Wanda Malko pochodziła z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach muzycznych, w której Ludwik Wawrzynowicz i Tadeusz Wawrzynowicz byli w latach 1902-85 najaktywniejszymi animatorami życia muzycznego w Częstochowie; przez 25 lat była kontynuatorką ich dzieła. Ukończyła w 1971 r. Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Katowicach i uzyskała dyplom na Wydziale Teorii, Kompozycji i Dyrygentury. W tym samym roku podjęła pracę jako pedagog w Zespole Szkół Muzycznych w Częstochowie. W latach 1978-89 była dyrektorem Częstochowskiego Towarzystwa Muzycznego, a w latach 1993-96 – zastępcą dyrektora Filharmonii Częstochowskiej. Melomani pamiętają jej prelekcje poprzedzające koncerty, których wygłosiła ponad 2 tys. Była niestrudzonym badaczem dziejów muzycznej Częstochowy i autorką książek. Współpracowała z „Życiem Częstochowy”, Tygodnikiem Katolickim „Niedziela”, „Życiem Muzycznym” i „Ruchem Muzycznym”. Była autorką ponad 200 artykułów publicystycznych a także komentarzy w programach koncertowych Filharmonii Częstochowskiej. Współzałożycielką Stowarzyszenia „Kapela Jasnogórska”, członkiem komitetu redakcyjnego Encyklopedii Częstochowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem