Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Bp Przybylski: bp Goliński walczył o człowieka w czasach niezwykle skomplikowanych

2017-07-06 20:44

Ks. Maciej Flader

Ks. Mariusz Frukacz

„Nawet najbardziej pracowity człowiek umiera, a dobre dzieło trwa na wieki” – mówił bp Andrzej Przybylski biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej podczas eucharystii sprawowanej w archikatedrze częstochowskiej z okazji 54 rocznicy śmierci bp Zdzisława Golińskiego – II ordynariusza częstochowskiego.

„Chociaż umiera biskup, diecezja trwa” – tak pisał bp Goliński po śmierci swojego poprzednika bp Teodora Kubiny, cytowane słowa stały się punktem wyjścia bp Andrzej Przybylskiego do rozważań nad życiem zmarłego bp Golińskiego. „Biskup umiera, diecezja trwa, pasterz spełnia swoją misję, a Kościół odbywa swoją pielgrzymkę dalej. Każdy ma swoje zadanie w Kościele, kiedyś będziemy z tego sądzeni. Bo do Kościoła i w Kościele mówi Duch Święty, a bez tego Kościoła nie można się zbawić” – podkreślił biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Kaznodzieja wskazał na trzy priorytety, jakie zmarły biskup realizował w swoim pasterskim posługiwaniu: Życia parafialne, troska o formację kapłanów oraz troska o katedrę częstochowską. „Dbał o solidne nauczanie wiary w parafiach, dążył do zagęszczenia sieci parafii, utworzył ok. 50 nowych parafii i konsekrował 30 nowych kościołów” zauważył hierarcha.

Ks. Mariusz Frukacz

Biskupowi Golińskemu zależało także na formacji kleryków i księży. Podjął decyzję o budowie seminarium duchownego w Częstochowie, dbał o formację i integrację kapłanów. Najbardziej zależało mu na kapłanach, miał dla nich czas i chciał by byli święci.

Reklama

Trzecim priorytetem w pasterskim posługiwaniu biskupa Golińskiego, była troska o piękno i splendor częstochowskiej katedry. „Dbał o wykończenie tej świątyni. Do dzisiaj na wielu kielichach i szatach liturgicznych widnieje jego herb biskupi, doprowadził do powołania kapituły katedralnej” - wymieniał bp Przybylski.

„Przeżył 55 lat, 12 lat był ordynariuszem diecezji częstochowskiej. Żyjąc stosunkowo krótko zostawił po sobie tak dużo Bożych i ludzkich dzieł” – podsumował kaznodzieja.

Bp Zdzisław Goliński był także cenionym moralistą, akcentował rolę dekalogu w życiu społecznym, pisząc do swoich rodaków list, pytał czy nie powinien także do rodzinnej miejscowości przywieźć kamienne tablice bożych przykazań. Jego praca naukowa dotyczyła kwestii cnoty czystości i prawdy w życiu człowieka. Kaznodzieja zwracając uwagę na te tematy wskazał na wciąż aktualne znaczenie jego nauczania i zachęcił, by często do niego sięgać.

Jego biskupim zawołaniem była słowa Crux Victoria – krzyż zwycięstwa. To zawołanie realizowało się na co dzień w życiu bp Golińskiego: „Był człowiekiem, kapłanem, biskupem niezłomnym. Mimo, że jego nieustępliwa postawa naznaczona była kulturą i cichością. Walczył o człowieka w czasach niezwykle skomplikowanych” – zauważył bp Andrzej Goliński.

Uroczysta Eucharystia zakończyła się modlitwą za zmarłych odprawioną w kryptach biskupich archikatedry częstochowskiej. Oprawę muzyczną uroczystości zapewnił chór katedralny Basilica cantans.

Bp Zdzisław Goliński urodził się 27 grudnia 1908 r. w Urzędowie w powiecie Kraśnik. W latach 1925-30, studiował filozofię i teologię w Seminarium Duchownym w Lublinie. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1931 r. w katedrze lubelskiej. Następnie kontynuował naukę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz w Rzymie, którą zwieńczył doktoratem z teologii moralnej, a następnie habilitacją. Z woli papieża Piusa XII został mianowany 28 marca 1947 r. biskupem koadiutorem w Lublinie. Głównym konsekratorem bp. Golińskiego był późniejszy Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. 29 kwietnia 1951 r. bp Zdzisław Goliński został ordynariuszem diecezji częstochowskiej. Uroczysty ingres do katedry częstochowskiej odbył się 17 czerwca tegoż roku. Mając na uwadze nowe wyzwania duszpasterskie stojące przed Kościołem częstochowskim bp Goliński przeprowadził I Synod Diecezji Częstochowskiej. Odbył się on w dniach 28 i 29 września 1954 r. Wielkim ciosem dla Kościoła częstochowskiego i bp. Golińskiego było zamknięcie przez władze komunistyczne Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w marcu 1953 r. W dniach 11 października - 8 grudnia 1962 r. wziął udział w I Sesji Soboru Watykańskiego II. Zmarł nagle 6 lipca 1963 r.

Tagi:
biskup

Podwójny jubileusz bp. Mariana Dusia

2018-06-20 08:09

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 25/2018, str. III

W archikatedrze warszawskiej bp Marian Duś wraz z kolegami kursowymi świętował 50-lecie kapłaństwa i 80. rocznicę urodzin

Wojciech Łączyński
Kard. Kazimierz Nycz wita się z bp. Marianem Dusiem i bp. Kazimierzem Romaniukiem

Podczas dziękczynnej Eucharystii w archikatedrze warszawskiej homilię wygłosił bp Kazimierz Romaniuk. To on 50 lat temu był wychowawcą w warszawskim seminarium. – Kościół odnosi się życzliwie do celebracji wszelkich rocznic i jubileuszy nie tylko dlatego, że są one okazją do przeprowadzenia specyficznego rachunku sumienia, ale przede wszystkim dlatego, że stwarza to sposobność do dziękowania Bogu. Prawdziwy, rzetelny rachunek sumienia polega głównie na przypomnieniu sobie rozmiarów dobroci Bożej, którą przez czas od urodzenia do jubileuszu byliśmy przez Boga obdarzani. Dlatego wszystkie jubileuszowe obchody to uroczystości dziękczynne. Wszyscy chyba czujemy się szczególnie zadłużonymi wobec Miłosierdzia Bożego – powiedział bp Kazimierz Romaniuk, biskup senior warszawsko-praski. Dodał też, że kapłani Jezusa nie uzyskali swej zaszczytnej misji na zasadzie pochodzenia od określonego przodka, ale są wzięci z ludu. – O tym ludzie trzeba dzisiaj pomyśleć. Chodzi o naszych rodziców, najbliższych, tych wszystkich, których dużo jest pozamykanych, zwłaszcza w żeńskich zgromadzeniach zakonnych, a którzy się modlili o nasze powołania i za nie Bogu dziękowali. Z takich ludzi zostaliśmy wzięci. Kapłani są powołani, aby ludzi podnosić na duchu, aby byli pełniejsi nadziei, gdy się z nimi spotykają i rozstają. Św. Jan Paweł II wiele razy powtarzał, że nie sposób żyć bez nadziei. Obecni złoci jubilaci starali się tak właśnie swoje kapłańskie posłannictwo wypełniać – podkreślił bp Romaniuk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Poznań: koncert jubileuszowy kwartetu Il Divo

2018-06-23 11:21

msz / Poznań (KAI)

Na plenerowej scenie na Ostrowie Tumskim, tuż nad Wartą 22 czerwca wieczorem wystąpił światowej sławy kwartet Il Divo. Koncertu międzynarodowego zespołu, który uświetnił główne obchody jubileuszu 1050-lecia powstania biskupstwa poznańskiego, wysłuchało ok. 15 tys. osób.

Eva Rinaldi/Flickr/pl.wikipedia.org

Artyści specjalizujący się w gatunku muzycznym zwanym classical crossover, znakomicie łącząc operę i muzykę klasyczną i prezentując ją w nieco lżejszym wydaniu, przedstawili standardy muzyki klasycznej, filmowej oraz pop.

Zgromadzona nad Wartą publiczność wysłuchała m.in. arii Tamino z „Czarodziejskiego fletu” Wolfganga Amedeusza Mozarta „Dies Bildnis ist Bezaubernd Schon”, wielkiego przeboju Elvisa Presleya „Love Me Tender” „Where Do I Begin” z filmu „Love Story” czy „Somewhere” z musicalu „West Side Story” Leonarda Bernsteina.

Wśród utworów znalazły się też piosenki „Hello” z repertuaru „Adele” czy Robbiego Williamsa „Angels”.

Występ zespołu Il Divo poprzedził koncert „Śpiewanki Wielkopolskie”, czyli polskich pieśni i piosenek patriotycznych. Wydarzenie, które miało na celu upamiętnienie 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i 100. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, przygotował Teatr Muzyczny w Poznaniu we współpracy z Teatrem Polskim w Poznaniu.

Soliści Teatru Muzycznego Anna Lasota, Barbara Melzer, Dagmara Rybak, Katarzyna Tapek, Łukasz Kocur, Maciej Ogórkiewicz, Maciej Zaruski i Franciszek Trojanowski oraz aktorzy Teatru Polskiego Ewa Szumska i Piotr Kaźmierczak wykonali piosenki i pieśni z okresu Powstania Wielkopolskiego w nowych aranżacjach, jak „Wojenko, wojenko”, „Gdy szedłem raz od Warty” czy „Naprzód poznański pułku pierwszy”. Nie zabrakło też „Marsylianki wielkopolskiej” i „Roty”. Do wspólnego śpiewania została zaproszona też publiczność.

Gościem specjalnym był Jacek Kowalski, poeta, pieśniarz i historyk sztuk.

Artystom towarzyszył Chór Akademicki Uniwersytetu im A. Mickiewicza w Poznaniu oraz orkiestra Teatru Muzycznego pod batutą Piotra Deptucha.

Do oprawy całego przedsięwzięcia została wykorzystana rzeka Warta, po której pływało kilkanaście jednostek ozdobionych biało-czerwone flagami, kotylionami Powstania Wielkopolskiego i lampionami.

Retransmisję koncertu Il Divo będzie można obejrzeć na antenie TVP1 w niedzielę 24 czerwca o godz. 22.20.

Il Divo to kwartet specjalizujący się w gatunku muzycznym zwanym classical crossover, łączącym operę i muzykę klasyczną. Grupę tworzą: hiszpański baryton Carlos Marin, szwajcarski tenor Urs Toni Bühler, amerykański tenor David Miller oraz francuski tenor Sébastien Izambard. W ich repertuarze znajdują się znane i popularne piosenki popowe czy musicalowe w symfoniczno-operowych aranżacjach.

Zespół odnosił sukcesy na najważniejszych scenach świata, sprzedał ponad 30 milionów płyt, które pokryły się złotem i platyną w 33 krajach. Obecnie grupa powraca na trasy koncertowe z zupełnie nowym materiałem. Jest to już ósmy album w dorobku kwartetu.

Organizatorem koncertów były Archidiecezja Poznańska, Prestige MJM, Narodowe Centrum Kultury oraz Teatr Muzyczny w Poznaniu.

Obchody jubileuszowe odbywają się pod hasłem „Poznań. Chrystus i my”. Ich celem jest ukazanie natury i misji Kościoła, lepsze poznanie jego historii i zaangażowanie wiernych w działalność ewangelizacyjną. Biskupstwo poznańskie powstało w 968 r. i do roku 1000 obejmowało całe państwo polskie. Biskup Jordan, ustanowiony przez papieża Jana XIII, zapoczątkował historię polskiej hierarchii kościelnej, a książę Mieszko I zbudował w Poznaniu pierwszą katedrę na ziemiach polskich. Do 1798 r. do biskupstwa poznańskiego należała m.in. Warszawa. W latach 1821-1946 w Poznaniu znajdowała się rezydencja prymasów Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: każda rodzina powinna być sanktuarium życia

2018-06-24 12:34

st (KAI) / Watykan

Ludzkie życie jest i pozostaje tajemnicą, a rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii (Łk 1,57-66.80), czytanego w dzisiejszą uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

Grzegorz Gałązka

Mówiąc o nieoczekiwanym już poczęciu św. Jana Chrzciciela Franciszek podkreślił, że napełniło ono radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie, przekraczało bowiem ludzką logikę i możliwości. „Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię” – zauważył papież.

Zaznaczył, że całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest "radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności". Papież zachęcił do rachunku sumienia: jaka jest moja wiara, czy jest radosna, otwarta na zaskoczenia i czy w duszy pojawiła się wdzięczność.

„Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia” – zakończył swoje rozważanie papież.


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj liturgia zachęca nas do obchodzenia uroczystości Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Jego narodziny to wydarzenie, które rzuca światło na życie jego rodziców, Elżbiety i Zachariasza, ogarniając radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie. Ci podeszli wiekiem rodzice wymarzyli a także przygotowywali ten dzień, ale już się go nie spodziewali: czuli się wykluczeni, upokorzeni, rozczarowani: nie mieli dzieci. W obliczu zapowiedzi narodzin syna (por. Łk 1, 13), Zachariasz pozostał niedowiarkiem, bo prawa naturalne na to nie pozwalały: byli starzy, w podeszłym wieku. Zatem Pan sprawił, że był niemy przez cały okres ciąży (por. w. 20). To znak. Ale Bóg nie jest uzależniony od naszej logiki i naszych ograniczonych ludzkich możliwości. Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię.

A teraz, gdy wydarzenie ma miejsce, gdy Elżbieta i Zachariasz doświadczają, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37), ich radość jest wielka. Dzisiejszy fragment Ewangelii (Łk 1,57-66.80) ogłasza narodziny, a następnie koncentruje się na momencie nadania dziecku imienia. Elżbieta wybiera imię obce tradycji rodzinnej i mówi: „ma otrzymać imię Jan” (w. 60), co oznacza „Bóg okazał łaskę”. I rzeczywiście Jan, darmo dany i już nieoczekiwany dar, będzie świadkiem i zwiastunem Bożej łaski dla ubogich, którzy wyczekują z pokorną wiarą Jego zbawienia. Zachariasz niespodziewanie potwierdza wybór tego imienia, pisząc je na tabliczce – był bowiem niemy - i „natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga” (w. 64). Całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności: ludzie ogarnięci są świętą bojaźnią Bożą i „w całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło” (w. 65). Bracia i siostry, wierny lud zdaje sobie sprawę, że stało się coś wielkiego, chociaż pokornego i ukrytego, i zastanawia się: „Kimże będzie to dziecię?” (w. 66).

Wierny lud Boży jest zdolny do przeżywania wiary z radością, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Ale spójrzmy na tych ludzi, którzy dobrze mówili o tej cudownej rzeczy, o tym cudzie narodzin Jana, i czynili to z radością, byli szczęśliwi, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Patrząc na to, zadajmy sobie pytanie: jaka jest moja wiara? Czy jest to wiara radosna, czy też wiara zawsze taka sama, wiara płaska? Czy mam poczucie zadziwienia, gdy widzę dzieła Pana, kiedy słyszę o ewangelizacji lub życiu jakiegoś świętego, lub kiedy widzę tak wielu ludzi dobrych: czy odczuwam w swoim wnętrzu łaskę, albo też nic w moim sercu się nie porusza? Czy potrafię odczuć pociechę Ducha Świętego, czy też jestem na to zamknięty? Niech każdy z nas postawi sobie pytanie w rachunku sumienia: „Jaka jest moja wiara? Czy jest radosna? Czy jest otwarta na niespodzianki Boga, bo Bóg jest Bogiem niespodzianek? Czy zakosztowałem w duszy poczucia zadziwienia jakie sprawia obecność Boga, tego poczucia wdzięczności?”. Pomyślmy o tych słowach, które są duszą wiary: radości, poczucia zadziwienia, poczucia niespodzianki i wdzięczności.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia, a każde narodziny dziecka niech rozbudzają radość, zadziwienie i wdzięczność.



"Wczoraj w Asunción w Paragwaju została ogłoszona błogosławioną Maria Felicja od Jezusa Eucharystycznego, imię świeckie Maria Felicia Guggiari Echeverría, zakonnica zakonu karmelitanek bosych. Żyła w pierwszej połowie XX wieku, entuzjastycznie przyłączyła się do Akcji Katolickiej i opiekował się starszymi, chorymi i więźniami. To bogate doświadczenie apostolstwa, wspierane przez codzienną Eucharystię, doprowadziło ją do poświęcenia się Panu. Zmarła w wieku 34 lat, z pogodzona ze swoją chorobą. Świadectwo tej młodej błogosławionej jest zaproszeniem dla wszystkich młodych ludzi, zwłaszcza Paragwajczyków, do życia z hojnością, łagodnością i radością. Nazywano ją `Chiquitunga`, tzn. „Maleńka”" - powiedział Franciszek i poprosił aby osobę nowej błogosławionej uczcić brawami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem