Reklama

Papież do młodych w Jerozolimie: nie można być wiecznie wrogami, świat potrzebuje spotykania się

2017-07-06 17:09

kg (KAI/ZENIT/RV) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Nie można żyć wrogo nastawionymi do siebie, świat potrzebuje spotykania się i otwierania się na innych – zaapelował Franciszek w przesłaniu wideo na zakończenie III kongresu „Katedry szkoły”, zorganizowanego przez Papieską Fundację „Scholas Occurentes”. Odbył się on w dniach 2-5 lipca na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie pod hasłem „Między uniwersytetem a szkołą: budując pokój przez kulturę spotkania”.

Wzięło w nim udział 75 młodych ludzi z Izraela, Palestyny i z innych krajów, którzy uczestniczyli wcześniej w podobnych spotkaniach w innych krajach, a także 70 wykładowców z 41 wyższych uczelni z pięciu kontynentów. Na otwarcie wydarzenia przybyli również sekretarz Kongregacji Wychowania Katolickiego abp Antonio V. Zani oraz dziekan korpusu dyplomatycznego i ambasadorzy 8 państw, akredytowani w Izraelu. Obecni byli także rektor uczelni goszczącej kongres prof. Menachem Ben Sasson i przewodniczący „Scholas Occurrentes” José María del Corral.

„W tych dniach my wszyscy, młodzi i dorośli z Izraela, Palestyny i innych części świata, różnych narodowości, wierzeń i rzeczywistości, oddychamy tym samym powietrzem, stąpamy po tej samej ziemi, która jest naszym wspólnym domem” – rozpoczął swe przesłanie w języku hiszpańskim Ojciec Święty. Zaznaczył, że każdy ma własną historię, których jest tyle, ilu ludzi, „ale życie jest jedno”, dlatego chciał on przeżyć z nimi te dni, które oni przeżyli w Jerozolimie, gdyż mimo różnic potrafili osiągnąć jedność. „Nikt was tego nie nauczył, wy to przeżyliście” – podkreślił papież.

Zwrócił uwagę, że „nikt z nas nie jest przeciwny spotkaniu” z innymi, które rodzi się z otwarcia na innych, wszyscy to akceptują, dlatego, „gdy się spotykamy, powstaje wrażenie, jakby rosła w nas dusza” i trzeba się z tego cieszyć. „Rodzi się w nas uczucie, skierowane do wszystkich i mimo wszystko, a jest nim wdzięczność” – dodał mówca.

Reklama

Wyjaśnił, że w idei „Scholas Occurrentes” chodzi o takie wychowanie, „które otwiera nas na to, co nieznane, która prowadzi nas do tego miejsca, w którym jeszcze nie rozdzieliły się wody, która jest wolna od uprzedzeń, to znaczy od blokujących nas wstępnych osądów, aby następnie marzyć i szukać nowych dróg”. Dorośli nie mogą pozbawiać swych dzieci i młodzieży zdolności marzenia, zabawy, „która w pewnym stopniu jest snem po przebudzeniu” - tłumaczył papież. Zauważył, że to spotkanie nauczyło nas, iż „naszym obowiązkiem jest słuchanie dzieci i tworzenie kontekstu nadziei, aby marzenia te wzrastały i aby je podzielano”. Marzenie, które jest dzielone z innymi, staje się utopią narodu, możliwością tworzenia nowego świata do życia – oświadczył Franciszek.

Podkreślił, że „najgorszą udręką jest żyć jak wrogowie. A ten świat tak bardzo potrzebuje wychodzenia na spotkanie”. Ten świat, który boi się odmienności, który – kierując się tym strachem – buduje nieraz mury, co prowadzi do najstraszniejszego koszmaru, czyli życia jako wrogowie – przestrzegł Ojciec Święty.

Na zakończenie podziękował młodym z Izraela, Palestyny i zaproszonym gościom z innych krajów "za pobudzanie siebie i innych do marzeń, do szukania poczucia sensu, tworzenia, dziękowania, świętowania, podnoszenia umysłu, rąk i serca, aby urzeczywistniać kulturę spotkania”. Dodał, że nie jest przypadkiem, iż wydarzenie to, w wielkim stopniu naznaczone dialogiem między chrześcijaństwem, judaizmem i islamem, było bogate w różne gesty symboliczne, z których ostatnim na zakończenie było zasadzenie drzewka oliwnego „właśnie jako symbolu spotkania religii”.

Fundacja “Scholas Occurrentes” jest światową siecią szkół, których celem jest szerzenie kultury spotkania na drodze wymiany między nimi i wzajemnego wzbogacania programów nauczania. Formalnie utworzono ją w sierpniu 2013 w Watykanie na życzenie papieża Franciszka, który jeszcze jako arcybiskup Buenos Aires współtworzył na początku XXI wieku programy „Szkoła Sąsiadów” i "Szkoły Siostrzane”. Chodziło w nich o to, aby idee braterstwa i spotkania szerzyć przez szkołę, sport i solidarność. Pierwsze szkoły wpisali na listę sieci znani piłkarze Argentyńczyk Lionel Messi i Włoch Gianluigi Buffon 13 sierpnia 2013 w siedzibie Papieskiej Akademii Nauk.

Stolica Apostolska uznała kanonicznie Fundację 19 marca 2014, a od sierpnia 2015 podlega ona Kongregacji Wychowania Katolickiego. Kierownictwo Fundacji tworzy triumwirat, w którego skład wchodzą dyrektorzy: "Szkół" - prof. José María del Corral i Fundacji - Enrique Palmeyro oraz kanclerz Papieskiej Akademii Nauk bp Marcel Sánchez Sorondo.

Tagi:
Franciszek

Franciszek pozdrowił wspólnotę Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

2018-04-25 11:49

st (KAI) / Watykan

Szczególne pozdrowienia dla obchodzącej 100 lecie istnienia wspólnoty Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego skierował Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej, pozdrawiając Polaków.

Włodzimierz Rędzioch

Oto słowa papieża:

Witam polskich pielgrzymów. W sposób szczególny pozdrawiam Arcybiskupa Lublina, Kolegium Rektorów, Profesorów i Studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którzy przybyli tu z okazji 100-lecia jego założenia i 70-lecia duszpasterstwa akademickiego przy uczelni. Wraz z wami dziękuję Panu za każde dobro duchowe, jakie zrodziło się w waszej wspólnocie uniwersyteckiej w tym stuleciu. Zachęcam was, abyście kontynuowali dobrą tradycję poszukiwania więzi łączących wiarę i rozum, a równocześnie, byście odkrywali nowe metody zgłębiania nauk humanistycznych i przyrodniczych, aby coraz lepiej odpowiadać na wyzwania, jakie współczesny świat stawia przed człowiekiem i społecznościami. Niech wam towarzyszy wasz profesor Karol Wojtyła – św. Jan Paweł II! Wam i wszystkim pielgrzymom tu obecnym z serca błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Papieską audiencję streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Ojciec Święty kontynuuje swoją refleksję nad Chrztem, który – jak czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego – jest „w szczególny sposób «sakramentem wiary», ponieważ jest sakramentalnym wejściem w życie wiary” (n. 1236). W liturgii chrztu, litania do wszystkich świętych, modlitwa egzorcyzmu i namaszczenie olejem katechumenów, od czasów starożytnych przypominają, że modlitwa Kościoła wspiera katechumenów w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im wyzwolić się spod władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski. Kościół prosi o uwolnienie ich od wszystkiego, co oddziela od Chrystusa i przeszkadza w wewnętrznym zjednoczeniu z Nim. Także dla dzieci prosimy Boga o uwolnienie od grzechu pierworodnego i uświęcenie ich jako mieszkania Ducha Świętego (por. Obrzęd Chrztu Dzieci, n. 56). Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje „do walki ze złym duchem”. W tej walce nie jesteśmy sami. Kościół modli się, abyśmy nie ulegli zasadzkom zła, ale pokonali je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, możemy z wiarą powtarzać słowa świętego Pawła: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).

W dzisiejszej audiencji udział wzięli m. in. abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, Rektor, studenci i Pracownicy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz Akademickie Stowarzyszenie im. bł. Pier Giorgio Frassati "Frassatianum"; pielgrzymi z Parafii Wniebowzięcia NMP Głoska (diecezja wrocławska); z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, z Wrocławia; parafii św. Mikołaja w Elblągu; Młodzież z VI Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II w Legnicy oraz Katolickiego Liceum i Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Legnicy; Zespół Szkół Ekonomicznych z Nysy; Zespół Szkół Rolniczych z Prudnika Członkowie Grup Modlitwy Św. Ojca Pio z Diecezji Bielsko-Żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prezydent Duda: Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!

2018-04-25 11:55

lk / Warszawa (KAI)

Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie cierpiącego na poważne uszkodzenie mózgu 2-letniego Alfie Evansa, którego brytyjscy lekarze chcą odłączyć od aparatury podtrzymującej oddychanie. "Alfie Evans musi zostać ocalony, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał po angielsku na Twitterze prezydent Duda.

Catholic News Agency
Alfi Evans

"Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

W nocy z poniedziałku na wtorek, na mocy wcześniejszej decyzji sądu, chłopcu przebywającemu w szpitalu dziecięcym w Liverpoolu odłączono maszynę umożliwiającą oddychanie. Przez dziewięć godzin Alfie Evans oddychał samodzielnie. Potem, jak ogłosili rodzice dziecka, zapewniono mu ponownie tlen. Chłopiec dostaje też wodę.

Dwulatek od urodzenia cierpi na niezdiagnozowaną chorobę układu nerwowego. Lekarze określają jego stan jako wegetatywny i od wielu miesięcy niezmiennie pogarszający się.

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze, które przyznały Alfiemu włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury.

Rodzice Alfiego Evansa poinformowali przez swojego adwokata, że złożyli odwołanie od decyzji sądu. Jeszcze w środę po południu ma się odbyć przesłuchanie w sądzie apelacyjnym.

Wczoraj sędzia zapytał o opinię przedstawicieli szpitala dziecięcego Alder Hey w Liverpoolu, gdzie leży Alfie, z prośbą, by rozważyli, czy można przetransportować chłopca do jego domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem