Reklama

Wiedeń: ołtarzyk króla Jana III Sobieskiego na wystawie poświęconej polskiemu królowi

2017-06-29 11:22

rm / Wiedeń / KAI

Jan Matejko – "Sobieski pod Wiedniem" (984 cm x 458 cm)

Wykonany ze złota i kryształu polowy ołtarzyk, który król Jan III Sobieski ofiarował sanktuarium maryjnemu w Studziannie w powiecie opoczyńskim, będzie można oglądać od 7 lipca do 1 listopada na wystawie w wiedeńskim Belwederze. Ekspozycja nosi tytuł: "Jan III Sobieski – polski król w Wiedniu".

Polowy ołtarzyk pochodzi z Muzeum im. ks. Jana Zbąskiego, które od kilku lat działa w sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w Studziannie. Miejscem tym opiekują się księża filipini. - Wśród wielu przedmiotów, w muzeum znajdą się między innymi dary króla Jana III Sobieskiego: kryształowo-złoty ołtarzyk polowy oraz dywan, przechowywany obecnie w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu. Ołtarzyk wypożyczyliśmy na wystawę w Wiedniu - poinformował ks. Jerzy Cedrowski, kustosz sanktuarium.

W muzeum prezentowane są też wota, do tej pory nie udostępniane wiernym. Muzeum mieści się przy klasztorze, w pomieszczeniu w pełni przystosowanym do tego celu. Wystawa poświęcona Królowi Janowi III Sobieskiemu (1629–1696) jest organizowana przez Belweder w Wiedniu we współpracy z Zamkiem Królewskim na Wawelu, Zamkiem Królewskim w Warszawie, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie oraz Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.

Tagi:
wystawa Król Sobieski

W drodze na Kahlenberg

2018-02-14 11:09

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 7/2018, str. IV

Nie ulega wątpliwości, że Jan III Sobieski to był ostatni król Polski, za czasów którego mieliśmy takie zwycięstwa. Król, który podkreślał, że dobro ojczyzny jest najwyższym prawem i dla niego tak właśnie było – przekonywał prof. Piotr Franaszek z UJ, przybliżając postać zwycięzcy spod Wiednia

Maria Fortuna-Sudor
Jan III Sobieski i królowa Marysieńka w drodze do sali reprezentacyjnej hotelu

Wykład był częścią krakowskich uroczystości inaugurujących obchody 335. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej. Wydarzenie, zorganizowane przez Komitet Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego w Wiedniu na Kahlenbergu, rozpoczęło się w Krakowie, na placu przy bazylice Mariackiej. Na uroczystość przybyli m.in. zaangażowani w realizację projektu; darczyńcy i sponsorzy pomnika Jana III Sobieskiego oraz przedstawiciele organizacji i instytucji, które przystąpiły do Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 335. Wiktorii Wiedeńskiej.

Dzieło

Uroczystość rozpoczęto wspólną modlitwą, którą poprowadził ks. prof. Jacek Urban. – W święto Matki Bożej Gromnicznej gromadzimy się przed kościołem Mariackim, żeby polecić Maryi ten jubileuszowy rok, wszystkie te prace, które są niezbędne, abyśmy 12 września mogli świętować uroczystość odsłonięcia i poświęcenia pomnika króla Jana III Sobieskiego – mówił kapłan, zapowiadając finał rozpoczętych przy bazylice wydarzeń. I apelował: – Polećmy się Matce Bożej! Polećmy Matce Bożej króla Jana III Sobieskiego w rocznicę jego koronacji. Maryjo, nie opuszczaj nas, Maryjo, prowadź nas do ukończenia dzieła dzisiaj rozpoczętego!

W atmosferę II połowy XVII wieku wprowadziła i uczestników, i obserwatorów inscenizacja w wykonaniu młodzieży z II LO im. Króla Jana III Sobieskiego oraz aktorów Teatru Starego w Krakowie. Zespół zaprezentował rekonstrukcję koronacji Jana III Sobieskiego, która odbyła się 2 lutego 1676 r. w katedrze wawelskiej. Tym razem król Jan III Sobieski (w tej roli wystąpił aktor Teatru Starego – Rafał Jędrzejczyk) wspólnie z żoną Marysieńką zajechali pod kościół Mariacki karocą. Tu czekali na nich dworzanie oraz turyści zainteresowani barwnym widowiskiem.

Koronacja

W asyście dwórek i dworzan (w tej drugiej roli wystąpili przedstawiciele Bractwa Kurkowego) karoca królewska przejechała ul. Floriańską i Basztową, po czym zatrzymała się przed hotelem Europejskim, gdzie w sali reprezentacyjnej odtworzono ceremoniał koronacji Jana Sobieskiego na króla Rzeczypospolitej.

Następnie postać władcy i jego wpływ na losy Rzeczypospolitej przybliżył prof. Piotr Franaszek. – Mówimy o królu elekcyjnym, a więc pochodzącym z wyboru, o czym państwo doskonale wiedzą – zauważał wykładowca i kontynuował: – Elekcja odbyła się 21 maja 1674 r., a koronacja – 2 lutego 1676 r. Wydawałoby się, że król w momencie, kiedy został wybrany, będzie chciał jak najszybciej nałożyć koronę. Tymczasem Sobieski powiedział: „Poczekajmy, są ważniejsze sprawy w Rzeczypospolitej niż moja korona na głowie”. Odnosząc się do decyzji elekcyjnego króla, wykładowca wyjaśniał: – Jan III Sobieski rozumiał, że najpierw trzeba załatwić sprawy pilniejsze dla ojczyzny. Zaznaczył, że Sobieski był świetnym, zwycięskim wodzem, ale też doskonałym politykiem realizującym swój program.

Uczestnicząca w uroczystości wicemarszałek Senatu RP Maria Koc z uznaniem mówiła o wydarzeniu. Nawiązując do bohatera, zauważała, że właśnie takimi postaciami powinniśmy się chwalić i je przypominać. I dodawała: – Jan III Sobieski to postać wybitna. To „Lew Lechistanu”, obrońca świętej wiary, chrześcijaństwa, Europy. Przecież gdyby nie król Sobieski, zapewne historia naszego kontynentu wyglądałaby inaczej.

Pomnik

Pani senator wyraziła również podziw dla powstającego pomnika, który upamiętni na Kahlenbergu zwycięstwo polskiej armii w 1683 r. Zauważyła, że wiele prac już zostało wykonanych; jest przygotowana działka, postument, tablica informująca o powstającym pomniku. Podkreślała: – To jest historyczne miejsce, a państwo, jako organizatorzy, dokonaliście wielkich rzeczy!

O idei pomnika, który powstaje w pracowni prof. Czesława Dźwigaja (makietę można było obejrzeć w czasie uroczystości), mówił przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Króla Jana III Sobieskiego na Kahlenbergu. Piotr Zapart poinformował, że patronat nad wydarzeniem objął premier RP Mateusz Morawiecki. I przekonywał: – Nasza Rzeczpospolita była architektem tożsamości współczesnej Europy. Zawsze powtarzam, że historia, którą stworzyli nasi przodkowie, kiedy byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa, te wielkie zwycięstwa zasługują na przypomnienie i upowszechnienie. Mamy bohaterów, których powinniśmy pokazywać. W tym gronie jest Sobieski. I już dzisiaj ogłaszam rozpoczęcie obchodów 335. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej. Myślę, że 12 września spotkamy się w Kahlenbergu, gdzie odsłonimy pomnik króla Jana III Sobieskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rocznica objawienia obrazu „Jezu, ufam Tobie”

2018-02-22 12:14

Agnieszka Bugała

S. Faustyna przyjeżdża do domu w Płocku w maju, lub w czerwcu 1930 r. Rok później 22 lutego 1931r. widzi Pana Jezusa i notuje w „Dzienniczku”:

pl.wikipedia.org
Eugeniusz Kazimirowski, Jezu ufam Tobie, 1934


„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (…) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Ale dopiero 2 stycznia 1934r. w Wilnie rozpoczyna się malowanie obrazu wg instrukcji przekazanej Świętej przez samego Jezusa. W tym dniu s. Faustyna pierwszy raz udaje się do malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który ma malować obraz Miłosierdzia Bożego. W czerwcu, gdy obraz jest ukończony, Siostra Faustyna płacze, że Pan Jezus nie jest tak piękny, jak Go widziała…

Dziś, 22 lutego 2018 r. mija 87 lat od chwili, gdy Pan Jezus poprosił s. Faustynę o namalowanie obrazu. Wiele kościołów szczególnie dziś zaprasza na Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bp Florczyk: Igrzyska mają coś z religii, coś z Boga

2018-02-22 16:51

dziar / Kielce (KAI)

Igrzyska są świętem, bo mają coś z religii, coś z Boga – mówi KAI bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców. Wspiera on duchowo sportowców, towarzysząc im podczas XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, które trwają od 9 do 25 lutego.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Na to „wyjątkowe święto, jakimi są Igrzyska”, jak podkreśla kielecki biskup pomocniczy, składają się współzawodnictwo, szlachetność, wzajemny szacunek, pokój, radość i inne wartości. Wśród całego systemu wartości trzeba zauważyć ważną rolę religii i wiary.

- Igrzyska są świętem, bo mają coś z religii, coś z Boga - zauważa bp Florczyk i wyjaśnia, że „już sam początek Igrzysk – zapalenie ognia olimpijskiego – odwołuje się do pierwiastka boskiego. Jest to święty ogień, którego się strzeże jak największej świętości. Igrzyska odbywają się na ziemi, ale przed obliczem Boga. Taka była koncepcja pierwszych igrzysk. Wymiar religijny i duchowy jest obecny w toku całych Igrzysk. To jest ten duch sportu, o którym często mówimy, i który czyni sport wielką wartością dla poszczególnego człowieka i społeczności”.

Podkreśla także dobre przygotowanie logistyczne w Pjongczangu dla kultu religijnego, odbywania modlitwy, wspólnotowych spotkań. - W każdej wiosce olimpijskiej są miejsca przygotowane na modlitwę przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a są to specjalnie wyposażone pomieszczenia dostosowane do wspólnej modlitwy lub rozważania Pisma Świętego, co najczęściej praktykują protestanci. W Pjongczangu jest kilka takich pomieszczeń. MKOl dba o to, aby podczas Igrzysk uwzględnić potrzeby duchowe sportowców. Poszczególne ekipy przyjeżdżają ze swoimi duszpasterzami, kapelanami reprezentacji narodowych. U nas taka praktyka rozpoczęła się po 2004 r. Zadaniem duszpasterza jest troska o godność sportowca i sportu - zaznacza hierarcha.

Podkreśla także, że celem nie jest sam sukces, sukces za wszelką cenę. - Sport to cały wymiar etyczny, to budowanie siły ducha i ciała. To jest ta nierozłączna jedność. To jest złe, że koncentrujemy się na sprawności i sile fizycznej, zapominając o sprawności duszy – zauważa bp Florczyk, podając przykład wykluczenia rosyjskich zawodników z Igrzysk, czy załamania wewnętrzne wśród niektórych sportowców.

- W tym święcie sportu, jakimi są igrzyska, chodzi o harmonię, o sprawność duszy i ciała, to jest jedność. Taką jednością, całością, jest przecież człowiek. Jeśli zaniedba się jeden z elementów, rodzi się poważny problem. Chrześcijaństwo strzeże ducha sportu, strzegąc wartości duchowych – stwierdza delegat KEP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem