Reklama

Franciszek do nowych kardynałów: Nie stawajcie się „książętami” Kościoła

2017-06-28 16:41

tłum. st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Aby nie stawali się „książętami” Kościoła, wezwał Franciszek nowych kardynałów 28 czerwca podczas konsystorza w Watykanie, na którym wręczył oznaki godności kardynalskiej pięciu hierarchom z Mali, Hiszpanii, Szwecji. Laosu i Salwadoru. Papież wezwał nowych purpuratów by stanowczo naśladowali Jezusa, patrzyli na rzeczywistość, i nie dali się odwieść przez inne sprawy oraz perspektywy.

Oto polski tekst papieskiej homilii:

„Jezus wyprzedzał ich”. Taki jesz obraz, który pochodzi z usłyszanej przez nas Ewangelii (Mk 10,32-45) i stanowi tło także w dokonywanym przez nas akcie: konsystorzu dla ustanowienia nowych kardynałów.

Jezus stanowczo idzie w kierunku Jerozolimy. Dobrze wie, co go czeka i mówił o tym kilkakrotnie swoim uczniom. Ale między sercem Jezusa a sercami uczniów istnieje dystans, który może wypełnić jednie Duch Święty. Jezus o tym wie; dlatego jest wobec nich cierpliwy, mówi im otwarci, a przede wszystkim ich wyprzedza, idzie przed nimi.

Reklama

Podczas drogi sami uczniowie odwodzeni są interesami sprzecznymi z „nastawieniem” Jezusa, Jego wolą, która jest całkowicie zgodna z wolą Ojca. Usłyszeliśmy na przykład, że dwaj bracia Jakub i Jan pomyśleli o tym, jak wspaniale byłoby siedzieć po prawej i po lewej stronie króla Izraela (por. w. 37). Nie patrzą na rzeczywistość! Sądzą, że widzą a nie widzą, że wiedzą, a nie wiedzą, że rozumieją lepiej niż inni a nie rozumieją...

Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna: to ta, którą Jezus ma na myśli i która kieruje Jego krokami. Rzeczywistością jest krzyż oraz grzech świata. On przyszedł, aby wziąć go na siebie i wykorzenić z ziemi mężczyzn i kobiet. Rzeczywistością są niewinni, którzy cierpią i umierają z powodu wojen i terroryzmu; to niewolnictwo, które nieustannie zaprzecza godności, także w epoce praw człowieka; rzeczywistością są obozy dla uchodźców, które czasami bardziej przypominają piekło niż czyściec; rzeczywistością jest systematyczne odrzucanie wszystkiego, co już nie jest potrzebne, w tym osoby ludzkiej.

To widzi Jezus, idąc w kierunku Jerozolimy. Podczas swojego życia publicznego ukazał On czułość Ojca, uzdrawiając wszystkich, którzy podlegali władzy Złego (por. Dz 10,38). Teraz wie, że nadeszła chwila, by iść do głębi, aby wyrwać korzeń zła i dlatego stanowczo idzie w kierunku krzyża.

My też, bracia i siostry, z Jezusem idziemy tą drogą. Zwracam się zwłaszcza do was, najmilsi nowi kardynałowie. Jezus „idzie przed wami” i prosi, abyście Go stanowczo naśladowali, idąc Jego drogą. Wzywa was, abyście patrzyli na rzeczywistość, abyście nie dali się odwieść przez inne sprawy, inne perspektywy. Nie powołał was, abyście się stawali „książętami” Kościoła, abyście zasiedli po Jego „prawej lub lewej stronie”. Wzywa was, abyście służyli tak jak On i z Nim. Służyli Ojcu i braciom. Wzywa was do stawienia czoła grzechowi świata i jego konsekwencjom we współczesnej ludzkości z taką postawą jak On. Idąc za Nim, także wy będziecie wyprzedzali święty lud Boży, koncentrując wasze spojrzenie na krzyżu i zmartwychwstaniu Pana.

A zatem, za wstawiennictwem Matki-Dziewicy, z wiarą przyzywajmy Ducha Świętego, aby wypełnił wszelki dystans naszymi sercami a sercem Chrystusa, a całe nasze życie stawało się służbą Bogu i bliźnim.

Tagi:
kardynałowie Franciszek konsystorz

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Niedziela" odnaleziona we Wrocławiu

2018-02-22 14:58

Agnieszka Bugała


Znalezione we Wrocławiu roczniki "Niedzieli"

W Centrum Technologii Audiowizualnych (b. Wytwórnia Filmów Fabularnych) we Wrocławiu znaleziono oryginalnie oprawione roczniki Tygodnika Katolickiego „Niedziela” z 1934r. Dyrektor Centrum Robert Banasiak jutro opowie nam historię tego cennego znaleziska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem