Reklama

Kard. Farrell w Gnieźnie o zadaniach i wyzwaniach duszpasterstwa rodzin

2017-06-20 13:57

bgk / Gniezno / KAI

Eliza Bartkiewicz/BP KEP
Kard. Kevin Farrell

O przygotowaniu młodych do małżeństwa jako jednym z najważniejszych zadań stojących przed duszpasterstwem rodzin, mówił 20 czerwca w Gnieźnie kard. Kevin Joseph Farrell. Wykład szefa watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia rozpoczął drugi dzień trwającego w Gnieźnie Krajowego Forum Inicjatyw na rzecz Małżeństwa i Rodziny. W spotkaniu biorą udział duszpasterze rodzin, doradcy życia rodzinnego, przedstawiciele ruchów i wspólnot o charyzmacie rodzinnym, stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje działające na rzecz małżeństwa, rodziny i życia. Obecny jest także bp Jan Wątroba przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny.

W prelekcji wygłoszonej podczas trwającego od poniedziałku w Gnieźnie Krajowego Forum Inicjatyw na rzecz Małżeństwa i Rodziny, purpurat wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę obecności i aktywności świeckich w trosce i działaniach podejmowanych przez Kościół na rzecz małżeństwa i rodziny.

„Gdybyśmy nie słuchali małżeństw, nie angażowali osób świeckich, groziłoby nam niebezpieczeństwo, że nasza nauka będzie oderwana od rzeczywistości, będzie tylko teoretyzowaniem” – mówił kard. Farrell, przypominając, że konieczność większego zaangażowania laikatu podkreślał już Sobór Watykański II, a teraz, w sposób szczególny akcentuje to w adhortacji "Amoris laetitia" papież Franciszek.

Kontynuując ten wątek szef watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia wskazał, że obok świadectwa codziennego życia, bezpośredniej pomocy młodym przygotowującym się do małżeństwa, a także małżeństwom na różnych etapach życia, osoby świeckie, a przede wszystkim sami małżonkowie, wezwani są także do współpracy z duchownymi w tworzeniu i wdrażaniu programów, których adresatem i jednocześnie podmiotem jest rodzina.

Reklama

„Kościół może przygotować takie programy tylko obserwując życie rodzin, korzystając z ich doświadczeń. Bez tego będą one oderwane od rzeczywistości” – podkreślił prelegent, powtarzając, że aby uniknąć „abstrakcyjnego i arbitrażowego myślenia” duchowni muszą skupić się na rzeczywistości i ściśle współpracować ze świeckimi. Jak dodał, cenne są tu przede wszystkim wszelkie działania i programy przygotowywane lokalnie, na szczeblu diecezjalnym, bo one dotyczą konkretnych sytuacji, konkretnej rzeczywistości i konkretnych rodzin, także konkretnych niebezpieczeństw i wyzwań.

Inspiracją do podejmowania tych działań jest zdaniem duchownego adhortacja "Amoris laetitia", a szczególnie jej pierwszych siedem rozdziałów.

„Bardzo ważne, abyśmy przeczytali ten dokument. Jestem zdumiony ilością pytań, które otrzymuję na jego temat od osób, które prawdopodobnie nigdy go nie przeczytały” – przyznał.

Prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, zwrócił również uwagę na konieczność i wagę właściwego i dostosowanego do współczesnych wyzwań przygotowania młodych do sakramentu małżeństwa.

"W tej kwestii zaczynamy od zera, ale nie dlatego, że dotąd takich programów nie było, albo że były złe, ale dlatego, że stoimy dziś przed nowymi, trudnymi wyzwaniami, których przed dwudziestu, trzydziestu laty nie było. I w tej dziedzinie nie do przecenienia jest tu rola świeckich, zwłaszcza małżonków" - stwierdził.

Kard. Farrell rozważał również temat małżeństw mieszanych, których ze względu na globalizację i łatwość przemieszczania się jest coraz więcej. Zdaniem kapłana te osoby Kościół powinien otoczyć szczególną troską.

„Szczególnie w kontekście biedy, migracji, konfliktów te wyzwania musimy wziąć pod uwagę tworząc wspomniane programy” – mówił kard. Farell. Dodał, że troska ta nie powinna ominąć także osób samotnych, odrzuconych, doświadczających izolacji, także na skutek porzucenia przez własną rodzinę, czego dziś doświadcza wiele osób starszych.

Odpowiadając na jedno z pytań z sali, o sposoby towarzyszenia osobom borykającym się z trudnościami, mającym np. nieuregulowaną sytuację małżeńską, kard. Farell przypomniał, że Kościół nie jest miejscem bez grzeszników, ale jest Kościołem grzeszników. „Nie możemy być bierni wobec grzechu, ale nie możemy też potępiać człowieka. Jesteśmy po to, aby pokazywać ludziom łaskę Boga” – dodał purpurat.

W części praktycznej uczestnicy w trzech grupach tematycznych pochylili się nad tematami formacji i towarzyszenia młodym w drodze do małżeństwa, towarzyszenia małżeństwom i rodzinom na drodze wzrostu duchowego oraz rozeznawania i towarzyszenia osobom po rozpadzie małżeństwa sakramentalnego. Na zakończenie przyjęte zostanie wspólne przesłanie.

Forum zakończy Msza św. pod przewodnictwem prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka i z homilią bp. Jana Wątroby.

Tagi:
rodzina Gniezno

Gniezno: Prymas konsekrował kościół pw. Matki Bożej Fatimskiej i św. Jana Pawła II

2018-06-17 14:12

bgk / Gniezno (KAI)

Prymas Polski abp Wojciech Polak dokonał w niedzielę uroczystego poświęcenia nowo wybudowanego kościoła Matki Bożej Fatimskiej i św. Jana Pawła II w Gnieźnie. Jest to pierwsza świątynia pod tym wezwaniem w archidiecezji gnieźnieńskiej.

Piotr Drzewiecki

Uroczystość zgromadziła licznych parafian, darczyńców i gości. Wspólnie z metropolitą gnieźnieńskim Eucharystię celebrowali m.in.: abp senior Józef Kowalczyk, generał michalitów ks. Dariusz Wilk CSMA, gnieźnieńscy kapłani, byli proboszczowie parafii oraz jej obecny duszpasterz ks. Krzysztof Stanula SCMA. Obecna była także s. Natanaela Bednarczyk, przełożona zgromadzenia michalitek wraz z siostrami.

W homilii metropolita gnieźnieński wyraził radość, że po latach pracy i starań gnieźnieńska parafia administrowana przez księży michalitów cieszyć się może nowym kościołem. Nie jest on jednak – jak przypomniał – jedynie budynkiem uczynionym z kamienia. Jest znakiem Kościoła żyjącego, znakiem świątyni duchowej, będącej wspólnotą ludzi, w których i przez których działa Bóg.

To działanie – tłumaczył abp Polak – nie musi być i nie będzie często spektakularne. Nie będzie dokonywać się z jakąś niespotykaną mocą i ujawniać w huku gromów z jasnego nieba. Przeciwnie. Będzie jak małe ziarno gorczycy z czytanej tego dnia Ewangelii, po ludzku niewielkie i pozornie nieistotne, tak jednak pełne życia, że rozrośnie się w wielkie drzewo.

Prymas przypomniał również, że Bóg działa i przemienia nasze serca przez Słowo Boże, którego symbolem w języku Ewangelii jest wspomniane ziarno gorczycy. Musimy jednak to słowo przyjąć i cierpliwie czekać na jego owoce, wierząc, że sprawia w nas wzrost i daje nam życie.

„Czy jesteśmy gotowi przyjąć Słowo Boże i zaufać, że właśnie ono da nam życie, rodzić będzie Boże życie w nas? Czy może wciąż szukamy innych dróg wzrostu? Szukamy ich, bo w porównaniu z tą wskazaną nam w ewangelijnej przypowieści, wydają się pewniejsze, szybsze, po ludzku bardziej zrozumiałe i oczekiwane?” – pytał abp Polak.

„Czy jesteśmy gotowi – mówił dalej – być członkiem wspólnoty, w której tak naprawdę nie o nasze własne możliwości chodzi, nie o nasze własne miejsce i znacznie, ale o moc Bożej miłości? Czy gotowi jesteśmy właśnie z nią zaryzykować?” – pytał jeszcze raz Prymas dodając, że jeśli tak właśnie żyjemy, działa przez nas moc Chrystusa i przemienia to, co małe i skromne w rzeczywistość, która „wstrząsa i przemienia nasz świat i żyjącego w nim człowieka”.

Obrzęd konsekracji rozpoczął się po homilii odśpiewaniem Litanii do Wszystkich Świętych, po której Prymas odmówił modlitwę poświęcenia i namaścił krzyżmem świętym ołtarz. Namaszczone zostały także ściany kościoła. Następnie zapalono kadzidło, którym okadzono wiernych oraz świece, które stanęły na przykrytym już obrusem ołtarzu.

Księża michalici objęli parafię pw. bł. Michała Kozala w Gnieźnie przed sześciu laty m.in. z zadaniem wybudowania dla wspólnoty nowego kościoła. Rok później poświęcono plac, na którym wkrótce zaczęto wznosić świątynię. Wierni czekali na to ćwierć wieku. Parafia erygowana została bowiem 1 stycznia 1988 roku. Od początku Msze św. sprawowane były w kaplicy znajdującego się na terenie parafii Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych, a od 2011 roku w kaplicy w centrum parafialnym.

W maju 2017 roku w nowo wybudowanym i jeszcze nie wykończonym kościele pierwszą Msze św. odprawił abp senior Józef Kowalczyk. Miało wówczas również miejsce uroczyste odczytanie i podpisanie aktu erekcyjnego, który umieszczono w metalowej puszce i wraz z kamieniem węgielnym i kamieniem z Dachau zamurowano w ścianie kościoła. Od tego momentu w kościele odbywały się już nabożeństwa.

Poświęcona świątynia jest pierwszą w archidiecezji gnieźnieńskiej dedykowaną Matce Bożej Fatimskiej i św. Janowi Pawłowi II. Jej poświęcenie – jak mówił w czasie uroczystości Prymas – jest szczególnym dziękczynieniem Bogu za 100-lecie fatimskich objawień i za wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, którego 40. rocznica przypada w tym roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Miłość do dzieci a stawianie wymagań

2018-06-21 09:06

Salve TV/Ks. Marek Dziewiecki

W drugiej części "O miłości naprawdę" ks. Marek Dziewiecki, psycholog, duszpasterz i rekolekcjonista porusza kwestie powołania do małżeństwa, rodziny i wyjaśnia, czy istnieje powołanie do bycia singlem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem